Dodaj do ulubionych

wizualizacja!!

23.03.07, 22:26
Jak wizualizujecie?czy sa jakies zasady ktorych nalezy sie scisle trzymac
badz cos co nalezy wykonac by wizualizacja byla skuteczna?Po jakim
czasie "to" zaczyna przynosic efekty?ps.slyszalam opinie ze to moze byc
niebezpieczne..czy rzeczywiscie tak moze byc?w jakich przypadkach?czy
wizualizacji mozna wizualizowac konkretna rzecz,osobe,zdarzenie?
Obserwuj wątek
    • zdiwonsaj Re: wizualizacja!! 24.03.07, 10:34
      potrzebny jest kompetentny nauczyciel - zywy - z ksiazka sie nie moga zderzyc
      Twoje wizje na ten temat.
      Gdy przystepujemy po raz pierwszy do jakijes dzialalnosci, to jestesmy
      napelnieni okreslona pula informacji na ten temat.
      Brak nam praktyki, to co pisze jest oczywiste na pierwszy rzut oka, ale moje
      doswiadczenia pokazuje, pomimo tego ze nowicjusz niby o tym wie ale, bez
      wsparcia osoby kompetentej moze wyrzadzic sobie i innym duza krzywde.
      • erzulie27 Re: wizualizacja!! 24.03.07, 21:39
        Oj Zdiwonsaj, straszysz tylko na tym forum i straszysz smile Co moze sie stac
        zlego, jezeli bedziemy wyobrazac sobie szczesliwe sytuacje z nadzieja ich
        spelnienia. Naczytalam sie dosc duzo na temat wizualizacji ( a wierz mi, ze
        pisali o tym madrzy ludzie) i jeszcze nie spotkalam sie z opinia, ze to moze byc
        szkodliwe. Troche przesadzasz chyba.
          • agnitum Re: wizualizacja!! 25.03.07, 20:15
            Wielki to on jest może dla siebie smile ale na pewno nie dla wszystkich osób na tym
            forum. na pewno nie dla mnie.
            Dla mnie autorytetem to jestem... Ja, dokładnie moja cząstka Boga we mnie, moja
            Wyższa Jaźn, lub intuicja. I nie widziałem osoby ze zdrowymi relacjami
            duchowymi, dla której ona sama dla siebie nie była... latarnią.
            Cóż za bzdury twierdzić że Wizualizacja jest zła i ble
            Nie strasz innych czymś czego nie czujesz.

            Akurat jestem przy końcowych tłumaczeniach filmu The Secret - za niedługo
            udostępnie mam nadzieje link na ściągnięcie całego filmu z napisami, tam toż
            cały film jest mowa o wizualizacji z puntku widzenia:
            - fizyki kwantowej
            - psychologii
            - współczesnych terapii psychiatrycznych

            Naprawdę mów za siebie
            Wizualizacje tysiące ludzi trenowało zanim się pojawiłeś na tym świecie - więc
            przestań siać zamęt, może załóż antyforum suspicious

            Jestem zirytowany troche taką paplaniną smile

            Agnitum
        • zdiwonsaj Re: wizualizacja!! 24.03.07, 23:08
          Jeszcze jedno, mylisz cos, ja nie strasze, wyrazam opinie,a kazdy decyduje. Po
          drugie, pokaz mi sytuacje w zyciu kotre nie maja w sobie zarowno szansy jak i
          zagrozenia. Wizualizacja jest wchodzeniem w swiaty nieznane czlowiekowi, gdzie
          szans wiecej niz w swiecie fizycznosci, ale rowniez i zagrozen. Mowic ze
          wizualizacje to tylko szansa bez zagorozen, to skrajna nieuczciwosc. Wszystkie
          powazne sciezki rozwoju, zaczynaja od wypracoewania w adepcie zdolnosci do
          czujnosci i uwaznosci, ciekawe dlaczego?
          Aby nie przeoczyl szansy oraz dostrzegl w pore zagrozenie.
          Dlatego zaczyna sie kazda sciezka od wypracowania relacji do zagorzen, czyli
          zdolnosci do hamowania siebie. Co moze sie stac z czlowiekiem w wizualizacji
          gdy, moze przyspieszac, a nie moze wyhamowac. Kto nie umie hamowac staje sie jak
          pirat drogowy!!! Takiego jezeli wczesniej nie rozbije sie na skale, wykasuje
          prawo duchowe, jak patrol drogowy.
          • mskaiq Re: wizualizacja!! 25.03.07, 00:34
            Zdiwonsaj napisal
            >Wszystkie powazne sciezki rozwoju, zaczynaja od wypracoewania w adepcie
            >zdolnosci do czujnosci i uwaznosci, ciekawe dlaczego?

            Mysle ze wszystkie powazne sciezki rozwoju zaczynaja sie od milosci. Czujnosc i
            uwaznosc promuje strach, podejrzliwosc lub nieufnosc ktorych bez milosci trudno
            sie pozbyc.
            Piszesz o hamowaniu siebie, co chcesz hamowac? Co oznacza dla Ciebie swiat
            nieznany czlowiekowi?
            Serdeczne pozdrowienia.
            • zdiwonsaj Re: wizualizacja!! 25.03.07, 17:24
              wielu misrzow uznanych za oswieconych, mowi o tym, ze milsoc jest jak roslina,
              na pocztaku mamy jewgo ziarenko w sobie i pzrez swoja wolna wole mozemy go
              zagubic, a jezeli ziarenko, to musi pojawic sie kielek, podlewanie, pielegnacja
              itd, a pielegnacja to takze ochrona jeszcze slabego kielka, przed tymi ktorzy
              cha je wydziobac i zjesc bo nie che im sie chodowac, bo to ciezki trud (chyba ze
              ktos uwaza ze bedzie niesutannie bazowal na milosci ktora dostaje od Boga -
              przypowiesc Jezusa o tzrech talentach - jeden syn roztrwonil, drugi zakopal bez
              snesu, a 3 syn rozmnozyl te milosc. Rozmnozenie wymaga wielkiego wysilku i chyba
              nie poto dostajemy od wyzszych sil milosc zeby ja roiztrwonic, ale zeby
              skorzystac i rozmnoizyc w sobie.
              Poczytajcie dokladnie w yodze, buddyzmie, kabbale, alchemii, zen co siem mowi na
              ten temat.
              Przykro mi i wstyd za was, ze wyrazacie opinie bez sprawdzenia, tylko z poziomu
              wlasnych przekonan, aale opartych na czym?

              Powiedz mi mskaiq na czym opieraqsz swoje sady?
              • agnitum Re: wizualizacja!! 25.03.07, 20:22
                Że co? W Jodze, Buddyźmie? Człowieku byleś kiedykolwiek w Chinach? Czy w
                południowej Azji? Czy kiedykolwiek miałeś styczność z "oryginalnym" Buddystą?
                Czy tylko to znasz "z książek"? Bo coś czuje, że jest tu klucz do Twojego
                rozumienia.

                Jeśli w Twoim życiu rozmnożenie miłości wymaga dużego wysiłku to naprawdę
                współczuję, całkowicie szczerze.

                O tym, że jest Ci wstyd za nas smile)) to po prostu trudno komentować

                Agnitum
                • zdiwonsaj Re: wizualizacja!! 25.03.07, 22:48
                  w Buddzymie praktyki zaczynaja sie od Dana paramita, jezeli wiesz co to jest.
                  A yoga zaczyna sie od Yama - zakazow, czyli dyscypliny zewnetrznej.

                  Z tego ci napisales kolego drogi, wynika ze nie istnieje ego i niejako
                  automatycznie bez wysilku rozwijamy sie?
                  • agnitum Re: wizualizacja!! 26.03.07, 10:48
                    Prosze Cie odpowiedz na pytanie... smile a nie cytuj.

                    Z tego co piszę (też jako sc200) zawsze i WSZĘDZIE podkreślam, że w RD jak
                    i w Universum obowiązuje Law of Attraction idąc za sformułowaniem z filmu.
                    Czyli prawo przyciągania

                    jeśli
                    Pan X lub Pani Y uważa, że rozwija się z wysiłkiem, to na pewno tak jest smile
                    Jeśli Pan Z i Pani W uważa, że rozwija się bardzo łatwo, bez wysiłku, miło
                    przyjemnie to też tak jest wink

                    Dyskutować więc o tym co u kogo jest jest bezcelowe.
                    Ja zaliczam siebie do drugiej grupy.
                    Jak zrozumie się prawo przyciągania (obowiązuje ono wszystkich bez względu na to
                    czy w to wierzą czy nie, czy o tym wiedzą czy nie) to zadawanie takich pytań
                    zniknie jako powszechna... czynność.

                    Do mojego życia wszystko przychodzi ładnie, prosto i przyjemnie. Również moje
                    poczucie siebie rozwija się w tym samym kierunku.

                    Agnitum
                    • zdiwonsaj Re: wizualizacja!! 26.03.07, 11:22
                      jezli milosc dla Ciebie to atrakcja to jestes kolego drogi tylkio na pocztaku drogi!

                      poziomy rozwoju:
                      1. atraktio - przyciaga do sciezki (poziom gapiow, haha)
                      2. inklinatio - sprawdzenie pzrez system sklonnosci adepta.
                      3. meditatio - polaczenie.
                      4. konteplatio - glebokie usaiwdomienie.
                      5. iluminatio - oswiecenie.

                      milosc nie tyulko orzyciaga ale rowneiz odpycha, bo takie sa prawa kosmsu, a Ty
                      chcesz widziec jednostronnie. Wspolczuje serdecznie.
                      Pozostajesz wciaz jeszcze na poziomie gapia rozwojowego.
                      • agnitum Re: wizualizacja!! 26.03.07, 12:51
                        Law of Attraction to prawo przyciągania, tzn że to My odpowiadamy za to co w
                        naszym życiu się dzieje - i o tym chodziło w poprzednim poście

                        A te poziomy rozwoju to chyba z księgi masonów smile) Bo jeszcze przepisu na RD
                        nikt nie znalazł, a tym samym Twoje wymysły funkcjonują i owszem, ale w Twoim
                        życiu smile Już tacy byli co tak uważali, do dzisiaj pałętają się po świecie w
                        swoich nowych inkarnatio nie umiejąc zrozumieć, dlaczego materia ich tak pokarała.
                        No cóż masz do tego prawo. Takie jest widocznie Twoje życie.

                        Agnitum

                      • agnitum Re: wizualizacja!! 26.03.07, 12:53
                        Jeśli w Twoim życiu miłość odpycha (sam na Boga nie wiem co może miłość odpychać
                        hehsmile ) to naprawdę szczerze po raz drugi współczuje.

                        Pora zmienić nastawienie do życia, bo daleko na tym koniu nie ujedziesz.

                        Agnitum
                    • zdiwonsaj Re: wizualizacja!! 26.03.07, 11:27
                      Tylko przyciaganie to wieczny cukierek i lizak, dorosli jak chca oszukac dziecko
                      to czesto opzrkupuja je lizakiem. Zrozumialem ze wybrales tylko lizaki, czyli
                      atrakcje, bardfzo zwodnicze i iluzoryczne, typowa maya i maara.
                      • erzulie27 Re: wizualizacja!! 26.03.07, 13:24
                        Wyobraznia, wizualizowanie, to jedna z najbardziej naturalnych funkcji ludzkiego
                        umyslu. Robi to kazdy z nas, zazwyczaj nieswiadomie. Chcesz byc madrzejszy od
                        natury zdiwonsaj? smile
                      • eevvaa Re: wizualizacja!! 26.03.07, 17:05

                        - zdiwonsaj napisał:

                        > Tylko przyciaganie to wieczny cukierek i lizak, dorosli jak chca oszukac dzieck
                        > o
                        > to czesto opzrkupuja je lizakiem. Zrozumialem ze wybrales tylko lizaki, czyli
                        > atrakcje, bardfzo zwodnicze i iluzoryczne, typowa maya i maara.


                        Tylko dziwnie tak jakoś, że te lizaki nie dostaną się nam dopóki na nie nie
                        zasłużymy.To nie jest tak hop siup jakby Ci się wydawało. Rozwój, to normalne
                        życie też, a przed wszystkim miłość i szacunek do drugiego człowieka
                        Uśmiech wędruje daleko...

                        ewa
    • amm06 Re: wizualizacja!! 25.03.07, 06:15
      Nie jestem pewna czy moje doswiadczenia mozna podciagnac pod definicje
      wizualizacji (chyba raczej nie) jednak je opisze, moze cos z tego Ci sie Klaro
      przyda smile

      Zakladam ze rozchodzi sie tu przede wszystkim o tworcza funkcje umyslu, a ta
      nieodzownie zawiedzie nas ku efektom obrazow/oczekiwan/mysli jakimi wypelniamy
      nasz umysl. Wszyscy tworzymy, bez wyjatku, jedyna roznica czy robimy to
      swiadomie czy nie. Osoby pragnace sukcesu "widza" go w swojej wyobrazni i
      dzialaja w zgodzie ze swoja wizja, podczas gdy np. ludzie martwiacy
      sie, "widza" swoje urojone zmartwienia, i przygotowujac sie na nie mentalnie,
      zapraszaja je do swego zycia.

      Dlatego tworzac swiadomie, dobrze jest pamietac aby uwzglednic we wszystkim
      wole Boga, bo on zawsze chce dla nas tego co najlepsze. To, co my we wlasnym
      mniemaniu uwazamy za najlepsze dla nas, moze wcale nie byc. I gdy upieramy sie
      przy tym, blokujemy nasz rozwoj i wpadamy w tarapaty.

      Przypadki (ktore wcale nimi nie sa wink kiedy udaje mi sie ziscic marzenia
      zaczynaja sie zawsze od intensywnego pragnienia, odbywa sie to tak na planie
      mentalnym jak i emocjonalnym. Nigdy nie wyobrazam sobie konkretow, jest to
      raczej wewnetrzne poczucie lacznosci z tym czego pragne/potrzebuje. No i tutaj
      czas zaznaczyc aby wszystko odbylo sie w zgodzie z wola nieba wink Jednoczesnie
      gdy skupiam moje mysli na danej sprawie, dzialam tez na planie fizycznym, jesli
      jest to np. szukanie pracy, czytam ogloszenia, wysylam papiery, przygotowuje
      ubranie na rozmowe kwalifikacyjna etc. Tutaj trzeba wsluchac sie tak w rozsadek
      jak i w intuicje, i podejmowac odpowiednie kroki. Potem po prostu zostawiam
      reszte w rekach Boga. Caly ten proces charakteryzuje sie radosnym oczekiwaniem.
      W momencie manifestacji caly swiat zdaje sie celebrowac ze mna i mam ochote
      tanczyc na dachach!

      W skrocie proces ktory sprawdza sie w moim przypadku to:
      Pragnienie+dzialanie z wiara+oczekiwanie=manifestacja
    • klara.tt Re: wizualizacja!! 25.03.07, 23:44
      Kochani!! ale tak abstrachujac od tych dewagacji czy powinno sie wizualizowac
      czy nie moze jednak wrocimy do watku jak to robic by bylo skuteczniesmileczekam na
      sugestie.pozdrawiam
      • agnitum Re: wizualizacja!! 26.03.07, 11:01
        Przepraszam, zapomniałem wczoraj nacisnąć Wyślij smile

        Więc odpowiadam:

        Wizualizacje NALEŻY stosować, wprost jest obowiązkowa dla przyśpieszenie efektów

        ale, no właśnie jest małe ale należy przestrzegać to by:

        (1) Mieć klarowne wyobrażenie o tym czego się chce (niejako nie skakać w myślach
        "z kwiatka na kwiatek, w zależności od nastroju, dnia tygodnia czy stanu konta)

        (2) Należy dostroić się energetycznie.
        Rozwijając to. Należy wizualizować to, co naprawdę jest dla nas dobre - jak to
        poznać?
        Połóż się, puść muzykę relaksacyjną, zamknij oczy, rozluźnij sie.
        Wyobraź się w sytuacji, w której CHCESZ się znajdować (wizualizuj to) - Jakie
        uczucia na Ciebie spływają? Poczucie szczęścia? Czy dobrze się czujesz w tej
        sytuacji?
        Tak naprawdę nie jest to takie oczywiste. Wielu ludzi wizualizuje np.....
        marzenia swoich teściowych czy rodziców - włożone w nich samych (inaczej mówiąc:
        czyjeś oczekiwania względem nas "w końcu robie to dla Ciebie mamo! wink")
        Wielu ludzi wizualizuje coś co ma np. sąsiad - "bo On ma! to czemu nie ja?",
        przyjaciółka.

        (3) W wizualizacjach NIGDY NIE TWÓRZ konkretną osobę, partnera, konkretny bank
        co Ci coś wypłaci, konkretnego pracodawce. To już jest raczej manipulacja innymi
        a nie uszczęśliwianie siebie - więcej w wątku "Zasady poprawnego formowania
        Afirmacji"

        (4) Należy wyobrażać sobie niejako W CZASIE TERAŹNIEJSZYM - poczuj że już to
        masz (patrz: wątek o afirmacjach)

        (5) Akcja
        Nalezy działać. Działać i działać.
        Chcesz BMW okej. Ale czy kiedykolwiek poszedłeś do salonu BMW aby posiedzieć w
        "7"emce? Przecież to nie wymaga pieniędzy.
        Chcesz ładny dom. Ale czy kiedykolwiek zainteresowałeś się/zainteresowałaś
        oglądnięciem ładnych projektów? A może byłeś/aś w takim domu na sprzedaż?
        Chcesz podróży... Ale czy kiedykolwiek... itp itd

        (6) Sprawy, które się wizualizuje NIE MOGĄ szkodzić innym

        (7) Pamiętaj ZAWSZE. Jesteś Boską istotą, Dostajesz coś BO ZAWSZE CI SIĘ TO
        NALEŻY. Nie ważne JAK DUŻE TO JEST. Wykreowanie Ciebie jako "właściciela Boeinga
        747" jest dla Wyższej Świadomości równie pestką, jak "danie" Ci pieniędzy na
        najbliższy pobyt tygodniowy w Krynicy...

        Każdy się pyta, jak długo trzeba czekać na wizualizacje.
        To zależy, naprawdę NIE MA określonego algorytmu, i nie można tego obliczyć.
        Dla jednego tydzień, rok

        Wkrótce dopisze może coś smile Proponuje wszystkim dopisywanie tu w tym wątku, a
        całość później przepiszę i umieścimy w wątku przyklejonym (pod afirmacjami)

        Agnitum
          • agnitum Re: wizualizacja!! 26.03.07, 12:58
            No cóż, może dla Ciebie życie w biedzie wiąże się z Bogactwem duchowym.
            Są tacy i w Indiach, Tybecie i w innych miejscach wyrzekający sie wszelkich
            objawów kreacji materii.
            Ale to daremne jest.
            Coś z czym się walczy, zawsze wygrywa - takie prawa Kosmosu - Universum

            BMW jeśli nie wyczułeś to śpieszę wyjaśnić - to symbol, nie chodzi o to czy
            wizualizujemy BMW czy dużego fiata. To naprawdę nie ma powiązania.
            Śmiem twierdzić, że nie rozumiesz tego co przeczytałeś, skoro i tu w tym wątku,
            nie rozumiesz tego co wcześniej napisałem.

            Agnitum
              • agnitum Re: wizualizacja!! 27.03.07, 08:12
                Jestem, staram się zawsze rozmawiać ze swoją Intuicją.
                Nie wiem, jak Ci to dokładnie napisać - ale to się czuje.
                Z pewnością mnóstwo osób tak "ma".

                Zresztą już wielu to opisywało : "Jest to taki stan, kiedy chcąc
                czegoś, czujesz wewnętrzną radość, czujesz prąd przeszywający Twoje ciało,
                ciepło na sercu i wielkość umysłu.
                czujesz, że żyjesz" (Z kursu cudów - o ile dobrze pamiętam)

                Agnitum
          • taischa Re: wizualizacja!! 08.04.07, 14:40
            Czytajac wszytkie posty badziej wierze zdiwonsaj ,ze to nie jest takie proste z
            ta wizualizacja. Na pierwszym poziomie rozumienia może się wydawac , ze to
            takie proste i tym można zalatwic sobie wiele , wykreowac swietne cudowne
            zycie, bez trosk i klopotow, taki disney land , samochod BMW i wiele jeszcze
            innnych fajnych dobr materialnych, bo tak naprawde to o tym wszyscy piszecie,
            no może jeszcze milosc- swietnego partnera. To taki zachodni sposób patrzenia
            na rozwoj duchowy, na wszystko patrza pod katem, finansowym, kreatywnosci w
            dazeniu do zdobycia jak najlepszego ststusu finansowego, zdobywania celow i
            wymiernych skutkow, a w rozwoju duchowym tak nie ma i ne to jest
            najwazniejsze. Rzeczywiscie na wielu sciezkach rozwoju duchowego, które cenie
            gdyz maja wielowiekowe tradycje i metody, duza wage przyklada się do
            wytworzenia w adepcie wielu podstawowych cech tj. czujnosc, uwaznosc ale i
            koncentracja i dyscyplina gdyz tylko one potrafia nadac odpowiedni ksztal w
            zyciu i zrealizowaniu misji i celow zyciowych, no chyba ,ze chcemy się bawic ,
            zyc dobrze i pieknie, jeszcze jeden kolorowy film i uluda – można to wykreowac
            czemu nie ale to pewien rodzaj niewoli i zniewolenia umyslu, wgrywamy plik jak
            w komputerze, program i mamy to czego pragniemy ale czy to jest rozwoj ,czy
            jestesmy szczesliwi, chyba nie bynajmniej ja nie bylabym, co wcale nie
            oznacza ,ze chce zyc w ubostwie i nedzy. Czlowiek jeśli jest na wlasciwej
            drodze i realizuje się to otrzymuje to czego potrzebuje, ale nie folguje sobie
            w zachciankach gdyz każdy nastepny samochod jest lepszy, zawsze może być lepszy
            i wiekszy dom, a dziewczyna mlodsza i piekniejsza. Mysle ,ze zycie w
            wykreowanym swiecie jest nudne, zyc w realnosci i wzglednej wolnosci jest
            cudowniejsza sprawa i warta zachodu. Szkoda czasu w moim pojeciu i energii na
            te wizualizacje. Mistrzowie, którzy sa czy tez byli wielcy, jak sa już na
            pewnym poziomie to nie maja już tych pragnien, widza ich iluzorycznosc.
            Mysle ,ze jesli ma sie polaczenie z intencja wowczas otrzymuje się to czego my
            potrzebujemy ,a nie wydaje nam się ,ze potrzebujemy.
            • amm06 Re: wizualizacja!! 09.04.07, 07:49
              Taischa, praca z wyobraznia ma wiele innych zastosowan poza sfera finansow.
              Mozna w ten sposob powrocic do zdrowia, pokonac lek np. latania samolotem,
              jazdy samochodem, pozbyc sie niesmialosci, znalezc idealna prace lub
              mieszkanie. Wizja wewnatrz naszego umyslu pomaga nam przeniesc sie tam dokad
              pragniemy dotrzec najpierw w wyobrazni, nastepnie w rzeczywistosci. Osobiscie
              zdarzalo mi sie cwiczyc w wyobrazni pisanie na maszynie, jak tez pokonac
              bariere mowienia jezykiem angielskim. Tak samo udalo mi sie tez naprawic
              przyjazn, przebaczyc. Zastosowania sa nieskonczone. A sila napedowa to
              pragnienie.

              Przypomina mi sie tu pewna historia z pracy. Tamtej ponurej jesieni czulam sie
              samotna i nie kochana, i pewnego popoludnia moje mysli zablakaly sie wokol par
              przesylajacych sobie kwiaty do pracy. Myslalam jakie to piekne i cieple
              okazanie milosci i jaka musi sprawiac radosc taki bukiet roz. Dwa tygodnie
              pozniej, nieoczekiwanie, pojawil sie w moim biurze pewien starszy jegomosc -
              pan inspektor. Oczywiscie, udostepnilam mu do wgladu wszelakie dokumenty
              jakich zazadal, i po dokladnym ich przestudiowaniu wreszcie zabral sie do
              wyjscia, tajemniczo "odgrazajac sie" praca nad rezultatami inspekcji i
              powtornym spotkaniem. Nastepnego dnia zadzwonil aby umowic sie na kawe.
              Kurcze, przegalopowalo przez moj umysl, ciekawe czego chce, nie sadze ze jest w
              moim typie, no ale to przeciez wielki pan inspektor! Z mieszanymi uczuciami,
              zgodzilam sie. Przez nastepne dwa dni nie bylo mnie w pracy gdyz wyslano nas
              na konferencje. Drugiego dni wprost z konferencji pogalopowalam na spotkanie
              pana inspektora. Ani slychu ani widu, wiec z wahaniem zamowilam tylko herbate,
              zerkajac czujnie w strone drzwi. Po okolo pol godzinie zdalam sobie sprawe ze
              czekanie moje jest daremne! Na pozegnanie kelner rzucil mi dziwaczne spojrzenie
              ktore zrozumialam dopiero gdy zauwazylam nadal tkwiaca na mej klapie naklejke z
              konferencji ze swym imieniem. Zachichotalam w duchu - o zgrozo!- ja, publicznie
              wystawiona do wiatru ofiara! Nastepnego ranka w pracy wysluchalam na maszynie
              pieciu wiadomosci od pana inspektora probujacego potwierdzic nasze spotkanie.
              W ostatniej brzmial wyraznie przygnebiony brakiem odezwu, zakladajac nici z
              tego. Natychmiast oddzwonilam, informujac tak o swej wczesniejszej
              nieobecnosci jak i o proznym oczekiwaniu. Po czym, udalam sie na zebranie. Po
              powrocie, przywital mnie tkwiacy na moim biurku jak przedziwna fatamorgana,
              gigantyczny bukiet czerwonokrwistych, przeprosnych roz! Wieczorem, w drodze do
              domu, kolyszac sie w rytm kolejki, i rozkoszujac chlodnym dotykiem wazy, z
              blogim uczuciem ciepla na sercu, zrozumialam ze wielki pan inspektor nie byl
              nikim innym jak po prostu dostarczycielem mego wymarzonego bukietu roz. Znakiem
              milosci od Boga w czasie gdy czulam jej brak.

              Nie mysle ze swiat wykreowany jest nudny, mysle ze jest pelen magii i
              niespodzianek, cudownych zbiegow okolicznosci, Boskiej synchronizacji. Jest
              znakiem obecnosci Boga, naszej z nim lacznosci, i idealnego ladu panujacego we
              Wszechswiecie. Jezeli jedynym pragnieniem Boga dla nas jest nasza radosc, kim
              jestesmy my aby jej nie przyjac? Radosc = Milosc = Bog
              • taischa Re: wizualizacja!! 13.04.07, 23:04
                amm06, rozumiem cie , piszesz, ze:
                ” Mozna w ten sposob powrocic do zdrowia, pokonac lek np. latania samolotem,
                jazdy samochodem, pozbyc sie niesmialosci, znalezc idealna prace lub
                mieszkanie. Wizja wewnatrz naszego umyslu pomaga nam przeniesc sie tam dokad
                pragniemy dotrzec najpierw w wyobrazni, nastepnie w rzeczywistosci. ...A sila
                napedowa to pragnienie.”
                Tylko czasem te nasze pragnienia niekoniecznie sa dla nas najlepsze, bo to
                niestety trudno jest ocenic obiektywnie ze swojego punku widzenia. Znam pare
                osob, którzy zmarnowali pare lat na pisanie afirmacji czy wizualizacje. Ja
                wole ten czas przeznaczyc na praktyke duchowe, na swoj rozwoj swiadomosci, gdyz
                wowczas jestesmy w stanie w miare obiektywne podejmowac dezyzje , ale to
                dotyczy mojego zycia , nie namawiam do tego nikogo gdyz moim glownym celem nie
                jest wcale przezycie zycia w szczesliwosci , materialnym dobrobycie, zdrowiu.
                Chce zyc intensywnie, mocno, szczerze i prawdziwie bez zadnej autohipnozy-
                nawet tej pozytywnej, wole swiadomie rozwiazywac swe problemy , wink)), ale to
                dobrze ,ze ty tak pieknie odczuwasz i dla Ciebie Radosc = Milosc = Bog
                • amm06 Re: wizualizacja!! 14.04.07, 07:44
                  Taischa, mysle ze niektore nasze poglady sa calkiem zblizone smile

                  Ja rowniez nie stosuje wizualizacji w klasycznym tego slowa znaczeniu, lecz
                  kazdy przeciez jest inny i kazdy stosuje metody ktore dzialaja w jego/jej
                  przypadku, wiec nie mozna powiedziec ze wizualizacja jest be.

                  U mnie (tak jak mysle i u Ciebie) tworzenie rozgrywa sie na planie mentalnym,
                  po prostu nawiazuje myslowa i emocjonalna lacznosc z sytuacja/stanem ktory
                  pragne urzeczywistnic. Mysle ze masz racje, chodzi tu o intencje, a im
                  bardziej wyostrzona nasza antena (lacznosc z Bogiem/lub nieskazitelnosc ktora
                  wspomnialas) tym czystszy odbior i tym szybsza manifestacja. Sprawe tego czy
                  dana rzecz jest odpowiednia lub nie zawsze nalezy zostawic w rekach Boga,
                  proszac jedynie o to co bedzie odpowiednie dla nas w danej sytuacji.

                  To prawda ze uczymy sie poprzez trudne sytuacje, lecz mysle ze nie jest to
                  konieczne. Trudne lekcje staja przed nami tylko wtedy gdy odmawiamy uczenia
                  sie z tych prostszych. A najszybciej uczymy sie gdy swiadomie probujemy
                  odnalezc w kazdej sytuacji, kazdej osobie, kazdym zdarzeniu
                  blogoslawienstwo/lekcje w nich zawarte.

                  Czasem wprost dech zabiera swiadomosc Boskiego geniusza i przejawy Jego
                  inteligencji w otaczajacym nas swiecie! A szczegolnie to ze nie jestesmy
                  marionetkami lecz wspoltworcami naszego swiata.

                  Czy jest to oprogramowanie? To w co wierzymy staje sie dla nas prawda. Jesli
                  wierzymy w Boski geniusz i inteligencje otaczajacego nas swiata, i swe
                  mozliwosci tworcze wtedy staje sie to dla nas prawda i wszedzie ja
                  dostrzegamy/demonstrujemy. Czy nie jest to jedyna prawda ktora powinnismy
                  chciec znac/dostrzegac/demonstrowac?
            • brodajan Re: wizualizacja!! 09.04.07, 18:36
              Czytajac wywody mezow oswieconych nie jestem pewny czy to co do tej pory
              uwazalem za wizualizacje,jest wizualizacja.Moge sie mylic,myle sie czesto i
              wcale mnie to nie martwi.Zamieszkuje od wielu lat w szeregowcu.Po sprowadzeniu
              sie,po paru dniach odkrylem,ze mam sasiadow muzykantow.Perkusja i elektryczna
              gitara basowa.Proby odbywaly sie o roznych porach.Dodatkowa,potrojna izolacja
              zamontowana na scianie nie dala efektu.Zaczelem tworzyc w swoim umysle ruchomy
              obraz przedstawiajacy wyprowadzke calej tej muzykalnej rodzinki.Dzien po dniu
              wobrazalem sobie jak wynosza swoje bebny,wzmacniacze i reszte dobytku.Jak
              pakuja sie do bagazowki i odjezdzaja.Wszystko bylo w szczegolach.Minely chyba
              dwa lata,gdy pewnego dnia zauwazylem wbity w trawnik przed domem tablice "Do
              sprzedania".Dom po krotkim czasie zostal sprzedany,choc osoba wynajmujaca
              zatrudnila prawnikow by pozostac na miejscu,bo mieszkali na bardzo korzystnych
              warunkach i nie mieli nigdy w planach wyprowadzki.Podobnie dzialalem,gdy
              chcialem wyemigrowac z Polski.Dostac sie do miejsca na swiecie,ktore wybralem
              nie bylo latwo.Po zalatwieniu niezbednydh formalnosci wstepnych zaczelem
              szczegolowo wizualizowac.Trwalo to 5 lat.Rozmowa w konsulacie byla tylko
              formalnoscia - papiery emigracyjne lezaly na biurku.To tylko dwa przypadki,a
              bylo ich wiecej.Ale czy to jest wizualizacja?
              • taischa Re: wizualizacja!! 13.04.07, 23:12
                brodajan, dosyc dlugo to trwalo zanim twoje pragnienia się zrealizowaly,
                halasliwi sasiedzi sie wyprowadzili po 2latach, a wyjazd z Polski po5 latach.
                Pytasz sie czy to byla wizualizacja? pewnie tak, gdyz najpierw jest zamiar,
                pozniej okreslenie celu, itd.
                Ja rowniez mam takie doswiadczenia ze swogo zycia (otrzymalam prace, ponad 200
                podan roznych kandydatow, stanowisko dyrektorskie, bez zadnych znajomosci,
                prosto z ulicy, weszlam i pokonujac droge do gabinetu prezesa bez CV i
                dokumentow potwierdzajacych wyksztalcenie itd. poczulam , ze ja tu juz pracuje,
                poczulam ,ze to jest moje miejsce, ze ja tu pasuje, bez zadnej wizualizacji i
                wyobrazen , po prostu moje cialo samoczynnie odczulo swymi wszystkimi
                zmyslami ,ze jestem juz tu zatrudniona. Po krotkiej rozmowie prezes podjal
                decyzje sam zaskoczony jej szybkoscia. Mysle ,ze to co jest zgodne z naszym
                celem zyciowym czy misja wlasnie tak sie realizuje szybko i zdarzaja sie
                wowczas niesamowite okazje czy zbiegi okolicznosci. Jesli zas dlugo i mozolnie
                będziemy cos wizualizowac to znaczy, ze to niekoniecznie jest dobre wlasnie dla
                nas, dobre w sensie ogolnym ale nie naszym indywidualnym. Nie wiem ale tak
                uwazam, poza tym jedynie wowczas gdy przezywamy rozne zdarzenia w zyciu,
                zarówno pozytywne jak i negatywne mozemy miec rozne doswiadczenia, ktore
                wplywaja na rozwoj naszej swiadosci. Same dobre i pozytywne zdarzenia usypiaja
                i rozleniwiaja. Generalnie jestem przeciw wizualizacjom jako takim nawet jesli
                jest to pozytywna wizualizacja, to i tak jest to cos co wgrywamy. Bardziej
                jestem za kantaktem z intencja. Nawet choroba jeśli jest nam z gory
                przeznaczona to ma nas czegos nauczyc, albo jest czasem znakiem ,ze nie
                realizujemy się w sposób wlasciwy w zyciu, ze zaprzepaszczamy swe uzdolnienia
                czy talenty. Aha, jeszcze jedno, uwazam,ze jesli czlowiek jest nieskazitelny w
                postepowaniu, ma wlasciwe intencje to wowczas posiada swa osobista moc i
                wowczas niezbedne potrzeby sa natychmiastowo realizowane.
                • erzulie27 Re: wizualizacja!! 14.04.07, 08:33
                  taischa napisała:

                  > Mysle ,ze to co jest zgodne z naszym
                  > celem zyciowym czy misja wlasnie tak sie realizuje szybko i zdarzaja sie
                  > wowczas niesamowite okazje czy zbiegi okolicznosci

                  To troche tak, jakbys byla marionetka w czyichs rekach. Mnie osobiscie teoria z
                  jakos tam misja zyciowa nie za bardzo pasuje. Jestesmy wolnymi, nieograniczonymi
                  istotami. No, chyba, ze sami zdecydujemy sie ograniczac. Byla o tym mowa w
                  "Rozmowach z Bogiem", kazdy ma swoja prawde. Nigdy nie nalezy sugerowac sie
                  zyciem kogos innego...

                  Jezeli cos sie zamanifestowalo w Twoim zyciu w "cudowny sposob" (niby, ze
                  przypadkiem, hee), to dlatego, ze Ty sama tego chcialas w glebi serca. I zawsze
                  to Ty decydujesz o wszystkim. Nawet, jezeli w glebi serca nosisz jakies
                  intencje, to mozesz za kazdym razem je zmienic. Do tego sluzy m.in. wizualizacja.

                  Czasami np. boimy sie czegos podswiadomie (jakis uraz z przeszlosci, moze
                  utrudnic spelnienie danego pragnienia) a dzieki wizualizacji, mozemy dane
                  doswiadczenie "przepracowac", odgrywajac dana role w wyobrazni.

                  Piszesz tez, ze uduchowieni, oswieceni ludzie nie maja pragnien, zachcianek itd.
                  Ale to jest ich wybor. Na szczescie jestesmy wolni w swych wyborach i sami
                  decydujemy, jaka droge obrac. Dla mnie zycie na ziemi ograniczone do minimum -
                  tylko strona duchowa - byloby zwykla wegetacja. Wolalabym opuscic swiat
                  fizyczny, bo nie jestem przywiazana jakos specjalnie do materii. Ale skoro juz
                  tu jestem, to chce sie "bawic" zyciem, korzystac z boskiej mocy kreacji, jaka
                  jest nam dana.

                  Dlaczego wg Ciebie Bog mial zachcianki, zaczal kreowac. Bo nie chcial wegetowac
                  z zalozonymi rekami smile Przeciez jest taki uduchowiony, mogl wyzbyc sie checi
                  stworzenia czegokolwiek smile
            • agnitum Re: wizualizacja!! 09.04.07, 21:33
              Witaj smile

              Opatrznie zrozumiałaś - jeśli to się odnosi choć trochę do tego co napisałem.
              To BMW czy jakakolwiek kreatywność w kwestii materialnej to najprostszy jeden z
              miliardów przykładów POTĘGI wizualizacji. I nie jest tu to rzekome biemdablju
              jakimś celem samym w sobie!. Broń boże smile

              Wizualizacja służy do najprzeróżniejszych rzeczy
              Potęga naszego umysłu. Umysłu Twojego, mojego, każdej osoby jest tak potężna - i
              celem jest UZMYSŁOWIENIE sobie tej potęgi. a ponieważ żyjemy jako to zauważyłaś
              w Kulturze Zachodu, więc w świecie zmaterializowanym będzie łatwiej przedstawić
              taki przykład a nie inny.

              Piszesz "Ale czy to jest rozwój, czy jesteśmy szczęśliwsi"
              Oczywiście
              Wszystko jest Rozwojem, również sama świadomość kreacji jest rozwojem również
              tym Rozwojem Duchowym.
              To, że ktos wybiera potencjał wizualizacji w kreowaniu siebie w świecie dalekim
              od "cywilizacji zachodu" nie jest w niczym gorsze czy lepsze od gościa
              wizualizującego sobie większy dochód.

              Przestańmy oceniać, że kreacja bogactwa jest niegodna Rozwoju Duchowemu, tylko
              kreacja pewno ascezy jest godna smile Jasne, jest wielu mistrzów chcących tak
              przedstawiać Universum, ale to Ich sprawa i mają ku temu absolutną rację.
              To Ich Życie i takie sobie ZASADY WYKREOWALI.

              Piszesz że życie w wykreowanym świecie jest nudne.
              Rzekłbym złośliwie, jesteś istotą z innej planety? Bo nie znam nikogo (ale
              chętnie poznam! smile) kto SAM DLA SIEBIE NIE KREUJE WŁASNEJ RZECZYWISTOŚCI.
              WŁASNIE W TEJ CHWILI, TERAZ również i Ty KREUJESZ swoją rzeczywistość i SWOJE
              ZASADY. A wszechświat Ci mówi parafrazując film The Secret "Your wish is my
              command".

              Należy zrozumieć, że jeśli nie kreuje się w sposób ŚWIADOMY swojej
              rzeczywistości, to KREUJE się ją w sposób... NIEŚWIADOMY - bo któż z nas zna
              swoją podświadomość tak do końca? Nikt. Nikogo takiego nie było i pewno nie będzie

              "Myśle, ze jesli ma sie polaczenie z intencja wowczas otrzymuje się to czego my
              potrzebujemy ,a nie wydaje nam się ,ze potrzebujemy."

              Z Intencją? Intuicją może? Co to ma do rzeczy?

              Jeszcze raz chciałbym uzmysłowić

              Prawo kreacji i wizualizacji NIE SŁUŻY do przejadania się, do kupowania 1000
              samochodów, czy do budowania kolejnych posiadłości czy wymienianiu modelu
              żony/męża na młodszy...
              Prawo to DOTYCZY FUNDAMENTALNYCH ZASAD obiegu energii we Wszechświecie -
              Universum i dotyczy każdego człowieka, czy tego chce czy nie chce

              Do Ciebie (nie pisze do Ciebie taischa tylko ogólnie 8-)) należy wybór.
              Płyniesz z prądem rzeki "z tłumem" i przynosi Ci życie to, co kreuje Twoja
              podświadomość (wątków co i jak się w niej tworzy i kiedy już na tym forum troche
              było) albo też swoje wewnętrzne dziecko zaczynasz karmić swoimi marzeniami i
              razem kreujecie pozytywny Świat, świat pełny TYLKO miłych niespodzianek.

              Pozdrawiamsmile
              Agnitum

              Ps.
              Polecam wątek "Sekret" i oglądniecie filmu.
              • taischa Re: wizualizacja!! 13.04.07, 23:19
                Witaj Agnitum, nie zrozumialam opatrznie , na pewno nie podejrzewalam Cie o
                to ,ze to slawetny BMW mgloby być dla Ciebie celem samym w sobie, wiem ,ze
                podales to jedynie jako bardzo wyrazisty przykład . Bardzej odnioslam się do
                tej ideii wizualizacji no oczywiście tez w sensie pewnych uogolnien i dlatego
                powolalam się na twój wczesniejszy przykład z BMW. Uwazam , ze prawdziwe
                podazanie za glosem wlasnego wnetrza nie jest mozliwe jesli dajemy sie kusic
                atrakcjom oferowanym przez rzeczywistosc, choc nie sa one te atrakcje same w
                sobie zle. Bogactwo ani tez zadne dobra materialne nie stanowia some w sobie
                zagrozenia. Jesli jednak stajemy przed wyborem kreowania dobr materialnych, a
                rozwojem duchowym to wówczas może się zdarzyc ,ze proby kreowania chocby w
                naszym mniemaniu to były najbardziej niezbedne nam potrzeby mogą sprawic , ze
                na dlugie lata nasze funkcjonowanie może zostac przekierunkowane na branie,
                chwytanie i nienasycenie, apetyt moze rosnac w miare jedzenia, to jest to
                niebezpieczenstwo. Co chroni przed utknieciem w powyzszym stanie? Odwaga
                przeciwstawieniu sie by byc takim jak inni, by bez wzgledu na konsekwencje
                realizowac swe cele zyciowe, dazenie do osiagniecia nieskazitelnosci w
                mysleniu, dzialaniu . Nieskazitelnosc powoduje, ze swiat oferuje ci to czego ty
                potrzebujesz naprawde, w odpowiednim czasie i okreslonej ilosci, nic ponad to
                czego potrzebujesza.
                Piszesz - „Intencją? Intuicją może? Co to ma do rzeczy?”
                Mysle ,ze ma do rzeczy gdyz intencja to zamiar, zamysł, cel, motyw działania,
                myśl przewodnia, chęć, pragnienie. A wg. Castanedy „ To wlasnie intencja jest
                naszym kontaktem ze swiatem. Wszystko co widzimy, co zdarza się wokol, jest
                mozliwe dzieki intencji....To wiecznie trwajaca sila, ktora przenika caly
                wszechswiat i jest siebie swiadoma” Wazna technika jest opanowanie intencji
                jej zamierzania ale to zalezy od zgromadzonej energii tzw, mocy, a energie
                traci się na uczucia takie jak strach, lek itp. jesli jestesmy nieskazitelni,
                mamy odpowiedni pozim energii , nie tracimy jej na rozne negatywne mysli,
                dzialania wowczas mozemy dopiero dzialac zgodnie z wlasna wola. Dlatego tak
                waznym jest uporzadkowanie wlasnego zycia gdyz dopiero wówczas czlowiek jest w
                stanie uswiadomic sobie czego tak naprawde pragnie i odnajduje wlasna sciezke i
                ma odwage by nia podazac bez względu na konsekwencje , bez względu nawet na
                grozbe smierci itd. ....pozdrawiam taischa
    • motyvvacja Re: wizualizacja!! 27.03.07, 00:02
      Your greatest limits are not external. They are internal, within your own
      thinking. They are contained in your personal self-limiting beliefs.
      These are the beliefs that act as the brakes on your potential. These are
      the beliefs that cause you to sell yourself short, and to settle for far less
      than you are truly capable of.
      Many people think that they are not smart enough, creative
      enough, or talented enough to get the things they want. But the fact is
      that most of these beliefs have no basis in reality. They are simply not
      true. There are very few limits on what you can really accomplish, except
      the ones you accept in your own mind. As Henry Ford said, “If you
      believe you can do a thing, or you believe you cannot, in either case, you
      are probably right.”

      w wizualizacji widzimy sie ze( mozemy)-przeciez umysl nie rozroznia realu od wizualizacji
      i reaguje tak samo na obydwa fenomeny..Dlaczego wizualizacja jest dobra.
      Bo stawiajac sie w danej sytuacji odczuwasz emocjonalnie,ze to czego sie bales nie
      sitnieje.i mozesz wykonac pierwszy krok..
      No i go wykonujesz.
      Osho pisal ze dla tych ktorzy jeszcze siebie nie kochaja.Niech sobie wyobrazaja ze sie
      kochaja..
      Dlaczego.?
      z tej samej przyczyny...
      Poprostu widza ze M O G A -P O T R A F I A ---
      Ograniczenia puszczaja..moga zaczac dzialac..
      no i oczywiscie swiat wychodzi in na przeciw...
    • mskaiq Re: wizualizacja!! 27.03.07, 11:22
      Proces wizualizacji w bardzo uproszczonym opisie to budowanie obrazu, jest to
      proces podobny do budowania formy myslowej.
      Swiadoma dusza podczas medytacji uczy sie efektywnie wykorzystywac swoj mozg.
      Uczy sie budowac formy myslowe ktore sa podobne do mysli tyle ze moga byc
      odbierane na "mental plane" przez mozg ktory zostal przygotowany na
      przekazywanie lub odbieranie formy myslowej. Mozg ktory nie zostal przygotowany
      nie jest w stanie odebrac formy myslowej. Forma myslowa moze byc przekazywana
      na dowolna odleglosc.
      To samo dotyczy obrazu, moze byc odbierany na planie mentalnym przez mozg ktory
      zostal przygotowany do tego.
      Wizualizacja i formy myslowe sa zupelnie nieprzydatne na poziomie
      czlowieczenstwa. To nie jest sposob w jaki komunikuje czlowiek. Medytacja aby
      nauczyc sie wizualizowac albo budowac formy myslowe to strata czasu, moze byc
      wykonana tylko przez dusze, nie moze byc wykonana przez czlowieka ktory czesto
      nie wie kim jest.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • motyvvacja Re: wizualizacja!! 27.03.07, 13:12
        Ale ze zaczadzil mskaiqsmile Jak zawsze zreszta..
        A ty wiesz kim jestes? Czy czujesz to(oczywiscie nie emocjonalnie) czy tylko z teori
        wiesz?Bo wiesz....,to jest ta wlasnie prawda.smile
        Ja cie normalnie miskaiq uwielbiam,za ten upor w tobie,za brak resocjalizacji.Za te
        twoje klapki na oczach,,za jedna ''twoja''droge ktora sobie wyznaczyles i nikt cie
        dookola nie interesuje..Moze to dobrze,a moze to ''pycha'' ktora mowi :Ja miskaiq
        wiem najlepiejsmile I co mi tam beda piepszyc dookolasmile
        Tak sie czasem zastanawiam, i mysle ,czy to wazne ze ktos wyznaczyl sobie zupelnie
        inna trase? Wkoncu kazda prawda jest wzgledna-mimo ze w kazdej podstawie jest
        miloscsmile


        a co do wizualizacji to mysle,ze nie wazne czy wiemy kim jestesmy..Nie wazne ze
        identyfikujemy sie ze schamatami...nie warzne ze weszly nam one tak gleboko w krew
        ze reagujemy czasem odruchowo ...Jesli nawet teraz reaguje jako schemat,,,jesli
        nawet teraz nie czuje tej prawdziwej slodko-plynacej milosci z serca..poniewaz
        zawalona jestem emocjonalnymi reakcjami...to kiedys to poczuje...
        Ja kim kolwiek teraz nie jestem...Robie tyle ile moge zeby pozbyc sie balastu
        emocjonalnego,,zeby swoje schematy wyniesc na swiatlo dzienne-zeby je zrozumiec..
        Akceptujac schematy-akceptuje ludzi od ktorych je dostalam..
        wybaczajac sobie-wybaczam ludzia od ktorych je dostalam...

        Wizualizacja to wczucie sie w sytuacje..W C Z U C I E- odczuwanie...dlatego tak wazne
        jest myslec ze to juz sie ma,poniewaz jestes w stanie odczuc sytuacje.Gdy juz wiesz co
        poczujesz,to wiesz ze mozesz...
        A mysliz ze jak wybudowano samoloty? Czlowiek sie rozwija tylko i wylacznie poprzez
        wizualizacje,,Nic wiecej..
        To ona rozni nas od zwierzat.
        To ona jest drzwiami do procesow twurczych..
        To ona inspiruje, odczuwasz inspiracje poprzez wizualizacje..
        Ale rowniez to ona potrafi byc zabujcza,wywolywac strach i panike..
        Poprzez wyobraznie,a jest to czesc wizualizacji,,odczuwasz strach-nie moment
        realny,ale wyobrazenia napawaja cie strachem,,,Wyobrazenia o tym co moze sie stac.

        to tyle
        caluski malenkismile
    • zdiwonsaj Re: wizualizacja!! 28.03.07, 18:57
      Życzę Wam, aby to co piszecie, było przynajmniej w małym stopniu prawdą. Bo z
      tego nic a nic nie wynika, teoria bez pokrycia i bez praktyki. Napisaliście i
      już wszyscy zapomnieli. Tony bitów do kosza. Ćwiczę praktycznie współczucie
      czytając Wasze posty na temat wizualizacji.
      • agnitum Re: wizualizacja!! 29.03.07, 00:04
        smile Wyobraź sobie, że wizualizacja sprawdza się u tysięcy jak nie więcej ludzi.
        Każdego dnia, każdej godziny, każdej minuty, każdej sekundy.
        Ta kreacja jest obecna również w moim życiu.

        Zamiast ćwiczyć współczucie zabrałbyś się za próbe kreacji.
        Niech zgadne... W Twoim życiu jedziesz "z pędem rzeki"? Czy naprawdę tak jest?
        Czy naprawdę bezwiednie kreujesz swoją przyszłość?

        Agnitum
          • agnitum Re: wizualizacja!! 30.03.07, 08:35
            W każdym razie bardzo polecam wizualizacje smile
            Obok pozytywnego nastawienia, kontroli myśli oraz wdzięczności to podstawowa
            technika do osiągnięcia swoich marzeń smile

            Agnitum
            • motyvvacja wizualizacja 30.03.07, 11:00
              a ja mysle agnitum zeby ten watek dac pod watek z afirmacjami.
              Jesli jeszcze byl bys tak uprzejmy i napisal zasady poprawnej wizualizacji ,byla by to
              bombasmile..

              Pozatym zeby wizualizowac ,to tzreba sie przed soba przyznac, ze nie kazdy to
              potrafi..Obrazy sie zamazuja, odchodza,wykrzywiaja, a czasami wcale nie chca
              przyjsc..To trzeba cwiczyc.
              Pozdrowka
                • qqruq9 Re: wizualizacja 31.03.07, 11:08
                  Uważam, że też modlitwy /obojętne jakiego wyznawcy i której religii/ są formą
                  wizualizacji. Najważniejsze jest, żeby pragnienie było szczere i zdeterminowane,
                  a nie na zasadzie "fajnie by było mieć BMW". Obiektem do wizualizacji może być
                  albo BMW albo podróż albo zdrowie albo sukces zawodowy albo cokolwiek związane
                  z duchowością. Wielu ludzi wizualizuje, skutecznie i nawet nie wie, że to robi,
                  a nawet nigdy nie słyszało o czymś takim. Na szczęście mamy coraz szerszy dostęp
                  do wszelakiej wiedzy i jak to się mówi "dla chcącego nic trudnego"
            • wandal1 Re: wizualizacja!! 05.04.07, 01:45
              a ja podam ciekawy przykład Agaty Wróbel, polskiej sztangistki- medalistki
              olimpiskiej, mistrzyni Europy i świata.
              w jednym z reportarzy zapytana jak to robi że z taką łatwością podnosi ciężary
              i zdobywa te wszystkie medale odpowiedziła ( mniej więcej )

              - zanim podniose sztangę wyobrażam ( wizualizuje ) sobie jak tą sztangę
              podnosze bez problemu. a potem podnosze, CYK i jest już podniesiona.

              wydaje mi się że u niej ( oprócz oczywiście siły fizycznej ) działa
              niesamowiecie siła wiary że to już zrobiła połączona z wizualizacją
              • mskaiq Re: wizualizacja!! 06.04.07, 09:43
                Mysle Wandalu1 ze ta wizualizacja o ktorej wspomialas to cwiczenie wiary a nie
                wizualizacja. Wizualizacja jest cwiczeniem duszy, w ten sposob dusza uczy sie
                komunikowac sie ze swiatem ktory jest powyzej nas.

                Motywacja napisala
                >Obrazy sie zamazuja, odchodza,wykrzywiaja, a czasami wcale nie chca
                >przyjsc..To trzeba cwiczyc.
                Tego nie mozna cwiczyc. Warunkiem kontrolowania obrazow jest calkowita kontrola
                nad emocjami.
                Mysle ze wtedy mozesz otrzymywac obraz ktory sie nie zalamuje, wykrzywia ale co
                Ci z tego przyjdzie ?
                Serdeczne pozdrowienia.


                Serdeczne pozdrowienia.
                • motyvvacja Re: wizualizacja!! 06.04.07, 12:10
                  > Motywacja napisala
                  > >Obrazy sie zamazuja, odchodza,wykrzywiaja, a czasami wcale nie chca
                  > >przyjsc..To trzeba cwiczyc.
                  > Tego nie mozna cwiczyc. Warunkiem kontrolowania obrazow jest calkowita kontrola
                  >
                  > nad emocjami.
                  > Mysle ze wtedy mozesz otrzymywac obraz ktory sie nie zalamuje, wykrzywia ale co
                  >
                  > Ci z tego przyjdzie ?
                  > Serdeczne pozdrowienia.

                  Juz ci mskaiq odpisuje co ci przyjdzie z wizualizacji.

                  Po 1
                  Mozg nie ROZROZNIA OBRAZOW znajdujacych sie na zewnatrz(swiat)-czy wewnatrz
                  twojej glowy(wizualizacja)
                  poniewaz oglada go mozg z tylu glowy vision cortex-chyba tak poprawnie brzmi
                  Idziesz widzisz drzewo i piekny zachod slonca-mozg wytwarza biochemie endorfine.
                  Ona wchodzi w sklad krwi,i czujesz w brzuchu motylki i odczucie lekkosci.To samo
                  mozesz sobie wizualizowac(ale musisz cwiczyc wizualizacje ,zeby byla jak najbardziej
                  szzcegulowa-bys w nia bardziej uwierzyl smile No bosmile))) ....WIARA CZYNI CUDAsmile

                  a wiec pytasz co mi przyjdzie z wizualizacji.?..Jak WW DObre samopoczucie chocby.

                  Po 2

                  Kto patrzy? Oczy? Czy mozg?
                  Kto oglada swiat? Mozg czy oczy? czy umysl?

                  Kto odczuwa swiat?
                  Kilka naszych percepcji:dotyk,powonienie,itd...

                  Kto slyszy :uszy czy mozg?..bo przeciez krytyka wewnetrznego czy wlasne myslenie TEZ
                  SIE SLYSZY..SLYSZYSZ SWOJE MYSLI-nie myslisz a slyszysz je.

                  co ma to do wizualizacji.?
                  Ma to ze Jesli ja jestem swiadomoscia,ty jestes swiadomoscia,Drzewo jest swiadome..
                  I kazdy z nas tworzy poprzez swoja swiadomosc materialny swiat..to materialny swiat
                  nie jest staly i ja go tworze.Jesli go tworze-moge go zmienic..bo przeciez moje
                  percepcje pozwalaja mi tylko poczuc to czego ja chce doswiadczyc tu na ziemi.
                  Jestem tylko odczuwalnikiemsmileJesli sie identyfikuje z cialem
                  A jesli nie-to ja jestem doznaniem,a moje cialo doznawaniem-i tworzymy duet..CALOSCsmile
                  Kocham moj wlasny odczuwalnik-bo zapewnia mi odczuwanie tego czego doznac chcesmile

                  a kiedy zaczne doznawac?-wtedy kiedy dokladnie bede wiedzial czego doznac chce..
                  Kiedy zrozumie kim jestem.
                  Duchem w ciele. -
                  cialo + umysl =JA identyfikacja cielesnosci,a tym samym tego czego mnie nauczono.

                  I co wtedy moj duch moze zrobic ,,,skoro Ty nawet nie wierzysz w to kim jestes?
                  Uwarzasz ze jestes nerka,,zoladkiem,,czy paznokciem..Bo rownie dobrze z tymi
                  czesciami moglbys sie identyfikowac....

                  Wsumie jestes i paznokciem i nerka,i zoladkiemsmile))Jestes tym wszystkim...ALe to sa
                  twoje sensory odczuwania swiata TU na ziemi...Twoje ubranko..Za ktorym kryjesz sie
                  TY,prawdziwy Ty.

                  a wiec wizualizujac planujesz sobie co naprawde chcesz przezyc,utwierdzasz sie w tym...
                  Widzisz to,gdy widzisz...odczuwasz...Gdy odczuwasz...NABIERASZ WIARY W TO ZE
                  MOZESZ TO MIEC.

                  Gdy wierzysz w cos..TWORZYSZ TO W SWIECIE MATERIALNYM.

                  bo pzreciez swiat materialny jest twoim swiatem stworzonym przez twoja wlasna
                  swiadomosc..to ty go tworzysz...
                  i ty go dotykasz poprzez ludzka skuresmile)

                  Jestes tworca ,tworzeniem, i odczuwaniem tego co storzylessmile

                  Jestesmy caloscia i tworzymy sie caly czas
    • motyvvacja dodam jeszcze 06.04.07, 12:31
      W poprzednim watku pisalam o akceptacji Ego.Akceptacji naszych wad,i negatywnych
      emocji..
      Twoje tworzenie swiata i tego co chcesz odczuc nie dojdzie do skutku,skoro jestes
      zajety walka ze soba.Skoro cala twoja energia zycia zamiast byc sporzytkowana na
      kreatywne tworzenie TWOJEGO JEDYNEGO ZYCIA- exploatowana jest na wewnetrzna
      walke,na kategoryczne NIE ! -do negatywnej strony zycia.
      Chcesz kontrolowac to KIM JESTES.a przeciez KONTROLA JEST DOMENA EGO.
      to Ego kontroluje to kim chce byc,to ego .
      WIEC twoj wybor-wywodzi sie z kontroli, i checi wladzy nad soba...
      To wszystko msqaig to EGo..TO nie milosc a ego..
      Nie poznasz tak milosci..wybor bycia dobrym jest PRZEDEWSZYSTKIM WYBOREM.
      Nie mozesz podjac kontroli nad soba i byc miloscia-bo tak chcesz.Bo twoje Ego tego
      chce..To JEGO nastepna GRA.- inna maska

      Jdynie co mozesz zrobic to zaakceptowac siebie-swiat.Zaprzestac walki.Oddac kontrole.
      Nie chciec sie juz zmieniac na lepsze.
      Zaakceptowac sie ,w zlym i dobrym ubranku.
      Letting go....

      To ja i moj swiat...
      Taki wlasnie jestem Gdy...sie zloszzce..
      Gdy....mam dosc...
      gdy... mam chec sprawiania kontroli nad soba....

      Walka Ego z Ego...
      Walka mamy z tata w srodku twojego umyslu ...Jednego konceptu z drugim konceptem
      z ktorym sie utwrzsamiles..
      Jeden wydaje ci sie lepszy od drugiego,,,chcesz sie pozbyc tego pierwszego ,ale on
      trwa...
      Walczysz...bo tamten pierwszy wydawal ci sie brudny-zly,,nienawistny,,i agresywny..
      Wybierasz drugi swoj koncept milosci..
      Teraz bede dobry,,milowany...bede kochal ludzi...pomagal im...

      I co?
      Oby dwa to koncepty EGO..

      Zastanow sie nad tym....

      nie pouczam,zebys znowu nie zrozumial mnie zle ...
      Piszac to ucze sie razem z toba...

      Wyjdz poza to.....nie utwrzsamiaj sie a zaczniesz tworzyc to do czego sie najbardziej
      nadajesz..
      Piszac to do czego sie najbardziej nadajesz,mam na mysli twoj odbiornik...
      to kim sie stales tu na ziemi...To jak potrafisz kochac,,to jak potrafisz lubic..To co
      przynosi ci przyjemnosc..
      To do czego sie nadajesz najbardziej...
      Wszystko ma swoja urzytecznosc...Wszystko do czegos najlepiej sie nadaje.
      To samoprzyjdzie,jak poczujesz siebie,i to kim jestes na zewnatrz ciala..

      Pzdr
    • carisa Re: wizualizacja!! 06.04.07, 13:56
      Jestem tu pierwszy raz i tak sobie was czytamsmile Tworzycie jakąś filozofie do
      wizualizacji. Przeciez nasza wyobrazania to najnaturalniejszy stan i wcale nie
      trzeba sie tego uczyc. Zamykasz oczy i poprostu marzysz.Ja kiedy stosowalam
      jakies zasady i regułki to czulam ze sie hamuje i nic nie wychodzilo. Teraz
      poprostu relaksuje sie i zatapiam sie w swoich marzeniach i to dziala! Mniej
      logiki a wiecej serca
      • mskaiq Re: wizualizacja!! 07.04.07, 09:16
        To prawda co piszesz tylko ze to nie jest wizualizacja a marzenia. Czlowiek nie
        potrzebuje wizualizowac bo nie potrafi przekazywac Swoich obrazow drugiej
        osobie. Dla duszy wizualizacja to jeden z podstawowych sposobow komunikacji.
        Serdeczne pozdrowienia.
        • agnitum Re: wizualizacja!! 09.04.07, 21:38
          "Czlowiek nie potrzebuje wizualizowac bo nie potrafi przekazywac Swoich obrazow
          drugiej osobie."

          A co to ma do rzeczy? smile
          Wizualizacja służy do kreowania świata innej osoby? A może chodzi Ci o
          manipulacje innymi? Manipulacje dla uzyskania przez proces wizualizacji
          określonych rezultatów?
          O takiej wizualizacji jeszcze nie słyszałem smile Wątpie czy komuś się udała.

          Wizualizacja jest wspomagającym procesem między pragnieniem duszy a kreacją
          fizyczną.

          Agnitum
          • mskaiq Re: wizualizacja!! 10.04.07, 12:28
            Swiadoma dusza ktora wyniera milosc nigdy nie manipuluje. Milosc nie pozwala na
            to. Przed dusza ktorej udalo sie uzyskac kontrole nad soba i Swoim ego
            pojawiaja sie inne cele.
            Taka dusza operuje w dwoch swiatach, jeden to swiat ludzi, tutaj potrafi sie
            komunikowac za pomoca zmyslow, nie potrzebuje wizualizacji czy budowania form
            myslowych.
            Ten drugi to swiat dusz i w tym swiecie musi ona nauczyc sie komunikowac z
            innymi duszami. Do tego potrzebna jest wizualizacja i tworzenie form myslowych.
            Nie bardzo rozumiem jakie kiorzysci moze przyniesc wizualizacja na poziomie
            czlowieczenstwa, w czym pomaga czlowiekowi proba tworzenia obrazow?
            Serdeczne pozdrowienia.
            • agnitum Re: wizualizacja!! 10.04.07, 15:29
              Witaj smile

              Oczywiście, że moje pytanie było retoryczne i wszyscy zdajemy sobie sprawę ze
              szkodliwości manipulacji.

              Ale przejdźmy dalej.
              "Dusza operuje w dwóch światach" "dusza, której udało się uzyskać kontrole nad
              soba i swoim ego" - cóż to za odkrycia?

              Primo: dusza operuje w tym a nie w innym świecie, owszem po śmierci ciała
              fizycznego przechodzi do istnienia astralnego ale nie odbywa się to za życia.
              Są dusze spełniające zadania inicjacyjne (Wodzowie Astralni nie czytać! wink),
              czy też takie które po raz n-ty muszą przerobić ten sam temat (same sobie to
              narzuciły na poziomie preinkarnacyjnym)

              Piszesz, że świat ludzi to wg. Ciebie jedno a Świat dusz to coś innego. Gdzież
              są źródła takiej wiedzy?
              Komunikacja na innym poziomie niż teraz i tu nikogo nie interesuje - również i
              duszy smile To, że dusza integruje się z ciałem fizycznym przy inkarnacji to jest
              chyba Ci oczywiste. Dodatkowo to ciało fizyczne, to właśnie spełnienie
              możliwości kreacyjnych w świecie fizycznym - to jest naczelne zadanie każdej duszy.

              Jeden się będzie tego wypierał, inny nie. Nie ma to znaczenia, czy się w to
              wierzy czy nie. Jesteśmy tu po to aby kreować - jeśli sami nie bierzemy życia we
              własne ręce, to ono prowadzi nas od przypadku do przypadku (jasne, można jeszcze
              liczyć na "dobry program wejściowy" - niesłusznie rozumiany jako karma).

              Żeby była inksza jasnośćsmile Wizualizacje, afirmacje, modlitwy i inne techniki
              kreacyjne służą jako narzędzia w procesie spełniania się duszy tu na ziemi i nie
              mają znaczenia diabolicznego jak to niektórzy próbują na forum przedstawić.

              Naprawdę przestrzegam przed niegatywnym postrzeganiem procesów kreacyjnych,
              należy zawsze pamiętać "Jak sobie pościelisz tak się wyśpisz".
              Tworząc negatywne wyobrażenia o tych procesach, odcina się taki człowiek od
              potężnych WŁASNYCH możliwości twórczych.

              Ciekawy jest to przypadek i ciągle mi przypomina pare... analiz
              psychometrycznych smile Naprawdę warto poznać swoje motywy - aby co się da to uzdrowić.

              Pozdrawiam smile
              Agnitum
              • qqruq9 Re: wizualizacja!! 10.04.07, 16:16
                Ja bym to tak ujęła:
                wizualizacja- to wpisanie w wyszukiwarkę tego co chcemy znaleźć; im trafniejszy
                lub dokładniejszy opis tym lepsze wyniki wyszukania
                nadświadomość- to wyszukiwarka
                podświadomość- kliknięcie na jedną lub kilka informacji spośród tysięcy znalezionych
                Swiadomość- to świadomy wybór spośród tych kilku

                • coill Re: wizualizacja!! 11.04.07, 00:39
                  qqruq9 napisała:

                  > Ja bym to tak ujęła:
                  > wizualizacja- to wpisanie w wyszukiwarkę tego co chcemy znaleźć; im trafniejszy
                  > lub dokładniejszy opis tym lepsze wyniki wyszukania

                  z ta dokladnoscia to moznaby polemizowacbig_grin Jak za duzo i zadokladnie w google
                  wpiszesz to co ci wyjdzie? WSZYSTKO i to czego nie chcesz i o czym nie
                  wiesz,jeden balagan.
                  haha elto taka dygresja wyszukiwarkowabig_grin
                  • qqruq9 Re: wizualizacja!! 11.04.07, 14:35
                    coill napisała:

                    > qqruq9 napisała:
                    >
                    > > Ja bym to tak ujęła:
                    > > wizualizacja- to wpisanie w wyszukiwarkę tego co chcemy znaleźć; im trafn
                    > iejszy
                    > > lub dokładniejszy opis tym lepsze wyniki wyszukania
                    >
                    > z ta dokladnoscia to moznaby polemizowacbig_grin Jak za duzo i zadokladnie w google
                    > wpiszesz to co ci wyjdzie? WSZYSTKO i to czego nie chcesz i o czym nie
                    > wiesz,jeden balagan.
                    > haha elto taka dygresja wyszukiwarkowabig_grin

                    Zamiast wpisać - samochód
                    wpiszę - czerwone BMW rocznik 2007 big_grin
              • mskaiq Re: wizualizacja!! 11.04.07, 15:06
                Dusza nieswiadoma operaje tylko na ziemi i dopiero smierc uwalnia ja od ciala.
                Dusza swiadoma przejmuje kontrole nad cialem. Warunkiem jest pokonanie strachu
                i wszystkich negatywnych energi takich jak zal, chciwosc, chec posiadania,
                znczenia, zlosc, nienawisc, itp.
                Nie ma wodzow astralnych, sa tylko bracia ktorzy sa dalej lub blizej w swoim
                rozwoju. Nie istnieja rangi ani waznosc, milosc nie rozpoznaje takich
                wartosci.
                Swiat fizyczny jest swiatem wyboru pomiedzy duchowoscia albo fizycznoscia.
                Rozwoj duchowy oznacza odchodzenie od swiata fizycznego.
                Napisales
                >Żeby była inksza jasnośćsmile Wizualizacje, afirmacje, modlitwy i inne techniki
                > kreacyjne służą jako narzędzia w procesie spełniania się duszy tu na ziemi i
                >nie mają znaczenia diabolicznego jak to niektórzy próbują na forum przedstawić.
                Czy mozesz napisac w jaki sposob wizualizacja wplywa na spelnianianie sie duszy
                tu na ziemi.
                • agnitum Re: wizualizacja!! 11.04.07, 15:31
                  Oczywiście, zgadzam się celem każdego człowieka jest jednośc duszy i ciala.
                  Pokonanie strachu oraz negatywnych energii to natywna sprawa.

                  Nie wypowiadalbym sie tak w sprawie wodzow astralnych smile Tego nie wie nikt.

                  Swiat fizyczny to swiat wyboru miedzy duchowoscia a fizycznoscia?

                  Przeczytaj to co napisales smile Masło maślane?
                  Świat fizyczny jest PO TO, aby dac kazdej duszy mozliwosc urzeczywistnienia sie
                  na planei materialnej. Mowiac z poziomu Wyzszej Energii zwanej Bogiem, jest to
                  swiat, w ktorym Bog przez nas samych (swoje czastki) sam siebie doswiadcza.

                  Piszesz ze RD to odchodzenie od Swiata Fizycznego...
                  Wiesz co? Zostaw juz ten temat smile Bo tak jakbym widzial siebie sprzed wielu lat
                  (bron Boze nie mowie, ze jestem lepszy obecnie). Tez do mnie tylko TAKIE teksty
                  trafialy... Dopoki nie doprowadzilem sie pod sciane, pod którą zrozumiałem że
                  nie moge sie wyrzekac tego po co tu jestem.

                  Dajmy spokój takim twierdzeniom. To rodzi ludzkie niedowartosciowanie, swietne
                  wytlumaczenie dla swoich klopotow na planie fizycznym i rodzi tylko ntysiecy
                  wiecej inkarnacji aby... przerobic ponownie ten temat.

                  Btw, czyzby karma Jogina u Ciebie nie przerobiona w 100%? smile Kazdy z nas musi
                  ją przerobic... pewno.

                  Sluchaj, dla wielu ludzi RD to polepszenie zycia tu i teraz przy zachowaniu
                  100% milosci do siebie i innych i nie oddzielajmy tych spraw, bo to se ne da.
                  Wizualizacja sluzy do spelnienia sie duszy na planie materialnym.
                  Jest jednym z wielu narzędzi...

                  Pozdrawiam smile
                  Agnitum
                  • mskaiq Re: wizualizacja!! 12.04.07, 11:38
                    Agnitum napisal:
                    Swiat fizyczny to swiat wyboru miedzy duchowoscia a fizycznoscia?
                    > Przeczytaj to co napisales smile Masło maślane?
                    Mysle ze nie jest to maslo maslane. Ciagle dokonujemy wyboru pomiedzy
                    materialnoscia swiata a jego duchowoscia. Na przyklad czy wydac pieniadze na
                    siebie czy wspomoc tych co ptrzebuja, czy podniesc wysokosc konta czy
                    przeznaczyc pieniadze na jakis cel ktory moze pomoc innym.
                    Jesli chodzi o odchodzenie od Swiata Fizycznego to kiedys bedziesz musial
                    wybrac pomiedzy duchowoscia a wlasna fizycznoscia.
                    Nie ma przypdku aby ktos wybral cialo pomimo tego ze milosc do fizycznego
                    siebie i do swiata jest wtedy bardzo wielka. Ze swiata fizycznego nie mozna
                    uciec, mozna tylko wybrac inny swiat ale pod warunkiem ze obecny swiat i nasza
                    fizycznosc jest calkowicie pod nasza kontrola.
                    Napisales
                    >Dajmy spokój takim twierdzeniom. To rodzi ludzkie niedowartosciowanie, swietne
                    > wytlumaczenie dla swoich klopotow na planie fizycznym i rodzi tylko ntysiecy
                    > wiecej inkarnacji aby... przerobic ponownie ten temat.
                    Nie rozumiem o czym piszesz, o jakich klopotach na planie fizycznym i o jakiej
                    reinkarnacji ?
                    Napisales rowniez
                    >Sluchaj, dla wielu ludzi RD to polepszenie zycia tu i teraz przy zachowaniu
                    > 100% milosci do siebie i innych i nie oddzielajmy tych spraw, bo to se ne da.
                    > Wizualizacja sluzy do spelnienia sie duszy na planie materialnym.
                    > Jest jednym z wielu narzędzi...
                    Moze warto napisac w jaki sposob wizualizacja sluzy do spelnienia sie duszy na
                    planie materialnym.
                    Serdeczne pozdrowienia.





                    Nigdy przed nim stales bo taka oferta moze byc postawiona

                    • agnitum Re: wizualizacja!! 12.04.07, 11:55
                      Twoim zdaniem wybór między materialnością a duchowością to jest wybór między
                      wydatkiem na siebie a na tych co potrzebują?
                      Bardzo dziwne... Dla mnie nie ma to różnicy.
                      Zawsze bogacąc sie każdy powinien (jeśli nie ma) wiedzieć, że dokonuje tego
                      również dla innych. Dzięki temu, może podnieść płace w swojej firmie, Płaci
                      potężne podatki, które idą w lwiej części na cele socjalne i leczenie innych.

                      Tak przy okazji lepiej ludziom uzmysławiać ich siłę i wielkość niż dawać
                      cokolwiek (lepiej dawać pług niż chleb...)
                      Źle pojęta duchowość.

                      Piszesz: "Nie ma przypdku aby ktos wybral cialo pomimo tego ze milosc do
                      fizycznego siebie i do swiata jest wtedy bardzo wielka"

                      Jasne że nie ma smile) Akurat znasz wszystkie PRZYPADKI na świecie i wygooglałeś że
                      takowych nie ma.
                      Musze Ci powiedzieć że nie jest to tak oczywiste.
                      Jeśli ktoś odróżnia duchowość od fizyczności to tak ma.
                      Ale naturą energii Jest WSZECHPRZENIKALNOŚĆ.
                      Pewno znasz Buddyzmu: "Wszystko wynika ze wszystkiego, wszystko jest ze
                      wszystkim połączone". (Zanim znowu zaczniesz pisać, to staraj się nie wyjmować
                      takiego kontekstu jaki Ci pasuje do "swojej teorii".)

                      Duchowość jest nieodłącznie połączona i przenika się z fizycznością, a
                      fizyczność wyrasta na podstawie duchowości.
                      Jest to wszystko ENERGIA.

                      Piszesz: "Moze warto napisac w jaki sposob wizualizacja sluzy do spelnienia sie
                      duszy na planie materialnym. "

                      Ale o czym tu pisać? Przecież to oczywiste i udowodnione od tysiącleci (co
                      najmniej trzech)
                      Po prostu tak to działa. Nie trzeba wizualizacji aby się spełnić w życiu, jest
                      ona jednym z wielu narzędzi. Wizualizacja może dotyczyć spraw uczuciowych, spraw
                      materialnych, spraw zdrowotnych, czego kto chce.

                      Co Ci mam opisać?
                      Instrukcje obsługi? Howto dla duszy? I tak Ci nie jest to potrzebne smile Skoro
                      dla Ciebie istnieje rozdzielność Duszy od Fizyczności. Nie jesteś nastawiony na
                      poznanie czegoś innego.

                      Agnitum
                      • mskaiq Re: wizualizacja!! 12.04.07, 15:43
                        Piszesz o firmie i podatkach, mozesz dodac do tego ze ludzie placa podatki
                        rowniez. Nie ma to nic wspolnego z duchowoscia jest to obowiazek jaki narzuca
                        system.
                        Kiedy potrafisz bezinteresownie podzielic sie z inna osoba tym co masz albo
                        bezinteresownie pomoc innej osobie to wtedy dajesz Swoja milosc.
                        Jest wiele sposobow aby pomoc czy dzielic sie tym co masz. Mozesz sponsorowac
                        nauke dziecka, wspierac program budowy wodociagow, szpitali, itp.
                        Jesli chodzi o duchowosc i fizycznosc to trzeba sobie odpowiedziec na pytanie
                        kim jestes. Podstawowe pytanie jest czy wierzysz ze jestes dusza. Jesli w to
                        wierzysz to istnieje duchowosc. Jesli nie wierzysz to nie ma duchowosci.
                        Dla wikszosci ludzi czlowiek to cialo, mozg, geny a my jestesmy wypadkowa tych
                        wielkosci.
                        Napisales ze jesli ktos odroznia duchowosc od fizycznosci to tak ma. Mysle ze
                        trudno nie odtrozniac tych wielkosci, cialo i dusza to dwie rozne wartosci.
                        Jedno umiera drugie zyje, jedno przynosi milosc, radosc a drugie zal, strach,
                        nienawisc.
                        Dusza aby mogla sie rozwijac musi kontrolowac Swoje cialo, w przeciwnym
                        przypadku cialo kontroluje dusze wtedy pojawia sie depresja, czesto zdarza sie
                        ze dusza ginie.
                        Piszesz
                        >Po prostu tak to działa. Nie trzeba wizualizacji aby się spełnić w życiu, jest
                        >ona jednym z wielu narzędzi. Wizualizacja może dotyczyć spraw uczuciowych,
                        >spraw materialnych, spraw zdrowotnych, czego kto chce.
                        Tzn jak to dziala, czy to znaczy ze stworzenie obrazu w wyobrazni przynosi
                        zdrowie, bogactwo materialne lub uczucia.
                        Mysle ze bogactwo moze przyniesc praca, wiara w sukces, wytrwalosc. Zdrowie
                        wiaze sie z dobrymi energiami, miloscia, wybaczeniem i szacunkiem. Nie rozumiem
                        w jaki sposob wizualizacja tworzy te wartosci o ktorych piszesz. Znam osoby
                        ktore wizualizuja, zwykle wizualizacja przynosi frustracje bo proby tworzenia
                        obrazow sa bardzo nieudane i niestabilne. Bez pelnej kontroli podswiadomosci
                        tworzenie stabilnego obrazu jest niemozliwe.
                        Serdeczne pozdrowienia.
                        • agnitum Re: wizualizacja!! 12.04.07, 16:43
                          Okej na początku zboczyłeś z tematu - zupełnie o nie ten wydźwięk.

                          Idąc dalej.
                          Podstawowe pytanie czy wierzysz że jesteś duszą.
                          Oczywiście, każdy człowiek to wie. Może nie każdy świadomie.
                          Jesteśmy duszami, które tworzą poprzez ciało fizyczne fizyczny świat. To m.in
                          nasze zadanie.

                          Piszesz:
                          "Dusza aby mogla sie rozwijac musi kontrolowac Swoje cialo, w przeciwnym
                          przypadku cialo kontroluje dusze wtedy pojawia sie depresja, czesto zdarza sie
                          ze dusza ginie. "

                          No na początku ok - zgadzam się. ale dusza NIGDY NIE GINIE. Nie może istnieć
                          ciało fizyczne bez duszy.
                          Ciało NIGDY nie kontroluje duszy. Poczytaj o genezach chorób. Choroba, depresja
                          cokolwiek jest efektem choroby DUSZY a nie ciała. Ciało manifestuje stan duszy.

                          Chyba tworzysz jakieś nowe nauki smile

                          Piszesz:
                          "
                          Tzn jak to dziala, czy to znaczy ze stworzenie obrazu w wyobrazni przynosi
                          zdrowie, bogactwo materialne lub uczucia.
                          Mysle ze bogactwo moze przyniesc praca, wiara w sukces, wytrwalosc. Zdrowie
                          wiaze sie z dobrymi energiami, miloscia, wybaczeniem i szacunkiem. Nie rozumiem
                          w jaki sposob wizualizacja tworzy te wartosci o ktorych piszesz.
                          "

                          Dokładnie to co napisałeś w pierwszej części.
                          Stworzenie i PODTRZYMYWANIE ! (to dodałbym jako niezwykle istotne) obrazu w
                          wyobraźni przynosi zdrowie, bogactwo mentalne czy materialne lub uczucia.
                          Do 100% realizacji potrzeba jeszcze jednego... Działania. (nie można siedzieć z
                          założnymi rękami)

                          Mówisz, że bogactwo może przynieść praca itd... Oczywiście że MOŻE.
                          Wiesz nasz prezydent obecny MOŻE za tydzień być szefem UE, a nasi piłkarze MOŻE
                          wygrają 10:0 w meczu towarzyskim z Brazylią.
                          MOŻE to jak PRAWIE. A prawie robi różnice...

                          To że poruszamy tematy powiedzmy "duchowego" wsparcia dochodzenia do celu czy
                          jak to tam kto nazwie nie oznacza BRAKU DZIAŁANIA.
                          Właśnie wiara w sukces pojawia się często jako WYNIK wizualizacji.

                          Wiesz co, zakończmy tą dyskusję tym: Że zaczniesz coś wizualizować codziennie
                          rano przez kilka minut - coś nawet głupiego Twoim zdaniem. A póxniej powiesz o
                          efektach. To będzie dla Ciebie prawdziwa próba.

                          Piszesz: "zwykle wizualizacja przynosi frustracje bo proby tworzenia
                          obrazow sa bardzo nieudane i niestabilne"

                          piszta tak dalej smile Zwykle = 99% or 78,5% or 34,12% przypadków?
                          Wiesz zwykle ludziom to się wydaje... że... sama wizualizacja uczyni cuda - a to
                          nie jest prawda i wszędzie to na forum podkreślam(y).

                          Piszesz: "Bez pelnej kontroli podswiadomosci tworzenie stabilnego obrazu jest
                          niemozliwe"

                          Człowieku nie starczy Ci wcieleń smile) na wyrabianie w sobie PEŁNEJ KONTROLI NAD
                          POdświadomością. A zaręczam Ci! smile Nie jest to tego warte!
                          Podświadomość to nasze wew. dziecko, które trzeba ugłaskać a nie KONTROLOWAĆ.
                          Trzeba Ją przekonywać do zmian w schematach nabytych/wrodzonych a nie NARZUCAĆ.

                          Nigdy nie uda się jej kontrolować.

                          Pozdrawiam smile
                          Agnitum
                          • amm06 Re: wizualizacja!! 12.04.07, 20:36
                            Wydaje mi sie ze glowny problem polega na tym iz czlowiek ma trudnosci z
                            zaakceptowaniem swej potegi i mozliwosci tworczych. Jestesmy stworzeni na
                            obraz i podobienstwo Boga ktorego glownym atrybutem jest tworzenie. A wiec
                            tworzenie jest czyms co jest dla nas zupelnie naturalne.

                            Pozwole sobie tu rozwazyc historie Supermena (Christopher Reeve). W ostatnim
                            filmie nad ktorym pracowal przed swym tragicznym upadkiem z konia ktory
                            pozostawil go w calkowitym paralizu, gral role nikogo innego jak wlasnie
                            paralityka (!). Aby lepiej wczuc sie w role, nawiazal kontakt z ludzmi
                            sparalizowanymi, odwiedzal ich aby lepiej przygotowac sie do swej roli,
                            zasiadal w wozku inwalidzkim etc. Niektorzy moga powiedziec iz jego wypadek
                            byl przypadkiem, jesli jednak spojrzymy na to ze strony praw zarzadzajacych
                            umyslem i podswiadomoscia mozna by polemizowac iz intensywnie pracujac nad ta
                            rola tak bardzo sie w nia utozsamil iz jego podswiadomosc zaakceptowala ja jako
                            rzeczywistosc i konsekwentnie urzeczywistnila.

                            Pozwalam sobie na to przypuszczenie, gdyz wiele lat temu, zanim jeszcze bylam
                            swiadoma mozliwosci tworczych umyslu, poprzez swoj lek nieswiadomie
                            zamanifestowalam niepozadana dolegliwosc zdrowotna nie tylko u siebie lecz i
                            takze kogos innego (!) o kogo bardzo sie wtedy zamartwialam. Byl to punkt
                            zwrotny w moim zyciu, gdyz zdalam sobie sprawe jak bardzo ostroznym nalezy byc
                            w tym co sie dopuszcza do swego umyslu. Mysli SA energia i TWORZA.

                            Tworzmy swiadomie i z miloscia, gdyz naprawde jestesmy kowalami swego losu smile
                            • mskaiq Re: wizualizacja!! 14.04.07, 06:35
                              Mysle ze to bardzo duza spekulacja ze Christopher Reeve zostal sparalizowany
                              dlatego ze nawiazal kontakt z ludzmi sparalizowanymi i zasiadal w wozku
                              inwalidzkim.
                              Rozumujac w taki sposob mogloby wynikac ze osoba ktora uczy sie albo
                              przygotowuje sie do pomagania ludziom sparalizowanym moze ulec wypadkowi i
                              stanie sie sama sparalizowana.
                              Jesli chodzi o zdrowie to moim zdaniem choroba ma zawsze przyczyny
                              psychologiczne. Strach jest tworca wielu chorob i ma olbrzymi wplyw na nasza
                              psychologie. Pod wplywem strachu, zalu, zlosci, itp nasza swiadomosc wypelnia
                              sie negatywnoscia, wtedy podswiadomosc przynosi wielka ilosc negatywnych mysli.
                              Kiedy sie tak dzieje zwykle nic sie nie udaje, trudno sie skoncentrowac. Wtedy
                              prowadzi strach.
                              Kiedy jestesmy pod wplywem milosci, radosci, itp wtedy podswiadomosc przynosi
                              wiele pozytywnych mysli. Wtedy latwo sie skupic, latwo zrealizowac plany, bo
                              prowadzi milosc.
                              Mysle ze nasze mysli, ich negatywnosc lub pozytywnosc jest zalezna od tego czy
                              jestesmy radosni, usmiechnieci czy tez zli, pod wplywem zalu lub strachu.
                              Serdeczne pozdrowienia.

                              • erzulie27 Re: wizualizacja!! 14.04.07, 08:06
                                mskaiq napisał:

                                > Rozumujac w taki sposob mogloby wynikac ze osoba ktora uczy sie albo
                                > przygotowuje sie do pomagania ludziom sparalizowanym moze ulec wypadkowi i
                                > stanie sie sama sparalizowana.

                                Nie moze! Chyba, ze nosi w sobie taka intencje, podswiadomie chce tego. Zalezy
                                to od dawki emocji, jaka w to wlozy. Wlasnie o to chodzi w wizualizacji, ze ma
                                ona pomagac we wzbudzeniu okreslonych emocji. To dopiero owe emocje maja moc
                                manifestacji.
                                • mskaiq Re: wizualizacja!! 14.04.07, 08:50
                                  Czy to znaczy ze wszyscy ludzie ktorzy ulegaja wypadkom nosza w sobie taka
                                  intencje i podswiadomie tego chca.
                                  Mysle ze wiekszosc wypadkow spowodowanych jest brakiem uwagi, mysleniem o czyms
                                  innym, czesto zmeczeniem.
                                  Wedlug mnie aby cos sie moglo wydarzyc nie trzeba wizualizowac, trzeba zaczac
                                  dzialac, bez tego zadna wizualizacja nie pomoze.
                                  Z tego co piszesz rozumiem ze potrzebujesz wizualizacji jako impulsu do
                                  dzialania, przelamania Siebie. Jesli tak jest to znaczy ze nie potrafisz
                                  kontrolowac Siebie.
                                  Ten impuls bywa pomocny kiedy nie kontrolujemy naszej fizycznosci, kiedy ja
                                  kontrolujesz nie potrzebujesz impulsu, przelamujesz siebie.
                                  Serdeczne pozdrowienia.
                                  • agnitum Re: wizualizacja!! 14.04.07, 19:42
                                    YES YES YES mskaiq dochodzisz do sedna sprawy (jak to by Kazio M. pewno
                                    zakrzyknął wink )

                                    WSZYSTKIE SKUTKI NA PLANIE FIZYCZNYM MAJą SWOJą PRZYCZYNOWOSC.
                                    A ta przyczynowosc to nie tylko zmeczenie, brak uwagi czy myslenie o czyms
                                    innym. To jest wczesniejszy plan niejako wgrany do podswiadomosci, ktora to
                                    realizuje. To, co sie dzieje pozniej to przyciaganie roznych okoliczności do
                                    wystąpienia określonego zdarzenia np. Dla osoby przed wypadkiem samochodowym:
                                    - przyciągnięto zaproszenie na impreze do kumpla - na której po raz pierwszy się
                                    w życiu upił (ktoś mu zrobił psikusa dając mocniejsze piwo)
                                    - ktoś na ulicy, którą wracał tego samego dnia zmienił KIERUNEK dozwolony na
                                    ulicy jednokierunkowej... czego on nie zauważył, bo wracał po imprezie...
                                    - był zmęczony po "przypadkowo" zagadał się koleżanką na zewnątrz imprezy (skąd
                                    się ona tam wzieła? dlaczego wlasnie o tej godzinie postanowila wyjsc co i on?)
                                    itp itd

                                    Jak poczytasz wczesniejsze teksty to pisalem o bardzo realnej tezie, ze
                                    podswiadomosc nie rozroznia dobra i zła. Czyli dla niej przyciągnięcie wypadku
                                    jest tako samo dobre/niedobre jak przyciągnięcie do naszego życia np.
                                    rewelacyjnej partnerki/partnera.
                                    Podświadomosć operuje na poziomie mentalnym/duchowym i ciało fizyczne to po
                                    prostu dla niej tylko pstryk/mik i kolejna inkarnacja.
                                    Jesteśmy poprzez nią nieśmiertelni. Toż jakie znaczenie miało by dla niej te 30
                                    lat życia do wypadku? Takie samo znaczenie jak 99 lat we wspaniałym zdrowiu...
                                    Czy jest to smutne? Nie. Jest to całkowicie zrozumiałe i do zakceptowania na
                                    poziomie takim, w jakim każdy z nas się obraca... próbując spojrzeć na wszystko
                                    z Góry, bez siebie jako najważniejszego Ego i traktując kamyk, roślinkę,
                                    człowieka na równi jako cudowny świat. Świat narodzin i śmierci.

                                    Wizualizacja NIE JEST NIEZBĘDNA do życia i nie widze nikogo na forum, dla
                                    którego byłoby inaczej. Wizualizacja JEST JEDNYM z narzędzi.
                                    Wiesz za dalekim morzem/oceanem jest Australia. Można tam dotrzeć samolotem,
                                    statkiem, statkiem kosmicznym, wpław
                                    To wszystko to narzędzia, a cel można osiągnąć w sposób różny.

                                    Pozdrawiam,
                                    Agnitum
                                    • mskaiq Re: wizualizacja!! 15.04.07, 08:15
                                      Z tego wynika ze zgadzasz sie ze mna ze zawsze jest przyczyna. Tak jak
                                      napisales przyczyna moze byc alkohol, ktos zagadal sie z przyjaciolmi i
                                      zapomial ze prowadzi samochodu albo byl zmeczony.
                                      Na drodze trzeba uwazac, bo prawdopodobienstwo wypadku rosnie razem ze
                                      zmeczeniem, iloscia alkoholu czy brakiem uwagi.
                                      Po wypadku mozna zastanawiac sie dlaczego jakis samochod jechal w przeciwna
                                      strone albo dlaczego ktos wyszedl na ulice wlasnie w tym momencie. Mozna
                                      tlumaczyc sobie ze zostalo to zaaranzowal powyzej nas. Mysle ze tak nie jest,
                                      mamy wolna wole, to my decydujemy czy wsiadziemy do samochodu pijani, zmeczeni
                                      albo bedziemy zajeci rozmowa a nie prowadzeniem samochodu.
                                      Jesli chodzi o podswiadomosc to przynosi dwa rodzaje mysli, pozytywne albo
                                      negatywne. Mozesz posluchac podswiadomosci, obserwujac naplywajace mysli. My
                                      dokonujemy wyboru pomiedzy nimi.
                                      Mysle ze to nie jest prawda ze podswiadomosc robi pstryk i nowa reinkarnacja,
                                      podswiadomosc nie decyduje o niczym, zycie zostalo dane nam a nie
                                      podswiadomosci.
                                      Kazde zycie mozemy stracic, mozemy cierpiec, odnalesc szczescie albo zyc
                                      nieszczesliwie. Jakie bedzie to ono zalezy od nas a nie od podswiadomosci, ona
                                      dostarcza tylko mysli. Trzeba nauczyc sie wybierac to co jest wazne. Kiedy
                                      zycie jest dobre, szczesliwe, pelne milosci, zrozumienia wtedy nasz wybor jest
                                      prawidlowy.
                                      Piszesz ponownie o wizualizacji i o tym ze jest ona narzedziem. Jakim
                                      narzedziem, konkretnie co moze czlowiek osignac dzieki wizualizacji.
                                      Wizualizacja i tworzenie form myslowych wiaze sie z Yoga sutrami wprowadzonymi
                                      przez Patanjali dla dusz swiadomych siebie i bliskich ukonczenia swojego cyklu
                                      reinkarnacyjnego. Maja konkretne zadanie do wypelnienia, przygotowuja dusze do
                                      odejscia z Ziemi.
                                      Serdeczne pozdrowienia.


                                      • agnitum Re: wizualizacja!! 15.04.07, 14:31
                                        Źle.
                                        Nie zrozumiałeś mnie po raz n-ty.

                                        Przyczyną fizyczną w naszym świecie to był w wyimaginowanym przypadku: alkohol,
                                        zagadanie się z kimś, jednokierunkowa droga czy zmęczenie.
                                        To były jednak z punktu widzenia holistycznego tylko OKOLICZNOŚCI fizyczne wypadku.

                                        Przyczyna - przeczytaj jeszcze uważnie - to MYŚL. To zespół myślowy, to szereg
                                        mechanizmów w podświadomości, które wykreowały świat fizycznej przyczynowości.

                                        Naprawdę nie znasz powiedzenia, że to DUCH RZĄDZI MATERIĄ, a nie na odwrót?
                                        Do DUCH - tchnienie nastawienia, kreacji - doprowadził do tego, że "PRZYPADKOWO"
                                        ktoś z kim się zagadał.

                                        Te same wydarzenia obfitują też w naszym życiu jako CUDA. Całe życie to zbiór
                                        CUDÓW codziennie tysiąc razy dziennie. Gdy zaczynamy je zauważać, zauważamy
                                        przyczynowość.

                                        Piszesz:
                                        "Mysle ze tak nie jest, mamy wolna wole, to my decydujemy czy wsiadziemy do
                                        samochodu pijani, zmeczeni albo bedziemy zajeci rozmowa a nie prowadzeniem
                                        samochodu."

                                        Jasne, tele morele smile powiedz to Ojcu całej rodziny, która zginęła kilka tygodni
                                        temu niedaleko Zawiercia, który jechał:
                                        - niezmęczony
                                        - przepisowo
                                        - wszyscy mieli zapięte pasy
                                        - jechali kilka km od taka niedzielna wycieczka

                                        I dziś już pewno się inkarnują hmmm - tir niestety z naprzeciwka nie uszanował
                                        życia. Jak znam Ciebie to napiszesz, że na pewno byli na kogoś źli, nienawidzili
                                        kogoś itp smile Daruj to smile

                                        Piszesz:
                                        "Mysle ze to nie jest prawda ze podswiadomosc robi pstryk i nowa reinkarnacja,
                                        podswiadomosc nie decyduje o niczym, zycie zostalo dane nam a nie
                                        podswiadomosci. "

                                        Primo) To nie ma znaczenia w kontekście tego co jest przedmiotem dyskusji
                                        Secundo) To nie podświadomość sobie skacze po inkarnacjach, jest to zamysł
                                        wyższego ducha bliżej nadświadomości - WJ.

                                        "Kazde zycie mozemy stracic, mozemy cierpiec, odnalesc szczescie albo zyc
                                        nieszczesliwie. Jakie bedzie to ono zalezy od nas a nie od podswiadomosci, ona
                                        dostarcza tylko mysli. "

                                        Coś podobnego. A Ty nie myślisz sam? Ktoś myśli za Ciebie?
                                        Podświadomość to małe dziecko, NIGDY SAMA NIE MYŚLI. Nie wymyśla niczego nowego.
                                        Zawsze realizuje swój plan.
                                        Pomyliłeś z WJ, Nadświadomością. To One dają nam szanse zrozumienia swoich myśli
                                        (myślimy zawsze samodzielnie) i odpowiednio skonwertowania tego do formatu
                                        nadświadomości. Sami wybieramy czy chcemy Wyższe Uczucia konwertować do
                                        Podświadomości czy też nie.
                                        Ale podświadomość NIGDY NIE MYŚLI ZA NAS. Nie ma takiej możliwości.
                                        Polecam zdaje się lekturę Osho czy Anthony Robbinsa lub Ashley Cruse.

                                        Piszesz:
                                        "Jakim narzedziem, konkretnie co moze czlowiek osignac dzieki wizualizacji."
                                        i na końcu: "Maja konkretne zadanie do wypelnienia, przygotowuja dusze do
                                        odejscia z Ziemi."

                                        I tą kwintensencją obrazującą jak dokładnie mnie czytasz smile) zakończmy tą
                                        dyskusję i broń boże nie uprawiaj wizualizacji, bo niedaj Boże nie zobaczymy Cie
                                        po weekendzie na forum 8-)

                                        Pozdrawiam smile
                                        Agnitum
                                        • motyvvacja Podswiadomosc + Wizualizacja 16.04.07, 09:50
                                          Wiecie co,Ja tak moze troche obrazowo sie wypowiem na temat podswiadomosci.
                                          bynajmniej ja ja tak odbieram:

                                          Powiedzmy ze mamy kosz,w tym koszu :
                                          jablka,gruszki,sliwki,banany,orzechy,schamaty,automatyczne zachowania,oceny,i
                                          rozne rozniste warianty zachowan,ktore powtarzamy skutecznie z dnia na dzien.

                                          Podswiadomosc.To to cos niewidzialne ktore wybiera tylko i jedynie z tego
                                          kosza,nasze mysli,nasza wiedze, nasze schematy wyuczone.Wybiera tylko to co ma
                                          w koszu do wybrania.
                                          My z podswiadomoscia sie utorzsamiamy.Bo -To ja jestem zla.To ja jestem
                                          agresywna.To ja jestem kochana, i to ja jestem madra.Ona poprostu nie wybierze
                                          ci wiecej niz ma w koszu..Bo skad ma wybrac???..

                                          Wlasnie.

                                          Musi zrozumiec to ze ma jeszcze jeden wariant wyborow...Moze wybrac z
                                          Nadswiadomosci...Gdy sie polaczy,,,wybiera nie z kosza pamieciowego i
                                          wyuczonych zachowan..
                                          a z zupelnie innego zrodla.

                                          Ja to nazywam oswieceniem-i smiercia Ego.

                                          Zespolenie sie zabija indywidualnosc.Jestes jednoscia.


                                          Ale nie o oswieceniu mowa.
                                          Mowimy na temat wizualizacji..Wiec ona podswiadomosc-gdy poczuje emocjonalnie
                                          ze cos jest ok..Ze cos jej sluzy..a wizualizujac odczuwamy emocjonalne bodzce..
                                          Wiec Gdy sie zacznie rozkoszowac w uczuciach cielesno-emocjonalnych..Uzna to za
                                          dobre...(dzieci lubia pomagac i zawsze wybieraja zabawe i dobre samopoczucie)smile
                                          To bedzie jeszcze jedno doswiadczenie ktore wrzuci do swojego kosza,po to zeby
                                          w odpowiedniej chwili wybrac cos dla nas i zareagowac odpowiednio do sytuacji.

                                          Jestem w 100% za wizualizacja..bo moim zdaniem jest ona w 100% LOGICZNA.
                              • amm06 Re: wizualizacja!! 14.04.07, 08:58
                                mskaiq napisał:

                                > Mysle ze nasze mysli, ich negatywnosc lub pozytywnosc jest zalezna od tego
                                czy jestesmy radosni, usmiechnieci czy tez zli, pod wplywem zalu lub strachu

                                Czyli innymi slowy, pod wplywem Boga lub ego wink

                                Oczywiscie masz racje, moje przypuszczenia co do Christophera Reeve moga byc
                                bledne - jest to przeciez jedynie przypuszczenie. Kazdy ma inna droge zyciowa
                                i inne lekcje na swej drodze i tylko on/ona moze je prawidlowo zidentyfikowac i
                                spozytkowac. Faktem jednak jest to, ze im wyzszy poziom swiadomosci, tym
                                wieksza dpowiedzialnosc - a tym samym, wieksze konsekwencje bledow. (Ktore w
                                tym kontekscie nalezaloby rozumiec jako bardziej wyspecjalizowane lekcje).
                                • mskaiq Re: wizualizacja!! 14.04.07, 09:59
                                  Nic nie dzieje sie pod wplywem Boga. Bog moglby zmienic wszystko ale jest
                                  cisza, respektuje nasza wolna wole. Nie mniej zawdzieczam Mu wszystko.
                                  Na poczatku nasz wplyw na to co sie dzieje z nami jest bardzo maly. Razem z
                                  rozwojem Ciebie (duszy) ten wplyw jest coraz wiekszy. Im wiekszy ten wplyw tym
                                  wiecej milosci, pojawia sie wybaczenie, szacunek, itp.
                                  Jesli chodzi o ego to nie wiem jak definiujesz ego. Ego = dusza, ego = cialo.
                                  Serdeczne pozdrowienia.



                              • agnitum Re: wizualizacja!! 14.04.07, 19:31
                                Mskaiq no nie wiem czy to spekulacja smile Taką samą tezę na ten sam temat
                                ma sam... Christopher - wystąpił w jednym z talkshow, w którym opowiedział swoje
                                intuicyjne przypuszczenia.
                                A któż jak nie sam zainteresowany nie ma najjaśniejszego pojęcia na temat tego
                                co się dzieje w Jego świecie? Pytanie retoryczne.

                                Piszesz, że choroba ma zawsze podłoże psychologiczne...
                                Och przecież dokładnie powyżej temu zaprzeczyłeś... Przecież przedmówca
                                dokładnie to właśnie powiedział. Najpierw zaistniała intencja (chęć wystąpienia
                                w filmie) później idealizacja i "dostrojenie" i później psychika przyciągła to
                                co się stało.

                                Jeszcze raz podkreślam z wielką starannością. TO ZE CHRISTOPHER ZOSTAL
                                SPARALIZOWANY to nie jest choroba. To jest zwykła kreacja. Dla podświadomości
                                jest dalej tym samym Krzyśkiem.

                                Pozdrawiam
                                Agnitum
                                • mskaiq Re: wizualizacja!! 15.04.07, 09:28
                                  Jest bardzo wiele osob ktore uwaza ze zycie na Ziemi jest zdeterminowane, ze
                                  tak mialo byc i ze nasze niepowodzenia, nasza smierc czy kalectwo bierze sie
                                  bez naszego w tym udzialu. Rozne moga byc przyczyny takiego myslenia,
                                  najczesciej sa to przyczyny psychologiczne.
                                  Bardzo czesto zdarza sie ze nie potrafimy Sobie wybaczyc, wypadku czy choroby.
                                  Kiedy tak sie dzieje szukamy przyczyne naszego nieszczescia poza nami. Czesto
                                  przyczyna bywa kara Boza albo ze wszystko zostalo zaaranzowane poza nami i nie
                                  mielismy wplywu na to co sie stanie. Zdarza sie rowniesz ze winimy to ze gramy
                                  w filmie o paralityku, ze w taki sposob prowokujemy los.
                                  Jakakolwiek nie bylaby nasz sposob myslenia podwaza on nasza wolna wole i sens
                                  pobytu tutaj bo nic nie zalezy od nas.
                                  Gdyby wszyscy aktorzy uwierzyli ze grajac filmie o raku albo alkoholiku spotka
                                  ich to samo to nie powstalby zaden film.
                                  To samo dotyczy kary Bozej, jesli uwierzymy ze nasze niepowodzenia biora sie z
                                  kary Bozej to nigdy nie znalezlibysmy przyczyny dlaczego sie nam nie udaje bo i
                                  tak wiemy ze to kara. Prawda jest inna, gdzies zostal popelniony blad, trzeba
                                  go odnalesc, poprawic i uda sie.
                                  Piszac o psychologicznych przyczynach choroby to mam na musli zlosc, strach,
                                  zal czy nienawisc. Te uczucia wywoluja negatywne energie ktore przynosza wiele
                                  szkody naszemu cialu.
                                  Serdeczne pozdrowienia.

                                  • agnitum Re: wizualizacja!! 15.04.07, 14:15
                                    Mskaiq po raz kolejny zauważam taki tok rozumowania u Ciebie.
                                    Najpierw piszesz o prawdach oczywistych, że to My odpowiadamy za życie tu na
                                    ziemi, za własne życie - a zaraz dalej piszesz, że to głupie wierzyć, że grając
                                    w filmie o paralityku, że nie prowokujemy losu.

                                    Czy Christopher nie wie o czym mówi? Czy Ty masz wiedze większą od Niego
                                    dotyczącą Jego życia? Coś w to wątpię smile

                                    Piszesz:
                                    "Gdyby wszyscy aktorzy uwierzyli ze grajac filmie o raku albo alkoholiku spotka
                                    ich to samo to nie powstalby zaden film. "

                                    Widać że przypadku Reeva nie znasz dokładnie. Są dokładne informacje o tym -
                                    nawet jest wzmiankowany w jednej z książek o duchowym uzdrawianiu (gdzie są
                                    podane źródła dokumentów).
                                    Zaręczam Ci. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że gdybyś sam wykonywał te prace
                                    i te działania z tak dużą dozą dokładności, SKUPIENIA i wczuwania się - to sam
                                    przybliżyłbyś się niechybnie do fizycznych skutków.

                                    piszesz:
                                    "Prawda jest inna, gdzies zostal popelniony blad, trzeba go odnalesc, poprawic i
                                    uda sie. "

                                    Właśnie o tym cały czas piszemy. Tylko dla Ciebie błąd jest tylko w jednym
                                    miejscu, a może warto poszukać gdzie indziej.
                                    Oczywiście że podświadomość Christophera mogła się już bardzo długo
                                    "przygotowywać" do roli bycia sparaliżowanego (w teatrze życia rzecz jasna).
                                    Być może podwaliny były stworzone wcześniej. A to co nastąpiło później, to była
                                    już czysta kreacja po zapaleniu się lontu.

                                    Btw.
                                    Piszesz, że złość, strach, żal i nienawiść były przyczyną paraliżu Christophera.
                                    Bo skoro jak sam piszesz nie Bóg... to te powyższe uczucia były przyczynkiem.
                                    Ciekawe to twierdzenie, ciekawe jest, że siedząc tu tysiące km od samego
                                    Christophera wyrokowałeś że Christopher cały czas nosił w sobie złość, strach
                                    żal czy też nienawiść.
                                    Gratuluje samopoczucia i nierzetelności (w tym przypadku) w ocenie smile

                                    Agnitum
                    • erzulie27 Re: wizualizacja!! 12.04.07, 11:56
                      Ja mysle, ze podstawowy blad, to rozdzielanie swiata fizycznego od duchowego.
                      Czy te swiaty nie istnieja jednoczesnie tu i teraz, nie przenikaja sie? Materia
                      czy duch - dla mnie sa to tylko dwie strony tego samego medalu. Chodzi o to, by
                      byc kompletnym.

                      Jezeli ktos chce sie ograniczac i wybiera tylko swiat duchowy, to juz jego wybor.
                      • eevvaa Re: wizualizacja!! 12.04.07, 13:48
                        erzulie27 napisała:

                        > Ja mysle, ze podstawowy blad, to rozdzielanie swiata fizycznego od duchowego.
                        > Czy te swiaty nie istnieja jednoczesnie tu i teraz, nie przenikaja sie? Materia
                        > czy duch - dla mnie sa to tylko dwie strony tego samego medalu. Chodzi o to, by
                        > byc kompletnym.
                        >
                        > Jezeli ktos chce sie ograniczac i wybiera tylko swiat duchowy, to juz jego wybo
                        > r.

                        Zgadzam się. Jakby ciało nie było potrzebne to bylibysmy wszyscy duchami.Myślę,
                        że jeżeli rozwój jest prawidłowy to między ciałem i duchem jest równowaga.
                        Nie uciekamy od życia tu na ziemi, tylko cieszymy się pobytem na ziemi i w pełni
                        tego doświadczamy.
    • mskaiq Re: wizualizacja!! 16.04.07, 14:09
      Motywacjo
      Kiedy sie zloscisz, boisz, nienawidzisz to sa negatywne emocje, tworzy je
      cialo.
      Te negatywne emocje powoduja ze kontrole przejmuje cialo. Cialo potrafi
      przyniesc zmeczenie silniejsze od Ciebie, potrafi przyniesc strach ktory konczy
      sie panika i ucieczka a takze zlosc silniejsza od Ciebie.
      Obok tego masz mysli ktorych nie potrafisz kontrolowac, te mysli przynosi
      podswiadomosc, nie umiesz ich zatrzymac ani radzic sobie z nimi.
      Mam wrazenie ze wierzysz ze wizualizacja pomoze Ci uporzadkowac Siebie,
      odzyskac kontrole nad Soba.
      Mysle ze musisz zmiejszyc Swoja zaleznosc od strachu, zlosc i innych
      negatywnych emocji aby zaczac kontrolowac Siebie. Kiedy rzadza emocje bardzo
      malo widac.
      Czytajac Twoj post mam trudnosci ze zrozumienie za kogo sie uwazasz Motywacjo,
      kim jestes, dusza, cialem, programem ? Co znaczy u Ciebie Ego. Czym jest
      podswiadomosc.
      Serdeczne pozdrowienia.

      • motyvvacja Re: wizualizacja!! 16.04.07, 20:57
        Wiecie co,Ja tak moze troche obrazowo sie wypowiem na temat podswiadomosci.
        bynajmniej ja ja tak odbieram:

        Powiedzmy ze mamy kosz,w tym koszu :
        jablka,gruszki,sliwki,banany,orzechy,schamaty,automatyczne zachowania,oceny,i
        rozne rozniste warianty zachowan,ktore powtarzamy skutecznie z dnia na dzien.

        Podswiadomosc.To to cos niewidzialne ktore wybiera tylko i jedynie z tego
        kosza,nasze mysli,nasza wiedze, nasze schematy wyuczone.Wybiera tylko to co ma
        w koszu do wybrania.
        My z podswiadomoscia sie utorzsamiamy.Bo -To ja jestem zla.To ja jestem
        agresywna.To ja jestem kochana, i to ja jestem madra.Ona poprostu nie wybierze
        ci wiecej niz ma w koszu..Bo skad ma wybrac???..

        Wlasnie.

        Musi zrozumiec to ze ma jeszcze jeden wariant wyborow...Moze wybrac z
        Nadswiadomosci...Gdy sie polaczy,,,wybiera nie z kosza pamieciowego i
        wyuczonych zachowan..
        a z zupelnie innego zrodla.

        Ja to nazywam oswieceniem-i smiercia Ego.

        Zespolenie sie zabija indywidualnosc.Jestes jednoscia.


        Ale nie o oswieceniu mowa.
        Mowimy na temat wizualizacji..Wiec ona podswiadomosc-gdy poczuje emocjonalnie
        ze cos jest ok..Ze cos jej sluzy..a wizualizujac odczuwamy emocjonalne bodzce..
        Wiec Gdy sie zacznie rozkoszowac w uczuciach cielesno-emocjonalnych..Uzna to za
        dobre...(dzieci lubia pomagac i zawsze wybieraja zabawe i dobre samopoczucie)smile
        To bedzie jeszcze jedno doswiadczenie ktore wrzuci do swojego kosza,po to zeby
        w odpowiedniej chwili wybrac cos dla nas i zareagowac odpowiednio do sytuacji.

        Jestem w 100% za wizualizacja..bo moim zdaniem jest ona w 100% LOGICZNA.

        mskaiq napisał:

        > Motywacjo
        > Kiedy sie zloscisz, boisz, nienawidzisz to sa negatywne emocje, tworzy je
        > cialo.

        Podswiadomosc wlada cialem,a ze cialo i umysl stanowia calosc ''pisalam o
        koszu,schematach i wyborach''...
        z podswiadomoscia sie identyfikujemy-identyfikujemy sie z cialem ,co oznacza ze
        i ze zloscia..-mowimy jestem zly

        Te negatywne emocje powoduja ze kontrole przejmuje cialo. Cialo potrafi
        > przyniesc zmeczenie silniejsze od Ciebie, potrafi przyniesc strach ktory
        konczy
        >
        > sie panika i ucieczka a takze zlosc silniejsza od Ciebie.
        > Obok tego masz mysli ktorych nie potrafisz kontrolowac, te mysli przynosi
        > podswiadomosc, nie umiesz ich zatrzymac ani radzic sobie z nimi.

        Oczywiscie ze podswiadomosc -bo kto inny?
        Dlatego podkreslam jeszcze raz pisalam o koszu z ktorego podswiadomosc
        wybiera...


        Mam wrazenie ze wierzysz ze wizualizacja pomoze Ci uporzadkowac Siebie,
        > odzyskac kontrole nad Soba.
        > Mysle ze musisz zmiejszyc Swoja zaleznosc od strachu, zlosc i innych
        > negatywnych emocji aby zaczac kontrolowac Siebie. Kiedy rzadza emocje bardzo
        > malo widac

        Przeczytaj moj post kilkaktotnie-bo ja juz 1000 raz mam wrazenie ze nie
        doczytujesz do konca..



        Czytajac Twoj post mam trudnosci ze zrozumienie za kogo sie uwazasz Motywacjo,
        > kim jestes, dusza, cialem, programem ? Co znaczy u Ciebie Ego. Czym jest
        > podswiadomosc.


        mskaiq :jestem wszystkim na raz sloneczko..Jestem i dusza,i podswiadomoscia i
        oprogramowaniem..
        Sek tkwi w tym jak to zintegrowacsmile

        a te twoje negatywne emocje, ktorych ty tak bardzo nie lubisz,to twoja
        wewnetrzna sila,, to twoja energia..
        Bez nich slonko staniesz sie watlym robaczkiem..
        Te emocje trzeba wchlonac,w siebie z miloscia i wyrozumieniem..
        nie marnowac po kuntach
        zrozumial?smile
          • motyvvacja Re: wizualizacja!! 18.04.07, 15:59
            Zdiwonsaju-kazdy z nas jest oswiecony-ale nie kazdy zdaje sobie z tego sprawe..
            Dla mnie rozwoj duchowy jest wlasnie takim zdawaniem sobie z tego sprawy..
            I tak.Tak.
            Jestem oswiecona
            -interpretuj sobie to wedlug siebie,tak tylko jak ci sie to podobasmile
        • mskaiq Re: wizualizacja!! 18.04.07, 12:30
          Wedlug mnie Motywacjo jestesmy duszami. Kiedy przychodzimy na ten Swiat
          szczegolnie w poczatkowych reinkarnacjach nie bardzo wiemy co jest dobre a co
          jest zle. Bedac tutaj przytlacza nas cialo i podswiadomosc ktora przynosi wiele
          mysli. Nasz pobyt tutaj na Ziemi to nieustanna nauka.
          Na przyklad spowodowalalem wypadek. To wydarzenie moze spowodowac ze bede bal
          sie wsiasc do samochodu a moze nie spowodowac niczego.
          To jaka bedzie moja reakcja zalezy od mojego rozwoju duchowego. Kiedy potrafie
          wsiasc do samochodu i nadal prowadzic to oznacza ze potrafie pokonac strach
          przed prowadzeniem samochodu, potrafisz poradzic sobie z poczuciem winy,
          a takze wybaczyc sobie.
          Kiedy umiem wybaczyc sobie to zwykle potrafie pozbyc sie mysli typu ze jest to
          kara Boza albo ze wszystko zostalo zaaranzowane z gory przez nasza
          podswiadomosc i dlatego wydarzyl sie wypadek.
          Kiedy potrafisz pozbyc sie przyczyn typu metafizycznego wtedy jestes w stanie
          znalesc przyczyne wypadku i unikac wypadku w przyszlosci. Jesli przyczyna jest
          alkohol to nie bedziesz pila wsiadajac do samochodu.
          Jesli uwierzymy w przyczyne metafizyczna wtedy nadal bedziemy uzywali alkoholu
          prowadzac samochod bo naszym zdaniem przyczyna jest Bog albo dzialanie naszej
          podswiadomosci.
          Jesli nie bede chcial wsiasc wiecej do samochodu tzn ze pojawil sie strach
          ktory nie pozwoli mi wiecej uzywac samochodu.
          Ten strach mozesz pokonac. Nie jest latwo go pokonac bo aby tego dokonac trzeba
          przezwyciezyc odczucie somatyczne strachu a takze podswiadome mysli z ktoryni
          najczesciej sie utozsamiasz a ktore nieustannie promuja strach.
          Podam jeszcze przyklad z krytyka. Tworzy ja nieustannie nasz wewnetrzny krytyk,
          albo negatywna podswiadomosc. Potrafimy czesto krytykowac personalnie, podwazac
          inna osobe nie prezentujac zadnych argumentow w krytyce.
          Zwykle nie dostrzegamy niczego zlego w tym bo uwazamy ze jest to normalne. Ta
          normalnosc wynika z tego ze podobnie zachowujemy sie w stosunku do siebie.
          Potrafimy krytykowac siebie nawet bardziej dotkliwie niz innych.
          Ta krytyke przynosi wewnetrzny krytyk. Trwa ona tak dlugo az pojawi sie milosc
          do siebie, jej objawem jest szacunek do siebie. Ten szacunek to brak naszej
          zgody na wlasna krytyke, to wybaczenie sobie.
          Kiedy to nastepuje przestajemy krytykowac innych ludzi, rozumiemy ile krzywdy
          przynosi nam nasza wlasna krytyka i zaczynamy rozumiec ze krytyka przynosi
          krzywde innym ludzim rowniez.
          Jest to olbrzymi krok w rozwoju duchowym.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • qqruq9 Re: wizualizacja!! 18.04.07, 21:09
            Prosto i obrazowo przedstawił naszą świadomość, podświadomość i nadświadomośc
            Tadeusz Niwiński w książce "Ja"
            s. 50-51
            ...składamy się z trzech JA - niższego,średniego i wyższego,czego odpowiednikami
            są: podświadomość, świadomość i nadświadomość./.../
            Srędnie JA mieszka na parterze. Może przez okno spoglądać na świat, jednak widok
            zasłaniają drzewa i krzewy,wskutek czego informacja jaką otrzymuje średnie JA
            wyglądając przez okno, nie może być w pełni prawidłowa.
            Niższe JA mieszka w podziemiu bez okien.

            Jedyną rzeczywistością, jaka dociera do niego są obrazy przesyłane telepatycznie
            przez średnie JA z parteru.
            Podświadomość nie kwestionuje tych fragmentów rzeczywistości.Akceptuje je i
            składa na przechowanie jako wspomnienie- rzseczy zapamiętane.

            Nadświadomość mieszka na poddaszu. Może patrzeć dookoła przez okna ,nic nie
            zasłania jej widoku. Widzi czystą nieskażoną prawdę.

            Ciekawą właściwością wyższego JA jest brak bezpośredniego połączenia ze średnim
            JA, tak więc jedyną drogą kontaktu z nadświadomością jest podświadomość."

            Więc ja uważam, że jak sobie świadomie wizualizujemy to za pomocą podświadomosci
            przekazujemy tę info do nadświadomości , a ONA z "poddasza" widzi którą drogą i
            jak mamy iść, aby to osiągnąć i za pomocą podświadomości nam to przekazuje.



Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka