Życzenia... Świąteczne.

23.12.07, 11:40
Prezydent to ktoś ponad. To urząd stojący ponad wszystkim i
wszystkimi a już szczególnie ponad podziałami. Nie przywilej to,
lecz niezwykle odpowiedzialny obowiązek wymagający szczególnych
predyspozycji. To bufor, który łagodzić ma i godzić.
Instytucja Prezydenta mnie laikowi jawi się jako owa
sławetna „narodowa kadź” w dobrym jednak znaczeniu. Kadź, w której
wszystkie powtarzam: Wszystkie! nasze poglądy i zdania poddawane są
wnikliwej i rozważnej; uprzednio analizie a następnie syntezie, po
czem jednym wspólnym, zgodnym i jednoznacznym wypływają zeń
strumyczkiem.
Albowiem Prezydent będąc wyrazicielem woli narodu, przemawia głosem
narodu i w imieniu narodu (całego).
A tu rzeczywistość skrzeczy...
Nie trzeba być nazbyt wnikliwym obserwatorem by dostrzec, że
człowiekowi którego wybraliśmy na prezydenta jednocześnie
wyrządziliśmy ogromną, choć niezawinioną przezeń krzywdę.
To człowiek pokroju kancelisty, który spełniłby się porządkując
gdzieś w zaciszu jakieś nic nie znacząc zapiski.
Aż kłuje w oczy, że każde wyrażenie jakiejkolwiek myśli, każde
wystąpienie publiczne to dlań katusze okrutne. Dlatego też ten
biedny człowieczek tkwiąc w oderwaniu od rzeczywistości i faszerując
się jakimiś medykamentami niczym schyłkowy Breżniew mniej lub
bardziej świadomie wygłasza dyrdymały będące poglądami jedynie
najbliższego TWA.

Gryzmoląc te slogany w ów czas szczególny, przedświąteczny życzę
Panu Prezydentowi by wraz z całą swą ferajną odszedł na wcześniejszą
emeryturę...
Że życzenia te są szczere gdzieś tam z głębi trzewi mych płynące
niech świadczy fakt, iż nie tylko Pana Prezydenta dobro mam tu na
uwadze, lecz i me własne.
Zwracam się do mądrzejszych od siebie a biegłych w zawiłych arkanach
sztuki prawniczej: czy jest możliwe by życzenia me szczere ziściły
się?
A jeżeli tak to trawestując znaną wypowiedź pytam: „co my możemy
uczynić dla dobra Pana Prezydenta”?

Najniższe ukłony!
Z życzeniem świątecznym może i kontrowersyjnym, lecz szczerym M.J.
    • a_weasley Re: Życzenia... Świąteczne. 23.12.07, 11:44
      mjot1 napisał:

      > życzę Panu Prezydentowi by wraz z całą swą ferajną odszedł
      > na wcześniejszą emeryturę...

      A ja mu życzę owocnego urzędowania przez następne osiem lat.

      > A jeżeli tak to trawestując znaną wypowiedź pytam: „co my możemy
      > uczynić dla dobra Pana Prezydenta”?

      Dorosły jest. Jak mu będzie bardzo źle, to sam ustąpi. Nie ustępuje, widocznie
      tak bardzo od tego urzędowania nie cierpi. W każdym razie mniej niż poprzednik,
      bo nie przyplątują mu się przypadłości w rodzaju przeciążenia pourazowego goleni
      lewej.
      "Boże strzeż od przyjaciół. Z wrogami sobie poradzę".
    • piwi77 Przyłączam się do życzeń, bardzo szczerych, 23.12.07, 12:09
      bo gdyby się spełniły, prezydentowi wyszłoby to na dobre.
Pełna wersja