Dodaj do ulubionych

"Parada równości" po debacie w TVP1

24.11.05, 15:11
(gdyby poniższy tekst nie zmieścił się w jednym poscie, to w kolejnym będzie
jego kontynuacja, sorki za kłopoty techniczne)

Debata w TVP1 prowadzona przez red. Durczoka, zakończyła się po 45 minutach,
jak zwykle - bez żadnych wniosków. Jak zwykle politycy usiłowali zdobywać
punkty dla swoich partii. Głosu udzielono kilkorgu z licznie zgromadzonych
młodych ludzi. Sporo czasu wykorzystały osoby, zwykle zasiedziałe przed
kamerami, które zawsze bardzo mądrze mówią, choć nigdy ze sobą się nie
zgadzają.
Jedynym stwierdzeniem, które z tego programu wyniosłem jako istotne i dające,
przynajmniej mnie, do myślenia było stwierdzenie prof. Zolla. "Nie potrafimy
ze sobą rozmawiać". Może nie dokładnie zacytowałem, ale takie przesłąnie
odebrałem.
Trudno się z tym nie zgodzić, bo jak zwykle, stosowana przez red. Durczoka
formuła debat telewizyjnych, nie ma na celu doprowadzenia do jakiegokolwiek
porozumienia.
Bo nie rozmawiamy "ze sobą" tylko "o sobie" i to w bardzo napastliwy sposób.
Dlatego uważam, że formułę debaty trzeba zmienić, bo służy one jedynie
politykom a nie społeczeństwu.

Z debaty jednakże, dowiedziałem się właśnie od homoseksualistów, że
homoseksualiści są dyskryminowani i bardzo brutalnie traktowani,
bo nie pozwala im się publicznie zwrócić uwagę społeczeństwa na to,
że są dyskryminowani, a przecież są normalnymi ludźmi jak każdy Polak.
Skoro dowiedziałem się z publicznej debaty o tym ze "że homoseksualiści są
dyskryminowani i bardzo brutalnie traktowani, bo nie pozwala im się
publicznie zwrócić uwagę społeczeństwa na to, że są dyskryminowani"
to ja przynajmniej czuję się już o tym poinformowany.
Ale to się przecież nie może liczyć, gdyż tak naprawdę to zostałem
poinformowany przy okazji debaty o dysktyminacji homoseksualistów, a nie na
temat dyskryminacji homoseksualistów. Z ich ust, ale nie ich głosem.
Z telewizji, a nie na ulicznej demonstracji.
Podejrzewam, choć bardzo bym chciał się mylić, że podobne zdanie na ten temat
będą prezentowali homoseksualiści.
Przyszłość pokaże.

Zatem, podejmując uwagę prof. Zolla zwracam się do red. Durczoka oraz do
homoseksualistów by podjąc właśnie publicznie naukę takiego dialogu. Żyjemy w
21 wieku, w warunkach nowoczesnej techniki, zatem uważam, że najwyższa pora
by tego typu bezpośredni dialog prowadzony był w telewizji.
Jak widać, w warunkach marszy ulicznych, taka nauka nie chce i nie może
zaistnieć.
Dodatkowo marsze są zdarzeniami o bardzo lokalnym zasięgu. Ile lat trzeba by
poświęcić na to, by tak bezpośrednią metodą poinformować całe społeczeństwo?
To są XIX wieczne metody. A palące problemy trzeba załatwiać szybko.
Przy tej okazji, chce się upewnić, że intencją homoseksualistów jest
informowanie o problemie a nie wywoływanie na ulicy niepokojów społecznych
zmuszających policję do interwencji.
Chcę także upewnić się, że oprócz innych preferencji seksualnych już niczym
specjalnie, jako Polacy, się nie różnimy.
Zatem chcę usłyszeć z ich własnych ust, czym dla nich jest Polska, Ojczyzna,
patriotyzm, polska kultura, polska historia, jak rozumieją zdradę narodową,
polskie przywiązanie do tradycji katolickich, jaki mają system wartości i
jaki jest ich stosunek do innych, ważkich dla Polaków problemów.
Uważając homoseksualistów za ludzi bardzo wrażliwych, chciałbym byśmy
wspólnie mogli obejrzeć kilka migawek z protestów uliczych:
1. Scenę z Gdańska 1970r - trzech zomowców legitymujących uczestnika zajść,
z których jeden prawym prostym uderza uczestnika w twarz, drugi bardzo
wprawnie, od tyłu obija mu łydki, po czym w trójkę wszyscy tłuką go pałami w
głowę i gdzie popadnie.
2. Kulminacyjy moment ostatnich starć górników pod sejmem z policją
3. Scenę transmitowaną przez TVN24 jak starsi górnicy chcą spokojnie
komentatorowi coś powiedzieć do mikrofonu, a on się od nich opędza.
4. Scenę usuwania uczestników ostatniego marszu w Poznaniu przez policję.
Chciałbym, byśmy mogli skomentować te sceny, własnymi słowami, jak normalni
obywatele.
Chciałbym poznać zdanie homoseksualistów jak odnoszą się do tych zdarzeń, jak
wartościują stopień brutalności tych zajść.
Jak oceniają wielkość doznanej krzywdy w porównaniu do krzywd przedstawionych
przez 3 pierwsze migawki, w których moim zdaniem większość poszkodowanych
stanowiły MOHERY.
Chciałbym móc usłyszeć ich zdanie na temat:
Gdzie kończą się "prawa człowieka" jednego, a gdzie zaczynają się "prawa
człowieka" drugiego.
Gdzie leży granica między "kulturą, dobrym obyczajem,.." a "prawami
człowieka".
Chciałbym także, by homoseksualiści przedstawili konkretne przypadki ich
dyskryminowania, by wzorem red. Jaworowicz, któryś z kolegów redaktorów, mógł
ukazać wszystkim takie sytuacje i spowodował, by zostały one odpowiednio i
odpowiedzialnie potraktowane (łacznie z odpowiedzialnością karną, jeśli okaże
się konieczna).
Mam tu na myśli konkretne przypadki, a nie ogólne o nich komentarze.
Chciałbym się także dowiedzieć: czy homoseksualiści będą żądali (w skrócie)
praw do małżeństw i adopcji, gdyż już słyszałem, że "nie", ale zaraz
dodano "tymczasem nie".
Słyszałem także, po marszu w Poznaniu stwierdzenie organizatorki w odpowiedzi
na pytanie redaktora:
"Jakie było przesłąnie marszu", że "przesłanie nie jest ważne, ważne jest
to, że transmisja poszła w świat".
Zatem chcę wiedzieć: czy chodzi o to by rozmawiać i informować, czy może o to
by szkodzić Polsce przy pomocy obcych, samemu wywołując hecę?

Nie chcę w tym programie widzieć żadnego polityka. Zainteresowanie moje
akurat tym co oni mają do powiedzenia jest zerowe.
Nie chcę widzieć tych wszystkich, którzy zawsze chcą reprezentować cudze
interesy mając zawsze na uwadze włąsny.

Chcę natomiast zobaczyć, usłyszeć i poznać prawdziwego geja, prawdziwą
lesbijkę i... oczywiście MOHERA.

Jeżeli zatem ma być to nauka, to potrzebny jest profesor, który będzie nas
uczył, przerywając nam rozmowę w chwili kiedy uzna, że
przekraczamy granice, których przekraczać z różnych względów nie należy. Taką
rolę z pewnością mógłby pełnić prof. Zoll, gdyż jest jednocześnie profesorem
i sędzią oraz cieszy się dużym szacunkiem.
Redaktor Durczok, mógły zakończyć program w chwili, gdy uznałby, że
kontynuacja nauki rozmowy dla redaktora telewizyjnego przestaje być ciekawa
jako problem, do którego rozwiązywania w ten sposób skutecznie mógłby się
przyczynić.
W ten sposób telewizja publiczna, przy okazji będzie mogła zrealizować w
końcu "misję", na którą społeczeństwo łoży środki.
I niechaj transmisja takich rozmów "idzie w świat". Niech świat to zobaczy.
Może się też czegoś przy okazji nauczy.

Odnoszę wrażenie, że już dość: rzucania kamieniami, obustronnego ubliżania,
rzucania gazów łzawiących i strzelania gumowymi kulami przez policję.
Stwórzmy sobie tę szansę. Zróbmy to zanim stanie się coś, czego później
będziemy żałować.

Jeżeli, ktoś ma kontakt do red. Durczoka, proszony jest o przekazanie mu tego
tekstu, by wiedział co sądzi o jego debacie oraz czego od niego oczekuje
zwykły MOHER.

Wszystkich zainteresowanych gorąco zapraszam do wyrażania opinii.
Obserwuj wątek
    • po_godzinach Re: "Parada równości" po debacie w TVP1 24.11.05, 15:20
      Ponieważ zwracasz się wyraźnie i jednoznacznie do homoseksualistów z pytaniami,
      myślę, że rozsądnie będzie zadać im te pytania na forum przeznaczonym dla nich.
      • xkya Re: "Parada równości" po debacie w TVP1 24.11.05, 15:36
        po_godzinach napisała:

        > Ponieważ zwracasz się wyraźnie i jednoznacznie do homoseksualistów z
        pytaniami,
        >
        > myślę, że rozsądnie będzie zadać im te pytania na forum przeznaczonym dla
        nich.

        Zwracam się do wszystkich. W pierwszym rzędzie do Do red. Durczoka i
        homoseksualistów. Ale także do polityków, do ludzi zasiedziałych przed
        kamerami, do tych co zawsze mądrze mówią, do tych co zawsze lubią
        reprezentować, do MOHERÓW rówmież.
        Do Ciebie też się zwracam. Czuj się zaproszona do zabrania merytorycznie głosu
        w tej sprawie.
        • po_godzinach Re: "Parada równości" po debacie w TVP1 24.11.05, 15:44
          Zgadzam się, że debata powinna byc i że najlepszym do tego miejscem jest
          telewizja. Listy w tej sprawie mozna chyba słać do Krajowej rady.

          Co do meritum - nie odpowiem na Twoje pytania, nie jestem bowiem
          homoseksualistką.

          Niemniej jestem zwolenniczką tolerancji rozumianej tak, jak ją rozumie prof.
          Zoll oraz wolności - tak, jak ją rozumieja Amerykanie: "nawet, jeśli absolutnie
          z tobą sie nie zgadzam, oddam zycie, abys mógł swoje poglądy głosić".
    • nancyboy Re: "Parada równości" po debacie w TVP1 24.11.05, 15:39
      > Chciałbym także, by homoseksualiści przedstawili konkretne przypadki ich
      > dyskryminowania

      Brak możliwości legalizacji związków.
      • Gość: ferment Re: "Parada równości" po debacie w TVP1 IP: *.chello.pl 24.11.05, 17:49
        nancyboy napisał:

        > > Chciałbym także, by homoseksualiści przedstawili konkretne przypadki ich
        > > dyskryminowania
        >
        > Brak możliwości legalizacji związków.

        O jakich związkach piszesz?

        Jakie związki osób homoseksualnych są w Polsce / o tym rozmawiamy?/ nielegalne.
        Wybacz, ale nie rozumiem oczym piszesz.
        • paradiso29 Re: "Parada równości" po debacie w TVP1 25.11.05, 13:08
          Gość portalu: ferment napisał(a):

          > nancyboy napisał:
          >
          > > > Chciałbym także, by homoseksualiści przedstawili konkretne przypadk
          > i ich
          > > > dyskryminowania
          > >
          > > Brak możliwości legalizacji związków.
          >
          > O jakich związkach piszesz?
          >
          > Jakie związki osób homoseksualnych są w Polsce / o tym rozmawiamy?/
          nielegalne.
          >
          > Wybacz, ale nie rozumiem oczym piszesz.

          Związki oparte na miłości i partnerstwie.

          Bardziej w tonie większości uszczypliwych forumowiczów to brzmi np. tak:
          Słyszałaś kiedyś o takiej przykrej przypadłości jak bezpłodność wśród par
          hetero? I oni mimo wszystko tworzą związek małżeński, zwany nawet rodziną...
          Właśnio dokładnie o taki związek by tu chodziło... Jeśli postarasz się tylko
          nad tym... zastanowić. O Zrozumienie nie śmiem..
          • arletta.wagner Re: "Parada równości" po debacie w TVP1 25.11.05, 13:13
            małzeństwo i rodzina to związek między kobieta i męzczyzną.czy mają dzieci czy
            nie. i oby tak zostało -i państwowo i koscielnie.
            • paradiso29 Re: "Parada równości" po debacie w TVP1 25.11.05, 13:25
              Odpowiadasz na :
              arletta.wagner napisała:

              > małzeństwo i rodzina to związek między kobieta i męzczyzną.czy mają dzieci
              czy
              > nie. i oby tak zostało -i państwowo i koscielnie.


              Masz rację, tak jast w różnych tekstach, papierach... ale nie ma to nic
              wspólnego z rzeczywistością. Ja z kobietą nie będę, a jednak nie chce być całe
              życie sam...
              • arletta.wagner Re: "Parada równości" po debacie w TVP1 25.11.05, 13:28
                najwazniejsze zebyś był szczęśliwy a do tego chyba nie potrzebna jest obrączka
                akt małzeństwa czy mozliwosć mówienia o partnerze ,,mąż". dla par hetero tez
                ślub nie jest przeciez niezbędny,istnieje coś takiego jak konkubinat.
                • po_godzinach Re: "Parada równości" po debacie w TVP1 25.11.05, 13:30
                  ty arogancka kobieto - nie mów ludziom, w jaki sposób mają być szczęsliwi, bo
                  Tobie też tego nikt nie mówi

