Dodaj do ulubionych

Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera?

07.08.06, 10:18
Nie ma dowodów ani miarodajnych opinii świadczących o tym, że uratował choćby
jednego człowieka. Amerykanie jednym głosem twierdzą, ze pobierał
wynagrodzenie a nawet wzięcie jednego dolara dyskredytuje go jako bohatera.
Wiemy już, że nie był zdrajcą. Ale czy na pewno był bohaterem?
Obserwuj wątek
    • Gość: Lena Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: *.jachpol.net 07.08.06, 11:19
      Trudno żeby w Ameryce żył wyłącznie poczuciem wolności i patriotyzmu. Musiał z
      czegoś żyć a pracował dla CIA. Moim zdaniem słusznie robił. Przymusowa
      przysięga okupantowi jest nieważna. Wallenroda tez pozytywnie oceniamy.
      • taus Absolutnie nie. To zdrajca. 07.08.06, 16:23
        Tyle, że Wallenrod ostatecznie nic nie zrobił...
        Poza tym to nie była okupacja, ta się skończyła wraz z wykopaniem Rokossowskiego z Polski w 1956.

        Bohater jaki tam bohater, przecież, on nic pozytywnego nie zrobił, ani nikogo nie uratował, ani nikomu w kraju nie pomagał. Jego osiągniecia to tysiace dokumentów które jako szpieg CIA przekazał amerykanom, rzecz jasna nie za darmo.
        Nie jest ważne dla kogo były te informacje, to były tajne informacje naszego państwa więc nie można nazwać tego inaczej niż zdradą.

        Gdyby teraz jakiś "Polak" szpiegował np na rzecz Rosji, (bo uznałby, że w UE jesteśmy niesuwerenni, i tylko ruscy mogą nam pomóc) to czy niektórzy z was też próbowaliby dać mu status bohatera narodowego ??
        • boski_odys Re: Absolutnie nie. To zdrajca. 07.08.06, 23:30
          taus napisał:
          > Gdyby teraz jakiś "Polak" szpiegował np na rzecz Rosji,
          > (bo uznałby, że w UE jesteśmy niesuwerenni, i tylko ruscy mogą nam pomóc)
          > to czy niektórzy z was też próbowaliby dać mu status bohatera narodowego ??

          Zapewne tak.
          Tak to już bywa, że zwycięzcy dekorują i pomnikują żołnierzy i agentów swojej
          sprawy, a nie przeciwnej. W 1918 wielu Polaków wiernych Franzowi Józefowi
          uważało Piłsudskiego za zdrajcę, zaś podwładni carscy - za wroga.

          Władze carskie uczciły pomnikiem na pl. Saskim generałów Polskich, którzy
          polegli usieczeni przez kadetów w noc listopadową, za to że próbowali ich
          nakłonić do cichego zakończenia awantury początkującej powstanie.
          Dodajmy - patrząc z dystansu: Generałowie ci mieli racje podobne do naszych PRL-
          owskich, co gorsza potwierdzone poźniej tragicznym losem powstania. Wielu miało
          patriotyczne pobudki. Dodajmy, że carscy byli u nas wówczas znani z rzezi
          Pragi, ale nie mieli na koncie Katynia.
          A jednak, historia zapamiętał ich jako zdrajców, a kadetów-buntowników - jako
          bohaterów.

          Ale cóż - sukces odniosła w Polsce znowu opcja prozachodnia, nastwiona na pełną
          niezależnosć od Rosji, nawet kosztem zależności od zachodnich sojuszników.
          A bohaterem tej sprawy jest Kukliński właśnie.
          • kszynka Re: Absolutnie nie. To zdrajca. 08.08.06, 01:10
            jedno jest pewne, osoba i postawa na zawsze pozostaną kwestią sporną, tzn jedni
            będą czcić jako bohatera a inni wypominać zdradę za $. I ciężko będzie
            przekonać jednych do drugich.
            • Gość: Romek Re:Co mial robic? Zdrada za zdrade. Jest bohaterem IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 08.08.06, 08:08
              • Gość: archi Kto jest zdrajcą??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.08.06, 16:02
                Czy Kukliński który widząc pozycję Polski w planowanym przez ZSRR ataku na
                kraje zachodnie podjął współprace z USA (i tylko niech nikt nie p..przy że
                Sowieci REALNIE tego nie planowali) czy ci co byli "wojskiem polskim" i
                przysięgali "wierność sojuszowi z Armią Radziecką"??? Nie mówiac o tym że
                przysiegę złamali w 89 roku - bo rzad Mazowieckiego był przeciw temu sojuszowi!
                Po zaborach kiedy Polska odzyskała niepodległość wiele było przypadków
                samobójstw oficerów którzy czuli się Polakami a jednocześnie byli związani
                przysięgą z armią zaborczą. Po 89 roku tego nie było - czasy się zmieniły więc
                do historii trudno porównywać.
                Ilość świeczek przed grobem Kuklińskiego świadczy za kogo Go uważają Polacy. I
                żadna netowa napinka tego nie zmieni!
                • Gość: jabas 1 Re: Kto jest zdrajcą??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 18:07
                  Zdrajca zawsze jest zdrajcą, a świeczki funduje Urząd miasta ,tak jak i ochrone
                  grobu-ciekawe przed kim?
                • spiik Przysięga a zdrada 08.08.06, 18:26
                  Składał przysięgę to powinien jej dotrzymać. Nikt mu nie kazał robić kariery w
                  wojsku i jednocześnie robić kariery w CIA. Gdyby wybuchła wojna to wielu
                  Polaków zginęłoby z powodu jego szpiegostwa. Skoro był takim idealistą to mógł
                  zakładać opozycję w cywilu. Jego prawdziwa motywacja jest nieznana i tak
                  naprawdę nie istotna. Potępiać go nie można, ale robienie z niego bohatera to
                  kpina.
            • krzych.korab Wygląda na to że jesteśmy narodem zdrajców skoro 08.08.06, 08:11
              robimy z nich bohaterów i wynosimy na ołtarze. Patron Polski św. Stanisław ze
              Szczepanowa też zdradzał swego króla.
              • Gość: Romek Re: Musisz odroznic ofiare od kata. Gdy strazak wy IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 08.08.06, 08:14
                wazy drzwi do plonacego domu by ratowac ludzi to nie nazwiesz go wlamywaczem.
                • Gość: rebjot Re: Musisz odroznic ofiare od kata. Gdy strazak w IP: *.crowley.pl 08.08.06, 08:35
                  A kogóż to Kukliński uratował z "płonącego domu"? Raczej narażał jego
                  mieszkańców. Ostatecznie sprzedawał tajemnice wojskowe. Na pewno liczył się z
                  tym jak zostaną one wykorzystane w przypadku wojny między "blokami" Być może
                  część rakiet jaka spadłaby na nasze głowy naprowadzana byłaby dzięki
                  informacjom Kuklińskiego Działając przeciw ZSRR działał także przeciew PRL oraz
                  swym rodakom, obywatelom tego państwa. Trzeba być naprawdę "zaczadzonym
                  mentalnie" by takiego człowieka kreować na bohatera
                  • Gość: Romek Re: Nie ma sensu gdybac. Dobrze ze dokopoal komuch IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 08.08.06, 08:45
                    om.
                    Czy spadla jakas rakieta na polski dom ?
                    Licza sie fakty a nie psedouintelektualne, esbeckie gdybania.
                    • Gość: rebjot Re: Nie ma sensu gdybac. Dobrze ze dokopoal komuc IP: *.crowley.pl 08.08.06, 09:01
                      No to porozmawiajmy o faktach. Kukliński szpiegował na rzecz USA, pracował dla
                      CIA i brał za to wynagrozenie. To są fakty a reszta to różnego rodzaju
                      dywagacje (obojętnie czy "esbeckie" czy "oszołomskie") i dorabianie ideologii.
                      • Gość: Romek Re: No to podaj fakty a nie jakies poprzekrecane k IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 08.08.06, 09:25
                        retynizmy na uzytek esbeckiej propagandy.
                        Pomogl wykonczyc komuchow. CIA nawet w ulamku procenta nie
                        zrekompensowala ceny jaka osobiscie za owa pomoc zaplacil.
                        A o tym czy bral od kogokolwiek wynagrodzenie za "szpiegowanie"
                        jak to nazwales - to sie nie wypowiadaj bo nic na ten temat nie wiesz.
                        Jest pierwszym polskim zolnierzem w NATO, nalezy mu sie szacunek i
                        chwala.
                        • Gość: ex Re: No to podaj fakty a nie jakies poprzekrecane IP: *.wpiszu.pl / 80.54.32.* 08.08.06, 10:06
                          romek:Nareszcie rozsądny głos na tym sb ub-forum.Sam Kukliński posiadał wiedzę wiekszą niż jaruzel i cała reszta tej zasr..ej generalicji ponieważ był oficerem łącznikowym w ruskim Sztabie Generalnym i wiedział o ich planach.Całkiem mozliwe że na Polskę spadły by rakiety z atomem ale tylko i wyłącznie po ataku U.W. na Zachód,zresztą polscy oficerowie już uczyli się jezyka duńskiego.
                          • Gość: p O poziomie Twoim i Romka IP: *.chello.pl 08.08.06, 12:15
                            świadczy używanie epitetów: "esbecka", "ubecka" dyskusja. Pomijam już fakt, że
                            tylko chory psychicznie lub bardzo ciężko skrzywdzony za PRL człowiek może
                            postrzegać świat w ten sposób. Ale przede wszystkim przypuszczam, że większość
                            osób zabierających głos w tej dyskusji miało bardzo niewiele lat gdy skończył
                            się komunizm (tak jak np. ja - 26-latek). Więc proszę nie ośmieszajcie się.
                            Mówcie żydokomuna, masoni, cykliści, różowi. Wówczas też będziemy wiedzieli o
                            co chodzi i jaki jest wasz stan, a wy zachowacie pozory prawdy.
                            • Gość: paulina Re: O poziomie Twoim i Romka IP: *.its.uu.se / *.its.uu.se 08.08.06, 16:16
                              o nie, przepraszam bardzo. w przeciwienstwie do żydokomuny, masonow, cyklistow
                              i różowych SB i UB to prawdziwe organizacje skupiajace do szpiku kosci zlych
                              ludzi bez grama uczuc i przeplnionych nienawiscia do innych ludzi. To dzieki
                              nim funkcjonowal ten system. Dla mnei nei ma znaczenia ze komunizm skonczyl sie
                              gdy mialam 10 lat. Jestem, ja i Ty i Romek i inni skrzywdzeni przez niego. Nie
                              umniejszaj szkod jaki Rosja radziecka zrobila w Polsce i zachowaj przez to
                              pozory prawdy, o ktore sam prosisz.
                              • Gość: p Ok ale... IP: *.chello.pl 08.08.06, 16:28
                                Czy i Ty uważasz, że ta dyskusja jest esbecka albo ubecka ??? Co ma UB i SB do
                                dyskusji na portalu Gazeta.pl pt. "Czy Kukliński był bohaterem" ??? Kto jest
                                ubekiem ? Ja ? Ty ? Romek ????

                                Tylko o to mi chodzi. Mój głos nie był głosem w dyskusji nad słusznościa lub
                                niesłusznością postępowania Kuklińskiego.

                                Osobiście nie uważam go ani za zdrajcę ani za bohatera, bo go nie znam i nie
                                wiem co mu w duszy siedziało. Jedyne co przypuszczam to to, że był przyzwoitym
                                człowiekiem.
                          • magia34 Tą jego wiedzę 08.08.06, 13:00
                            amerykanie olali ciepłym moczem nie informujac nawet przydupasów z solidarnosci
                            o "zagrozeniu" stanem wojennym.Te twoje atomy spadłyby chyba na twoją
                            chałupę.Problemy z mysleniem posiadacie koleś chyba od narodzin.Proponuje
                            poczytać misia uszatka.
                            • Gość: darek Re: Tą jego wiedzę IP: *.home1.cgocable.net 08.08.06, 14:20
                              wlasnie mialem cos takiego napisac, magia34 - lepiej nie mozna tego ujac.
                              definicja zdrajcy jest prosta.
                              • Gość: ori Re: Tą jego wiedzę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 16:36
                                tak był zdrajcą. pytanie tylko kogo zdradził? kogo darek?
                                • magia34 Zdradził kraj 08.08.06, 18:20
                                  w którym sie urodził,wychował i wykształcił.Zdradził kraj który był uznawany
                                  przez wszystkie kraje świata w tym również USA.
                                  • Gość: ori Re: Zdradził kraj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 18:42
                                    > w którym sie urodził,wychował i wykształcił.Zdradził kraj który był uznawany
                                    > przez wszystkie kraje świata w tym również US
                                    chciałabyś w tym kraju żyć do tej pory?
                        • krzych.korab Żołnierz dzisiejszy ma według Ciebie prawo szpiego 08.08.06, 13:00
                          -wać na rzecz Ruskich gdy uzna że UE mu nie odpowiada. BRAWO !
                          • aplus Re: Przekrecasz cudze wypowiedzi -jesli UE zacznie 08.08.06, 13:38
                            zachowywac sie jak Ruskie to ma prawo i obowiazek szpiegowac na rzecz kazdego
                            panstwa ktore pomoze obalic UE - taka byla mysl oryginalna.
                          • johnny-kalesony Re: Żołnierz dzisiejszy ma według Ciebie prawo sz 08.08.06, 15:17
                            Nie ma prawa, ponieważ obecnie służy w siłach zbrojnych, podlegających legalnie
                            wybranej w wolnych, demokratycznych wyborach polskiej władzy.
                            Płk. Kukliński służył w siłach zbrojnych władzy nielegalnej, narzuconej nam siłą
                            przez wrogie Polsce i polskiemu społeczeństwu państwo (przypominam zapis w
                            konstytucji PRL o przewodniej roli PZPR i wiecznej przyjaźni z ZSRR).
                            I za zwalczanie tegoż wrogiego reżimu płk. Kukliński okrył się chwałą.

                            Ktoś, kto nie zauważa istotnej, kolosalnej wręcz różnicy pomiędzy czasami
                            obecnymi a okresem władzy komunistycznej w Polsce jest okryty wyłącznie ciemnotą.


                            Pozdrawiam
                            Keep Rockin'
                        • Gość: jabas 1 Re: No to podaj fakty a nie jakies poprzekrecane IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 18:11
                          Pierwszym polskim żołnierzem w NATO to był płk Jerzy Pawłowski czy też należy mu
                          się ,szacunek i chwała?
                      • Gość: Paulina Re: Nie ma sensu gdybac. Dobrze ze dokopoal komuc IP: *.its.uu.se / *.its.uu.se 08.08.06, 16:08
                        Jest jeszzc kilk afaktow ktore pominales.Polska po 1945 znalazla sie ponownie
                        pod zaborem Rosyjskim, moze nei tak restrykcyjnym jak rpzed I wojna swiatowa,
                        ale jednak. Kuklinski dzialal wiec na niekorzysc tego zaborcy, oslabiajac go.
                        Nie glosuej tu za uznaniem Kuklinskiego za bohatera - tego nei wiem, bo nei
                        znam jego pobudek. Ale sadze ze wiecej dobrego zrobil dla POLSKI niz zlego.
                        Tajemince wojskowe z tamtych czaswo to byly tajemnice radzieckie, nei Polskie.
                  • darr.darek DLACzego ? Ano ... DLATego ... 08.08.06, 17:30
                    Gość portalu: rebjot napisał(a):
                    > A kogóż to Kukliński uratował z "płonącego domu"? Raczej narażał jego
                    > mieszkańców. Ostatecznie sprzedawał tajemnice wojskowe. Na pewno liczył się z
                    > tym jak zostaną one wykorzystane w przypadku wojny między "blokami" Być może
                    > część rakiet jaka spadłaby na nasze głowy naprowadzana byłaby dzięki
                    > informacjom Kuklińskiego Działając przeciw ZSRR działał także przeciew PRL

                    Przyczynił się Kukliński dla Polski nie wtedy, gdy szpiegował dla Jankesów, ale
                    od momentu gdy zwiał z rodziną i temat się wydał.
                    A przyczynił się dla Polaków dlatego, że wówczas Sowieci widzieli jaka jest
                    alternatywa:
                    1. albo przegrać zimna wojnę i wycofać się z Europy Środkowej i w efekcie może
                    jeszcze NATO będzie w Polsce i może jeszcze groźba rozpadu Związku Sowieckiego
                    inne nieszcżęscia dla rządzących Sowietami;

                    2. albo zaatakować NATO i może przergać wojnę a może wygrać.

