Dodaj do ulubionych

Nie wytrzymam

14.10.08, 02:37
...może kiedyś będę miała wenę twórczą i przetłumaczę... I zapodam.
Ale nie znam piękniejszego wiersza o ....miłości (która ma w sobie
bezwzględną wiarę,- nie, nie naiwność., moc, i po prostu.... nasze
całe życie, jakiekolwiek by nie było i jakiekolwiek błędy bysmy nie
popełniali)...
Muszę...


Александр Кочетков


БАЛЛАДА О ПРОКУРЕННОМ ВАГОНЕ

- Как больно, милая, как странно,
Сроднясь в земле, сплетясь ветвями,-
Как больно, милая, как странно
Раздваиваться под пилой.
Не зарастет на сердце рана,
Прольется чистыми слезами,
Не зарастет на сердце рана -
Прольется пламенной смолой.

- Пока жива, с тобой я буду -
Душа и кровь нераздвоимы,-
Пока жива, с тобой я буду -
Любовь и смерть всегда вдвоем.
Ты понесешь с собой повсюду -
Ты понесешь с собой, любимый,-
Ты понесешь с собой повсюду
Родную землю, милый дом.

- Но если мне укрыться нечем
От жалости неисцелимой,
Но если мне укрыться нечем
От холода и темноты?
- За расставаньем будет встреча,
Не забывай меня, любимый,
За расставаньем будет встреча,
Вернемся оба - я и ты.

- Но если я безвестно кану -
Короткий свет луча дневного,-
Но если я безвестно кану
За звездный пояс, в млечный дым?
- Я за тебя молиться стану,
Чтоб не забыл пути земного,
Я за тебя молиться стану,
Чтоб ты вернулся невредим.

Трясясь в прокуренном вагоне,
Он стал бездомным и смиренным,
Трясясь в прокуренном вагоне,
Он полуплакал, полуспал,
Когда состав на скользком склоне
Вдруг изогнулся страшным креном,
Когда состав на скользком склоне
От рельс колеса оторвал.

Нечеловеческая сила,
В одной давильне всех калеча,
Нечеловеческая сила
Земное сбросила с земли.
И никого не защитила
Вдали обещан
Obserwuj wątek
    • sbelatka Re: Nie wytrzymam 14.10.08, 02:43
      Łoj... to dla Leptisa lub Jarkoniego chyba..
      ktorys z nich juz tu leciał cyrylicą..smile Mnie sie udalo odczytac
      tytul i pierwszą linijke... I to by bylo na tyle smile

    • manderla Urwało, a miałabyć końcówka, najważniejsza.... 14.10.08, 02:44
      Нечеловеческая сила,
      В одной давильне всех калеча,
      Нечеловеческая сила
      Земное сбросила с земли.
      И никого не защитила
      Вдали обещанная встреча,
      И никого не защитила
      Рука, зовущая вдали.

      С любимыми не расставайтесь!
      С любимыми не расставайтесь!
      С любимыми не расставайтесь!
      Всей кровью прорастайте в них,-
      И каждый раз навек прощайтесь!
      И каждый раз навек прощайтесь!
      И каждый раз навек прощайтесь!
      Когда уходите на миг!

      1932
      • rybak Re: Urwało, a miałabyć końcówka, najważniejsza... 14.10.08, 18:35
        Nie wytrzymałem - ładne.?
        Więc na kolanie przetłumaczyłem ostatnią zwrotkę?
        lekko dowolnie, bo rosyjski jest znacznie lepszym językiem dla
        poezji niż polski?
        Czasem można tylko starać się przybliży nastrój.?
        ?
        Ale tym samym sam tu... wróciłemsmile?
        ?
        ?
        ?
        Miłości swych nie zostawiajcie ?
        Miłości swych nie zostawiajcie ?
        Miłości swych nie zostawiajcie ?
        Niech w jedno splata się wasz cień?
        I jak na zawsze ich żegnajcie?
        I jak na zawsze ich żegnajcie?
        I jak na zawsze ich żegnajcie?
        Gdy opuszczacie choć na dzień!
          • rybak Re: Urwało, a miałabyć końcówka, najważniejsza... 14.10.08, 18:40
            Może teraz będzie lepiej, bez niezręczności z tych pytajników
            nieszczęsnych?
            ?
            Miłości swych nie zostawiajcie
            Miłości swych nie zostawiajcie
            Miłości swych nie zostawiajcie
            Niech w jedno splata się wasz cień?

            I jak na zawsze je żegnajcie?
            I jak na zawsze je żegnajcie?
            I jak na zawsze je żegnajcie?
            Gdy opuszczacie choć na dzień!
                • rybak Re: Urwało, a miałabyć końcówka, najważniejsza... 14.10.08, 19:17
                  No dobra, przetłumaczyłem też pierwszą zwrotkę, trzymaj się
                  bezsenna. Też to miałem, przeszło.


                  Jak dziwnie, miła, jak nieznośnie
                  Spleceni w jedność jak dwa drzewa
                  Jak dziwnie miła, jak nieznośnie
                  Pod ostrzem piły paść na pół
                  Serce krwawiące się nie zrośnie
                  Spłukane najczystszymi łzami
                  Serce krwawiące się nie zrośnie
                  Wtrącone w piekła wrzący dół
                  • rybak Re: Urwało, a miałabyć końcówka, najważniejsza... 14.10.08, 19:51
                    A teraz, jak mówił Kelus, śpiewając w 1999 r. z Kleyffem, ostateczna
                    i najlepsza wersjasmile) piosenki - bom wcześniej zapomniał o
                    sekwencji rymówsmile

                    Jak dziwnie, miła, jak nieznośnie
                    Drzewa, splecione dusz witkami
                    Jak dziwnie miła, jak nieznośnie
                    Pod ostrzem piły paść na pół
                    Serce krwawiące się nie zrośnie
                    Spłukane najczystszymi łzami
                    Serce krwawiące się nie zrośnie
                    Wtrącone w piekła wrzący dół


                    Psiakość, niełatwy ten wiersz do przekładusmile
                      • jarkoni Re: Rybaku! No brawo! 14.10.08, 22:36
                        Rybak, brawo...

                        Co prawda najlepszy przekład nie zmieni brzmienia oryginału.
                        Po prostu język rosyjski ma "to coś"..

                        To tak jak w zwykłym sklepie w Moskwie, Kijowie czy innym mogę do starszej
                        sprzedawczyni powiedzieć: "diewuszka, skażytie pażaułjsta szto eto takoje?" Tak
                        na primier..
                        Diewuszka, rozumiecie?
                        A one do mnie potrafią per "malczik", albo "pareń"...Ale człowiek ponad 40-letni
                        rośnie od razu.
                        PS. W Mińsku na Białorusi zlikwidowali mój ulubiony spożywczy w centrum miasta,
                        najlepsza chałwa na wagę tam była sad
                        • jarkoni Manderlo.. 14.10.08, 23:12
                          To tylko z ciekawości, jak włodarze tłumaczą wyższość jedynego języka(pięknego
                          skadinąd):
                          Государственным языком Российской Федерации на всей ее территории является
                          русский язык.

                          Государственный язык в нашей стране - русский. Но это не значит, что другие
                          языки, например, татарский или осетинский, чем-то хуже. Это не значит, что все
                          мы, граждане России, обязательно должны разговаривать друг с другом на русском
                          языке. Это значит, что наше государство обязано разговаривать с нами, своими
                          гражданами, на русском языке.

                          Po prostu cudne tłumaczenie, nie spytam już jak tam Gruzini czy Czeczeni, bo o
                          Osetyńcach nie zapomniano.

                          Specjalnie to było- tak to świat wojny i polityki wkracza w świat piękna i poezji.

                          Zupełnie jak świat kłamst i rozwodów w świat ślubu, małżeństwa i miłości.

                          Ku rozwadze..

                          PS. Uwielbiam język rosyjski, i Rosjan i wszystkich rosyjskojęzycznych.. Po prostu..
                          • jarkoni Re: Manderlo.. 14.10.08, 23:15
                            To teraz coś, co mniej mi się podoba i pachnie policyjnym imperium:

                            То есть это значит, что в любом месте нашей огромной страны все представители
                            власти - от государственной до местной - например, судьи, милиционеры, спасатели
                            или, скажем, губернаторы, обязаны знать русский язык.

                            Bez komentarza, ale i tak kocham Rosjan- ludzi, nie system..
                            • jarkoni Re: Manderlo.. 14.10.08, 23:22
                              Błaganiem o dawne imperium pachnie ten tekst:
                              "в любом месте нашей огромной страны"

                              Strana jest ogromnaja ciągle, pamiętam "wstawaj strana agromnaja, wstawaj na
                              smiertnyj boj..."
                              Znasz to?

                              Nie można się po prostu kochać, albo lubić, a nie straszyć?
                              • manderla Re: Manderlo.. 15.10.08, 08:40
                                Oj Jarkoni, przecież wyrosłam w tym g... Mówię, rzecz jasna, o
                                państwie, nie o kraju. Bo od państwa-systemu uciekałam ile sił.

                                Хороша страна моя родная
                                Много в ней лесов, полей и рек.
                                Я другой такой страны не знаю,
                                Где так ВОЛЬHО дышит человек.

                                big_grinDDD

                                Choć trzeba przyznać, iż melodie do tych wszystkich propagandowo-
                                patriotycznych pieśni zawsze były piękne.
                                • jarkoni Re: Manderlo.. 15.10.08, 19:58
                                  Manderlo droga.
                                  "Где так ВОЛЬHО дышит человек"
                                  Dobrze, ze zaznaczyłaś najważniejsze słowo.
                                  Myślę, że chodzi o ilość tlenu i zalesienie terenusmile
                                  Znasz stary dowcip z PRL? Jak rosnie pszenica w CCCP? Jak słupy telegraficzne.
                                  Tak wysoko? Nie, tak rzadko..
                                  Śmiałem się z tego jako nastolatek, ale to tak jak dzisiejsi młodzi - śmiałem
                                  się, bo wszyscy się śmiali, ale nie wiedziałem o co chodzi..
    • rybak Re: Nie wytrzymam 15.10.08, 10:55
      A w ogóle, wczoraj siadłem sobie do tego wiersza tak na poważnie. I w
      pewnym momenie zorientowałem się, że to nie o miłościmęsko-damskiej.
      Ino do Ojczyzny, w obliczu "wielikich potriasienii", jak mawiał
      premier Stołypin tuż przed rozpadnięciem się na części składowe z
      powodu celnie rzuconej przez terorrystów-eserowców bomby. Nawiasem
      mówiąc, tyż w teatrze.smile

      I jakoś mi przeszło...
      • manderla Oj Rybaku 15.10.08, 11:06
        Cóż to mówisz...?

        Przecież w Związku Radzieckim oficjalnie nie było czegoś takiego jak
        miłość między kobietą i mężczyzną, nie wspominając o seksie!
        Po prostu homo sovieticus był PONAD TO.! To był stachanowiec,
        roboczy i kołchoźnik, budowniczy lepszego jutra! Wolnego od
        imperialistycznego zachodniego wyzysku i rozwiązłości płciowejsmile
        Rozumiesz?
        A ludzie NORMALNI (też się tacy zdarzali), mimo narzuconej
        wszechobecnej ciasnoty umysłu, musieli to jakoś przemycać w dobie
        bezwzględnej cenzury.

        Lenin też wraz z Krupską "urodzili" tylko rewolucję wink Bo inaczej
        nie wypadało wink
        • rybak Re: Oj Rybaku 15.10.08, 11:22
          Hi, hi, rozumiemsmile))))
          Ja naprawdę mam piąty krzyżyk na karku (na razie co prawda bliżej mi
          nadal czterdziechy, alesmile
          A historia lat 30 i 50 po prostu mnie pasjonuje. Tak jak i rosyjska
          literaturasmile
          Powiem więcej - jak mi się waliło życie, to w bezsenne noce często
          uciekałem właśnie w czytanie.
          A dziś tak sobie myślę, że gdybym wtedy coś pipisał, potłumaczył, to
          dziś by było jak znalazłsmile)))))
          A i lżej bym zniósł te prawie dwa lata w pakamerze.
          Ale to łatwo mówić - jak już się człowiek emocjonalnie odbije...
            • manderla Re: Oj Rybaku 15.10.08, 11:28
              rybak napisał:

              > Nie, pipisać mi się też nie chciało, myślałem raczej o
              popisaniusmile))))

              Hehehe, kurczę, dzieki za podniesienie humoru smile
              Może pracować bedzie się milej smile

              ps. "писать", widzisz, po rosyjsku, to by nie było problemu jakbyś
              tak napisał smile, tylko akcentem można rozróżnic big_grinDD
            • manderla Rybak, a może... 15.10.08, 11:58
              ...to byś spróbował??

              Как жаль - Андрей Дементьев

              Как жаль,
              Я не узнал твой голос.
              Ты позвонила мне из автомата
              И назвала тот знаменитый город,
              В котором вместе были мы когда-то

              Ты позвонила поздно
              Где-то в полночь.
              И долго я не мог понять
              И вспомнить.
              Кто мне звонит.
              Досадовал вначале,
              А голос соткан был из пауз
              И печали.

              Ты говорила что-то о природе,
              Что этот чудный край неповторим.
              Я в голосе твоём -
              Как в хитром коде -
              Искал ключи к иным словам твоим

              Ты говорила, что была так рада
              Уехать,
              Чтоб одной вдали побыть.
              А я услышал:
              "Я хочу обратно...
              Неужто ты успел меня забыть".


              --------------------------
              Lub to:

              Анна Ахматова
              ПОСЛЕДНИЙ ТОСТ

              Я пью за разоренный дом,
              За злую жизнь мою,
              За одиночество вдвоем,
              И за тебя я пью,—
              За ложь меня предавших губ,
              За мертвый холод глаз,
              За то, что мир жесток и груб,
              За то, что Бог не спас.

              27 июня 1934, Шереметьевский Дом
              • rybak Re: Rybak, a może... 15.10.08, 12:32
                No dobra, najpierw łatwiejszesmile
                Anna Achmatowa
                Ostatni toast
                Piję za rozorany dom
                za życie moje złe,
                z tobą samotność wieczną swą,
                za ciebie wypić chcę,
                twe słowa ? były mi jak kat,
                twych oczu martwy chłód.
                Za twardy i okrutny świat
                I że nie pomógł Bóg!
                  • rybak Re: Rybak, a może... 15.10.08, 13:17
                    Rozochociłem się - teraz będzie wiersz drugi, przekład dowolnysmile
                    A.Dementiew
                    Jak żal

                    Jak żal
                    już głosu nie poznałem Twojego w telefonie
                    z miasta, gdzie kiedyś w swoich dłoniach
                    trzymałem twoje dłonie

                    Tak późno, miła zadzwoniłaś
                    Północ już szła po niebie
                    Aż wreszcie noc mi pozwoliła
                    przypomnieć sobie
                    Ciebie.
                    Przykre doznanie:
                    z pauz i żalu
                    utkane każde zdanie.

                    Opowiadałaś coś tam o przyrodzie,
                    w miejscu, gdzie piękno czas uchronił
                    Gdy ja bez końca
                    w słowach twych
                    Klucza szukałem do nich

                    Mówiłaś, że tak cieszysz się
                    że sama wyjechałaś
                    A ja słyszałem
                    "wrócić chcę...
                    naprawdę... zapomniałeś...?"

                    smile))
                            • manderla Re: Rybak, a może... 15.10.08, 13:41

                              Ok.
                              Ciarki mnie przeszły...

                              Idę jednak spróbuję skoncentrowac sie na pracy, bo mnie zwolnią w
                              końcu jak będę przebywać w transie poetyckim wink

                              choć,pfff, cięzko, nie ukrywam...
                              Dawno juz mnie nikt tak nie zaskoczył
                              smile
                                • manderla Re: Rybak, a może... 15.10.08, 14:09
                                  Wiem...tak jak ze śpiewakami operowymi, co to na estradzie się
                                  udzielają, lub aktorami dobrymi, co to w serialach grają.

                                  Się zawsze zastanawiałam, czy lepiej być przeciętnym wsród
                                  najlepszych, czy najlepszym wsród przeciętnych...

                                  nara (nie znoszę tego "słowa"). smile
                                  Mój syn, co to sie zakochał ostatnio, mówi: ja do wszystkich mówię
                                  cze i nara, ale do Agnieszki, jak ją odprowadzam ,to mówię "pa".
                                  big_grinDD
                                  Wzruszające to jest.

                                  Dobra, praca. Zaraz młody wróci ze szkoły. Praca z domu, generalnie,
                                  nie jest korzystna (dla pracodawcy) smile
                                  • rybak Re: Rybak, a może... 15.10.08, 14:22
                                    Przeciętnym wśród najlepszych

                                    Hi hi. A to nara to było specjalnie. Żebyś wyszła z transu
                                    poetyckiegosmile)
                                    Panowanie nad językiem pisanym oznacza panowanie nad emocjami
                                    odbiorcy.

                                    Do widzenia. I pośpij tej nocysmile
                                    Przyciągnięty na chwilę poezją, się znów oddalam kurcgalopkiemsmile
                      • manderla Re: Rybak, a może... 15.10.08, 14:22

                        ostatnie, proszę:

                        Увожу твоё обещанье
                        Две монеты мы в море бросим,
                        Чтоб вернуться вдвоём сюда.
                        Ждёт тебя золотая осень,
                        Ждут меня холода.

                        Возвращаюсь в своё ненастье,
                        Чтоб о солнце твоём грустить.
                        Не дано ещё людям власти -
                        Юг и Север соединить.

                        Поцелуй меня на прощанье.
                        Вытри слёзы и улыбнись.
                        Увожу твоё обещанье.
                        Оставляю мольбу:
                        «Вернись...»