                  • arletta.wagner Re: "Parada równości" po debacie w TVP1 25.11.05, 13:35
                    jakąz piekną niekonsekwencjhę ortograficzną widac w powyższej wypowiedzi:) mnie
                    niekt nie musi mówic jak mam być szczęsliwa-ja pewne wartości wyniosłam z domu
                    wraz z wychowaniem;)zresztą -nawet gdyby było inaczej nie domagałabym sie
                    publicznie rzeczy które z zasady publiczne nie sa :)
                    • po_godzinach Re: "Parada równości" po debacie w TVP1 25.11.05, 13:38
                      arletta.wagner napisała:

                      > jakąz piekną niekonsekwencjhę ortograficzną widac w powyższej wypowiedzi:)

                      mianowicie?

                      mnie
                      >
                      > niekt nie musi mówic jak mam być szczęsliwa-ja pewne wartości wyniosłam z
                      domu
                      > wraz z wychowaniem;)

                      jak każdy

                      zresztą -nawet gdyby było inaczej nie domagałabym sie
                      > publicznie rzeczy które z zasady publiczne nie sa :)

                      nikt Ci nie każe, nie ma takiego obowiązku - to jest - tylko i az - prawo
                      • arletta.wagner Re: "Parada równości" po debacie w TVP1 25.11.05, 13:40
                        prawo w świetle którego małzeństwo to związek kobiety i męzczyzny:)
                        • po_godzinach Re: "Parada równości" po debacie w TVP1 25.11.05, 13:41
                          idź z Bogiem, kobieto
                          • arletta.wagner Re: "Parada równości" po debacie w TVP1 25.11.05, 13:42
                            i tolejna niekonsekwencja;) mowa była o prawie,nie o Bogu;)
                            • po_godzinach Re: "Parada równości" po debacie w TVP1 25.11.05, 13:44
                              z Bogiem w sercu, nie na ustach

                              bez odbioru, bo rzucę niechcący grubym słowem i będę załować
                              • arletta.wagner Re: "Parada równości" po debacie w TVP1 25.11.05, 13:46
                                zbyt emocjonalnie do tego podchodzisz;) a złość piękności szkodzi;)
                                • po_godzinach Re: "Parada równości" po debacie w TVP1 25.11.05, 13:51
                                  dorosłam do postawy STOP PRZEMOCY

                                  reszta to nie Twój problem (moja uroda)
                        • blinski Re: "Parada równości" po debacie w TVP1 25.11.05, 13:47
                          prawo jest kwestią elastyczną. od setek lat aż do lat 50. prawie każde państwo
                          miało w konstytucji prawo do wydawania kary śmierci. jak widać ludzie wykazali
                          się na tyle duzym 'brakiem przywiązania do tradycji', że w mało którym
                          cywiizowanym państwie kara owa funkcjonuje.
                          • arletta.wagner Re: "Parada równości" po debacie w TVP1 25.11.05, 13:50
                            i nie byłabym pewna czy to takie słuszne.ale to moje prywatne zdanie
                            • blinski Re: "Parada równości" po debacie w TVP1 25.11.05, 14:02
                              ja też nie wiem, ale świat się zmienia, ludzie i zywczaje się zmieniają i
                              trzeba się z tym godzić.
                • paradiso29 Re: "Parada równości" po debacie w TVP1 25.11.05, 13:37
                  arletta.wagner napisała:

                  > najwazniejsze zebyś był szczęśliwy a do tego chyba nie potrzebna jest obrączka
                  >
                  > akt małzeństwa czy mozliwosć mówienia o partnerze ,,mąż". dla par hetero tez
                  > ślub nie jest przeciez niezbędny,istnieje coś takiego jak konkubinat.


                  Droga Forumowiczko, Forumowicze...

                  Za kilkanaście dni człowiek, którego kocham musi opuścić nasz dom i ten kraj,
                  bo w świetle tekstów, papierów itp.. jest nikim więcej dla mnie, jak gtylko
                  gościem..... i to mnie właśnie boli najbardziej.... I znów będę sam...


                • blinski Re: "Parada równości" po debacie w TVP1 25.11.05, 13:38
                  może, ale dowiedziono badaniami, że fakt zawarcia związku małżeńskiego tworzy
                  pewną niewidzialną, psychiczną więź, dzięki której małżeństwo jest w stanie
                  wytrzymać dużo więcej niż związek nieformalny. mówi sie, że geje są dużó
                  bardziej niestali w partnerstwie niż hetero. myślę, że gdyby nie istniała
                  instytucja małżeństwa, homo przy hetero nie wyróżnialiby się zbytnio stałością
                  (a raczej jej brakiem).
              • po_godzinach Re: "Parada równości" po debacie w TVP1 25.11.05, 13:29
                w złym momencie się urodziłeś, ale ja wierzę w to, ze dobre dla Ciebie
                rozwiązanie jest bliżej, niz dalej)
            • nancyboy Re: "Parada równości" po debacie w TVP1 25.11.05, 13:42
              > małzeństwo i rodzina to związek między kobieta i męzczyzną.czy mają dzieci czy
              > nie. i oby tak zostało -i państwowo i koscielnie.

              Gwoli ścisłości:

              rodzina ż IV, CMs. ~nie; lm D. ~in
              1. «małżonkowie i ich dzieci; także: osoby związane pokrewieństwem,
              powinowactwem; krewni, powinowaci»
          • Gość: ferment Re: "Parada równości" po debacie w TVP1 IP: *.chello.pl 25.11.05, 16:41
            paradiso29 napisał:

            > Związki oparte na miłości i partnerstwie.

            To znaczy? Pisz konkretnie, jeżeli wolno prosić. Moge domyślić się czego innego,
            niż sugerujesz.
            >
            > Bardziej w tonie większości uszczypliwych forumowiczów to brzmi np. tak:
            > Słyszałaś kiedyś o takiej przykrej przypadłości jak bezpłodność wśród par
            > hetero? I oni mimo wszystko tworzą związek małżeński, zwany nawet rodziną...

            Pytanie wydaje się być retoryczne.

            > Właśnio dokładnie o taki związek by tu chodziło...

            O kochany, chyba przesadzasz!
            Dokładnie taki sam?
            Dokładnie?
            Mówimy tym samym językiem?
            Kobieta i mężczyzna współzyjąc w małzeństwie współżyje dokładnie jak para
            homoseksualna?

            A toś mnie zadziwił!

            Jeśli postarasz się tylko
            > nad tym... zastanowić. O Zrozumienie nie śmiem..

            Jak widzisz próbuję i nie daję rady.

            Mam jednak pomysł. To Ty się zastanów. zycz powodzenia

            • po_godzinach Re: "Parada równości" po debacie w TVP1 25.11.05, 16:46
              "Kobieta i mężczyzna współzyjąc w małzeństwie współżyje dokładnie jak para
              homoseksualna? "

              Jesteś ciekaw szczegółów?
              • Gość: ferment Re: "Parada równości" po debacie w TVP1 IP: *.chello.pl 25.11.05, 16:56
                A Ty jesteś ciekawa?

                Zanim Ci odpowiem na to pytanie, to przypomnę, ze poza zaczepkami w moim
                kierunku nie widzę od wielu miesięcy konstruktywnej dyskusji z Tobą.

                Obecne Twoje pytanie jest z gatunku niegezecznych. Pisałem w innym wątku, ze
                oceniam Twój poziom intelektualny wyżej.
                Znowu spotakało mnie rozczarowanie

                Nie, nie jestem ciekaw.
                Stąd moje pytanie, które, przypomnę, nie było skierowane do Ciebie.
                • po_godzinach Re: "Parada równości" po debacie w TVP1 25.11.05, 17:01
                  Gość portalu: ferment napisał(a):

                  > A Ty jesteś ciekawa?

                  Czy to ja to pytanie zadałam?
                  >
                  > Zanim Ci odpowiem na to pytanie, to przypomnę, ze poza zaczepkami w moim
                  > kierunku nie widzę od wielu miesięcy konstruktywnej dyskusji z Tobą.

                  Jestes bardzo przeczulony - to nie była zaczepka.
                  Zapytam tylko - jaki proponujesz temat do merytorycznej rozmowy?
                  >
                  > Obecne Twoje pytanie jest z gatunku niegezecznych. Pisałem w innym wątku, ze
                  > oceniam Twój poziom intelektualny wyżej.
                  > Znowu spotakało mnie rozczarowanie

                  Jakoś to przezyję).
                  Moim zdaniem Ty jestes niegrzeczny zadając to pytanie swojemu rozmówcy.
                  >
                  > Nie, nie jestem ciekaw.
                  > Stąd moje pytanie, które, przypomnę, nie było skierowane do Ciebie.

                  I cóż stąd?
                  • Gość: ferment Re: do po-godzinach IP: *.chello.pl 25.11.05, 18:07
                    > Zapytam tylko - jaki proponujesz temat do merytorycznej rozmowy?

                    Merytorycznej rozmowy ze mną?

                    Nasze pojmowanie rzeczy nie spotyka się w tym samym miejscu.
                    Wielokrotnie już ucinałaś dykusję, gdy moja argumentacja wykazywała słabość
                    Twojego rozumowania.
                    Mam wrażenie, może mylne, że to Ty częściej dopisjesz się do moich postów.
                    Ja od wielu miesięcy staram sie nie wchodzić Ci w drogę. Jednak, będąc wprost
                    zapytany - odpowiadam.

                    W kwestii merytorycznej.
                    Jeżeli ktoś pisze:

                    Związki oparte na miłości i partnerstwie.
                    > Właśnio dokładnie o taki związek by tu chodziło...

                    O kochany, chyba przesadzasz!
                    Dokładnie taki sam?
                    Dokładnie?
                    Mówimy tym samym językiem?
                    Kobieta i mężczyzna współzyjąc w małzeństwie współżyje dokładnie jak para
                    homoseksualna?
                    A toś mnie zadziwił!

                    powtarzam:
                    Właśnio dokładnie o taki związek by tu chodziło.

                    I ciebie nie zastanawia takie określenie, to przyjmij do wiadomości, że mnie
                    zadziwiło na tyle, ze zadałem pytanie, które to Ciebie, a nie jego adresata,
                    sprowokowało do odpowiedzi.
                    I jeszcze raz
                    dla przypomnienia rzeczony fragment mojej rozmowy z Paradiso 29

                    > Właśnio dokładnie o taki związek by tu chodziło...

                    O kochany, chyba przesadzasz!
                    Dokładnie taki sam?
                    Dokładnie?
                    Mówimy tym samym językiem?
                    Kobieta i mężczyzna współzyjąc w małzeństwie współżyje dokładnie jak para
                    homoseksualna?

                    A toś mnie zadziwił!

                    Zadziwiony tekstem paradiso 29 i po-godzinach
                    Nie wydaje mi się, że z tego wynika ciekawośc współżywania par homoseksualnych

                    Za chaotyczne ujęcie mojej wypowiedzi wszystkich czytelników serdecznie prosze o
                    wyrozumiałośc i wybaczenia. Koniec trudnego tygodnia






                    • po_godzinach Re: do po-godzinach 25.11.05, 18:34
                      "> Merytorycznej rozmowy ze mną? "
                      Tak własnie zrozumiałam Twe zdanie:
                      "nie widzę od wielu miesięcy konstruktywnej dyskusji z Tobą."

                      "> Nasze pojmowanie rzeczy nie spotyka się w tym samym miejscu."
                      Dla mnie nie jest to przeszkodą do rozmowy z innym człowiekiem. Inaczej każdy
                      rozmawiałby tylko ze sobą.

                      "> Wielokrotnie już ucinałaś dykusję, gdy moja argumentacja wykazywała słabość
                      > Twojego rozumowania."
                      Mylisz się. Nie pamiętam, abys podejmował ze mną kiedykolwiek przwdziwą
                      rozmowę - zwykle ograniczałeś się do wypytywania.

                      "> Mam wrażenie, może mylne, że to Ty częściej dopisjesz się do moich postów."
                      Nie wyróżniam Cię w tym względzie. Forum na tym własnie polega, że ludzie
                      dopisują się do cudzych postów.

                      "> I ciebie nie zastanawia takie określenie, to przyjmij do wiadomości, że mnie
                      > zadziwiło na tyle, ze zadałem pytanie,"
                      Nie. Rozumiem bowiem problem paradiso i nie muszę znać szczegółów jego związku
                      z innym mężczyzną. Jak i szczegółów związków innych ludzi. To dla mnie kwestia
                      smaku.

                      "> Nie wydaje mi się, że z tego wynika ciekawośc współżywania par
                      homoseksualnych"
                      Potraktowałeś moje pytanie zbyt serio - było ono bowiem zadane półżartem, tak
                      więc - tu sie nie zrozumieliśmy.

                      "> Za chaotyczne ujęcie mojej wypowiedzi ..."
                      Nie, wszystko jest jasne)

                      Miłegoweekendu)






                      • Gość: ferment Re: do po-godzinach IP: *.chello.pl 25.11.05, 18:41
                        > Miłegoweekendu)

                        Dzięki i ja Ci życzę.

                        Niezaprzeczalnie masz klasę, zeby jeszcze nie ta niechęć...
                        • po_godzinach Re: do po-godzinach 25.11.05, 18:43
                          Nie mam niechęci, ani żadnej do niej powodu).

                          Odnoszę tylko wrażenie, ze trochę trudno z Tobą - niestety - się rozmawia, ale
                          wszystko przed nami).