                    Dzięki ucieczce Kuklińskiego druga opcja przestała być rozważana na conajmniej
                    wiele miesięcy a może paru lat, a to było wystarczajace, aby druga opcja nigdy
                    nie zaistniała i spełniła się pierwsza opcja i uratowało się pewnie conajmniej
                    ze 100mln ofiar ewentualnej wojny nuklearnej.
                    Paniał ?
                • krzych.korab Strażak nie zostawia cię w ogniu ratując własną D 08.08.06, 12:57
                  nie obrażaj strażaków takim porównaniem.
              • mickey.mouse W takim razie cala ex-opozycja to zdrajcy 08.08.06, 18:20
                Jesli chcecie jako zdrajce traktowac kogos kto na ile mogl staral sie szkodzic
                okupantowi swojego kraju, to musiscie miec za zdrajce takze Walese, Bujaka,
                Geremka, Kuronia, Macierewicza, Michnika, Anne Walentynowicz, Jurczyka,
                wszystkich dzialaczy podziemnego KOR-u, itd. Wszyscy oni dzialali przeciw
                PRL-owi i Sovietskiemu Sajuzowi i wszyscy przekazywali na zachod co sie dzieje w
                PRL-u, ba podziemna Solidarnosc brala nawet pieniadze z zachodu!!!

                Toz to zdrajcy PRL-u czystej wody!!!

                A tak nawiasem mowiac, komu zolnieze sluzby zasadniczej zmuszeni byli przysiegac
                owczesnie? Niektorzy z Was maja prawo nie pamietac roty tej przysiegi, ale
                niektorzy z Was na pewno pamietaja, jak przysiegali "...bratniemu Zwiazkowi
                Radzieckiemu i Armii Czerownej". Takie slowa zawierala m.in. rota przysiegi
                wojskowej w okupowanej przez CCCP Polsce. Wiec czy wazniejsze jest dochowanie
                wiernosci takiej przysiedze? Czy mozne wazniejsza jest milosc swojego kraju?

                Krol Polski - Jan Kazimierz, powiedzial swojego czasu - "Posluch i wiernosc tez
                ma swoje granice, za ktorymi jest juz tylko wystepek i zdrada."
            • Gość: sprawiedliwy Re: Absolutnie nie. To zdrajca. IP: *.kielce.net.pl 08.08.06, 12:03
              Jeśli Pułkownik Kukliński jest zdrajcą, to ty jesteś CHWIEJEM!!!
        • Gość: nerd zdrajca - to fakt. IP: *.toya.net.pl 08.08.06, 00:18
          bo
          1. złożył przysięgę.
          2. zdradzał tajemnice obcemu [wrogiemu mocarstwu]
          i dotąd by sie można zgodzic, ze w jakieśtam imię walki [taaa... "święte USA"]
          ale niestety jest jeszcz pkt 3. - BRAŁ ZA TO KASĘ.

          Z D R A J C A
          • johnny-kalesony Re: zdrajca - to fakt. 08.08.06, 02:03
            Gość portalu: nerd napisał(a):

            > bo
            > 1. złożył przysięgę.
            > 2. zdradzał tajemnice obcemu [wrogiemu mocarstwu]
            > i dotąd by sie można zgodzic, ze w jakieśtam imię walki [taaa... "święte USA"]
            > ale niestety jest jeszcz pkt 3. - BRAŁ ZA TO KASĘ.
            >
            > Z D R A J C A

            Nie mogę wprost uwierzyć, żeby POlacy nawet mogli tak myśleć ... Nie wierzę,
            żebyś był Polakiem. Czy pamiętasz machavelliczną zasadę: wróg mojego worga jest
            moim sojusznikiem?
            Naszym wrogiem było ZSRR i wyzwolenie się spod jego okupacji było celem
            pierwszoplanowym. Państwo to zainstalowało u nas wrogi, despotyczny ustrój
            społeczny, fałszując refernedum, mordowało obywateli, wysysało z naszej
            gospodarki wszystke soki, doprowadzając ją do upadku. I ty nazywasz USA
            przeciwnikiem?
            Po prostu trudno mi znlaeźć słowo komentarza ...
            Chyba musisz mieć 13 lat i niewielkie pojęcie o najnowszej historii.


            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
            • Gość: Ja Re: zdrajca - to fakt. IP: *.alb.east.verizon.net 08.08.06, 05:35
              ...to wszystko przez ta feralna 13-tke nic nie rozumie niestety!!!
              Trzeba mu wybaczyc zatem "waskiej wyobrazni"- jak podrosnie pewnie zmadrzeje i
              basta!
            • Gość: normal Re: zdrajca - to fakt. IP: *.na.deuba.com / *.na.deuba.com 08.08.06, 08:20
              Lepiej się Dżony dowiec, na jakie państwo skierowane były rakiety USA, aby
              stworzyć skażoną strefę uniemożliwiającą marsz ruskich wojsk na zachód. A potem
              zastanów się, kto był naszym wrogiem.

              Nie mogę wprost uwierzyć, żeby zdrowy psychicznie człowiek mógł myśleć tak jak
              ty. Nie wierzę, żebyś był poczytalny. Może po prostu masz 10 lat i nie miałeś
              okazji żyć w tamtych czasach.
              • johnny-kalesony Re: zdrajca - to fakt. 08.08.06, 09:53
                Gość portalu: normal napisał(a):

                > Lepiej się Dżony dowiec, na jakie państwo skierowane były rakiety USA, aby
                > stworzyć skażoną strefę uniemożliwiającą marsz ruskich wojsk na zachód. A potem
                > zastanów się, kto był naszym wrogiem.
                >
                > Nie mogę wprost uwierzyć, żeby zdrowy psychicznie człowiek mógł myśleć tak jak
                > ty. Nie wierzę, żebyś był poczytalny. Może po prostu masz 10 lat i nie miałeś
                > okazji żyć w tamtych czasach.

                Mam 34 lata i żyłem w tamtym systemie zakłamania, morderstw politycznych,
                represji i narzuconej nam sowieckiej niewoli, która doprowadziła nasz kraj do
                krawędzi katastrofy. Dla nas wojna zakończyła się w 89'. Wcześniej, to znaczy po
                zakonczeniu II wojny św., okupacja hitlerowska została zastąpiona przez sowiecką.
                Zgodnie z Twoim modelem rozumowania, polski ruch oporu oraz wszyscy żołnierze,
                wlaczący z hitlerowcami są również zdrajcami Polski, nieprawdaż?
                Swoją drogą - nigdy nie spotkałem się z kimś tak zsowietyzowanym, z kimś o
                umyśle w tak zaawansowanym stopniu mutacji za sprawą sowieckiej propagandy.
                Polecam lekturę "Umysłu zniewolonego" Czesława Miłosza.


                Pozdrawiam
                Keep Rockin'
                • acid.jazz Re: zdrajca - to fakt. 08.08.06, 11:39
                  > Mam 34 lata

                  To niewiele wiesz o tych czasach, za to masz kompletnie przeżarty mózg obecną,
                  reżimową propagandą, spróbuj - powtórzę za kimś - nie myśleć telewizorem
                • the_dzidka Re: zdrajca - to fakt. 08.08.06, 17:01
                  > Mam 34 lata

                  A p-przysz, jakbyś miał 68 :-P
                  Ja mam 35 lat, w 1989 roku miałam zatem 18, i jakoś komunizm nie zdążył zatruć
                  mojej młodocianej duszy. Może dzieki temu, że nie wmawiam sobie, że jestem
                  ofiarą systemu i represji (zapewne podstawówkowych), nie jestem zwichrowana tak
                  jak niektórzy tutaj piszący i nie bredzę o żydokomunie, nie nazywam tego forum
                  esbeskim, a oponentów - ubekami. największymi ofiarami "komuny" są ci, którzy
                  jeszcze ciągle z nia zażarcie walcza - strasznie są spaczeni.
                  • johnny-kalesony Re: zdrajca - to fakt. 08.08.06, 17:07
                    the_dzidka napisała:

                    > > Mam 34 lata
                    >
                    > A p-przysz, jakbyś miał 68 :-P

                    Nie wiem, czy masz na myśli tę samą czynność o której ja pomyślałem w tej chwili.


                    Pozdrawiam
                    Keep Rockin'
            • Gość: nerd Johny - jesteś śmieszny IP: *.toya.net.pl 08.08.06, 11:13
              primo - jesteśmy równolatkami, secundo - sądząc po twoich argumentach tobie
              znacznie bliżej mentalnością do 13latka.
              p.s.: próbowałeś kiedyś nie "myśleć telewizorem"?
              wiem - chyba na to za późno.
              • Gość: Michał Re: Johny - jesteś śmieszny IP: 193.109.212.* 08.08.06, 12:10
                Sądząc po argumentach, które podałeś daleko Ci mentalnie do "Johnego". Dyskusja
                nie powinna polegać na obrażaniu przeciwnika tylko na przekonaniu argumentami do
                swoich racji!!! Jakie masz argumenty na poparcie tezy, że Kukliński to jednak
                zdrajca???
            • fables Re: zdrajca - to fakt. 08.08.06, 14:08
              Płk Kukliński przysięgał wierność PRL i słowa nie dotrzymał, zatem jest zdrajcą
              PRL-u. Chwała mu za to.
              • Gość: paulina Re: zdrajca - to fakt. IP: *.its.uu.se / *.its.uu.se 08.08.06, 16:24
                Nareszcie ktos powiedzial tu prawde: Kuklinski jest zdrajca PRLu, a nei Polski.
                Z punktu widzenia obecnego ustroju blizej mu do bohatera niz zdrajcy.
                Oficerowie rosyjscy czujacy sie polakami, strzelajacy sobie w leb w 1918, tez
                byliby zdrajcami gdyby w czasie zaborow pomagali Polakom? Oczywiscie - ale
                pamietajmy w jakim kontekscie zostalo zadane pytanie w pierwszym poscie.
                Kuklinski jest zdrajca naszego wroga i chwala mu za to. Sic!
            • Gość: tumtuk Re: zdrajca - to fakt. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 14:33
              Mam 27 lat, jestem historykiem. Zasady Machiavelliego nie mają tu nic do rzeczy.
              Gdyby Kukliński szpiegował będąc oficerem wojska, które wprowadzałoby reżim
              militarny na terenach Polski, wojska, które mordowałoby cywilów, na przykład
              armii niemieckiej w czasach II Wojny Światowej, to zgoda. Byłby bohaterem.
              Szpiegował natomiast na rzecz mocarstwa, które samo nas oddało w ręce Sowietów
              (Jałta, Poczdam, Teheran), a dokumenty przekazywane CIA dotyczyły przede
              wszystkim obronności JEGO kraju i miały wpływ na bezpieczeństwo POLSKICH
              obywateli. Rzecz jasna, byliśmy zależni od Sowietów. Ae z drugiej strony NIE
              BYLIŚMY okupowani. Jeśli tak uparcie odwołujesz się do historii, trzymaj się
              faktów. Jeśli chcesz wiedzieć, co to jest okupacja, porozmawiaj z ludźmi, którzy
              przeżyli II Wojnę Światową. Ale nie porównuj tego z czasami PRLu, bo to zupełnie
              co innego. PRL był państwem satelickim, zależnym, ale nie OKUPOWANYM.
              • Gość: Michał Re: zdrajca - to fakt. IP: 193.109.212.* 08.08.06, 14:49
                PRL był Państwem, które nie liczyło się ze społeczeństwem, które mordowało
                własnych obywateli, które więziło bez powodu własnych obywateli, wywoziło ich na
                Syberię. To że ktoś wyjdzie z domu i może nie wrócić było na porządku dziennym.
                Taki ustrój - totalitarny - nie ma nic wspólnego z wolnością!!! Panie historyk -
                chyba nikt z Pana rodziny nie ucierpiał za komunizmu??? Niech Pan broni PRLu
                przed rodziną Grzegorza Przemyka, księdza Jerzego Popiełuszki czy rodzin
                górników pomordowanych za wyrażanie niezadowolenia!!! Już nie wspomnę o
                bohaterach AK pomordowanych zaraz po wojnie takich jak Witold Pilecki!!! PRL to
                był ustrój kryminalistyczny. Represje, które stosował wobec niewinnych obywateli
                spokojnie upoważniały żołnierzy, którzy to rozumieli do wypowiedzenia
                posłuszeństwa!!! Chwała Bogu, że się tacy odważni znaleźli, którzy postawili na
                szalę bezpieczeństwo swoich rodzin. Ja bym się chyba nie odważył!!!
              • Gość: paulina Re: zdrajca - to fakt. IP: *.its.uu.se / *.its.uu.se 08.08.06, 16:27
                No, nie mow ze nei zabijali cywilow... Historykiem jestes przeciez. Poza tym
                nie wiem co gorsze - otwarta wojna, nazywanie rzeczy po imieniu czy zrobienei z
                polskiego spoleczenstwa tego czym jest teraz. Stan Polski w jakim sie obecnei
                znajduje bedzie trwac ejszcze dlugo, i to nei rpzez Niemcow.
          • Gość: takise Re: zdrajca - to fakt. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 09:31
            [...]

            2. zdradzał tajemnice obcemu [wrogiemu mocarstwu]
            i dotąd by sie można zgodzic, ze w jakieśtam imię walki [taaa... "święte USA"]

            Tacy ludzie zawsze i kazdego zdradza...

            ale niestety jest jeszcz pkt 3. - BRAŁ ZA TO KASĘ.
            Z D R A J C A

            Wlasnie kasa...Gdy pojawia sie kasa, jawia sie watpliwosci.
            Osobiscie plulem na jednie sluszna wladze, bylem aresztowany, spuszczono mi
            lomot, ale za darmo. Pyskowalem, poniewaz mialem inne poglady i nie liczylem na
            poklask. Styropianem nie bylem ale nigdy tez nie wpadlbym na to, by kablowac
            obcemu wywiadowi, a pracowalem w lacznosci i byloby co sprzedac jakiemus
            kusztoszowi z CIA :)

            Moze nie nazwalbym go zdrajca ale jednak mam spore watpliwosci
            Dzis widze tylko, ze mialem sporo szczescia, bo
        • Gość: paszoł won swolocz [...] IP: *.aine.pl 08.08.06, 00:45
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • katrin76 Re: Absolutnie nie. To zdrajca. 08.08.06, 03:21
          (...)
          Poza tym to nie była okupacja, ta się skończyła wraz z wykopaniem Rokossowskiego
          z Polski w 1956.
          (...)

          Errata. Powinno być: odwołaniem.
        • pasqd1 Re: Absolutnie nie. To zdrajca. 08.08.06, 07:59
          nad sprawą Kuklińskiego powinno być juz dawno cicho. Jeszcze za jego życia
          zrobiono niepotrzebną szopkę. Pozwolić mu wrócić ale nie robić z niego bohatera.
          Bo dzięki jego działalności, gdyby jednak doszło do wojny NATO - Układ
          Warszawski to polscy żołnierze zapłacili by życiem. Nasi wierni zachodni
          sojusznuicy sprzedali nas jak psy i gotowi sa do tego zawsze, w ramach miłości i
          podziękowania za działalność Kuklińskiego na wypadek konfliktu przygotowywali
          uderzenie atomowe na linii Wisły, Boże chroń nas od przyjaciół, z wrogami
          poradzimy sobie sami. Szpieg, to szpieg i tyle. a 40 milionów Polaków żyło w PRL
          i to było państwo polskie czy sie to komu podoba czy nie
          • Gość: Michał Głupoty Waść piszesz!!! IP: 193.109.212.* 08.08.06, 10:15
            Mi się to nie podoba. To nie było moje Państwo. Mordowało ludzi, przetrzymywało
            w więzieniach niewinnych, zabraniało głośno mówić co się myśli! To był terror,
            który wielu niewinnych ludzi przypłaciło życiem!!! Idąc za Twoim tokiem
            rozumowania trzebaby uznać za zdrajce dziewczynkę, która ucieka z domu i donosi
            na swojego ojca, przez którego była wielokrotnie gwałcona. Przecież czy jej się
            to podobało czy nie to była jej rodzina...
            • Gość: motyl_srzydlaty Re: Głupoty Waść piszesz!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 12:10
              Za to teraz to jest Twoje? Z bezrobicie, rządami pod dyktando kleru,
              uciekającymi na zachód młodymi ludźmi, rządem do spółki ze złodziejami i
              faszystami? Teraz nie ma cenzury, można mówić, pisać i oglądać co się chce? Tak,
              teraz to mamy raj na ziemi...
              • Gość: Michał Re: Głupoty Waść piszesz!!! IP: 193.109.212.* 08.08.06, 12:24
                Oczywiścię, że mi się nie podoba. Jeszcze ani razu mój kandydat/partia nie
                wygrał wyborów. Więc obecna sytuacja wynika z niskiej świadomości ludzi, którzy
                biorą (albo nie biorą) udział w wyborach. Wierzę, że z czasem to się zmieni. Już
                powoli podział komuniści/kler ustępuje miejsca podziałowi
                liberałowie/konserwatyści. Nasza demokracja dojrzewa ale jeszcze dużo minie
                zanim dojrzeje. Tymczasem jestem pewien kilku rzeczy. Nikt mnie nie zabije za
                to, że mam inne poglądy niż Kaczyński. Nie zostanę aresztowany bez powodu. W
                sklepach mem pełne półki. Mogę wyjechać za granicę nie prosząć władz o
                pozwolenie. Za granicą w kantorach widzę polski pieniądz - mogę go tam wymienić.
                Coraz więcej turystów z zachodu nie boi się do nas przyjechać. Gospodarka, choć
                AWS, Kaczory i SLD usilnie jej w tym przeszkadzają to jednak się rozwija. Mogę
                wymieniać tak długo ale wystarczy tyle. Ludzie wyjeżdżają bo mają wolność i tego
                chcą. Rządzą nami faszyści i złodzieje, bo takich wybraliśmy. Raju na ziemii nie
                będzie nigdy ale porównaj sobie nasz standard życia z Białorusią czy Ukrainą.
                Wierzę, że przy kolejnych wyborach ludzie zmądrzeją!!!
                • Gość: Appia Re: Głupoty Waść piszesz!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 19:07
                  Nikt mnie nie zabije za
                  > to, że mam inne poglądy niż Kaczyński. Nie zostanę aresztowany bez powodu.

                  Tiaaa..... Poczekaj, aż CBA zacznie korzystać ze swoich uprawnień, a jakiś np.
                  zawistny kolega/sasiad/obcy cię ot, tak, obsmaruje. Czy za 10 lat nie będziemy
                  narzekać na CBA jak na ...?
            • Gość: tutmtuk Re: Głupoty Waść piszesz!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 14:44
              Przesadzasz. Jednak czym innym jest gwałt, a czym innym zależność polityczna od
              kogoś. A sytuacja takiej dziewczynki jest bardzo różna od sytuacji, w której był
              Kukliński. Po pierwsze, jego nikt nie "gwałcił". To tak, jakby ta dziewczynka
              owszem, uciekła, ale do burdelu w którym skazana byłaby na dokładnie to samo,
              tylko za kasę. Po drugie: on zrobił to wyłącznie z pobudek materialnych. Ktoś na
              forum pytał, czy zdrajcami byli żołnierze podziemia walczący z Niemcami podczas
              II Wojny. Nie, nie byli, ponieważ: 1. robili to z pobudek patriotycznych a nie
              dla pieniędzy, 2. walczyli jak żołnierze z wojskami państwa, które wymordowało
              kilka milionów obywateli Polskich, planowało zdegradować pozostałych do roli
              niewolników pracujących przymusowo dla "panów" z Niemiec, urządzało łapanki na
              ulicach polskich miast, wywożąc polskich obywateli albo do obozów zagłady, albo
              do przymusowej pracy.
              Jeśli nie widzisz różnic między czasami okupacji niemieckiej a czasami PRL...
              Cóż, głęboko współczuję zaślepienia politycznego...
              • Gość: Michał Re: Głupoty Waść piszesz!!! IP: 193.109.212.* 08.08.06, 14:54
                Zaślepienia, Panie Historyk, to ja współczuję. To Pan porównał okupację
                hitlerowską do prl-u. Chociaż muszę się zgodzić, że poza skalą mają wiele
                wspólnego. Fikcyjne procesy, zniknięcia ludzi, mordy itd.
                Co się zaś tyczy dziewczynki to nie uciekła do burdelu tylko do miejsca, w
                którym mogła czuć się bezpiecznie.
                To jasne, że Kukliński zrobił z pobudek patriotycznych. Gdyby myślał tylko o
                sobie to by uciekł nie przekazując informacji. Miałby spokojny żywot w Ameryce i
                niewiele by ryzykował. Nie wydano by na niego wyroku śmierci. Rodzina w Polsce
                byłaby bezpieczna.
              • Gość: ori Re: Głupoty Waść piszesz!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 17:00
                >Po drugie: on zrobił to wyłącznie z pobudek materialnych.
                naprawdę w to wierzysz? jeśli tak to współczuję
        • bonabuko Re: Absolutnie nie. To zdrajca. 08.08.06, 08:11
          Zgadzam się z taus-em! Zdradził, sprzeniewierzył się przysiędze, jaką złożył
          swojej armii i Ojczyźnie. dzisiaj go wybielamy, a za kilka lat jednak dojdziemy
          do wniosku, że to zły pomysł?!? Jakoś nie mamy szczęścia do bohaterów
          narodowych, każdy ma coś za usza,i, a jak zaczną wymyślać dzisiaj nam panujący -
          to czeka nas horror!!!
          Ja nie uznam Kuklińskiego za bohatera narodowego.
          • Gość: paulina Re: Absolutnie nie. To zdrajca. IP: *.its.uu.se / *.its.uu.se 08.08.06, 16:35
            Jakiej ojczyznie, ludzie puknijcie sie w glowe!! PRL to czyjas ojczyzna???
            Zdziwilabym sie jakby sie jakis taki zanlazl na tym froum.
            • Gość: Appia Re: Absolutnie nie. To zdrajca. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 19:14
              Zmartwię cię, ale PRL to twoja ojczyzna, twoich rodziców też, dziadków już nie.
              Ty i twoi rodzice urodziliście się w PRL-u, tu się wychowaliście,
              wykształciliście, może twoi rodzice dostali mieszkanie, pracę, itp. eżeli tak
              się odcinasz, to oddaj swoje świadectwa szkolne, swoich rodziców też - przecież
              dostaliście je od PRL-u, a wszystko, co z PRL-u, to be. Bardzo dziecinne i -
              wybacz - głupie, naiwne jest twoje rozumowanie.
        • Gość: puchowy To człowiek który zrobił cos dla Ojczyzny IP: *.chello.pl 08.08.06, 09:06
          Rosja okupowała nas , w przeciwienstwie do USA
          • Gość: Tumtuk Re: To człowiek który zrobił cos dla Ojczyzny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 14:47
            A Twoje wspaniałe USA bez większych oporów oddało nas do rosyjskiej strefy
            wpływów podczas konferencji pokojowych po II Wojnie Światowej. No rzeczywiście,
            wspaniali są. A jacy przyjacielscy i opiekuńczy w stosunku do nas...
        • Gość: Michał Re: Absolutnie nie. To zdrajca. IP: 193.109.212.* 08.08.06, 10:10
          Nie porównuj zbrodniczego ustroju komunistycznego, utrzymywanego przy pomocy
          terroru i aparatu bezpieczeństwa z naszą przynależnością do UE. TO chyba jasne,
          że tamten system był ludziom narzucony a ten został w referendum uznany przez
          większość obywateli. W tamtym bez powodu gineli ludzie niewinni (ksiądz Jerzy
          Popiełuszko, Grzegorz Przemyk itd) w tym nie giną. Ile ludzi siedziało w
          więzieniach??? A ilu bohaterów AK takich jak Witold Pilecki zostało na podstawie
          fałszywych zeznań zamordowanych przed "niezawisłymi" sądami. Więc Twoje
          porównanie jest nietrafione. I teraz staje się jasne, że osoba, która poświęca
          (ryzykuje) własne życie, żeby obalić taki system jest bohaterem. Osoba, która
          robiła by to teraz byłaby zdrajcą. Trzeba mieć właściwy punkt odniesienia, żeby
          właściwie ocenić obie te sytuacje.
          pozdrawiam
        • Gość: PX Re: Absolutnie nie. To zdrajca. - Ty ciemniaku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 10:57
          Nie zdajesz sobie sprawy ze bylismy pod ukryta okupacja i obywatel nie mial
          zadnego wplywu na kraj, gospodarke, prawo... Ktos kto to rozumial i nastawial
          karku aby ratowac kraj, przekazujac na swiat informacje o planach Rosji -
          sprzecznych z interesami naszego kraju (obywateli) nie jest zdrajca. Zdrajcami
          to mozna nazwac generalow i politykow ktorzy potulnie sluzyli i sluchali
          polecen z Moskwy. To jest zdrada. !!!!
          • Gość: szeregowiec LWP Re: Absolutnie nie. To zdrajca. - Ty ciemniaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 12:12
            Teraz słuchają poleceń z Brukseli.
            Jak myślisz czy mogą więcej czy mniej , ewidentny przykład BPH/Pekao.
            A z drugiej strony, ten kto sprzedaje wiadomości , to sprzedający , ciekawe
            jakby twój pracownik sprzedawał twoje tajemnice innej firmie nawet tej z
            kraju , jakbyś go nazwał.
            • Gość: Michał Re: Absolutnie nie. To zdrajca. - Ty ciemniaku IP: 193.109.212.* 08.08.06, 12:31
              > A z drugiej strony, ten kto sprzedaje wiadomości , to sprzedający , ciekawe
              > jakby twój pracownik sprzedawał twoje tajemnice innej firmie nawet tej z
              > kraju , jakbyś go nazwał.

              Duże spłycenie tematu!!! Jeżeli pracownik przekazuje informacje prokuraturze o
              złych procesach w firmie, żeby prokuratura rozwiązała problem to może i jest
              "kablem" ale robi to w słusznej sprawie. I poświęca się bo jeżeli cała akcja się
              nie uda to on zostanie na lodzie. Do tego trzeba odwagi jaką miał płk. Kukliński.

              Ja bym to raczej porównał nie do konkurencji pomiędzy firmami ale do
              patologicznych systuacji w rodzinie. Czy osoba, która ucieka z domu rodzinnego i
              donosi na patologicznąrodzinę na policję jest zdrajcą czy też należy ją
              pochwalić za odwagę, że odważyła się przeciwstawić czemuś co ją do tej poru
              teroryzowało???
            • Gość: paulina Re: Absolutnie nie. To zdrajca. - Ty ciemniaku IP: *.its.uu.se / *.its.uu.se 08.08.06, 16:39
              Firma firmie neirowna. gdybym pracowala w firmie ktora morduje ludzi albo
              pierze brudne pieniadze, sprzedaje narkotyki itp. i doniosla na nia na policje
              bylabym na pewno zdrajca, ale raczej pozytywnym, nie uwazasz?
              • adamo64 Re: Absolutnie nie. To zdrajca. - Ty ciemniaku 08.08.06, 18:16
                Gość portalu: paulina napisał(a):

                > Firma firmie neirowna. gdybym pracowala w firmie ktora morduje ludzi albo
                > pierze brudne pieniadze, sprzedaje narkotyki itp. i doniosla na nia na
                policje
                > bylabym na pewno zdrajca, ale raczej pozytywnym, nie uwazasz?

                Tak donioslabys ale za pieniadze, jakby Ci nie zaplacili trwalabys i popierala
                te zbrodnie? A tak robil sprzedawczyk kuklinski. Pulkownik w komunistycznej
                polsce to musiala byc niezla szuja.
          • Gość: tutmtuk Re: Absolutnie nie. To zdrajca. - Ty ciemniaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 14:51
            Cóż, obrażanie rozmówców jest z pewnością przykładem wysokiej kultury osobistej,
            prawda? A jak ładnie podkreśla słuszność argumentów...
            A co do wpływu na kraj... Myślisz, że teraz masz na niego duży wpływ?

            "You think it's air you're breathing on? Hmmm... "
            • Gość: paulina Re: Absolutnie nie. To zdrajca. - Ty ciemniaku IP: *.its.uu.se / *.its.uu.se 08.08.06, 16:40
              > A co do wpływu na kraj... Myślisz, że teraz masz na niego duży wpływ?

              z pewnoscia wiekszy niz za PRL
        • Gość: mick Re: Absolutnie nie. To zdrajca. IP: 212.160.129.* 08.08.06, 11:36
          Taus napisał, że okupacja Polski skończyła się w 1956 r. Otóż w roku 1976 -
          jeżeli dobrze pamiętam wpisano do konstytucji miłość do ZSRR. Okupacja Polski
          skończyła się etapami, poczynając od 1989 do chwili wyjścia wojsk radzieckich z
          naszego kraju.Myślę, że nie trzeba tłumaczyć co/kto to jest suweren. Pozdrawiam.
        • Gość: byku Re: Absolutnie nie. To zdrajca. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 13:53
          koles ty chyba nie wiesz co mówisz, wychodzi ze jestes niedouczony i
          nawet "mądry" cytat Nietzshego tego nie przesłania bohaterstwo polega nie tylko
          na ratowaniu ludzi ale takze narodów dzieki Kuklinskiemu Reagan nie bal sie
          ruskich i dusil ich tak mocno az wyzionęli ducha a zaden wczesniejszy prezydent
          USA sie na to nie odwazył bo nie posiadal takich informacji jakie przekazywał
          Kuklinski ten facet uratowal nas przed kolejnymi 20 latami komuny
          • Gość: tumtuk Re: Absolutnie nie. To zdrajca. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 15:00
            Jeśli argumenty przemawiające za tym, że Kukliński jest zdrajcą, to za mało, to
            chciałbym jeszcze dodać, że p. Kukliński zdradzał system, który i tak już chwiał
            się pod swoim ciężarem i sam by się zawalił. Przypominam, że spod wpływu
            sowieckiego nie wyzwoliła nas bohaterska armia amerykańska, ale ruch
            solidarnościowy i okrągły stół. Prędzej czy później komuniści w bloku wschodnim
            uznaliby, że muszą podzielić się władzą. O ile w latach 80-tych niewielu miało
            nadzieję na upadek komunizmu, to chyba bardzo wielu spodziewało się jakiejś
            bardziej ludzkiej wersji i poważnych zmian. Które przeszłyby niezależnie od
            zdrady Kuklińskiego. On zdradzał system, który i tak już wtedy przegrał. Jest
            więc zdrajcą podwójnie, bo jako wysoko postawiony oficer wiedział, że zdradza
            stronę i tak już słabszą, więc informacje przez niego przekazywane nie będą
            miały znaczenia w ostatecznej rozgrywce i nie wpłyną na odzyskanie niezależności
            przez Polskę. A dodatkowo brał za to pieniądze. Chyba oczywiste jest, że zrobił
            to tylko z pobudek materialnych, a nie patriotycznych. Siłą rzeczy bohaterem być
            nie może.
            • Gość: paulina Re: Absolutnie nie. To zdrajca. IP: *.its.uu.se / *.its.uu.se 08.08.06, 16:43
              p. Kukliński zdradzał system, który i tak już chwia
              > ł
              > się pod swoim ciężarem i sam by się zawalił.

              Smiem twierdzic, ze wiesz to z perspektywy lat. Bedac w srodku historii trudno
              rpzewidzeic jak sie ona potoczy. Czy jakby ci ktos 3 lata temu pwoiedzial ze
              Lepper bedzie amrszalkiem sejmu albo wicepremierem, albo ze kaczki beda nami
              rzadzic pisatujac blizniaczo 2 najwazniejsze stonwiska w panstwie,
              uwierzylbys?? Ja na pewno nie.
        • Gość: robertk64 Re: Absolutnie nie. To zdrajca. IP: 212.244.179.* 08.08.06, 15:25
          Absolutnie zgadzam się z tezą, że to zdrada. Czy dziś my w NATO, a jutro np. w
          WNP to czy dzisiejsi szpiedzy WNP będą później nagradzani tytułami bohaterów,
          bo zmieni się sytuacja? A poza tym jakoś nieoględnie to nazwisko często mylę z
          sienkiewiczowskim pułkownikiem co go imć pan Kmicic ogniem przypikał pod Jasną
          Górą. Pozdrawiam tych, którzy mają inne zdanie.
        • cuthbert Re: Absolutnie nie. To zdrajca. 08.08.06, 16:38
          Czarno widzę przyszłość tego kraju, jeśli Kuklińskiego uważa się za zdrajcę, A
          takiego np. Jaruzelskiego za wybawcę...
        • Gość: Właśnie Re: Absolutnie nie. To zdrajca. IP: *.aster.pl 09.08.06, 15:52
          Właśnie.
      • Gość: rysiek Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: *.toya.net.pl 08.08.06, 08:17
        ZDRAJCA ,ZDRAJCA PO TRZYKROĆ ZDRAJCA
        • Gość: Michał Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: 193.109.212.* 08.08.06, 10:21
          Rysiu, sam się domyśl po trzykroć za kogo uważam Ciebie!!!
      • Gość: to ja Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: *.ntt.pl 08.08.06, 08:36
        Był zdrajcą i wszyscy którzy teraz wypychaja go na cokoły,i będą go raczyć
        tytułamiteż są zdrajcami
        • Gość: Michał Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: 193.109.212.* 08.08.06, 10:26
          Zdrajcą to był generał Jaruzelski, Aleksander Kwaśniewski, Włodzimierz
          Cimoszewicz i wszyscy, którzy brali udział w tym zbrodniczym systemie, który nie
          był opiekunem społeczeństwa lecz jego wrogiem. Ja bym powiedział, że wszyscy,
          którzy go uważają za zdrajcę są zdrajcami. Bo akceptują w ten sposób to co się
          działo w ustroju komunistycznym czyli morderstwa, bezprawne aresztowania,
          torturowanie i cały terror. Ten terror był wrogi społeczeństwu, a skoro tak to
          Ci którzy uważają, że był uzasadniony w mojej ocenie są zdrajcami. Co powiesz na
          taką interpretacje???
          • Gość: tumtuk Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 15:06
            No oczywiście... A Polaków milionami wywożono na Sybir, mordowano w ciemnych
            zaułkach, zatruwano ujęcia wody itd. Krótko mówiąc okres PRL przeżyło nie 40
            milionów obywateli, ale nędzna garstka cudem ocalałych. Tak mniej więcej tylu,
            ile jest w PISie. A reszta to wrodzy agenci, pachołkowie Rosji, zdrajcy, Żydzi,
            masoni i cykliści. Tak czy inaczej wschodnia swołocz i ogólnoświatowy spisek,
            żeby na złość Kaczyńskim zrobić... Panie Michale, niech Pan wyjdzie na ulicę.
            Niech Pan porozmawia z ludźmi w wieku tak 35-60 lat i zapyta ich, czy za PRL
            byli represjonowani. A potem niech Pan wygłasza sądy o "zbrodniczym systemie" i
            "okupacji".
            • Gość: Michał Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: 193.109.212.* 08.08.06, 15:50
              A jak liczba morderstw dokonanych przez władzę na niewinnych ludziach zaczyna
              upoważniać do nazywania jej zbrodniczym systemem??? Władza nie może walczyć z
              narodem. Władza musi ustąpić jeśli naród sobie tego życzy. A jestem nieco
              starszy od Pana i z ludźmi w takim wieku miałem okazję rozmawiać. Proponuję
              lekturę życiorysu choćby Witolda Pilckiego - bohatera z Oświęcima, Powstania
              Warszawskiego i AK skazanego na śmierć w fikcyjnym procesie. Czy dla Pana jako
              historyka ta zbrodnia nic nie znaczy??? Przecież takich mordów było mnóstwo.
              Żeby była jasność Kaczyńskiego nie popieram - wręcz przeciwnie - nigdy nie
              głosowałem i nie zagłosowałbym na PIS. Ale także NIGDY nie uznam PRL-u za
              "normalny" system.
              Oto link dotyczący życiorysu Pileckiego. Polecam fragment dotyczący procesu!

              wilk.wpk.p.lodz.pl/~whatfor/biog_pilecki.htm
            • Gość: ori Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 17:15
              czytam Pańskie tumtukowe wypowiedzi i nie mogę oprzeć się wrażeniu, że broni Pan
              nie tyle PRL (co jednoznacznie z nich wynika) co siebie. Bardzo uwiera ta
              Polska? Za czym Pan tak tęskni?
      • Gość: antyzsrr kukliński nie zdradzał Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 11:44
        zdradzili ją ci, którzy oddali ją władzy radzieckich żołnierzy. z tego co mi
        wiadomo, to zgodnie z radzieckimi planami Polska miała stać się polem bitwy, a
        polscy żołnierze mięsem armatnim w obronie ZSRR. przed tym chciał prawdziwą
        Polskę ochronić Kukliński
      • snail75 Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? 08.08.06, 13:45
        Czyli gdyby Kuklinski zabil Jaruzelskiego i wzial za to pieniadze od CIA to nie
        bylby zwyklym platnym morderca tylko bohaterem narodowym??
        Kuklinski byl zwyklym zdrajcai szpiegiem, ktory sprzedawal tajne informacje
        obcemu panstwu, ktore wcale nie bylo i nie jest naszym sojusznikiem co widac
        chocby w momencie gdy chce sie odwiedzic panstwo "sojusznika". Trzeba zaplaci
        400 PLN i liczyc, ze zyczliwy urzednik amerykanski wbije wize do paszportu.
        Widac musimy najpierw odpracowac jako narod wydatki, ktore CIA ponioslo na
        utrzymanie zdrajcy Kuklinskiego
      • Gość: jabas 1 Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 18:03
        Tak tylko do tego okupacyjnego wojska zgłosił się na ochotnika-a to jest
        kolaboracja zresztą jeśli chodzi o pieniądze był zapobiegliwy, kogo w latach 80
        stać było na jacht i willę na Starym Mieście.
      • Gość: jabas 1 Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 18:38
        Tylko że do tego "okupacyjnego" wojska zgłosił się sam na ochotnika a to jest
        kolaboracja.Za te usługi dla okupanta nieżle się dorobił kogo w latach 80 stać
        było na jacht i willę na Starym Mieście.
    • myniek1 Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? 07.08.06, 11:19
      Kuklińskiemu należał się tytuł zdrajcy. Był oficerem Wojska POlskiego, o
      wyskokim stopniu, który sprzedawał swój kraj ZA KASĘ. Nie ważne w jakim
      systemie służył, przysięgał wierność Ojczyznie - skoro decydował się być
      żołnierzem powinien być jej wierny lub odejść. Los zdrajcy, czyli stryczek,
      powinien spotkać zdrajcę w każdych czasach i ustroju.
      • Gość: roman_g_love [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 11:43
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • vivian.darkbloom ważne jakiemu systemowi się służy 07.08.06, 15:29
        jak ja nie znoszę tego absolutyzowania roli przysięgi! to jakiemu systemowi się
        służy ma podstawowe znaczenie. Czy ludzie, ktoryz przygotowywali zamach na
        Hitlera to tez zdrajcy?
        człowiek przede wszytskim powinien byc wierny wartościom - takim jak np.
        wolność, sprawiedliwość, prawa człowieka - jeśli jego ojczyzna te wartosci łamie
        nie ma obowiazku pozostawac jej wiernym, a wręcz nie powinien.
        Choć robienie z niego bohatera to przesada, bo nie uważam, żeby jego zasługi
        były AŻ tak ogromne.
        • yoma Re: ważne jakiemu systemowi się służy 07.08.06, 15:32
          Czy jesteś mężatką?
          • Gość: tubu5000 mądrość nie polega na tym IP: *.chello.pl 08.08.06, 01:34
            że się w wyznaje zasady w ciemno. polega na tym, że się zmienia zdanie i
            podejmuje słuszniejsze decyzje
            • t.modzelewski Re: mądrość nie polega na tym 08.08.06, 09:12
              Pewnie. Zwłaszcza jak jest się żołnierzm. Wszystko można przedyskutować, a
              następnie zrobic według swojego uznania i oczekiwanej kasy. Jest taka zasada,
              często modyfikowana, która tu przytoczę:
              Żołnierz jest od strzelania jak d.. od sr...a. I tyle.A jak d... zacznie myśleć
              to tylko głupi pomylii ją z głową.
              • Gość: tubu5000 Re: mądrość nie polega na tym IP: *.chello.pl 08.08.06, 10:30
                latwo osiagnac taki stan u wiekszosci, ale gdybys teraz uslyszal o Zomowcu,
                ktory zaczal pomagac represjonowanym, to co bys powiedzial
                • Gość: Darek Re: mądrość nie polega na tym IP: *.polkomtel.com.pl 08.08.06, 11:39
                  To zależy. Jeśli by pomagał, bo miał takie przekonania to robił dobrze.

                  Jeśli pomagał i brał za to kasę to nazwał bym go zwykłym łapownikiem i
                  posadził - nawet teraz.
                  • Gość: Michał Re: mądrość nie polega na tym IP: 193.109.212.* 08.08.06, 12:35
                    A jak myślisz, z czego miał żyć po ucieczce za granicę i wydaniu na niego wyroku
                    śmierci w Polsce??? To jasne, że musiał dostać etat np w CIA. W ten sposób
                    mógłbyć przez nich chroniony. Musiał też się z czegoś utrzymywać. Niemoralne
                    byłoby jednorazowe wzięcie dużej kasy. Wtedy możnaby przypuszczać, że zrobił to
                    dla pieniędzy. Jeżeli natomiast dostał etat i normalnie pracował dalej jak
                    procownik to chwała mu za odwagę!!!
                    • Gość: Darek Re: mądrość nie polega na tym IP: *.polkomtel.com.pl 08.08.06, 12:46
                      Dostał "etat" - w tym momencie stał się płatnym zdrajcą. I nie widze różnicy
                      pomiędzy wzięciem raz dużej na raz, a stałej co miesiąc
                      • Gość: Michał Re: mądrość nie polega na tym IP: 193.109.212.* 08.08.06, 14:33
                        Jest zasadnicza. Jednorazowa duża kasa to jest zwykła sprzedaż. Etat to jest
                        konieczność odnalezienia się w nowej rzeczywistości na emigracji. Z czego miał
                        żyć za granicą jak od zawsze był żołnierzem??? Po prostu musiał zacząć nowe
                        życie!!! Konieczność pracy to jest normalna część życia. Coś musiał robić. Ale
                        nawet jakby wziął jednorazową dużą kasę to nie byłby zdrajcą. Co najwyżej ciężko
                        by go było uznać za bohatera bo robiłby to interesownie!!!
                        • Gość: Darek Re: mądrość nie polega na tym IP: *.polkomtel.com.pl 08.08.06, 15:12
                          W twojej wypowiedzi jest jedna nieścisłość - jakie życie na emigracji, skoro
                          był jeszcze w kraju. Jakby na etat poszedł po opuszczeniu kraju - wtedy byłaby
                          to praca na utrzymanie w nowym miejscu, a nie ekstra "fuszka" ze sprzedaży
                          informacji. Dla mnie coś takiego jest naganne, bez względu na skalę na jaką to
                          robi. Akurat to co zrobił było zdradą.

                          Ciekawe jakbyś ocenił kogoś, kto wynosi dane z firmy w której pracuje i opycha
                          je na boku konkurencji?
                    • Gość: tutmtuk Re: mądrość nie polega na tym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 15:15
                      Rzeczywiście bardzo mądry ten Kukliński... Jego rodzina przypłaciła tę jego
                      mądrość śmiercią. Nie pamiętam już, czy KGB dorwało wszystkich, ale tak czy
                      inaczej bardzo mądry był ten człowiek, jeśli nie przewidział konsekwencji i nie
                      potrafił ochronić swojej rodziny. Bardzo mądry. Prorok prawie...
                      • Gość: Michał Re: mądrość nie polega na tym IP: 193.109.212.* 08.08.06, 15:41
                        Sam sobie odpowiedziałeś na pytanie czy zrobił to dla zysku!!! To że jego
                        rodzina będzie represjonowana było oczywiste!!! Ale zapłacił wysoką cenę za
                        walkę o wolną Polskę. Jeszcze raz mu chwała!!!
        • Gość: Luz12on Re: ważne jakiemu systemowi się służy IP: *.adsl.inetia.pl 08.08.06, 06:31
          Ja też tak uważam, że należy naszych okupantów i tych którzy ich wysłali do
          Iraku postawic przed sądem za najad na wolny kraj. Czy Irakijczyk
          współpracyjacy z wojskami okupacyjnymi jest jet zdrajcą czy dobrym człowiekiem.
        • Gość: tutmtuk Re: ważne jakiemu systemowi się służy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 15:11
          Wolność i prawa człowieka to wszystko pojęcia dosyć abstrakcyjne i płynne. Jeśli
          kraj jest w stanie zapewnić jaką taką normalność, poczucie bezpieczeństwa,
          ogólną sprawiedliwość to według mnie wolności i prawa człowieka stoją niżej.
          Ludzie chcą przede wszystkim w miarę normalnie i bezpiecznie żyć. A czyn p.
          Kuklińskiego był zagrożeniem nie dla ich praw człowieka czy wolności, ale był
          zagrożeniem dla ich życia i życia ich rodzin. I dlatego właśnie ten człowiek
          jest zdrajcą.
          • Gość: Michał Re: ważne jakiemu systemowi się służy IP: 193.109.212.* 08.08.06, 16:27
            > Wolność i prawa człowieka to wszystko pojęcia dosyć abstrakcyjne i płynne.

            Wręcz przeciwnie pojęcie wolności można precyzyjnie zdefiniować. Powinno być
            wolno wszystko co nie czyni szkody drugiemu człowiekowi. Czy wypowiadanie
            własnych poglądów komu kolwiek szkodzi??? Za można było za to zostać
            aresztowanym, wywiezionym itd.

            > Jeśli
            > kraj jest w stanie zapewnić jaką taką normalność, poczucie bezpieczeństwa,
            > ogólną sprawiedliwość to według mnie wolności i prawa człowieka stoją niżej.

            To są bzdury. To są dopiero nieprecyzyjne terminy.

            "Ogólna sprawiedliwość"???
            Albo jest sprawiedliwość albo jej nie ma!!! Sprawidliwość dla wybranych nie ma
            nic wspólnego ze sprawiedliwością. Sprawiedliwość dla tych, którzy zgadzają się
            z systemem???

            "Normalność"???? A coż to za termin??? Co to jest normalność. To jest dopiero
            brak precyzji. Co innego jest normalne dla dziecka, co innego dla dziadka, co
            innego dla araba, co innego dla chińczyka.

            "Poczucie bezpieczeństwa"??? Zapewniało może kolesiom z PZPR. Jak ktoś nie
            należał to nie czuł się bezpiecznie. Już pisałem w kilku wątkach. Można było
            wyjść z domu i zostać aresztowanym bez powodu. W gronie moich znajomych niewiele
            osób miało poczucie bezpieczeństwa. Może te, które były uległe władzy!!!

            > Ludzie chcą przede wszystkim w miarę normalnie i bezpiecznie żyć. A czyn p.
            > Kuklińskiego był zagrożeniem nie dla ich praw człowieka czy wolności, ale był
            > zagrożeniem dla ich życia i życia ich rodzin. I dlatego właśnie ten człowiek
            > jest zdrajcą.

            W jakim sensie był zagrożeniem??? Czy myślisz, że bez tych informacji Amerykanie
            by nie ruszyli Polski??? Bez informacji o rozlokowaniu wojsk radzieckich w
            Polsce Amerykanie w razie konfliktu pewnie strzelali by na oślep. Czyli
            paradoksalnie, wbrew temu co piszesz, czyn Kuklińskiego mógł zwiększyć
            bezpieczeństwo obywateli!!!

            Czy jesteś na tyle odważny aby swoje słowa (wg mnie nie mające sensu i nie
            logicze) podpisać imieniem i nazwiskiem???
      • Gość: PBK Szubienica dla sprzedawczyka!!!!!!!!!! IP: *.onlink.net 08.08.06, 01:20
        jw.
      • johnny-kalesony Bohater!!! 08.08.06, 02:09
        myniek1 napisała:

        > Kuklińskiemu należał się tytuł zdrajcy. Był oficerem Wojska POlskiego, o
        > wyskokim stopniu, który sprzedawał swój kraj ZA KASĘ. Nie ważne w jakim
        > systemie służył, przysięgał wierność Ojczyznie -

        Złożył przysięgę na wierność ojczyźnie i z całą gorliwością jej dotrzymał. Kiedy
        ojczyzna jest okupowana, należy walczyć z okupantem wszelkimi dostępnymi
        środkami. Może tego nie wiesz, ale Polska w czasach komunizmu była okupowana, a
        rzekomy "rząd polski" był jedynie pacynką na ruskim palcu, który tak naprawdę
        był pałą, która waliła nas po głowach.
        Jeżeli nie rozumiesz tej prawidłowości i bohaterstwa płk. Kuklińskiego - masz
        mentalność niewolniczą, albo piszesz te posty, będąc na służbie.


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        • Gość: niniaa Re: Bohater!!! IP: *.mielec132.ptc.pl 08.08.06, 07:40
          a nie przyszło i do głowy, że dokumenty jakie on sprzedał Amerykanom, wcale nie
          pomogły Polakom, tylko miały na celu pomóc USA w razie konfliktu zbrojnego z
          ZSRR? i że Amerykanie wykorzystaliby np znajomość rozlokowania naszych wojsk
          przeciwko nam? bo nie łudź się - Polacy dla Amerykanów byli nikim, pionkami -
          sam Reagan powiedział kiedyś "...banda polskich kundli". i w razie wojny, USA
          wykorzystałoby wiadomości od zdrajcy, żeby strzelać do Polaków. nie pytaliby,
          czy to Polak, czy Ruski - zabijaliby komuchów, bo o to im chodziło.
          i co? napawdę Kukliński jest dla ciebie takim bohaterem? bo dla mnie to śmieć
          • johnny-kalesony Re: Bohater!!! 08.08.06, 10:04
            Jóżef Stalin to dla Ciebie prawdziwy bohater. Wymordował albo wywiózł na Syberię
            setki tysięcy Polaków, przywłaszczył sobie nasz kraj, instalując sobie tutaj
            klikę komunistycznych, sprzedajnych zdrajców. O bestialskim zamordowaniu już po
            wojnie LEGALNEGO wówczas kierownictwa państwa polskiego już nie wspomnę ...
            Taak - Amerykanie wyrządzili nam nieporównanie więcej zła.

            Skoro płk. Kukliński to i również np. Jan Paweł II również musi być dla Ciebie
            śmieciem, skoro jego działalność także walnie przyczyniła się do odzyskania
            przez nas niepodległości.

            Jak już wspomniałem - wy, sowieccy macie zmutowane, wyprane umysły.


            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
            • fudi Re: Bohater!!! 08.08.06, 14:25
              Teraz to już przegiąłeś śmieciu! Jak śmiesz porównywać Syna Narodu Polskiego do
              kuklińskiego? JPII pomógł obalić komunizm, ale nigdy nie sprzedał swojego
              Narodu i nie zostawił go na pastwę losu, już nie mówiąc o braniu pieniędzy i
              narażaniu rodaków na atak ze strony innego państwa.
              • johnny-kalesony Re: Bohater!!! 08.08.06, 14:48
                Nic podobnego, skarbie. Po prostu kontynuuję Twoją linię rozumowania, wskazując
                do czego może ona Cię doprowadzić. Trzeba być konsekwentnym, nieprawdaż?
                Generałowie Okulicki i Bór-Komorowski i całe AK również walczyli z okupantami.
                Czy oni także byli zdrajcami?
                Jeżeli dla Ciebie władze okupacyjne są tożsame z władzą LEGALNĄ, wybraną z
                wolnej woli społeczeństwa - rzeczywiście nie mogę mieć do Ciebie pretensji. Nie
                rozróżniasz elementarnych wartości obywatelskich.
                Jak już napisałem - na szczęście to historia osądziła płk. Kuklińskiego i jego
                imponujący czyn, a nie małego formatu ludziki z przesiąkniętymi sowieckością
                móżdżkami.


                Pozdrawiam
                Keep Rockin'
            • Gość: tutmtuk Re: Bohater!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 15:23
              Szanowny Panie. Przypominam raz jeszcze, że Sowieci nie zainstalowali się u nas
              sami, tylko za przyzwoleniem i z błogosławieństwem mocarstw zachodnich, tych, na
              rzecz których pracował p. Kukliński. Zdrajca na usługach zdrajców. Pięknie, nie
              ma co. Niech Pan się nie łudzi, że pracował na rzecz altruistów i miłośników
              Polski i Polaków. Trudno zresztą się mocarstwom zachodnim dziwić, bo ni po
              prostu bronili własnych interesów. Jakoś tylko my nigdy nie potrafimy...
              Niezależnie od systemu.
            • Gość: tumtuk Re: Bohater!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 15:31
              Nie należę do czcicieli JP2 czy jakiegośtam pokolenia JP2. Nie uważam żadnego
              papieża za nieomylnego, z naukami wielu się nie zgadzam. Niemniej czym innym
              jest sprzedawanie kraju za pieniądze, a czym innym jest bycie papieżem. Nawet ja
              to dostrzegam. Nie bardzo rozumiem podpieranie się autorytetem papieża w tej
              kwestii. Co do jego wkładu w upadek komunizmu, to też chyba trochę przeceniasz.
              Napewno pomógł, ale nie był jakimś "świętym wojownikiem" który rozpędził
              sowiecką swołocz i przed którym drżał Kreml. Tak czy inaczej, Twój argument
              nijak ma się do tej dyskusji. I ze względu na szacunek niektórych do JP2 bardzo
              Cię proszę, byś nie mieszał go do dyskusji na temat zdrajcy Kuklińskiego...
              Chyba bardzo musiało brakować Ci logicznych argumentów...
        • Gość: tutmtuk Re: Bohater!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 15:18
          Lepiej jest mieć mentalność niewolniczą czy pisać na służbie niż mieć Pańską
          mentalność fanatyka. Nie wiem, co spowodowało takie zaślepienie u Pana. Może
          jakieś negatywne wydarzenia z Pańskiej przeszłości. Wielka tylko szkoda, że nie
          potrafi Pan spojrzeć trzeźwo na rzeczywistość i pozostaje w narodowo -
          antykomunistycznym amoku... Wyrazy współczucia.
          • johnny-kalesony Re: Bohater!!! 08.08.06, 16:03
            Zastanawiam się, jakie są kompetencje moralne do prowadzenia dyskusji w tej
            sprawie kogoś, kto występuje przeciwko żołnierzowi polskiemu, który sprzeciwił
            się reżimowi, w którego konstytucji zapisano przewodnią rolę partii
            komunistycznej (a więc niewolnicza tyrania) oraz wieczną przyjaźń z ZSRR (a więc
            najeźdźcą, którego owa tyrania była w Polsce namiestnikiem i którego rozkazy
            posłusznie wykonywała).

            Nie mogę uwierzyć, nie wierzę, że nikt nie jest w stanie dostrzec tej
            fundamentalnej różnicy: obecne wojsko polskie znajduje się w służbie
            społeczeństwa polskiego, w komunistycznym reżimie - w służbie despotycznej
            władzy, dla której było narzędziem represji skierowanym PRZECIWKO społeczeństwu
            (weźmy na przykład - stan wojenny).


            Jak można tego nie rozumieć?
            Niemniej jednak - skoro tak jest istotnie, nie dziwię się, że Polacy wybierają
            sobie SLD albo Samoobronę do władzy ... Komuś, kto kilkadziesiąt lat żyje w
            upodleniu i jest ciągle bity po karku trudno się wyprostować.
            A jeśli chodzi o moją mentalność - jestem omieszczańskim, liberalnym
            dorobkiewiczem-dusigroszem, dla którego bohaterstwo płk. Kuklińskiego jest
            symbolem tego, że Polak może być zwycięzcą. Może zwyciężyć, a nie straceńczo,
            romantyczne i mesjańsko oddać życie w przegranej sprawie. Może wygrać, wypędzić
            najeźdźców ze swojego kraju i żyć w nim godnie, oczekując uznania.
            Istotnie - mało to polska tradycja, niezgodna z naszym romantycznym ethosem
            życia oddanego w imię szlachetnej porażki.
            Jednak - teraz czas na zmiany. I osoba pułkownika Kuklińskiego, wielkiego
            bohatera Rzeczpospolitej, będzie tych przemian symbolem.


            Pozdrawiam
            Keep Rock'n'Rolling, babe
      • Gość: laszlo Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: 217.153.177.* 08.08.06, 09:50
        Polska jest jedna i jest jak Matka raz dobra a raz przyleje ale jest tylko
        jedna i sprzedanie Jej za Judaszowe srebrniaki bedzie zawsze zdradą
        • Gość: Michał Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: 193.109.212.* 08.08.06, 10:32
          Błąd w Twoim rozumowaniu polega na tym, że utożsamiasz Polskę z bandą
          kryminalistów, którzy w tym czasie sami uzurpowali sobie prawo do rządzenia nią.
          płk. Kukliński pozostał wierny Polsce - zdradził gang, który siłą rządził Polską.
          • Gość: tumtuk Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 16:06
            Rzeczywiście, bandą kryminalistów byli np. lekarze, architekci, prawnicy
            pełniący wówczas funkcje np. specjalistów w aparacie administracyjnym państwa.
            Nie przeczę, napewno byli i esbecy z sadystycznym zacięciem, cwaniacy i
            kombinatorzy na wysokich stanowiskach partyjnych. Ale nie wszyscy ludzie
            pracujący wówczas na jakichś stanowiskach byli źli i godni potępienia. To samo
            dotyczy milicjantów. Każde państwo wymaga kadr. A zazwyczaj nie ma tylu kolesi i
            cwaniaków, żeby stanowiska obsadzić tylko nimi. Proponuję Panie Michale, by
            zastanowił się Pan na przykład nad tym, że w takim wypadku np. Pańscy rodzice
            również byli kryminalistami, bo przecież pracowali dla systemu. Może to skłoni
            Pana do jakiejś refleksji przed następnym postem...
            • johnny-kalesony Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? 08.08.06, 16:27
              I właśnie dla tych ludzi - lekarzy, architektów i prawników i innych obywateli
              Polski, zamkniętych w komunistycznym obozie koncentracyjnym zarządzanym z
              Moskwy, pułkownik Kukliński zdecydował się na ryzyko swojego czynu.


              Pozdrawiam
              Keep Rockin'
          • johnny-kalesony Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? 08.08.06, 16:19
            Otóż to! Na tym właśnie polega tajemnica sowietyzacji polskiego społeczeństwa
            ... przerażające ...

            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
        • Gość: tumtuk Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 15:25
          Prawda. Ja czasem psioczę na ten kraj czy na rządzących i często myślę, czy by
          nie zmienić ojczyzny. Ale mimo wszystko tutaj się urodziłem, tu zawsze będę
          wracał i sprzedawanie kraju za pieniądze zawsze będę uważał za zdradę.
          • Gość: Michał Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: 193.109.212.* 08.08.06, 16:39
            A co byś powiedział, czy nadal mówiłbyś dobrze o władzy i uważał, że panuje w
            Polsce normalność czy ogólna sprawiedliwość gdyby przyszli i aresztowali Twojego
            ojca, po czym wywieźli by go na syberię??? Czy nadal czułbyś przywiązanie do
            tego Państwa i do jego aparatu władzy??? Ślepa wierność to podstawowy składnik
            wszelkiego cierpienia na tym świecie. Gdyby hitlerowcy nie wierzyli ślepo w
            hitlera to może nie doszłoby do drugiej wojny światowej. To wymaga niestety
            samodzielnego myślenia - a tego większość ludzi na świecie się boi!!!
            • Gość: tumtuk Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 16:54
              W przypadku mojej rodziny mówienie o ślepej wierności jest pomyłką. Mój ojciec
              działał w Solidarności na przykład. Jakoś go nie wywieźli na Sybir ani nie
              zamordowali. Zbrodniarze i kryminaliści, jak nic.
              Woelu ludzi żyło w tym kraju mniej więcej normalnie, codzień chodząc do pracy,
              normalnie wychowując swoje dzieci i pozostając patriotami. To też kryminaliści?
              Bo nie wlaczyli zbrojnie z systemem? Bo nie sprzedawali na zachód informacji o
              swoich miejscach pracy? Dosyć chore, zdziebko schizofreniczne byłoby nazywanie
              ich kryminalistami. To oni byli prawdziwymi bohaterami, bo nie bali się żyć i
              pracować na rzecz przyszłości swoich dzieci. Kukliński nie pracował dla dobra
              narodu, ale zdradzał na rzecz dolarowego konta.
              • Gość: ori Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 17:35
                > Woelu ludzi żyło w tym kraju mniej więcej normalnie
                mniej więcej. Właśnie.
    • baltazarus Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? 07.08.06, 12:12
      Nie powinno się tak czcić agentów. Zrobił dobrze czy źle, ale był szpiclem.
      Agentom się dobrze płaci, awansuje po cichu za życia, ale nie robi z nich
      publicznie bohaterów, bo wykonują konieczną lecz brudną robotę.
    • gumowy_kaczor Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? 07.08.06, 16:46
      Akurat pasuje, bo niewysoki. Bohater IV RP nie może być zbyt wysoki.
    • znj2 Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? 07.08.06, 19:10
      Złamał przysięgę. Skoro brzydził się systemem, powinien odejść i zostać cywilem.
      A tak, no cóż.
      • mika9930 Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? 07.08.06, 20:36
        Rokosowskiego zróbmy świętym .Jaruzelskiego marszałkiem.Krwawego Kociołka
        patronem Gdańska!!!
      • boski_odys Nie powinien odejść 07.08.06, 23:39
        znj2 napisała:
        > Złamał przysięgę. Skoro brzydził się systemem, powinien odejść i zostać
        cywilem

        a cóż by zdziałał jako cywil?

        Mógłby tylko patrzeć, jak spełniają się jego obawy, albo i tego nie dożyć,
        sprzątnięty, bo za dużo wiedział.

        Dajmy na to - jesteś w mafii. Możesz, nie łamiąc zobowiązań, wystąpić z niej...
        i czekać na kulę w łeb lub betonowe buty przed kąpielą w Wiśle.
        Możesz uciec i zadzwonić na policję - rozwalą cię, boś mafioso.
        Możesz jednak zostać świadkiem koronnym.
        Takich w państwie prawa sowicie się nagradza.
    • truten.zenobi nie wiem czy się należy ale... 07.08.06, 21:23
      cała ta sytuacja jest śmieszna

      ludzie którzy robią zniego bohatera bo wykradł min. plany interwencji w Polsce
      jednocześnie ostro potepiają Jaruzela bo twierdzą że nie było
      zagroiżenia "bratnia pomocą"
      • Gość: ex Re: nie wiem czy się należy ale... IP: *.wpiszu.pl / 80.54.32.* 08.08.06, 10:32
        truten.zenobi:ale ty masz wiadomości!jakie plany interwencji w Polsce?To były plany napasci układu warszawskiego na zachodnią Europę az po Portugalię
        • truten.zenobi zanim skrytykujesz to może się troche dokształć... 08.08.06, 10:53
          pl.wikipedia.org/wiki/Ryszard_Kukli%C5%84ski
          "W latach 1971-1981 Kukliński miał przekazać na Zachód ponad 40 tys. stron
          najbardziej tajnych dokumentów dotyczących Polski, ZSRR i Układu Warszawskiego.
          [..] planów wprowadzenia stanu wojennego w Polsce i wielu innych."

          "Niektórzy uważają, że ujawniając wojskowe plany Amerykanom, płk Kukliński
          udaremnił radziecką interwencję w Polsce w grudniu 1980"

          nie wiem czy zwróciłes uwage ale nie twierdziłem że tylko za przekazanie
          informacji o planach "bratniej pomocy" ale napisałem "bo wykradł min. plany
          interwencji"

          tak wiec to brak umiejetności czytania ze zrozumieniem czy masz poprostu
          niewielka wiedzę?

          • truten.zenobi poza tym nie tyle o faktach co o opiniach pisałem 09.08.06, 00:09
    • renebenay Re: Bochater z "ch"... 07.08.06, 21:43
      Zolnierz powinien byc apolityczny a wiec otrzymujac rozkazy ma je wykonywac bo
      skladal przysiege wiernosci,kazdy wojak dezertezujacy ze swojej armi jest
      conajmniej degradowany a w wypadku Kuklinskiego planuje sie go awansowac do
      stopnia operetkowego generala-to jest mozliwe i tylko i wylacznie w Polsce.
      • Gość: fdg Re: Bochater z "ch"... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.08.06, 22:38
        wojsko jest, geniuszu, APARTYJNE, a nie apolityczne...
      • boski_odys o wykonywaniu rozkazów 07.08.06, 23:41
        renebenay napisał:
        > Zolnierz powinien byc apolityczny a wiec otrzymujac rozkazy ma je wykonywac bo
        > skladal przysiege wiernosci.

        Hitlerowcy tak właśnie mówili.
    • markus.kembi Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? 07.08.06, 22:37
      Im w kraju jest gorzej, tym więcej bohaterów. Polska bohaterów w porównaniu z
      innymi krajami bardzo dużo, a mimo to na siłę kreuje się nowych.
    • arahat1 punkt widzenia zalezy od du=py posadowienia- dla 07.08.06, 22:57
      mnie byl zdrajca- zdradzil narod a jezeli nie podoba to sie to oddajcie dyplomy,
      mieszkania i inne dobra z czasow komuny...
      • Gość: Staruszek Re: arahat1 zalezy od du=py posadowienia- IP: *.sympatico.ca 08.08.06, 04:51
        arahat1 napisała:
        > mnie byl zdrajca- zdradzil narod a jezeli nie podoba to sie to oddajcie
        dyplomy
        > mieszkania i inne dobra z czasow komuny...
        ......dobre to , po co maja oddawac jak i tak nikt tego nie honoruje .....o
        tylek wytrzec , mieszkania juz stoja puste po nich , bo maja juz swoje wille z
        ukradzionych kont czy tez przekretow w Polsce .Jak widze to trudno ulzyc
        obciazonym dziedzicznie !!!!!
        • krzych.korab Miaszkania wynajmują, nie są głupcami. 08.08.06, 08:14
        • Gość: tumtuk Re: arahat1 zalezy od du=py posadowienia- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 16:13
          Tytuły naukowe z czasów PRL są jak najbardziej honorowane. Nie tylko w Polsce
          zresztą. I pomimo debilnych pomysłów PISu nadal honorowane będą. A co do
          własności wypracowanej za komuny, to popieram arahat1. Jeśli ktoś był uciśniony,
          to może rzeczywiście powinien zrzec się wszystkiego. Na wszystkich wsiach
          zdemontujemy instalacje elektryczne, rozbierzemy cały przemysł ciężki z
          wyjątkiem Centralnego Okręgu Przemysłowego. Oddamy Niemcom Wrocław, Szczecin i
          inne miasta zachodniej Polski. I dopiero wtedy, jako dobrzy Polacy będziemy
          mogli budować nową, lepszą RP . Tym razem V. Od podstaw i według wytycznych PIS.
          A wszystkich ekspartyjnych urodzonych przed 89 rokiem, ewentualnie tych, którzy
          nie byli w Solidarności deportujemy na Madagaskar, bo to przebrzydłe Żydy,
          komuchy, masoni, cykliści i inna sowiecka zaraza...
    • Gość: PietrekPodsiadlaka Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 22:59
      Pomału, pomału. Zastanowić należy się nad tym czy Kukliński nie jest zdrajcą, a
      później pomyśleć nad tym, czy można kreować go do tytułu bohatera narodowego.
      Za co? Za zdradę? Wtedy był "Be" a teraz jest "Cacy" - czy odwrotnie? Ja myślę,
      że miano zdrajcy nigdy go nie opuści.
      • orinus Re: Zdrajcy? 08.08.06, 08:32
        A ten nasz szablista (jak się nazywał...Pawłowski?) - w związku z tym: bohater
        czy zdrajca?
    • Gość: gosć Kwinto Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: *.chello.pl 07.08.06, 23:18
      Żołnierz który zdobywa sie na takie klocki to zdrajca i co do tego nie mam
      watpliwości Duperele że działał w i mie niepodległosci Za dolary i jednoczesnie
      za nieżłe złotówki
      • Gość: Kazik Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 08.08.06, 00:24
        Szkoda ze umarl,bo nalezaloby go rozstrzelac za zdrade ojczyzny.Jego
        postepowanie nalezy oceniac w swietle tamtego ustroju i tamtych czasow,a nie
        porownywac do obecnych czasow.Byl przeciwny ,nie podobal mu sie ustroj ,mogl
        wystapic z wojska i znalezc sobie nowa ojczyzne.Ale nie zrobil tego ,bo wtedy
        bylby nikim -zerem.W mojej ocenie byl agentem i zdrajca ojczyzny ktorej
        slubowal wiernosc-za swoje postepowanie zasluzyl na potepienie.
        • johnny-kalesony Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? 08.08.06, 02:17
          Tak, dla was Rosjan, płk. Kukliński jest wrogiem. Dla Polaków - bohaterem,
          ponieważ wydatnie przyczynił się do końca zbrodniczego komunizmu i zakończenia
          okupacji Polski przez ZSRR.
          Postąpił tak, jak każdy żołnierz Rzeczpospolitej powinien - semper fidelis -
          zawsze wierny przysiędze, walczył z wrogiem, okupantem wszelkimi dostępnymi
          środkami.


          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
          • Gość: niniaa Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: *.mielec132.ptc.pl 08.08.06, 08:10
            skoro był tką szlachetną postacią, to szkoda, że te złotówki otrzymane od
            zbrodniczego reżimu, zachował na siebie, a nie rzucił Jaruzelskiemu w twarz. i a
            propos - czemu zaraz po ucieczce do ukochanych Stanów, nie zrezygnował ze
            stopnia oficerskiego w polskim wojsku? GDZIE ten jego honor?? nie zasłużył na
            miano Polaka
            • johnny-kalesony Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? 08.08.06, 10:35
              Gość portalu: niniaa napisał(a):

              > skoro był tką szlachetną postacią, to szkoda, że te złotówki otrzymane od
              > zbrodniczego reżimu, zachował na siebie, a nie rzucił Jaruzelskiemu w twarz. i
              > a
              > propos - czemu zaraz po ucieczce do ukochanych Stanów, nie zrezygnował ze
              > stopnia oficerskiego w polskim wojsku? GDZIE ten jego honor?? nie zasłużył na
              > miano Polaka

              Pokaż mi agenta wywiadu, który chodzi z tabliczką: "Jestem agentem wywiadu" i
              dumnie odmawia przyjmowania pieniędzy od tych, których szpieguje.
              Po przybyciu do USA płk. Kukliński miał prawo do zachowania stopnia
              oficerskiego, ponieważ po pierwsze: postąpił tak, jak żołnierz polski zgodnie ze
              złożoną przysięgą postępuje w imię interesów Rzeczpospolitej, po drugie - żywił
              wiarę, że jego działalność doprowadzi do odzyskania przez Polskę niepodległości,
              więc miał prawo dumnie szarżę oficerską obnosić.

              Historia osądziła już płk. Kuklińskiego, a nie sowieckie miernoty ...


              Pozdrawiam
              Keep Rock'n'Rolling
              • Gość: tumtuk Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 16:22
                Jako wysoko postawiony oficer musiał zdawać sobie sprawę, że nie będzie żadnego
                konfliktu zbrojnego, który przyniesie "wolność" krajom komunistycznym. Gdyby do
                takiego konfliktu miało kiedykolwiek dojść, to przyniósłby od nie wolność, ale
                śmierć dziesiątkom milionów ludzi. Jeśli tego p. Kukliński nie był w stanie
                zauważyć, mimo tych 40 tys stron tajnych dokumentów (pośród których zapewne były
                i analizy skutków wojny), jeśli nie dostrzegał faktu, że Zimna Wojna toczona od
                kilkudziesięciu lat jest raczej turniejem szachowym niż prawdziwą wojną, to był
                nie tylko zdrajcą, ale i głupcem. A to chyba jeszcze gorsze...
                • johnny-kalesony Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? 08.08.06, 16:36
                  Taktyka prowadzenia zimnej wojny, jaką przyjął zachód polegała na ekonomicznym
                  wyniszczeniu ZSRR, poprzez śrubowanie wydatków na zbrojenia. Co do nierealności
                  otwartego konfliktu militarnego równoważnych sił już się zgodziliśmy - obie
                  strony szachowały się potencjałem zdolnym zniszczyć całą planetę.
                  Niemniej jednak - informacje dotyczące zasobów i planów przeciwnika były
                  niezmiernie istotne, jeśli nie kluczowe w ustalaniu strategii państw NATO. I
                  dlatego też zasługi płk. Kuklińskiego w obaleniu komunistycznego reżimu i
                  wypędzeniu okupantów sowieckich z Polski są tak niepoślednie.


                  Pozdrawiam
                  Keep Rockin'
                  • Gość: tumtuk Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 17:00
                    Jakie znaczenie miała strategia NATO w konflikcie, którego miało nie być? Jakie
                    znaczenie miała zdrada Kuklińskiego dla zwycięstwa NATO w takim konflikcie?
                    Gdyby do niego doszło, oberwaliby i tak głównie Polacy. A poza tym, czy wydaje
                    Ci się, że Układ Warszawski, kiedy już dowiedział się o zdradzie, to tak po
                    prostu wzruszył ramionami? Z pewnością opracowali nowe strategie. I tu znów
                    krecia robota Kuklińskiego dała tylko tyle, że Sowieci dowiedzieli się, co wie
                    NATO i mogli na to zareagować odpowiednią zmianą strategii. Paranoja. Nic nie
                    zyskał, ani Kuklińscy, ani Polska. Jego patriotyzm natomiast można o kant d.
                    potłuc. Ktoś, kto sprzedaje swój kraj, jest zdrajcą i tyle.
                    • johnny-kalesony Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? 08.08.06, 18:28
                      A co by było, gdyby - aż wstyd napisać: polscy - przeciwnicy płk. Kuklińskiego
                      zadali sobie trud próby logicznego rozumowania?
                      Bardzo wiele wskazuje na to - przeczytałem obszerny tekst z postów poniżej, że
                      to właśnie praca wywiadowcza pułkownika przyczyniła się do oddalenia groźby
                      konfliktu zbrojnego, wywołanego przez sowietów (35 tys. stron najbardziej
                      tajnych dokumentów czerwonej armii!).
                      Otóż zasługą pułkownika Kuklińskiego jest to, że do wybuchu wojny nie doszło,
                      poniważ dzięki wiedzy wywiadowczej, państwa NATO uzyskały przewagę nad ZSRR, co
                      umożliwiło skuteczne doprowadzenia tego kraju do ekonomicznego upadku i
                      uwolnienia spod jego tyranii innych państw - w tym naszego kraju.

                      Twój problem, jak i innych apologetów komuszych z tego wątku, polega na ciągłej,
                      ślepej i nie popartej żadnymi argumentami wierze, jakoby Polska w czasach
                      komunizmu była krajem suwerennym wobec ZSRR.
                      Jak się okazało - byliśmy jedynie mięsem armatnim, strefą buforową,
                      przeznaczonym na straty przystankiem dla krasnej armii.



                      Pozdrawiam
                      Keep Rockin'
          • Gość: tumtuk Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 16:18
            Do niczego się nie przyczynił. Bardzo wątpliwe jest, by miało dojść kiedykolwiek
            do zbrojnej konfrontacji Układu Warszawskiego i NATO. Wojna była zbyt ryzykowna
            dla obu stron i wątpię, by ktokolwiek rozsądnie myślący po każdej stronie chciał
            konfrontacji zbrojnej. Komunizm i tak upadał, więc i do tego się Kukliński nie
            przyczynił. Sprzedawał informacje wojskowe, a jak wiemy, rozstrzygnięcia
            militarne nie miały miejsca w procesie upadku komunizmu. W niczym nie pomógł, za
            to definitywnie zdradził własny kraj.
        • Gość: Staruszek Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: *.sympatico.ca 08.08.06, 05:00
          Gość portalu: Kazik napisał(a):
          W mojej ocenie byl agentem i zdrajca ojczyzny ktorej
          > slubowal wiernosc-za swoje postepowanie zasluzyl na potepienie.
          ......miliony Polakow slubowalo ta wiernosc a mimo to w sierpniu 80' stali sie
          nieposluszni tym "wiernosciom" , tez ich wystrzelac nalezy , jak strzelano do
          innych ....56,60,68,70,76.....etc.
          Jak dlugo hanba ma miec zlote oblicze w tym narodzie......najszlachetniejsze
          cele tegoz narodu upodlono nikczemnymi srodkami !!!!!!
          • borrus Kukliński byl zdrajcą bo nic dobrego nie uczynil 08.08.06, 05:36
            dla Polski, przeciwnie, narazil nasz kraj na śmiertelne niebezpieczeństwo "
            prewencyjnego uderzenia jądrowego" . Historia pokazała i pokazuje, że jeśli
            chodzi o swoje strategiczne interesy USA niczym nie różni sie od ZSRR. Dowodem
            są np ostatnie wydarzenia w Libanie.
            • johnny-kalesony Re: Kukliński byl zdrajcą bo nic dobrego nie uczy 08.08.06, 10:19
              Nie należy zapominać, że istotą zimnej wojny był wyścig zbrojeń. Do otwartego
              konfliktu nigdy by nie doszło, ponieważ obie strony miały świadomość na ile ich
              potencjał może doprowadzić do całkowitego unicestwienia obydwu stron.
              Co więcej - działalność BOHATERSKIEGO płk. Kuklińskiego znacznie przyczyniła się
              do przewagi, jaką uzyskał w tym konflikcie nasz sprzymierzeniec, czyli Stany
              Zjednoczone. Być może dzięki m. in. niemu właśnie do zbrojnego rozwiązania nie
              doszło.

              Powtórzę jeszcze raz: wróg naszego wroga jest naszym sojusznikiem.


              Pozdrawiam
              Keep Rockin'
              • Gość: greg0,75 ??? IP: *.ceramika.agh.edu.pl 08.08.06, 13:34
                No popatrz, a w latach 1941-1945 wrogiem naszego wroga był niejaki Józiu Słoneczko... ciekawie dobiersz sobie sojuszników.
              • Gość: tumtuk Re: Kukliński byl zdrajcą bo nic dobrego nie uczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 16:29
                A wydaje Ci się, że Amerykanie to idioci? Że zanim pojawił się Kukliński nie
                znali potencjału sowieckiego? Że nie porównywali go ze swoimi możliwościami? On
                był dla nich sukcesem propagandowym, nie militarnym. Militarnie informacje,
                które im dostarczył, napewno już mieli. Może trochę mniej, ale tak czy inaczej
                to, co im sprzedał nie miałoby kluczowego znaczenia. Do konfliktu zbrojnego nie
                doszło tylko i wyłącznie dlatego, że żadnej ze stron na nim nie zależało i po
                obu stronach siedzieli rozsądni ludzie zdający sobie sprawę z ewentualnych
                konsekwencji, którym zależało na dobrze płatnych i wygodnych stanowiskach,
                władzy w strukturach wojskowych i wywiadu. Zbrojenia były korzystne, ale wojna
                już by taka nie była. Dlatego Kukliński dał się wykorzystać jak wsiowy głupek,
                który nie rozumie świata, który go otacza. I niezależnie od pobudek i urojeń
                stał się zwykłym, pospolitym zdrajcą.
                • johnny-kalesony Re: Kukliński byl zdrajcą bo nic dobrego nie uczy 08.08.06, 17:29
                  Szczegóły zapewne są jeszcze nadal utajnione, więc nie możemy na ten temat
                  dywagować. Fakty są oczywiste: ZSRR upadło na skutek wyniszczenia ekonomicznego
                  w zimnej wojnie z USA. A Polska na tym skorzystała, odzyskując niepodległość. W
                  kontekście tych oczywistości należy rozpatrywać postawę pułkownika.


                  Pozdrawiam
                  Keep Rockin'
          • Gość: Lucjan Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: *.lubin.dialog.net.pl 08.08.06, 10:39
            Jest różnica pomiędzy sprzeciwem wobec władzy [protestem, buntem, próbą obalenia
            władzy] a przekazywaniem tajemnic wojskowych obcemu państwu.
            • johnny-kalesony Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? 08.08.06, 10:47
              Znakomite pytanie.
              Nie ma żadnej różnicy. W walce z okupantem Rzeczpospolitej cel uświęca środki.

              Pozdrawiam
              Keep Rockin'
    • boski_odys Kuklińskiemu należy się status bohatera. 08.08.06, 00:15
      Każda wojna ma bohaterów. Bohaterem jest ten, kto zasłużył się słusznej sprawie
      (z perspektywy dzisiejszych interesów i wartości kraju).
      Jeżeli nie Kukliński, to kto jest polskim bohaterem zimnej wojny?

      Przez 50 lat toczyła się zimna wojna. Z jednej strony Zachód (kultura
      europejska) - z drugiej Rosja i jej imperium.
      Która z tych stron nam sprzyjała? Której życzyliśmy zwycięstwa?

      Oczywiście, część z nas (naszych rodziców) wierzyła łatwo w dobre serduszko
      sowieckiego amorka, który strzela tylko z miłości. Nie była to jednak, śmiem
      twierdzić, większość. Część z nas ze zwykłego tchórzo-cwaniactwa podlizywała
      się sowietom, a nawet robiła różne łąjdactwa, żeby na tym zyskać co swoje.
      Część starała się żyć w miarę porządnie, jadnak ostrożnie, żeby nie narażać
      siebie i rodziny.

      Mała część nie wahała się ryzykować. Niektórzy ryzykowali (i tracili) życie. Do
      tych, którzy od początku byli po "tej" stronie (m.in. Bartoszewski) dołączali
      także rozczarowani partyjniacy (Kuroń). Bartoszewski prowadził pół życia
      konspiracyjną współpracę z rozgłośnią RWE, co władze PRL również uważały za
      zdradę i szpiegostwo. Czyżby on też nie był bohaterem?

      Czyżby działalność szpiegowska cywila była lżejszym przewinieniem niż
      wojskowego?

      A interesy którego narodu zdradził Kukliński? Kto mógł wygrać w wojnie, której
      plany oddał Amerykanom? Polska?

      Jeżeli pracownik odkryje, że jego szef okrada firmę i doniesie o tym policji,
      to jest zdrajcą, czy lojalnym wobec firmy pracownikiem?

      Von Staufenberg, jak mu się Hitler jako wódz nie podobał, powinien wystąpić i
      iść do cywila? A tak jest zdrajcą?

      A Charles de Gaulle? Zdradził rząd swojej ojczyzny!

      PRL nie był suwerennym Państwem Polskim. Był atrapą, sporządzoną dla
      uspokojenia sumień Zachodu i temperamentu Polaków. Ocalały jeszcze dokumenty
      potwierdzające, że polska armia, milicja i ub, oraz rząd były pełne zdrajców i
      płatnych agentów, ale sowieckich. Oni ryzykowali życie narodu, nie swoje.
      Podobnie, jak ci, którzy walczyli z rządem Vichy i Quislinga, także ci, którzy
      walczyli z rządem "ludowym" byli bohaterami!
      • andrexp Re: Kuklińskiemu należy się status bohatera. 08.08.06, 00:34
        Ale , jak się uzna że Kukliński był bohaterem, obok prawdziwych bohaterów np.
        Powstania Warszawskiego, to się ich po prostu zdeprecjonuje. Chce się mu nadać
        takie same odznaczenia, jak powstańcom - to mnie po prostu razi :(((
      • Gość: zdrada jest zdradą Re: Kuklińskiemu należy się status bohatera. IP: *.mielec132.ptc.pl 08.08.06, 08:18
        Amerykanów tak samo ochodziliśmy, jak zeszłooczny śnieg. a zdrada jest zdradą,
        niezależnie od celów - przysięga do czegoś zobowiązuje, zwłaszcza oficera.
        i nie mieszajcie w to więcej Von Staufenberga - on nie walczył z nazizmem. on
        próbował zabić Hitlera, bo uważał, że są lepsi dowódcy, z którymi Niemcy by
        mogli wygrac wojnę. A za zdrajcę uznali go nie tylko niemcy, ale również
        alianci. i co teraz?
      • Gość: rebjot Re: Kuklińskiemu należy się status bohatera. IP: *.crowley.pl 08.08.06, 08:56
        De Gaulle nie był szpiegiem Gdyby Kukliński uciekł do USA czy innego kraju NATO
        i tam próbował formować jakieś polskie formacje zbrojne na emigracji, które w
        razie wojny wystąpiłyby po stronie NATO możbna byłoby go prównać z de Gaullem a
        tak jest podobny do Richarda Sorge (niemiecki komunista, agent Rosji
        Radzieckiej w latach 20 i 30)
        Oczywiście w razie konfliktu Polska by nie wygrała ale dużo mogłaby przegrać
        (kilka milionów obywateli i totalne zniszczenie terytorium)Oczywiście zawsze
        można Kuklińskiego tłumaczyć, że sprzedając informacje USA działał dla
        zachowania status quo i dzięki takim działaniom zimna wojna pozostała zimną a
        nie przerodziła się konflikt zbrojny Ale to dość "cienka" argumentacja.
      • Gość: tumtuk Re: Kuklińskiemu należy się status bohatera. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 16:46
        To, że rząd PRL mógł uznać podziemną rozgłośnię za zdradziecką, to jednak trochę
        się różni od szpiega w armii. Od "szpiegostwa" rozgłośni nie zależy życie
        obywateli państwa. Taka rozgłośnia sobie może myśleć, że ma wielkie znaczenie.
        Każdy chce robić coś wzniosłego i ważnego. Władze PRL mogły grzmieć przeciwko
        takim rozgłośniom, ale zapewniam Cię, że gdyby nie były im potrzebne jako
        swoisty zawór bezpieczeństwa, bardzo szybko by je zlikwidowali. Podziemne
        gazetki również. PRLem nie rządzili kretyni. Państwo miało bardzo dobrych
        specjalistów, którzy byliby w stanie zlokalizować wszystkie takie rozgłośnie,
        podziemne drukarnie itp. Tylko po co? Nie stanowiły zagrożenia, a nawet bywały
        przydatne. Natomiast zdrajca w armii naraża miliony ludzi. Tak zrobił Kukliński
        sprzedając tajne informacje. Jego zdrada mogła przyczynić się do śmierci bardzo
        wielu osób. A że się nie przyczyniła, to też akurat nie jego zasługa, tylko
        zdrowego rozsądku strony natowskiej.
    • ak813 Kuklinski byl bohaterem bo brzydzil sie brudem.Tym 08.08.06, 00:36
      brudem i relatywnoscia,ktore historia rozmyla w 1989 w skali swiatowej i tym
      brudem i relatywnoscia ktore pozostaly u niektorych osob -czego przyklad daja
      niektore wypowiedzi.
      • andrexp Re: Kuklinski byl bohaterem bo brzydzil sie brude 08.08.06, 00:58
        Kuklinski był najlepszym przykladem relatywizmu właśnie...
        A brud? jeśli zdrada nie jest brudem???
    • Gość: Aneta Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: *.chello.pl 08.08.06, 00:42
      A kim był jeśli nie zdrajcą? Przekazał tajne dokumenty wojskowe obcemu wojsku,
      wskazał mu gdzie należy zrzucać bomby aby celnie lądowały na polskich głowach,
      jako żołnierz doskonale wiedział dlaczego te plany tak bardzo sa komuś potrzebne
      i jaki jedynie użytek mozna jest z nich zrobić, wiedział, że jego rola kończy
      się na odebraniu kasy, później nie ma juz najmniejszego wpływu na to co wróg
      zrobi z tymi planami z Polską i Polakami. Zdradził Ojczyznę, współrodaków,
      znajomych , rodzinę, wydał na nich wyrok isam jak tchórz uciekł w bezpieczne
      miejsce. Jest nikim ponieważ Ojczyzny nie sprzedaje się i nie zdradza nigdy! W
      Ojczyźnie można się sprzeczać, mozna mieć inne zdania, można ją opuścić ale
      nigdy nie można jej sprzedać i zdradzić! nie ma o czym mówić... Szkoda słów dla
      tego zdrajcy!
      • pan_pawel Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? 08.08.06, 01:14
        Mila Anetko,

        O jakiej Ojczyznie ty mowisz? Komunistyczny rezim (Platne Pacholki Rosji) to
        nie Ojczyzna. Zwalczanie tego rezimu bylo obowiazkiem kazdego patrioty. W
        osiagnieciu niezaleznosci od Rosji Stany Zjednoczone byly naturalnym partnerem,
        dlatego wspolpraca z rzadem USA nie stanowila zdrady sprawy Polskiej. Szkoda
        slow dla glupoty.
        • Gość: niniaa Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: *.mielec132.ptc.pl 08.08.06, 08:25
          Anetka myśli o tym samym, o czym i ja. Kukliński zdradził nie tylko Polskę (PRL
          - wiech wam będzie) - gorzej, jednak - pokazując Jankesom, gdzie najlepiej w
          Polsce zrzucać bomby, zdradził przyjaciół, znajomych, rodzine i te miliony
          Polaków, które w tym kraju żyły, bo nie miały innego wyjścia. I żaden z tych
          Polaków wtedy nie przypuszczał, że człowiek, który przysięgał ich bronić,
          przekazuje obcym wojskom informacje, dzięki którym łatwiej będzie ich zaatakować?
          dlatego głupotą jest uważanie zdrajcy i sprzedawczyka za bohatera
        • opelek44 Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? 08.08.06, 14:11
          Nie powinno sie żle mowic ozmarłych ale powiem tylko tyle : Nie jestem mloosem
          ktoremu teraz wszystko mozna wmówic i łyknie a potem na forum pisze glupoty. -
          Kukliński nikim innym nie byl tyko zdrajca !!!!!Obojetnie gdzie i kedy to
          czlowiek kory sra w swoje gniazdo jest szuja tym bardziej że mial wszystko
          czego wiekszośc nie miala a połaszczyl sie na dolary bo w miare jedzenia urusł
          mu apetyt . Czsy sie zmieniły i myślał że ze szpiega stanie sie bohaterem -atu
          nie do konca!!!!!PAMIETAJCIE PANSTWO :OBOJETNIE JAKI TO BYŁ USTRÓJ -(BO I JA GO
          NIE POCHWALAM ) -CZLOWIEK POWINIEN BYC CZLOWIEKIEM A NIE JAKIMS KAPUSIEM CZY
          SZPIEGIEM -DLA MNIE TO JEST ŚWIĘTE!!!!!ZADEN KRAJ NIE TOLERUJE TAKICH LUDZI -
          DLATEGO I W AMERYCE NIE MIAL POSZANOWANIA -BO WIADOMO PO TAKIM ZAWSZE
          WSZYSTKIEGO MOZNA SIE SOPDZIEWAC!!!!!!NIEC TEN SZPIEG ODPOCZYWA W POKOJU BO ON
          JUZ NA ZIEMI ODPOKUTOWAL ZA TO -STRACIL RODZINE I ŻYL W AMERYCE JAK ZAJĄC .(ALE
          TO BYŁA JEGO GŁUPOTA )
        • Gość: tumtuk Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 17:08
          Ma Pan rację, panie pawle. Szkoda słów. Bo obowiązkiem patrioty było zachowanie
          polskości, wychowanie dzieci i wpojenie im patriotyzmu. A nie chwalebna i
          przegrana walka z systemem. Każdy ślepy widział, że system upada. Widział braki
          zaopatrzenia sklepów, widział fabryki produkujące zbędne towary, widział kryzys
          systemy finansowego państwa. Wiadomo było, że albo system się zreformuje i
          będzie do przeżycia, albo upadnie. Ale jasne, popierajmy dalej Somosierry.
          Porywy bez znaczenia, za to ze skutkiem śmiertelnym. Z każdym takim bezsensownym
          zrywem może będzie coraz mniej głupców. Chociaż prognozy są kiepskie, bo chociaż
          już tyle razy oberwaliśmy po zadkach, to jeszcze wciąż niczego się nie
          nauczyliśmy i czcimy głupców jako bohaterów. Smutny to kraj.
      • Gość: MAR Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: *.hsd1.co.comcast.net 08.08.06, 01:27
        jaruzelski to przyklad zdrajcy.Odbieral honory i medale od kraju ktory napadl
        na moja ojczyzne(wrzesien 17 1939)i wymordowal setki tysiecy moich rodakow.I
        pamietaj ze gdyby jaruzelski ze swoja przestepcza PZPR dalej byl u wladzy nie
        mial bys szans na pisanie na internecie,a moze byl bys juz kanibalem.PAN
        KUKLINSKI to bohater narodowy.To On pracowal nad tym zeby na Polakow nie spadly
        bomby NATO.Co zapomnieliscie w co pakowal nas jaruzelski ze ZSRR.ZSRR mial
        napasc na zachod,a jaruzelski mial poprowadzic polska armie na Danie.Osadzic
        czerwonych zbrodniarzy.Wczoraj byli komunistami a dzisiaj sa biznesmenami.
        • greg958 Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? 08.08.06, 07:48
          a wojska Nato w czasie gdy jaruzelski zdobywał danię charytatywnie omijały
          Polskę aby uderzyc na ZSRR! w planach NATO - dzięki kuklińskiemu oczywiście -
          nie było działań wojennych na terenach między wisła a odrą! jeśli nie znasz się
          na czymś - nie zabieraj głosu! ktoś mądrze napisał na forum - szpiegów nie
          stawia się na piedestał, godziwie się ich wynagradza finansowo ale nie przypina
          orderów w świetle jupiterów i nie stawia pomników. nagradza się ich po cichu. I
          na koniec - jeśli kukliński robił to z miłości do Ojczyzny, nie dla pieniędzy i
          zaszczytów to po co ta cała szopka? czemu obrażacie "bohatera" honorowaniem
          materialnym? czy w tym działaniu jest logika?
        • Gość: tumtuk Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 17:15
          Ja może za krótko się zajmuję historią, ale szanowny Panie MAR: jak dotychczas
          nie natknąłem się na dokumenty, które mówiłyby o jakichkolwiek ludobójstwach czy
          masowych wywózkach na Sybir po 56 roku. Chyba, że coś nowego znaleziono, a ja o
          tym nie wiem. Ale z drugiej strony z moich rozmów z osobami, które przeżyły cały
          komunizm nie wynika, żeby kilkaset tysięcy Polaków zostało zamordowanych. A już
          w szczególności przez gen. Jaruzelskiego. Ja ze swego dzieciństwa (a miało ono
          miejsce w czasch, kiedy gen. Jaruzelski sprawował władzę), też nie pamiętam
          jakoś ciężąrówek z trupami wywożonymi do lasów, żadnych wojskowych napadających
          na cywilów i mordujących ich. Jest Pan pewien, że nie spędził Pan
          kilkudziesięciu ostatnich lat w Korei Płn.?
      • Gość: kam_kin Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 01:33
        A może tak: żołnierz,agent specjalny szczególnie,nie powinien
        liczyc na chwałę .Ci,którzy wykonują szczególną misje,myślą
        o ojczyżnie i o najbliższych .Rzadko o sobie. To tak jak
        z pogrzebem,cała oprawa jest dla żyjacych.Marmury,świece,modlitwy.. .
        Nie rozumię tych egzaltowanych polaków .
        Nie jest bohaterem,tym bardziej jeśli się na to godzi... .
    • Gość: ketu Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: *.media4.pl 08.08.06, 01:30
      ,,Hans miał 23 lata, jasnoniebieskie oczy, blond włosy i 180 cm wzrostu. Już od
      czasów szkolnych był obiektem westchnień wielu młodych dziewczyn. Od kiedy
      wstąpił do szkoły oficerskiej i zaczął paradować w nienagannie leżącym
      mundurze, jego powodzenie u płci przeciwnej jeszcze bardziej wzrosło.
      Dziewczęta kochały go jawnie lub po kryjomu. Hans wiedział o tym. Napawało go
      to swego rodzaju dumą. Lecz jeszcze bardziej dumny był ze swojej wierności do
      Grety. Mógł mieć każdą, lecz interesowała go tylko ta jedna.

      Jego wzrok był jasny i łagodny, niepozbawiony młodzieńczego zapału i dziecięcej
      miłości. Hans kochał. Oprócz Grety, Hans kochał oczywiście rodziców, ojczyznę,
      partię, Führera oraz Schnurzie - owczarka niemieckiego.

      Schnurzie Hans otrzymał w dniu przyjęcia do szkoły oficerskiej. Był to wówczas
      mały, rozkoszny szczeniak. Od tego czasu Hans spędzał ze Schnurzie wiele godzin
      każdego dnia - wspólne spacery, zabawy i tresura. Teraz, kiedy szkoła oficerska
      dobiegała końca, jego pies był nienagannie ułożony, posłuszny i pełen
      najwyższego oddania dla swojego opiekuna.

      Tygodnie i dni mijały, aż w końcu miał nadejść ten, tak długo oczekiwany, dzień
      ukończenia szkoły. Dzień, w którym Hans miał zostać oficerem Wehrmachtu, dzień
      w którym miał udowodnić swe oddanie dla kraju i dla Führera.

      Miało to miejsce w piątek, 23. czerwca 1939 roku. Czas nauki się zakończył.
      Hans otrzymał dyplom. Cóż to był za dzień! Jasnoniebieskie oczy Hansa świeciły
      jeszcze jaśniej niż zwykle a jego młoda twarz promieniała niezwykłym blaskiem.
      Wyobrażał sobie jak pójdzie ze Schnurzie na spacer, będą się bawić dłużej niż
      zwykle. Potem pójdzie z Gretą do kina a potem na długą przechadzkę. Czuł już
      prawie jak całuje jej namiętne usta a jego dłonie błądzą pod jej śnieżnobiałą
      bluzką.

      Kiedy energicznym krokiem ruszył do domu, jego drogę zajechał służbowy
      Mercedes. W środku siedział jego dowódca. Hans stanął na baczność i
      zasalutował. Hermann zaprosił go do środka:

      - Wsiadaj Hans. Uczcimy Twój sukces. Pośpiesz się chłopcze. Musimy jeszcze
      zabrać Twojego psa.

      Hans wsiadł. Wszystko działo się tak szybko. W głowie nadal szumiła adrenalina.
      Psa? Po co psa? Wszystko jedno...

      ...

      Dotarli na teren wojskowej strzelnicy, w lesie pod miastem. Schnurzie wypadł z
      samochodu i zaczął radośnie biegać. Wysiadł także Hans i Hermann oraz kierowca.

      - Hans! Dziś jest Twój wielki dzień! Za chwilę wręczę Ci Twoją broń. - Dopiero
      teraz Hans spostrzegł skórzaną kaburę z pistoletem w środku, którą Hermann
      trzymał w ręku.

      - Przywołaj psa.

      Hans gwizdnął krótko i Schnurzie posłusznie siadł przy jego lewej nodze.

      - To ważny dzień w Twoim życiu, Hans. To jak pasowanie na rycerza. Możesz już
      czuć się zaszczycony. Za chwilę będziesz miał szansę udowodnić swoje oddanie
      dla Führera i ojczyzny! Oto Twój pistolet. Jest naładowany. Zastrzel psa.

      W pierwszej chwili Hans nie zrozumiał. Jakiego psa? Tu nie ma żadnego psa.
      Kiedy przypomniał sobie, że u jego boku siedzi Schnurzie, pomyślał, że się
      przesłyszał. Stał osłupiały, zaskoczony, nie wiedząc czy to żart czy koszmarny
      sen.

      - Zastrzel psa - spokojnie acz stanoczo powtórzył jego dowódca - to dowód
      Twojej wierności.

      Hermann cały czas trzymał w wyciągniętej ręce kaburę z pistoletem. Hans sięgnął
      po nią powoli.

      W jego głowie toczyła się walka. Tyle wspaniałych wspomnień związanych z jego
      ukochanym psem. Tyle wspaniałych marzeń związanych z karierą w Wehrmacht. W
      przeciągu tych paru sekund przebiegło miliony myśli. Jego nogi były jak z waty.
      Ręce miał zimne. Twarz miał bladą.

      - Führer Cię kocha, Hans. Chłopcze, chyba Twoje uczucia do Führera i ojczyzny
      nie podlegają wątpliwości.

      Dobrze! Skoro moja miłość do ojczyzny wymaga tej ofiary... To jak pasowanie na
      rycerza... Przyjęcie do tajnego związku... Mistyczna inicjacja...

      Padł strzał. Schnurzie zwinął się, odrzucony siłą wystrzału. Dygotał przez
      chwilę w konwulsjach.

      - Gratuluję chłopcze. Twoja miłość jest prawdziwa!

      Hans założył kaburę i zapiął klamrę pasa z napisem "Got mit uns".

      Promienie zachodzącego słońca nie odbijały się już w jego oczach. Zerwał polny
      kwiat i rzucił na ciało martwego psa.

      - Ich liebe dich, Schnurzie... Das ist eine Blume für Dich..."

      Filip Fronczak 5.X.2003
      • Gość: kam_kin Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 01:45
        I waśnie tak,ketu. Samotność to najwyższa z prób.... .

    • ak813 Bohaterem na pewno nie byl gen. Wolski-Jaruzelski. 08.08.06, 01:55
      Zwyciestwem Kuklinskiego jest fakt ze szmatlawiec typu GW nadal nie moze
      bezposrednio napisac o Kukinskim jako o zdrajcy. Historia w 1989 roku wydala
      juz wyrok na to co bylo relatywimem i brudem a co nie. Niektorzy na forum tego
      nie zauwazyli.
      • Gość: kam_kin Re: Bohaterem na pewno nie byl gen. Wolski-Jaruze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 02:16
        Albo nie czytasz ze zrozumieniem,alboco... .
        A co z jego rodziną??? Nie było dylematu??
        A co z Polską??? Jezuu,ludziee! Historia ludzkości nie zależy
        od Kuklińskiego,Buscha czy innych zbawicieliii świata... .
        Zacznijcie Wy uzdrowiciele wszystkowiedzący na poczatek od
        "Złotej Gałęzi" Frazyera.. .
        P.S.
        "Ten, kto zdobywa samego siebie więcej jest wart od zdobywcy miasta"
      • Gość: Bronwen Zagloba herbu Bez-czele IP: *.hsd1.va.comcast.net 08.08.06, 02:41
        Dwuch jest prawdziwych rycerzy: Kuklinowski w Koronie i Kmicic na Litwie...
        A my prawdziwi Polacy z Gustawem Adolfem z laski Bozej krolem polskim i
        szwedzkim stoim, bo sie nam imc Jan Kazimierz-nieboze przejadl i znudzil.
        Jurnego i wojownego Wazy nam trzeba, a nie kardynalskiego bratanka.

        Czy jakos tak.

      • Gość: andrzej Re: Bohaterem na pewno nie byl gen. Wolski-Jaruze IP: *.dyn.optonline.net 08.08.06, 13:39
        przeciez on szpiegowal na rzecz panstwa ktore sprzedalo nas wjalcie
    • Gość: mark Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: *.bchsia.telus.net 08.08.06, 05:59
      Kuklinskiemu nalezy sie status zdrajcy a nie bohatera.Wszyscy ciagle rozpatruja
      jego dzialalnosc przed wprowadzeniem stanu wojennego a przeciez wiadomo ze juz
      w 69r zostal zwerbowany bedac na misji w Sajgonie.To byly czasy Gomulki i
      zelaznej kurtyny w Europie on byl mlodym oficerem napakowanym komunistyczna
      ideologia i napewno w tym czasie nie palal zbytnia miloscia do krwiozerczego
      kapitalizmu a jednak zostal tzw. uspionym agentem CIA ktory sie ponownie
      uaktywnil na pare lat przad stanem wojennym.Z jakich powodow zostal wtedy
      amerykanskim agentem nikt do dzisjaj nie wyjasnil i chyba sie nigdy nie dowiemy
      a jego osoba dla mnie ma tyle wspolnego z narodowym bohaterstwem co Mercedes z
      wozem drabiniastym.
    • kapitan_stopczyk To szpieg i tylko szpieg. 08.08.06, 06:04
      Mozna się spierać czy należy go potępiac czy nie.
      Ja uważam, że nie - stanął po słusznej stronie.
      Ale to nie znaczy, że jest bohaterem.
      To tylko agent amerykańskiego wywiadu.
      I nikt więcej.
      • Gość: zw Re: To szpieg i tylko szpieg. IP: *.inco-veritas.pl 08.08.06, 07:57
        Też uważam, że to po prostu szpieg. Nie wiem czy postąpił słusznie czy nie, nie
        osądzam go. Ale szpiegom się pomników nie buduje. Taka profesja, nie robią
        rzeczy ogólnie przyjętych za honorowe, są potrzebni, ale zazwyczaj pozostają NN
        dla zwykłych ludzi.
        • handshake Re: To szpieg i tylko szpieg. 08.08.06, 08:47
          Gość portalu: zw napisał(a):
          > Też uważam, że to po prostu szpieg. Nie wiem czy postąpił słusznie czy nie,
          > nie osądzam go. Ale szpiegom się pomników nie buduje. Taka profesja, nie
          > robią rzeczy ogólnie przyjętych za honorowe, są potrzebni, ale zazwyczaj
          > pozostają NN dla zwykłych ludzi.

          Popieram poprzedników. Powinno się go pozostawić w spokoju. Prezydent
          potrzebuje jednak symbolu a nie ma innego kandydata. Trzeba organizować kolejne
          uroczystości ku czci aby wszyscy nie mieli wątpliwości, kto jest prawdziwym
          Polakiem, patriotą etc. etc. ...
          • Gość: pio Re: To szpieg i tylko szpieg. IP: *.crowley.pl 08.08.06, 09:16
            słuszna konkluzja.Dla jednych bohater,dla innych zdrajca.Nikt nie wie co NIM
            kierowało naprawdę.Patriotyzm i walka z totalitarnym systemem..Materlialne
            przesłanki.Wybrał trudna drogę-niewdzięczną.Został szpiegiem.Teraz ma kolejny
            wybór.Pozostać byłym szpiegiem lub kontrowersyjnym bohaterem.
            • Gość: Marek Re: To szpieg i tylko szpieg. IP: *.technika.net.pl 08.08.06, 12:44
              Szpieg to pożyteczny zawód. Proszę zauważyć, że broń atomowa była użyta raz i tylko wtedy, kiedy jedno mocarstwo miało na nią monopol.
              Szpiegostwo gwarantuje, że nie ma absolutnych tajemnic i nie ma absolutnej władzy. To z korzyścią dla zwykłych ludzi.
              Jeżeli służba w polskojęzycznym wojsku Imperium Radzieckiego (zakładam, że dla korzyści Polski, która miała dzięki temu własne wojsko) nie była zdradą, to czy zdrada tegoż Imperium na rzecz innego Imperium z domniemaną korzyścią dla strony polskiej może być zdradą Polski? Musimy się pogodzić z tym, że życie bywa bardziej skomplikowane niż literatura i nie wszystko pasuje do prostych schematów. Dziwne, że o stalinowskich zbrodniarzach mniej ludzi krzyczy "zdrajca!"
              • ws21 O czymś zapomniałeś. 08.08.06, 14:46
                O danym słowie, w tym przypadku popartym przysięgą. Czym innym jest uprawianie
                zawodu szpiega, np. przeszkolenie i wyjazd do innego kraju w celu szpiegowania
                a zupełnie inną satuacją jest zdrada własnej ojczyzny i złamanie przysięgi. Za
                to we wszystkich armiach świata groźi śmierć. Ale my mamy inaczej. U nas to
                boharerstwo.
    • Gość: Lord Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 06:49
      Jak może być bohaterem człowiek który przez 20lat zdradzał POLAKÓW i brał za to
      pieniądze.W zadnym innym kraju na świecie to byłoby niemożliwe
    • Gość: piotrn Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: *.ster.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 07:02
      • Gość: gacek1956 Generał Kukliński to Bohater Narodu Polskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 07:14
        Występując przeciwko zbrodniczej PZPR i jego popleczników SB , WSI na którym
        ten zbrodniczy system się opierał lub podobnym służalczym pieskom Sovieckiej
        władzy uważam że podniesienie do rangi Generała jest pozytywne i z góry
        dziękuje Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu za ten wielki i śmiały gest !!!!!!!
        • Gość: zw Re: Generał Kukliński to Bohater Narodu Polskiego IP: *.inco-veritas.pl 08.08.06, 08:01
          Od pewnego czasu podejrzewam, że nie należę do Narodu Polskiego, chociaż jestem
          narodowości polskiej. Paradoks jakiś.
          • Gość: tumtuk Re: Generał Kukliński to Bohater Narodu Polskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 17:24
            zw: po prostu świetnie powiedziane. Ja też jestem narodowości polskiej, a do
            Narodu Polskiego nie należę. I jakoś patriotą jestem, a nie Patriotą. Życie jest
            pełne zagadek...
        • krzych.korab Nie zapominaj że najpierw wiernie służył matce PZP 08.08.06, 08:16
          R. I nie dorabiaj ideologi do zwykłego pazernego zdrajcy.
        • Gość: Lucjan Re: Generał Kukliński to Bohater Narodu Polskiego IP: *.lubin.dialog.net.pl 08.08.06, 10:54
          Ależ on nie wystąpił przeciw PZPR ani przeciw SB i WSI.
      • Gość: TOMASZ Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 07:23
        Bohaterem by został ostrzegajac społeczeństwo, Solidarnośc, cały wolny świat
        przed wprowadzeniem stamu wojennego w Polsce. Zdrajca i zasuguje na potepienie.
        Patriotyzm, bohaterstwo za pieniadze innego mocarstwa? Tych co gloryfikują
        Kuklińskiego chyba Roman uczył.
    • Gość: jan Re: Kukliński bez watpienia jest zdrajcą IP: *.chello.pl 08.08.06, 07:36
      i sprzedawczykiem. I zadne ideologiczne legendy i passusy nie zmienia tego. Ten
      , który SKŁADA PRZYSIĘGE ŚWIADOMIE (nawet diabłu)a póxniej ja łamie jest ZDRAJCA
      i nie ma tutaj zadnego usprawiedliwienia. A jeszcze robił to za szmal więc jest
      szmatławym zdrajcą!!
      • Gość: Grzesiek Re: Kukliński bez watpienia jest zdrajcą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 23:53
        Nie jest zdrajcą
    • Gość: marko TW Kukliński IP: 87.65.99.* 08.08.06, 08:08
      nic dodać, nic ująć. A poza tym to wpadł głównie przez tryb życia bardziej
      wystawny niż pozwalały jego dochody. To to tu mówić o poświźceniu. TW Kukliński
      poleciał na kasę, a potem dorobił legendę
    • Gość: zzz znowu ten bezsemsowny temat IP: *.nat.student.pw.edu.pl 08.08.06, 08:16
      poszukaj sobie na forum, było to już wałkowane x - razy
    • Gość: ILSB Re: Czy Kuklińskiemu należy się status bohatera? IP: *.swn.vectranet.pl 08.08.06, 08:25
      Dla mnie ten gość nigdy nie będzie bohaterem.Informowal rząd USA za pieniądze
      ,nie współpracował z opozycją.Typowy agent ot i wsio.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka