Dodaj do ulubionych

Trzecie oko

14.03.07, 08:57
Postanowilam ostatnio, ze powroce do pracy nad trzecim okiem. Kiedys lubilam
medytowac z uzyciem tego centrum energetycznego i ..no wlasnie. Przytrafialy
mi sie rozne dziwne rzeczy, na ktore nie bylam chyba gotowa. Czakra czola
zawsze byla u mnie bardzo wrazliwym centrum. Od wczesnego dziecinstwa
praktycznie mialam mam mozliwosc widzenia w snach, tego co ma nastapic. Moje
sny sa bardzo wyraziste, czasami po przebudzeniu mam wrazenie, jakbym wlasnie
obejrzala jakis film. Czesto w moich snach pojawiaja sie intensywne kolory.

Wszystko to sprawilo, ze zaczelam sie pewnego dnia bardziej interesowac
trzeciem okiem. Chcialam te umiejetnosci rozwijac i do tego miala mi m.in
sluzyc medytacja i koncentracja nad ty centrum.

Problem pojawil sie w momencie, gdy zaczely mi sie przytrafiac te "dziwne
rzeczy", o ktorych wspominalam wczesniej. Zazwyczaj koncentrowalam sie nad
czakrze czola przed snem, to byla moja ulubiona pora, bylo mi tak najwygodniej
lezac w lozku. Po tych praktykach z czakra zdarzalo mi sie, ze budzilam sie
rano ale pomino , ze bylam swiadoma, to moje cialo nadal spalo. Nie bylam w
stanie poruszyc nawet palcem. Tak jakby ktos zamknal mnie w jakims pudelku.

Wyobrazcie sobie, co czulam za pierwszym razem, gdy to mi sie przytrafilo.
Pierwsza moja mysla bylo, ze nie zyje. To wywolalo u mnie bardzo silne emocje,
co z kolei spowodowalo, ze i moje cialo sie zbudzilo. Odzyskalam nad nim
kontrole. Kiedy mi sie to przytrafilo po raz kolejny juz sie tak nie bardzo
nie balam, bo wiedzialam, ze nie jestem martwa smile

Zauwazylam tez, ze nie moge wprawdzie poruszyc cialem ale moge za to "wysuwac
sie" z ciala. Wystarczylo, ze o tym pomyslalam. Zaczelo mi sie to nawet
podobac. Czasami pojawialy sie emocje(tym razem pozytywne), ktore mnie
wybudzaly z tego. Za ktoras proba wychodzenia z ciala juz sie z tym oswoilam i
nie pojawialy sie jakies specjalne emocje, ktore mogly mi utrudnic proces
wyjscia z ciala. I co sie stalo? Gdy juz pewnego dnia udalo mi sie prawie
calkowicie "wyjsc", poczulam na zewnatrz jakis silny imperatyw, jakby ktos mi
powiedzial "Nie, kolezanko, z powrotem". Doslownie odczulam to w taki sposob,
jakby to mi powiedziala jakas osoba. Bardzo spokojnie, lagodie ale zarazem tak
stanowczo, ze nie bylam w stanie ani przez moment probowac sie temu
przeciwstawic. Oczywiscie nie widzialam przy tym nikogo. Nie wiem teraz...byc
moze byla to moja podswiadomosc, moj strach, ktory mi kazal wracac. Ale z
drugiej strony bylo to cos bardzo rozniacego sie od moich emocjonalnych
reakcji, wydaje mi sie, ze to raczej bylo cos/ktos z zewnatrz. Do tej pory
zastanawiam sie, co to moglo byc. Ostatecznie po pewnym czasie zaniechalam
tych praktyk. W miedzyczasie mialam tez czesto swiadome sny(to mi pozostalo do
tej pory).

Chcialabym powrocic do praktyk z trzecim okiem. Czuje jakas wewnetrzna
potrzebe teraz. Jednoczesnie mam troche obaw.
Czy ktos z Was ma jakies doswiadczenia w pracy z czakra czola? Moglibyscie sie
tu nimi podzielic. Czy moze istnieje jakas ksiazka, ktora moglibyscie mi polecic?
Obserwuj wątek
      • zdiwonsaj Re: Trzecie oko 14.03.07, 15:11
        a zrobilas porzadek z nizszymi czakrami , ze pchasz sie do wyższych?

        Uczniowe zadali pytanie Buddzie, jak możemy rozwiną te moce i sposby widzenia
        nadzmysłowego, na co Budda odparł, jak zrobicie porzadek z waszymi zmysłami
        fizycznymi wtedy, będziemy pracować nad nadzmysłowymi!
        • bellanima Re: Trzecie oko 14.03.07, 15:36
          zdiwonsaj napisał:

          > a zrobilas porzadek z nizszymi czakrami , ze pchasz sie do wyższych?

          Staram sie oczywiscie nie zaniedbywac pozostalych czakr. Czytalam gdzies jednak,
          ze jezeli sie pracuje z czakra od serca wzwyz, to jednoczesnie ma to tez
          pozytywny wplyw na nizsze czakry. Zwlaszcza wysoko rozwinieta czakra serca ma
          zdolnosc harmonizowania energii w nizszych czakrach. Jak widac ile szkol, tyle
          teorii.
          • zdiwonsaj Re: Trzecie oko 14.03.07, 22:59
            czytałaś!
            i co z tego?
            a co doświadczyłaś?
            bez nauczyciela, siedzi się po uszy w pułapce! naiwnośc ludzi próbujących
            zajmować sie samodzielnie na podstawie tekstów czakrami, polega na tym, że nie
            pojmują tegoi iż każda czakra otwiera się pułapką demonów i uzależnieneń, nawet
            wyższe a tym bardzij wyższe, ludzie śadzą że wyższe czakry są san\me w soibie
            takie czytse i wspaniałe, niz bardzij myslnego!
    • mskaiq Re: Trzecie oko 15.03.07, 09:08
      Trzecie oko, jesli zostalo ono otwarte wtedy zaczynasz widziec przyczyne a nie
      skutki. To oznacza psychic power, clairvoyancy.
      Technicznie oznacza ze trzy centra Major head on top of the head, Pinaple gland
      i trzecie oko zaczynaja wymieniac swoje energie i wibracje.
      Otwarcie trzecie oko, najprosciej ujmuj moze nastapic tylko pod wplywem milosci
      do ludzi i do wszystkiego co nas otacza.
      Proby medytacji nie maja zadnego wplywu na rozwoj trzeciego oka czy czakr. Moga
      za to spowodowac zniszczenie ciala i psychiki.
      Jesli chodzi o sny to mysle ze nie maja zwiazku z trzecim okiem. Trzecie oko
      pomogloby Ci zrozumiec przyczyne Twoich snow, wtedy rozumialabys skad sie one
      biora.
      Przepraszam za uzywanie angielskiego, nie znam odpowiednikow po polsku.
      Serdeczne pozdrowienia.

      • zdiwonsaj Re: Trzecie oko 15.03.07, 09:20
        Bzdury z tym tzrecim okiem!

        3 oko to poziom wszechmadrosci głównie a nie jasnowidzenie, jasnowidzenie jest
        efektem ubocznym pracy z 3 okiem, ma jedynie sluzyc madrosci i nie kazdy adept z
        otwartym 3 okiem decyduje sie na wykorzystanie tego daru, wykorzystuje go bo
        taka jest koniecznosc kosmiczna, kazde poslugiwanie sie tym darem 3 oka bez
        zgody koniecznosci jest profanacja 3 oka.
        Ajna jako czakra to zarzadzanie wwzystkimi nizszymi czakrami, to -pelny dystans
        do nizszych poziomow, do instynktu, do ego, do bogactwa materialnego, do milosci
        i do piekna (harmonii kosmosu) i poslugiwanie sie nimi jak narzedziami, ludzie
        takie bzdury wypisuja na temat czakr!
        • ben_hur36 Re: Trzecie oko 15.03.07, 12:20
          Witaj zdiwonsaj,
          Czy mógbyś prościej opisać co masz na myśli. Jak na razie ton twoich wypowiedzi
          świadczy, że stawiasz się nad innymi (innych poziomem wiedzy). Nie wypisuj, że
          ktoś pisze bzdury bo tak samo i twoje wypowiedzi mogą być potraktowane jako
          bzdury. Więcej wyrozumienia i cierpliwości. Przecież nie masz monopolu na
          wiedzę. Jeśli jesteś pewny/a że ktoś sie myli to spokojnie wytłumacz -
          uzasadniaj skąd taki pogląd ( jakiej książki). Bez urazy. Pozdrawiam.
          • zdiwonsaj Re: Trzecie oko 15.03.07, 21:59
            ben_hur36 napisał:

            > Witaj zdiwonsaj,
            > Czy mógbyś prościej opisać co masz na myśli. Jak na razie ton twoich wypowiedzi
            >
            > świadczy, że stawiasz się nad innymi (innych poziomem wiedzy). Nie wypisuj, że
            > ktoś pisze bzdury bo tak samo i twoje wypowiedzi mogą być potraktowane jako
            > bzdury. Więcej wyrozumienia i cierpliwości. Przecież nie masz monopolu na
            > wiedzę. Jeśli jesteś pewny/a że ktoś sie myli to spokojnie wytłumacz -
            > uzasadniaj skąd taki pogląd ( jakiej książki). Bez urazy. Pozdrawiam.

            Nie tzrymam urazy! Przeczytaj inne moje posty! Wiele jest spokojnychy i
            cierpliwie wyjasniam! Reaguje intuicyjnie.
    • mskaiq Re: Trzecie oko 16.03.07, 08:01
      Zdiwonsaj napisal
      >Ajna jako czakra to zarzadzanie wwzystkimi nizszymi czakrami, to -pelny dystans
      >do nizszych poziomow, do instynktu, do ego, do bogactwa materialnego, do
      >milosci i do piekna (harmonii kosmosu) i poslugiwanie sie nimi jak
      >narzedziami, ludzie takie bzdury wypisuja na temat czakr!

      Zadna czakra nie zarzadza innymi czakrami. Czakrami zarzadzamy my.
      Otwarcie trzeciego oka nie wywoluje dystansu do nizszych poziomow, do ego, do
      bogactwa materialnego, milosci czy piekna.
      My musimy zmienic Siebie w taki sposob, musimy nauczyc sie kochac, wybrac
      pomiedzy bogactwem materialnym i niematerialnym, musimy zmiejszyc nasze ego.
      Kiedy te wartosci zaczynaja dominowac wtedy nastepuje otwarcie trzeciego oka,
      wtedy zaczynasz miec wglad do swiata przyczyn. Swiat przyczyn nie oznacza
      jasnowidzenia.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • erzulie27 Re: Trzecie oko 16.03.07, 09:04
      zdiwonsaj napisał:
      > a zrobilas porzadek z nizszymi czakrami , ze pchasz sie do wyższych?

      Czy Ty zawsze musisz tak po chamsku odpowiadac na forum? Jestes az tak wysoce
      rozwiniety duchowo (czesto piszesz jakiej to Ty wiedzy nie posiadasz), ze na
      Twoim poziomie uzywa sie tylko takiego negatywnego tonu?
      • zdiwonsaj Re: Trzecie oko 16.03.07, 09:57
        Na zarzuty dot formy wogole nie reaguje, ze niby jestem chamski, tylko na
        merytoryczne! Jak ktos jest drazliwy i ma nerwice to nie moja wina.

        Ajna jest osrodkiem zarzadzajacym nizszymi czakrami, wiadomo ze bez woli
        czlowieka nie dziala, ale do jej poziomu czlowiek rozwijajacy je, nie ma pelnego
        dystansu do siebie i swoich poziomow, dopiero pelne otwrcie Ajny daje taki dystans.
        Jak moje uwagi komus staja gula w gardle to niue musis ich czytac, mam takie
        samo prawo do wypowiedzi i jej formy jak inni, ja nikomu nie narzucam niczego
        tylko wypowiadam swoije zdanie i nikogo nie atakuje ze ma taka czy inna forme
        wypowiedzi.
    • zdiwonsaj Re: Trzecie oko 16.03.07, 10:05
      LUBICIE SIE WZAJEMNIE SOBIE PODLIZYWAC I KLEPAC PO RAMIONACH, TO SIE KLEPCIE, JA
      JESTEM KRYTYCZNY I SAM DOBZRE ZNOSZA KRYTYKE, ALE POWOTARZAM SENSOWNA I
      MERYTORYCZNA, JA NIKOGO NIE ATAKUJE PERSONALNIE, ALE JAK MAM PODSTAWY TO
      PODWAZAM JEGO MERYTORYCZNA WYPOWIEDZ.
      LUDZIE CZESTO JAK NIE WYTRZYMUJA KRYTYKI TO ATAKUJA FORME TEGO KTORY SKRYTYKOWAL
      TO TAKI ZABIEG MANIPULACYJNY ABY ZDYSKREDYTOWAC TEGO KTORY JEST KRYTYCZNY.
        • motyvvacja Re: Trzecie oko 16.03.07, 13:10
          zdiwonsajsmile
          Nikt za twoja krytyke cie tu nie ukamieniujesmile
          Jedynie pomorzemy ci zrozumiec twoj schemat krytyki-lub tak zwanego umniejszaczasmile

          www.skorzewo.republika.pl/archiwum/wredni_ludzie.html
          ksiazeczka naprawde warta przeczytaniasmile
          pozdrawiam
          • zdiwonsaj Re: Trzecie oko 16.03.07, 20:07
            motyvvacja napisała:

            > zdiwonsajsmile
            > Nikt za twoja krytyke cie tu nie ukamieniujesmile
            > Jedynie pomorzemy ci zrozumiec twoj schemat krytyki-lub tak zwanego umniejszacz
            > asmile
            >
            > www.skorzewo.republika.pl/archiwum/wredni_ludzie.html
            > ksiazeczka naprawde warta przeczytaniasmile
            > pozdrawiam
            >
            czepiacie si mnie o to ze cos wiem, robicie to samo tylko w bardziej zawoalowany
            sposob!
        • erzulie27 Re: Trzecie oko 16.03.07, 15:05
          zdiwonsaj napisał:

          > I jeszcze jedna uwaga, jak jestescie tacy idealni w swojej formie wypowiadania,
          > to prosze rzyucajcie we mnie kamieniami, ukamieniujcie mnie za moja forme!

          Nie chodzi tu, zeby wcale nie krytykowac. Wazny jest ton wypowiedzi, czesto jest
          on wazniejszy i bardziej wymowny od tego co sie mowi czy pisze. Najwyrazniej Ty
          nie potrafisz inaczej i masz wszystkich w d....
      • bw1971 Re: Trzecie oko 16.03.07, 17:02
        skąd tyle złości w Tobie? Masz tyle wiedzy, mógłbyś nią się dzielić, dzielone
        się mnoży, mnożone się dzieli, to wygląda tak jakbyś sam siebie deptał!
        • zdiwonsaj Re: Trzecie oko 16.03.07, 20:10
          bw1971 napisała:

          > skąd tyle złości w Tobie? Masz tyle wiedzy, mógłbyś nią się dzielić, dzielone
          > się mnoży, mnożone się dzieli, to wygląda tak jakbyś sam siebie deptał!

          jakim miernikiem zmierzylas ze to zlosc z mojej strony i "tyle" to ile? bo
          "tyle" to jest pojecie niejednoiznacvzne i zwgledne.
          I skad wiesz iloe ja mam wiedzy znoiw to "tyle"!
              • ben_hur36 Re: Trzecie oko 19.03.07, 15:34
                Witam
                Widzę, że moje odczucia podziela tutaj wiele osób."Zdiwonsaj" sądzę, że nerwy i
                stres doskonale redukuje głęboka medytacja, pozytywne nastawienie do świata i
                bezwarunlowa miłość. Myślę, że to coś nie tak jak to określiłeś od czasu do
                czasu "wrzaśniesz" na kogoś albo się wkurzysz. Takie moje skromne zdanie.
                Apropo w wypowieedzi wcześniejszej wydaje mi się że Cię nie oceniam, ale mówię
                jak odbieram twoje zachowanie. Pozdrawiam.
                • zdiwonsaj Re: Trzecie oko 19.03.07, 23:10
                  1.stresu sie nie redukuje bo to tak jak zredukowac swoja wlasna energie, a
                  raczej trensformuje.
                  2. Pozytywne nastawienie do swiata to nie tylko bezwarunkwa milsoc (kobieca -
                  yin), ale takze warunkowa (meska yang). Dając tylko i wyłącznie miłośc
                  bezwarunkową (cześć żenska Boga - nie ulega żadnych watpliwosći że konieczna,
                  bez nie ma życia) nie szulkajć równowagi w dawaniu miłości warunkowej czyli za
                  coś (męska część Boga) zachowujesz się antypedagogicznie wobec zywych istot.
                  Zarówno ejdna jak i droiga jest potzrebna dla równowagi, jeżeli wychowujesz
                  deicko tuylko pod wpływem milości bezwarunkwoiej to wychowasz egosite,
                  energolubnego, mniemającego, że wszystko można dostać za darmo. Miłośc
                  bezwarunkową w czystej postaci może dać tylko matka dziecku i od noiej sie tego
                  uczymy, abyśmy wiedzieli, że zawsze bez względu na to co zrobimy, czeka na nas.
                  I milośc ojcowska wychowujaca do swiata, w ktoryum nie ma nic za darmo i tzreba
                  sie starac, żeby zasłuzyć na nia. Istota zycia to równowaga miedzy nimi.
                  Jasne ze od czasu do czasu się wkurze nie jestem robotem, to cecha energii yang,
                  gwałtownośc. Jest we mnie i spokoj, łagodnośc oraz gwałtowność.
                  Często mam pzotred oczami wyobraźni obraz Jezusa, który jak sie wkurzył na
                  handlarzy w światyni, to ich wyrzucał za kołnierze, bił batem wrzeszcaał jak
                  opętany! Przewracał stoły, ciekawe ben_hur (haha to twoje czasy) czy jezus w tym
                  momencie byl w medytacji, czy sie modlił, a moze jeszcze cvoś innego, a może On
                  się pomylił i pwoienien byl usiaść w tej światyni i pozrez cueprliwą medytacje
                  ich stamtad wykurzyć? Zapamietałem tez jedno zdanie z ewangielii które
                  przypisuje sie Jezusowi - Niebo gwałt cierpi i tylko gwałtownicy je dobywają!
                  I jeszcze co do medytacji, to nie tyulko istenieją spokojne medytacje sa rozniwż
                  dybamiczne medytacje, bardzo gwaltowne, szczególnie jak się wpdanie w wibracje
                  kundalini!
                  Sądzę, że jest różnica miedzy dynamiczna kontrolowaną reakcją na coś
                  negatywnego,a reakcją lękową i hsiteryczną, albo agresywną. Tym bartdzij, że w
                  społeczenstwie konwecnjonalnym, nie nalzy do tzw dobrego tonu podnoszenie głosu itd.
                  Dlatego co maja zrobić ci biedni nmedytujący, którzy pobudzili energie
                  dynamiczną, a w pierwszej fazie człowiek wygląda jak wariat i on musi to
                  pzrejść, nie ma innej drogi. psychiatra to si.e nie waha odrazu klei mu na czoło
                  odpowiedznia etykietkę.
                  To jest ben-hur moja odpwiedz na twoj zarzut, że ze mna coś nie tak, ze mn.ą
                  wszystko tak, tylko to zależy jakie Ty masz kryterium oceny, szkoda że kleisz do
                  wszystkich ta samą etykietkę. Z twoich wywodów wynika, że wszyscy mamy zrobić
                  sie wyciszeni, cicho mowiacy itd. To, ze człowiek krzyczy to nie znaczy, że z
                  nim cos nie wporzadku, może to coś nie wporzadku z tym na kogo się krzyczy,
                  sądze, że dałem sporo przykladów, że to co ktos widzi i mu sie wydaje, że tak
                  właśnie jest.
                  • amm06 Re: Trzecie oko 20.03.07, 06:40
                    Zdiwonsaju, kiedy czytam Twoje wypowiedzi przypomina mi sie Grek Zorba smile)
                    (nie wiem czy czytales, swietna ksiazka).

                    Mysle jednak ze obwiniajac tych na ktorych krzyczymy, zrzucamy z siebie
                    odpowiedzialnosc za nasze wewnetrzne stany emocjonalne na nich, a tym samym w
                    pewnym sensie dajemy im nad owymi stanami wladze, ktora przeciez do nich nie
                    nalezy.
                    • zdiwonsaj Re: Trzecie oko 20.03.07, 09:14
                      Mysle jednak ze obwiniajac tych na ktorych krzyczymy, zrzucamy z siebie
                      > odpowiedzialnosc za nasze wewnetrzne stany emocjonalne na nich, a tym samym w
                      > pewnym sensie dajemy im nad owymi stanami wladze, ktora przeciez do nich nie
                      > nalezy.

                      Swięta prawda, gdy człowiek nie kontroluje swych zachowań wobec innych, to traci
                      tę energię bezpowrtonie. Mnie tylko jedno zastanawia, dlaczego mało kto z Was
                      beierze pod uwagę wariant, że można krzyczeć i się kontrolować. Jeżeli istnieje
                      szept i można go użyć w jakimś dobrym celu, to biegunem do szeptu jet krzyk, to
                      dlaczego niemożna go użyc również w dobrym celu?
                      • amm06 Re: Trzecie oko 20.03.07, 20:59
                        Krzyczymy zwykle aby zwrocic czyjas uwage na to ze czegos
                        potrzebujemy/oczekujemy a nie dostajemy. Jest to sposob komunikowania sie
                        naturalny dla niemowlat, ktore jedynie w ten sposob moga komunikowac swoje
                        potrzeby. Gdy wkraczamy w doroslosc powinnismy byc w stanie wyrazic swe
                        potrzeby w bardziej elokwentny sposob wink

                        Krzyk symbolizuje konflikt, spokoj symbolizuje harmonie. Dlatego spokoj jest
                        bardziej pozadany, bo tam gdzie spokoj tam milosc, tam gdzie konflikt ego.
                        Oczywiscie jesli jest to tzw. "spokoj przed burza" to tylko burza (konflikt)
                        moze ku prawdziwemu spokojowi zawiesc. I tu chyba mozna znalezc to dobroczynne
                        dzialanie krzyku o ktorym piszesz, unaocznia on istnienie konfliktu, i w ten
                        sposob moze przyczynic sie do jego rozwiazania. Jak uczy I Ching, kazdy
                        konflikt jest w rzeczywistosci konfliktem wewnetrznym.
                        • zdiwonsaj Re: Trzecie oko 20.03.07, 21:14
                          Krzyczymy zwykle aby zwrocic czyjas uwage na to ze czegos
                          > potrzebujemy/oczekujemy a nie dostajemy.

                          Krzyczymy rozniwc gdy chcemy kogos uratowac olzred upadkiem w pzrepasc. Czyli
                          zwracamy uwage jego na zagrozenie. Badz bardzxiej obiektywna w ocenie i mzoe
                          raczysz zobnaczyc tez druga strone medalu!
                          To co napislas jest tylko twoja prawda o krzyku, bo tak chesz ja widziec.
                          Widocznie nigdy nie slyszalas krzyku tego co chce uratowac od zguby tego co
                          ginie. Np przerazliwego krzyku rodzica gdy widzi swoje dziecko wpdajace pod
                          auto. I szkoda ze tak jednostronnie oceniasz rzeczywistosc.
                        • zdiwonsaj Re: Trzecie oko 20.03.07, 21:28
                          Krzyk symbolizuje konflikt, spokoj symbolizuje harmonie. Dlatego spokoj jest
                          > bardziej pozadany, bo tam gdzie spokoj tam milosc, tam gdzie konflikt ego.

                          Podziwiam jak stosujesz schemat. To bardzo powierchowne potrakotwanie krtzyku,
                          jezli stoisz z boku i nier wiesz dlaczego krzyczy czlwoeik, bo zakluca to twoj
                          spokoj i Ciebie to denerwuje, bo nie masz pojecia ze on krzyczy aby uratowac
                          kogos od smierci a wiec on chroni krzykiem w tym momecie czyjs spokoj. Owszem on
                          zakluca wszystkim swoim krzykiem spokoj, bo oni nie widza, ze za chwile i tak go
                          straca z powdu np tragedii i dopuki nie zobaczylki tej tragedii, to sie
                          denerwuja dlaczwgo ow czlowiek im zakluca ten ich stan spokoju.
                          Chcialbym przytoczyc przy\kjlad ekologow ktorzy krzycza strasznie krzycza, bo
                          oni widza co sie dzxieje z ziemia powietrzem i woda, jak sa niszczone
                          perfidnie, a my wszyscy chodzimy spokojnie wokol tego i byc moze ze tak
                          kltrzycza to reuszy nasze sumienie w koncu, bo to ze porzyroda ginie to mamy w
                          tylku, wiec moze jak dostaniemy nerwicy od krzyku ekologow to ruszyny swoije
                          tluste i pwolne zady, zeby zdac sobie sprawe ze Ci co krzycza na\,maja racje!
                          Boziemia ginie i njuz jest coraz gorzej, ale kazdy z nas zajmuje sie tyulko
                          swoim malutkim partykularnym intertesikiem nie rozumiejac ze ginie cala ziemia i
                          tzreba krzyczec, bop za chwile bedzie jeszcvze gorzej a nikt sie nad tym nie
                          zastanawia bo wszystki tak dobzre i spokojnie w swijej dziupli, ale fala
                          zatrucia orzyjdzie i di tekj dziupli w koncu i jej miezkancy straca spokoj
                          bezpowrotnie.

                          dzialanie krzyku o ktorym piszesz, unaocznia on istnienie konfliktu, i w ten
                          > sposob moze przyczynic sie do jego rozwiazania. Jak uczy I Ching, kazdy
                          > konflikt jest w rzeczywistosci konfliktem wewnetrznym.

                          No i tutaj jakas uwaga ktora mnie ucieszyla i z tym zgadzam sie na 100% Malo
                          tego I-cing mowi w 64 heksagramie -wei-ci - kryzys - ze nie ma rzeczywsitosci
                          bez konfliktow, idziemy od konfliktu do konfli9ktu, jedynie tylko w dol czy w
                          gore, albo sie rozwijamy dzieki nim, albo one nas degraduja.
                          Konflikt jest zrecza niueunikniana, jezli nie wejdziemy w konflikt zewneytrzny
                          to zostaniemy w konflikcie wenetrznym z samym soba. Medrcy poelcają kulture
                          konfliktu, a wiec zarzadzanie konfliktem uczeniem sie go, wytrzymyweqaniem go i
                          nie n ieszczeniem drugiej strony, a spontan musi byc bo ibaczejh albo bedxiemy
                          zimnymi cynikami albo ofiarami bezwolnymi.
                          • amm06 Re: Trzecie oko 21.03.07, 05:20
                            Oczywiscie jest duzo racji w tym co piszesz, Zdiwonsaju. Krzyk utozsamia mi
                            sie przewaznie z gniewem, ale masz racje moze byc wolaniem o pomoc. A w
                            gruncie rzeczy i gniew powinien byc rowniez rozpatrywany w tych samych
                            kategoriach.

                            Nie zgodze sie jednak z tym ze zycie jest pasmem konfliktow, chyba raczej wole
                            to widziec jako pasmo wyborow. Jesli kierujemy sie wyzszymi wartosciami
                            uczciwosci, prawosci, i rownowagi wewnetrznej wtedy wybory te nie sa trudne i
                            nie moga byc postrzegane przez nas jako konflikt.

                            "Jedynym sposobem aby zyc wolnym od konfliktu jest zachowanie odpowiednich
                            zasad we wszystkich rzeczach. Poprzez rownowage, cierpliwosc, i oddanie
                            wewnetrznej prawdzie wznosimy sie ponad wszelkie przeszkody." I-Ching/Guide to
                            Life's Turning Points/Brian Browne Walker
                            • zdiwonsaj Re: Trzecie oko 21.03.07, 08:25
                              W zasadzie zycie jest pasmem kryzysow jak mowi I-cing, gdy konczy sie jeden
                              kryzys juz zaczyna sie nastepny, jeno my ich nie widzimy, albo nie chcemy
                              widziec, bo tyo wymaga od nas postawy stalej czujnosci, to czego uczy yoga,
                              chi-kung, dzen, sufizm. Ale ludziom sie nie chce, naiwnie sadza ze mozna uciec
                              od ospowiedzialnosci, pzrtynajkmniej na moment. I w tym momencie gdy tak sadza,
                              ze sa wolni od odpowiedzialnosci wlasnie wtedy robia szczeline dla wszelkiego zła.
                              Relatywizm w mysleniu (Jezus namawiał swoimi słowami do jednozanczności - Niech
                              Twoje tak bedzie tak, a nie bedzie nie, wszytsko inne od złego
                              pochodzi)doprowadza do uciekania od konfliktu, co nie znaczy że ja namawiam aby
                              go szukać specjalnie, konflikt nas znajdzie ja jedynie proponuje za yoga, dzenem
                              itd, stała czujnośc co jest najtrudniejsze w życiu i chyba szczególnie trudne
                              dla Polaków, którzy chętnie podejmują sie czynów heroicznych, ale na codzień
                              dają pleców.
                              Stad do Polski pzryjęzdża tyle róznych guru - turystów, bo pzrekonali się jak
                              łatwowierni są Polacy i jak łatwo można ich wziąc na przynety. Wystarczy że taki
                              guru zświeci ładnym kolorowym strojem, zaśpiewa kilka mantr, wypowie kilka
                              formułek w niezrozumiałym języku i już ma pełno wyznawców, szczególnie wśrod kobiet.
                  • erzulie27 Re: Trzecie oko 20.03.07, 08:14
                    zdiwonsaj napisał:

                    > Zarówno ejdna jak i droiga jest potzrebna dla równowagi, jeżeli wychowujesz
                    > deicko tuylko pod wpływem milości bezwarunkwoiej to wychowasz egosite,
                    > energolubnego, mniemającego, że wszystko można dostać za darmo. Miłośc
                    > bezwarunkową w czystej postaci może dać tylko matka dziecku i od noiej sie tego
                    > uczymy, abyśmy wiedzieli, że zawsze bez względu na to co zrobimy, czeka na nas.
                    > I milośc ojcowska wychowujaca do swiata, w ktoryum nie ma nic za darmo i tzreba
                    > sie starac, żeby zasłuzyć na nia. Istota zycia to równowaga miedzy nimi.
                    > Jasne ze od czasu do czasu się wkurze nie jestem robotem, to cecha energii yang

                    Wiesz, gdy krzyczy na mnie tata, to uwazam, ze ma do tego prawo. Natomiast, gdy
                    krzyczy na ciebie osoba obca - to chyba mu sie cos pomylilo, wydaje mu sie
                    chyba, ze jest moim ojcem smile Nie zyczylabym sobie czegos takiego.
                    • zdiwonsaj Re: Trzecie oko 21.03.07, 08:33
                      Krzyczymy rozniwc gdy chcemy kogos uratowac olzred upadkiem w pzrepasc. Czyli
                      zwracamy uwage jego na zagrozenie. Badz bardzxiej obiektywna w ocenie i mzoe
                      raczysz zobnaczyc tez druga strone medalu!
                      To co napislas jest tylko twoja prawda o krzyku, bo tak chesz ja widziec.
                      Widocznie nigdy nie slyszalas krzyku tego co chce uratowac od zguby tego co
                      ginie. Np przerazliwego krzyku rodzica gdy widzi swoje dziecko wpdajace pod
                      auto. I szkoda ze tak jednostronnie oceniasz rzeczywistosc.

                      I jeszcze jedno, dla madrego czlowieka nie ma cudzych dzieci wszystkie sa nasze,
                      ja tak czuje, ze kazde dziecko jest moje haha! Co nie znaczy ze zamierzam
                      zastepowac mu rodzicow ale czuje sie odpwoedzialny gdy widze ze dziecko robi
                      zle, no to ktrzykne jezeli widze taka koneicznosc, bo np w poblizu nie ma
                      rodzicow, robie to w ich imieniu.
                      I sadze ze madzry rodzice nie beda mi mielo tegop za zle, natomiast egosityczni
                      rodzice zaraz beda mieli pretensje. Ja tez mam dzieci, jestem ojcem i gdy widze
                      ze ktos koryguje moje dzieci i ma racje to go wspieram, nawet gdy krzyknie, bo
                      wiem ze to jest madre i spojne, nie mam zadecia pychy i dumy ojca, ktory ma
                      wylacznosc na wychowanie.
                  • amm06 Re: Trzecie oko 21.03.07, 20:02
                    zdiwonsaj napisał:

                    >To co napisalas jest tylko twoja prawda o krzyku, bo tak chesz ja widziec.

                    Zgadzam sie, Zdiwonsaju smile Jak ujal to Osho:

                    "Istnieje tyle swiatow ile istnieje umyslow, bo kazdy umysl zyje we wlasnym
                    swiecie".
                    • zdiwonsaj Re: Trzecie oko 23.03.07, 00:11
                      Zgadzam sie, Zdiwonsaju smile Jak ujal to Osho:
                      >
                      > "Istnieje tyle swiatow ile istnieje umyslow, bo kazdy umysl zyje we wlasnym
                      > swiecie".
                      >

                      A CZY ISTNEIJE UMYSL UMYSLOW? I czy istnieje hierarchia miedzy tymi umyslami? Bo
                      jezli nie, to widac tylko chaos i bezwladna walke nmiedzy tymi umyslami.
                      • amm06 Re: Trzecie oko 23.03.07, 02:57
                        > "Istnieje tyle swiatow ile istnieje umyslow, bo kazdy umysl zyje we wlasnym
                        swiecie".
                        > >
                        >
                        > A CZY ISTNEIJE UMYSL UMYSLOW? I czy istnieje hierarchia miedzy tymi umyslami?
                        Bo jezli nie, to widac tylko chaos i bezwladna walke nmiedzy tymi umyslami.

                        Owszem istnieje umysl umyslow i wszystkie umysly sa jego czescia. Problem
                        polega na tym iz wiekszosc umyslow nie pamieta o tym ze wszystkie tworza calosc
                        i kazdy uwaza sie za oddzielny. Dlatego zamiast jednosci i milosci wewnatrz
                        umyslow i pomiedzy nimi panuje, jak to trafnie ujales, stan chaosu i bezwladnej
                        walki. Dobra wiadomosc polega na tym ze kazdy umysl moze wybrac jednosc zamiast
                        separacji i w ten sposob zastapic chaos i walke, miloscia.

                        Tak wiec jesli chodzi o krytyke, nie zapominaj Zdiwonsaju ze krytykujac innych,
                        krytykujesz takze siebie, bo w koncu, wszyscy jestesmy jednym wink Pozdrawiam
                        cieplo smile
                        • zdiwonsaj Re: Trzecie oko 23.03.07, 10:15
                          Tak wiec jesli chodzi o krytyke, nie zapominaj Zdiwonsaju ze krytykujac innych,
                          >
                          > krytykujesz takze siebie, bo w koncu, wszyscy jestesmy jednym wink Pozdrawiam
                          > cieplo smile

                          Cieplo przyjmuje Twoje uwagi, no masz absolutna racje co do tego, ze krytykujac
                          innych, w pierwszej kolejnosci dotyczy to mnie samego. No sadze ze nie wyznaje
                          filozofii Kalego.
                          Ciebie tez to tyczy - ja wlasnie nie chialem tego powtarzac, d.la mnie to oczywiste.
                          • eevvaa Re: Trzecie oko 08.06.07, 17:45

                            Znałaś osobiście, że oceniasz? Wyrażasz opinię, tylko innych...Już Pan Jezus
                            powiedział: niech rzuci kamieniem ten co nie zgrzeszył.Najłatwiej jest oceniać
                            innych, ale Kto nas do tego upoważnił? - nikt. Najlepiej niech każdy zajmie się
                            sobą...
                            -
                            Uśmiech wędruje daleko...
                          • amm06 Re: Trzecie oko 09.06.07, 05:24
                            Sanyu, dziekuje za zamieszczenie tego artykulu. Wprawdzie przeczytalam kilka
                            ksiazek Osho nie znalam jednak zbytnio faktow dotyczacych jego zycia. Nie
                            doczytalam sie niczego negatywnego na temat Osho w tym artykule, a nawet wrecz
                            przeciwnie, wiec nie bardzo rozumiem co masz na mysli wink

                            Pozdrawiam.
                            • sanyu Re: Trzecie oko 09.06.07, 19:15
                              a dla ciebie to nic "negatywnego", ze facet propagował wolność seksualna
                              delikatnie mówiac ( zwykła rozpuste ), i czesc jego wyznawców zmarła na AIDS?
                              otwórzcie oczy kochani smile
                              • agnitum Re: Trzecie oko 11.06.07, 12:27
                                Poczytaj sobie biografie Papieży smile
                                A wracając do Osho.
                                Widzisz - nie obraź się! smile - jesteś typowym przykładem Polaka, który woli sie
                                czepiać to co może ośmieszyć niż czerpać z tego co wartościowe smile

                                To takie typowo nasze "krajowe" - Nie rozumiem --> czepiam się szczegółów.

                                Osho mógłby nawet kochać sie z 100 kobietami dziennie i tak to nie jest istotne.
                                Ważne jest co stworzył.

                                A poza tym lepiej posiłkować się tym co napisał, niż tym co inni o nim twierdzą
                                bo z taką prawdą jest różnie

                                Ps.
                                To że Osho był niepożądaną osobistością od USA po Europe jeszcze bardziej
                                przekonuje mnie do niego smile

                                Agnitum
                      • motyvvacja Re: Trzecie oko 23.03.07, 18:37
                        a robiles kiedys banki mydlane zdiwonsaj-kusmile?
                        Tak,troche mydla i slomka..Albo sie dmuchalo do szklanki z mydlem i banki za
                        banka,jedna przy drugiej..
                        Teraz wyobraz sobie ze umysl twoj ,to taka banka (pozatym ja wiem ze wiesz,ale sobie
                        popisze-bo lubie)
                        Wiec jestes zamkniety w takiej bance mydlanej,w otaczajacym cie swiecie.Masz tam
                        wszystko co kolwiek pomyslales,oceniles, inadales temu swoj wlasny wizerunek..Twoje
                        emocje odnosza sie do tego swiata,dokladnie tak jak ty je nauczyles.
                        Stworzyles sobie tam wszystko,od ludzi ktorych nie lubisz, po dlugonogie kobiety ktore
                        zabieraja ci oddech.Po swoja poddatnosc na to ze jestes ze wszad krytykowany.
                        Zyjesz wac pan w takiej bance i nosa nie wytkniesz poza nia
                        ..I o czym ja mam z toba rozmawiac ..sie pytam co?..
                        Az dziw ze ludzie sie wogole jakos dogaduja ,i zyja ze soba kilkadziesiat lat..
                        Tacy to seniorzy dopiero.o_o..ci to sie chyba wogole nie zmieniaja..no chyba ze razem, i
                        nadawaja zawsze na tych samych frekwencjach..
                  • amm06 Re: Trzecie oko 21.03.07, 20:14
                    zdiwonsaj napisał:

                    >I jeszcze jedno, dla madrego czlowieka nie ma cudzych dzieci wszystkie sa nasze

                    Jak mowia w Afryce: "Zabiera to cala wioske aby wychowac dziecko"
                    • motyvvacja Re: Trzecie oko 21.03.07, 20:31
                      wsumie to powiem tak.
                      Mozna krzyczec,mozna krytykowac,mozna nawet kogos kopnac,albo posolic sobie
                      ubranie.Mozna robic to na co ma sie ochote-Byle by bylo to robione w swiadomej
                      intencji.
                      A swiadoma intencja-czy jak kto woli swiadomosc,Nigdy ale to nigdy nie zaszkodzi
                      innym, z poziomu czlowieka swiadomego,ktory nawet zadajac komus bol,dokladnie
                      wie ze robi to nie ze swoich wewnetrznych pobudek ,potrzeb lub konfliktow,robi to po to
                      tylko zeby komus pomoc.
                      ALe ta pomoc jest rowniez w JEGO MNIEMANIU.
                      I chocby to byl nawet Chrystus,wcale nie pisze ze nie jest w stanie pomoc alez
                      jest,poniewaz jego wewnetrzny wzrost juz sam mowi za siebie ze to czlowiek madry.
                      ALe Najcelniej POMOZEMY SOBIE SAMI-w sobie i ze soba.
                      Dlatego jesli zdiwonsaj krytykuje,krzyczy,zachowuje sie jak dziadoski bicz,a ma sie za
                      czlowieka swiadomego-i odpowiedzialnego za swoje reakcje (sam przed soba)
                      To wie dlaczego to robi,do puty do puki sie nie oklamuje.
                      Lecz w grupach obowiazuja zasady ktorych sie nalerzy trzymacsmile
                      i taki pan zdiwonsjaj nie podskoczy szefowi ..nie? smile
                      pozdrowka
                      • zdiwonsaj Re: Trzecie oko 22.03.07, 23:14
                        Lecz w grupach obowiazuja zasady ktorych sie nalerzy trzymacsmile
                        > i taki pan zdiwonsjaj nie podskoczy szefowi ..nie? smile
                        > pozdrowka

                        Ale kto ustala zasady w tych grupach he?
                        Slyszalas o socjologii grup? Nie wiesz ze w kazdej grupie jest nieformalny
                        przywodca, ktory stoi za szefem (chyba ze sam szef jest tez nieformalnym)chcesz
                        mnie postraszyc jakas konwencja? Kazda grupa sie rozni i ma swoje pisane i
                        niepisane prawa i ja o tym wiem. I co jeztli szara eminecja grupy, negatywnie
                        wykorzstuje konwencje dla swoich prywatnych celow, sprzecznych z zyciem? A TY
                        podporzadkowujesz sie tym konwencjom i co wtedy, wspierasz zlo? Wtedy tez mam
                        sie trzymac tych konwencji, nie wiesz o tym, ze z jednej strony konwencje moga
                        sluzyc pewnemu porzadkowi, ale czy nie wiuesz o tyum, ze konwencje moga grzebac
                        i zaysypywac zrodlo zycia.
                        Dlaczego widzisz tylko jedna strone medalu?
                        Ja sie z Toba zgadzam ale tylko w polowie, ja tylko mam takie pobozne zyczenie
                        abys zobaczyla i te druga strone.
                        jestem atakowany za to ze krytykuje, ale robie to otwarcie i daje kazdemu szanse
                        repliki, stosuje dialog, moze trudny ale uczciwy.
                        Moze idac za twoja rada powinienem, schowac sie w konwencje i pomanipulowac co
                        jak sadzisz?
                        • motyvvacja Re: Trzecie oko 23.03.07, 17:47
                          wojezusmile
                          Slodki bozesmile
                          Zdiwonsaj slodkowonsysmile Co ty sie tak irytujesz malenki co?Wszedzie weszysz
                          manipulacje,krytyke,i wszyscy ciebie nie lubia .no wiesz,chyba musze cie
                          rozczarowac.Ja cie lubie!.NAwet sie usmialam z tego co pisales,poniewaz nawet w
                          malutkim gramiku nie masz racji.Wcale nie mam ochoty cie krytykowac,i straszyc
                          haahah.Lol.Po co niby?smile
                          Jesli cos napisalam to z chumorem,a nie pod kosesmileChyba ze ty poprostu tylko tak
                          ROZNIECASZ rozmowesmileSPrytny jestes zdiwonsajusmile
                    • zdiwonsaj Re: Trzecie oko 23.03.07, 00:25
                      Jak mowia w Afryce: "Zabiera to cala wioske aby wychowac dziecko"
                      >
                      Rzecz dzieje sie w Afryce na pustyni, ktora zamieszkuje plemie. Dociera do nich
                      pewien wedrowny ,medzrec, ktory nie ujawnia tego ze nim jest. Zyje jakis czas
                      wsrod tego plemienia. Gdy rodzice sa zajeci swoimi sprawami wedrowiec zbiera
                      wokol siebie dzieci, ktorymi nikt sie nie zajmuje(moim zdaniem lepiej gdy
                      wszyscy sie zajmuja, nizeli nikt), jakimis swoimi spsobami pzrekonuje dzieci,
                      zeby wykopaly z nim wielki dol, napelnily go woda i uczy je plywac, rodzice
                      dzieci widzac to zamieszanie pukaja sie poblazliwie w czolo. Wedrowiec odchodzi.
                      Po 10 latach tereny te nawiedza wielka gwaltowna powodz i wszystkie dzieci ktore
                      nauczyly sie plywac uratowaly sie. Wnioski pozostawiam Wam moi drodzy.
    • wodnik363 Re: Trzecie oko 19.03.07, 11:45
      Witam
      proponuję zapoznać się z literaturą Roberta Monroe
      to wiele wyjaśni ..sam próbuje uwolnić się z ciała jednak jeszcze mi się to nie
      udaje ,ale wiem że największym hamulcem jest strach.
      tytuły książek "Podróże poza ciałem"
      "Najdalsza podróż"
      a i może T.Lobsang Rampa "Światło świecy"
      pozdrawiam Piotr
    • motyvvacja Re: Trzecie oko 21.03.07, 21:10
      nie ma prawdy JEDNAKOWEJ(dlatego tyle wyznan)-w kazdym wydaniu bedzie sie roznila
      Ale zawsze i w kazdym wydaniu,jakby sie ona nie UKAZALA-bedzie wychodzic ona z
      MILOSCI
      Nie warzne jak i nie warzne w jaki sposob,zawsze podlozem bedzie milosc.
      Dlatego mowia ze jestesmy juz wszyscy oswieceni.Bo czy chcesz czy nie,twoim
      podlozem tez jest milosc.
      To sa takie dwie jedna daleka a druga bliska-prawda.Dlatego jest droga.
      Poczatkiem drogi jestes Ty sam z pytaniem KIM JESTEM
      Czy matka?, czy ojcem?,czy konfliktem wewnetrznym powstalym wlasnie z konfliktu
      zewnetrznego.
      harmonia.Wewnetrzna mama pokochala wewnetrznego tate.Pomagaja sobie
      zwajemnie,i akceptuja sie
      Z tej harmoni rodzi sie dopiero wtedy twoja wlasna INDYWIDUALNOSC-Dopiero wtedy
      mozna powiedziec ze zyjeszsmile
      Ze jestes.Indywidualna czastka caloscismile Dopiero wtedy.
      Wewnetrzna harmonia nie tylko rodzi twoje indywidualne JA-ale i milosc .....PONIEWAZ
      TO-TY JESTES MILOSCIA.Logiczne co?Albo raczej swiadomesmile

      a jak ja okazesz? To twoja mankasmile
      • motyvvacja Re: Trzecie oko 21.03.07, 21:20
        okazesz ja tak jakim sie stales po zespoleniu ,harmoni..Czy jak chcecie ying yang.
        Czy mamy i taty.Narazie ci ktorzy sie nie zespolili,nie zyja z soba w harmoni,nie potrafia
        kochac prawdziwie,i to tez jest zupelnie logiczne..Jak maja kochac skoro sami trwaja
        na rozdrozach?,zyja w konfliktach...Nic sie w nich nie URODZILO-nic nie polaczylo.Raz sa
        ojcem ,raz matka..taka mala schizofrenia.smilea raz sami siebie nienawidza ,za ta
        wewnetrzna wojne-z ktorej wyrastaja jak grzyby po deszczu EMOCJE>.
        Emocje ktora pokazuja ile w nas konfliktow,ile pracy czeka.Ta Energia ktora powinna
        byc explatowana jako milosc,wpiernicza sie w konflikty i wytwarza
        emocje,nienawisci,agresji,czy zazdrosci,czy strachu.
        Po polaczeniu jest przeplyw,pomost.Rodzi sie indywidualna osobowosc ,a wraz z nia
        miloscsmile)
        I moze to byc krytykujacy zdiwonsjaj(jesli przez to przeszedl).moze to byc mistrz ktory
        skoczy ci na klete,albo wyrzuci z 5 pietra.Bo robil to bedzie z pewnych powodow.Dla
        twojego dobra ostatecznie.
        No jesli cie calkiem nie polamiesmile
        • zdiwonsaj Re: Trzecie oko 22.03.07, 23:39
          I moze to byc krytykujacy zdiwonsjaj(jesli przez to przeszedl).moze to byc mist
          > rz ktory
          > skoczy ci na klete,albo wyrzuci z 5 pietra.Bo robil to bedzie z pewnych powodow
          > .Dla
          > twojego dobra ostatecznie.
          > No jesli cie calkiem nie polamiesmile

          Ty widze masz ciagaty do manipulacji slowem jak Goebels w III Rzeszy, i wrabiasz
          mnie w cos czego nie wiesz czy zrobie czy nie, oj nieladnie oj nieladnie.
          Typowy zabieg manilulacyjny - technika bardzo prosta, najpierw napisac slowo
          zdiwasajaj (notabene mam nick zdiwonsaj - to tez technika manipulacyjna
          osmieszania), a potem od niechcenia wrzucic informacje o jakims ztworzonym pzrez
          siebie mistzru, lktory moze wskoczyc na klate albo wyrzucic z okna. To tylko
          Twoje wymysly, prosze podaj jakis fakt potwierdzjacy, ze ja sie tak zachowuje?
          Nastepna sprawa to chyba Ty proponowalas mi ksiazke do czytania, ktora traktujre
          o shcematach krytykowania i przestrzega przed bledami. Poczytaj no TY dobzre te
          ksiazke i zastosuj najpoierw wobec siebie to taka prosta zasada!

          TO CO ZASTOSOWALAS TO TANIE CHWYTY ZNANE JUZ OD KILKUSET LAT, OD MAKIAWELLEGO,
          STOSUJE SIE JE ABY W OCZACH INNYCH ZDYSKREDYTOWAC DRUGA STRONE. ZAMAST UZYWAC
          RZECZOWYCH I KOMPETENTYCH ARGUMENTOW.

          PROSZE O RZECZOWE ARGUMENTY OPARTE O FAKTY, A NIE WYSSANE Z PALCA I OSMIESZAJCE.
      • zdiwonsaj Re: Trzecie oko 23.03.07, 00:08
        nie ma prawdy JEDNAKOWEJ(dlatego tyle wyznan)-w kazdym wydaniu bedzie sie rozni
        > la

        TO BRZMI JAK RELATYWIZM MATERIALISTYCZNY, WSZYSTKO JEST WZGLEDNE I NIE MA PRAWDY
        ABSOLTUTNEJ. Jezli nie prawdy jednakowej to nikt sie nie dogada bo nie ma
        podstaw ku temu, sa tylko prawdy przyblizone i klucace.

        cyt. Nie warzne jak i nie warzne w jaki sposob,zawsze podlozem bedzie milosc

        Z jednej stroiny oskarzasz mnie o to ze nie trzyamam sie konwencji grupy, a z
        drugiej piszesz, ze liczy sie milosc i nie wazne jak sie ja realizuje.
        NIECH ZYJE SPOJNOSC!
        • motyvvacja Re: Trzecie oko 23.03.07, 17:56
          haah
          zycie jest spojne, lecz rozum skacze z kranca na kraniec,stad choroby boderline i
          schizysmileMilosc jest spojnoscia posrod chaosu naszych wyobrazen o zyciusmile.Prawda
          jednakowa jest w milosci,a przedstawiana jest roznorodnie,kazda buzia i jezyk opisze ja
          inaczejsmile
          Pozatym nie pisalam tu akurat nic o tobie ''pepku swiata zdiwonsaju'' smile
          • zdiwonsaj Re: Trzecie oko 23.03.07, 21:22
            na czym polega spojnosc zycia?

            a czym jest spojnosc tej milosci mozesz mi to wyjasnic?

            To jak dostac sie do tej prawdy o milosci, jezli tyle przedstawien o niej? Czy w
            zwiazku z tym, na czym sie koncentrowac?
    • an491 Re: Trzecie oko 09.06.07, 00:32
      A ja naiwna myślałam że ludzie rozwinięci duchowo to takie miłe ciche anioły a
      tu proszę taka burza prawie z piorunami.Dotychczas nie zabierałam tutaj głosu bo
      nie miałam nic do powiedzenia ale teraz pragnę powiedziec swoje zdanie. Otóż
      uważam że zdiwonsaj ma rację nie należy zaczynac od środka tylko od początku a
      wychodzenie z ciała tak sobie dla ciekawości niczemu dobremu nie służy .Ja nie
      pracuję nad swoim duchowym rozwojem jestem tzw. karmiczną czwórką więc moim
      zadaniem jest poznanie wartości pracy i braterstwa z ludżmi. Myślę że rozwój
      duchowy mam już przerobiony przynajmniej na stopień dostateczny.Na to odkrycie
      wpadłam buszując tutaj i na innych stronach np. o numerologii.Takie zdarzenia
      jak podróże umysłu ,wychodzenie z ciała różne sny czy też ujrzenie przyszłego
      zdarzenia mam od urodzenia i myślałam na poważnie że jestem szrajbnięta.Mnie to
      przeszkadzało.Teraz już się nie boję samo przychodzi i samo odejdzie.A Wam
      dziękuję że jesteście.Pozdrowienia
    • an491 Re: Trzecie oko 10.06.07, 13:00
      Dzisiaj rano przeczytałam to co napisałam wczoraj i doszłam do wniosku żę dałam
      plamę.Wiem wiem wiem że rozwój duchowy to nie tylko wychodzenie z ciała i sny
      przepowiadające przyszłe wydarzenia ale jak napisałam oceniam się na stopien
      dostateczny a nie celujący i w dodatku w poprzednich wcieleniach o ile takowe
      istnieją .ale o te sprawy niech się martwi moja dusza ja jestem bardzo zajęta
      przedtrwaniem
      • wandal1 Re: Trzecie oko 10.06.07, 14:05
        nie dałaś żadnej plamysmile

        > ale o te sprawy niech się martwi moja dusza ja jestem bardzo zajęta
        > przedtrwaniem

        to właśnie walka o przetrwanie daje nam okoliczności do rozwoju duchowego. to
        jest to jak się zachowujemy w określonych okolicznościach nawet tych związanych
        z cierpieniem.

        • motyvvacja Re: Trzecie oko 11.06.07, 22:09
          an
          a teraz pierwszy maly kroczek w kierunku rozwoju(jakiego kolwiek)smile
          Tak jak wandal napisal : nie dalas zadnej plamy !
          nie sprawdzaj sie az tak ostro,nie oceniaj,nie krytykuj,nie obwiniaj.
          do przodu z glowa uniesiona prostosmile zobacz jaki swiat jest piekny,kiedy
          ostatnio wsluchalas sie w spiew ptakow?smile
          ci co ocenia cie jako dajaca plame,sami sa poplamienismile
          Wiec co sie przejmujesz ludojadamitongue_out

          Pozdrawiam
    • an491 Re: Trzecie oko 12.06.07, 21:20
      Dzięki za miłe pogłaskanie i dobre rady. Rozumiem że duchowośc to nie stan tylko
      akcjai w tej akcji się sprawdzamy i uczymy a uroda tego świata pomaga nam.Ale
      cóz ja jestem skorpion który patrzy na świat od spodu usiłuje żądłó zamienic na
      puszystą łapkę do podawania ale bardzo mnie to wyczerpuje energetycznie.Na razie
      udaje mi się tylko używanie łapki jako coraz bardziej sprawnej protezy ale nadal
      protezy.Pozdrowienia dla wszystkichpracujących nad rozwojem muszę spadac bo
      dobija mi się rodzina

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka