vertebrata
28.10.06, 18:58
- tak twierdzą wszyscy ci, którzy ''początków'' człowieka szukają w jakimś
niedookreślonym momencie różnym od momentu zapłodnienia.
ale zastanówmy się przez chwilę, czym tak naprawdę jest ludzki zarodek?
czym jest ta kilkukomrókowa dzieląca się zygota? rozważanie nasze oprzyjmy na
niewątpliwych, naukowych prawach rozmnażania.
Ludzki zarodek to nic innego jak suma cech dwojga ludzi. Zdanie to jest
oczywiście prawdziwe, a przesądza o tym struktura naszego świata. Na kanwie
tego materiału genetycznego ''lepiony'' jest nowy organizm. Zarodek ludzki
jest więc od początku człowiekiem, bo posiada cechy dwojga ludzi - i nic
ponadto. Jest człowiekiem z człowieka. Nie jest niczym innym, jak ''kością z
ich kości'', ''ciałem z ich ciała''. Mówienie o tym, że zapłodniona komórka
jajowa to nie-człowiek, który z czasem dopiero ''przeobraża'' się w
człowieka, (choć przez cały czas jest sumą tych samych cech), jest oczywistym
nieporozumieniem. Nie ma żadnego ''momentu przeobrażenia'' nie-człowieka w
człowieka, bo nie ma żadnego momentu, w którym zarodek przestałby być sumą
materiału genetycznego jego rodziców - ludzi.
by omnipotentny