                        • rybak Re: Rybak, a może... 15.10.08, 15:57
                          Oooostatniesmile
                          to było trudne

                          Biorę z sobą Twą obietnicę
                          Dwie monety ciśniemy w pysk fal
                          By powrócić tu, kiedy chcesz
                          Złota jesień poniesie cię w dal
                          Dla mnie chłody i deszcz

                          Wracam już gdzie mgły, nagłe dreszcze
                          By twe słońce w swej duszy nieść
                          Władzy takiej nie dano nam jeszcze
                          Żeby północ z południem spleść

                          Pocałunkiem zakreśl granicę,
                          otrzyj łzy i uśmiech mi rzuć
                          Biorę z sobą twą obietnicę
                          Sama błagam cichutko:
                          Wróć...
                            • rybak Re: Rybak, a może... 26.10.08, 14:55
                              No tak, ale podmiot liryczny w tym wierszu chłopem jest!(autor -
                              Andriej Dementiew) 8D
                              Co się poniwzasie okazałosmile
                              Więc zmień jeden wiersz - na następujący:

                              ?
                              Andriej Dementiew?
                              ?
                              Biorę z sobą Twą obietnicę
                              Dwie monety ciśniemy w pysk fal
                              By powrócić tu, kiedy chcesz
                              Złota jesień poniesie cię w dal
                              Dla mnie chłody i deszcz

                              Wracam już gdzie mgły, nagłe dreszcze
                              By twe słońce w swej duszy nieść
                              Władzy takiej nie dano nam jeszcze
                              Żeby północ z południem spleść

                              Pocałunkiem zakreśl granicę,
                              otrzyj łzy i uśmiech mi rzuć
                              Biorę z sobą twą obietnicę
                              A sam błagam po cichu:
                              Wróć...


                              I teraz dopiero jest dobrze..
                              • manderla Re: Rybak, a może... 26.10.08, 18:08
                                rybak napisał:
                                >
                                > Pocałunkiem zakreśl granicę,
                                > otrzyj łzy i uśmiech mi rzuć
                                > Biorę z sobą twą obietnicę
                                > A sam błagam po cichu:
                                > Wróć...
                                >
                                >
                                > I teraz dopiero jest dobrze..

                                No rzeczywiście. Nawet nie zwróciłam uwagi... Aczkolwiek, jeżeli nie
                                brać pod uwagę że autor to mężczyzna, to reszta zależy
                                od ...interpretacji wink


                      • manderla Re: Rybak, a może... 15.10.08, 15:59

                        Rybaku, nie odpuszczę i muszę się zapytać o cos.
                        Moja siostra organizuje na wiosnę w Krakowie wieczór romansu
                        rosyjskiego (pianistka). Potrzebne są rosyjskie "podkładki"-
                        przerywniki pomiedzy występami. Możesz wspomóc?
                        Piesni wiek 19, ale jak to połączyć tymi "przerywnikami" poetyckimi
                        z Achmatowej, Cwietajewej i Mandelsztama i innych z wieku 20.

                        Może , jednak...?się skusisz? albo dasz się namówić na udział?
                        • rybak Re: Rybak, a może... 15.10.08, 17:28
                          Bardzo mi miło, ale nie jestem wyłącznym panem swojego czasusmile
                          Pomysł świetny, lecz myślę, że jest mnóstwo doskonałych tłumaczeń
                          robionych nie na kolaniesmile. Tu akurat nie mam złudzeń...
                          Tak sobie tylko potłumaczyłem... sprawiło mi to przyjemność i cieszę
                          się, jeśli się podobało.
                          Poza tym - można się w ten sposób łątwo podczepić pod prawdziwe
                          talentysmile))


                          • manderla Re: Rybak, a może... 15.10.08, 17:41
                            Szkoda. Skromnyś. Zbytnio.
                            Cóż...trudno.
                            I nie chodzi o powszechnie dostępne tłumaczenia...czytałam, nieraz
                            są potwornie drętwe.
                            Ale szkoda, że marnujesz taki talent. smile
                            pozdrawiam
                            smile
                            • rybak Re: Rybak, a może... 15.10.08, 18:00
                              Wiesz, to wczorajsze i dzisiejsze moje tłumaczenie to po prostu
                              zabawa, a ja się trochę boję bawić TAKĄ poezją
                              Bo z czym do gości.
                              Ot, teraz to jakoś wyszło, naprawdę wczoraj i naprawdę nigdy
                              wcześniej tego nie robiłem, to był czysty impuls.

                              Na pewno nie można poświęcać na takie wiersze poł godziny czy
                              godziny. Ten ostatni - fakt chyba nawet trochę się udało. Ale
                              poprzednie zadane mi w tej literackiej zabawie przekłady naprawdę
                              miały sporo wad. sama widziałaś, że na kolanie i w locie.
                              A publiczność krakowska wymagająca jest!smile
                              Tyle wiem. No, strach czujęsmile)))) Sieć daje anonimowość, a tam bym
                              musiał dać twarz.
                              Tyle.
                              Ale naprawdę miła jesteś, dziękuję.
                              • manderla Re: Rybak, a może... 15.10.08, 18:14
                                Dlatego mówię, ...że na wiosnę...
                                Czas! Dużo czasu.
                                Jak się namyślisz daj znać. Na maila.
                                Jak nie, to dziekuję, za swego rodzaju obnażenie talentu smile
                                A publiczność...bez przesady, skromna, kameralna impreza gdzies może
                                na Mikołajskiej w śok-u, ew w małej sali w filharmonii do 50 osób smile
                                I bez ęą
                                smile
                              • manderla Re: Rybak, a może... 15.10.08, 18:36
                                rybak napisał:

                                > Ale naprawdę miła jesteś, dziękuję.

                                Aha, doczytałam.
                                Możę zajadę takim rusycyzmem: nie cierpię (nie trawię, znaczy się)
                                być "miłą". I nie lubię tego słowa. Też.
                                Byc miłym...wyraz nic ni znaczący smile Miła to jest pani w sklepie
                                (albo...bywasmile
                                Ale to tak...na marginesie...takie osobiste "anty" do pewnych
                                wyrazów, które źle (nijak) mi sie kojarzą wink
          • jarkoni Re: Oj Rybaku 15.10.08, 20:00
            rybak napisał:

            > Hi, hi, rozumiemsmile))))
            > Ja naprawdę mam piąty krzyżyk na karku (na razie co prawda bliżej mi
            > nadal czterdziechy, alesmile
            > A historia lat 30 i 50 po prostu mnie pasjonuje. Tak jak i rosyjska
            > literaturasmile
            > Powiem więcej - jak mi się waliło życie, to w bezsenne noce często
            > uciekałem właśnie w czytanie.
            > A dziś tak sobie myślę, że gdybym wtedy coś pipisał, potłumaczył, to
            > dziś by było jak znalazłsmile)))))
            > A i lżej bym zniósł te prawie dwa lata w pakamerze.
            > Ale to łatwo mówić - jak już się człowiek emocjonalnie odbije...

            Dziękuję Rybak, jakbym czytał o sobie..
            • jarkoni Re: Oj Rybaku 15.10.08, 20:15
              I tak generalnie: Manderla, Rybak..
              Jesteście moimi idolami.
              Rybak, tłumaczenia są boskie, pomyślcie razem o wydaniu tomiku .
              I nie żart.
              Rybaku chłopie, masz to coś, a Manderla podrzuca tematy, przecież klasyków nie
              trzeba tłumaczyć. Tomik nowej/nowoczesnej poezji rosyjskiej.
              Jesteście super, warto.

              PS. Gadałem dziś z Kijowem (byłem tam wiele razy), język ukraiński to zupełnie
              coś innego. Wiem to od dawna, np "Wieresien" a nie "Sientiabr", "Cukierki" a nie
              "Konfiety", jakiś niby bliższy polskiemu, ale już nie ta poezja..
              • manderla Re: Oj Rybaku 15.10.08, 20:22
                Jaro, byłam u Teuty, pewnie jej nie znasz, rzadko sie udziela na
                forum. Kobiecina w moim wieku mniej wiecej, i jakże byłam
                zaskoczona..... sterty zbiorów muzyki rosyjskojęzycznej...w tym po
                ukraińsku równiez.
                Znasz zespół Okean Elzy?....bardzo polecam, bardzo. Wlasnie znajoma
                jechała z Białorusi, to sobie kazałam przywiezc. Uwielbiam wprost.
                Język ukrainski we wspolczesnej muzyce brzmi mniej wiecej jak ...nie
                wiem, chorwacki...w każdym razie, klimaty jak z byłej Jugosławii. A
                za serce chwyta....paść i płakać wink

                ps. Widzę, że się zmieniasz - zacząłeś stosować emotikony smile
                • rybak Re: Oj Rybaku 16.10.08, 10:39
                  OK, zgoda, jeśli nadal chcesz - przygotuj wiersze, spróbuję.
                  Ale cztery warunkismile
                  1) Tu wrzucasz, tu zamieszczam przekład
                  2) Na razie pozostaję anonimowy, zastrzegając sobie niniejszym
                  copyrights
                  Znaczy się - Translated by RYBAK
                  smile))))
                  3) Podobnie podczas ew. wieczoru poezji - RYBAKsmile
                  4) Z którego chcę mieć kasetęsmile)). A jeśli - hi hi, kiedyś wydany
                  zostanie tomik - to ten tomik - w ilości sztuk trzy
                  5) I wrzucasz mi jeden, wyjątkowo tylko dwa wiersze na tydzień
                  maksimum, bo pracę zawalę.

                  Dlaczego? Bo mi się spodobała ta praca tłumacza. Bardzo.








                    • rybak Re: Oj Rybaku - coś na początek, do oceny:) 16.10.08, 16:11
                      No dobra, Manderla, jak zdam ten egzamin, jestem translacyjnie caly
                      twój. A co mi tamsmile
                      Achmatowa, wiersz przetłumaczony tylko raz, w latach 30. chyba.
                      No to się porwałem.
                      Dla mnie prawdziwe wyzwanie - jak zachować pozornie wybitnie
                      żartobliwy ton z podskórnie bijącą znacznie głębszą treścią

                      ? ? ????? ?? ????? ???? ????,
                      ?????? ??? ?? ????????? ???????.
                      ???? ? - ? ??? ????????
                      ? ??? ?????? ?????????? ??? ?????.

                      ? ? ??? - ???? ?? ?????,
                      ????? ?????????.

                      ? ? ??? - ??????? ????
                      ??? ??????? ?????????.

                      Najpierw tłumaczenie Grodzieńskiej

                      Ja nie będę z tobą piła wina

                      Ja nie będę z tobą piła wina,
                      Boś ty chłopak swawolny i zły.
                      Wiem ja, że dla ciebie nie nowina
                      Pod księżycem się całować z byle kim.
                      U nas zaś zawsze czas
                      Pełen bożych łask.
                      Każda z nas rozkaz ma-
                      Skrywać jasnych oczu blask.

                      tł. Wanda Grodzieńska


                      I teraz moja próba:
                      Wina z tobą nie wypiję

                      Wina z tobą nie wypiję, wiedz
                      Dlatego, żeś ty chłopak jest zepsuty
                      Dobrze wiem-dla ciebie zwykła rzecz
                      Z kim się uda pod księżyc iść na ksiuty

                      Dla mnie - cisza ma smak,
                      Bożej łaski znak

                      Dla mnie - źrenic mych lśnień
                      przykazanie ? zejść w cień

                      tł. RYBAK

                      Aha-pytajniki to wina edytora, nie tłumacza ?
                      ?
                      • manderla Zdałeś ;) 16.10.08, 18:02
                        I muszę przyznać, że wybrałeś trudny wiersz do tłumaczenia,
                        zdecydowanie.
                        W całości ok, ale jeśli chodzi o ostatnia linijkę, to bliższe by mi
                        było Twoje tłumaczenie. Bo:

                        А у нас - светлых глаз
                        Нет приказу поднимать.

                        Czyli że - wcale NIE MUSZĘ swoich oczęt na ciebie podnosić, nie
                        muszę patrzeć, nie muszę na Cię reagować, zwracać uwagę itp, a nie
                        to, że mam zakaz, rozkaz nie patrzeć. Ja w każdym razie tak to
                        rozumiem. I słowo Rozkaz jest mocniejsze w swojej wymowei niż
                        przykazanie (choć rodzina wyrazów ta sama).

                        Grodzieńsk:
                        Każda z nas ROZKAZ ma-
                        Skrywać jasnych oczu blask.

                        Ty:
                        Dla mnie - źrenic mych lśnień
                        przykazanie? zejść w cień

                        Pod warunkiem,że ten pytajnik postawiłeś z premedytacją, a nie
                        edytor to zrobił za Ciebie wink

                        Ok, tym samym awansuję Cie na mojego nadwornego tłumacza ;-D
                        • manderla Re: Zdałeś ;) 16.10.08, 18:07
                          Teraz baaardzo powazna sprawa i wielka prośba.
                          na tym wierszu szczególnie mi zależy, i prośba abyś się nie
                          spieszył. Przetłumacz, przetraw, popraw...itp.
                          Wbrew pozorom łatwy też nie jest. ..no i długi.


                          Евгений Евтушенко



                          ДАЙ БОГ!
                          Дай бог слепцам глаза вернуть
                          и спины выпрямить горбатым.
                          Дай бог быть богом хоть чуть-чуть,
                          но быть нельзя чуть-чуть распятым.

                          Дай бог не вляпаться во власть
                          и не геройствовать подложно,
                          и быть богатым — но не красть,
                          конечно, если так возможно.

                          Дай бог быть тертым калачом,
                          не сожранным ничьею шайкой,
                          ни жертвой быть, ни палачом,
                          ни барином, ни попрошайкой.

                          Дай бог поменьше рваных ран,
                          когда идет большая драка.
                          Дай бог побольше разных стран,
                          не потеряв своей, однако.

                          Дай бог, чтобы твоя страна
                          тебя не пнула сапожищем.
                          Дай бог, чтобы твоя жена
                          тебя любила даже нищим.

                          Дай бог лжецам замкнуть уста,
                          глас божий слыша в детском крике.
                          Дай бог живым узреть Христа,
                          пусть не в мужском, так в женском лике.

                          Не крест — бескрестье мы несем,
                          а как сгибаемся убого.
                          Чтоб не извериться во всем,
                          Дай бог ну хоть немного Бога!

                          Дай бог всего, всего, всего
                          и сразу всем — чтоб не обидно...
                          Дай бог всего, но лишь того,
                          за что потом не станет стыдно.
                          1990

                          • rybak Re: Zdałeś ;) 17.10.08, 11:09
                            Jewtuszenko rraz!
                            Tu też nie ma pytajników!smile

                            Jewgienij Jewtuszenko
                            DAJ BÓG!
                            Daj bóg, zdjąć z oczu ślepców cień,
                            plecy garbatym wyprostować.
                            Daj bóg być bogiem choć przez dzień
                            -ten, gdy nas nie chcą ukrzyżować.

                            Daj Bóg, we władzy nie wpaść miód,
                            chojraka głupią zrzucić grzywę.
                            Nie kraść, a mieć wszystkiego w bród,
                            rzecz jasna, jeśli to możliwe.

                            Daj bóg, kołaczem słodkim być
                            nie zżartym przez bandę łajdaków,
                            ni w kacie, ni w ofierze tkwić,
                            z dala od hrabiów i żebraków

                            Daj bóg, mniej nieco ciętych ran,
                            gdy wielka draka pachnie komu.
                            Daj bóg ciut więcej świata nam,
                            byle nie zgubić dróg do domu.

                            Daj bóg, by twój ojczysty kraj
                            buciorem cię nie kopnął w zadek
                            I by twoja żona, Boże daj
                            kochała ciebie nawet dziadem.

                            Daj bóg, oszczerców ściszyć rój,
                            głos boży słysząc w śmiechu dzieci.
                            Daj bóg Chrystusa w żywot swój
                            ujrzeć w mężczyźnie i kobiecie.

                            Krzyż minął nas, brak krzyża dziś
                            nam plecy gnie ? choć jak ubogo.
                            By modlitw nie zgubiła myśl,
                            Baj bóg, choć odrobinę Boga!

                            Daj bóg, wszystkiego razy sto
                            wszystkim i z miejsca ? by nie szydzić.
                            daj Boże wszystko, lecz nie to,
                            przez co się potem trzeba wstydzić.
                            1990?
                            ?


                          • rybak Re: Zdałeś ;) 17.10.08, 11:28
                            Może teraz będzie lepiej, piekielny edytor tekstu! Czuję
                            rozdrażnieniesmile, więc jeszcze raz.
                            Jewgienij Jewtuszenko
                            DAJ BÓG!
                            Daj bóg zdjąć z oczu ślepców cień
                            plecy garbatym wyprostować.
                            Daj bóg ? być bogiem choć przez dzień
                            -ten, gdy nas nie chcą ukrzyżować.

                            Daj bóg we władzy nie wpaść miód,
                            chojraka głupią zrzucić grzywę.
                            Nie kraść, a mieć wszystkiego w bród.
                            Rzecz jasna, jeśli to możliwe.

                            Daj bóg kołaczem słodkim być
                            nie zżartym przez bandę łajdaków,
                            ni w kacie, ni w ofierze tkwić,
                            z dala od hrabiów i żebraków.

                            Daj bóg mniej nieco ciętych ran,
                            gdy wielka draka pachnie komu.
                            Daj bóg-ciut więcej świata nam,
                            byle nie zgubić dróg do domu.

                            Daj bóg, by twój ojczysty kraj
                            buciorem cię nie kopnął w zadek.
                            I by twoja żona, Boże daj,
                            kochała ciebie nawet dziadem.

                            Daj bóg, szyderców ściszyć rój,
                            głos Boży słysząc w śmiechu dzieci.
                            Daj bóg-Chrystusa w żywot swój
                            ujrzeć w mężczyźnie i kobiecie.

                            Krzyż minął nas, brak krzyża dziś
                            nam plecy gnie-choć jak ubogo.
                            By modlitw nie zgubiła myśl,
                            daj bóg choć odrobinę Boga!

                            Daj bóg wszystkiego razy sto!
                            Wszystkim i z miejsca-by nie szydzić.
                            Daj Boże wszystko, lecz nie to,
                            przez co się potem trzeba wstydzić.
                            1990

                        • rybak Re: Zdałeś ;) 16.10.08, 18:44
                          No dobra, wersja po sugestiach (chyba masz rację, wszedłem zbyt
                          głęboko w czarne wiry rosyjskiej duszysmile, więc znacznie lżej teraz.
                          TU NIE MA PYTAJNIKÓW!

                          Wina z tobą nie wypiję

                          Wina z tobą nie wypiję, wiedz
                          Dlatego, żeś ty chłopak jest zepsuty
                          Ja to znam-to u was zwykła rzecz
                          Z kim się uda-pod księżyc iść na ksiuty

                          U nas-cisza ma smak,
                          Bożej łaski znak

                          U nas-oczu z marzeń
                          nie zdobędziesz rozkazem

                          tł. RYBAK

                          Nadworni rybacy w przyrodzie nie występująsmile
                          Mogą być najwyżej potworni, wytworni albo zadziornismile
                          • manderla Re: Zdałeś ;) 16.10.08, 20:20
                            rybak napisał:
                            >
                            > Nadworni rybacy w przyrodzie nie występująsmile
                            > Mogą być najwyżej potworni, wytworni albo zadziornismile


                            Dobrze. Wybieram: wytworni i zadziorni! (żadne "ablo-ablo", jak
                            mawiał mój młody w wieku kilku latwink.


                    • manderla Re: Oj Rybaku 17.10.08, 22:10

                      Rybaku!
                      Pracujesz jak chińska fabryka! Jak to mówił Karlson: Spokojstwije,
                      tolko spokojstwije!!! smile I nie denerwuj się tak. Dużo czasu jest.
                      Dlatego Cię prosiłam, zebyś powoli. Wiesz...no...rozumiesz smile

                      Zerknę jutro na to świeżym okiem. Przepraszam, aledopiero wróciłam i
                      na pysk padam. Jutro przeczytam i odpisze na maile.
                      Albo, teraz przeczytam, a jutro napiszę, o!
                • rybak Re: Oj Rybaku 16.10.08, 10:55
                  A achmatową poprawiłem lekko. bo na kolanie o jednak nie to.
                  Nawiasem mówiąc - jarkoni, czy ten temat pasuje w ogóle do tego forum?
                  Teoretycznie tak - bo to są wiersze o NIESZCZĘśLIWEJ miłości...
                  • manderla Re: Oj Rybaku 16.10.08, 18:12
                    rybak napisał:

                    > Nawiasem mówiąc - jarkoni, czy ten temat pasuje w ogóle do tego
                    forum?

                    Najwyżej nas wytną. Albo delikatnie poproszą : nie wypraszam, ale
                    proszę won smile
                    Ale trochę też głupio, bo może przeszkadzać np. rusofobom (jeśli tu
                    są), szczególnie jak są w trakcie rozwodu wink)
                    • catrinceoir Re: Oj Rybaku 16.10.08, 18:28
                      nie wiem, czy rusofobow sie tu znajdzie, ale do rusofili sie zdecydowanie
                      przylaczam!
                      Manderlo, zdecydowanie pasuje mi Twoj gust poetycki - dobor tekstow...smile a Rybak
                      ma talent, niewatpliwie. kiedy ma byc ta impreza i na ile jest kameralna?
                      przyszlabym...
                      pozdrawiam,
                      Monika
                      • manderla Cathy... 16.10.08, 20:17
                        Do imprezki jeszcze daleko. Jakoś na wiosnę. Na przełomie marca-
                        kwietnia. Ale sama rozumiesz, trzeba czasu, aby wszystko
                        przygotować, a obowiązki zawodowe też zbyt dużo luzu nie daja smile

                        Kameralna...taka kameralan, dla fanów, wielbicieli i ew. po prostu
                        dla ciekawskich i zainteresowanych. Lecz na pewno, nie zamknięta.
                        Więc zapraszam, jak najbardziej. Raczej nie ja... w imieniu ssiostry
                        zapraszam. To ona tak naprawdę ciągnie...no, i teraz jak widać,
                        Rybak się dołączył i będzie miał w tym swój potężny wkład (tak
                        wierzę) smile

                        Ja... tu tylko sprzątam wink
                        • catrinceoir Re: Cathy... 16.10.08, 20:43
                          to dobrze, ze na wiosne, bo narazie to ja w Anglii bez mozliwosci przyjazdu do
                          Polski nawet na kilka dni siedze... wiosna juz bede, a ze jak przyjade, to
                          zaczne zalatwiac rozwod, to milo bedzie miec wieczor z kultura rosyjska w
                          perspektywie, na odreagowaniesmile ja sie w Rosji urodzilam, kocham ten jezyk i kraj.
                    • jarkoni Re: Oj Rybaku 16.10.08, 19:15
                      Manderlo/Rybaku..
                      Po pierwsze jesteście miodem na moje serce.
                      po drugie: nie chcę zmieniać forum w forum poetyckie, ale ten temat
                      nieszczęśliwych miłości absolutnie tu pasuje..
                      Jeśli nie- niech wypowiedzą się Panowie Moderatorzy.
                      Po trzecie: nie wiem kto ma doświadczenia aż takie ze Wschodem(ogólnie
                      powiedziane). W Rosji, głównie w Moskwie byłem ponad 50 razy, mogę być
                      przewodnikiem chyba, Ukraina, Litwa, Łotwa, Estonia i moja ulubiona Białoruś(też
                      dziesiątki razy)
                      Po czwarte: ci, którzy ze mną rozmawiają mówią, że płynnie mówię po rosyjsku.
                      Guzik prawda, często zapominam trudniejszego słówka i obchodzę trzema zdaniami.
                      I w życiu nie przetłumaczyłbym Achmatowej..
                      Co nie zmienia faktu, że jesteśmy w naszym kraju chyba PROMILEM osób, które
                      cenią, szanują, kochają to co na wschód od naszych granic.
                      Po piąte: dziękuję za siebie, że jesteście i że jest taki wątek, inni niech
                      napiszą co myślą
                      po szóste: poproszę o jeden wydany przez Was tomik dla siebie smile
                      Pozdrawiam bardzo serdecznie..

                      PS. Po siódme : to nie konflikt jakiś jak Prezydent z Premierem.
                      U nas jest dyplomacja na poziomie i kindersztuba, a nie walki o samolot i krzesło...
                      • manderla Re: Oj Rybaku 16.10.08, 20:26
                        Jarkoni, podziwiam Twój pęd do podróży na wchód. Szczerze. 50 razy w
                        Moskwie??? No, no... Raz byłam smile
                        Co do znajomości języka. Zawsze uważałam, człowiek jako tako zan
                        język, kiedy zaczyna rozumieć dowcipy opowiadane w języku
                        oryginalnym. Dalej, to juz kwestia doskonalenia go.

                        Mi się wydaję, ze znam polski, ale cokolwiek czytam, to za każdym
                        razem jestem zaskoczona - o! te słowo słyszę po raz pierwszy!
                        Chocby ostatnio, od Rybaka - ksiuty albo kurcgalopek....boszszsz,
                        język połamać można. Ale piekne, piękne!
                        smile
                        • jarkoni Re: Manderla 16.10.08, 21:42
                          Podaj mail, wyśle Ci coś, co jeszcze bardziej zadziwi Cię co do mozliwości
                          polszczyzny..
                          A kurcgalopek jest piękny i prawie nieznany młodzieży.. Zrobić coś szybko, w
                          pośpiechu, niedokładnie.. Tak ja to pamietam, bo stary jestem.
                          Geniuszem w przypominaniu tego starego ułożonego świata, świata m.in. Kabaretu
                          Starszych Panów, była niezapomniana Agnieszka Osiecka..
                          Jej właśnie parę rzeczy Ci wyślę..
                          PS. Byłbym głupi gdybym się nie pochwalił, że znałem Ją osobiście. Kiedy
                          mieszkała już w Sopocie na początku 90-tych. Ech, żal...
                          Jej zabawy językiem są niezapomniane, cała polszczyzna tamtych czasów po prostu
                          wykwintna..
                          PS.2. Jeszcze raz powiesz "mi" na początku zdania, to uznam Cię za wytwór
                          małoletniej nowomowy. "Ci" się to spodobało?
                          • manderla Re: Manderla 16.10.08, 22:04

                            Jarkoni…ująłeś mnie tym tekstem.
                            Może po kolei.
                            Jeśli chodzi o słowa dotychczas mi nieznane, to mam wręcz chory
                            odruch sięgania do słownika.
                            Agnieszka Osiecka …. Bez komentarza. „Tamte” czasy… Widzisz trafiłam
                            do Polski, kiedy „tam” jeszcze nie było źle, a tu jeszcze nie było
                            dobrze. Było tak samo, jeśli miałabym porównywać. Tylko że
                            tendencje i kierunki były zupełnie inne.
                            Zabawy językiem… Kiedyś mi się marzyła lingwistyka. W swoim życiu
                            rozpoczęłam pięc kierunków studiów wyższych, …skończyłam tylko dwa.
                            I to te… zupełnie nie związane z filologią. Ale sentyment do słowa
                            pozostał. Lubię słowo i lubię się bawić słowem. Uwielbiam Miodka i
                            Bralczyka, a też, miałam w zyciu taki okres, namiętnego czytania
                            słowników. Ot, takie zboczenie smile
                            Uznaj mnie za wytwór małoletniej nowomowy, nawet jak będę zaczynać
                            zdanie od „ponieważ”, „bo” i tym podobne. Wybacz.
                            Miałam takiego „pecha”, ze przeważnie studiowałam z ludźmi o mniej
                            więcej 10 lat młodszymi ode mnie, więc inny power, że tak powiem,
                            skróty myślowe, inwersja itp. A jak do tego dojdzie moje wrodzone
                            kalectwo – pisac szybciej niż myśleć, - no to językowo ułomną
                            jednostką jestem. Bezspornie smile

                            PS. MI się to podobało, co napisałeś smile Wezmę pod uwagę.
                            • rybak ostateczna i definitywna wersja Jewtuszenki 17.10.08, 15:09
                              I przy tym promozycja dla moderatora - a może by ten wątek
                              uprawomocnić wrzucaniem do niego wszelkich wierszy o rozstaniu,
                              zmarnowanej miłości itd - jeśli coś akurat komuś pomogło? Bo na
                              razie robi się taki teatr jednego rybakasmile

                              I obiecany Jewtuszenko wersja ostateczna. Łojezusicku, to wcale nie
                              takie łatwe, oddać wewnętrzny rytm, melodię, nastrój i budowę
                              jednocześniesmile. Dobrze, że nie zostałem tłumaczem zawodowymsmile

                              Jewgienij Jewtuszenko

                              DAJ BÓG!

                              Daj bóg zdjąć z oczu ślepców cień
                              plecy garbatym wyprostować.
                              Daj bóg-być bogiem choć przez dzień
                              -ten, gdy nas nie chcą ukrzyżować.

                              Daj bóg we władzy nie wpaść miód,
                              chojraka głupią zrzucić grzywę.
                              Nie kraść, a mieć wszystkiego w bród.
                              Rzecz jasna, jeśli to możliwe.

                              Daj bóg kołaczem słodkim być
                              nie zżartym przez bandę łajdaków,
                              ni w kacie, ni w ofierze tkwić,
                              z dala od hrabiów i żebraków

                              Daj bóg mniej nieco ciętych ran,
                              gdy wielka draka pachnie komu.
                              Daj bóg-ciut więcej świata nam,
                              byle nie zgubić dróg do domu.

                              Daj bóg, żeby ojczysty kraj
                              buciorem cię nie kopnął twardym.
                              Byś dla swej żony, Boże daj,
                              nawet gdyś dziad-miłości warty.

                              Daj bóg, szyderców ściszyć rój,
                              głos Boży słysząc w śmiechu dzieci.
                              Daj bóg-Chrystusa w żywot swój
                              ujrzeć w mężczyźnie i kobiecie

                              Krzyż minął nas, brak krzyża dziś
                              nam plecy gnie-choć jak ubogo.
                              By modlitw nie zgubiła myśl,
                              daj bóg choć odrobinę Boga!

                              Daj bóg wszystkiego razy sto
                              wszystkim i z miejsca-by nie szydzić.
                              Daj Boże wszystko, lecz nie to,
                              czego się potem trzeba wstydzić.
                              1990
                              • jarkoni Re: ostateczna i definitywna wersja Jewtuszenki 17.10.08, 17:43
                                rybak napisał:

                                > I przy tym promozycja dla moderatora - a może by ten wątek
                                > uprawomocnić wrzucaniem do niego wszelkich wierszy o rozstaniu,
                                > zmarnowanej miłości itd

                                Zrobię tak, wkleimy wątek na górze, jeśli aron i z _mazur będą na tak.
                                Demokracja..
                                Tłumaczenie ostatnie, no cóż, masz dar człowieku/rybaku..
                                Pozdrawiam bardzo
                                  • jarkoni Re: ostateczna i definitywna wersja Jewtuszenki 18.10.08, 05:47
                                    Oczywiście o Tri..
                                    Ale nie ma o co kopii kruszyć, i z_mazur i tri i aron to są mądre chłopaki.
                                    A to kruszenie kopii to taka podpucha smile
                                    Czy już znasz wszelakie polskie słowne ..
                                    Bo ja na przykład spędziłem dużo czasu nad rosyjskim wczoraj i uznałem, że
                                    jestem jednak tuman(nie mylić z mgłą)..
                                    Zobacz za co się zabrałem:
                                    КОНСТИТУЦИЯ
                                    РОССИЙСКОЙ ФЕДЕРАЦИИ


                                    Принята
                                    всенародным голосованием
                                    12 декабря 1993 года

                                    Мы, многонациональный народ Российской Федерации, соединенные общей судьбой на
                                    своей земле, утверждая права и свободы человека, гражданский мир и согласие,
                                    сохраняя исторически сложившееся государственное единство, исходя из
                                    общепризнанных принципов авноправия и самоопределения народов, чтя память
                                    предков, передавших нам любовь и уважение к Отечеству, веру в добро и
                                    справедливость, возрождая суверенную государственность России и утверждая
                                    незыблемость ее демократической основы, стремясь обеспечить благополучие и
                                    процветание России, исходя из ответственности за свою Родину перед нынешним и
                                    будущими поколениями,
                                    сознавая себя частью мирового сообщества, принимаем КОНСТИТУЦИЮ РОССИЙСКОЙ
                                    ФЕДЕРАЦИИ.

                                    РАЗДЕЛ ПЕРВЫЙ

                                    ГЛАВА 1

                                    ОСНОВЫ КОНСТИТУЦИОННОГО СТРОЯ

                                    Статья 1

                                    1. Российская Федерация - Россия есть демократическое федеративное правовое
                                    государство с республиканской формой правления.
                                    2. Наименования Российская Федерация и Россия равнозначны.

                                    Статья 2

                                    Человек, его права и свободы являются высшей ценностью. Признание, соблюдение и
                                    защита прав и свобод человека и гражданина - обязанность государства.

                                    Статья 3

                                    1. Носителем суверенитета и единственным источником
                • rybak Re: Oj Rybaku 16.10.08, 10:55
                  A achmatową poprawiłem lekko. bo na kolanie to jednak nie to.
                  Nawiasem mówiąc - jarkoni, czy ten temat pasuje w ogóle do tego forum?
                  Teoretycznie tak - bo to są wiersze o NIESZCZĘśLIWEJ miłości...
                  • manderla Na następny tydzień :) 17.10.08, 23:02

                    Марина Цветаева


                    * * *
                    Цыганская страсть разлуки!
                    Чуть встретишь — уж рвешься прочь!
                    Я лоб уронила в руки
                    И думаю, глядя в ночь:

                    Никто, в наших письмах роясь,
                    Не понял до глубины,
                    Как мы вероломны, то есть —
                    Как сами себе верны.

                    Октябрь 1915
                    • jarkoni Re: Na następny tydzień :) 18.10.08, 06:37
                      Kurcze, chciałem się podjąć..
                      Bo cygańskie i niby krótkie.
                      Tłumaczenie niby OK, ale weź to człowieku przekuj w polskie wersy..
                      Rybaku, no po prostu czekam, mam swoich z 5 wersji, każda nie taka
                    • rybak Re: Na następny tydzień :) Zrobione. 20.10.08, 11:32
                      Marina Cwietajewa
                      ...

                      Cygańska żarliwość rozstania!
                      Chwil parę-i znów gdzieś rwiesz!
                      Ku dłoniom więc głowę skłaniam,
                      Rozmyślam, wpatrzona w zmierzch:

                      Któż w nasze listy wczytany
                      Najgłębszy ich pojmie sens,
                      W wierności do siebie samych
                      -Jak wielki tkwi zdrady kęs.

                      Październik 1915
                      • rybak Re: Na następny tydzień :) Zrobione. 20.10.08, 12:23
                        Tamta była zła wersja. Poszedłem na łatwiznę dowolnego przekładu,
                        bez dogłębnego zrozumienia tekstu.
                        Ta jest właściwa:

                        ?
                        Marina Cwietajewa
                        ...

                        Cygańska żarliwość rozstania!
                        Chwil parę-i znów gdzieś rwiesz!
                        Ku dłoniom więc głowę skłaniam
                        Rozmyślam, wpatrzona w zmierzch:

                        Któż w nasze listy wczytany
                        Głębię zna, co w nich gości,
                        Tyle w nas przysiąg złamanych
                        - ile sobie wierności

                        Październik 1915
                        • manderla Re: Na następny tydzień :) Zrobione. 20.10.08, 19:07
                          Piekne smile
                          Ale już Ci nie uwierzę, ze to też, o, chwilowe natchnienie... smile


                          Ateraz naprawdę, na następny tydzień smile, bo widzę, że złapałeś wiatr
                          w żagle wink



                          Александр Блок



                          * * *
                          Была ты всех ярче, верней и прелестней,
                          Не кляни же меня, не кляни!
                          Мой поезд летит, как цыганская песня,
                          Как те невозвратные дни...
                          Что было любимо - все мимо, мимо...
                          Впереди - неизвестность пути...
                          Благословенно, неизгладимо,
                          Невозвратимо... прости!
                          1914
                          • rybak Re: Na następny tydzień :) Zrobione. 20.10.08, 19:29
                            Kuchnia wyglądała tak:
                            Przełożyłem lingwistycznie w sobotę chyba - szybko poszlo, bo to
                            tylko ew. słownikowa zabawa.
                            Ale Myślałem nad tym jednym kluczowym fragmentem (wiarołomni-wierni
                            sobie) całą sobotę i pół niedzieli.
                            A przetłumaczyłem literacko (hi hi) dziś rano. I zaraz potem
                            zmieniłem zdanie i drugą zwrotkę zrobilem jeszcze raz - bo dopiero
                            wtedy zrozumiałem jej sens.
                            Tyle.
                            Fakt, takie łatwe jak Jewtuszenko to to nie byłosmile
                          • rybak Re: Na następny tydzień :) Zrobione. I Błok też. 21.10.08, 10:20
                            ***
                            Od wszystkich jaśniejsza, wierniejsza, piękniejsza,
                            Klątw za mną nie rzucaj, złych klątw!
                            Mój pociąg tak rwie jak cygański koń w wierszach,
                            Mknie jak bezpowrotnych dni rząd...
                            Co w serce wtopione, minione, minione...
                            Co przede mną ? próżno dziś gdybać...
                            Błogosławione, nieodgadnione,
                            Niezawrócone...wybacz!
                            1914
                            • rybak Re: Na następny tydzień :) Zrobione. I Błok też. 21.10.08, 10:50
                              ***
                              Od wszystkich jaśniejsza, wierniejsza, piękniejsza,
                              Klątw za mną nie rzucaj, złych klątw!
                              Mój pociąg tak rwie jak cygański koń w wierszach,
                              Mknie jak bezpowrotnych dni rząd...
                              Co w serce wtopione, minione, minione...
                              Próżno gdybać,czy w dali coś widać...
                              Błogosławione,nieodgadnione,
                              Niezawrócone...wybacz!
                              1914


                              To jest właściwa wersja. Po poprawkach (rymy wewnętrzne!) - lepiej
                              odpwiada oryginałowismile.
                              Z tymi przekładami to strzelam jak antyterrorysta - po dwa-trzy
                              strzały w to samo w seriismile))
                              • manderla Rybak-stachanowiec :) 21.10.08, 11:30
                                Na NASTĘPNY!! tydzień:


                                Александр Блок



                                * * *

                                Предчувствую Тебя. Года проходят мимо —
                                Всё в облике одном предчувствую Тебя.

                                Весь горизонт в огне — и ясен нестерпимо,
                                И молча жду,— тоскуя и любя.

                                Весь горизонт в огне, и близко появленье,
                                Но страшно мне: изменишь облик Ты,

                                И дерзкое возбудишь подозренье,
                                Сменив в конце привычные черты.

                                О, как паду — и горестно, и низко,
                                Не одолев смертельные мечты!

                                Как ясен горизонт! И лучезарность близко.
                                Но страшно мне: изменишь облик Ты.

                                4 июня 1901, с. Шахматово
                                • rybak Re: Rybak-stachanowiec :). No dobra, teraz tango! 21.10.08, 17:39
                                  Patrz, jak ten czas leci... A móże hi, hi, odkryty dzięki Tobie
                                  talent mnie męczy?smile)
                                  Normalnie, tango mi dałaś do tłumaczeniasmile. I to jakie! Bo te
                                  rosyjskie romanse śpiewane najbardziej chyba je przypominająsmile.Więc
                                  tym razem przetłumaczyłem do śpiewania...jak tango.

                                  A.Błok
                                  ***

                                  Przeczuwam Ciebie. Lata obok przepływają?
                                  Mimo tych lat niezmienną tak przeczuwam cię
                                  Horyzont w ogniu?pali aż łzy w oczach stają
                                  Gdy milcząc czekam,?tęsknię, miłość śnię

                                  Cały widnokrąg płonie, bliskie już spełnienie,
                                  Ten strach, żeś inna jest?jak trudno znieść,
                                  że aroganckie wzbudzisz podejrzenie,
                                  I sama zmienisz mych wyobrażeń treść.

                                  A wtedy runę?jak żałośnie nisko,
                                  Nie mając sił, marzeniom dam się zgnieść
                                  Horyzont w świetle drży i łuna już tak blisko
                                  Ten strach, żeś inna jest, jak trudno znieść!

                                  4 czerwca 1901, wieś Szachmatowo
                                  • rybak Re: Rybak-stachanowiec :). No dobra, teraz tango! 21.10.08, 17:44
                                    Te pytajniki znów wlazły. A powinny być myślniki. Albo nic.
                                    Może teraz wyjdzie...

                                    ***
                                    Przeczuwam Ciebie.Lata obok przepływają,
                                    Mimo tych lat niezmienną tak przeczuwam cię
                                    Horyzont w ogniu-pali aż łzy w oczach stają
                                    Gdy milcząc czekam.-Tęsknię, miłość śnię.

                                    Cały widnokrąg płonie,bliskie już spełnienie,
                                    Ten strach,żeś inna jest-jak trudno znieść,
                                    że aroganckie wzbudzisz podejrzenie,
                                    I sama zmienisz mych wyobrażeń treść.

                                    A wtedy runę-jak żałośnie nisko,
                                    Nie mając sił, marzeniom dam się zgnieść,
                                    Horyzont w świetle drży i łuna już tak blisko,
                                    Ten strach, żeś inna jest, jak trudno znieść!

                                    4 czerwca 1901, wieś Szachmatowo
                                    • manderla Następny tydzień...to jakiś matrix wprost :) 21.10.08, 18:38

                                      Анна Ахматова



                                      * * *
                                      И когда друг друга проклинали
                                      В страсти, раскаленной добела,
                                      Оба мы еще не понимали,
                                      Как земля для двух людей мала,
                                      И, что память яростная мучит,
                                      Пытка сильных - огненный недуг! -
                                      И в ночи бездонной сердце учит
                                      Спрашивать: о, где ушедший друг?
                                      А когда, сквозь волны фимиама,
                                      Хор гремит, ликуя и грозя,
                                      Смотрят в душу строго и упрямо
                                      Те же неизбежные глаза.

                                      1909

                                      O! masz, i tłumacz teraz geniuszu smile Wołny fimiama.... )

                                      Ukłony...aż do ziemi smile


                                        • manderla Re: Idzie 21.10.08, 21:41
                                          Ok, dzięki. łącze mi zapchałeś smile
                                          Bede miała słuchania a słuchania smile
                                          Się może polskiego wreszcie nauczę wink ( nie, nie, z tym Się na
                                          początku zdania, to się nie godzi, nie godzi smile)
                                          pozdrawiam, Jarkoni
                                          • jarkoni Re: Idzie 22.10.08, 19:26
                                            I nie poszło.. Pozostało na płytce.
                                            A co do "się" - oj godzi się, godzi, o ile z góry wiadomo, że forma wypowiedzi
                                            taka ma być.
                                            "Się może polskiego nauczę" było doskonałym przykładem.
                                            Ale nagminne małoletnie "mi" na początku zdania, albo i w środku, ale kompletnie
                                            bez sensu - to trochę paranoja.
                                            Z góry wiem, że jak ktoś tak mówi, to jest małoletni, max przed 30stką,
                                            wielokrotnie sprawdzone takie "A MI się to nie podoba" itp.
                                            W tej przesyłanej literackiej polszczyźnie były tylko dwie opcje:
                                            albo " nie podoba MI się", albo "a MNIE się to nie podoba". I koniec.
                                            Dla ułatwienia dodam, że "mi" może wygrać, bo język ewoluuje. Kiedyś, nie tak
                                            dawno temu, było np. "spowrotem", po reformie zasad językowych chyba niedługo po
                                            wojnie zrobiło się "z powrotem".
                                            Pozdrawiam językowych purystów, chyba lekko zboczony jestem na tym punkcie.
                                            Dlatego tak uwielbiam zabawy z prawdziwym językiem Osieckiej czy Kabaretu
                                            Starszych Panów..
                                                • rybak Re: Idzie 23.10.08, 13:08
                                                  Oj, robi się niebezpieczniesmile))
                                                  Ludzie, Manderla ma rację - sami dawajcie swoje wiersze-pocieszałki.
                                                  I kawałki-pocieszałki.
                                                  Przecież każdy jakąś pocieszałkę ma!
                                                  W tych smutnych okolicznościach przyrody.
                                            • manderla Re: Idzie 23.10.08, 05:23
                                              Jarkoni!

                                              <<A co do "się" - oj godzi się, godzi, o ile z góry wiadomo, że
                                              forma wypowiedzi
                                              taka ma być.

                                              - No właśnie, na tym sztuka polega, aby wiedziec, co poeta miał na
                                              myśli smile. Żartuje.
                                              Ale: kiedy mówię - nie ma sprawy , bo zawsze moge na bieżąco
                                              sprostować wszelkie niejasności.
                                              Ale kiedy piszę, to mam dwa wyjścia: albo będę tłumaczyć każde swoje
                                              słowo i myśl ( co jest męczące), lub też - będę pisać bardzo correct
                                              i zatracę w tym swoje emocje, myśl, wszystko. Bo wypowiedz będzie
                                              sucha, martwa - jak z Dziennika Ustaw. Sama jak kogoś czytam, lubię
                                              doszukiwać się jakiejś emocji w słowach wypowiedzianych, nie tylkon
                                              tresci. Bo emocje nieraz wiecej mówią, niż słowa.


                                              <<<"Się może polskiego nauczę" było doskonałym przykładem.

                                              - Tak stwierdziłeś, bo zdążyłam to sama skomentować, więc
                                              zrozumiałeś, że uzyłam SIE- celowo.

                                              <<<Ale nagminne małoletnie "mi" na początku zdania, albo i w środku,
                                              ale kompletnie
                                              bez sensu - to trochę paranoja.
                                              Z góry wiem, że jak ktoś tak mówi, to jest małoletni, max przed
                                              30stką,

                                              - jestem juz od jakiegos czasu po 30 smile


                                              <<<wielokrotnie sprawdzone takie "A MI się to nie podoba" itp.
                                              W tej przesyłanej literackiej polszczyźnie były tylko dwie opcje:
                                              albo " nie podoba MI się", albo "a MNIE się to nie podoba". I koniec.
                                              Dla ułatwienia dodam, że "mi" może wygrać, bo język ewoluuje.

                                              - jak ktoś zaczyna zdanie od "mie się...", to przecież zawsze mozna
                                              skomentować, np: ja misie też bardzo lubię smile

                                              <<<Kiedyś, nie tak
                                              dawno temu, było np. "spowrotem", po reformie zasad językowych chyba
                                              niedługo po wojnie zrobiło się "z powrotem".

                                              - niektórzy też mówią "nie do poznania", a inni uważają, ze powinno
                                              się mówić "do niepoznania", I wez tu człowieku bądź mądry! smile)

                                              <<<Pozdrawiam językowych purystów, chyba lekko zboczony jestem na
                                              tym punkcie.

                                              - A w tym akurat nie ma niczego złego smile

                                              • jarkoni Re: No cóż.. 23.10.08, 19:32
                                                Manderlo, kłania się stary polski dowcip o tłumaczeniach, porównywanych do kobiet:
                                                "Wierne nie są piękne, piękne nie są wierne".. I tyle.

                                                A ja znajdę coś Steda, wart jest mój idol tego, żeby można Go było poczytać po
                                                rosyjsku..
                                                Rybaku, próba?
                                                A może tym razem Manderla powinna się podjąć??
                                                  • jarkoni Re: No cóż.. 24.10.08, 19:32
                                                    Rybaku drogi, chciałeś o układzie wiersza, jego rymach-rytmach?
                                                    W sumie chyba da się skopmensować w jedną zgrabną linijkę kilka zygzaków?
                                                    Ja tam pełen ochoty i nadziei jestem
                                                    Pytanie co na to Manderla?
                                                  • rybak Re: No cóż.. 26.10.08, 18:59
                                                    Gzygzakowaty życia sznur, jarkoni, gzygzakowaty życia sznursmile No weź i
                                                    przetłumacz. Ja wymiękam. Nie znam aż tak rosyjskiego. U mnie to
                                                    działa tylka o jedną stronęsmile).
                                                • manderla Re: No cóż.. 24.10.08, 04:57
                                                  jarkoni napisał:

                                                  > Manderlo, kłania się stary polski dowcip o tłumaczeniach,
                                                  porównywanych do kobiet:
                                                  > "Wierne nie są piękne, piękne nie są wierne".. I tyle.


                                                  Dobre, dobre smile Nie słyszałam.


                                                  > A ja znajdę coś Steda, wart jest mój idol tego, żeby można Go było
                                                  poczytać po rosyjsku.. Rybaku, próba?
                                                  > A może tym razem Manderla powinna się podjąć??

                                                  - Odpadam w przedbiegasz, więc nawet sie nie czaruj bym sie za to
                                                  wzięła smile
    • drugiezycie Re: Nie wytrzymam 17.10.08, 08:52
      No, Kochani..
      Ale daliście czadusmile) Miód na zbolałe serce
      Rybaku: SZACUNEK! To co robisz z tymi tłumaczeniami jest wspaniałe.
      Jarkoni : mismile wątek absolutnie nie przeszkadza, wręcz przeciwnie. Fajnie, że są
      tacy ludzie wśród nas.
      Manderla- liczę na forumowe info o terminie imprezysmile
      • jarkoni Re: Nie wytrzymam 18.10.08, 04:33
        drugiezycie napisała:

        > No, Kochani..
        Sam jestem zaskoczony i całkiem szczęśliwy z tego wątku.
        Bo przecież temat nieszczęśliwych miłości prosto wpisuje się w nasz los.
        No tak czy nie?

        Bardziej nieszczęśliwy jestem, że jak człowiek może pospać w sobotę, to budzi
        się sam z siebie przed piątą.. A przez cały tydzień narzeka, że jeszcze by pospał..
        Taka człowiecza natura?
        • jarkoni Re: Nie wytrzymam 18.10.08, 06:50
          Drugiezycie,
          Poezja poezją, a co powiesz na to, że na Nowym Arbacie w Moskwie graliśmy mecz w
          ping-ponga (czytaj tenis stołowy), kilkudziesięciu kibiców, wrzaski, atmosfera
          jak u Sobieskiego pod Wiedniem...
          No przegraliśmy, niewiele, ale potem każdy chciał się z nami napić i pogadać..
          Warto było
              • jezynka93 Re: Nie wytrzymam 18.10.08, 12:28
                Ten wątek translacyjno-interpretacyjny daje odpowiedź na zasadnicze
                na forum pytanie... Rozwód..i co dalej? Rozwijamy talenty. Jakie nam
                Bozia dała. Kurczę, tylko jaki mi dała?
                Rybaku, Mandarlo, dzięki za wniesienie trochę poezji w prozę życia.
                Nawet rozstanie w poezji jakoś lepiej wygląda..
                A wiersz Achmatowej śpiewała chyba Barszczewska w Piwnicy pod
                Baranami. Muszę w kasetach starych poszukać... Będę tu wracała, coby
                poczytać...
    • manderla Nie wytrzymam 24.10.08, 16:40
      Siedzę w jakichś pieprzonych "tarasach" i czekam na pociąg.
      (wybaczcie warszawiacy, za te... "złote" uncertain) Chyba się
      przyzwyczajam do zycia w pociągach...beznadzieja, słowem.

      Zostaw Rybaku ten "Wagon" a proszę tylko ot to:


      Сергей Есенин



      * * *
      Мне осталась одна забава:
      Пальцы в рот - и веселый свист.
      Прокатилась дурная слава,
      Что похабник я и скандалист.

      Ах! какая смешная потеря!
      Много в жизни смешных потерь.
      Стыдно мне, что я в бога верил.
      Горько мне, что не верю теперь.

      Золотые, далекие дали!
      Все сжигает житейская мреть.
      И похабничал я и скандалил
      Для того, чтобы ярче гореть.

      Дар поэта - ласкать и карябать,
      Роковая на нем печать.
      Розу белую с черною жабой
      Я хотел на земле повенчать.

      Пусть не сладились, пусть не сбылись
      Эти помыслы розовых дней.
      Но коль черти в душе гнездились -
      Значит, ангелы жили в ней.

      Вот за это веселие мути,
      Отправляясь с ней в край иной,
      Я хочу при последней минуте
      Попросить тех, кто будет со мной,-

      Чтоб за все за грехи мои тяжкие,
      За неверие в благодать
      Положили меня в русской рубашке
      Под иконами умирать.
      1923


      I bardzo Ci dziekuje za wszystkie tłumaczenia. Są naprawdę
      wspaniałe. Wszystkie bez wyjątku.
      m

      • rybak Re: Nie wytrzymam 24.10.08, 19:30
        Za późno, Już konczę. Mocne. Właśnie biorę, cierpliwością, ostatnią,
        najważniejszą zwrotkę.

        Będzie ostra jazda. Trzymaj się M.!
        A ten nowy po niedzieli chybasmile
        Jak go przyślesz w postaci takiej bardziej czytelnejsmile

        Manderlo, co ja słyszę. Czy to... pożegnanie z tłumaczeniami?
        Ja nie chcę!!!!
        smile
          • jarkoni Re: Nie wytrzymam 26.10.08, 07:38
            Manderlo, "Nie drrrrramatyzuj" kojarzy mi się tylko z "Nigdy w życiu", chyba
            dobrze się kojarzy?
            I jeszcze z kabaretem Koń Polski, bardziej jako związek przyczynowo-skutkowy.
            Spróbuj, proszę, to prztełumaczyć:

            Niekoniecznie [trzeba] pisać teksty zwane wierszami lub też szumnie, o wiele
            zbyt szumnie zwane poezją, ale koniecznie pisać teksty zwane listami.
            Dlatego pisz listy Przyjacielu, pisz listy Przyjaciółko.
            W ten sposób Twoje istnienie,Twoja obecność nabiera dla mnie cech wieczystych,
            odwrotnie; moje istnienie, moja obecność nabiera dla Ciebie cech wieczystych,
            wtedy, kiedy ja pisze dla Ciebie list...