Pogrzeb

10.08.05, 10:38
Akt I
Dwie dziewczyny,chodziły do jednej klasy w liceum (teraz są rok po maturze).
Nie były jakimiś super przyjaciółkami, ale też nie nienawidziły sie. Były
wobec siebie neutralne, z lekkimi wskazaniami na plus.
Akt II
Umiera matka jednej z tych dziewczyn. Druga w tym czasie przebywa w Zakopanem
z rodzicami na wakacjach. Przyjazd na pogrzeb wymagałby od niej skrócenia
pobytu o jeden dzień. Jednak ona nie przyjedzie.
I teraz pytanie: czy powinna?
To że nie może przyjechać sama z powodu braku kasy odpada, na biednego nie
trafiło.
To że za późno sie dowiedziała, też odpada, wiedziała wystarczająco wcześnie.
Na pogrzebie bedą wszyscy ze starej klasy, którzy mogą być (ci, którzy siedzą
w stanach czy w UK to rozumiem,raczej nie mogą wrócic), nawet osoby, które
sie z tą biedną dziewczyną nie za bardzo przyjaźniły.
Jak myślicie? Czy powinna skrócić swoje wakacje? Normalnie miała wrócić w
dzień pogrzebu i nie zdążyłaby. więc jest to kwestia jednego dnia.
Jakie jest wasze zdanie?
    • Gość: fikumiku Re: Pogrzeb IP: *.crowley.pl 10.08.05, 11:08
      Trochę przebrzmiewa mi z tego postu żal, pretensja, tak, jakbyś to Ty była ową
      córką, której zmarła matka.
      Wg mnie, jeżeli ta koleżanka (ta w Zakopcu) nie bywała u tamtej w domu, nie
      znała tej matki to nie ma obowiązku być na pogrzebie. I tak naprawdę to
      niezależnie od tego czy jest w Zakopanym czy na miejscu.
      • tingel-tangel Re: Pogrzeb 10.08.05, 11:15
        Gdy jeszcze chodziłęm do liceum miałem taką oto sytuację - zmarła bibliotekarka,
        a na jej pogrzeb przyszły tylko 3 osoby z naszej klasy. Wychowawczyni nie kryła
        oburzenia. A ja na to odpowiedziałem, że nigdy nie byłem w szkolnej bibliotece i
        nigdy tej pani osobiście nie spotkałem, a na pogrzeby chodzić nie lubię, bo to
        nudne i smętne (w końscu jak twierdzi prof. Miodek słowo "cmentarz" wywodzi się
        od słowa "smętny"). Wtedy wpadła w taką złość, że aż nic nie była w stanie
        powiedzieć, ale większość uczniów przyznała mi rację.
        • Gość: agawa Re: Pogrzeb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 11:54
          Jeśli nie bywała u koleżanki w jej domu, nie znała jej matki osobiście - to nie
          musiała. Natomiast miło by było z jej strony, gdyby po powrocie koleżankę
          odwiedziła, złożyła tzw. kondolencje i wsparła duchowo w trudnych chwilach.
    • kol.3 Re: Pogrzeb 10.08.05, 22:00
      Jeśli ta nieobecna na pogrzebie dziewczyna nie była zaprzyjaźniona z domem
      koleżanki, której zmarła mama, to obecność na pogrzebie raczej nie była
      konieczna. Z postu ta wielka przyjaźń między koleżankami nie wynika.
    • Gość: reni a dlaczego miałaby być? IP: *.chello.pl 11.08.05, 01:09
      główny problem polega na tym, że w ogóle roztrząsa się sprawę czy powinna BYĆ
      NA POGRZEBIE; a może lepiej byłoby, aby w tym Zakopcu za duszę zmarłej
      zmówiła "wieczne odpoczywanie"? pozory, przerost formy nad treścią, co ludzie
      powiedzą..., eh, słabo się robi
    • Gość: Aplus Re: Pogrzeb IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.08.05, 02:04
      Jesli na pogrzeb przyszli wszyscy oprocz tej jednej dziewczyny to trzeba
      przyznac ze maja dla dziewczyny duzo wspolczucia i byli zzyci ze soba jako
      grupa. Rozumiem ze dziewczynie potrzebne jest wsparcie, ale przeciez to
      niekoniecznie musi polegac na tym ze kazdy powinien byc na pogrzebie. Za kilka
      lat pewnie malo kto by przyszedl. Takie jest zycie. Najmniej ludzi przychodzi
      na pogrzeby ludzi starszych. Nie koncentrowalabym sie na tej jednej
      nieusprawiedliwionej nieobecnosci, a raczej na tych wszystkich ktorzy
      dziewczyne w trudnych chwilach wsparli i nadal wspieraja.
    • yoma Re: Pogrzeb 11.08.05, 12:44
      Nie. Niby dlaczego?
    • Gość: jol Re: Pogrzeb IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.08.05, 22:13
      nie widzę powodu dla ,którego miałaby zmieniać swoje plany urlopowe.
      Nie była ani spokrewniona ani szczególnie zaprzyjażniona z tą rodziną.
      Podejrzewam,że zaczyna się osąd nad tymi co nie byli...ale dlaczego?
    • squirrel9 Re: Pogrzeb 12.08.05, 22:20
      Listę obecności na cmentarzu sprawdzaliście? A z równoległych klas byli?
      Może ktos ma zacięcie pedagogiczne, prokuratorskie albo jest po prostu babą z
      magla.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja