gelimer
07.08.06, 10:18
Nie ma dowodów ani miarodajnych opinii świadczących o tym, że uratował choćby
jednego człowieka. Amerykanie jednym głosem twierdzą, ze pobierał
wynagrodzenie a nawet wzięcie jednego dolara dyskredytuje go jako bohatera.
Wiemy już, że nie był zdrajcą. Ale czy na pewno był bohaterem?