Przemoc! Jak się zachować?

29.09.07, 16:40
Sama nie wiem jak zacząć. Więc krótko! Mam bardzo dobrą koleżankę!
Jest ona 3 lata po ślubie, pobrali się po półrocznym byciu razem,
znali się kilka lat, na świat miało przyjść dziecko. Od pewnego
czasu wiem że nieukłada im się najlepiej! w domu był kłótnie i
przepychanki. Jednak to co usłyszałam od niej kilka dni temu
przeraziło mnie. Niestety nie wiem jak jej pomóc i czy to jest
możliwe. Może ktoś był w podobnej sytuacji i ktoś mu pomógł. Wracam
do setna. Byli razem na imprezie oboje pod wpływem, on kilka razy ją
obraził przy wszystki, następnie chciał iść do domu ona po pewnym
czasie się zgodziła gdy wracali zaczeli się kłócić on ją popychał na
budynki, szarpał, wykręcał ręce. Ona krzyczała, błagała o pomoc
chciała zadzwonić na policje ale wyrwała tel wkońcu wyrwała mu się
ale ją dogonł i przewrócił szarpał. Udało jej się go uspokoić i
uciekła wróciła do domu on dopiero następnego dnia, prosił,
przepraszał. minął tydzień od tego wydarzenia jej zostały tylko
siniaki, sa razem mają dziecko, ona zastanawia się czy ma odejść.
Wiem, że to wszystko brzmi jak jakaś chodząca patologia, oboje są
wykształceni i dobrze sytuowani. Bardzo chce jej pomóc sam nie wiem
jak!!! Moim zdaniem powinna od niego odejść, strasznie jej nagadałam
ale ona sama musi dojść do tego wniosku. Proszę o pomoc... Jestem
bezradna...
    • seth.destructor Re: Przemoc! Jak się zachować? 29.09.07, 17:02
      1. Najpierw zapytaj sie czy ona chce pomocy. Jak nie chce, to sie
      nie wtracaj.
      2. Jak chce - idzcie na policje itp.
    • raveness1 Re: Przemoc! Jak się zachować? 29.09.07, 17:08
      Bardzo zadko sie zdarza by malzonkowie sie kochali - wowczas po co
      mieliby potwierdzac ich uczucie jakims smiesznym certyfikatem? To
      nie dowod milosci, tylko braku zaufania.
      Przewaznie ze soba rywalizuja o dominacje jednego nad drugim. Stali
      sie niewolnikami na wlasne zyczenie. Stad frustracje i wybuchy
      agresji.
    • cytadela.panx.ok Re: Przemoc! Jak się zachować? 30.09.07, 20:05
      Nie mieszaj się do tego, siniaki grzmią rzeczywiście groznie ale
      facet ma teraz większego stracha od niej. Fakt, że prostak i cham
      ale dać mu jeszcze jedną szansę. Musi dojrzeć, zrozumieć.
    • Gość: Marek Moze powinni sie umowic ze oboje nie beda pic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.07, 21:31
      ...jezeli pod wplywem zdarzaja sie takie rzeczy
    • daria45-net Re: Przemoc! Jak się zachować? 01.10.07, 13:34
      Biedne to ich dziecko! Ona ma przedewszystkim nie zasiadac z nim do
      picia wodki a poza tym natychmiast powinna zabrac dziecko i odejsc z
      tego burdelu bo i tak nigdy nie bedzie lepiej tylko gorzej
    • twoj_aniol_stroz Re: Przemoc! Jak się zachować? 01.10.07, 13:54
      Do decyzji o oskarżeniu o przemoc potrzeba zgłoszenia poszkodowanej.
      To nie jest przestępstwo ścigane z urzędu. Tak więc Twoja koleżanka
      musi jest zgłosić sama na policji lub w prokuraturze. Szkoda, że
      koleżanka nie poszła zrobić obdukcji po całym zajściu. Taki dowód
      jest bardzo ważny. Pozytywne jest aktualne zachowanie męża, który
      nie usprawiedliwia się, ale przeprasza. Pytanie tylko na jak długo
      mu wystarczy. Oby na zawsze. Na dzień dzisiejszy na miejscu
      koleżanki wymogłabym na mężu obietnicę, że już więcej się to nie
      powtórzy z zastrzeżeniem, że następnym razem idzie z problemem na
      policję. I jeśłi do tego dojdzie (oby nie) to koniecznie należy
      sprawę zgłosić na policję natychmiast po zdarzeniu, zrobić obdukcję,
      jako dowód. Sprawy sądowe o przemoc w rodzinie z reguły kończą się
      wyrokiem w zawieszeniu, a sprawca ma ustanowiony dozór policyjny.
      Może to otrzeźwi trochę delikwenta i nauczy go szacunku dla drugiego
      człowieka.
    • Gość: zdziwiony Re: Przemoc! Jak się zachować? IP: *.hsd1.ma.comcast.net 01.10.07, 15:24
      Zgaduje, ze naprawde chcesz jej pomoc i myslisz o dobrze ich
      dziecke. Ja podejrzewam, ze maz ja bije, bo zrobila cos zlego lub
      czegosz nie zrozumiala(inaczej mysli), ale takie zachowanie jest
      niedopuszczalne. Najprosciej bylo by pujsc na policje i poprosic o
      pomoc. Ale jak facet jest dumny, to napewno pobije ja ponownie, tak
      na przekor. Wiec moze powinnas znales jego zaufanego kolege lub
      kogos, kogo szanuje z rodziny. To ta osoba powinna mu wytlumaczyc
      prawde o "biciu zony". Powinna mu powiedziec, ze kobiety sie
      przyzwyczajaja do bicia i w przyszlosci tak dlugo nie bedzie ona
      sluchac co doniej mowi, az ponownie jej nie udezy. On musi to
      zrozumiec, ze to nic niedaje. No ale czasami jest niebespiecznie dla
      kobiety/dzieci i wtedy naprawde policja jest jedynym rozwiazanie.
      Przemoc, pijanstwo, narkotyki, zdrada, to sa powody do rozwogu.
      Niestety dzieci potrzebuja ojca i matke.

      Czasmi jest tak, ze cokolwiek by sie nie zrobilo jest zle, ale
      powinnas sprobowac. Osobicie, Dziekuje Ci za to.
      • Gość: ewelina111 Re: Przemoc! Jak się zachować? IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 01.10.07, 17:34
        Dzięki za te słowa! Mam nadzieje, że już nic złego ją niespotka. Mąż
        sam się dziś spakował i stwierdziłże pisze pozew! Mam nadzieję żoe
        ona będzie na tyle silna żeby go nie zatrzymywać! Uf ja w kwietniu
        wychodzę za mąż a tu gdzie nie spojrzeć tam zdrada, kłamstwo,
        przemoc bryyyy. Mi na pewno się uda :-)
        • Gość: zdziwiony Re: Przemoc! Jak się zachować? IP: *.hsd1.ma.comcast.net 01.10.07, 21:02
          Zawsze jest latwiej znalesc sobie kogos nowego niz zyc w stalym
          zwiasku z ta sama osoba. Nowe osoba, to nowe ciekawostki do
          opowiadania, czujemy sie super, zyjemy marzeniami itd. A puzniej
          stwierdzamy, ze to jest bardzo nudne i zaczyna sie od nowa z kims
          innym. Zawsze jest ktos "glody" co przymnknie oczy na nasze wady. To
          tak przyjemnie wzbudzac zinteresowanie. Jak jest sie mlodym, to
          nawet przez mysl nie przejdzie, ze wlasne dziecko sie niszczy,
          zabierajac mu jednego z rodzicow.

          No coz, ale Tobie Zycze Duzo Szczescia na Nowej Drodze Zycia. W
          koncu komus musi sie kiedys udac. Powodzenia.
        • crazyrabbit Re: Przemoc! Jak się zachować? 02.10.07, 12:30
          Gość portalu: ewelina111 napisał(a):

          > Dzięki za te słowa! Mam nadzieje, że już nic złego ją niespotka.
          Mąż
          > sam się dziś spakował i stwierdziłże pisze pozew! Mam nadzieję żoe
          > ona będzie na tyle silna żeby go nie zatrzymywać!

          To , że on się spakował nie znaczy że odejdzie! Przypuszczam , że
          będzie chciał ją nieco "postraszyć" , żeby ona "zmiękła".
          Tak samo nie wierzę w to , że on napisze pozew.

          Związki przemocowe są o tyle niebezpieczne , że mocno uzależniają
          stronę pokrzywdzoną. Agresorzy potrafią wzbudzić niesamowite
          poczucie winy!

          Mój ex zastosował przemoc fizyczną wobec mnie raz. Spakowałam się ,
          wyprowadziłam , po tygodniu on wybłagał mój powrót. Wróciłam i
          więcej się to nie powtórzyło , ale...
          ... ale przemoc psychiczna pozostała , chyba gorsza od fizycznej...

          Radzę Twojej koleżance , żeby była twarda , nie uległa presji.
          Może ma jakis braci , kolegów , którzy pokażą panu_i _władcy jak to
          miło obrywa się od silniejszych od siebie?
          Nie jestem zwolenniczką przemocy , ale gnojki odreagowujace swoje
          kompleksy i frustracje na żonach i dzieciach nie zasługuja na
          szacunek.

          Uf ja w kwietniu
          > wychodzę za mąż a tu gdzie nie spojrzeć tam zdrada, kłamstwo,
          > przemoc bryyyy. Mi na pewno się uda :-)

          Życzę Ci tego z całego serca! Wielu osobom sie udaje , a masz fajne
          nastawienie :)
          Ja tez licze na to , że w końcu kiedys mi też się uda :)
          • Gość: zdziwiony Re: Przemoc! Jak się zachować? IP: *.hsd1.ma.comcast.net 02.10.07, 13:41
            napisalas:
            >> Nie jestem zwolenniczką przemocy , ale gnojki odreagowujace swoje
            > kompleksy i frustracje na żonach i dzieciach nie zasługuja na
            > szacunek.

            Napisalas to tak ladnie jak by te frustracje i kompleksy pojawily
            sie u niego tak bez powodu i nie sa zwiazane z zachowaniem zony. A
            czesto to ta mloda zona jest ich winna. Np. zapominajac sie, ze juz
            jest mezatka i ciagle umizgujac sie do facetow, z czego wogle nie
            zdaje sobie sprawy. Mysli, ze seks jest tylko zdrada, a myslenie o
            nim z kims obcym nie. Na dodatek mogla tez przyjac, ze seks mu sie
            nalezy tylko jak bedzie dla niej ustepliwy. Moze jak poznani przez
            nia panowie.


            PS. Nie wiemy dokladnie co sie stalo w omawianej rodzinie, ale
            opisane przypadki sa nagminne u kobiet. Nawet jest podejrzenie, ze
            wysysaja to zachowanie z mlekiem matki, co doprowadza do szalenstwa
            ich mezow.
            • crazyrabbit Re: Przemoc! Jak się zachować? 02.10.07, 14:23
              A gdzie autorka wątku pisała o jakiś umizgiwaniach i zdradach?
              Nigdzie o tym nie ma ani słowa.

              Jeżeli jakaś kobieta Cię skrzywdziła , to jest mi pzykro , ale nie
              przenoś swoich uprzedzeń na wszystkie kobiety , bo to jest tylko
              wyrazem Twojej niskiej samooceny.

              A nic , nawet zdrada , nie usprawiedliwia bicia. Taki facet zawsze
              bedzie dla mnie słabym psychicznym gnojkiem i nikim poza tym.
              • Gość: zdziwiony Re: Przemoc! Jak się zachować? IP: *.hsd1.ma.comcast.net 02.10.07, 15:11
                Napisalem:
                PS. Nie wiemy dokladnie co sie stalo w omawianej rodzinie, ale
                opisane przypadki sa nagminne u kobiet. Nawet jest podejrzenie, ze
                wysysaja to zachowanie z mlekiem matki, co doprowadza do szalenstwa
                ich mezow.
                .....OPISANE PRZEZEMNIE.......

                No widzisz. Pokazalas kim jestes, odpowiadajac na moja opinie, ale
                obwiniasz swojego X i dotego starasz sie wzbudzic litosc u swoich
                kolezanek.
                • crazyrabbit Re: Przemoc! Jak się zachować? 02.10.07, 18:29
                  Misiu , w nikim nie zamierzam wzbudzac litości. Za silna baba
                  jestem , litosci mi nie potrzeba od nikogo.
                  Mój ex był jaki był i dlatego jest właśnie moim EXEM...
      • crazyrabbit Re: Przemoc! Jak się zachować? 02.10.07, 14:27
        Powinna mu powiedziec, ze kobiety sie
        > przyzwyczajaja do bicia i w przyszlosci tak dlugo nie bedzie ona
        > sluchac co doniej mowi, az ponownie jej nie udezy. On musi to
        > zrozumiec, ze to nic niedaje. No ale czasami jest niebespiecznie
        dla
        > kobiety/dzieci i wtedy naprawde policja jest jedynym rozwiazanie.

        Ty masz naprawdę poważny problem sam ze sobą... Może ktoś Ciebie
        zacznie tłuc aż się przyzwyczaisz , to Ci się coś w mózgu odblokuje?
        • Gość: zdziwiony Re: Przemoc! Jak się zachować? IP: *.hsd1.ma.comcast.net 02.10.07, 15:15
          Wesz to z swojego prywatnego doswiadczenia, ze po tluczeniu moze sie
          cos w mozgu odplokuje?
          • crazyrabbit Re: Przemoc! Jak się zachować? 02.10.07, 18:33
            Tak , jak kilku znajomych damskich bokserów dostało lekki wpiernicz
            od silniejszych od siebie , to im jakoś łapska przestały chodzić.
            Wiesz , mózg-ręka ma połączenia nerwowe.
            Znaczy , jak się facetowi dobrze ryjek obije , to mu się coś w mózgu
            przestawia i mniej skory jest do bicia kobiety. Znaczy się działa.
            • Gość: zdziwiony Re: Przemoc! Jak się zachować? IP: *.hsd1.ma.comcast.net 02.10.07, 20:18
              A co w Polsce niema paragrafu za nasylanie ludzi? Ostatnio Polska
              upomniala sie nawet o obywatela amerykanskiego za naslanie polskich
              bijacych/mordercow na Polaka bedacego w Polsce. Ty moze duzo
              krzyczysz, ale nic nie wiesz lub prawnie jestes nie odpowiedzalna za
              swoje czyny(masz zolte papiery)?
              • crazyrabbit Re: Przemoc! Jak się zachować? 03.10.07, 00:09
                Czyzbyś się wystraszył? Że bita przez ciebie kobieta naśle kogoś ,
                jak przeczyta przypadkiem moje posty?
                Tak postępują właśnie tacy "męscy" krzykacze , plus obrażanie i
                sugerowanie niepoczytalności....

                Żal mi ciebie...
                • Gość: zdziwiony Re: Przemoc! Jak się zachować? IP: *.hsd1.ma.comcast.net 03.10.07, 00:53
                  Dlugo myslalas jak odwrocic moje argumenty, na bardziej tobie
                  wygodne. Przyjelas je jak swoje. Ciekawe nic nie mozesz sama
                  wymyslic? Pewnie kolezanki feministki pomogly?
                  Lepiej sprawdz jaki masz kolor swoich papierow. Czesto wariaci
                  niewiedza kim sa. Wierzmi. Sprawdzone na tobie.

                  PS. Co niemozesz napisac, ze nierozumiesz co ja pisze i moja
                  gramatyka jest zla? To takie "kobiece". Sprobuj moze nawet or...m
                  bedziesz mial z tego. W koncy dzisiaj spac niemozesz.
                  • crazyrabbit Re: Przemoc! Jak się zachować? 03.10.07, 01:36
                    Postawa , jaką prezentujesz , w psychologii nazywa się "projekcją"...

                    Ale nie bedę cię męczyć trudnymi terminami , bo i tak ich nie
                    zrozumiesz jak widzę...
                    • Gość: zdziwony Re: Przemoc! Jak się zachować? IP: *.hsd1.ma.comcast.net 03.10.07, 01:55
                      I to nazewnictwo ma mnie przestraszyc? Ze ty niby taka "madra"
                      jestes?
                      Pamientaj, ze mnie to cieszy, ze ty z tym swoim "charakterkiem" same
                      ciapy zyciowe znajdujesz i tych utrzymac na dluzsza mete nie mozesz.



                      PS. Psychologia - wymyslona przez "wybrancow" dla usprawiedliwienia
                      przesladowan, sobie nie wygodnych.
                      • crazyrabbit Re: Przemoc! Jak się zachować? 03.10.07, 02:49
                        Ty mnie nawet nie wkurzasz , ty mnie śmieszysz :)

                        Skąd wiesz , kogo ja w życiu znajduję i czego szukam?
                        Wiesz , rozmowa z tobą jest pozbawiona najmniejszego sensu. Nie
                        czytasz ze zrozumieniem , bo nie rozumiesz o czym ludzie piszą.
                        Mogę tylko współczuć.
                        Na brak argumentów reagujesz agresją - pewnie w życiu też tak jest ,
                        prawda?
    • Gość: doom_patrol Re: Przemoc! Jak się zachować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.07, 18:51
      ja się zachowuję tak:

      www.youtube.com/watch?v=PsrakdT-skg
      pozdrawiam fanów
      • ewelinaa111 Re: Przemoc! Jak się zachować? 03.10.07, 13:33
        Łał wszystko przewidziałaś! Tak właśnie się stało! Spakował się i
        wyszedł niestety tylko na godzinę a pozwu nawet mu się nie chiało
        pisać. Ona chyba nie ma siły by odejść pewnie będą w tym trwać do
        następnego razu! No cóż nic na siłe ja tłumacze, daje argumenty ale
        ona sama musi to zrobić.
        Może to głupie co napisze ale postanowiłam że jak jeszcze raz to się
        stanie to powiem to jej mamie, to fajna babeczka, życiowa i ona
        będzie wiedziała jak córce pomóc... ona mówi o swoich kłopotach
        mamie ale pomija bicie wiem że nie powinnam ale myślę że koleżanka
        to zrozumie sama pewnie zrobiła by to samo co wy na to????

        No i jeszcze jedno!!! Po co się tak na siebie denerwujecie???
        Miłość, przjażń pokój ;-)
        • crazyrabbit Re: Przemoc! Jak się zachować? 03.10.07, 13:42
          Przewidziałam , bo takie historie się powtarzają.

          Myślę , że o tych rzeczach chyba koleżnka powinna powiedzieć sama
          swojej mamie...
          Jakby miała dalej kłopoty i potrzebowała wsparcia , porady albo po
          prostu wirtualnie się wypłakać ludziom o podobnych doświadczeniach ,
          to zapraszam na nasze forum:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=69878523&a=69922657
          P.S. Jest mało rzeczy , które są w stanie wyprowadzic mnie z
          równowagi. Wypowiedzi zdziwionego były... poczytaj dokładnie , co on
          próbuje przekazać w swoim mało zrozumiałym bełkocie.
          • Gość: ewlinaa111 Re: Przemoc! Jak się zachować? IP: *.gprspla.plusgsm.pl 03.10.07, 14:00
            Dzięki!
            Tak tak lubi prowokować! Może to mu w zyciu jest potrzebna....
            Dzięki za stronę. Ja od dziś przechodzę w cień! Zobaczymy...
          • Gość: zdziwiony Re: Przemoc! Jak się zachować? IP: *.hsd1.ma.comcast.net 04.10.07, 10:48
            Kiedys interesowalo mnie zycie(mieszkanie) w Europie. Zaczolem je
            poznawac, bedac miedzy innymi na tym forum. Okazalo sie, ze jest ono
            (szczegulnie myslenie) bardzo inne. Zaczelo to byc dla mnie zabawne,
            a szczegulnie ciagle przedstawianie roznic, na zwyklych
            zyciowych/codziennych przykladach.
            Moge zapewnic na 100%, ze nie szukam tutaj zadnej partnerki zycia
            lub nawet kolezanki do korespondowania. Wole takie kontakty, na jak
            najmniejsza odleglosc(dla mnie Europa jest daleko). Sorry.
        • Gość: zdziwony Re: Przemoc! Jak się zachować? IP: *.hsd1.ma.comcast.net 03.10.07, 22:08
          Oczywiscie, ze powinnas powiedzec jej mamie co zlego przytrafilo sie
          jej corce. To ona wysiadywala nad nia jak chorowala itd. Mysle, ze
          myslalac czy niezglosic tego na Policje, a jej rodzinie niemozesz
          powiedziec. Policjanat to rzadowy szkolony pracownik, nie zwiazany z
          zainteresowana i ma wszytko gdzies, juz po godzinach pracy. Czyli
          jak nie pracuje, to on juz nie musi. Pozatym komu sie na niego
          poskarzysz jak on zadecyduje zle? Do tego moze narobic kosztow dla
          poszkodowanej, ale zysku dla panstwa w formie jej(i meza) oplat
          sadowych.
Pełna wersja