Dodaj do ulubionych

Ponownie o wierze

24.08.07, 11:58
Jak w naszym kraju traktowani są ludzie, o których można powiedzieć, że są autentycznie wierzący (nie mam tu na myśli słuchaczy R.M. i wielbiciele o. R.)? Chodzą do kościoła częściej niż raz na tydzień, w życiu kierują się wypracowanym sytemem wartości zgodnym z dekalogiem, nie zgadzają się na seks przed ślubem, nie chodzą na imprezy w piątek i przestrzegają postu... nie sądzicie, że stanowią często piętnowaną i wyśmiewaną mniejszość...? Spotkaliście się z takimi ludźmi, a może sami się za takich uważacie...?
Obserwuj wątek
    • nancyboy Re: Ponownie o wierze 24.08.07, 12:01
      Napisz prosto z mostu jaką tezę chcesz udowodnić, po co te zabawy w podchody.
      • maremma Re: Ponownie o wierze 24.08.07, 12:08
        Nic nie chcę udowadniać... to tylko "mała" prowokacja... jestem bardzo ciekawa odpowiedzi.
        • nancyboy Re: Ponownie o wierze 24.08.07, 12:22
          Myślę, że:
          1. Stanowią mniejszość.
          2. W pewnych kręgach wyśmiewaną w innych podziwiana.
          3. Piętnowaną raczej nie.
          4. Ja osobiście znam 1 osobę, która jest blisko Twojego opisu, nikt z moich
          znajomych jej nie wyśmiewa.
          5. Fajnie by było, gdyby każdy był stworzony do życia według tych zasad, ale
          wiem, że tylko nieliczni mogą być szczęśliwi/spełnieni żyjąc w ten sposób, bo
          taką mają naturę.
    • piwi77 Re: Ponownie o wierze 24.08.07, 12:20
      Nikt ich nie piętnuje i nie wyśmiewa, a jeżeli sami czują się z tym
      dziwnie, no to już ich sprawa.
      Niepokoi mnie jedynie, że "w życiu kierują się wypracowanym sytemem
      wartości", że niby kto go wypracował i skąd wiadomo, że nim warto
      się kierować, a nie jakimś innym, wypracowanym przez kogoś innego?
      Mój system wartości jest mój i nikt mi go nie wypracowywał, do tego
      nie jest on stały, lecz zmienia się, to co mi się dawniej podobało,
      dzisiaj mi się nie podoba lub odwrotnie. No ale każdy musi sam
      wiedzieć, czym ma się kierować.
      • maremma Re: Ponownie o wierze 24.08.07, 12:36
        wypracowany- nie przyjęty bezmyślnie i bazkrytycznie, całkowicie przemyślany


        Ja spotkałam się z sytuacją, gdy ktoś nazwał pewną panią "dewotką" tylko dlatego, że przyszła do kościoła w tygodniu...
        • astrotaurus Re: Ponownie o wierze 24.08.07, 12:44
          Pojedyncze przykłady zaciemniają sytuację, a nie rozjaśniają.

          Jeśli Twój opis przyjmiemy za całość zjawiska to wniosek musiałby
          być taki, że ten ktoś to zadowolony z siebie bęcwał.

          Tyle że z tego też nic nie wynika... :l

        • nancyboy Re: Ponownie o wierze 24.08.07, 12:50
          > wypracowany- nie przyjęty bezmyślnie i bazkrytycznie, całkowicie przemyślany
          Hmm... ale czy godzi się nam poddawać w wątpliwość słowa Stworzyciela?

          > Ja spotkałam się z sytuacją, gdy ktoś nazwał pewną panią "dewotką" tylko dlateg
          > o, że przyszła do kościoła w tygodniu.
          Kwestia obyczajowa, nie da się jej rozpatrzeć.
        • piwi77 Re: Ponownie o wierze 24.08.07, 13:05
          maremma napisała:

          > wypracowany- nie przyjęty bezmyślnie i bazkrytycznie,
          > całkowicie przemyślany

          Samodzielnie? Bez suflerów? Jeżeli tak, to podobnie jak u mnie,
          ateisty. Tylko po co wtedy jeszcze dekalog?

          > Ja spotkałam się z sytuacją, gdy ktoś nazwał pewną panią
          > "dewotką" tylko dlatego, że przyszła do kościoła w tygodniu...

          I nie ucieszyła się? Jak na mnie wołają ateista, z
          najwymyślniejszymi przekręceniami, jest mi nawet miło.
    • mg2005 Re: Ponownie o wierze 24.08.07, 13:03
      maremma napisała:

      > (nie mam tu na myśli słuchaczy R.M. i wielbiciele o. R

      Skąd to zastrzeżenie ?...
    • facet123 Re: Ponownie o wierze 24.08.07, 13:10
      Znam jedną taką osobę i wiem, że nie napotyka ona żadnych złośliwości ani
      niechęci ze strony osób mniej przywiązanych do religii.

      Być może osoby które jednocześnie starają się swoje dewocyjne oddanie religii
      przekazać innym są narażone na mniej przychylne uwagi.

      To jak ktoś praktykuje lub nie praktykuje religię powinno być tylko i wyłącznie
      osobistą sprawą. Wtedy nie ma miejsca na żadne konflikty.
    • kot_behemot8 Re: Ponownie o wierze 24.08.07, 13:11
      Nie nazwałabym słuchaczy Radyja ludźmi szczerze i autentycznie
      wierzącymi - to raczej osoby bardziej od innych podatne na
      manipulacje, nieprzypadkowo przeważają wśród nich osoby po 70-siątce
      (pokolenie ZMP z mózgami wypranymi propagandą stalinowską) i ludzie
      zupełnie młodzi czyli pokolenie "niemnego krzyku" (propaganda
      antyaborcyjna to znakomita pralnia mózgów)
      Znam parę osób które nazwałabym szczerze wierzącymi - żadna z nich
      nie jest jednak słuchaczem RM.
      • piwi77 Re: Ponownie o wierze 24.08.07, 13:15
        A ja uważam grono oddanych Radiu Marysia, za autentycznie
        wierzących. Wierzą we wszystko cokolwiek im powie. No, nie Bóg
        oczywiście, nie każdy głupi ma z nim kontakt, ale jego wielebny
        pośrednik, ojciec dyrektor.
    • rzy Re: Ponownie o wierze 25.08.07, 18:20
      > nie sądzicie, że stanowią
      > często piętnowaną i wyśmiewaną mniejszość...?
      To chyba zależy, co im ta "autentyczna wiara" daje. W moim liceum
      była dziewczyna, która poświęcała dużo czasu swojej religii i nie
      wiem, czy to z tego powodu, ale miała bardzo pociągajacą osobowość i
      dużą charyzmę (biust zresztą też). Wszyscy w klasie ją lubiliśmy,
      tak samo nauczyciele. I była rzeczywiście bardzo seksualnie
      niedostępna. Ja i wielu moich kolegów dostawaliśmy po kolei od niej
      kosza.
      • Gość: Gierek Re: Ponownie o wierze IP: *.pools.arcor-ip.net 25.08.07, 18:46
        Jak mozna Radio Maryja nazwac autentycznym odbiciem wierzacych, skoro
        jednoczesnie wyglasza sie odezwy do Boga z odezwami nienawisci do drugich.
        Podatny lud lyka i nasladuje, rozczarowala mnie dzisiejsza decyzja Rady Stałej
        Episkopatu i biskupów diecezjalnych.
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4433647.html
        W koncu stawia sie pytanie: jak daleko zabrnie KK w Polsce w oblude i kolomyje?
        Przyniesie to porzytek KK albo odwrucenie sie wielu wiernych od KK w Polsce?
    • iwol Re: Ponownie o wierze 25.08.07, 19:15
      Nie znam takich ludzi. Znam za to wielu, którzy deklarują, że są
      bardzo wierzący ale nie przestrzegają większości zasad. Prawie
      żadnych.
    • mag-dao Re: Ponownie o wierze 25.08.07, 19:19
      Nasze społeczeństwo jest bardzo mało tolerancyjne jeśli chodzi o tzw. wiary
      rozmaite :(
    • 0golone_jajka Re: Ponownie o wierze 26.08.07, 18:40
      Spotkałem ostatnio taką studentkę. Piękna dziewczyna. Głęboko wierząca. Ale naprawde głęboko, znająca Biblię i żyjąca wg jej nakazów. Trochę zbłądziła, bo słucha się we wszystkim KK, ale w sumie jest b. porządną kobietą. I do tego potrafi dyskutować o wierze i nie obraża się. Po tym, m.in. można poznac osobę głeboko wierzącą - potrafi odpowiadac na pytania, zapędzona z kozi róg przynaje rację, czasem nie potrafi czegoś uzasadnić, ale wtedy po prostu mówi, że tak się jej wydaje, poza tym nie oczekuje że się z nią każdy będzie zgadzał. Takich ludzi jest w Polsce jakieś 10%. Wśród rządzących niestety chyba mniej. Przynajmniej wśród tych ze świecznika
      • Gość: jaija Re: Ponownie o wierze IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.08.07, 22:47
        Ja też znam dziewczynę jak z opisu w pierwszym poście. Nikt nigdy
        się z niej nie nabijał, była i jest świetną, pełną humoru osobą,
        śmiała się nawet z Żywotu Briana Monty Pythona, a więc nie jest
        klasyczną dewotką ;)
        • Gość: pol_pol Re: Ponownie o wierze IP: *.chello.pl 26.08.07, 22:54
          Na tym forum tez można spotkać takie osoby. Kulturalne, wyważone, spokojnie
          podchodzące do tematu. Chociażby Matylda czy Supaari.
    • crax Re: Ponownie o wierze 27.08.07, 01:07
      "Chodzą do kościoła częściej niż raz na tydzień, w życiu kierują się wypracowanym sytemem wartości zgodnym z dekalogiem, nie zgadzają się na seks przed ślubem, nie chodzą na imprezy w piątek i przestrzegają postu..."

      I nikt im tego nie zabrania. Problem zaczyna się wtedy, gdy zmuszaja innych do robienia tego co oni.
    • mala.mi74 Smieszne te Wasze wypowiedzi... 27.08.07, 12:36
      Smieszne te Wasze wypowiedzi. Na forum nic innego nie robicie tylko
      wysmiewacie się z religii i wierzacych a teraz udajecie naiwnych...
      Niestety- takich ludzi jak opisujesz jest bardzo duzo (ja znam wielu)
      i dostaja w kosc nie tylko od ateistów i tych "poprawnie wierzacych"
      czyli od swieta ale takze np. katolicy od wiekszosci protestantów.
      najgorzej ,ze dostają w kosc i od własnej rodziny i od przyjaciol,
      zwłaszcza tych,którzy w pewnym momencie zycia obrazaja się na Pana
      Boga. I tylko dlatego sa obrazani,ze ..no wlasnie sa
      wierzacy,praktykujacy, modla się,czytają Biblie,przestrzegają
      przykazan czyli wiedza w co wierza. Czesto tez dostaje im się z
      Rydzyka, Peatza itd, z ktorymi nie mają nic wspólnego i których
      czesto sami krytykuja.
      Pisze z własnych wieloletnich doswiadczen..niestety.
    • seth.destructor Tylko tu na forum 27.08.07, 14:47
      Ale to nicki, wiec moga po prostu tak pisac.

      W rzeczywistosci nie spotkalem ludzi bardziej wierzacych niz
      Swiadkowie Jehowy, ale tez znam ich tylko czesciowo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka