Do Ciebie...

09.06.07, 11:16
Jezus prosił by przekazać te słowa:
Powiedz ludziom, że kocham ich, że się wciąż o nich troszczę i choć zeszli
już z moich dróg to ja wciąż szukam ich.
To jest do absolutnie każdego z nas. Bez wyjątku.
    • Gość: lekarz nie lubie gdy sie ktos zmyt mocno o mnie... IP: *.csk.pl 09.06.07, 11:17
      troszczy, wkurza mnie to
      • niedo-wiarek Re: nie lubie gdy sie ktos zmyt mocno o mnie... 09.06.07, 11:22
        Mnie z kolei Jezus z Teksasu powiedział: Poland, Walesa, Walesa! I postawił
        piwo:)
        Aha, w innym stanie spotkałem Elvisa i wcale nie był przystojny, choć chudy.
        Gadał też bez specjalnego sensu, więc nie będę już powtarzał :)
      • twoj_aniol_stroz Re: nie lubie gdy sie ktos zmyt mocno o mnie... 09.06.07, 11:28
        Jezus troszczy się w sam raz :)))
        Tyle ile Ci jest potrzebne, aby spotkać się z nim po drugiej stronie życia :)
        • Gość: lekarz nie mam ochoty sie z nim spotykac n/t IP: *.csk.pl 09.06.07, 11:31
          • twoj_aniol_stroz Re: nie mam ochoty sie z nim spotykac n/t 09.06.07, 11:33
            Czupurny jesteś :)
            Chyba trochę masz do Niego żalu prawda?
            • Gość: lekarz nie czuje takiej potrzeby ... IP: *.csk.pl 09.06.07, 11:35
              żeby się z nim spotykac,
              tak samo nie chciałbym sie spotkac z papieżem, prezydentem, jakims sławnym
              aktorem czy inną znaną osobistością, po prosttu mi takie spotkanie nie jest do
              niczego potrzebne
              • twoj_aniol_stroz Re: nie czuje takiej potrzeby ... 09.06.07, 11:40
                Jezus "odrobinę" różni się od papieża, prezydenta, czy kogokolwiek z ludzi.
                Teraz nie czujesz potrzeby spotkania z nim, bo to nie Twój czas. Jezus jest
                Miłością i do niej nas wszystkich ciągnie po śmierci.
                • Gość: lekarz jestes debilem IP: *.csk.pl 09.06.07, 14:00
                  • twoj_aniol_stroz Re: jestes debilem 09.06.07, 14:28
                    Debil to człowiek o bardzo niskim ilorazie inteligencji, co jako lekarz
                    powinieneś wiedzieć. Nie jesteś w stanie określić mojego ilorazu, bo nie
                    zrobiłeś żadnych testów.
                    Przyjmuję Twoją odpowiedź choć nie jest miła, to było dla mnie, a co dla Jezusa?
                    • Gość: lekarz Re: jestes debilem IP: *.csk.pl 09.06.07, 14:50
                      moją diagnozę wystawiłem na podstawie treści, które tu wypisujesz,
                      diagnoza zostaje potwierdzona
                      • twoj_aniol_stroz Re: jestes debilem 09.06.07, 15:00
                        Cóż, psychiatrą na pewno nie jesteś. Ty mnie obrażasz, a ja staram się tego
                        uniakać. To jak, powiesz w końcu co Ci Jezus tak zalazł za skórę, że najpierw
                        ciskasz się, że nie potrzebujesz niczyjej troski, a potem nagle zaczynasz mnie
                        obrażać? I po co obrażać? Nie lepiej porozmawiać na argument? Debil nie jest
                        argumentem, to inwektywa, która nic nie wnosi.
                        • Gość: lekarz alez ja Ciebie wcale nie obrazam... IP: *.csk.pl 09.06.07, 15:10
                          ja tylko wyrazam swoją opinie na tówj temat. Czy gdybym powiedział że jesteś
                          geniuszem też powiedziałbyś ze Cie obrazam? a do spraw religijnych prosze mnie
                          nie mieszac, mnie takie sprawy nie interesuja
                          • twoj_aniol_stroz Re: alez ja Ciebie wcale nie obrazam... 09.06.07, 15:12
                            > ja tylko wyrazam swoją opinie na tówj temat. Czy gdybym powiedział że jesteś
                            > geniuszem też powiedziałbyś ze Cie obrazam?

                            Szczerze? Nie lubię wystawiania jakiejkolwiek opinni na podstawie kilku zdań
                            danej osoby.

                            >a do spraw religijnych prosze mnie
                            >
                            > nie mieszac, mnie takie sprawy nie interesuja

                            A to ciekawe? A to ja cię zmuszam do tej dyskusji? Czasem warto porozmawiać na
                            temat, który mnie nie dotyczy.
    • sumienie.forum Nie zabijaj! 09.06.07, 11:32
      Nie zabijaj! Unikaj krzywdzenia. Nie męcz, nie zabijaj, nie zjadaj zwierząt!
      • twoj_aniol_stroz Re: Nie zabijaj! 09.06.07, 11:35
        Przykazanie Nie zabijaj w wersji hebrajskiej oznacza nie morduj w sęsie
        znęcania się, męczenia. Hebrajski ma kilka określeń na słowo zabić. Można zabić
        szybko, bez znęcania się, a można także godzinami męczyć kogoś zabijanego. To z
        przykazań Bożych dotyczy:
        1. ludzi
        2. właśnie znęcania się, mordowania.
        • sumienie.forum Re: Nie zabijaj! 09.06.07, 11:38
          twoj_aniol_stroz napisała:

          > Przykazanie Nie zabijaj w wersji hebrajskiej oznacza nie morduj w sęsie
          > znęcania się, męczenia. Hebrajski ma kilka określeń na słowo zabić. Można zabić
          >
          > szybko, bez znęcania się, a można także godzinami męczyć kogoś zabijanego. To z
          >
          > przykazań Bożych dotyczy:
          > 1. ludzi
          > 2. właśnie znęcania się, mordowania.

          Najwyższy nie powiedział: "Zabijaj" :)

          • twoj_aniol_stroz Re: Nie zabijaj! 09.06.07, 11:43
            > Najwyższy nie powiedział: "Zabijaj" :)
            >

            Ale powieział: "Czyńcie sobie ziemię poddaną" Zesłał nie tylko mannę, ale i
            przepiórki, to uważasz, że je zesłał, żeby Izraelici je przytulali do serca,
            czy raczej żeby z głodu nie pomarli?
            • sumienie.forum twoj_aniol_stroz rozmaia ze swoim sumieniem :) 09.06.07, 11:49
              twoj_aniol_stroz napisała:

              > > Najwyższy nie powiedział: "Zabijaj" :)
              > >
              >
              > Ale powieział: "Czyńcie sobie ziemię poddaną" Zesłał nie tylko mannę, ale i
              > przepiórki, to uważasz, że je zesłał, żeby Izraelici je przytulali do serca,
              > czy raczej żeby z głodu nie pomarli?

              "Czyńcie poddaną", to znaczy opiekujcie się nią.
              • twoj_aniol_stroz Re: twoj_aniol_stroz rozmaia ze swoim sumieniem : 09.06.07, 11:52
                A w kwestii przepiórek? Myślę, że może ten fakt rzucić trochę światła na opinię
                Bożą na temat jedzenia mięsa :)))
                A z sumienie warto rozmawiać dość często i spotykać się z nim nie tylko przy
                okazji wizyt na forum :)))
                • sumienie.forum Re: twoj_aniol_stroz rozmawia ze swoim sumieniem 09.06.07, 12:00
                  twoj_aniol_stroz napisała:

                  > A w kwestii przepiórek? Myślę, że może ten fakt rzucić trochę światła na
                  opinię Bożą na temat jedzenia mięsa :)))

                  Niezależnie od subiektywizmu, musi wzruszać widok i (zapach) skwierczących
                  trupów zamordowanych zwierząt obracanych na grillach, nieprawdaż?
                  No i proszę nie bajerować, że one zostały jedynie zabite, nie zamordowane, bo to
                  nie są ludzie, itp.

                  > A z sumienie warto rozmawiać dość często i spotykać się z nim nie tylko przy
                  okazji wizyt na forum :)))

                  Jasne :))
                  • Gość: straybow Re: twoj_aniol_stroz rozmawia ze swoim sumieniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.07, 12:09
                    jakim idiotą trzeba być by interpretować rzeczywistość na podstawie zbioru baśni
                    zwanego Biblią?
          • Gość: ania Re: Nie zabijaj! IP: *.net.autocom.pl 09.06.07, 17:19
            zadałam to pytanie w innym wątku ale widzę że rozmowa jest tutaj, więc pytam:
            jak nie będziemy zabijać krów na mięso to czym nakarmię psa? Jak go nie nakarmię
            to on umrze w mękach głodowych.
    • bogo2 Re: Do Ciebie... 09.06.07, 15:07
      czy moge prosic , abys przekazala jezusowi te slowa: spadaj...bog z toba... :)


      twoj_aniol_stroz napisała:

      > Jezus prosił by przekazać te słowa:(...)
      • twoj_aniol_stroz Re: Do Ciebie... 09.06.07, 15:13
        On je już widział :) Nie muszę tu nic przekazywać, ale dobrze, że przeczytałeś.
    • seth.destructor Re: Do Ciebie... 09.06.07, 16:11
      Jak na Boga, ma duze problemy ze znalezieniem. Moze by zeszedl na ziemie,
      zamiast bujac w chmurach?
      • twoj_aniol_stroz Re: Do Ciebie... 11.06.07, 18:27
        Bo On czeka na Twój krok. On nie może Cię zmusić do niczego, bo dał Ci wolną
        wolę, którą Ty w dowolny sposób rozporządzasz.
    • piwi77 Re: Do Ciebie... 09.06.07, 17:42
      twoj_aniol_stroz napisała:

      > Jezus prosił by przekazać te słowa:
      > Powiedz ludziom, że kocham ich, że się wciąż o nich troszczę i choć zeszli
      > już z moich dróg to ja wciąż szukam ich.
      > To jest do absolutnie każdego z nas. Bez wyjątku.

      To powiedz swojemu panu Jezusowi, że to nieładnie tak nas cały czas
      przesladować i za nami łazić. Niech się lepiej zajmie Marią Magdaleną, bo to
      niedobrze zaniedbywać swoją kochankę.
      Amen i z duchem twoim (czy jakoś tak).
      • twoj_aniol_stroz Re: Do Ciebie... 11.06.07, 18:25
        On za Tobą nie chodzi jak cień, nie martw się, nie śledzi Cię.
    • mjot1 Re: Do ... 09.06.07, 17:44
      Dzięki Ci o Aniele Ty Mój za „przekaz”! w imieniu własnym jak też i innych
      adresatów.
      No bo skoro to sam Jezus prosił...
      Ciekawość mnie jednak zżera okrutna:
      Czy to Ty Aniele jesteś owym wybrańcem boskim?
      I czy polecenie owo ustnie przekazanym było czy też w innej jakiej formie?

      Najniższe ukłony!
      Zaciekawiony M.J.
      • twoj_aniol_stroz Re: Do ... 11.06.07, 18:24
        > Czy to Ty Aniele jesteś owym wybrańcem boskim?
        > I czy polecenie owo ustnie przekazanym było czy też w innej jakiej formie?

        Mjocie kochany, dziękuję za Twoje zainteresowanie. Nie jestem wybrańcem, bo nie
        jestem tego godna, jestem zwykłym człowiekiem, takim jak każdy. Siłą rzeczy
        także nie zasłużyłam absolutnie niczym aby usłyszeć taki przekaz w
        bezpośredniej rozmowie w cztery oczy. To się słyszy duszą. Po prostu w pewnym
        momencie coś nagle w środku się otwiera i wiesz już coś co przed chwilą jeszcze
        było kompletnie niezrozumiałe. Przy czym wcale nie musisz w tej chwili o tym
        czymś myśleć to przychodzi samo.
    • ann_alice Re: re re... 11.06.07, 21:38
      Rozumiem, że miewasz osobiste przekazy od Jezusa? Rozmawiacie ze sobą? A często
      go widujesz?
      Lekarz pierwszego kontaktu prosił, bym ci przekazała, ze to się da wyleczyć.
      • twoj_aniol_stroz Re: re re... 13.06.07, 10:46
        Niestety źle rozumiesz, nie spotykam się z Jezusem w cztery oczy. Mjotowi
        odpowiedziałam dokładniej, poczytaj.
        Cieszę się, że trafiłaś na dobrego specjalistę, który umie Ci w każdej sytuacji
        pomóc. Ja cieszę się raz lepszym, raz gorszym zdrowiem (aktualnie męczy mnie
        dość wredny kaszel) i dziękuję za Twoją troskę.
Pełna wersja