Dodaj do ulubionych

jeszcze jedna noworodkowa makabra

04.01.06, 16:55
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3096518.html
Obserwuj wątek
    • ninka71 Re: jeszcze jedna noworodkowa makabra 04.01.06, 16:58
      czasami ma bardzo brzydkie myśli, że niektórych powinno się albo wywozic na wyspę, albo sterylizować ,albo jeszcze co gorszego.
    • crax Re: jeszcze jedna noworodkowa makabra 04.01.06, 16:58
      Jeśli mogła urodzić po kryjomu w domu to równie dobrze przecież mogła pójść do
      szpitala, urodzić, zostawić i po kłopocie by było.
      • ninka71 Re: jeszcze jedna noworodkowa makabra 04.01.06, 17:01
        owszem tylko kobiecina
        1. bała się
        2. nie wiedziała o takiej możliwości
        3. nawet jak wiedziała to też się bała że ją napiętnują
        4.może nie ma uczuciowości wyższej więc i tak wszystko jedno
        • crax No właśnie... 04.01.06, 17:03
          2. nie wiedziała o takiej możliwości - może domyślasz się, dlaczego? Bo ja i
          owszem.
          3. nawet jak wiedziała to też się bała że ją napiętnują - jak wyżej

          Żyjemy w takim kraju i tyle... :(
          • ninka71 Re: No właśnie... 04.01.06, 17:07
            się nie domyślam, tylko dokładnie wiem i Ty też
          • marysia75 Re: No właśnie... 04.01.06, 17:09
            crax napisał:

            > 2. nie wiedziała o takiej możliwości - może domyślasz się, dlaczego? Bo ja i
            > owszem.

            Dlaczego nie wiedziala, ja sie nie domyslam, naprawde.
            • crax Re: No właśnie... 04.01.06, 17:29
              Dlatego nie wiedziała, bo w Polsce nie ma dostatecznie nagłośnionej kampanii
              nt. "Jeśli nie chcesz dziecka - zostaw go w szpitalu. Zapewniamy CAŁKOWITĄ
              anonimowość". Te wzmianeczki w TV się nie liczą. Była o tym już mowa w którymś
              z wątków.
              • marysia75 Re: No właśnie... 04.01.06, 17:40
                crax napisał:

                > Dlatego nie wiedziała, bo w Polsce nie ma dostatecznie nagłośnionej kampanii
                > nt. "Jeśli nie chcesz dziecka - zostaw go w szpitalu. Zapewniamy CAŁKOWITĄ
                > anonimowość". Te wzmianeczki w TV się nie liczą. Była o tym już mowa w
                którymś
                > z wątków.

                To juz nie wyglada na *problemy jednostkowe* a raczej na *problem spoleczny*,
                bo nie ma dnia, gdzie w jakiejs gazecie, brukowcu czy innym szmatlawcu nie
                byloby komunikatu o podobnej tresci.
                Czy nie czas cos z tym zrobic?


                • crax Re: No właśnie... 04.01.06, 21:18
                  marysia75 napisała:
                  "Czy nie czas cos z tym zrobic?"

                  Czas, jasne, że czas. Tylko spróbuj powiedzieć to katobetonowi z PiS-u. "Są
                  ważniejsze dla Kraju sprawy!!!!" "To demagogia!!!!" - bądź pewna, że usłyszysz
                  coś w tym stylu. Bo tak naprawdę życie ludzkie ich nie obchodzi. Tylko włażenie
                  w d... wiadomej instytucji i własne kariery. Smutne to, ale prawdziwe.
                  • marysia75 Re: No właśnie... 04.01.06, 22:07
                    crax napisał:

                    > marysia75 napisała:
                    > "Czy nie czas cos z tym zrobic?"
                    >
                    > Czas, jasne, że czas. Tylko spróbuj powiedzieć to katobetonowi z PiS-u. "Są
                    > ważniejsze dla Kraju sprawy!!!!" "To demagogia!!!!" - bądź pewna, że
                    usłyszysz
                    > coś w tym stylu. Bo tak naprawdę życie ludzkie ich nie obchodzi. Tylko
                    włażenie
                    >
                    > w d... wiadomej instytucji i własne kariery. Smutne to, ale prawdziwe.


                    Wiadoma instytucja juz w Sredniowieczu przyjmowala noworodki w koszykach czy
                    zawiniatkach. Dlaczego teraz nie uswiadamia, ze jest taka mozliwosc, chocby
                    przez tak potezny srodek medialny jakim jest msza?

                    Gdyby choc jedna z tych kobiet-matek-morderczyn miala porzadnego adwokata (nie
                    z urzedu) i zostala uniewinniona, na pewno cos by sie ruszylo...
                    Zaraz mnie
                    • marysia75 Re: No właśnie... 04.01.06, 22:09
                      marysia75 napisała:

                      > Zaraz mnie wykasuja za herezje (wlasnie wlaczyl mi sie Northon):)


                    • crax Re: No właśnie... 04.01.06, 22:20
                      Tak było, rzeczywiście... Ale dlaczego teraz nie - o to mnie nie pytaj,
                      ponieważ nie mam bladego pojęcia. Może boją się tego, że takie niechciane
                      dzieci poszłyby na ich utrzymanie? Kto wie... Przecież rządzi nimi mamona, nie
                      człowiek i jego dobro :(
                    • zloty_delfin Re: No właśnie... 04.01.06, 23:02
                      marysia75 napisała:

                      > Gdyby choc jedna z tych kobiet-matek-morderczyn miala porzadnego adwokata
                      (nie
                      > z urzedu) i zostala uniewinniona, na pewno cos by sie ruszylo...

                      Uniewinniona? Hm...
                      • marysia75 Re: No właśnie... 04.01.06, 23:18
                        zloty_delfin napisała:

                        > Uniewinniona? Hm...

                        Znasz inny termin prawny w jezyku polskim niz *uniewinnienie*?
                        • zloty_delfin Re: No właśnie... 04.01.06, 23:28
                          marysia75 napisała:

                          > zloty_delfin napisała:
                          >
                          > > Uniewinniona? Hm...
                          >
                          > Znasz inny termin prawny w jezyku polskim niz *uniewinnienie*?

                          Karnistyka to nie mój konik, ale - o ile dobrze rozumiem o co Ci chodzi-
                          *warunkowe umorzenie postępowania* chyba będzie bardziej na miejscu.
                          • marysia75 Re: No właśnie... 04.01.06, 23:36
                            zloty_delfin napisała:

                            > marysia75 napisała:
                            >
                            > > zloty_delfin napisała:
                            > >
                            > > > Uniewinniona? Hm...
                            > >
                            > > Znasz inny termin prawny w jezyku polskim niz *uniewinnienie*?
                            >
                            > Karnistyka to nie mój konik, ale - o ile dobrze rozumiem o co Ci chodzi-
                            > *warunkowe umorzenie postępowania* chyba będzie bardziej na miejscu.

                            Bardzo skomplikowana ta polska terminologia prawna:)
                            • zloty_delfin Re: No właśnie... 04.01.06, 23:45
                              marysia75 napisała:

                              > Bardzo skomplikowana ta polska terminologia prawna:)

                              Lepiej komplikować terminologię niż życie:)
                              Buona notte!
                  • jt100 Re: No właśnie... 05.01.06, 02:54
                    To nie jest sprawa "katobetonu", bo kaczyński nie będzie stał za każdą
                    puszczalską i pilnował, co ona zrobi z dzieckiem. I warto to sobie uświadomić.
                    Nawet gdyby była powszechna dopuszczalność aborcji, nic by to nie dało.
                    Margines mnożył się i za czasów PRL-u, a wtedy skrobali na rządanie. Mówienie o
                    mozliwości pozostawienia dziecka bez żadnych konsekwencji dla matki, CAŁKOWICIE
                    ANONIMOWO, też nic nie da, bo margines do koscioła nie chodzi.
                    Musicie przyjąć do wiadomośći, że w naszym - i nie tylko w naszym kraju - są
                    ludzie, którzy żyją jak zwierzęta. Chociaż to co napisałam jest bardzo
                    obrazliwe dla zwierząt, bo moja kotka jest najtroskliwszą mama jaką znam.
          • waclaw_grzyb Re: No właśnie... 04.01.06, 17:23
            ale jak sie ru.. to już wiedziała!
            • waclaw_grzyb Re: No właśnie... 04.01.06, 17:23
              ruhać (piepszona cenzura)
      • marysia75 Re: jeszcze jedna noworodkowa makabra 04.01.06, 17:05
        crax napisał:

        > Jeśli mogła urodzić po kryjomu w domu to równie dobrze przecież mogła pójść
        do
        > szpitala, urodzić, zostawić i po kłopocie by było.
        >
        I tyle juz walkujemy ten temat a tu ciagle nowe, makabryczne wiesci. I co? I
        nic. A tylu ludzi w kraju i za granica czeka na adopcje jak na Godota. Kobieta
        byla w szoku poporodowym, dziecka nie chciala, to i reakcja byla pomroczna.
        Teraz babe beda sadzic, psy wieszac i o prawach zycia poczetego bredzic.
        • Gość: Echo Re: jeszcze jedna noworodkowa makabra IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 05.01.06, 05:51
          >>Kobieta
          > byla w szoku poporodowym, dziecka nie chciala, to i reakcja byla pomroczna.
          > Teraz babe beda sadzic, psy wieszac i o prawach zycia poczetego bredzic.

          Wyrzucenie dziecka przez okno swiadczy o braku mozgu i jakichkolwiek
          zasad. Byc moze ze byla z "postympowej" rodziny ktora w "nic nie wierzy". Nie
          byloby trudno znalezc kogos kto zaadoptowalby dzieciaka. Jesli ktos chce
          udowodnic ze to niemozliwosc zamordowania wczesniej przez aborcje doprowadzila
          ja do zamordowania pozniej to moze sie nie trudzic. To zwykly nonsens.
          • Gość: Echo I jeszcze jedno... IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 05.01.06, 06:03
            Crax ktory z jednej strony twierdzi jakoby katolicyzm jego dziewczyny
            mu nie przeszkadzal a z drugiej strony dyszy nienawiscia do katolicyzmu
            i jest w stanie za wszystko obwiniac katolikow, to jest po prostu
            ktos kto powinien sie trzymac z daleka od katoliczek a w zamian znalezc
            sobie jakas "postympowa" dziewczyne bez skrupulow. Uwazam ze na nic innego
            nie zasluguje.
    • boykotka Re: Przy okazji tej tragedii chciałabym zwrócić 05.01.06, 06:32
      uwagę, że nikt nawet się nie zastanawia nad ojcem dziecka.
      Nawet jedno zdanie nie padło na ten temat. Sądzicie, że to kolejne cudowne
      poczęcie ?? Szkoda tylko, że nie było żadnego chetnego Józefa na podorędziu.
      • feminasapiens po 1. i po 2. 05.01.06, 08:53
        1. i najważniejsze: kobieta do końca ciąży mieszka z rodziną
        (matka+ojciec+brat) i oni NIE ZAUWAŻYLI że kobita jest w ciąży - błagam! Nikt
        mi tego nie wmówi.
        Oni są współwinni, tak samo jak ojciec dziecka.
        2. Już po odrzuceniu drugiego dziecka należało ją wysterylizować. Wiem że to
        niehumanitarne.
        A czy wyrzucenie noworodka przez okno jest humanitarne?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka