Dodaj do ulubionych

Nie ufam niepijącym

29.10.06, 18:50
Uważam, że człowiek który nie pije i jeszcze się z tym obnosi, jest jakis
dziwny i niegodzien zaufania. Nie mówię o chlaniu na umór, ale od czasu do
czasu kilka piw w pubie czy pól litra na weselu. To jest normalne i nikt od
tego nie stanie się alkoholikiem.
Obserwuj wątek
    • Gość: madafaka Re: Nie ufam niepijącym IP: *.tpnet.pl 29.10.06, 18:51
      Zgadzam się.
      Mnie sie wydaje, ze oni nie piją bo mają coś do ukrycia i boją się żeby w czasie
      obalania flaszki to nie wyszło.
      • alexanderson Re: Nie ufam niepijącym 29.10.06, 19:00
        Żałosne to ocenianie ludzi po tym, czy piją itp. A może komuś nie smakuje
        alkohol?
        • feminasapiens Re: Nie ufam niepijącym 30.10.06, 08:12
          Najbardziej przerażające jest to że ktoś może sobie nie wyobrażać życia bez
          picia, że ktoś nie pije i już - bez żadnych podtekstów.
          • gjenadij Re: Nie ufam niepijącym 30.10.06, 09:28
            feminasapiens napisała:

            > Najbardziej przerażające jest to że ktoś może sobie nie wyobrażać życia bez
            > picia, że ktoś nie pije i już - bez żadnych podtekstów.
            >

            Alkohol w rozsądnych ilościach to normalny środek spożywczy.
            Jeżeli ktoś go nie używa 'bo nie', tak jak wegetarianie nie jedzą mięsa 'bo
            nie', to jest zdrowo świrnięty.
            • feminasapiens Re: Nie ufam niepijącym 30.10.06, 11:27
              gjenadij napisał:


              > Alkohol w rozsądnych ilościach to normalny środek spożywczy.
              > Jeżeli ktoś go nie używa 'bo nie', tak jak wegetarianie nie jedzą mięsa 'bo
              > nie', to jest zdrowo świrnięty.

              A czy muszę używać wszystkich normalnych środków spożywczych, nawet gdy ich nie
              lubię żeby nie być uznaną za świerniętą?

              • gjenadij Re: Nie ufam niepijącym 30.10.06, 12:48
                feminasapiens napisała:

                > gjenadij napisał:
                >
                >
                > > Alkohol w rozsądnych ilościach to normalny środek spożywczy.
                > > Jeżeli ktoś go nie używa 'bo nie', tak jak wegetarianie nie jedzą mięsa '
                > bo
                > > nie', to jest zdrowo świrnięty.
                >
                > A czy muszę używać wszystkich normalnych środków spożywczych, nawet gdy ich nie
                >
                > lubię żeby nie być uznaną za świerniętą?

                Ale jeżeli idziesz na przyjęcie do ludzi z klasą, to próbujesz wszystkiego, żeby
                ich nie urazić.
                Wiesz, co to ludzie z klasą?

                • feminasapiens Re: Nie ufam niepijącym 30.10.06, 13:06
                  > Ale jeżeli idziesz na przyjęcie do ludzi z klasą, to próbujesz wszystkiego,
                  żeb
                  > y
                  > ich nie urazić.
                  > Wiesz, co to ludzie z klasą?

                  Wiem KTO to ludzie z klasą - zapewniam cię.

                  Akurat w obecnych czasach gdy ludzie wyznają różne religie (zabraniające
                  spożywania różnych pokarmów), mają różniste zdrowotne ograniczenia w diecie i
                  uczulenia - narzucanie gościom jedzenia czegokolwiek świadczy o braku klasy
                  (vide: babcie i mamuśki wciskające rodzinie na talerze fury bigosów i sałatek
                  na wszelakich "imieninkach" - brrr!).

                  Przyczyny niepicia alkoholu mogą być bardzo różne:
                  - choroba alkoholowa
                  - różne inne choroby które wymagają abstynencji
                  - ktoś jest w trakcie kuracji lekami które wchodzą w interakcje z alkoholem,
                  więc spożycie alkoholu w tym wypadku grozi nawet śmiercią
                  - ktoś wie że źle reaguje na alkohol
                  - albo (czego nie możesz pojąć) ktoś po prostu nie lubi smaku alkoholu

                  Zapewniam cię że powód który sobie wymyśliłeś (że ktoś czuje się lepszy) jest
                  wyssany z palca.
                  • gjenadij Re: Nie ufam niepijącym 30.10.06, 15:01
                    No i kultura z ciebie wyszła, a raczej jej brak.
                    'Cię' kulturalny człowiek pisze z dużej litery również w środku zdania.
                • Gość: byk Re: Nie ufam niepijącym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 15:17
                  > Wiesz, co to ludzie z klasą?
                  Ludzie z klasą, to tacy, którzy nikogo nie namawiają do tego, na co nie ma
                  ochoty, m.in. do picia alkoholu.
                  • gjenadij Re: Nie ufam niepijącym 31.10.06, 10:00
                    Gość portalu: byk napisał(a):

                    > > Wiesz, co to ludzie z klasą?
                    > Ludzie z klasą, to tacy, którzy nikogo nie namawiają do tego, na co nie ma
                    > ochoty, m.in. do picia alkoholu.

                    Z tą ochota to jest tak, że po dwóch kieliszkach już się nabiera ochoty, która
                    długo wzrasta aż do punktu krytycznego, a dopiero potem spada.
    • mezatkaap Re: Nie ufam niepijącym 29.10.06, 19:03
      Może nie piją, bo kiedyś nadużywali, są na odwyku, na lekach lub po prostu
      dumni, że im nic świadomości nie przysłania. Ile ludzi, tyle charakterów.
      Ja nie lubię, na ten przykład, krewetek :)
      • swistak1235 Re: Nie ufam niepijącym 29.10.06, 19:05
        że im nic świadomości nie przysłania

        oprocz ojca pedała rydzyka nic :)
        • alexanderson Re: Nie ufam niepijącym 29.10.06, 19:08
          Tobie się wydaje, że jak ktoś nie pije, to jest świętoszkiem?
        • mezatkaap Re: Nie ufam niepijącym 29.10.06, 19:10
          swistak1235 napisała:

          > że im nic świadomości nie przysłania
          >
          > oprocz ojca pedała rydzyka nic :)
          >
          >

          e tam, znam normalnych zawsze trzeźwych, co im mohery mogą najwyżej skoczyć :D
          Jak nie chcą, niech nie chleją; nie ufacie - też dobrze.
          choćby rzygać - nie tknę krewetek :P
      • gjenadij Re: Nie ufam niepijącym 29.10.06, 21:27
        mezatkaap napisała:

        > Może nie piją, bo kiedyś nadużywali, są na odwyku, na lekach lub po prostu
        > dumni, że im nic świadomości nie przysłania. Ile ludzi, tyle charakterów.
        > Ja nie lubię, na ten przykład, krewetek :)

        Chodzi mi o tych co nie piją, bo nie chcą, a nie bo są na odwyku albo lekach.
    • Gość: rsg Re: Nie ufam niepijącym IP: *.chello.pl 29.10.06, 19:11
      gjenadij napisał:

      > Uważam, że człowiek który nie pije i jeszcze się z tym obnosi, jest jakis
      > dziwny i niegodzien zaufania. Nie mówię o chlaniu na umór, ale od czasu do
      > czasu kilka piw w pubie czy pól litra na weselu. To jest normalne i nikt od
      > tego nie stanie się alkoholikiem.

      a jak ktos nie pije i się z tym nie obnosi?
      • markus.kembi Re: Nie ufam niepijącym 29.10.06, 19:13
        Jak się z tym nie obnosi, to nie wiadomo czy jest trzeźwy bo w ogóle nie pije,
        czy też dlatego trzeźwy jest, że akurat nie pił ostatnio.
      • gjenadij Re: Nie ufam niepijącym 29.10.06, 21:28
        Gość portalu: rsg napisał(a):

        > gjenadij napisał:
        >
        > > Uważam, że człowiek który nie pije i jeszcze się z tym obnosi, jest jakis
        > > dziwny i niegodzien zaufania. Nie mówię o chlaniu na umór, ale od czasu d
        > o
        > > czasu kilka piw w pubie czy pól litra na weselu. To jest normalne i nikt
        > od
        > > tego nie stanie się alkoholikiem.
        >
        > a jak ktos nie pije i się z tym nie obnosi?


        Jeżeli idzie do pubu i pije sok, to też mu nie ufam.
        • Gość: rsg Re: Nie ufam niepijącym IP: *.chello.pl 29.10.06, 22:02
          > Jeżeli idzie do pubu i pije sok, to też mu nie ufam.

          może masz problem z nieufnością a nie z niepijacymi? ;-)
          • gjenadij Re: Nie ufam niepijącym 31.10.06, 10:03
            Gość portalu: rsg napisał(a):

            > > Jeżeli idzie do pubu i pije sok, to też mu nie ufam.
            >
            > może masz problem z nieufnością a nie z niepijacymi? ;-)

            Mam raczej problem z nieufnością do niepijących.
    • xtrin Re: Nie ufam niepijącym 29.10.06, 19:15
      Obnoszenie niewątpliwie jest dziwaczne i sugeruje jakieś niezrozumiałe intencje :).
      Ale wiele osób nie pije i wcale się z tym nie obnosi (no chyba, że odpowiedź
      "nie, dziękuję, nie piję" na zaoferowanie wódki uznamy za obnoszenie). I
      absolutnie nic w tym złego, a powody mogą być przeróżne (zdrowie, dieta, gust i
      wiele innych spraw).
    • fantas_magorie Re: Nie ufam niepijącym 29.10.06, 19:37
      Mam znajomego, który nie pije. Kiedyś wyznał mi, że w życiu nie miał w ustach
      nawet szampana, bo ma myśli samobójcze i boi się, że po pijanemu znajdzie w
      sobie odwagę, by się zabić :(
      • gjenadij Re: Nie ufam niepijącym 29.10.06, 21:29
        fantas_magorie napisała:

        > Mam znajomego, który nie pije. Kiedyś wyznał mi, że w życiu nie miał w ustach
        > nawet szampana, bo ma myśli samobójcze i boi się, że po pijanemu znajdzie w
        > sobie odwagę, by się zabić :(

        Jakiś głupi. A może właśnie po pół literka mu te myśli odejdą na zawsze?
        • fantas_magorie Re: Nie ufam niepijącym 30.10.06, 19:35
          Wolałabym nie widzieć go po tym pół litrze:| Mogłoby się to skończyć tragicznie
          - niekoniecznie dla niego, ale dla kogoś innego.
          • rozmowy_kontrolowane Re: Nie ufam niepijącym 30.10.06, 19:42
            Matko i córko, a co to za bzdura- nie ufam niepijącym??!!

            Ja nie ufam pijącym.
            I zażywającym narkotyki czy popalającym trawkę.
            I tym, którzy na PiS głosowali, też nie ufam.
            Nie ufam polskim politykom.
            • fantas_magorie Re: Nie ufam niepijącym 30.10.06, 22:13
              rozmowy_kontrolowane napisała:
              > Matko i córko

              O,jak ładnie!

              Ja nie ufam tylko jednej osobie niepijącej. Uważam, że jest niebezpieczny dla
              otoczenia, a tym samym dla mnie (ale nie ma to nic wspólnego z tym, czy pije czy
              nie - nawet jakby pił, to też bym mu nie ufała).

              > I zażywającym narkotyki czy popalającym trawkę.
              > I tym, którzy na PiS głosowali, też nie ufam.
              > Nie ufam polskim politykom.

              A z tym się zgadzam:)
              Pzdr
          • gjenadij Re: Nie ufam niepijącym 31.10.06, 10:21
            fantas_magorie napisała:

            > Wolałabym nie widzieć go po tym pół litrze:| Mogłoby się to skończyć tragicznie
            > - niekoniecznie dla niego, ale dla kogoś innego.

            A dlaczego?
            Widziałaś go już po pół litrze?
            • fantas_magorie Re: Nie ufam niepijącym 31.10.06, 22:00
              gjenadij napisał:

              > A dlaczego?
              > Widziałaś go już po pół litrze?

              Nie, ale widziałam go trzeźwego. To już mi wystarczy :| Jeśli ktoś zachowuje się
              jakby był, hmm, "niestabilny" nawet bez alkoholu, to wolę sobie go nie wyobrażać
              po 0,5.
              • gjenadij Re: Nie ufam niepijącym 01.11.06, 22:50
                fantas_magorie napisała:

                > gjenadij napisał:
                >
                > > A dlaczego?
                > > Widziałaś go już po pół litrze?
                >
                > Nie, ale widziałam go trzeźwego. To już mi wystarczy :| Jeśli ktoś zachowuje si
                > ę
                > jakby był, hmm, "niestabilny" nawet bez alkoholu, to wolę sobie go nie wyobraża
                > ć
                > po 0,5.


                Wali mu?
                • fantas_magorie Re: Nie ufam niepijącym 02.11.06, 09:25
                  gjenadij napisał:

                  > Wali mu?

                  Nawet bardzo. Czasami aż się go boję i staram się ograniczać nasze kontakty do
                  minimum :| Ale za dużo mamy wspólnych znajomych :| I zawsze się ma niego gdzieś
                  natknę.
    • szmajch Re: Nie ufam niepijącym 29.10.06, 19:44
      A ja znałem w życiu paru abstynentów. Byli to ludzie specyficzni, ale jednego o
      nich nie można było z całą pewnością powiedzieć - że są niegodni zaufania.
    • Gość: rfn Re: Nie ufam pijącym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.06, 20:43
      bo na nich nigdy nie można polagać ani im zaufać.
      • gjenadij Re: Nie ufam pijącym 29.10.06, 21:29
        Gość portalu: rfn napisał(a):

        > bo na nich nigdy nie można polagać ani im zaufać.

        Właśnie
    • camel_3d serio? 29.10.06, 21:37
      a co jezeli ktos nie lubi piwa i wodka go nie kreci?
      niektorzy lubia narkotyki inni nie-
      dla mnie picie alkoholu nie jest przyjemnoscia.. choc jest kilka trunkow ktore
      lubie..ale sporadycznie raz na -3 miesiace.
      • gjenadij Re: serio? 30.10.06, 08:14
        camel_3d napisał:

        > a co jezeli ktos nie lubi piwa i wodka go nie kreci?
        > niektorzy lubia narkotyki inni nie-
        > dla mnie picie alkoholu nie jest przyjemnoscia.. choc jest kilka trunkow ktore
        > lubie..ale sporadycznie raz na -3 miesiace.
        >
        >
        >

        Pomiedzy narkotykami a alkoholem jest taka różnica, że alkohol zbliża ludzi, a
        narkotyki nie.
        • Gość: camel Re: serio? IP: 81.19.200.* 30.10.06, 08:25
          o w morde... takej nowosci to dawno nie czytalem. ciekawe skad ty masz takie
          wiadomosci...
          • gjenadij Re: serio? 30.10.06, 09:27
            Z praktyki.
            Jak się z kims napijesz, to łatwiej coś u niego załatwisz.
            Jak się napiłem z księdzem, to dostałem zaświadczenia do bycia chrzestnym od reki.
            A tak nie chciał dać.

            • Gość: caml Re: serio? IP: 81.19.200.* 30.10.06, 15:43
              do zeby miec swiadectwo do bycia chrzestnym trzeba sie napic? kurcze.. mnie
              wystarczylo ze poszedlem do ksiadza i juz:) nie musialem pic...

              > A tak nie chciał dać.

              a jak sie napiles to taki chetny byl:)?
              • gjenadij Re: serio? 31.10.06, 09:48
                Gość portalu: caml napisał(a):

                > do zeby miec swiadectwo do bycia chrzestnym trzeba sie napic? kurcze.. mnie
                > wystarczylo ze poszedlem do ksiadza i juz:) nie musialem pic...

                Może jesteś moherem.

                >
                > > A tak nie chciał dać.
                >
                > a jak sie napiles to taki chetny byl:)?

                No. Od razu przeszlismy na ty i jesteśmy teraz kumplami.

    • get.up.stand.up Re: Nie ufam niepijącym 29.10.06, 21:41
      > Uważam, że człowiek który nie pije i jeszcze się z tym obnosi, jest jakis
      > dziwny i niegodzien zaufania.

      A ja uważam, że tylko ktoś bardzo prosty wartościuje człowieka opierając się na
      tym czy dana osoba pije alkohol.

      Albo wyobraź sobie, że abstynenci uważaja każdego pijącego alkohol za pustego
      wieśniaka. Powierzchowne ocenanie, nie? Zupełnie tak jak Twoje.

      • Gość: zwyczajny pan Ufam niepijącym pilotom, kierowcom, lekarzom... IP: *.cg.shawcable.net 29.10.06, 22:08
        Picie alkoholu to psychiczna potrzeba ludzi niepelnowartosciowych.
        To samo dotyczy lekow psychotropowych i narkotykow.
        Kto sie boi trzezwo spojrzec na swiat?
        Na Big Band?
        Na ewolucje?
        Na samotnosc?
        Nasze zycie to realnosc niezatrutego umyslu. Zatrujesz umysl to stracisz realia.
        Ja chce przezyc moje zycie w realiach ,a nie w farmakologicznym koszmarze.
      • gjenadij Re: Nie ufam niepijącym 30.10.06, 12:53
        get.up.stand.up napisał:

        > > Uważam, że człowiek który nie pije i jeszcze się z tym obnosi, jest jakis
        > > dziwny i niegodzien zaufania.
        >
        > A ja uważam, że tylko ktoś bardzo prosty wartościuje człowieka opierając się na
        > tym czy dana osoba pije alkohol.
        >
        > Albo wyobraź sobie, że abstynenci uważaja każdego pijącego alkohol za pustego
        > wieśniaka. Powierzchowne ocenanie, nie? Zupełnie tak jak Twoje.
        >

        Pierwsze słyszę.
        Oni raczej nam zazdroszczą, że umiemy sie wyluzowac i nie odmawiamy sobie
        przejmności. Idzie taki do pubu i siedzi pijąc sozczek i się męczy.
        Po co ja sie pytam idzie do tego pubu?
        I jeszcze jedno. Jak się z kimś nie obali pół litra, to nie mozna o tym
        człowieku powiedzieć, ćzy jest uczciwy, czy cię nie oszuka, czy cie lubi.
        Dopiero po flaszcze wychodzi, co naprawdę taki sobą reprezentuje.
        A jak ktoś odmawia napicia sie z toba, to pewnie jest zwykłą szują, od której
        najlepiej trzymać się z daleka.



    • Gość: rsg Re: Nie ufam niepijącym IP: *.chello.pl 29.10.06, 22:04
      oj Gajowy, Gajowy...
      znowu się nudzisz w gajowce, wicher wieje, deszcz zacina...eh żizń...
    • zyg_zyg_zyg Re: Nie ufam niepijącym 29.10.06, 22:07
      a ja nie ufam tym co nie daja sobie w zyle. a jak sie z tym obnosza to juz
      totalne dno - "dziekuje, nie biore" kurde
      • Gość: jaija Re: Nie ufam niepijącym IP: *.elblag.dialog.net.pl 30.10.06, 00:02
        Ja nie ufam tym, którzy nakłaniają do picia i wkurza mnie presja na
        niepijących "coo? za zdrowie jubilata nie wypijesz?"
        • gjenadij Re: Nie ufam niepijącym 30.10.06, 08:12
          Przecież to śmieszne.
          Co komu szkodzi wypic kieliszek czy dwa?
          Takie opieranie się dla zasady jest smieszne i pozerskie.
          Taki laluś pewnie mysli, że jest w czymś lepszy od onnych, bo nie pije.
          A jest dokładnie odwrotnie.
          • Gość: cam Re: Nie ufam niepijącym IP: 81.19.200.* 30.10.06, 08:28
            takie prostak mysli ze jest lepszy bo wypije... a inni gorsi bo nie pija.
            oj gajowy gajowy
            • malanov Re: Nie ufam niepijącym 30.10.06, 10:33
              chodzi o to, że niepijący-obnoszący się, odmawiają wypicia kieliszka, robia to
              tak, jakby chcieli cię zabić, a ty chcial otruć.
    • feminasapiens Re: Nie ufam niepijącym 30.10.06, 08:15
      A jak ktoś nie lubi herbaty malinowej albo szpinaku i się z tym "obnosi" to mu
      ufasz czy nie?
      • gjenadij Re: Nie ufam niepijącym 30.10.06, 09:30
        feminasapiens napisała:

        > A jak ktoś nie lubi herbaty malinowej albo szpinaku i się z tym "obnosi" to mu
        > ufasz czy nie?
        >

        Akurat to mi wisi, bo herbata albo szpinak w odczuciu społecznym są neutralne.
        A jak taki pozer nie pije alkoholu, bo myśli, że dzieki temu stare moherowe baby
        pomyslą o nim, że jest jednym z nich, to jest to chore.
        • feminasapiens Re: Nie ufam niepijącym 30.10.06, 09:41
          A dlaczego mam się zmuszać do picia alkoholu jeżeli nie lubie? Żeby tacy jak ty
          się lepiej poczuli?

          Wg ciebie alkohol nie jest neutralny, dla ciebie on jest napojem świętym. I
          wszyscy mają obowiązek go lubić i pić żebyś ty się nie czuł wyobcowany, Pępku
          Świata.
          • Gość: rfn Re: Nie ufam niepijącym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 09:49
            Nie dziw się alkoholicy zawsze czują się gorsi i dlatego myślą że jak poniżą
            niepijącego to bedzie im lepiej.
            • gjenadij Re: Nie ufam niepijącym 30.10.06, 10:05
              Wiesz to z własnego doświadczenia?
          • gjenadij Re: Nie ufam niepijącym 30.10.06, 10:04
            Ja też na przykład nie lubię smaku wódki.
            Ale po trzecim kieliszku jest mi on obojętny.

    • Gość: rexio A ja znam kolesia IP: *.tpnet.pl 30.10.06, 10:44
      który na przykład na weselu wlewa sobie do kieliszka wode i udaje, że pije.
      To jest dopiero wieśniactwo!
      • feminasapiens Re: A ja znam kolesia 30.10.06, 11:25
        Gość portalu: rexio napisał(a):

        > który na przykład na weselu wlewa sobie do kieliszka wode i udaje, że pije.
        > To jest dopiero wieśniactwo!

        A ja rozumiem tego kolesia - nie chce być wytykany palcami jako dziwak.
        Niestety, w naszym społeczeństwie uważa się że to trzeźwy jest nienormalny, a
        pijak to norma.

        W tym sęk że to pijaki uważają że są normalni - taki polski paradoks.

        Co za naród - żeby normalny musiał się ukrywać ze swoją normalnością.
        • gjenadij Re: A ja znam kolesia 30.10.06, 12:47
          Nie odwracaj kota ogonem.
          On wie, że jest nienormalny i dlatego sie ukrywa.
          Czy jeżeli jakaś lesbijka chodzi nago po ulicy i liże się z drugą, ty też tak
          robisz, żeby się ukryć ze swoja normalnością?
    • Gość: ja Re: Nie ufam niepijącym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 11:13
      Coś mi się wydaje, że masz problem alkoholowy i w ten sposób próbujesz go jakoś
      usprawiedliwić.
      • gjenadij Re: Nie ufam niepijącym 30.10.06, 12:45
        Czasem mam, i owszem.
        Jak wieczorem ide do sklepu po pół litra, a tu zamknięte.
        A najbliższa stacja benzynowa jest 5 km ode mnie.
    • ann_alice Re: Nie ufam niepijącym 30.10.06, 13:50
      Nie ufam ludziom, którzy nie potrafią bawić się bez alkoholu. Coś jest z nimi
      nie tak, skoro ich humor i podejście do zabawy zależy od ilości wlanych w
      siebie procentów.

      Ot, takie prostaczki, najwyraźniej mają w swoich genach zakodowane, po dalekich
      przodkach z przeszłości, co to świnie u pana na majątku paśli, że bez samogonu
      nie ma zabawy.
      • gjenadij Re: Nie ufam niepijącym 30.10.06, 15:02
        ann_alice napisała:

        > Nie ufam ludziom, którzy nie potrafią bawić się bez alkoholu. Coś jest z nimi
        > nie tak, skoro ich humor i podejście do zabawy zależy od ilości wlanych w
        > siebie procentów.
        >
        > Ot, takie prostaczki, najwyraźniej mają w swoich genach zakodowane, po dalekich
        >
        > przodkach z przeszłości, co to świnie u pana na majątku paśli, że bez samogonu
        > nie ma zabawy.

        Jakieś kompleksy?
        • Gość: ok Re: Nie ufam niepijącym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 15:18
          Kompleksy i problemy to masz ty. I jak widać duże. Ze soba i alkoholem
          • gjenadij Re: Nie ufam niepijącym 31.10.06, 09:46
            Gość portalu: ok napisał(a):

            > Kompleksy i problemy to masz ty. I jak widać duże. Ze soba i alkoholem

            Jak juz pisałem, z alkoholem mam najwyzej takie problemy, że czasem jak mi sie
            skończy flaszka albo piwo i sklep jest zamkniety, to muszę drałować 5 km na
            stację benzynowa.
            • ann_alice Re: Nie ufam niepijącym 31.10.06, 10:02
              My nie musimy.

              Alkoholicy muszą.
              • gjenadij Re: Nie ufam niepijącym 31.10.06, 10:22
                ann_alice napisała:

                > My nie musimy.
                >
                > Alkoholicy muszą.

                Dobra, chcę, nie muszę.
                Ale żeby zaspokoic moja chęć, musze.
                Teraz lepiej?
                • ann_alice Re: Nie ufam pijącym 31.10.06, 12:24
                  Ja chcę, ale niekoniecznie muszę.

                  Ty chcesz i musisz.

                  • gjenadij Re: Nie ufam pijącym 01.11.06, 22:50
                    ann_alice napisała:

                    > Ja chcę, ale niekoniecznie muszę.
                    >
                    > Ty chcesz i musisz.
                    >

                    Chcę więc musze.

    • Gość: upierdliwa Re: Nie ufam niepijącym IP: *.bochnia.pl 30.10.06, 15:21
      gjenadij napisał:

      > Uważam, że człowiek który nie pije i jeszcze się z tym obnosi, jest jakis
      > dziwny i niegodzien zaufania. Nie mówię o chlaniu na umór, ale od czasu do
      > czasu kilka piw w pubie czy pól litra na weselu. To jest normalne i nikt od
      > tego nie stanie się alkoholikiem.


      doszlam swego czasu do podobnego wniosku, ale to zalezy od powodu bycia
      abstynentem. powod moze byc sensowny - leki, choroby itd.
      ale jak mi ktos mowi, ze nie pije dla Jezusa i podpisuje jakas tam przysiege w
      kosciele, to dla mnie jest swir. zwlaszcza, ze Jezus tez wino pil. :)
      • gjenadij Re: Nie ufam niepijącym 31.10.06, 09:41
        Gość portalu: upierdliwa napisał(a):

        >
        > doszlam swego czasu do podobnego wniosku, ale to zalezy od powodu bycia
        > abstynentem. powod moze byc sensowny - leki, choroby itd.
        > ale jak mi ktos mowi, ze nie pije dla Jezusa i podpisuje jakas tam przysiege w
        > kosciele, to dla mnie jest swir. zwlaszcza, ze Jezus tez wino pil. :)

        Przecież tłumacze od początku, że nie chodzi mi o przypadki 'zdrowotne', ale o
        tych pozerów, co odstawiają swięte panienki.
        Prawdziwy facet (i również kobieta, choc kobieyt akurat rzadziej odstawija
        pajaca w tym względzie), nawet jak nie lubi smaku alkoholu, to od czasu do czasu
        powinien wypić. Ja też nie lubię smaku gorzałki.
        • alexanderson Re: Nie ufam niepijącym 31.10.06, 12:37
          A to ciekawe - trzeba pić, nawet jak się nie lubi. Mi się zawsze wydawało,
          że "prawdziwy facet" (jak piszesz) to postępuje zgodnie z własnymi zasadami, a
          nie ulega presji ogółu.
        • Gość: upierdliwa Re: Nie ufam niepijącym IP: *.bochnia.pl 31.10.06, 12:37
          gjenadij napisał:
          >
          > Przecież tłumacze od początku, że nie chodzi mi o przypadki 'zdrowotne', ale o
          > tych pozerów, co odstawiają swięte panienki.
          > Prawdziwy facet (i również kobieta, choc kobieyt akurat rzadziej odstawija
          > pajaca w tym względzie), nawet jak nie lubi smaku alkoholu, to od czasu do
          czas
          > u
          > powinien wypić. Ja też nie lubię smaku gorzałki.


          moze nie nalezy zbytno generalizowac, ale przyznam, ze moj ex bardzo ograniczal
          spozycie alkoholu i zawsze cieszylo go bycie jedynym trzezwym na imprezach
          (typu: mlodziezowe imprezy w gorskiej chacie). szczerze powiedziawszy, to mi w
          nim tez przeszkadzalo (poza innymi wadami), sztywniak jeden :/
    • magneto2000 Re: Nie ufam niepijącym 30.10.06, 15:53
      A w sumie o tym samym ostatnio pomyślałem. Wszyscy z wyjątkiem jednego(kleryka)
      niepijący których znam to zapatrzone w siebie kanalie, nie piją bo towarzystwo
      innych ludzi jest im niepotrzebne, i widać że uważają siebie za coś lepszego.
      • gjenadij Re: Nie ufam niepijącym 31.10.06, 09:37
        magneto2000 napisał:

        > A w sumie o tym samym ostatnio pomyślałem. Wszyscy z wyjątkiem jednego(kleryka)
        > niepijący których znam to zapatrzone w siebie kanalie, nie piją bo towarzystwo
        > innych ludzi jest im niepotrzebne, i widać że uważają siebie za coś lepszego.

        A tak naprawdę to biedni, smutni ludzie...

    • kotopodobna2 ........ 30.10.06, 18:28
      Ja nie pije prawie wcale - z rzadka (pewno z raz na miesiac tego wyjdzie srednio) lampke czy dwie
      wina, dla towarzystwa w restauracji czy na jakiejs imprezie..... A czy jest to powod do dumy?.... raczej
      nie. Tak jak i nie jest powodem wstydu czy zazenowania w sytuacjach, gdy inni pija a ja dziekuje. To
      dla mnie normalka. Po prostu alkohol mi nie smakuje i tyle, a stan upojenia niezbyt do mnie przemawia
      i nie wydaje sie byc do niczego potrzebny. :-)

      Natomiast ludzi, ktorzy bez kilku glebszych czy paru piw nie potrafia sie np. fajnie bawic czy szczerze
      porozmawiac, unikam jak ognia. Niestety wielu takich u nas w kraju....
      • gjenadij Re: ........ 31.10.06, 09:34
        Ja też przeciez nie piję codziennie!
        Ale jak co drugi dzien wsykoczę z kumplami an piwo, to tylko wzmacnia wiezi
        miedzy nami. Jakbym nie pił, to bym nie pzonał wielu ciekawych ludzi.
        Nie na darmo sie mówi, że gorzałka otwiera dusze.
        • Gość: adf Re: ........ IP: *.csk.pl 31.10.06, 13:06
          no wlasnie, jakbys nie pil, bylbys bardziej samotny?
    • Gość: h Re: Nie ufam niepijącym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 21:20
      W zasadzie to samo myślę, ale naturalnym jest dla mnie że kierowca nie pije ,
      albo uparty wrzodowiec odmawia alkocholu,
      bo bez przesady : niejeden ma ochotę, a nie może.
      • Gość: Nie ufam sobie Nie ufam niepijącym IP: 139.48.149.* 01.11.06, 17:17
        Czy slyszeliscie o szlachetnym alkoholiku?
    • Gość: wróg idiotów Re: Nie ufam niepijącym IP: *.aster.pl 01.11.06, 19:53
      Masz rację, zostań abstynentem a będziesz sie nazywał Ogolone jajka.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=50862926&a=51295821
      • Gość: michal_powolny1 Re: Nie ufam niepijącym IP: *.iwacom.net.pl 01.11.06, 20:21
        Szanowni Panowie

        Jestem normalnym 33-letnim facetem, mężem i ojcem i nie piję. Tak nie piję. Te
        trzy butelki (piwa i wódki) które wypiłem są dla mnie powodem dla wstydu. Do
        wstydu.
        Nie pijąc zachowuję cały czas kontrolę nad tym co mówię i robię.
        Co do przyjaciół to mam ich wielu i nikomu nie przeszkadza mój stosunek do
        alkoholu. Bardzo wielu moich partnerów biznesowych także nie pija. I co?
        I nic, bankowcy ich szanują, mają pełne porfele zamówień na trzy lata.
        I tyle.
        • Gość: krew chrystusa Re: Nie ufam niepijącym IP: 139.48.149.* 01.11.06, 22:08
          Bardzo dobra postawa zyciowa.
          Jaki sens ma zatrowanie mozgu ?
          Picie to atawistyczny zwyczaj prymitywnych ludzi.
          Nowoczesny czlowiek nie pije.
          • gjenadij Re: Nie ufam niepijącym 01.11.06, 22:49
            Gość portalu: krew chrystusa napisał(a):

            > Bardzo dobra postawa zyciowa.
            > Jaki sens ma zatrowanie mozgu ?
            > Picie to atawistyczny zwyczaj prymitywnych ludzi.
            > Nowoczesny czlowiek nie pije.

            Nowoczesny człowiek nie jest pozerem.
        • gjenadij Re: Nie ufam niepijącym 01.11.06, 22:49
          Gość portalu: michal_powolny1 napisał(a):

          > Szanowni Panowie
          >
          > Jestem normalnym 33-letnim facetem, mężem i ojcem i nie piję. Tak nie piję. Te
          > trzy butelki (piwa i wódki) które wypiłem są dla mnie powodem dla wstydu. Do
          > wstydu.
          > Nie pijąc zachowuję cały czas kontrolę nad tym co mówię i robię.
          > Co do przyjaciół to mam ich wielu i nikomu nie przeszkadza mój stosunek do
          > alkoholu. Bardzo wielu moich partnerów biznesowych także nie pija. I co?
          > I nic, bankowcy ich szanują, mają pełne porfele zamówień na trzy lata.
          > I tyle.

          Twoim partnerem biznesowym to jest najwyżej pani Henia ze stadionu.
          BUAHAHAHA
          Jesteś koleś żenujący. Myslisz że jak powiesz, że nie pijesz, to ktoś cię bedzię
          bardziej szanował.
          • Gość: michal_powolny1 Re: Nie ufam niepijącym IP: *.iwacom.net.pl 01.11.06, 23:28
            I tu się mylisz. Jakoś nigdy nie zawędrowałem na Stadion Dziesięciolecia.
            Nie rozumiem o co panu chodzi?
            Nie piję bo chcę być wolny, chcę o własnych siłach po przyjęciu wrócić do domu,
            chcę mieć kontrolę nad sobą, chcę widzieć świat na trzeżwo, nie chcę mieć kaca,
            nie chcę truć mózgu. Wystarczy?
            Podejmując decyzję chcę być trzeźwy. Robiac dziecko chcę mieć tego świadomość.
            Nie chcę być kukiełką. Nie chcę być niewolnikiem taksówek.
            • gjenadij Re: Nie ufam niepijącym 01.11.06, 23:35
              Gość portalu: michal_powolny1 napisał(a):

              > I tu się mylisz. Jakoś nigdy nie zawędrowałem na Stadion Dziesięciolecia.
              > Nie rozumiem o co panu chodzi?
              > Nie piję bo chcę być wolny, chcę o własnych siłach po przyjęciu wrócić do domu,
              >
              > chcę mieć kontrolę nad sobą, chcę widzieć świat na trzeżwo, nie chcę mieć kaca,
              >
              > nie chcę truć mózgu. Wystarczy?
              > Podejmując decyzję chcę być trzeźwy. Robiac dziecko chcę mieć tego świadomość.
              > Nie chcę być kukiełką. Nie chcę być niewolnikiem taksówek.

              Czy napisałem gdzieś 'Stadion Dziesięciolecia'?

              W ogóle to jesteś jakiś po..y.
              • Gość: michal_powolny1 Re: Nie ufam niepijącym IP: *.iwacom.net.pl 02.11.06, 00:07
                Szanowny Panie

                Pisał Pan coś o Pani ...ze stadionu. Ja choc nie warszawiak wiem że ów stadion
                jest najsłynniejszym targowiskiem EŚW. Jakoś nie słyszałem aby w innych
                miastach kupowało się na stałych targowiskach znajdujących się na stadionach.
                A na powaznie. Rozumiem dobrze że ów wątek może mieć zabarwienie żartobliwe
                jednak w polskiej mentalności ten kto nie pije jest z góry podejrzany.
                I to jest potologia.
        • Gość: wróg idiotów Re: Nie ufam niepijącym IP: *.aster.pl 01.11.06, 23:45
          Gość portalu: michal_powolny1 napisał(a):

          > Szanowni Panowie
          >
          > Jestem normalnym 33-letnim facetem, mężem i ojcem i nie piję. Tak nie piję.
          Te
          > trzy butelki (piwa i wódki) które wypiłem są dla mnie powodem dla wstydu. Do
          > wstydu.
          > Nie pijąc zachowuję cały czas kontrolę nad tym co mówię i robię.
          > Co do przyjaciół to mam ich wielu i nikomu nie przeszkadza mój stosunek do
          > alkoholu. Bardzo wielu moich partnerów biznesowych także nie pija. I co?
          > I nic, bankowcy ich szanują, mają pełne porfele zamówień na trzy lata.
          > I tyle.


          Jak byś był normalny to byś miał poczucie humoru. A tak jesteś tylko michał
          powoli myslący.
          • Gość: michal_powolny1 Re: Nie ufam niepijącym IP: *.iwacom.net.pl 02.11.06, 00:10
            Szanowny Panie

            Mam poczucie humoru jednak dzisiejszy dzień potwierdza smutną opinię o Polakach
            jako drogowych bandydatach którzy jeżdzą po wódzi, nie przestrzegają przepisów.
            Najsmutnijsze jest to że jazda po wódzi nikogo nie dziwi, ironiczne uśmieszki
            wywołuje za to gdy ktoś publicznie powie że nie pije.
            • Gość: krew chrystusa Re: Nie ufam niepijącym IP: 139.48.149.* 02.11.06, 00:33
              Czlowiek wolny od farmakologicznego uzaleznienia jest w modzie.
              Dzieci kwiaty to dinozaury.
              Papierosek i kieliszek to symbole starej epoki.
              Nowy czlowiek kontroluje siebie i otoczenie ,jest panem.
              Stary czlowiek zyje w strachu i musi pic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka