anksunamoon
01.11.06, 19:46
Pani Krysia siedzi prawie cały dzień w domu. Przez miesiąc prawie co dzień,
nieraz dwa razy dziennie dzwoni telefon. Jazgocze do niej ktoś i namawia na
zmianę operatora czy jakoś tak. I co się dzieje? Pani Krysia stwierdza, że
jak oni się tak starają i dzwonią, to im się należy i się ZGADZA! Tłumaczy
się rodzinie, że oni tak do niej dzwonili i ich też to kosztuje, i tak się
starali...
To jest to w ogóle skuteczne? Myślałam, ze nie. A tu już kilka sąsiadek
marudzi, ze ma dwa rachunki i "olaboga". A czemu się zgodziły? A bo tak
dzwonili...