mkrysiewicz
03.11.05, 11:32
Jest wszędzie:
- promocyjne gazetki z super i hipermarketów w skrzynkach pocztowych,
- darmowe pół brukowe gazety na siłę wciskane na chodnikach,
- ulotki rozdawane przy wejściu i wyjściu z przejść podziemnych,
- reklamy szkół językowych wciskane przez chłopca przebranego za szkota i
wiele wiele innych...
Innymi słowy nikomu nie potrzebne i denerwujące tony papieru, do tego
obrażone miny rozdających jeśli grzecznie podziękujesz i nie wyciągniesz ręki
żeby zabrać podawany Ci śmieć.. (nie piętnuję tu osób które z braku innej
pracy rozdają ulotki i gazetki).
Czy Was tez juz doprowadza to do szału? Może macie jakiś pomysł jak się przed
tym obronić?
P.S. Z akwizytorami jest latwiej bo nie trzeba otwierać im drzwi :)
Pozdrawiam i czekam na Wasze opinie.