                          Dziękuję za miłe słowa).
            • blinski Re: "Parada równości" po debacie w TVP1 25.11.05, 16:56
              > O kochany, chyba przesadzasz!
              > Dokładnie taki sam?
              > Dokładnie?
              > Mówimy tym samym językiem?
              > Kobieta i mężczyzna współzyjąc w małzeństwie współżyje dokładnie jak para
              > homoseksualna?
              >
              > A toś mnie zadziwił!

              widzisz, ciągle uczymy się czegoś nowego.
              :)
        • nancyboy Re: "Parada równości" po debacie w TVP1 25.11.05, 13:10
          Nie mówiłem, że są "nielegalne" w znaczeniu "zabronione".
          Mówiłem, że nie ma możliwości ich "rejestracji".
    • grupanietrzymajacawladze Gdzie kończą się "prawa człowieka" 25.11.05, 13:40
      jednego, a gdzie zaczynają się "prawa człowieka" drugiego? Tam, gdzie prawa
      człowieka pierwszego pozwalają na działanie na szkodę człowieka drugiego...
    • Gość: viola do xkya IP: 217.11.141.* 25.11.05, 14:13
      Do xkya
      Twoje poglądy są bardzo homofobiczne.
      Czy wiesz xkya, że homofobia świadczy o ukrytych i nieakceptowanych
      skłonnościach homoseksualnych?
      Takie jest zdanie psychologów. każdy Ci to powie.
      Jak jakiś temat jest Ci obojętny, to na niego nie zwracasz uwagi. Tylko tematy,
      które są nam osobiście nieobojętne budzą w nas duże emocje i prowadzą do
      przyjmowania bardzo kategorycznych i skrajnych postaw.
      Znajdź sobie wreszcie chłopca i żyj w zgodzie ze sobą!

      • mg2005 Homo-manifestacje szkodzą homoseksualistom? 25.11.05, 23:20
        Homo-manifestacje na ulicach to publiczna reklama związków homo - a jest to
        rzecz sprzeczna z normami moralnymi większości społeczeństwa.
        Dlatego te manifestacje stanowią obrazę moralności publicznej - i zgodnie
        z prawem powinny być zakazane.
        Homo-zadymiarze dużo krzyczą o tolerancji,ale sami sa nietolerancyjni
        w stosunku do społeczeństwa i jego moralności.
        Homo-zadymiarze stanowią margines homo (ok.1%),ale ich prowokacyjne działania
        wymierzone w społeczeństwo mogą wywołać reakcję społecznej niechęci do
        wszystkich homo.
        Myślę,że homo-aktywistom nie chodzi o dobro homoseksualistów ,ale o ich
        własne interesy i auto-promocję.
        Gdyby chodziło o rzeczywiste problemy homo, to ich udział w manifestacjach
        byłby większy.

        Myslę,że dyskryminacja homo jako grupy nie istnieje, bo mają takie same prawa
        jak hetero, a taka dyskryminacja jest zakazana przez prawo.
        Jednak ,jeśli homiki uważają,że są dyskryminowani, to mogą o tym dyskutować,
        np. w mediach, ale nie na ulicy - zwłaszcza,że ulica nie sprzyja merytorycznej
        dyskusji, a 'rozmowa' na jajka i kamienie jest mało konstruktywna.
        • Gość: ferment Re: Homo-manifestacje szkodzą homoseksualistom? IP: *.chello.pl 26.11.05, 11:35
          mg2005 napisał i ja się z jego opinią zgadzam
        • acorns Dobrze powiedziane 26.11.05, 12:06
          Jeśli tak jak twierdzą ci wszyscy homodziałacze, gejów i les jest 10%
          społeczeństwa, to znaczy, ze mamy ich w Polsce ok 4 milionów.
          Zakładając że są faktycznie dyskryminowani, powinni na logikę zmobilizować się
          w wyborach i skorzystać z tego, że mamy demokrację i mogą wybrać swoich
          przedstawicieli. Czyli oddać swój głos np. na Zielonych 2004, którzy ich
          bronią. Przy 40,57% frekwencji Komitet Wyborczy SDPl, w którego skład wchodziła
          partia Zieloni 2004 powinien cieszyć się 24,64% poparciem. A znalazł się poza
          sejmem. Moim zdaniem o czymś to świadczy.
          Wszelkie marsze, parady, pikiety są organizowane przez tzw. ŚRODOWISKO
          gejowskie. Ludzie z tego środowiska regularnie chodzą do klubów i saun
          gejowskich, gdzie uprawiają seks grupowy i chcą swoje zachowania z tych klubów
          przenieść na ulice polskich miast tak jak dzieje się to już w Niemczech i w
          Kanadzie. I na to nie będzie przyzwolenia społecznego.
          • Gość: ferment Re: Dobrze powiedziane IP: *.chello.pl 26.11.05, 12:56
            acorns napisał:
            Jeśli tak jak twierdzą ci wszyscy homodziałacze, gejów i les jest 10%
            > społeczeństwa, to znaczy, ze mamy ich w Polsce ok 4 milionów.
            > Zakładając że są faktycznie dyskryminowani, powinni na logikę zmobilizować się
            > w wyborach i skorzystać z tego, że mamy demokrację i mogą wybrać swoich
            przedstawicieli

            zaczynają to czynić "opierając" swoje powodzenie na katofobii

            I na to nie będzie przyzwolenia społecznego.

            też mam taką nadzieję
            pozdrawiam
        • blinski Re: Homo-manifestacje szkodzą homoseksualistom? 26.11.05, 13:13
          rozumiem, że na zadymiarzy homo biorący udział w manifestacji zasłużyli sobie
          noszeniem transparentów. i okrzykami 'tolerancja!'. ach, co za bałagan na
          ulicach, co za zgorszenie.
          • blinski Re: Homo-manifestacje szkodzą homoseksualistom? 26.11.05, 13:13
            'na miano zadymiarzy' miało być.
        • grupanietrzymajacawladze Ok, posłuchaj. 26.11.05, 13:44
          "Homo-manifestacje na ulicach to publiczna reklama związków homo - a jest to
          rzecz sprzeczna z normami moralnymi większości społeczeństwa.
          Dlatego te manifestacje stanowią obrazę moralności publicznej - i zgodnie
          z prawem powinny być zakazane."

          Normy moralne większości społeczeństwa 500 lat temu były takie, że jak ktoś się
          w wiosce nie podobał to szedł na stos za bycie czarnoksiężnikiem.
          To były normy społeczne powszechnie obowiązujące.
          Podobają Ci się?
          Czy obowiążują dzisiaj?

          Zaczynasz rozumieć? To że coś jest, nie znaczy że:
          1. Jest to dobre.
          2. Będzie wiecznie trwać.

          Normy społeczne krzywdzące innych są ZŁYMI normami społecznymi. I trzeba jej
          nisczyć wszelkimi LEGALNYMI sposobami. Tak jak zniszczono III Rzeszę...
          Której "ideały" jak widać po różnych postach niestety przetrwały...
          • Gość: ferment Re: Ok, posłuchaj. IP: *.chello.pl 26.11.05, 14:10

            > Normy moralne większości społeczeństwa 500 lat temu były takie, że jak ktoś się
            >
            > w wiosce nie podobał to szedł na stos za bycie czarnoksiężnikiem.
            > To były normy społeczne powszechnie obowiązujące.
            > Podobają Ci się?
            > Czy obowiążują dzisiaj?
            >
            > Zaczynasz rozumieć? To że coś jest, nie znaczy że:
            > 1. Jest to dobre.
            > 2. Będzie wiecznie trwać.
            >
            > Normy społeczne krzywdzące innych są ZŁYMI normami społecznymi. I trzeba jej
            > nisczyć wszelkimi LEGALNYMI sposobami.

            No i mamay materiał na kilka seminariów z nauk społecznych. Definiujemy pojęcia
            na początek.
      • xkya Re: do xkya 26.11.05, 10:03
        Gość portalu: viola napisał(a):

        > Do xkya
        > Twoje poglądy są bardzo homofobiczne.
        > Czy wiesz xkya, że homofobia świadczy o ukrytych i nieakceptowanych
        > skłonnościach homoseksualnych?
        > Takie jest zdanie psychologów. każdy Ci to powie.
        > Jak jakiś temat jest Ci obojętny, to na niego nie zwracasz uwagi. Tylko
        tematy,
        >
        > które są nam osobiście nieobojętne budzą w nas duże emocje i prowadzą do
        > przyjmowania bardzo kategorycznych i skrajnych postaw.
        > Znajdź sobie wreszcie chłopca i żyj w zgodzie ze sobą!
        >

        Moja propozycja, by dać możliwość homeseksualistom zaprezentowania się w TVP1
        jest dla Ciebie homofobiczna.
        To najlepszy przykład, że nie potrzbujesz niczego czytać, by odpowiadać i to w
        mało kulturalny sposób. Ale nie jesteś w stanie mnie obrazić.
        Coż - nauka zna takie przypadki. Szkoda tylko, że to są przypadki nieuleczalne.
        Współczuję Ci.
    • grupanietrzymajacawladze Zrozum, tolerancja nie polega na reglamentowaniu 26.11.05, 13:40
      jej (macie miesięcznie godzinkę w TVP) ale na zezwoleniu innym grupom
      samorealizacji. Jak chcą robić marsze - niech robią. I tyle
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka