Dodaj do ulubionych

Grozi mi do dwóch lat więzienia....

11.03.07, 17:09
Bo policja znalazła przy mnie marihuanę. Co za popieprzony kraj! Złodzieje w
stylu Czarzastego ganiają sobie po wolności. Ja, który niczego w życiu nie
ukradłem, nikogo nie pobiłem, za to lubię sobie czasem zajarać, będę miał
proces kryminalny - jak jakiś bandyta. Czy nie postrzegacie tej sytuacji jako
chorej, drodzy forumowicze?
Obserwuj wątek
    • lynx.lynx Pewnie jakbym urodził się w rodzinie prawniczej... 11.03.07, 17:21
      To nie było by sprawy. Prokurator by ją umorzył. Nie mam jednak takiego
      szczęścia i teraz będę sądzony jak bandyta - przez sąd karny.
    • dunajec1 Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 17:47
      Musialo tego byc duzo,a jak duzo to i inny wymiar tego,ale nie martw sie,rok
      nie wyrok,dwa lata jak za brata,nauka kosztuje.
      • lynx.lynx Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 18:20
        Strasznie dużo. Według protokołu zatrzymania miałem przy sobie 0,3 grama.
    • vacia Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 17:58
      Czy zanim nabyłeś marichuanę wiedziałeś, że jest to czyn zagrożony karą?
      Czy świadomie ryzykowałeś?
      • lynx.lynx Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 18:23
        Zdaję sobie sprawę co grozi za posiadanie mariHuany.
        • vacia Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 18:29
          lynx.lynx napisał:

          > Zdaję sobie sprawę co grozi za posiadanie mariHuany.

          Może dostaniesz w zawieszeniu, nie wiem jaka jest praktyka gdy się posiada małą
          ilość. W każdym bądź razie rzuć tą marichuanę na zawsze już,bo po co ci kłopoty?
          • lynx.lynx Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 18:33
            Mówisz jakbym jarał to non-stop. Natomiast ja palę od 10 lat i nie częściej niż
            raz na tydzień. Przy piwku z kolegami.
            • vacia Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 18:43
              lynx.lynx napisał:

              > Mówisz jakbym jarał to non-stop. Natomiast ja palę od 10 lat i nie częściej
              niż\> raz na tydzień. Przy piwku z kolegami.

              Ale w Polsce nie wolno posiadać przy sobie najmniejszej ilości marichuany,
              takie są przepisy bo marichuana jest szkodliwa dla zdrowia tak samo jak
              naduzywanie alkoholu jest szkodliwe dla zdrowia.
              Te przepisy sa dla Twojego dobra, jestem tego pewna a jesli uważasz że
              marichuana nie jest szkodliwa zapytaj o to swojego lekarza.
              Skutki palenia moga nie być od razu widoczne.
              • lynx.lynx Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 18:49
                > takie są przepisy bo marichuana jest szkodliwa dla zdrowia tak samo jak
                > naduzywanie alkoholu jest szkodliwe dla zdrowia.

                A dlaczego nie napiszesz, że alkohol jest szkodliwy dla zdrowia, tylko jego
                nadużywanie. Tak samo NADUŻYWANIE marihuany jest szkodliwe dla zdrowia, nie
                marihuana sama w sobie.

                > Te przepisy sa dla Twojego dobra, jestem tego pewna a jesli uważasz że
                > marichuana nie jest szkodliwa zapytaj o to swojego lekarza.
                > Skutki palenia moga nie być od razu widoczne.

                Hahaha.:) Dziękuję za takie "dobro". Państwo nie jest od tego, żeby mi mówić
                czym mogę się truć a czym nie mogę.
                • vacia Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 18:55
                  lynx.lynx napisał:

                  >
                  > Hahaha.:) Dziękuję za takie "dobro". Państwo nie jest od tego, żeby mi mówić
                  > czym mogę się truć a czym nie mogę.

                  Lynx weź pod uwagę że na całym świecie (poza wyjątkami) są wysokie kary za
                  posiadanie substancji zaliczonych do narkotyków, w niektórych krajach jeszcze
                  wyższe niz w Polsce
                  Czy są sądzisz że ustawodawcy w tych krajach wszyscy zgłupieli ustalając takie
                  prawo a ty masz 100% rację?
                  • clockwork.orange Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 18:58
                    vacia napisała:
                    Czy są sądzisz że ustawodawcy w tych krajach wszyscy zgłupieli ustalając takie
                    prawo a ty masz 100% rację?

                    to nie do mnie co prawda, ale sie wtrace:)

                    tak, ustawodawcy ktorzy ustalaja wysokie kary za posiadanie narkotykow
                    doszczetnie zgłupieli.
                    • vacia Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 19:04
                      clockwork.orange napisała:

                      > vacia napisała:
                      > Czy są sądzisz że ustawodawcy w tych krajach wszyscy zgłupieli ustalając
                      takie
                      > prawo a ty masz 100% rację?
                      >
                      > to nie do mnie co prawda, ale sie wtrace:)
                      >
                      > tak, ustawodawcy ktorzy ustalaja wysokie kary za posiadanie narkotykow
                      > doszczetnie zgłupieli.


                      Najpierw trzeba zadac pytanie czy narkotyki to dobro czy zło?
                      Jesli zło to jednak nie zgłupieli, bo skutecznie zmniejsza to skalę handlu
                      narkotykami i skalę narkomani.
                      • lynx.lynx Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 19:07
                        > Jesli zło to jednak nie zgłupieli, bo skutecznie zmniejsza to skalę handlu
                        > narkotykami i skalę narkomani.

                        Nie zmniejsza, skali narkomanii, tylko spycha ją do podziemia, i sprawia, że
                        uzależnieni ludzie narażeni są na kontakty z mafią i często wchodzą na
                        przestępczą ścieżkę.
                      • clockwork.orange Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 19:11
                        vacia napisała:
                        Najpierw trzeba zadac pytanie czy narkotyki to dobro czy zło?

                        rożnie to bywa, podobnie jak z alkoholem, ktory jest jak najbardziej legalny-
                        nieraz dobro, nieraz zło.
                      • 33qq Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 21:28
                        vacia, straszny z ciebie demagog, o wiele więcej nieszczęść powoduje alkohol lub
                        chociażby samochody, czemu tego nie zakazano? No i jeszcze jedno, skazując ludzi
                        za posiadanie, zwłaszcza młodych, wskazuje się im często sposób na życie, po
                        wyjściu z więzienia często zmienia się ich ogląd rzeczywistości.
                        • vacia Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 12.03.07, 18:46
                          33qq napisał:

                          > vacia, straszny z ciebie demagog, o wiele więcej nieszczęść powoduje alkohol
                          lub> chociażby samochody, czemu tego nie zakazano? No i jeszcze jedno, skazując
                          ludzi> za posiadanie, zwłaszcza młodych, wskazuje się im często sposób na
                          życie, po> wyjściu z więzienia często zmienia się ich ogląd rzeczywistości.

                          Jestem przeciwniczką nadużywania alkoholu i skazywania na więzienie za
                          posiadanie małej ilości narkotyku.
                          Ale jaki sposób na życie się wskazuje tym skazanym?
                          • 33qq Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 12.03.07, 19:47
                            Jaki, no we więźniu różnych ciekawych zawodów można się nauczyć, od otwierania
                            samochodów drucikiem po kontakty z ciekawymi ludźmi
                      • Gość: obiektywny Vacia... sprawiasz wrażenie wyedukowanej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 09:20
                        ... w kwestii substancji psychoaktywnych na programach w stylu Superwizjer czy Na celowniku.

                        Weź do łapki książki (może najlepiej "Psychologia zaburzeń") i poczytaj o substancjach psychoaktywnych (a zaliczane są do nich nie tylko "narkotyki" - co to w ogóle za termin, ani psychologiczny ani medyczny - ale i przede wszystkim alkohol i nikotyna). Jeśli zabraniamy marihuany (naucz się w końcu mariHuana, przez samo "h"!!!), to zabronić winniśmy przede wszystkim także alkoholu. A nawet bardziej alkoholu z kilku powodów odróżniających negatywnie tę substancję psychoaktywną od mariHuany:

                        1. Alkohol uzależnia fizjologicznie (w przeciwieństwie do mariHuany).
                        2. Alkohol wzmaga agresję (w przeciwieństwie do mariHuany).
                        3. Alkohol posiada dawkę śmiertelną, po zażyciu której może dojść do zgonu (w przeciwieństwie do mariHuany, której musiałabyś wypalić ok. 2 500 gramów (działek) w ciągu 24 h - niemożliwe do wykonania).

                        Nie edukuj się w TVN-ach i innych bzdurnych telewizjach, tylko poprzez literaturę, to dostrzeżesz że TV karmi Cię ogłupiającą papką, bo takie są wymogi dzisiejszego prawa w tym zakresie. A jeśli będziesz chciała się zagłębić w temat, to zadaj sobie pytanie "Dlaczego posiadanie substancji psychoaktywnych" jest penalizowane i dojdziesz... do bardzo smutnych wniosków. Bo są one takie, że to nie w trosce o Twoje zdrowie (bo dostać można to w 5 minut, po jednym telefonie), tylko w trosce o należyte zyski tych, którzy to produkują, przemycają i handlują tym, a przy okazji lobbują w świecie polityki,by wciąż substancje te były zakazane, co zwiększa ich cenę na czarnym rynku. Dzisiaj szacuje się, że 1 g mariHuany w legalnym obrocie nie kosztowałby więcej niż 10 PLN. A u dilera płacisz za niego min. 25-30 PLN. Widzisz już więc w czyim to jest interesie? I to jest clou sprawy, a nie troska o Twoje zdrowie czy życie. Bo i Twoje zdrowie i życie państwo ma w d**ie, zapewniam.

                        obiektywny
                        • vacia Re: Vacia... sprawiasz wrażenie wyedukowanej... 12.03.07, 18:43
                          Gość portalu: obiektywny napisał(a):

                          A jeśli będziesz chciała się zagłębić w temat, to
                          > zadaj sobie pytanie "Dlaczego posiadanie substancji psychoaktywnych" jest
                          penalizowane i dojdziesz... do bardzo smutnych wniosków. Bo są one takie, że to
                          nie > w trosce o Twoje zdrowie (bo dostać można to w 5 minut, po jednym
                          telefonie), tylko w trosce o należyte zyski tych, którzy to produkują,
                          przemycają i handlują
                          tym, a przy okazji lobbują w świecie polityki,by wciąż substancje te były zaka
                          > zane, co zwiększa ich cenę na czarnym rynku.

                          Wiem, że świat w którym żyjemy nie jest moralnie czysty ale to bardzo
                          nieprawdopodobne wyjaśnienie , które podałeś.
                          Rzadko uzywam słowa marihuana stąd błąd w pisowni :-)

                          • Gość: obiektywny Re: Vacia... sprawiasz wrażenie wyedukowanej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 19:10
                            Poczytaj o lobbingu kolumbijskich karteli w amerykańskim parlamencie, to może choć trochę uwierzysz. Ja cię przekonywać nie mam zamiaru. Wnioski z bacznych obserwacji nasuwają się same. A rozwiązania są proste - legalizacja. Bo prohibicja to spychanie obrotu w szarą strefę, to brak wpływów do fiskusa, a ten kto ma kupić i tak kupi. Dzisiaj dostęp do wszelkich substancji psychoaktywnych jest na wyciągnięcie ręki. Szkoda tylko, że nie w coffee-shopie, a nielegalnie od dilera, który oszukuje na wadze i dosypuje jakichś świństw. A państwo jako instytucja udaje że walczy, przenaczając na to miliony z naszych podatków. A efektu brak.
                            • vacia Re: Vacia... sprawiasz wrażenie wyedukowanej... 12.03.07, 19:21
                              Gość portalu: obiektywny napisał(a):

                              >A rozwiązania są proste - legalizacja.

                              Nie takie proste wcale, może kary za posiadanie i handel narkotykami powinny
                              być mądre,polegające na edukacji na temat szkodliwości narkotyków i alkoholizmu
                              i kary te mogłyby polegać na wolontariacie na oddziałach detoksacyjnych
                              szpitali a nie na więzieniu . Na pewno nie powinno być wolnego dostępu do
                              narkotyków, dosyć zła przyniosło ludzkości naduzywanie alkoholu a teraz modne
                              sa narkotyki , to jest coraz większe staczanie się świata po równi pochyłej w
                              dół.
                              To nieprawda że legalizacja narkotyków jest panaceum na problemy, to fałszywe
                              przekonanie.
                              Pozdrawiam i życzę ponownej głębokiej analizy tego problemu

                  • lynx.lynx Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 18:59
                    Uważam iż OBŁUDĄ jest, że wódkę można kupić wszędzie 24 godziny dobę, natomiast
                    jak ktoś lubi sobie zapalić to uważany jest za ćpuna.
                  • kulfon112 Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 14.03.07, 17:50
                    vacia napisała:


                    >
                    > Lynx weź pod uwagę że na całym świecie (poza wyjątkami) są wysokie kary za
                    > posiadanie substancji zaliczonych do narkotyków, w niektórych krajach jeszcze
                    > wyższe niz w Polsce

                    Sa tez kraje, w ktorych zalegalizowano posiadanie narkotykow (i to w Europie
                    Zach.) i zmniejszylo to czarny rynek.
                    Obecne przepisy sa nastawione na lapanie plotek - ludzi, ktorzy pala
                    okazjonalnie. A bosow narkotykowych jest tak samo ciezko zlapac jak kiedys.
    • marwolo_diabolo Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 18:02
      hehe dobrze Ci tak ćpunie.
      • lynx.lynx Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 18:25
        Na jakiej podstawie sądzisz, że jestem ćpunem?? Pijaczko??
        • Gość: * Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: 213.134.181.* 12.03.07, 16:17
          nie no w ogóle nie jesteś, pewnie..

          może jeszcze rozróżniasz narkotyki na "twarde" i "miękkie"

          ha ha ha ha ha

          • lynx.lynx Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 12.03.07, 16:53
            Udowodnij mi, proszę, że jestem.
            • Gość: * Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: 213.134.181.* 12.03.07, 16:55
              ćpasz, czego trzeba więcej?
              • lynx.lynx Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 12.03.07, 16:57
                Nie ćpam. Palę czasem marihuanę. Kim jesteś żałosna istoto, żeby mnie oceniać?
                • Gość: * Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: 213.134.181.* 12.03.07, 17:02
                  "palę czasem" ha ha ha
                  tylko tyle masz na obrone?
                  a co to za różnica: palisz/wąchasz, kłujesz się?

                  ciekawy czy w monarze by ci powiedzieli , że nie masz problemu "ćpuna"

                  wypowiadasz się, to mam prawo cię oceniać, tak ja ty masz prawo sie z tym nie zgadzać
                  jednak zostaje przy swoim, myslę,że znalazło by się parę tu osób, którzy sądzą to samo

                  zakładasz wątek - licz się z różnymi reakcjami
                  • lynx.lynx Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 12.03.07, 17:07
                    > "palę czasem" ha ha ha
                    > tylko tyle masz na obrone?
                    > a co to za różnica: palisz/wąchasz, kłujesz się?

                    No właśnie. Jak nie widzisz różnicy, to najpierw poczytaj, a potem ze mną
                    rozmawiaj. A powiedz mi jak często ćpasz alkohol etylowy???

                    Nic cię nie przekona bo jesteś zbyt leniwy intelektualnie, aby poczytać,
                    zweryfikować swoją wiedzę. Ty wolisz mieć wszystko podane na tacy. To jest "be",
                    to jest "cacy" i jesteś szczęśliwy. Twój mózg to ma dobrze. Cały czas może się
                    opieprzać.
                    • Gość: * Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: 213.134.181.* 12.03.07, 17:11
                      no i fajnie

                      ciekawe jak daleko zajdziesz z tym wypalaniem sie dosłownie...
                      • lynx.lynx Koniec dyskusji z panem * 12.03.07, 17:13
                        Idź nieuku się doucz, a potem rozmawiaj z poważnymi ludźmi. Bez odbioru.
                        • Gość: * Re: Koniec dyskusji z panem * IP: 213.134.181.* 12.03.07, 17:16
                          z tak poważnymi jak ty to na pewno nie będę rozmawiać haha wymiękł totalnie:P

                          poważny ćpający, o..przepraszam PALĄCY TYLKO CZASAMI marihuanę PAN lynx.lynx

                          hołdów jednak składać nie będę

                          powodzenia w życiu

                          Pani "*".
    • radykalni_w_antyfaszyzmie Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 18:09
      lol, "nic nie ukradłem", każdy narkoman to złodziej, co najwyżej "jeszcze nie
      ukradłeś" (a i w to wątpie, skoro cie złapali z większą ilością to napewno
      jesteś już uzależniony na maksa. jak napisano wcześniej: "hehe dobrze Ci tak
      ćpunie."
      • lynx.lynx Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 18:27
        Gdzie ja do jasnej cholery napisałem, że złapali mnie z większą ilością???
        Zacytuj proszę. Mówiłem do nauki się weź synuś, bo póki co nie potrafisz pisać
        ze zrozumieniem.

        P.S.

        Każdy PIJAK to złodziej ;) . Tego też pewnie nie znasz :P
    • clockwork.orange Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 18:19
      ja owszem, postrzegam jako chora :)

      a jeszcze dodam ze sama nie pale, bo zaraz mnie ktos zwyzywa od załosnych
      cpunek. niestety takie mamy prawo i nie liczyłabym ze cos sie w tej sytuacji w
      najblizszym czasie zmieni;)
      • lynx.lynx Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 18:29
        > a jeszcze dodam ze sama nie pale, bo zaraz mnie ktos zwyzywa od załosnych
        > cpunek

        Moim zdaniem żałośnie to wygląda nachlane bydło wracające z klubów w weekendy.
        • clockwork.orange Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 18:34
          imho nie ma sensu sie licytowac co gorzej wyglada, wszystko jest dla ludzi,
          lubie pic, palic ostatnio nie za bardzo, choc nie mowie ze juz nigdy nie bede.

          uwazam po prostu ze marihuana, tak jak i alkohol powinna byc absolutnie legalna.
          ewentualnie zadowoliłby mnie powrot do starej ustawy sprzed 2000 r. bodajze, o
          niekaraniu za posiadanie niewielkich ilosci na własny uzytek.
          • lynx.lynx Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 18:44
            Zgadzam się z tobą. Drażni mnie jednak obłuda niektórych ludzi. Pomimo, że nie
            mają pojęcia o tym czym jest marihuana, wydają bardzo surowe sądy o ludziach
            używających tej używki. Przy czym często sami nadużywają alkoholu, który jest -
            nie oszukujmy się - bardziej uzależniający niż gandzia.
            • Gość: jdbad Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 11.03.07, 19:09
              No masz rację, ale za alkohol nie karają, a tak masz chłopie placek. I po co Ci
              to było.
              • Gość: Echo Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 11.03.07, 19:50
                Nie przyznawaj sie ze palisz od 10 lat, bo nie dostaniesz wyroku w zawieszeniu.
                A swoja droga, w San Francisco wprowadzili legalnie "medyczna marihuane" ze
                podobno jest dobra na AIDS (tam maja bardzo aktywne politycznie lobby
                homoseksualistow). W krotkim czasie miejsca gdzie mozna kupic marihuane zaroily
                sie od kryminalistow. Jeden kupowal duza ilosc na recepte i sprzedawal po 0.3
                grama na ulicy. Koledzy byli "tylko po piwku" ale po marihuanie czesto robili
                sie agresywni i pokazaly sie pobicia, rabunki. Pogotowia byly przeladowane
                nieubezpieczonymi pacjentami z pulsem ponad 200 na minute (wszystko oczywiscie
                na koszt podatnika). Wreszcie mer San Francisco zakazal sprzedazy marihuany.
                Teraz jest krzyk ze to hipokryzja bo inni tez bija, rabuja i chodza na pogotowie
                za pieniadze podatnika.
                • Gość: emess Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: *.chello.pl 11.03.07, 21:18
                  "po marihuanie czesto robili
                  sie agresywni i pokazaly sie pobicia, rabunki"

                  LOL Jeszcze w życiu nie słyszałem żeby ktoś stał się agresywny po marihuanie. Uwielniam takich wszystko wiedzących nie mających pojęcia o czym wogóle rozmawiają...
                  • 33qq Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 21:35
                    Toż przecież to u Św. Franciszka, tam wszystko inaczej ;)
                • lynx.lynx Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 12.03.07, 00:04
                  > sie agresywni i pokazaly sie pobicia, rabunki. Pogotowia byly przeladowane
                  > nieubezpieczonymi pacjentami z pulsem ponad 200 na minute (wszystko oczywiscie
                  > na koszt podatnika). Wreszcie mer San Francisco zakazal sprzedazy marihuany.

                  ROTFL :DDDDD NIe mogę. Najlepsi są ci goście z pulsem 200 na minutę :O To pewnie
                  po marihuanie :DDD.

                  Ps. Przepraszam za nadmiar emotikonów, ale nawet taka ilość nie jest w stanie
                  oddać moich emocji po przeczytaniu tego postu :D
                • Gość: lolek Echo... brak słów dla twojej głupoty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 09:25
                  Marihuana zwiększa agresję??? I to pisze taki "naukowiec" jak Ty? Ośmieszasz się ciągle, zabierając głos w tematach o których nie masz zielonego pojęcia. Marihuana jest używana np. przy leczeniu padaczki, bo obniża ciśnienie, powoduje senność i uspokaja.

                  "Gdyby głupota umiała fruwać, wzbiłabyś się ku niebu niczym gołębica" - za doktorem Sztrosmajerem.
                  • braineater Bill Hicks 13.03.07, 07:56
                    postać pewnie niektórym znana, facet, który określał się, jako "Chomsky with dick jokes" miał parę rzeczy do przekazania:

                    "Nie chcielibyście kiedyś obejrzeć w telewizji pozytywnych wiadomości o LSD?
                    Posłuchać o co w tym biega? Nie ciekawi was? Choćby jeden raz?


                    "W dniu dzisiejszym pewien młody człowiek na kwasie odkrył, że cała materia
                    jest tak własciwie energią skondensowaną w formie powolnych wibracji...że
                    wszyscy stanowimy jedną świadomość odbieraną subiektywnie. Nie ma takich
                    zjawisk jak śmierć, życie jest tylko snem a my sami jesteśmy tylko własnymi
                    wyobrażeniami.
                    A teraz czas na pogodynkę."

                    ***

                    Nigdy nie widziałem dwojga ujaranych ludzi, którzy wdaliby się w bójkę, bo jest
                    to k.rwa po prostu n i e m o ż l i w e.
                    - Te, synek...
                    - Tee, coo?
                    Koniec kłótni.

                    ***

                    Wciskają ci kity o marihuanie. Wmawiają, że jaranie pozbawia motywacji. Łżą!
                    Jak jesteś ujarany, możesz robić wszystko, co robisz normalnie...zdajesz sobie
                    tylko sprawę, że jest to ch.uja warte. Tu leży różnica."

                    Polecam lekturę i oglądanie Hicks'a zarówno zwolennikom, jak i przeciwnikom. Nie zmieni waszych poglądów, ale przynajmniej pomoże spojrzeć na to ze zdrowej strony

                    P:)
                    Lynx - zawiasy dostaniesz, niestety, tylko wtedy, jesli trafisz na prokuratora, któremu nie będzie chciało się wykazywać przekroczeniem normy w skazaniach. Prawo o posiadaniu, niestety, i wyrok w tej sprawie zalezy w tym kraju tylko i wyłacznie od widzimisię sędziego i cokolwiek Ci się przytrafi będzie wynikiem ruletki. Życzę byś trafił na kogoś normalnego, to wtedy przeciętnie jest 1,5 roku w zawieszeniu na dwa lub trzy.
        • Gość: * Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: 213.134.181.* 12.03.07, 16:22
          które wcześniej się naalkoholizowało w trzy d.upy oraz najarało jakiegoś świństwa

          inaczej bydło by to nie było, tylko kulturalni ludzie słuchający określonej muzyki i uczęszczającej na takie dancingi razem z ww bydłem...:/ chociaż przewaga bydła niestety
          ciężka prawda
    • kochanica-francuza Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 21:28
      lynx.lynx napisał:

      > Bo policja znalazła przy mnie marihuanę. Co za popieprzony kraj! Złodzieje w
      > stylu Czarzastego ganiają sobie po wolności. Ja, który niczego w życiu nie
      > ukradłem, nikogo nie pobiłem, za to lubię sobie czasem zajarać, będę miał
      > proces kryminalny - jak jakiś bandyta. Czy nie postrzegacie tej sytuacji jako
      > chorej, drodzy forumowicze?

      Nie. Nie lubię głupich smarkaczy, którzy "sobie jarają", bo nie znają lepszej
      rozrywki. Marihuana w odróznieniu od alkoholu szkodzi już za pierwszym zapaleniem.

      A że prawo i jego egzekucja są w tym kraju absurdalne - inna rzecz.
      • 33qq Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 21:30
        alkohol zabija szare komórki już przy pierwszym spożyciu, a marihuana nie
        • kochanica-francuza Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 21:31
          33qq napisał:

          > alkohol zabija szare komórki już przy pierwszym spożyciu, a marihuana nie
          Następny młody jarający?
          • 33qq Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 21:36
            Następna stara wszystkowiedząca?
            • kochanica-francuza Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 21:39
              33qq napisał:

              > Następna stara wszystkowiedząca?
              Młody. Po pierwsze, to była kiepska riposta. Widzę, że marihuana jednak ci
              szkodzi. Po drugie, ani stara, ani wszystkowiedząca. Po trzecie, twoje
              wypowiedzi są akurat charakterystyczne dla młodych jarających.
              • 33qq Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 21:41
                No proszę, nie dość, że wszystkowiedząca to jeszcze chodzi na wykłady z
                psychologii na uniwersytecie czwartego wieku.
                Może jednak napiszesz skąd tę wiedzę posiadasz.
                • kochanica-francuza Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 21:45
                  33qq napisał:

                  > No proszę, nie dość, że wszystkowiedząca to jeszcze chodzi na wykłady z
                  > psychologii na uniwersytecie czwartego wieku.

                  Ehe, na uniwersytecie internetowym, na forum jarających...
                  • lynx.lynx Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 23:57
                    Sama widzisz, że twoja "wiedza" nie opiera się na niczym. Jedynie na twoim
                    "przeświadczeniu". Poczytaj więcej na temat substancji psychoaktywnych, to
                    zorientujesz się, że nie masz racji.
                    • Gość: * Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: 213.134.181.* 12.03.07, 16:20
                      ty za to masz WIEEEDZĘ! przez duuże W

                      buahahahahahahah
                      żałosny narkoman
                      • lynx.lynx Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 12.03.07, 16:55
                        Wiedzę posiadam rozległą. Może chcesz się spróbować??? Ale nie. Ty tylko
                        potrafisz obrażać innych. Jesteś dno przez duże D.
                        • Gość: * Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: 213.134.181.* 12.03.07, 16:58
                          WOW

                          takiego komentarza można było sie spodziewać
                          no cóż...wisi mi to, ja swojego punktu widzenia nie zmienię po wszystkim "na obrone" co będziesz mieć i chyba nie jestem w tym osamotniona..

                          masz coś chciał, więc po co się żalisz?
                          myślisz, że otrzymasztu przyzwolenie: róbta co chceta i pogłaszczą cię po główce?
                          • lynx.lynx Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 12.03.07, 17:02
                            W takim razie proszę powiedz mi co wiesz o kanabinoidach, opiatach, amfetaminach
                            itd. Ja rozmawiam tylko z ludźmi, którzy myślą, a nie myślą stereotypami.
                            • Gość: * Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: 213.134.181.* 12.03.07, 17:04
                              zapomniałeś dodać: którzy myślą podobnie do ciebie

                              ja sie do nich nie zaliczam
                              • lynx.lynx Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 12.03.07, 17:10
                                Nie dodałem, bo tak nie jest. Chcę z tobą rozmawiać, tylko czekam na argumenty.
                                I jakoś nie mogę się doczekać. Tylko epitety od ciebie widzę. Widać nie
                                potrafisz dyskutować. Jeśli nie masz argumentów, żeby mnie przekonać to więcej
                                nie odpisuj. Szkoda czasu na dyskusję z imbecylem.
                                • Gość: * Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: 213.134.181.* 12.03.07, 17:13
                                  i wzajemnie

                                  (twoich argumentów też nie widzę, próbujesz tylko przedstawić coś, co jest białe, że jest to czarne i na odwrót)
                                  • lynx.lynx Ostatni raz.... brrr. 12.03.07, 17:15
                                    Poczytaj cały wątek, to poznasz moje argumenty.
                                    • Gość: * Re: Ostatni raz.... brrr. IP: 213.134.181.* 12.03.07, 17:20
                                      czasu by mi nie starczyło, mojego cennego, wpadam z ciekawości i co widzę:
                                      PALĄCEGO MARYHE TYLKO CZASEM , któremu jak widać bardzo sie nudzi i odpowiada na "zarzuty" [oj, biedaczek...], które mu sie nie podobają, a jak już wymięka to kończy słowami "bez odbioru"

                                      no to i ja też pa!

                                      a tak voś mi tu śmierdziało prowokacją...
                            • malina862 Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 12.03.07, 17:08

                              Jeżeli to nie jest prowokacja……
                              §1 Kto, wbrew przepisom ustawy, posiada środki odurzające lub substancje
                              psychotropowe, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
                              §2 W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia
                              wolności albo pozbawienia wolności do roku.
                              §3Jeżeli przedmiotem czynu zabronionego, jest znaczna ilość środków
                              odurzających lub substancji psychotropowych, sprawca podlega grzywnie i karze
                              pozbawienia wolności do lat 5.


                              Brzmi groźnie nie?W praktyce wygląda to nieco inaczej;-)Dwóch moich znajomych
                              miało podobną sytuacje i żaden z nich nawet dnia nie spędził w więzieniu…
                              Przypuszczam ,że ze względu na bardzo niewielka ilość posiadanego narkotyku
                              (piszesz ze 0,3grama)niską szkodliwość czynu ,wnioskuje tez że wcześniej nie
                              byłeś karany? sad może zastosować warunkowe zawieszenie wykonania kary
                              pozbawienia wolności a nawet w ogóle umorzyć postępowanie karne! Ewentualnie
                              czeka cię kara grzywny
                              Ciekawa jestem tylko w jakich okolicznościach policja cie złapała, bo wiesz,
                              zwykłego spokojnego obywatela nie przeszukuje się raczej na ulicy….;-)To w
                              jakich okolicznościach zostałeś zrewidowany też nie jest bez znaczenia…Czy np
                              pod wpływem zielonego nie awanturowałeś się, nie zakłócałeś swoim śpiewem
                              spokoju przechodniów itp. itd…..

                              Niestety mogą cię też spotkać inne o wiele wieksze problemy niż policja…
                              Będziesz musiał powiedzieć w jaki sposób weszłeś w posiadanie owych narkotyków-
                              WSKAZAĆ POLICJI DILERA!!!Zakładam ,że pod presją i naciskiem wskazujesz
                              handlarza…a wtedy zaczynają się prawdziwe kłopoty gorsze nawet od 2 lat za
                              kratkami…..Spalony samochód(jeżeli taki posiadasz)groźby pobicia w najgorszym
                              przypadku możesz nawet zejść z tego świata…Wiem, bo mój znajomy przeżył to
                              piekło….Wszystko dlatego, że wpadł z niewielką ilością baki na swoim osiedlu,
                              wskazał policji dilerów……A nasza policja jak to policja:-)nie dochowała
                              tajemnicy nie otoczyła żadną opieką tego chłopaka….liczne pobicia złamania
                              pobyty w szpitalach…dawno go nie widziałam nie wiem czy jeszcze w ogóle
                              żyje….Dlatego radze potem uważać na siebie.
                              Pozdrawiam i mam nadzieje że wszystko się dobrze skończy.
                              A prawo faktycznie głupie:-)
                              • lynx.lynx Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 12.03.07, 17:11
                                A nie zatrzymał cię kiedyś patrol policji tak po prostu, ponieważ musieli kogoś
                                wylegitymować (prykaz z góry)?? Szedłem późnym wieczorem po ulicy. Wystarczyło,
                                aby mnie wylegitymowali.
                                • Gość: 123 Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 17:15
                                  > A nie zatrzymał cię kiedyś patrol policji tak po prostu, ponieważ musieli
                                  kogoś
                                  > wylegitymować
                                  Przyznam szczerze,że mnie osobiście sie to nigdy nie zdarzyło, a bardzo często
                                  wracam do domu w nocy.Może masz jakiś podejrzany wygląd,albo zle ci z oczu
                                  patrzy.
                                  • clockwork.orange Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 12.03.07, 19:01
                                    co za bzdury:)
                                    mnie sie zdarzylo, moim znajomym takze,ze bylismy wylegitymowani ot tak sobie,
                                    bo siedzielismy sobie w nocy, latem, PO CICHU na lawce.
                                    wygladam slodko i niewinnie, zeby nie bylo:)

                                    z tego co wiem nie jest to jakas specjalna rzadkosc, a nie obracam sie w jakims
                                    patologicznym srodowisku.
                  • Gość: obiektywny Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 09:27
                    Ale pomijając tę intelektualną galopadę, w którą się wdałaś stwierdzam... bredzisz.

                    W jaki to sposób THC (marihuana) szkodzi JUŻ OD PIERWSZEGO UŻYCIA? Zechciej mi wytłumaczyć, bo widzę że przespałem studia.

                    Z góry dziękuję
                    obiektywny
                  • lynx.lynx A ja naiwny myślałem, że jesteś jednak trochę 12.03.07, 11:53
                    mądrzejsza. Ale cóż. Errare humanum est....
            • Gość: ? Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: 213.134.181.* 12.03.07, 16:19
              33qq weź się pierdyknij o dekiel
              • 33qq Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 12.03.07, 19:51
                A ci co, echo w czaszce dudni?
        • kochanica-francuza Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 21:32
          33qq napisał:

          > alkohol zabija szare komórki już przy pierwszym spożyciu, a marihuana nie

          Przeciwnie.
          • 33qq Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 21:36
            Te wiadomości skąd masz, staruszko?
            • kochanica-francuza Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 21:40
              33qq napisał:

              > Te wiadomości skąd masz, staruszko?

              Zachowuj się grzecznie, to ci może powiem. :-PPPPPPP
              • 33qq Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 21:43
                No cóż, musisz się nieźle wysilić, ale bez obaw, w internecie każdą bzdurę
                znajdziesz, poszukaj
                • kochanica-francuza Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 21:46
                  33qq napisał:

                  > No cóż, musisz się nieźle wysilić, ale bez obaw, w internecie każdą bzdurę
                  > znajdziesz, poszukaj
                  Zmartwię cię, młodzieńcze. To nie było w internecie.
                  • 33qq Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 21:50
                    Dobra, nie będę już dociekał, rozmowa z tobą jest tak nudna, że o wiele bardziej
                    wciągnie mnie zmywanie naczyń, zostań z bogiem i swoimi "myślami"
                    • lynx.lynx Pewnie na pogadance o narkotykach 12.03.07, 11:54
                      Prowadzonej przez policję :D hihihi.
      • kochanica-francuza Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 21:31
        Poza tym nie współczuję ludziom, którzy popełniają czyn karalny WIEDZąC o jego
        karalności.
        • lynx.lynx Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 12.03.07, 00:09
          Czyli więźniom politycznym w Korei Płn, albo w Chinach też nie współczujesz?
      • lynx.lynx Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 23:52
        Skąd wiesz, że "Marihuana w odróznieniu od alkoholu szkodzi już za pierwszym
        zapaleniem"???

    • Gość: kaśka Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 21:56
      No to wiedziałeś, co robisz. A kara musi być dotkliwa, aby cokolwiek znaczyła.
      Jest ok.
      • mike.recz Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 22:16
        Dostaniesz pewnie wyrok w zawieszeniu.

        Miej pretensje do siebie,że dałeś się złapać.

        Łamałeś prawo świadomie.
    • nessie-jp Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 11.03.07, 23:10
      Cóż, ja też bym wolała, żeby konopie indyjskie nie były w Polsce traktowane jak
      nasienie Szatana. Ale są, i większość ludzi dostaje ataku paniki słysząc o
      'marihuanie'. Niemniej, prawo to prawo i dobrze wiedziałeś, co ryzykujesz.

      Nb. zanim mnie kto zezwie od narkomanek, nigdy nie miałam kontaktu z narkotykami
      innymi niż kodeina i alkohol (nie jednocześnie, rzecz jasna). Natomiast THC
      (czyli aktywny składnik konopi) uznaje się za skuteczny lek w migrenach - nie
      dość, że działa lekko przeciwbólowo i poprawia nastrój, to jeszcze znosi
      mdłości. Niestety, u nas żadne badania nad THC się nie odbędą, no bo... pomiot
      Szatana, itepe. Lepiej załadować chorego pochodną morfiny, niż wyciągiem z konopi :(

      I jeszcze jedna śmieszna rzecz - nie jest w Polsce zabronione posiadanie innych
      roślin i grzybów psychotropowych, tysiąckroć bardziej niebezpiecznych, niż te
      nieszczęsne konopie. Dlaczego? Licho wie.
    • Gość: P.S.J. Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: *.itpp.pl 12.03.07, 09:18
      > Złodzieje w
      > stylu Czarzastego ganiają sobie po wolności.

      Udowodnił mu ktoś kradzież? Nie? To niech sobie gania po wolności.

      A jak tobie nie udowodnią posiadania marihuany, to też będziesz sobie ganiał.
    • Gość: ;))) Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 10:41
      W Polsce marihuana jest całkowicie nielegalna. Oznacza to, że możesz iść do
      więzienia za posiadanie najmniejszej nawet ilości - grozi za to do 3 lat,znane
      są w Polsce wyroki skazujące za znalezienie przy kimś 0,18 grama.

      Za handel możesz spędzić w więzieniu nawet 8 lat,a za częstowanie innych - 3
      lata a jeśli ci, których częstujesz nie mają jeszcze 18 lat - to grozi Ci 5 lat
      odsiadk.
      Za niewinnie wyglądającą hodowaną w doniczce na parapecie 1 roślinkę prawo
      przewiduje karę do 2 lat więzienia. Tyle samo możesz dostać, jeśli będziesz
      zbierał ziele konopi ,nawet jeśli nie jest to twoja uprawa. Przewożąc marihuanę
      przez granicę w Europie ryzykujesz rozstanie się z wolnością na 5 lat.

      Dodatkowo, do każdego z tych przestępstw, sąd może orzec nawiązkę w wysokości do
      50 000 PLN na cele zapobiegania i zwalczania narkomanii.

      Marihuana nie uzależnia...

      Jest to prawdą tylko do pewnego stopnia - a więc nieprawdą.

      THC wystepuje w marihuanie i w haszyszu .Ma w czystej postaci niewielkie
      właściwości uzależniające fizycznie. Jednak uzależnienie psychiczne następuje
      szybciej niż w przypadku alkoholu. Co to znaczy? To znaczy, że kiedy przestajesz
      palić nie masz głodów ani delirium. Do ponownego sięgnięcia po narkotyk zmusza
      Cię psychika, a nie ciało.

      O ile z uzależnienia fizycznego stosunkowo łatwo się wyzwolić (nawet przy
      opiatach i alkoholu wystarczy kilka dni tzw. detoksu), o tyle uzależnienie
      psychiczne wymaga długotrwałej terapii. Głód psychiczny dużo trudniej
      przezwyciężyć, bo wspomagają go tzw. mechanizmy uzależnienia.

      Po odstawieniu marihuany po długotrwałym paleniu pojawia się specyficzny zespół
      abstynencyjny: ciągłe rozdrażnienie, senność lub bezsenność, bóle głowy, utrata
      chęci życia, spadek aktywności życiowej, obniżenie nastroju, zaburzone
      odczuwanie przyjemności (seks jest mniej atrakcyjny, muzyka mniej fascynuje,
      filmy są nudniejsze). Trzeźwość staje się nie do zniesienia. W ten sposób
      uzależniony mózg woła o następną porcję THC.

      Przy paleniu okazjonalnym objawy odstawienia są mniej zauważalne, gdyż organizm
      odtruwa się powoli. THC odkłada się w komórkach tłuszczowych (nie jest
      wypłukiwany przez płyny) i uwalnia z organizmu przez parę tygodni. Oznacza to,
      że jesteś pod wpływem słabych dawek narkotyku nawet parę tygodni po ostatnim
      paleniu. THC jest wykrywalne w organizmie człowieka do roku po zaprzestaniu palenia.

      Najnowsze badania i publikacje nie pozostawiają złudzeń:

      - w dymie palonych konopi znajdują się substancje smoliste, które przy
      długotrwałym paleniu uszkadzają górne drogi oddechowe (krtań, oskrzela), płuca,
      wątroba i mięsień sercowy

      - chroniczne palenie marihuany może powodować raka - dym konopi jest bardziej
      kancerogenny, niż dym nikotynowy , w dodatku zwykle trafia do płuc bez
      pośrednictwa filtra oraz dłużej w nich przebywa

      - u chronicznych palaczy spada odporność immunologiczna organizmu (THC powoduje
      zmiany w metabolizmie komórkowym i syntezie DNA)

      - THC działa toksycznie na jajniki (zmniejsza się częstotliwość owulacji) i
      jądra (zmniejsza się ilość plemników i pogarsza jakość spermy) a także płód
      (mniejsza waga urodzeniowa, wrodzone wady narządów wewnętrznych, mniejszy iloraz
      inteligencji, mózgowe porażenie dziecięce); palenie marihuany przyczynia się też
      do przedwczesnego porodu,zwiększa prawdopodobieństwo zachorowania dziecka na
      nowotwory typu astrocytomas i białaczka

      - u osób z predyspozycjami do schorzeń kardiologicznych mogą wystąpić zaburzenia
      rytmu serca

      Ponieważ większość osób popalających nie pali codziennie - argumenty o
      szkodliwym działaniu na organizm mogą na nich nie robić wrażenia. Bo
      rzeczywiście - przy jednorazowym poddaniu organizmu działaniu THC żadnych
      wyraźnych dolegliwości nie dostrzeżemy. Wymienione fizyczne skutki uboczne są
      też mniej groźne od tych, które towarzyszą piciu alkoholu czy paleniu nikotyny
      (uzależniony od nikotyny pali znacznie więcej papierosów, niż palacz marihuany -
      jointów).

      Dużo groźniejszy - bo poważniejszy i szybszy w skutkach - jest natomiast
      niszczący wpływ THC na psychikę. Tym bardziej, że nawet przy okazjonalnym
      paleniu wpływ ten jest długotrwały. THC odkłada się bowiem w tkance tłuszczowej
      mózgu, którego komórki składają się w dużej części z lipidów. THC umiejscawia
      się w okolicy synaps, zaburzając przepływ impulsów nerwowych. Mózg przyzwyczaja
      się do takiej sytuacji. Systematyczne palenie sprawia, że myślenie bez jointa
      staje się utrudnione. Stąd pomysły, że marihuana rozjaśnia umysł...


      Przy długotrwałym używaniu THC może dojść do wywoływania chorób i zaburzeń
      psychicznych. Kilkakrotnie wzrasta ryzyko zachorowania na schizofrenię .
      U osób podatnych THC może też wywołać stany depresyjne, myśli samobójcze,
      bezsenność, lęki, psychozy, zaburzenia koncentracji, ataki paniki i urojenia
      prześladowcze.

      Nawet słynny raport WHO, niezwykle przychylnie traktujący marihuanę, podaje:
      ''Sugestywne dowody wskazują, że duże dawki THC mogą wywołać ostrą psychozę z
      przewagą takich objawów, jak splątanie, amnezja, złudzenia, halucynacje, lęki,
      pobudzenie i hipomania [...] Osoba, która w wieku dojrzewania paliła konopie co
      najmniej 50 razy, w wieku 18 lat ponosi 2-3 razy większe ryzyko zachorowania na
      schizofrenię, niż młody człowiek, który nigdy nie palił konopi''.

      Jeśli nie wiesz, czym jest schizofrenia - proponuje się zainteresować.

      Jak każda używka zmieniająca świadomość - marihuana cofa rozwój emocjonalny.
      Palacz nie uczy się radzenia sobie z emocjami ani też konstruktywnego
      rozwiązywania problemów. Marihuana palona w młodym wieku sprawi, że Twoja
      osobowość będzie zniekształcona: będziesz mniej odpowiedzialny, będziesz mało
      odporny na stres i pozbawiony głębszych aspiracji życiowych .

      Najczęstszym i najłatwiej zauważalnym przez otoczenie osoby palącej marihuanę
      jest zespół amotywacyjny. Najczęściej są to: zmniejszona energia, spadek
      ambicji, nieadekwatna ocena sytuacji, wyraźne pogorszenie pamięci,
      roztargnienie, rozkojarzenie, nieracjonalne myśli, skłonność do ulegania
      sugestiom, kłopoty w porozumieniu się z innymi, zanik zainteresowań.

      Stosunkowo często u palaczy występuje też rozdrażnienie, z którym starają się
      najczęściej walczyć przez przyjęcie kolejnej dawki THC.

      Marihuana w wyraźny sposób osłabia też zdolność przyswajania sobie nowych
      informacji.Badania wykazują, że u palaczy marihuany zwykle pogarsza się pamięć,
      uwaga i koncentracja


      THC zmienia świadomość. Wprowadza Cię w stan nie mający wiele wspólnego z
      rzeczywistością. Przy regularnym paleniu - silnie uzależnia psychicznie i
      powoduje przymus powtórnego zapalenia po jakimś czasie. Trudno jest przyjąć te
      prawdy, kiedy się nie dostrzega negatywnych skutków palenia. Łatwiej jest
      wierzyć, że narkoman to wychudzony wrak ludzki ze strzykawką w dłoni.

      Marihuana jest narkotykiem - a jej niebezpieczeństwo wynika z popularności i
      aury niewinności.

      Marihuana może prowadzić do sięgnięcia po inne, groźniejsze narkotyki, gdyż
      wielu osobom w pewnym momencie przestają wystarczać doznania towarzyszące
      paleniu skręta. Niemal każdy pacjent ośrodków rehabilitacji narkomanów
      potwierdzi, że zaczynał od popalania trawki i nawet mu się nie śniło wtedy, że
      skończy jako narkoman.


      Dostępna u dilerów marihuana to odmiana modyfikowana genetycznie, zawierająca
      kilkakrotnie więcej THC od samosiejki. Jednak nawet bardzo słaba marihuana
      powoduje równie silne uzależnienie psychiczne.Niskoprocentowy alkohol także
      uzależnia przy regularnym spożywaniu.

      Palacze marihuany powołują się często na jej medyczne zastosowanie. Owszem - są
      próby zastosowania THC do celów medycznych (np. do tworzenia preparatów
      powodujących wzrost apetytu u osób chorych na raka i AIDS). Ale czego to ma
      właściwie dowieść? Także opium jest używane w medycynie do uśmierzania bólu u
      osób chorych na raka. Jednak niemedyczne przyjmowanie opium to już nie kuracja,
      a narkomania. Warto też wiedzieć, że badania farmakologiczne dotyczą
      sy
      • clockwork.orange Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 12.03.07, 11:07
        poprosze podobny elaborat na temat dzialania alkoholu i nikotyny na ludzki
        organizm.
        oraz przekonujace uzasadnienie, dlaczego te dwie trucizny sa legalne a
        marihuana nie.

        na temat dlaczego panstwo ma za dorosłych ludzi decydowac czym chca sie oni
        truc i czy maja do tego prawo, nie bede wszczynac dyskusji:)

        • Gość: ;))) Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 11:30
          Och nie chce mi sie pisać.Jakie są skutki działania nikotyny i alkoholu to
          wszyscy dobrze wiedzą.Że jest to trucizna ,to też wiadomo i to śmiertelna w
          dużych dawkach.Że alkohol potęgują zachowania agresywne to też wszyscy wiedzą.
          Dlaczego te dwie trucizny są legalne do tej pory ...to chyba raczej pisać nie
          muszę,bo łatwo się domyślić.


          > na temat dlaczego panstwo ma za dorosłych ludzi decydowac czym chca sie oni
          > truc i czy maja do tego prawo, nie bede wszczynac dyskusji:)

          He..he..dozwolone tylko trucizny z akcyzą.;)))

          Parę lat temu jedna dziewczyna po wypaleniu jointa,którego podano jej na
          imprezie jako domowej roboty papierosa z tytoniu czeskiego,wyskoczyła z
          okna.Nigdy już nie będzie chodzić...;(((
          • clockwork.orange Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 12.03.07, 14:18
            rozumiem, ze gdyby to zalezalo od ciebie, zakazalbys takze spozywania alkoholu
            i nikotyny?

            Parę lat temu jedna dziewczyna po wypaleniu jointa,którego podano jej na
            > imprezie jako domowej roboty papierosa z tytoniu czeskiego,wyskoczyła z
            > okna.Nigdy już nie będzie chodzić...;(((

            wybacz, ale czego to ma dowodzic? a moj sasiad zasnal kiedys po pijaku na
            mrozie i o malo nie zamarzł na smierc, a kolega kolezanki po wodce pocial sobie
            rece zyletka itp. jaki sens maja takie licytacje? w przypadku tej dziewczyny
            odpowiedziec powinien sku..el ktory podal jej jointa jako papierosa, takich
            rzeczy robic nie wolno, to oczywiste, ale nie o tym tu rozmawiamy.

            natomiast dorosla osoba, swiadoma konsekwencji palenia marihuany powinna po
            prostu miec do tego prawo, analogicznie jak w przypadku alkoholu czy papierosow.
          • Gość: markiz de sade Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: *.brutele.be 12.03.07, 17:29
            Nikotyna jest trucizna w dawkach niewielkich. Juz 0.1 mg/ kg ciala zabija.

            Kiedys w doswiadczeniach genetycznych jako trucizne stopujaca podzialy
            komorkowe stosowano NIKOTYNE. Obecnie zastapila ja mniej szkodliwa kolchicyna.

            Dziecko neo.

            COPY-->PASTE

            Sam cos od siebie wiesz, czy tylk przeklejasz to co zostalo Ci podane jako
            prawda objawiona?
            • Gość: . Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 18:14
              Co ty powiesz?
              A jaka jest dawka śmiertelna alkoholu na kg /ciała.
              I odwal sie ode mnie cwaniaku,a swoje metody plucia sadomasochistycznym jadem
              wypróbuj sobie na innym forum.Logowany idioto
      • lynx.lynx Nawet adres pamiętam, z którego to przekleiłeś. 12.03.07, 11:56
        Sam nie masz zdania??
        • nelsonek Re: Nawet adres pamiętam, z którego to przekleiłe 12.03.07, 12:05
          To czy marihuana uzaleznia czy nie to nie kwestia wlasnego zdania tylko faktow.
          :-)
          • lynx.lynx Re: Nawet adres pamiętam, z którego to przekleiłe 12.03.07, 12:11
            A czy ja twierdzę, że nie uzależnia? Uzależnia. Alkohol też uzależnia i co?
            Każdego kto używa alkoholu nazwiesz alkoholikiem??
            • nelsonek Re: Nawet adres pamiętam, z którego to przekleiłe 12.03.07, 12:16
              A gdzie napisalem, ze marihuana uzaleznia (albo nieuzaleznia)?
        • Gość: ;))) Re: Nawet adres pamiętam, z którego to przekleiłe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 12:06
          Owszem... moje zdanie jest takie.Po pierwsze marihuana uzależnia i jest narkotykiem.
          Jeśli palisz,nawet okazyjnie jak to twierdzisz jesteś niestety narkomanem.
          Po drugie,posiadanie narkotyków jest karane.Masz tego pełną świadomość.
          Jeśli je miałeś przy sobie jesteś przestępcą.
          Po trzecie...W Polsce policja bez powodu nikogo nie przeszukuje...widocznie
          byłeś podejrzany o popełnienie jakiegoś przestępstwa i posiadanie przez ciebie
          "maryski" wypłynęło przy okazji.
          • lynx.lynx Re: Nawet adres pamiętam, z którego to przekleiłe 12.03.07, 12:12
            Alkohol uzależnia i jest narkotykiem. Dlaczego posiadanie i obrót nim nie jest
            karany?
            • nelsonek Re: Nawet adres pamiętam, z którego to przekleiłe 12.03.07, 12:18
              Alkohol nie jest narkotykiem.

              Czy w zwiazku z dopuszczeniem do obrotu papierosow, wodki nalezy zalegalizowac wszystkie uzalezniajace substancje?
              • lynx.lynx Re: Nawet adres pamiętam, z którego to przekleiłe 12.03.07, 12:25
                Za Wikipedią:

                Narkotyk to potoczne określenie substancji wpływających na świadomość.

                Ze względu na potoczność tego słowa, różnice kulturowe, poglądy społeczeństw,
                stany prawne itp. nie ma jednoznacznej definicji, ale najczęściej definicja tego
                terminu postrzegana jest jako (choć to spore uogólnienie):

                * substancje, których przyjmowanie powoduje po jakimś okresie używania
                uzależnienie fizyczne: opiaty i opioidy, np. morfina, heroina, fentanyl oraz
                ALKOHOL ETYLOWY,
                * wszystkie substancje psychotropowe, które aktualnie są nielegalne (tzw.
                "policyjna definicja narkotyku"),
                * substancje przyjmowane przez niektóre tylko grupy społeczne w celu
                czasowej zmiany nastroju, przy czym nie są to substancje powszechnie akceptowane
                w społeczeństwie.

                • lynx.lynx Re: Nawet adres pamiętam, z którego to przekleiłe 12.03.07, 12:29
                  Czyli, że alkohol powoduje uzależnienie fizyczne, a to stawia go na równi z
                  najniebezpieczniejszymi narkotykami takimi jak heroina.
                  Podczas, gdy zostało udowodnione, że marihuana nie powoduje uzależnienia fizycznego.

                  I teraz powiedz co jest groźniejsze. Czy słyszałeś, żeby ktoś pod wpływem
                  marihuany zobaczył w 4 letniej dziewczynce "szatana" i zabił ją siekierą. Nie.
                  Takie objawy powoduje zatrucie organizmu alkoholem.
                  • Gość: ;))) Re: Nawet adres pamiętam, z którego to przekleiłe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 12:40
                    > Podczas, gdy zostało udowodnione, że marihuana nie powoduje uzależnienia fizycz
                    > nego.

                    A to ciekawe,bo o ile mi wiadomo powoduje i to bardzo silne uzależnienie...

                    Czy słyszałeś, żeby ktoś pod wpływem
                    > marihuany zobaczył w 4 letniej dziewczynce "szatana" i zabił ją siekierą. Nie.
                    > Takie objawy powoduje zatrucie organizmu alkoholem.

                    A ja widziałam narkomana ,który po wypaleniu dwóch skrętów i wypiciu piwka,
                    zrąbał siekierą 25 letnią palmę w doniczce w domu swojej matki.Powiedział
                    potem,ze chciał rozpalić ognisko bo zimno mu było.Na szczęście wcześniej
                    usnął,ze zmęczenia.
                    • lynx.lynx Re: Nawet adres pamiętam, z którego to przekleiłe 12.03.07, 12:44
                      > A to ciekawe,bo o ile mi wiadomo powoduje i to bardzo silne uzależnienie...

                      Oczywiście, nadużywana powoduje silne uzależnienie psychiczne, jednak w
                      odróżnieniu od uzależnienia fizycznego, nie powoduje ono przy odstawieniu
                      objawów abstynencji. W przypadku marihuany wszystko odbywa się w głowie. Z
                      którego uzależnienia trudniej wyjść, to już temat na osobną dyskusję.

                      > A ja widziałam narkomana ,który po wypaleniu dwóch skrętów i wypiciu piwka,
                      > zrąbał siekierą 25 letnią palmę w doniczce w domu swojej matki.Powiedział
                      > potem,ze chciał rozpalić ognisko bo zimno mu było.Na szczęście wcześniej
                      > usnął,ze zmęczenia.

                      widziałeś, czy kolega ci powiedział, że jego kolegi kolega???
                      • Gość: ;))) Re: Nawet adres pamiętam, z którego to przekleiłe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 12:53
                        Owszem widziałam,porąbaną palmę też.Rozmawiałam też z idiotą który sobie wtedy
                        zajarał.Miał 19 lat.Najpierw palił maryśkę,właśnie raz na tydzień przy piwku z
                        kolegami tak jak ty,...a teraz ma 38 lat jest wrakiem człowieka,sprzedał
                        wszystko,co miał,kilka razy był na detoksie,w szpitalach psychiatrycznych.Teraz
                        jest bezdomny,mieszka w kanale ciepłowniczym,chodzi i zbiera złom,żeby potem
                        zamienić złotówki na byle jaki alkohol.
                        • lynx.lynx Re: Nawet adres pamiętam, z którego to przekleiłe 12.03.07, 13:07
                          A ja znam typa, który nigdy nie brał żadnych narkotyków. Zawsze zarzekał się, że
                          on uznaję tylko alkohol. I przez ten właśnie alkohol stał się przestępcą. Po
                          wypiciu dostawał "korby", najzwyczajniej mu odwalało. Był agresywny, wszystkich
                          chciał bić. Jak nietrudno się domyśleć po paru takich "imprezkach", trafił do
                          aresztu w oczekiwaniu na sprawę o rozbój. Najpierw siedział 5 miesięcy do
                          sprawy, potem sąd skazał go jeszcze na rok. Gdy wyszedł, to nie był już ten sam
                          człowiek, nie mógł znaleźć sobie miejsca na wolności i po dwóch tygodniach
                          wrócił tam, gdzie mu najlepiej. Napadł na stację benzynową tak, żeby go złapali.

                          I co? Teraz będziemy się licytować, co bardziej niszczy życie?? Bez sensu.
                          Alkohol jest tak samo niebezpieczny jak narkotyki, mimo to jest ogólnie dostępny
                          24 godz. na dobę.
                          • Gość: ;))) Re: Nawet adres pamiętam, z którego to przekleiłe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 13:16
                            No tak ,ale to tylko dowodzi tego,że wszystkie te wymienione substancje są
                            niebezpieczne,bo nie jesteśmy w stanie przewidzieć skutków reakcji organizmu na
                            nie.Oprócz tego,powodują zarówno silne uzależnienie psychiczne jak i
                            fizyczne.Moim zdaniem powinny wszystkie być zakazane.
                          • nelsonek Re: Nawet adres pamiętam, z którego to przekleiłe 12.03.07, 13:49
                            A mi sie wydaje, ze chciales udowodnic mniejsza szkodliwosc maryski niz wodeczki.

                            :-)

                            lynx.lynx napisał:
                            > A ja znam typa, który nigdy nie brał żadnych narkotyków. Zawsze zarzekał się, ż
                            > e
                            > on uznaję tylko alkohol. I przez ten właśnie alkohol stał się przestępcą. Po
                            > wypiciu dostawał "korby", najzwyczajniej mu odwalało. Był agresywny, wszystkich
                            > chciał bić. Jak nietrudno się domyśleć po paru takich "imprezkach", trafił do
                            > aresztu w oczekiwaniu na sprawę o rozbój. Najpierw siedział 5 miesięcy do
                            > sprawy, potem sąd skazał go jeszcze na rok. Gdy wyszedł, to nie był już ten sam
                            > człowiek, nie mógł znaleźć sobie miejsca na wolności i po dwóch tygodniach
                            > wrócił tam, gdzie mu najlepiej. Napadł na stację benzynową tak, żeby go złapali
                            > .
                            >
                            > I co? Teraz będziemy się licytować, co bardziej niszczy życie?? Bez sensu.
                            > Alkohol jest tak samo niebezpieczny jak narkotyki, mimo to jest ogólnie dostępn
                            > y
                            > 24 godz. na dobę.
                  • nelsonek Re: Nawet adres pamiętam, z którego to przekleiłe 12.03.07, 12:43
                    No super. Zadajesz mi pytanie i zaraz na nie odpowiadasz. Podczas gdy nie [chyba] nie zrozumiales postu do ktorego sie odnosisz...
                    • lynx.lynx Re: Nawet adres pamiętam, z którego to przekleiłe 12.03.07, 12:46
                      Nie odpowiedziałem na swoje pytanie, tylko kontynuowałem myśl, bo mi się za
                      wcześnie wysłało. Wybacz.
                      • nelsonek Re: Nawet adres pamiętam, z którego to przekleiłe 12.03.07, 12:48
                        Moze zacytuje:

                        "Czy słyszałeś, żeby ktoś pod wpływem marihuany zobaczył w 4 letniej dziewczynce "szatana" i zabił ją siekierą. Nie."

                        Skierowales do mnie pytanie, na ktore sam sobie odpowiadasz. Chociaz zapomniales o pytajniku. Wszystko Ci wybaczam :-)))))))))))))))))
                        • lynx.lynx Re: Nawet adres pamiętam, z którego to przekleiłe 12.03.07, 12:51
                          No dobra ;) to słyszałeś??
                          • nelsonek Re: Nawet adres pamiętam, z którego to przekleiłe 12.03.07, 13:02
                            Czytalem o tym, ale to nie ma najmniejszego znaczenia przeciez.
                • nelsonek Re: Nawet adres pamiętam, z którego to przekleiłe 12.03.07, 12:33
                  Nawet wikipedia, w ktorej pelno jest niedomowien i polprawd na wstpeie pisze:

                  "Ze względu na potoczność tego słowa, różnice kulturowe, poglądy społeczeństw, stany prawne itp. nie ma jednoznacznej definicji, ale najczęściej definicja tego terminu postrzegana jest jako (choć to spore uogólnienie)..."




                  Czy na alkoholika mowisz narkoman?
                  • lynx.lynx Re: Nawet adres pamiętam, z którego to przekleiłe 12.03.07, 12:35
                    To powiedz czym dla ciebie jest narkotyk. Dla mnie jest to substancja, która
                    zmienia postrzeganie rzeczywistości i uzależnia. Czyli alkohol jak najbardziej
                    można zaliczyć do narkotyków, tak jak i marihuanę.
                    • nelsonek Re: Nawet adres pamiętam, z którego to przekleiłe 12.03.07, 12:51
                      Nie mam zdania na ten temat.
                      Albo inaczej: w tej kwestii mam takie samo zdanie jak polskie (i wiekszosci europejskich panstw) prawo, ktore rozroznia pomiedzy alkoholem a narkotykiem.
                      • lynx.lynx Re: Nawet adres pamiętam, z którego to przekleiłe 12.03.07, 12:54
                        Tylko pytanie, czy takie "rozróżnienie" jest słuszne. Ja staram się wykazać, że
                        alkohol nie zasługuje na takie "wyróżnienie".
                        • nelsonek Re: Nawet adres pamiętam, z którego to przekleiłe 12.03.07, 13:01
                          Nie wiem czy sluszne czy nie. Tak jest i juz. Byc moze bedziesz mial kiedys taka moc sprawcza, ze owa definicje zmienisz. Protestowal raczej nie bede, bo szczerze powiedziawszy zwisa mi to czy wg prawa bede pil alkohol czy narkotyk :)

                          Natomiast czy w zwiazku z tym, ze alkohol jest substancja uzalezniajaca (podobnie jak tyton) nalezy zalegalizowac wszystkie uzalezniajace substancje?
                          • lynx.lynx Re: Nawet adres pamiętam, z którego to przekleiłe 12.03.07, 13:10
                            Tak zalegalizować. Oczywiście ze wszystkimi obostrzeniami tak jak przy sprzedaży
                            alkoholu. Narkobiznes wyjdzie z podziemia, zdekryminalizuje się, a państwo
                            będzie miało realny obraz problemu, i w końcu szansę, żeby stawić mu czoła. O
                            dodatkowych pieniądzach do budżetu już nie wspomnę.
            • Gość: ;))) Re: Nawet adres pamiętam, z którego to przekleiłe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 12:31
              To prawda.Alkohol i nikotyna,leki psychotropowe też są narkotykami.Wszystkie te
              substancje,uzależniają.

              Dlaczego posiadanie i obrót nim nie jest
              > karany?
              Jeśli zależało by to ode mnie ,to było by to zakazane i surowo karane.Niestety
              ja na to wpływu nie mam .
              Myślę,że z tym pytaniem to musisz sie raczej zwrócić do naszych parlamentarzystów.
          • Gość: obiektywny Zaiste ciekawe rzeczy wypisujesz :):):) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 19:17
            >Jeśli palisz,nawet okazyjnie jak to twierdzisz jesteś niestety narkomanem.

            To zastanawiające, jak głupie jest nasze społeczeństwo.

            Ktoś, kto okazjonalnie używa np. marihuany od razu JEST narkomanem.

            Ktoś, kto np. co tydzień wyskakuje na 3 piwka z koleżkami do pubu, oczywiście alkoholikiem NIE JEST.

            To się nazywa potęga mediów, pokazujących "narkomanów" z 1 g trawki :):):)

            Zrzuć zrywki z gogli i przejrzyj na oczy, jakie bzdury wypisujesz.
      • Gość: markiz de sade Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: *.brutele.be 12.03.07, 17:26
        Nie cierpie domoroslych wikipedystow, ktorzy udaja, ze cos wiedza bo opanowali
        metode copy-->paste.
        • Gość: Gość Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 18:19
          Witam chamstwo.Tak twój nick doskonale odzwierciedla twoje cierpienia.Przez
          grzeczność nie powiem co,żebyś gdzie sobie wsadził
    • Gość: Magnus Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: *.dip.t-dialin.net 12.03.07, 11:09
      I bardzo dobrze.Bo kupujac ten syf napedzasz kase kryminalistom.
      • lynx.lynx Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 12.03.07, 11:58
        Nie mam wyjścia. O wiele bardziej wolałbym, kupując ten syf napędzać kasę państwu.
        To właśnie jest argument za depenalizacją posiadania narkotyków.
        • magnusg Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 12.03.07, 14:12
          Masz wyjscie-nie kupuj syfu.
    • nelsonek To nie wiedziales, ze na calym swiecie 12.03.07, 12:00
      wiezienia sa przepelnione tymi co ukradli [przyslowiowy] worek ziemniakow, a ci ktorzy ukradli grube miliony chodza na wolnosci i sie smieja?
    • radykalni_w_antyfaszyzmie nie karmić trolla narkomana 12.03.07, 12:23
      • lynx.lynx Toś mi pojechał.... ziewam. 12.03.07, 12:33
        Nie obraź się syneczku, ale to jest ostatni raz jak do ciebie napiszę. Nie
        reprezentujesz odpowiedniego poziomu, abym mógł prowadzić z tobą dyskusję. Poza
        tym nie lubię faszystów, a wątki które rozpoczynasz na tym forum są wybitnie
        faszystowskie.
    • Gość: Matylda Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: 85.112.196.* 12.03.07, 13:21
      Chcą Cię wsadzić do pierdla? to bardzo dobrze, powinni Cię wsadzić i nie
      darować ani jednego dnia. Ja, jako obywatelka tego państwa, płacąca podatki
      wolę Cię teraz utrzymywać w więzieniu niż potem, gdy będziesz stary, zramolały,
      chory, zdegenerowany, brudny i bezdomny płacić na opiekę nad Toba.
      Swoją drogą, ciekawa jestem kiedy ćpun uświadamia sobie fakt swojego
      uzależnienia...
      • Gość: ;))) Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 13:45
        > Swoją drogą, ciekawa jestem kiedy ćpun uświadamia sobie fakt swojego
        > uzależnienia...nawiasem mówiąc prawdopodobnie nigdy...
        • piesogrodnika2 Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 12.03.07, 14:54
          lynx.lynx napisał:

          > Mówisz jakbym jarał to non-stop. Natomiast ja palę od 10 lat i nie częściej niż
          > raz na tydzień. Przy piwku z kolegami.

          Piszesz tak jak strus. Udajesz, ze jestes zdrowy, daleki ci od uzaleznienia. Ja
          znam takich, ktorzy wyglaszali teorie o braku szkodliwosci marihuany, o tym, ze
          sa miejsca gdzie mozna kupic legalnie wiec to nie jest normalny narkotyk. Jestes
          uzalezniony na poziomie raz na tydzien. Narkomania nie musi polegac na tym, ze
          chory siega po co raz mocniejsze i silniejsze narkotyki. Twoje palenie rozni sie
          tym od palenia papierosow nalogowo raz na tydzien, czy picia alkoholu raz na
          tydzien, ze wolniej z mozgu robi ci sie totalny shit. Predzej czy pozniej
          wejdziesz na swoj poziom trzynastego stopnia szczescia. Zycze ci abys troche
          oprzytomnial bo recze ci, ze jezeli splodzisz dziecko i jezeli bedziesz
          przytomny jak sie urodzi -to najwazniejsze dla ciebie bedzie nie to czy to
          chlopak czy dziewczynka ale czy twoje dziecko jest podobne do innych, normalnych
          noworodkow. Wyglada mi na to, ze jestes mlodym czlowiekiem, ciekawy jestem ile
          miales lat jak pierwszy raz zarajales? Nie krzycz tutaj na wszystkich, nie
          obrazaj sie za to co ci ludzie pisza. Przygotuj sie bo jak pojdziesz z takimi
          teoriami do pierdla to nawet nie wiesz jak szybko zrobia z ciebie parowe i
          bedziesz musial sciskac posladki aby nie pogubic kartofelkow. Wtedy odechce ci
          sie jarac.
      • lynx.lynx Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 12.03.07, 15:01
        Ludzi nie mających pojęcia, o czym piszą prosiłbym o nie zabieranie głosu w
        dyskusji.
        • clockwork.orange Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 12.03.07, 15:16
          tutaj wiekszosc nie ma pojecia o czym pisze..
    • Gość: abstynent Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: *.acn.waw.pl 12.03.07, 15:04
      Masz pecha i tyle. Konsekwencje znałeś. Osobiście nie popalałbym tego g...
      nawet gdyby było legalne. Zgadzam się jednak, że więzienie za posiadanie
      narkotyków na własny użytek to nieporozumienie. Szczerze współczuję.
    • marwolo_diabolo Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 12.03.07, 15:10
      skoro lubisz sobie czasami zajarac to chyba jesteś cpunem co nie? a droga do
      uzaleznienia się jest bardzo krotka. trzeba było nie cpać, jesteś doroslym
      czlowiekiem, znales konsekwencje, wiedziales, ze posiadanie tego narkotyku jest
      zabronione, miales pecha, zlapala Cie policja, więc niestety ale teraz musisz
      wypić to piwo, ktore sobie nawarzyles. pozdrawiam
      • lynx.lynx Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 12.03.07, 15:14
        Bzdury piszesz. Czyli jak ktoś lubi sobie wypić to też jest ćpunem, czy tam
        alkoholikiem, tak??
        • Gość: abstynent Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: *.acn.waw.pl 12.03.07, 15:17
          lynx.lynx napisał:

          > Bzdury piszesz. Czyli jak ktoś lubi sobie wypić to też jest ćpunem, czy tam
          > alkoholikiem, tak??

          Nie jest bez tego poprawić sobie raz na tydzień samopoczucia, to tak.
          Ale nie powinno się go za to wsadzać do więzienia.
          • Gość: abstynent PS IP: *.acn.waw.pl 12.03.07, 15:19
            miało być:

            Jeśli nie jest w stanie bez tego poprawić sobie raz na tydzień samopoczucia, to
            tak.
            Ale nie powinno się go za to wsadzać do więzienia.
            • lynx.lynx Re: PS 12.03.07, 15:23
              Czy ja gdzieś napisałem, że nie potrafię w inny sposób poprawić sobie samopoczucia??
              • Gość: abstynent Re: PS IP: *.acn.waw.pl 12.03.07, 15:25
                A czy ja gdzieś napisałem, że w inny sposób nie potrafisz poprawić sobie
                samopoczucia?
            • marwolo_diabolo Re: PS 12.03.07, 15:25
              To niech pojdzie do lekarza po jakies leki antydepresyjne, też poprawiają
              samopoczucie i branie ich nie jest nielegalne. do tego nie powodują uszczerbku
              na zdrowiu, tak jak narkotyki. pomyśl sobie ile szarych komorek Ci ta maryśka
              zdązyła zniszczyć. i one już Ci się nie odbudują, więc szanuj to co Ci jeszcze
              w glowie zostało. Będziesz mial nauczkę na przyszlosc, żeby nie brać
              narkotykow.
              • marwolo_diabolo Re: PS 12.03.07, 15:26
                Nie martw się, i tak pewnie wczesniej Cię wypuszczą. a przygoda więzienna może
                być nawet fajna, poznasz nowych znajomych, może czegos się nauczysz. widocznie
                tak musiało być...
                • clockwork.orange Re: PS 12.03.07, 15:29
                  marwolo_diabolo napisała:
                  a przygoda więzienna może
                  > być nawet fajna, poznasz nowych znajomych, może czegos się nauczysz.


                  dobre:)))
                • lynx.lynx Re: PS 12.03.07, 15:30
                  Znaczy ja w ogóle nie zakładam, że mnie zamkną. Dostanę wyrok w zawieszeniu.
                  Jednak mimo wszystko takie traktowanie uczciwych ludzi jest kur.stwem.
              • Gość: abstynent Re: PS IP: *.acn.waw.pl 12.03.07, 15:26
                Jakoś nie wierzę w wychowawczą moc więzienia. Jeśli człowiek szkodzi sam sobie,
                to nie powinno się go za to karać.
              • lynx.lynx Re: PS 12.03.07, 15:29
                Pytanko: Pijesz alkohol? Zakładam, że tak. Czy wiesz ile szarych komórek Ci ten
                alkohol zniszczył?
                Paliłaś kiedyś, czy chociaż zainteresowałaś się publikacjami naukowymi na temat
                marihuany?
                • marwolo_diabolo Re: PS 12.03.07, 15:35
                  lynx.lynx napisał:
                  > Pytanko: Pijesz alkohol? Zakładam, że tak. Czy wiesz ile szarych komórek Ci
                  ten
                  > alkohol zniszczył?

                  Rzadko piję ale i tak tylko piwo. Ono nie niszczy komorek tak jak wodka na
                  przyklad :)

                  > Paliłaś kiedyś, czy chociaż zainteresowałaś się publikacjami naukowymi na
                  temat
                  > marihuany?
                  nie. narkotyki nigdy mnie nie pociągały, bo wiem jakie spustoszenie robią one w
                  organizmie czlowieka. szkoda, że ty nie byles taki mądry i dales się w to
                  wciągnąć :/
                  • lynx.lynx Re: PS 12.03.07, 15:40
                    > Rzadko piję ale i tak tylko piwo. Ono nie niszczy komorek tak jak wodka na
                    > przyklad :)

                    Piwo, nie piwo. Substancja aktywna ta sama -ETANOL. W mniejszym stężeniu, ale to
                    nic nie zmienia. Wypala szare komórki aż dym leci :) Skoro masz tak zdrowe
                    podejście do życia, powinnaś rozważyć całkowitą abstynencję.

                    > nie. narkotyki nigdy mnie nie pociągały, bo wiem jakie spustoszenie robią one
                    > w organizmie czlowieka. szkoda, że ty nie byles taki mądry i dales się w to
                    > wciągnąć :/

                    I pewnie na ten temat nic nie czytałaś. Wiesz, jest taki dobry zwyczaj, że zanim
                    podejmie się dyskusję na jakiś temat, należy się z nim najpierw zaznajomić, a
                    nie mówić, co ślina na język przyniesie.
                    • marwolo_diabolo Re: PS 12.03.07, 15:50
                      Nie musialem nic o tym czytać, tak się składa, że mialem zajęcia na temat
                      szkodliwosci narkotykow jeszcze jak chodzilem do szkoly. Tam mnie m.in.
                      uswiadomiono, ze nie ma podzialu na narkotyki lekkie i twarde, bo wszystkie są
                      szkodliwe i prowadzą do uzależnienia!
                      • marwolo_diabolo Re: PS 12.03.07, 15:52
                        Poza tym naprawdę nie przejmuj się tak bardzo tym co Ci się przydażyło.
                        pamietaj, to co Cię nie zabije, to Cię wzmocni! ;)
                      • lynx.lynx Re: PS 12.03.07, 16:07
                        I wziąłeś za dobra monetę to co ci powiedzieli na tej pogadance?? Strasznie
                        naiwny jesteś. Ja również brałem udział w takich zajęciach. Wiedzę wyniesioną z
                        nich zweryfikowałem i okazuje się, że nie do końca tzw. "specjaliści" od
                        narkotyków mają rację.

                        A jeśli mówisz o podziale na miękkie i twarde, to alkohol kwalifikuje się
                        niestety do tych "twardych"
              • nessie-jp Re: PS 12.03.07, 18:59
                "To niech pojdzie do lekarza po jakies leki antydepresyjne, też poprawiają
                samopoczucie i branie ich nie jest nielegalne. do tego nie powodują uszczerbku
                na zdrowiu"

                To ostatnie stwierdzenie wcale nie jest takie oczywiste. Po prostu - lobby
                producentów leków jest na tyle silne, że wątpliwości zamiata się pod dywan.
                Wielekroć donoszono o szkodliwym wpływie fluoksetyny na młode osoby z depresją,
                o uzależniających (fizycznie i psychicznie) właściwościach wenlafaksyny, itede,
                itepe. Ale co z tego? Jak coś raz stanie się legalne, to zbyt dużo osób czerpie
                z tego korzyści, żeby zdelegalizować :)

                Ja bym bardzo chciała, żeby kannabinoidy były powszechniej wykorzystywane w
                medycynie. Zeby były legalne i stosowane dla poprawy zdrowia, a nie nabijały
                kieszenie mafiozom i hienom żerującym na ludzkim nieszczęściu. Ale, kurczę, w
                Polsce można bez recepty dostać kodeinę, ale THC to już zbrodnia... :/
    • Gość: * Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: 213.134.181.* 12.03.07, 17:09
      znalazł się, niewinny, bezbronny ćpun, twierdzący , że ćpunem nie jest (ciekawe co na to MONAR i inni specjaliści od narkotyków?)

      brzydzę się ludźmi, którzy ćpaja i jeszcze bardziej takimi, którzy sie do tego nie potrafia przyznać, tylko rządaja niewiadomo czego

      naćpaj sie wsiądź w auto, jak takie imbecyle, którym resztki rozumu maryska wypaliła i zawiń sie na drzewie

      to jest patologia - czego sie spodziewałeś?

      jak ci źle, to trzymaj ze swoimi "kolesiami od maryhy" - nie licz na aprobatę...
    • Gość: * Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: 213.134.181.* 12.03.07, 17:14
      i do tego kreuje sie na intelektualystę

      [wszak wiadomo przecież co studentom dodaje speeda przed sesją...]
      • lynx.lynx Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 12.03.07, 17:18
        Twój stosunek do ludzi mówi wiele o Tobie. Jesteś bezmyślnym, durnym
        człowiekiem, myślącym schematami. Nie zadającym sobie trudu, aby przez chwilę
        pomyśleć. Ty nawet nie próbujesz się kreować na intelektualistę. I dobrze, bo
        nigdy nim nie będziesz. Jedyna twa pozytywna cecha, to szczerość.
        • Gość: * Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: 213.134.181.* 12.03.07, 17:25
          Och, nareszcie dowiedziałam się prawdy o sobie od ... [wiadomo co wstawić]

          Dzięki ci wieelkie! Chwała ci tobie!
          Jakaż ja malutka wobec ciebie, ojojoj, chyba się załamię.
    • camel_3d rest in PIS :) 12.03.07, 17:15

    • lynx.lynx Do * 12.03.07, 17:27
      Słuchaj łbie zakuty. Nie tobie oceniać, kto jest ćpunem, a kto nie jest. Jeśli
      skreślasz ludzi tylko dlatego, że palą trawę, świadczy to tylko o twoim
      intelekcie. Lubisz się wypowiadać o rzeczach, o których nie masz pojęcia. To
      jest domena głupców. Masz 100 procent pewności 0 wątpliwości - to też cecha
      głupców. Z głupcami nie dyskutuję, bo nie ma to sensu, więc bądź łaskaw nie
      odpowiadać na ten post, bo i tak nie odpiszę. CHciałem tylko pokazać jakim ZEREM
      jesteś. Ale ty chyba o tym wiesz, co?

      Bez pozdrowień.
      lynx.lynx the weed smoker
      • Gość: * Re: Do * IP: 213.134.181.* 12.03.07, 17:29
        Ale sie przejełam! Twoja opinia mi zwissa....
        • Gość: * Re: Do * IP: 213.134.181.* 12.03.07, 17:30
          myśłałeś, że będę się cackać..oj nie! aż taką "słabą płcią" nie jestem ha ha
    • Gość: * Jesteś jak ten z tym wątkiem o ateiźmie... IP: 213.134.181.* 12.03.07, 17:28
      jak mu tam .. mg2005

      a może ten sam, tylko inny temat do dennej dyskusji sobie wymyslił...gajowy!
      • euforyjka Re: Jesteś jak ten z tym wątkiem o ateiźmie... 12.03.07, 17:32
        masz trochę racji *. ćpun robi z siebie kozla ofiarnego, smiech na sali ;D
        • lynx.lynx Wątek o ateizmie był bardzo ciekawy 13.03.07, 14:01
          Ale dla niektórych jak widać są to głupoty. Euforyjka, wiesz, co twój nick
          znaczy?? Myślę, że nie. Nie tobie, ścierwo jest oceniać kto jest ćpun, a kto
          nie. Za głupia na to jesteś ściero za.ebana
          • Gość: * proszę - kolejny dowód na "uprzejmość" n/t IP: 213.134.181.* 14.03.07, 17:38
    • kit_kat_chunky Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 12.03.07, 17:54
      Po twojej twórczości (na różnych forach) widać, że jarasz jak najęty...

      No comment
      • lynx.lynx Jeszcze was proszę!!!! 12.03.07, 21:24
        Jak nie wiecie o czym mówicie, to bądźcie tak łaskawi i nie wstawiajcie tu
        swoich "przemyśleń". Dziękuję.
        • Gość: S. Re: Jeszcze was proszę!!!! IP: *.65.rev.vline.pl 12.03.07, 21:36
          Nie wiem dlaczego zakladasz, ze zadna z wypowiadajacych sie negatywnie o tym, ze
          palisz trawe - nigdy w zyciu nie miala kontaktu z paleniem..
          • lynx.lynx Re: Jeszcze was proszę!!!! 12.03.07, 21:38
            Bo czytając ich "argumenty" jestem tego niemal pewien.
            • Gość: S. Re: Jeszcze was proszę!!!! IP: *.65.rev.vline.pl 12.03.07, 22:01
              Wielu zapewne - owszem. Wielu niestety nie podaje sensownych argumentow i rzuca
              miechem, prezentujac naprawde zenujacy poziom.

              Sam jednak nie jestes lepszy, byles bardzo niegrzeczny w stosunku do wielu osob,
              ktore spokojnie tlumaczyly dlaczego uwazaja, ze kara ci sie nalezy.

              Argumenty wywazone raczysz pomijac.
        • kit_kat_chunky Re: Jeszcze was proszę!!!! 13.03.07, 11:20
          ty tu nikogo nie prosisz, a obrażasz z góry na dół

          jak się nie podoba, to nie zakładaj wątków, bo wypowiadać może się każdy
          • lynx.lynx Re: Jeszcze was proszę!!!! 13.03.07, 14:14
            Przepraszam bardzo, ale ja pierwszy nikogo nie obraziłem. Poczytaj sobie posty,
            to zobaczysz kto, pierwszy zaczął. Bez wyraźnego powodu zalkoholizowane bydło
            nazywa mnie ćpunem.

            Wszystkim, którzy mnie oceniają życzę, aby wprowadzili penalizacje posiadania i
            handlu alkoholem. Zaraz pojawiłyby się wątki typu "grozi mi do 3 lat więzienia
            bo policja znalazła przy mnie ćwiartkę wódki" I ja wtedy się nie będę op.erd.ał
            tylko jak leci będę wyzywał od alhoholików, mend, pijackich mord itd. itp.

            Czego wam wszystkim sk.wysyny życzę.

            Ps. Niestety większość moich adwersarzy reprezentowała żenujący poziom. Na
            grzeczne prośby o argumenty, odpowiadali inwektywami pod moim adresem.
            Moja cierpliwość się skończyła. Za obelgę - obelga i zobaczymy kto jest bardziej
            wygadany. ok?
            • lynx.lynx Re: Jeszcze was proszę!!!! 13.03.07, 14:23
              Zresztą jakoś mi jeszcze mózgu nie wypaliło, mimo, że palę od 10 lat. Czego nie
              można powiedzieć o niektórych "niepalących", szczególni pana/i "*".
            • Gość: * brawo - pojechałeś po całości! IP: 213.134.181.* 14.03.07, 17:37
              wyszło szydło z worka - prędzej czy później pokazuje się prawdziwe ja "niewiniątka"
    • Gość: S. Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: *.65.rev.vline.pl 12.03.07, 21:09
      I dobrze, ze zostaniesz ukarany. Kupujac marihuane napedzales w mniejszym czy
      wiekszym stopniu cala narkotykowa machine, krzywdzaca wielu ludzi. To tak samo
      jak z prostytucja - osoba korzystajaca z uslug tirowki napedza caly biznes
      handlarzy zywym towarem.

      Gdyby marihuana byla legalna - oczywiscie ten argument bylby bezsensowny, bo kto
      kupowalby towar niewiadomego pochodzenia od dilera, gdyby mogl kupic go w
      sklepie? Ale ze nie jest legalna - wiec sorry..

      Ale pozostaje tez inna kwestia - przez te 10 lat naprawde solidna krzywde sobie
      zrobiles. I nie zauwazysz prawdopodobnie skutkow swojego nalogu az do momentu
      zaprzestania palenia.

      Wydaje Ci sie z pewnoscia, ze absolutnie nie mam racji, ze palenie nie ma
      zadnego wplywu na zdolnosci intelektualne. Otoz mylisz sie niestety i to bardzo.

      Zapewne zaraz powiesz, ze nie wiem o czym mowie, ze plote bzdury wyciagniete z
      broszurek rozdawanych w gimazjum :) Jest to standartowy argument, podrecznikowy
      wrecz - tak samo jak ten o alkoholu :)

      Przestan palic na 2-3 miesiace i zauwazysz, jak wiele zycia zabieralo Ci palenie
      tego jointa raz w tygodniu, mozesz mi uwierzyc na slowo ;)
      • lynx.lynx Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 12.03.07, 21:27
        > Ale pozostaje tez inna kwestia - przez te 10 lat naprawde solidna krzywde sobie
        > zrobiles. I nie zauwazysz prawdopodobnie skutkow swojego nalogu az do momentu
        > zaprzestania palenia.
        >
        > Wydaje Ci sie z pewnoscia, ze absolutnie nie mam racji, ze palenie nie ma
        > zadnego wplywu na zdolnosci intelektualne. Otoz mylisz sie niestety i to bardzo
        > .

        Czekam na fakty. Takie pierdu pierdu to sobie możesz na pogadance w podstawówce
        opowiadać.
        • Gość: S. Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: *.65.rev.vline.pl 12.03.07, 21:33
          Widzisz. Dokladnie tak jak napisalam: nie przyjmujesz do wiadomosci tego, ze
          palenie _moze_ ci szkodzic, reagujesz napastliwie od razu.. Zrob test - nie pal
          6 miesiacy i zobacz, czy jest jakakolwiek roznica.


          Oczywiscie argument o napedzaniu narkotykowego biznesu raczyles pominac...
          • lynx.lynx Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 12.03.07, 21:37
            Oczywiście, że wiem, że palenie mi szkodzi. Tak samo wiem, że papierosy mi
            szkodzą. I powietrze w centrum też mi szkodzi. I co z tego???

            Co do narkobiznesu, to zdajesz się niedostrzegać faktu, że właśnie przez
            penalizację posiadania oraz handlu narkotykami, ten biznes jest opanowany przez
            grupy przestępcze. Tak jak było z prohibicją w latach 20tych w USA. Ludzie nie
            przestali pić, natomiast urosły w siłę zorganizowane grupy przestępcze.
            • Gość: S. Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: *.65.rev.vline.pl 12.03.07, 21:56
              Masz zakodowane -> mowi, ze zle zrobilem -> moherowy beret, ktory nie kojarzy
              podstawowych faktow -> atak!

              Wyraznie przeciez zaznaczylam, ze GDYBY marihuana byla zalegalizowana, to nie
              byloby narkobiznesu (przynajmniej dotyczacego trawy), bo byloby to totalnie
              bezsensowne.

              Tylko co z tego, skoro NIE JEST ZALEGALIZOWANA? I chcac, nie chcac -
              przyczyniles sie do rozwoju siatki handlarzy. Tak samo, jak osoba kupujaca
              kołpaki od zlodzieja, przyczynia sie do kradziezy - i popelnia przestepstwo.

              Sorry, czy jesli kupie kradziony telefon a nastepnie uzyje argumentu w stylu:
              "ale wiesz, gdybysmy zyli w totalnej komunie, bez zadnego prawa wlasnosci, to
              wlasciwie nie popelnilabym przestepstwa.." to czy pokiwalbys glowa i przyznal mi
              racje i plul na wstretny, faszystowski systemi panstwo, ktore chce mi dac pol
              roku w zawieszeniu? Bo wiesz, nie ja osobiscie ten telefon ukradlam, ja tylko
              kupilam..?
              • lynx.lynx Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 13.03.07, 00:25
                > Masz zakodowane -> mowi, ze zle zrobilem -> moherowy beret, ktory nie kojarzy
                > podstawowych faktow -> atak!

                Powiedz mi CO u licha źle zrobiłem??
              • lynx.lynx Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 13.03.07, 00:26
                > Tylko co z tego, skoro NIE JEST ZALEGALIZOWANA? I chcac, nie chcac -
                > przyczyniles sie do rozwoju siatki handlarzy. Tak samo, jak osoba kupujaca
                > kołpaki od zlodzieja, przyczynia sie do kradziezy - i popelnia przestepstwo.

                Ty kupując buty np. marki nike przyczyniasz się do wykorzystywania dzieci do
                pracy w chińskich fabrykach.
                • Gość: S. Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: *.56.rev.vline.pl 13.03.07, 09:13
                • Gość: S. Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... IP: *.56.rev.vline.pl 13.03.07, 09:24
                  Sluchaj stary - popelniles _przestepstwo_ w pelni swiadomie. I zostaniesz za to
                  ukarany, czego tu nie rozumiesz? Nalezy ci sie, bo miedzy innymi przez takich
                  jak ty ("pale sobie jednego jointa raz na tydzien, coz w tym zlego?") kwitnie
                  handel narkotykami, a za handlem narkotykami idzie sobie raznie inna dzialanosc
                  przestepcza, gdyz z tego wlasnie czerpie zyski. Co zabawniejsze - czujesz sie
                  totalnie niewinny.. Ignorancja to czasami blogoslawienstwo, ale nie w tym
                  przypadku..

                  Mowiac szczerze, to wspolczuje ci, bo to nieprzyjemna sprawa. Ale czlowiek
                  przekraczajacy predkosc MUSI liczyc sie z tym, ze moze go zlapac policja. Nawet
                  jesli ograniczenie predkosci jest nieadekwatne do miejsca. Chce poniesc ryzyko -
                  jego sprawa. To samo jest tutaj.

                  Lamales swiadomie prawo przez 10 lat - trudno, badz dorosly i ponies konsekwencje.

                  • lynx.lynx Re: Grozi mi do dwóch lat więzienia.... 13.03.07, 13:46
                    Nie jest moją winą, że handel narkotykami jet w rękach przestępców. To wina
                    absurdalnych przepisów. Sam widzisz,że penalizacja, nic nie daje. Ludzie nie
                    przestają ćpać, a uzależnionych nie ubywa.
      • Gość: * sam widzisz, nie da się z nim gadać IP: 213.134.181.* 13.03.07, 11:14
        tak to jest - prawda w oczy kole i to bardzo

        wszystkich niezgadzających się z jego tokiem myslenia [mysliciel ach...!] obrzuca błotem

        dyskusja z takim c.welem nie ma sensu
        i kto tu kogo obraża ćwoku lynx.lynx?

        ja rozmawiam na poziomie założyciela wątku {sam widzisz, jak łatwo przyszło puszczenie wiżanki z jego ust}, chyba jednak bezowocnie - bo do takiego nic nie trafi - on wie lepiej...

        [i nie produkuj się już tu lynx.lynx , jesteś żenujący..]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka