ligaturka
27.04.09, 14:36
Moi drodzy! takie pytanko: zbliza sie sezon urlopowy i w zwiazku z tym tez
pewnie i u was przyjazdy rodziny w goscinie krotsza czy dluzsza.
Z mojego doswiadczenia, od kiedy bylam dzieckiem i jezdzilam na wakacje do
rodziny, wygladalo to tak, ze zyli oni swoim zyciem, i glownie sama sie
zajmowalam soba albo siedzialam w domu. Najwyzej raz na miesiac jechalo sie na
basen czy jezioro, albo w odwiedziny do krewnych. Ogolnie domownicy zyli
wlasnym zyciem, kiedy bylam w gosciach, nie bylo mowy o jakims zwiedzaniu, czy
wozeniu po okolicy i zapewanianu ciaglych rozrywek.
Tak samo bylo jak goscili u mnie ludzie - raz czy dwa cos tam sie
zorganizowalo, a poza tym goscie sami zwiedzali czy tez robili inne rzeczy,
albo siedzieli w domu. Mowie oczywiscie o gosciach 1-2 tygodniowych.
W zeszlym roku goscilam u mnie mame, i naprawde przez 2 tygodnie mnie
wymeczyla: ciagle chciala cos robic, na zasadzie np.rano basen, po poludniu
spacer, wieczorem knajpa, i tak codziennie przez 2 tygodnie. Zorganizowalismy
b.duzo wyjsc i zwiedzilismy wszystko co bylo do zobaczenia w promieniu 60 km,
za kazdym razem jak byla w domu 'nosilo ja', a jak miala gdzies pojsc sama to
zarzucala ze sie 'blaka po miescie sama'. Kilka razy chciala wracac do Polski,
krytykowala ze siedzimy z mezem gramy w komputer itp. Ja jeszcze w tym czasie
szukalam pracy i wpominam ten pobyt jako koszmar, ktory w dodatku kosztowal
nas majatek (bilety lotnicze, rozne wejsciowki, opera itp.). W tym roku
przyjezdza znow w odwiedziny, i zapowiedzialam, ze musi sie nastawic na to, ze
nie bedziemy non stop do dyspozycji, i ze musi sie sama zorganizowac. Jest
plaza itp.
Co wy na to? Co robicie jak do was przyjezdza rodzina? Co oni robia? Jak
wtglada ich plan dnia?