Dodaj do ulubionych

Polska - brak codziennej sympatii

06.04.06, 22:55
Dlaczego Polacy nie uśmiechają się do siebie, nie witają się wzajemnie, kiedy
powinni?
Codziennie jestem na parkingu, gdzie trzymam samochód. Widzę tam jakiegoś
pana, innego pana, panią. Gapią się na mnie, kiedy idę, ale nie
powiedzą "Dzień dobry". Albo udają, że mnie nie widzą. Niby się nie znamy -
ale łączy nas "przynależność" do tego samego parkingu, prawda? Co by im
szkodziło uśmiechnąć się na powitanie? A jak to ja pierwsza im się ukłonię,
to dopiero wtedy zdetonowani, spłoszeni, odwracając wzrok, bąkają pod
nosem "Dźńbry"... Nie wierzę, że wszyscy są prymitywnymi, niekulturalnymi
prostakami!!!
To samo w bloku: czekam na windę, wchodzi pani z siatkami, na oko elegancka,
kulturalna - patrzy na mnie i nic. I tak se stoimy obok siebie, milcząc i
wodząc wzrokiem po ścianach. Przecież mieszkamy w tym samym domu! Co z tego,
że ja na trzecim, a ona być może na czternastym piętrze?!
Odkąd jeżdżę za granicę, mam zwyczaj uśmiechania się do napotykanych ludzi -
tylko dlatego, że na mnie patrzą - i mówienia im "Dzień dobry". Właśnie tego
mnie ta "zagranica" nauczyła - okazywania sympatii zupełnie "nieważnym",
obcym osobom!! Z radością zauważam, że to się coraz częściej zdarza i w
Polsce (na przykład dzisiaj w sklepie). Ale cały czas, mimo
wszystko,sporadycznie.
Dlaczego?
CZEGO WY SIĘ BOICIE?!
Że w odpowiedzi na Wasz uśmiech napadną na Was i zgwałcą na tym parkingu w
biały dzień? Albo co gorsza, poproszą Was w windzie o podżyrowanie pożyczki?
No błagam!!...
Obserwuj wątek
    • Gość: Marta50 Re: Polska - brak codziennej sympatii IP: *.pools.arcor-ip.net 06.04.06, 23:14
      Sadze ze tego zwyczaju nauczylas sie w Niemczech?
      Czy nie za duzo od spoleczenstwa wymagasz?
      Doroslo ono juz do tego poziomu zeby serdecznosc, przyjazny bez interesowny
      usmiech albo pogawentke drugiemu podarowac?
    • Gość: zkao Re: Polska - brak codziennej sympatii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 23:23
      pogoda nie nastraja...
      rząd nie nastraja...
      sytuacja ekonomiczna tym bardziej...
      a poza tym taką mamy już kulturę, takie normy...

      a ja wolę obojętność niż konwencjonalny uśmiech...
      • Gość: Marta50 Re: Polska - brak codziennej sympatii IP: *.pools.arcor-ip.net 06.04.06, 23:28
        A ja wole z dobrym humorem rozpoczynac dzien paracy. Przy wysiadaniu z auta na
        zakladowym parkingu pozdrawiamy sie nawzajem, obojetnie czy sie znamy czy nie
        znamy, gawedzac z soba idziemy do biur. Tak powstaja nowe znajomosci w pracy.
    • markiz.de.sade Re: Polska - brak codziennej sympatii 06.04.06, 23:24
      the_dzidka napisała:


      > CZEGO WY SIĘ BOICIE?!
      > Że w odpowiedzi na Wasz uśmiech napadną na Was i zgwałcą na tym parkingu w
      > biały dzień? Albo co gorsza, poproszą Was w windzie o podżyrowanie pożyczki?

      Bardzo prawdopodobne, niestety
    • raveness1 Re: Polska - brak codziennej sympatii 06.04.06, 23:30
      Z tym usmiechem to faktycznie jest ciekawe. Sa rajskie wysepki gdzies na
      oceanach gdzie ich mieszkancy usmiechaja sie bez przerwy. Nie wiem dlaczego.
      Ale wiem dlaczego usmiechaja sie bez przerwy np. niektorzy drobni sklepikarze w
      swoich budkach.
    • Gość: Lena Re: Polska - brak codziennej sympatii IP: 80.48.96.* 06.04.06, 23:46
      Nie mam takiego problemu bo zawsze jestem uśmiechnięta od ucha do ucha i
      żartuję od rana. Zagadam do odśnieżającego plac gospodarza, sąsiada z parkingu.
      Uśmiech jest zaraźliwy. Próbuj aż do skutku:)
    • Gość: Joa Re: Polska - brak codziennej sympatii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 00:02
      Ze smutkiem stwierdzam , że masz rację. Mnie również bardzo to uderza w Polsce, tym mocniej odkąd poznałam inne kraje. Jakoś więcej tam codziennej sympatii.
      W moim bloku tylko starsze osby z pokolenia moich rodziców maja otwarta postawę gdy natkną się na mnie (mam 29 lat)na klatce schodowej, uśmiechną sie szeroko, powiedzą "dzieńdobry". Ci młodsi przemykaja niemal jak szczury, głowy spuszczone, niewidzialni, niedostępni. Mamroczą coś pod nosem w odpowiedzi, jeśli ja się nie przywitam to udają że nie ma mnie lub ich.
      Dramat, po prostu odechciewa się spotykac ludzi.Nie wiem dlaczego tak jest. Przeszkadza mi to i staram się być tak otwarta jak umiem , mimo iz takie zachowanie zniechęca bardzo.
      lubimy także krytykować, głośno komentowac wszystko co negatywne i naśmiewać się , a nie idzie to w parze z dostrzeganiem cech pozytywnych.
      NIestety za granica czuję się lepiej, pozbywam się kompleksów, odczuwam większą przyjacielskość ludzi, sympatię. Mieszkałam trochę w innym kraju.
      Nie wiem z czego to wynika. Chciałabym, żeby ludzie po prostu zwracali większą uwagę na siebie nawzajem i traktowali się z większym szacunkiem i sympatią, czego sobie i forumowiczom życzę :))

    • raveness1 Re: Polska - brak codziennej sympatii 07.04.06, 00:10
      Ciekawe o jakich to krajach czy regionach mowicie, gdzie ludzie obdarzaja sie
      non stop usmiechem? Chyba na wyspach swietego mikolaja, bo na pewno nie w
      nowojorskim metrze.
    • Gość: fish&chips Re: Polska - brak codziennej sympatii IP: *.eranet.pl 07.04.06, 02:46
      Nie wszedzie za granica usmiech jest czyms powszednim. We Francji, na ten
      przyklad, ludzie usmiechaja sie do znajomych, ale nie do obcych. A jak juz obcy
      cos zagada z usmiechem, to czesto patrza na niego jak na idiote.

      Ja tam sie klaniam i usmiecham do sasiadow, co mi szkodzi. Natomiast NIENAWIDZE,
      kiedy ktos nachalnie zagaduje [nawet z usmiechem] w pociagach, a zwlaszcza w
      samolotach, moze i chce byc mily, ale ja chce sobie w spokoju cos poczytac, a
      poza tym i tak malo wowczas do mnie dociera. Nie lubie integracji na sile.

      Wizualne ponuractwo Polakow mi nie przeszkadza, bo przekonalam sie wiele razy,
      ze jezeli jest jakis problem, to obcy Polak czesto chetniej ci pomoze niz obcy,
      nawet usmiechniety obcokrajowiec.
      • viking03 Re: Polska - brak codziennej sympatii 07.04.06, 07:05
        Ja do "nachalnego zagadywacza" po prostu bym powiedział: "Gościu, nie chce mi
        się z tobą gadać!!" To ZAWSZE działa, często taki "pociągowy zagadywacz" po
        prostu wstaje i zmienia przedział, bo nagle przypomina sobie że np. nie lubi
        siedzieć tyłem/przodem* do kierunku jazdy

        ( *niepotrzebne skreślić)

        A "dzień dobry" nawet nie do wszystkich sąsiadów "trafia", ja zwykle przestaję
        się kłaniać sąsiadom po kilku nie-odpowiedzianych powitaniach, w myśl
        zasady "Masz mnie gdzieś? Ja ciebie też!"
    • kamajkore Re: Polska - brak codziennej sympatii 07.04.06, 10:05
      a ja nie przepadam za przyklejonymi, dyzurnymi uśmiechami.
      wolę, żeby gesty i słowa nie stały się pustą konwencją - żeby oznaczały prawdziwą sympatię. a na sympatię na prawdę nie każdy człowiek zasługuje (niestety).
      a wobec obcych wystarczy moim zdaniem kulturalne zachowanie.
    • 1dunia Re: Polska - brak codziennej sympatii 07.04.06, 10:27
      Niezłym polem startowym do nawiązywania i utrzymywania kontaktów
      interpersonalnych ze znanymi nieznajomymi (na ulicy, w windzie, na parkingu)
      mogą być (chociaż nic to odkrywczego, znacie pewnie..) rozmowy na targu.
      Uwielbiam niezobowiązującą, sympatyczną wymianę zdań przy pietruszce o pogodzie
      czy wzroście cen albo niegroźne i nie najcięższego kalibru psioczenie na
      polityków.. Sama ochoczo inicjuję takie dysputki, tym bardziej kiedy dostrzegam
      w sprzedawcy dobry materiał na dyskutanta i przede wszystkim pokłady dobrego
      humoru. Polecam, bo to świetna lekcja życzliwości i poznawania drugiego
      człowieka.
    • Gość: king Re: Polska - brak codziennej sympatii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.06, 10:31
      a ona mu z sercem szczerem
      wypaliła oczy zajzajerem

      Z czego i do kogo mam się śmiać? Przylepiony do ryja uśmiech kojarzy mi się z
      chorobą psychiczną.
    • ala-a Re: Polska - brak codziennej sympatii 07.04.06, 10:58
      chyba boja sie ataku;)

      to rzeczywiscie zastanawiajace,dlaczego patrza tak "z pod byka"..
      ?
      • siamlady Re: Polska - brak codziennej sympatii 07.04.06, 11:32
        No i masz dzidko odpowiedź, dlaczego niektórzy nie cierpia się usmiechac!....
        Może jescze dochodza ubytki w zębach?
        Polska niestety przypomina czasami wWschód.
        Czytałam w jakimś przewodniku dla turystów ( Russia for Dummies chyba) że w
        Rosji, w przeciwieństwie do np USA ( gdzie ludzie usmiechaja się do siebie
        bezinteresownie) usmiech na twarzy obcego jest odczytywany jako oznaka
        niedorozwoju psychicznego.
        Wierzę jednak mocno, że i u nas się to zmieni. W enklawach dobrobytu i wolnego
        rynku ( własnie taki targ) ludzie trochę życzliwiej patrzą na siebie,
        pozdrawiają się, zagaduja, bo wiedzą że komunikacja popłaca i pomaga w
        wzajemnych kontaktach. Usmiech poprawia humor! Znany nam nawet z przelotnych
        usmiechów sąsiad pomoże, czy szybciej zauważy jakąs podejrzaną rzecz wokół
        domu.
        • Gość: derek Re: Polska - brak codziennej sympatii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.06, 11:36
          siamlady napisała:

          > No i masz dzidko odpowiedź, dlaczego niektórzy nie cierpia się usmiechac!....
          > Może jescze dochodza ubytki w zębach?
          > Polska niestety przypomina czasami wWschód.
          > Czytałam w jakimś przewodniku dla turystów ( Russia for Dummies chyba) że w
          > Rosji, w przeciwieństwie do np USA ( gdzie ludzie usmiechaja się do siebie
          > bezinteresownie)

          I z uśmiechem na ryju zabijają, kradną itd.



          usmiech na twarzy obcego jest odczytywany jako oznaka
          > niedorozwoju psychicznego.

          Bo trzeba być nienormalnym żeby się śmiać z niczego

          > Wierzę jednak mocno, że i u nas się to zmieni. W enklawach dobrobytu i wolnego
          > rynku ( własnie taki targ) ludzie trochę życzliwiej patrzą na siebie,
          > pozdrawiają się, zagaduja, bo wiedzą że komunikacja popłaca i pomaga w
          > wzajemnych kontaktach.

          W niczym nie pomaga.

          Usmiech poprawia humor! Znany nam nawet z przelotnych
          > usmiechów sąsiad pomoże, czy szybciej zauważy jakąs podejrzaną rzecz wokół
          > domu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka