magda010
10.08.05, 12:29
Nie rozumiem tej calej nienawisci wobec kosciola, ktora spotkac mozna na
kazdym kroku w necie i nie tylko. To chyba jakas obsesja! Ludzie chyba maja
problemy i znalezli sobie kozla ofiarnego, na cos probuja zwalac wine..za nie
wiadomo co. Co gorsza wlasnie ci wszyscy mega tolerancyjni zawlaszczyli sobie
to pojecie i uzywaja go jedynie co do osob majacych takie poglady jak oni.
Tolerancji dla ludzi wierzacych i majacych inny swiatopoglad juz im zabraklo.
Nie zdarzylo mi sie uslyszec w nauce kosciola niczego, co mogloby spowodowac
taka niechec, czy wrecz nienawisc. Co do gejow...kosciol ich szanuje, malo
tego, traktuje normalnie, nakazuje kochac, jedynie za grzech uwaza wspolzycie
z osoba tej samej plci. Co do kobiet, nikt mi nigdy nie powie, ze kosciol je
dyskryminuje, ze przyczynia sie do przemocy domowej..poczytajcie chociazby
tekst papieza "po stronie kobiety", czy fragment ewangelii: "mezowie, milujcie
swe zony tak jak Chrystus umilowal swoj kosciol". Co do aborcji sprawa jest
jasna, kosciol zawsze bedzie bronil zycia i nie moze byc inaczej, to samo z
eutanazja. Antykoncepcja..malo kto wie dlaczego tak naprawde kosciol
sprzeciwia sie pigulkom czy spirali..chodzi o konsekewncje idei obrony zycia,
w kazdej ulotce pisza, ze w razie gdyby doszlo do zaplodnienia, pigulka
uniemozliwi zagniezdzenie sie w macicy..dla kosciola to wczesne poronienie,
branie pigulek to godzenie sie z ta mozliwoscia. Z reszta kazdy moze miec
swoje poglady, moze sie nie zgadzac z nauka kosciola, moze zyc po swojemu.
Kazdy ma swoje sumienie, swoje wartosci. Ale nie zrozumiem skad bierze sie
taka nietolerancja i nienawisc do kosciola, ktorego nauka jest najbardziej
tolerancyjna i pelna milosci.