tenktorysieniemyje
06.10.06, 17:44
Witam
Założyliśmy się z kolegą (moim współlokatorem), kto z nas wytrzyma dłużej bez
mycia. Najpierw jakoś w rozmowie on stwierdził, że on to może nie myć się i 2
tygodnie, a potem od słowa do słowa powstał ten zakład. Nie wiem czy dobrze
zrobiłem, bo nie myjemy się już tydzień i zaczyna mi to przeszkadzać. Obaj
studiujemy, ale tam jest mniejszy problem, bo i tak mało kto z akademika się
myje codziennie, ale gorzej jest w pracy. Ja wprawdzie pracuje w serwerowni,
gdzie siedzę zwykle sam i to na drugą zmianę, więc jest prawie pusto w pracy,
ale nieraz trzeba iść do szefa i wtedy muszę wylewać na siebie litr perfum.
Dobrze chociaż, że moja narzeczona to rozumie i wspiera mnie w tym. Nie wiem
tylko co bedzie, bo mamy jechać 1 listopada do jej rodziców w odwiedziny. Czy
to możliwe, że on do tego czasu wytrwa i nie umyję się? Bo ja jestem
człowiekiem honorowym i zakładu nie zamierzam przegrywać.