Dodaj do ulubionych

nie lubię dzieci

03.11.07, 10:10
Nie lubię i owszem(obcych - swoje uwielbiam), ale nie nienawidzę tak jak
niektórzy z was. Porównywanie ich do psów,nazywanie bachorami etc. stawia was
niżej od zwierząt. Wasze wypowiedzi świadczą o tym, że jesteście ludźmi
wykształconymi, inteligentnymi(a przynajmniej część z was), jednak sama ich
treść przeczy temu wszystkiemu. Żal mi was...
Chyba wam coś w życiu umknęło.
Obserwuj wątek
    • daria_nowak Re: nie lubię dzieci 03.11.07, 14:15
      Wystarczy kochać zwierzęta, by nie czuć dysonansu. Niektóre zwierzęta cenię dużo
      wyżej niż pewnych ludzi.
      Bachor? A cóż tu bulwersującego? Wszystko zależy od kontekstu. Poza tym nie
      zawsze jest to nieadekwatne do opisu niektórych dzieci - zwłaszcza wychowywanych
      bezstresowo. Jeśli dziecko wchodzi "na głowę" otoczeniu - to w pełni zasługuje
      na miano nieznośnego bachora. Choć, oczywiście, winni są jego rodzice.
      Niech Ci nie będzie nas żalsmile Zupełnie nie ma ku temu powodów
      • misjonarz6969 Re: nie lubię dzieci 03.11.07, 16:36
        Ludzie, którzy robią w ten sposób dążą przede wszystkim do poniżenia drugiej
        osoby. "Bachor" zastąpił "dziecko" niezależnie od tego czy wchodzi komuś na
        głowę czy nie. Jeśli chodzi o dzieci wychowywane "bezstresowe" to jest pomyłka
        ludzi, którzy sądzą, że jest to wychowanie bez stresu i to oni powinni ponosić
        odpowiedzialność.
        • kochanica-francuza Gdzie i kto porównuje do psów? nt 03.11.07, 20:49
          • misjonarz6969 Re: Gdzie i kto porównuje do psów? nt 04.11.07, 08:35
            "Pies potencjalnie: hałasuje (szczeka), brudzi (odchodami), gryzie,
            dewastuje.
            Małe dziecko: hałasuje (piszczy), brudzi (odchodami i wyrobami
            czekoladowymi), gryzie (słabiej, bo zębami mlecznymi), dewastuje
            (bardziej, bo wraz z wiekiem dochodzą napisy na ścianach i inne
            pseudobuntownicze zachowania)."
            "Wczoraj podczas ogladania "Super niani" utwierdzilam sie w
            przekonaniu, ze moj pies jest madrzejszy od bachorow (tak, to nie
            byly dzieci tylko bachory) tam pokazanych. Jak powiedzialam "Wroc"
            to wrocil i dal sobie wytrzec brudne lapki smile"
            PROSZĘ BARDZO
            • katja_24 Re: Gdzie i kto porównuje do psów? nt 04.11.07, 11:23
              Jak mio, ze cytujesz moja wypowiedz smile. Mam nadzieje, ze pamietasz,
              w jakim watku to znalazles?
        • daria_nowak Re: nie lubię dzieci 03.11.07, 21:31
          misjonarz6969 napisał:

          > Ludzie, którzy robią w ten sposób dążą przede wszystkim do poniżenia drugiej
          > osoby.

          Przyrównując do zwierząt? Bzdura!

          "Bachor" zastąpił "dziecko" niezależnie od tego czy wchodzi komuś na
          > głowę czy nie. Jeśli chodzi o dzieci wychowywane "bezstresowe" to jest pomyłka
          > ludzi, którzy sądzą, że jest to wychowanie bez stresu i to oni powinni ponosić
          > odpowiedzialność.

          I każdy ma prawo ocenić takie wychowanie, według swojego odczucia. Niektóre
          dzieci rodzice zmieniają właśnie w bachory... A zamiast odpowiedzialności,
          podnoszą larum, ze spotykają się z bezzasadną nietolerancją.
    • kirkwall Re: nie lubię dzieci 04.11.07, 09:26
      Ciekawe, porownanie dzieci do zwierzat mialoby byc ponizajace
      dla...dzieci? Przepraszam, ale to nie pies wyje wieczorem w
      restauracji, kiedy ludzie chca w spokoju zjesc, to nie kot biega w
      sklepie i wrzeszczy, i nie papuga drze sie godzinami w samolocie.

      I nie pamietam, kiedy to ostatni raz ktos sie domagal ominiecia
      kolejki bo mial ze soba psa.

      • szmaragdowy.czad Re: nie lubię dzieci 04.11.07, 12:25
        kirkwall napisała:

        > Ciekawe, porownanie dzieci do zwierzat mialoby byc ponizajace
        > dla...dzieci?

        A potrafisz odnieść tę zasadę do siebie? Jeśli uważasz, że pewne porównania nie
        mają pejoratywnego zabarwienia to się zastanów jakbyś się poczuła, gdyby ktoś
        porównał Cię, dajmy na to, do krowy?


        • daria_nowak Re: nie lubię dzieci 04.11.07, 12:29
          1. Czy ktoś porównał dziecko do krowy? W pejoratywnym znaczeniu?
          Porównanie do psa, kota, wiewiórki, delfina, itd nie jest dla mnie obraźliwe.
          Wszystko zależy od stosunku do zwierząt. A niestety, w Polsce wciąż uważamy
          zwierzęta za gorsze, mniej czujące, mniej wartościowe niż ludzie. Z całym
          szacunkiem dla pijaczków są dla mnie "niższą formą życia" niż pies. Z całym
          szacunkiem dla dzieci i kotów - nie widzę nic złego w porównaniu dziecka do kota
          i tak dalej i tak dalej - wliczając w to moją osobę.
          Wciąż jeszcze jesteśmy zaściankiem w traktowaniu zwierząt (historia Niedźwiadka
          - ostatnio tak głośna, wiele historii opisanych na Kundlu Polskim), stad święte
          oburzenie na porównywanie człowieka do zwierzęcia.
          • szmaragdowy.czad Re: nie lubię dzieci 04.11.07, 12:54
            Jeśli spytam czy X jest bardziej kulturalny od świni to, niezależnie od
            odpowiedzi i stanu faktyczniego, X jak najbardziej może poczuć się urażony.
            Jeśli przy matce powiem, ze jej dziecko wyje jak pies, obrażę ją. Po prostu.
            Prawdę można powiedzieć kulturalnie lub nie.
            • jatoja.2 Re: nie lubię dzieci 04.11.07, 13:05
              szmaragdowy. czad - dokładnie. Są porównania i "porównania". Jeśli facet powie
              do mnie "kotku" będzie mi miło, a jeśli powie, że (ekstremalnie) śmierdzęwink jak
              świnia, to chyba nie będzie znaczyło, że pachnę Chanel no 5
              • daria_nowak Re: nie lubię dzieci 04.11.07, 13:40
                Co w takim razie pejoratywnego można znaleźć np. w pytaniu czy bardziej
                uciążliwy jest pies, czy dziecko? I jedno i drugie, w zależności od stopnia
                wychowania, może być uciążliwe. To fakt. Nie widzę negatywnego wydźwięku, a może
                nie o ten watek chodziło?
                • szmaragdowy.czad Re: nie lubię dzieci 04.11.07, 15:13
                  daria_nowak napisała:

                  > Co w takim razie pejoratywnego można znaleźć np. w pytaniu czy bardziej
                  uciążliwy jest pies, czy dziecko?

                  Dario, chyba zdajesz sobie sprawę, że w naszej kulturze porównywanie do psa, a
                  takie porównanie niesie w sobie Twoje pytanie, będzie odczytane jako obraźliwe.
                  Niezależnie od tego czy ktoś lubi psy czy nie. Spróbuj do kogoś powiedzieć "ty
                  psie" albo "ty suko". Większość ludzi poczuje się urażona. Trochę mniej, ale
                  także sporo ludzi, poczuje się urażona jeśli spróbujesz, nawet tak niewinnym,
                  wydawałoby się, pytaniem, stawiać ich dziecko w jednym szeregu z psem. No ale to
                  może są jakieś tam niuanse, które można widzieć lub nie.


          • misjonarz6969 Re: nie lubię dzieci 04.11.07, 13:02
            Żeby przedstawić kogoś w złym świetle trzeba postawić go obok "czegoś równie
            złego(względnie głupiego)". Więc w tym przypadku pretensje można mieć tylko do
            porównującego dzieci i psy.
            • daria_nowak Re: nie lubię dzieci 04.11.07, 13:41
              Albo do oburzających się na porównania. Bo to oni wzorem pierwszej osoby,
              stawiają zwierze na pozycji gorszego, przed porównaniem do którego trzeba bronić.
              • misjonarz6969 Re: nie lubię dzieci 04.11.07, 17:42
                Zwierzę i człowiek to dwa różne światy i nie należy ich w ten sposób łączyć.
                Poza tym to człowiek w hierarchii natury jest na samej górze, jako istota z
                najbardziej rozwinięta świadomością samego siebie. Wszelkie (tego typu)
                porównania są obraźliwe dla ludzi.
                • daria_nowak Re: nie lubię dzieci 04.11.07, 18:26
                  misjonarz6969 napisał:


                  > Poza tym to człowiek w hierarchii natury jest na samej górze, jako istota z
                  > najbardziej rozwinięta świadomością samego siebie. Wszelkie (tego typu)
                  > porównania są obraźliwe dla ludzi.

                  I właśnie dlatego, jako gatunek najwyżej rozwinięty, nie powinniśmy zapominać o
                  tym, że zwierzęta nie są gorsze, tylko inne. A inność nie jest "gorsza". Sposób
                  traktowania zwierząt świadczy o poziomie rozwinięcia społeczeństwa - choć to
                  znana myśl, jak widzę, wciąż dla niektórych niezrozumiała.
                  Nie te porównania nie są obraźliwe dla ludzi, a jedynie dla niektórych ludzi,
                  którym wciąż brakuje kultury traktowania zwierząt.
                  kundelpolski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=28&Itemid=39
                  tu możesz zobaczyć, że niektórzy potrafią traktować zwierzęta "po ludzku" i z
                  pewnością nie obrażą się za takie porównanie. Czego i Tobie życzę.
                • kirkwall Re: nie lubię dzieci 04.11.07, 19:38
                  He, he...dwa rozne swiaty, ktorych nie mozna laczyc. To jak moze
                  czlowiek byc na samej gorze czegos, czego nawet nie jest czescia?
                  • misjonarz6969 Re: kirkwall 04.11.07, 20:58
                    "Zwierzę i człowiek to dwa różne światy i nie należy ich W TEN SPOSóB
                    łączyć",tak a nie tak "dwa rozne swiaty, ktorych nie mozna laczyc".
                    widzisz różnicę??
        • kirkwall Re: nie lubię dzieci 04.11.07, 19:34
          szmaragdowy.czad napisał:
          >
          > A potrafisz odnieść tę zasadę do siebie? Jeśli uważasz, że pewne
          porównania nie
          > mają pejoratywnego zabarwienia to się zastanów jakbyś się poczuła,
          gdyby ktoś
          > porównał Cię, dajmy na to, do krowy?
          >
          Ciekawe, jeszcze raz bardzo ciekawe, jak pomijasz reszte tego, co
          napisalam. Jesli w srodku restauracji wstane i zaczne ryczec,
          uniemozliwiajac innym cieszenie sie posilkiem, to prosze bardzo,
          nazwij mnie krowa. Ale to bedzie bardzo nie fair wobec przyjemnego
          zwierzaka, krowy.
          • szmaragdowy.czad Re: nie lubię dzieci 04.11.07, 19:53
            Byc moze Ty nie poczujesz sie urazona przyrownaniem do krowy, ale, zapewniam
            Cie, wiekszosc ludzi tak.
            • daria_nowak Re: nie lubię dzieci 04.11.07, 20:50
              "Jesli w srodku restauracji wstane i zaczne ryczec,..."


              To zdanie jest bardzo ważne, a chyba zastanawiając się nad odpowiedzią
              całkowicie je pominęłaś
              • szmaragdowy.czad Re: nie lubię dzieci 04.11.07, 21:01
                "Jesli w srodku restauracji wstane i zaczne ryczec,..."

                A jesli by tu bylo nagle przedszkole, w przyszlosci?

                Zdaje sie w tym watku rozmawiamy o tym czy kogos mozna urazic przyrownujac do
                zwierzat. O dzieciach "wyje jak kojot", "uciazliwe jak pies", o rodzicach
                "pijane malpy". A mozna inaczej? Mozna.
                • mariolka99 Re: nie lubię dzieci 04.11.07, 21:15
                  szmaragdowy.czad napisał:
                  > A mozna inaczej? Mozna.
                  Moze i mozna, tylko po co? Ich forum, piszą sobie co chcą. Przecież
                  nie ma obowiązku tu bywania, nie pojmę tego świętego oburzenia.
                  • kirkwall Re: nie lubię dzieci 05.11.07, 07:43
                    Dzieki, wlasnie o to chodzi. Wiekszosc ludzi tu piszacych po prostu
                    PRAGNIE czuc sie obrazona, inaczej nie wyzyli sie na forum.
                    Cokolwiek nie zostanie napisane, ich buzie produkuja piane do
                    cappucino.

                    To mnie bawi, ze ludzie nawet nie wiedza o co na tym forum biega. To
                    tu mozna spokojnie 'wyzalic' sie, jesli nie lubi sie dzieci, jesli
                    dzieci komus przeszkadzaja. I zgodnie z tym, dla mnie, porownanie
                    dzieci do zwierzat jest nie fair...wobec zwierzat. Taka mam
                    koncepcje.
                    Jesli koniecznie juz chcecie mnie obrazic, musicie troche wiecej o
                    mnie wiedziec. Nazywajac mnie krowa albo swinia mijacie sie z celem,
                    bo szanuje zwierzeta.
                    • misjonarz6969 Re: nie lubię dzieci 05.11.07, 08:12
                      A jak na chodniku wdepniesz w psie gówno(z góry przepraszam za brak szacunku),
                      czy twój szacunek nadal jest taki wielki? A może to dzieci tam nasrały??
                      Dlaczego porównanie dzieci do zwierzat jest nie fair...wobec zwierzat?
                      • kirkwall Re: nie lubię dzieci 05.11.07, 08:24
                        Zastanow sie nad wlasnym argumentem - to wlasciciel ma obowiazek
                        posprzatac po psie. Wedlug ciebie nie mozna szanowac zwierzaka,
                        bo 'zalatwia potrzebe fizjologiczna'? Tak, tak to sie troche ladniej
                        nazywa....;-D
                        • misjonarz6969 Re: nie lubię dzieci 05.11.07, 08:33
                          Do rzeczy, to RODZICE są odpowiedzialni za dzieci, tak jak właściciele za
                          zwierzęta. Więc skąd ta różnica w podejściu? Poraz kolejny - dlaczego porównanie
                          dzieci do zwierzat jest nie fair...wobec zwierzat?
                          • kirkwall Re: nie lubię dzieci 05.11.07, 14:20
                            W drodze wyjatku zacytuje sama siebie, poniewaz nie masz nawyku
                            czytania postow przed ich komentowaniem.

                            "To mnie bawi, ze ludzie nawet nie wiedza o co na tym forum biega.
                            To
                            tu mozna spokojnie 'wyzalic' sie, jesli nie lubi sie dzieci, jesli
                            dzieci komus przeszkadzaja. I zgodnie z tym, dla mnie, porownanie
                            dzieci do zwierzat jest nie fair...wobec zwierzat. Taka mam
                            koncepcje."

                            "...dla mnie..." Moja opinia. No i co, takie bylo trudne?
                            • kirkwall Tu, tu...teraz juz widzisz? 05.11.07, 14:49
                              Jeszcze pytania?
                  • szmaragdowy.czad Re: nie lubię dzieci 05.11.07, 08:18
                    > Przecież nie ma obowiązku tu bywania, nie pojmę tego świętego oburzenia.

                    No to zamykacie forum, zeby sie "dostac" trzeba rzucic pare bluzg pod adresem
                    dzieci i rodzicow. I bedzie mozna prowadzic nieslychanie uczone rozmowy:
                    - "Nie lubie dzieci bo sa gupie"
                    - "Tak, tak, masz racje, ja tez"
                    - "A jacy rodzice sa gupi"
                    - "No, no"

                    • daria_nowak Re: nie lubię dzieci 05.11.07, 10:55
                      Po co zamykać? Bo kogoś coś kole w oczy? Nie czytać - najprostsza radasmile Tytuł
                      forum powinien wchodzącym dawać do myślenia...
                      • kirkwall Re: nie lubię dzieci 05.11.07, 14:23
                        Zgadzam sie. Duzo tu nawolywania do zamkniecia forum, na zasadzie:
                        ojej, zabroncie pornografii bo inaczej musze patrzec!

                        I tak bedziecie podgladac.
                        • szmaragdowy.czad Re: nie lubię dzieci 05.11.07, 20:32
                          kirkwall napisała:
                          > Zgadzam sie. Duzo tu nawolywania do zamkniecia forum, na zasadzie:
                          > ojej, zabroncie pornografii bo inaczej musze patrzec!
                          No ale z drugiej strony duzo jest marudzenia, ze niby jakies podejrzane typy
                          przychodza.

                          > I tak bedziecie podgladac.
                          No bo to ciekawostka przyrodnicza jest ;P
    • misjonarz6969 kirkwall 05.11.07, 14:29
      I znowu nie odpowiedziałaś na moje pytanie. Widzę, że nie masz w zwyczaju czytać
      postów do końca, albo ich nie rozumiesz...
      • kirkwall Re: kirkwall 05.11.07, 14:47
        Tu byla odpowiedz, dla ciebie i kazdego, kto umie czytac.

        ""W drodze wyjatku zacytuje sama siebie, poniewaz nie masz nawyku
        czytania postow przed ich komentowaniem.

        "To mnie bawi, ze ludzie nawet nie wiedza o co na tym forum biega.
        To
        tu mozna spokojnie 'wyzalic' sie, jesli nie lubi sie dzieci, jesli
        dzieci komus przeszkadzaja. I zgodnie z tym, dla mnie, porownanie
        dzieci do zwierzat jest nie fair...wobec zwierzat. Taka mam
        koncepcje."

        "...dla mnie..." Moja opinia. No i co, takie bylo trudne?"""
    • misjonarz6969 Re: nie lubię dzieci 05.11.07, 15:09
      "Taka mam
      koncepcje" , bo Tak, bo Nie, itd. czteroletnie dziecko właśnie w ten sposób to
      ujmuje.
      • kirkwall Re: nie lubię dzieci 05.11.07, 15:12
        Kiedy pisalam na doroslym poziomie, nie rozumiales.
        • jatoja.2 kirkwall 05.11.07, 15:40
          jeśli to miało być(twoja wcześniejsza odpowiedź-nieodpowiedź) na dorosłym
          poziomie, to ja "wymiękam"wink
          • kirkwall Re: kirkwall 05.11.07, 15:42
            Gdzie niedoroslosc? Zamiast 'wymiekac' raczej cytuj.
            • jatoja.2 Re: kirkwall 05.11.07, 15:52
              "porownanie
              dzieci do zwierzat jest nie fair...wobec zwierzat" Misjonarz pytał dlaczego tak
              uważasz. Z twojej wypowiedzi "To mnie bawi, ze ludzie nawet nie wiedza o co na
              tym forum biega.
              To
              tu mozna spokojnie 'wyzalic' sie, jesli nie lubi sie dzieci, jesli
              dzieci komus przeszkadzaja. I zgodnie z tym, dla mnie, porownanie
              dzieci do zwierzat jest nie fair...wobec zwierzat. Taka mam
              koncepcje." wniosuję, że odpowiedzią jest to, że PO PROSTU nie lubisz dzieci.
              Czyli jak pisał misjonarz, odpowiedź na pozimie NIE, BO NIE, TAK BO TAK. A
              konkretnie potrafisz odpowiedzieć?
              • kirkwall Re: kirkwall 05.11.07, 15:58
                jatoja.2 napisała:

                >
                > wniosuję, że odpowiedzią jest to, że PO PROSTU nie lubisz dzieci.
                > Czyli jak pisał misjonarz, odpowiedź na pozimie NIE, BO NIE, TAK
                BO TAK. A
                > konkretnie potrafisz odpowiedzieć?

                ROFL!

                Ty 'wnioskujesz'? Serio?

                Wywnioskowalas to z tytulu tego forum, hmm?

                Oczywiscie, ze nie lubie dzieci, Pani Einstein. Teraz mozecie byc
                dumni, nareszcie doszliscie tej szokujacej prawdy. I to o wlasnych
                silach.

                LOL

                big_grin
                • kirkwall Re: kirkwall 05.11.07, 16:04
                  Zabawnie tu nawet. Czuje sie jak Elton John in drag, w pubie dla
                  transwestytow i po calej nocy ktos wola: "Rany, ten facet jest
                  transa!" A ktos inny mowi: "A konkretniej potrafisz?"

                • jatoja.2 Re: kirkwall 05.11.07, 16:05
                  uhhhh, czyli jak brakuje argumentów, to przechodzimy na atak personalny???
                  Cudnie, gratuluję postawysmile
                  • kirkwall Re: kirkwall 05.11.07, 16:07
                    Nie ciesz sie za wczesnie, to zaden atak. Po prostu mnie bawisz.
                    Wywalasz otwarte drzwi.
                    • kirkwall Re: kirkwall 05.11.07, 16:09
                      Nie brakuje mi argumentow, ale to nie ja ciebie przekonuje do
                      nielubienia dzieci, to ty atakujesz mnie wlasnie za to. Roznica,
                      ktora oczywiscie umknela twojej uwadze.
                      • jatoja.2 Re: kirkwall 05.11.07, 16:14
                        Pokaż mi gdzie cię za to atakuję, po prostu napisałam odnośnie twojego
                        odpowiadania na pytania.
                      • jatoja.2 katja_24 jak miło:-) 05.11.07, 16:18
                        cię widzieć...to samo mogę powiedzieć o tobie.
                        • katja_24 Re: katja_24 jak miło:-) 05.11.07, 16:20
                          Jak już wspomniałam w wątku poniżej, w tej kwestii nie jesteśmy w
                          stanie się dogadać.
                    • jatoja.2 Re: kirkwall 05.11.07, 16:12
                      ok. skoro tak, to proszę napisz co cię tak bawi. Pewnie znowu będę jakieś
                      głupawe odpowiedzi. Ale czegóż się spodziewać?
                    • katja_24 Re: kirkwall, nie wdawaj sie w dyskusje 05.11.07, 16:13
                      Gwarantuję Ci, Ze w rozmowie z tą panią nic nie osiągniesz.
                      • kirkwall Re: kirkwall, nie wdawaj sie w dyskusje 05.11.07, 16:22
                        Wiem smile i dziekuje. Po prostu bawi mnie, ot tak, dla zabicia
                        czasu. Prosciej, niz przebrac sie za Eltona. LOL

                        Trzymaj sie...

                        • katja_24 Re: kirkwall, nie wdawaj sie w dyskusje 05.11.07, 16:25
                          No to fakt, na innych forach nie ma ruchu, ze o tak elektryzujących
                          rozrywkach nie wspomnę wink
                          Ty tez się trzymaj smile
                          • kirkwall Re: kirkwall, nie wdawaj sie w dyskusje 05.11.07, 16:40
                            Oj, jak tu pusto...chyba ktos dzwoni do radia Ma-ryja po porade.
                            • katja_24 Re: kirkwall, nie wdawaj sie w dyskusje 05.11.07, 16:49
                              Albo zamawia msze za nasze nawrocenie smile
                              • kirkwall Re: kirkwall, nie wdawaj sie w dyskusje 05.11.07, 16:54
                                Raczej klatwe. Ciekawe, po ile teraz klatwy? Zalezy od rodzaju, czy
                                od czasu trwania klatwy? 100 zl za tydzien paralizu palcow ofiary,
                                na przyklad... to bede posty dyktowac! ;-/
                                • katja_24 Re: kirkwall, nie wdawaj sie w dyskusje 05.11.07, 16:55
                                  Wole tydzien paralizu palcow, niz ciaze.
                                  • kirkwall Re: kirkwall, nie wdawaj sie w dyskusje 05.11.07, 16:59
                                    hihi, nie boj sie, nikt nie wierzy w niepokalane poczecie, jestes
                                    safe.
                                    • katja_24 Re: kirkwall, nie wdawaj sie w dyskusje 05.11.07, 17:01
                                      A jak rzuca na mnie klatwe, dostane sklerozy i zapomne o pigulce???
                                      • kirkwall Re: kirkwall, nie wdawaj sie w dyskusje 05.11.07, 17:06
                                        O, to jest realne niebezpieczenstwo.
                                        • katja_24 Re: kirkwall, nie wdawaj sie w dyskusje 05.11.07, 17:11
                                          wink))
                                          • kirkwall Re: kirkwall, nie wdawaj sie w dyskusje 05.11.07, 17:19
                                            Musze otoczyc sie czarnymi kotami dzis w nocy...nigdy nie wiadomo.
                                            • katja_24 Re: kirkwall, nie wdawaj sie w dyskusje 05.11.07, 17:22
                                              Ja mam na podoredziu czarnego spaniela. Dobre, co badz wink
                                              A pigulke juz wzielam na wszelki wypadek smile
                                              • kirkwall Re: kirkwall, nie wdawaj sie w dyskusje 05.11.07, 17:29
                                                Good girl! Troche zazdroszcze psa, nasza dwuosobowa rodzina
                                                powiekszy sie o Labradora w przyszlym roku, mam nadzieje.
                                                • katja_24 Re: kirkwall, nie wdawaj sie w dyskusje 05.11.07, 17:33
                                                  Mam jeszcze owczarka niemieckiego. Moge pozyczyc, jak chcesz wink
                                                  • kirkwall Czas zmienic temat ;-) 05.11.07, 17:42
                                                    Chetnie, serio. Szkoda, ze tak daleko...


                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,927502,2,1.html
                                                  • misjonarz6969 Re: Czas zmienic temat ;-) 05.11.07, 18:34
                                                    Myślę, że jatoja2 pojechała kupić pustaki na budowę, ale przecież tutaj tyle ich
                                                    jest... Chej dziewczyny jest tam kto???
                                                  • misjonarz6969 Re: Czas zmienic temat ;-) 05.11.07, 18:42
                                                    W teleexpresie mówili, że spaliło się kilkaset świń - boże jaka strata, tyle
                                                    rozumu poszło z dymemsad(. Kilkaset razy więcej niż jest tutaj!
                                                  • daria_nowak No i przesadziłaś 05.11.07, 18:47
                                                    misjonarz6969 napisał:

                                                    > W teleexpresie mówili, że spaliło się kilkaset świń - boże jaka strata, tyle
                                                    > rozumu poszło z dymemsad(. Kilkaset razy więcej niż jest tutaj!

                                                    To było bezczelne. Nie w temacie rozumu, tylko z powodu całkowitego braku
                                                    współczucia i empatii, dla zwierząt, które się spaliły. Wiesz, to BOLI.
                                                    Niektórym ciężko to zrozumieć, jak widzę należysz do tego podgatunku. Brak mi
                                                    słów, na twoje chamstwo.
                                                  • jatoja.2 Re: No i przesadziłaś 05.11.07, 18:59
                                                    wiesz, wydaje mi się, że dobrze się stało, że misjonarz tak napisał. Może w taki
                                                    "brutalny" sposób dotrze do niektórych z was, że innych boli śmierć dziecka czy
                                                    to w brzuchu czy nie. Dziecka-nie płodu. O ile świniom(zwierzętom) wspólczujesz,
                                                    to dlaczego jesteś taka nieczuła na krzywdę dzieci? Nie myśl, że mnie cieszy to
                                                    co się stało. Podobnie jak ty, kocham zwierzęta. Sama mam cudownego owczarka
                                                    niemiekiego-sunię, która jest dla mnie niesamowitą podporą i szczęściem.
                                                  • daria_nowak Re: No i przesadziłaś 05.11.07, 19:08
                                                    jatoja.2 napisała:

                                                    > wiesz, wydaje mi się, że dobrze się stało, że misjonarz tak napisał.

                                                    Wydał tylko świadectwo sobie. Cham w czystej postaci. I uprzejmie informuję, ze
                                                    moja kultura do tego osobnika się skończyła.

                                                    Może w tak
                                                    > i
                                                    > "brutalny" sposób dotrze do niektórych z was, że innych boli śmierć dziecka czy
                                                    > to w brzuchu czy nie. Dziecka-nie płodu.

                                                    Dla mnie płodu. Innych może boleć, to ich sprawa, podobnie, jak moją jest, ze
                                                    mnie to nie rusza. I trudno się spodziewać, ze na forum "nie lubię dzieci"
                                                    będziemy płakać nad aborcjami, dziećmi, problemami matek. Może do Was dotrze, że
                                                    to forum ma swoją specyfikę.
                                                    Czy gdzieś tu jest post "spaliło sie x dzieci - och jak dobrze"?


                                                    O ile świniom(zwierzętom) wspólczujesz
                                                    > ,
                                                    > to dlaczego jesteś taka nieczuła na krzywdę dzieci?

                                                    Nieczuła? Dzieci nie lubię. Nie krzywdzę, nie biję nie poniżam. Zwyczajnie nie
                                                    lubię. Nie czuję sympatii i nie rozczulam się nad nimi. Nie interesują mnie na
                                                    co dzień, póki nie wchodzą mi w drogę.
                                                  • misjonarz6969 Re: No i przesadziłaś 05.11.07, 19:17
                                                    > Czy gdzieś tu jest post "spaliło sie x dzieci - och jak dobrze"?
                                                    Nie, ale jest "W katastrofie zginęło 50 pasażerów, w tym dwoje dzieci"
                                                    i choćby to wydaje się nienormalne, bo w tym poście śmierć tej dwójki dzieci
                                                    traktuje się jak coś mało ważnego, nieistotnego, bo to przecież tylko dzieci!
                                                  • daria_nowak Re: No i przesadziłaś 05.11.07, 19:20
                                                    Czytasz wybiórczo. Akurat ten watek poświęcony jest kwestii podkreślania śmierci
                                                    dzieci, jako czegoś tragiczniejszego niż śmierć pozostałych. Jak dla mnie nie
                                                    klasyfikuje się śmierci. A jeśli już mówimy bez emocji i zaangażowania własnego
                                                    - to obiektywną stratą bardziej "dotkliwą" można nazwać śmierć dorosłego. Ale
                                                    śmierć dziecka bardziej działa na wyobraźnię. A media grają na emocjach.
                                                  • misjonarz6969 Re: No i przesadziłaś 05.11.07, 19:32
                                                    Rzeczywiście, lecz jeśli poczytasz dalej znajdziesz to o czym piszę.>Jak dla
                                                    mnie nie klasyfikuje się śmierci. A jeśli już mówimy bez emocji i zaangażowania
                                                    własnego
                                                    > - to obiektywną stratą bardziej "dotkliwą" można nazwać śmierć dorosłego<
                                                    Czy jedno nie wyklucza drugiego?
                                                  • daria_nowak Re: No i przesadziłaś 05.11.07, 22:17
                                                    Nie, z prostej przyczyny - z powodu użycia słów "jeśli już", "obiektywna" oraz
                                                    cudzysłowu przy słowie "dotkliwa".
                                                  • jatoja.2 Re: No i przesadziłaś 05.11.07, 19:26
                                                    ok. dziękuję za odpowiedź, na tym forum to rzadkośćsmile
                                                    Nie zrozumiem ciebie, tak jak ty nie zrozumiesz mnie, ale najważniejsze jest,
                                                    żeby USZANOWAć czyjeś odmienne poglądy. Z mojej strony to wszystko. Powiem ci
                                                    szczerze, że poruszyło mnie to, że pokazałaś w końcu, że masz serce. Trudno, że
                                                    większe dla zwierząt. W końcu to są ludzkie uczucia niż suche teorie z
                                                    wikipedii(i wymądrzanie się), którymi raczyłaś mnie w innym wątku.
                                                    Żegnam...
                                                    aczkolwiek nie obiecuję, że nie zabiorę tu głosusmile
                                                  • daria_nowak Re: No i przesadziłaś 05.11.07, 22:14
                                                    jatoja.2 napisała:
                                                    Powiem ci
                                                    > szczerze, że poruszyło mnie to, że pokazałaś w końcu, że masz serce. Trudno, że
                                                    > większe dla zwierząt.

                                                    Trudno???

                                                    W końcu to są ludzkie uczucia niż suche teorie z
                                                    > wikipedii(i wymądrzanie się), którymi raczyłaś mnie w innym wątku.

                                                    Bo tym razem mówiłyśmy o jednym. Nie myliłaś pojęć. Trudno rozmawiać na ten sam
                                                    temat, mówiąc o dwóch rożnych rzeczach. Tym razem nie było tego problemu.
                                                  • jatoja.2 Re: No i przesadziłaś 06.11.07, 10:05
                                                    daria_nowak napisała:

                                                    > jatoja.2 napisała:
                                                    > Powiem ci
                                                    > > szczerze, że poruszyło mnie to, że pokazałaś w końcu, że masz serce. Trud
                                                    > no, że
                                                    > > większe dla zwierząt.
                                                    >
                                                    > Trudno???


                                                    Tak, TRUDNO! Wolałabym, żeby było większe dla dzieci, ale tego przecież nie
                                                    zmienię, więc "trudno". Twoja sprawa.. Przecież nie będę z tego powodu walić
                                                    głową w ścianę!
                                                    Widzę, że nie potrafisz zakończyć rozmowy normalnie. Wyciągnęłam rękę na zgodę,
                                                    a ty znowu masz jakieś ALE. Ty chyba lubisz się kłócić.
                                                  • misjonarz6969 Re: No i przesadziłaś 05.11.07, 19:02
                                                    Dario większość tych świń to były młode prosiaki - to przecież takie "świńskie
                                                    dzieci" i tobie ich żal???
                                                  • daria_nowak Re: No i przesadziłaś 05.11.07, 19:11
                                                    Powinno mi być żal Ciebie, ale nie jest. Do pewnego typu ograniczonych ludzi
                                                    niektóre rzeczy zwyczajnie nie dotrą. Może powinnam ci wybaczyć chamstwo, ale
                                                    nie chce mi się. Nie zasłużyłeśtongue_out
                                                  • katja_24 Re: Czas zmienic temat ;-) 05.11.07, 22:56
                                                    Moze laskawie nie bedziesz sie wpierniczal w rozmowe, ktora cie nie
                                                    dotyczy? Chociaz chwila, ponizej jest mowa o swiniach...Zwracam
                                                    honor.
                                                  • misjonarz6969 Re: Czas zmienic temat ;-) 06.11.07, 09:27
                                                    Świnia to miałaś mieć na imię, ale się ksiądz przy chrzcie nie zgodził, bo za
                                                    ładnie. W tej sprawie zadzwoń do ojca dyrektora, tylko nie na antenie, bo nie
                                                    będzie wiedział co powiedzieć.
                                                  • katja_24 Re: Czas zmienic temat ;-) 06.11.07, 11:07
                                                    No no no, ale zes sie popisal prostaczku. Padam do stop. Coz za
                                                    elokwencja i poczucie humoru. Wprost niebywale!
                                                    PS. Witaj z powrotem remislanc. Ten styl chama i prostaka poznam na
                                                    kilometr.
                                      • misjonarz6969 Re: kirkwall,katia_24 05.11.07, 20:54
                                        Ale macie radochę co? Widzę, że pławicie się we własnej głupocie.
                                        Pusto tu bez was, nie ma się z kogo pośmiać:-{, bo o dyskusji nie ma mowy.
                                        • katja_24 Re: kirkwall,katia_24 05.11.07, 22:50
                                          Nie moj drogi, plawimy sie w naszym poczuciu humoru, ktorego nie
                                          jestes w stanie pojac swoim malym rozumkiem.
                                          • kirkwall Bylo zabawnie... 06.11.07, 08:13
                                            ....ale sie skonczylo. Jak juz wspomnialam, aby na prawde kogos
                                            obrazic, trzeba sporo wiedziec o tej osobie. Dlatego jedyne co moge
                                            powiedziec o m6969 jest - mam nadzieje, ze twoje dzieci bede
                                            dokladnie takie, jak ty.

                                            Juz mnie nie bawisz, ale dzieki za wirtualna wycieczke do Mohair-
                                            landu.
                                            • misjonarz6969 Re: Bylo zabawnie... 06.11.07, 09:22
                                              moher to masz między nogami.
                                              A ja mam nadzieję, że moje dzieci będą jeszcze gorsze ode mnie w stosunku do
                                              takich jak ty. Żal mi ciebie, bo już na starcie jesteś przegraną, zgorzkniałą
                                              dziewczynką. Twoi rodzice musieli myśleć podobnie do ciebie - widzisz jak cię
                                              skrzywdzili... Niechcianym dzieciom ciężko jest na tym łez padole. Po nocach
                                              otaczają się czarnymi kotami bądź pożyczonymi owczarkami żeby do reszty nie
                                              zgłupieć. Zadzwoń do ojca dyrektora może udzieli ci jakichś egzorcyzmów. A kysz,
                                              a kysz i tfu przez lewe ramię...
                                              • kirkwall Re: Bylo zabawnie... 06.11.07, 10:18
                                                I mowilam wam, ze to wszystko, o czym zartujemy, bierze doslownie.
                                                Pozegnalam sie z nim a on pisze o narzadach plciowych i strzela w
                                                ciemno amatorska psychoanaliza spod budki z piwem. Tak bardzo chce
                                                obrazic, tak bardzo nie wie, jak...

                                                W tym momencie powinien wejsc Max von Sydow...
                                                • katja_24 Re: Bylo zabawnie... 06.11.07, 11:10
                                                  Coz, z braku agrumentow zwyzywal mnie od swin. To dopiero rozmowa na
                                                  poziomie big_grin
                                                  Kurcze, najgorsze jest to, ze musze sie znizac...ehhh.
                                                  • kirkwall Re: Bylo zabawnie... 06.11.07, 11:18
                                                    Nizej nie mozna.

                                                    Tak chcialby, abysmy oddaly mu w tym samym stylu...opisy narzadow
                                                    plciowych, porownania do zwierzat, strzaly o 'ciezkim dziecinstwie'
                                                    i niekochajacych rodzicach. On tylko to umie. Pewnie znajdzie kogos,
                                                    kogo rozmowa na tym poziomie bawi. Mnie nie.
                                                  • katja_24 Re: Bylo zabawnie... 06.11.07, 11:47
                                                    Ja mu oddalam w tym samym stylu. Powrot do lat dzieciecych ;D
                                                  • kirkwall Re: Bylo zabawnie... 06.11.07, 15:52
                                                    Pewnie wymysli inny nick. Dziwi sie, ze nikt jego humoru nie
                                                    rozumie... *yawn*
                                                  • misjonarz6969 Re: Bylo zabawnie... 06.11.07, 15:55
                                                    A co już zapomniałaś kto pierwszy wywlókł świnie?
                                                    ""Chociaz chwila, ponizej jest mowa o swiniach...Zwracam
                                                    honor.""
                                                  • katja_24 Re: Bylo zabawnie... 06.11.07, 16:00
                                                    Widze, ze nie dosc, ze prostak, to jeszcze ze skleroza...
                                                    "W teleekspresie mowili, ze spalilo sie iles tam swin. Tyle rozumu
                                                    sie zmarnowalo..."
                                                  • misjonarz6969 Re: Bylo zabawnie... 06.11.07, 17:00
                                                    Do ciebie to nie było buraku wiec wara...:-}
                                                    A jednak wygrałem, nie trudno było. Cóż, że chamstwem i prostotą, ale dzięki
                                                    temu pokazałyście swoje prawdziwe oblicze.
                                                    P.S. Dobrze, że się tak zabezpieczacie(piguły i te sprawy) przynajmniej
                                                    chłopaki mają zabawę. Dbajcie o swoje mo-hair'y, żebyście się wszawicy nie
                                                    nabawiłysmile)))
                                                  • katja_24 Re: Bylo zabawnie... 06.11.07, 18:33
                                                    Nie zadajemy sie z takimi jak ty, wiec zaden syf nam nie grozi big_grinDD
                                                  • misjonarz6969 Re: Bylo zabawnie... 06.11.07, 19:35
                                                    większego niż macie złapać się nie da.
                                                    syf "mózgu"!?
                                                  • katja_24 Re: Bylo zabawnie... 07.11.07, 11:30
                                                    Po raz kolejny blysnales inteligencja. Jakby ci to powiedziec? "Nie
                                                    chce mi sie z toba gadac..."
                                                  • misjonarz6969 Re: Bylo zabawnie... 06.11.07, 15:26
                                                    Popatrz popatrz a gdzież to się podziało poczucie humoru o, którym pisałaś. Opis
                                                    narządów płciowych? No, jeśli macie je na kształt mohera to śmiało możecie
                                                    odstawić piguły, nic wam nie grozi. Masz rację niżej nie można, ale już mi do
                                                    was nie dużo brakuje. Jeszcze parę kretyńskich tekstów i poczujecie się jak w domu.
                                                  • katja_24 Re: Bylo zabawnie... 06.11.07, 15:59
                                                    Niestety, ale poczucie humoru mozna miec na roznym poziomie. Ja
                                                    niestety nie mam ochoty znizyc sie do twojego, bo musialabym sie
                                                    polozyc na ziemi.
                                                    A teraz koncze ta pasjonujaca dyspute, poszukaj sobie innego
                                                    rozmowcy. Jak to sie ladnie mowi, nie bede ruszac gowna, bo wtedy
                                                    coraz bardziej smierdzi. Zegnam.
                                                    PS. Gdybym chciala poczuc sie jak w domu, to porozmawialabym z kims
                                                    inteligentnym...
    • kirkwall Re: nie lubię dzieci 08.11.07, 13:02
      bump
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka