wielkanocna spowiedź

18.03.08, 12:00
Nie spowiadam się od więcej niż trzydziestu lat ale w kościele bywam. Mam
takiego świętego w którego wierzę bo ile razy Go o cokolwiek poprosiłam to
nawet wtedy gdy nie było to na pozór możliwe zawsze się stało. Chodzę do
Niego. Rozmawiam z Nim...

Dziś byłam w kościele i zobaczyłam jak wygląda ta spowiedź.
Stoi kolejka.. ktoś podchodzi do konfesjonału.
Jedna, dwie minuty i następny....

Co to kurde jest drodzy katolicy ? odbiór kartek na na zbawienie ?
Wygląda jak odbiór kartek na mięso za komuny..
Odwalenie pańszczyzny by ze spokojnym sumieniem zjeść święcone jajo
a potem znów być gnojem.
    • piwi77 Re: wielkanocna spowiedź 18.03.08, 12:13
      Ciebie nikt się nie czepia, że sobie wierzysz, choć od 30 lat nie
      byłaś u spowiedzi, nie krytykuj więc innych za ich podejście do
      religii.
      • marywita Re: wielkanocna spowiedź 18.03.08, 12:21
        Hmm... a jakie to jest podejście do religii gdy w ciągu minuty porozmawia się z
        kimś kto ma tu reprezentować Boga ?

        Odklepie wierny katolik... jadłem mięso w piątek, trzy razy nie byłem na mszy,
        raz ogladałem porno. Spowiednik mu na to .. odmów trzy zdrowaśki. następny
        proszę....... i ziewnie bo to już setny taki w tym dniu.
        • wy-logowana Re: wielkanocna spowiedź 18.03.08, 13:11
          marywita napisała:
          > Odklepie wierny katolik... jadłem mięso w piątek, trzy razy nie
          >byłem na mszy, raz ogladałem porno

          To wg Ciebie kwalifikuje czlowieka jako "gnoja"?
          Nieladnie tak oceniac bliznich....
          • marywita Re: wielkanocna spowiedź 18.03.08, 13:18
            czytaj ze zrozumieniem wy-logowana.... cmok :))
            • daria45-net Re: wielkanocna spowiedź 18.03.08, 15:43
              marywita napisała:

              > czytaj ze zrozumieniem wy-logowana.... cmok :))


              Chyba wystawilas sobie swiadectwo jako "gnoj" Nr 1.
        • astrotaurus Re: wielkanocna spowiedź 18.03.08, 15:10
          marywita napisała:

          **Odklepie wierny katolik... jadłem mięso w piątek, trzy razy nie byłem na mszy,
          raz ogladałem porno. Spowiednik mu na to .. odmów trzy zdrowaśki. następny
          proszę....... i ziewnie bo to już setny taki w tym dniu.**

          Nie zrzędź na innych, którzy są na bieżąco, tylko sama podejdź.
          Jak zaczniesz opowiadać historię 30 lat to trochę to potrwa....

          Chyba że zmarnowałaś te lata. :(
    • Gość: brum Re: wielkanocna spowiedź IP: *.chello.pl 18.03.08, 13:06
      marywita napisała:

      > Mam takiego świętego w którego wierzę bo ile razy Go o cokolwiek
      > poprosiłam to nawet wtedy gdy nie było to na pozór możliwe zawsze
      > się stało.

      Jak sie ten święty nazywa?
      • marywita Re: wielkanocna spowiedź 18.03.08, 13:12
        Święty Antoni.

        A bo co ?
        • Gość: brum Re: wielkanocna spowiedź IP: *.chello.pl 18.03.08, 13:28
          Chyba cyganisz. Miałaś chyba na myśli Św. Judę Tadeusza.
          • piwi77 Re: wielkanocna spowiedź 18.03.08, 13:33
            Gość portalu: brum napisał(a):

            > Chyba cyganisz. Miałaś chyba na myśli Św. Judę Tadeusza.

            Hej, czytasz myśli...
            • Gość: brum Re: wielkanocna spowiedź IP: *.chello.pl 18.03.08, 13:38
              Tak, nawet te nieuczesane.
              Mam taki nadprzyrodzony dar....:)))
      • kot_behemot8 takie rzeczy to tylko w Erze... 18.03.08, 13:13
        Jak się nazywa to nie wiem, ale wiem kim jest - dilerem Ery:)
        • Gość: brum Re: takie rzeczy to tylko w Erze... IP: *.chello.pl 18.03.08, 13:21
          Myślisz, że Era tak kiepsko przędzie, że sięga po świętych?
        • hypatia69 Re: takie rzeczy to tylko w Erze... 18.03.08, 14:16
          Ja bym z racji tych nieopisanych i niemożliwych cudów przypuszczała,
          ze nie tyle dilerem Ery, co dilerem amfy...;)
    • marywita Re: wielkanocna spowiedź 18.03.08, 13:41

      Jak widzę to tu sami jajcarze.
      sorry , że chciałam zmusić do myślenia.

      • hypatia69 Re: wielkanocna spowiedź 18.03.08, 14:17
        A Ty chciałaś, żeby Cię tu na poważnie traktowali? Katoliczkę
        niepraktykującą z pretensjami o spowiedź?
        No.... Faktycznie takie rzeczy to tylko w Erze...
    • matylda1001 Re: wielkanocna spowiedź 18.03.08, 14:49
      Nie można być trochę katoliczką, jak nie można byc trochę cnotliwą.
      Pomódl Ty się do św. Antoniego żeby pomógł Ci zrozumieć po co
      właściwie chodzisz do Kościoła, do czego jest Ci to potrzebne. To
      święty od rzeczy zgubionych i poszukiwanych, może pomoże Ci odnależć
      zagubioną drogę?
      • hypatia69 Re: wielkanocna spowiedź 18.03.08, 15:16
        Można być trochę cnotliwą. Jak sie na przykład tylko do buzi bierze,
        albo tylko anal... No i formalnie błona zachowana, czyli cnota też...
        ;)))
        • astrotaurus Re: wielkanocna spowiedź 18.03.08, 15:33
          hypatia69 napisała:

          ** Można być trochę cnotliwą. Jak sie na przykład tylko do buzi bierze, albo
          tylko anal... No i formalnie błona zachowana, czyli cnota też... ;)))**

          A Ty , widać , jeszcze przed spowiedzią...
          I chyba ksiądz Cię szybko od konfesjonału nie puści i ziewał nie będzie... :D
          • hypatia69 Re: wielkanocna spowiedź 18.03.08, 16:04
            Byku mój ulubiony! Jakbym ja poszła do spowiedzi, to ksiądz nie
            tylko by nie ziewał, ale nieprędko by w ogóle zasnął. Wyobraźnia by
            mu nie pozwoliła:)))
            Niemniej z racji wyznania odpuszczę sobie spowiedź, wszak innowiercy
            do owego sakramentu dopuszczani nie są, o ile mi wiadomo:)))
        • matylda1001 Re: wielkanocna spowiedź 19.03.08, 10:09
          >Można być trochę cnotliwą. Jak sie na przykład tylko do buzi
          bierze, albo tylko anal... No i formalnie błona zachowana, czyli
          cnota też... ;)))<

          Nie. Cnota to stan umysłu a nie błony dziewiczej, chociaz sa tacy,
          ktorzy myslą inaczej.

      • marywita Re: wielkanocna spowiedź 18.03.08, 17:22
        matylda1001 napisała:

        > Nie można być trochę katoliczką, jak nie można byc trochę cnotliwą.
        > Pomódl Ty się do św. Antoniego żeby pomógł Ci zrozumieć po co
        > właściwie chodzisz do Kościoła, do czego jest Ci to potrzebne. To
        > święty od rzeczy zgubionych i poszukiwanych, może pomoże Ci odnależć
        > zagubioną drogę?

        Ja nie jestem "trochę katoliczką".Wcale nie uważam się za katoliczkę.

        Zastnawiam się nad sensem klepania grzechów byle szybciej ...
        i niby słuchania ich przez znudzonego gościa
        • hypatia69 Re: wielkanocna spowiedź 18.03.08, 21:04
          "Wcale nie uważam się za katoliczkę."
          To po co łazisz do kościoła? Umartwiasz się?

          A o sens spytaj, jak znowu tam będziesz, jednostkę wychodzącą w
          wygódki. Od razu.
          • matylda1001 Re: wielkanocna spowiedź 19.03.08, 10:06
            >A o sens spytaj, jak znowu tam będziesz, jednostkę wychodzącą w
            wygódki. Od razu.<

            Nie wiem czy to zamierzone czy nie ale trafiłas w sedno sprawy. I tu
            i tu ludzie chodzą w celu ulżenia sobie, wyrzucenia z siebie brudów.

        • matylda1001 Re: wielkanocna spowiedź 19.03.08, 10:25
          >Ja nie jestem "trochę katoliczką".Wcale nie uważam się za
          katoliczkę.<

          To po co chodzisz do kościoła? Po co zawracasz głowę św. Antoniemu?
          Jeśli (jak twierdzisz) święty spełnia Twoje wszystkie prośby to (jak
          >myślisz?) na jakiej zasadzie się to dzieje? Tak sam z siebie to
          robi? Jeśli idziesz do kościoła i tam "widzisz" TYLKO św. Antoniego
          to tak jakbys poszła do kogoś z wizytą, rozmawiała z innymi gośćmi a
          z gospodarzem nawet bys się nie przywitała. Ładnie tak?

          >Zastnawiam się nad sensem klepania grzechów byle szybciej ...
          i niby słuchania ich przez znudzonego gości<

          Chodzę do spowiedzi i wydaje mi się, że każdy ma tyle czasu przy
          konfesjonale ile go potrzebuje. Jeden potrzebuje 5 min a drugi
          klęczy i pół godziny. Jak ktoś ma potrzebę długiej spowiedzi,
          połączonej z rozmową, to może mieć swojego stałego spowiednika,
          który ma dla niego czas zawsze, poza "czasem urzędowania w
          konfesjonale". Myślę jednak, że tacy ludzie potrzebują bardziej
          psychoanalityka, mniej księdza.
          • marywita Re: wielkanocna spowiedź 20.03.08, 16:06
            matylda1001 napisała:



            To po co chodzisz do kościoła? Po co zawracasz głowę św. Antoniemu?
            > Jeśli (jak twierdzisz) święty spełnia Twoje wszystkie prośby to (jak
            > >myślisz?) na jakiej zasadzie się to dzieje? Tak sam z siebie to
            > robi? Jeśli idziesz do kościoła i tam "widzisz" TYLKO św. Antoniego
            > to tak jakbys poszła do kogoś z wizytą, rozmawiała z innymi gośćmi a
            > z gospodarzem nawet bys się nie przywitała. Ładnie tak?


            Może i nie ładnie ale gospodarz nie zwraca na mnie uwagi a Antek widzi mnie ...
            odpowiada...
            • matylda1001 Re: wielkanocna spowiedź 21.03.08, 11:25
              >Może i nie ładnie ale gospodarz nie zwraca na mnie uwagi a Antek
              widzi mnie ...odpowiada...<

              :)))Jak ma na Ciebie zwracać uwage jeśli nawet się nie przedstawiłaś?
              Skoro tak już rozmawiamy...nic nie dzieje się bez woli bożej. To, że
              masz chody u św. Antoniego to też sprawa Boga. Przecież gdyby nie
              Bóg to Antoni nie byłby świętym. To Bóg dał Mu moc pomagania Tobie.

    • gato.domestico Re: wielkanocna spowiedź 18.03.08, 15:35
      a ja nie chodze do kosciola, spowiedzi i caly ten kram malo mnie
      interesuje...ale smiesza mnie osoby modlace sie pod figura by
      niemozliwe stalo sie mozliwe...i krytykujace innych.
      Dla kogos Twoje oddanie sw Antkowi moze byc smieszne.pomyslalas o
      tym.
      • zagloba59 Re: wielkanocna spowiedź 18.03.08, 15:43
        można wierzyć, ale niekoniecznie musi odpowiadać cala ta szopka kościelna,
        weźcie to pod uwagę.
        • hypatia69 Re: wielkanocna spowiedź 18.03.08, 16:06
          Można i nie musi. Zatem po licho do owej szopki latać i jeszcze
          sarkać na innych? Czyż to nie obłuda?
          • Gość: jaija Re: wielkanocna spowiedź IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.03.08, 16:59
            A mnie się wydaje, że faktycznie osoba zakładająca wątek ma wstręt do tej całej szopki pt. spowiedź wielkanocna, która, nie ukrywajmy, robiona jest przeważnie "na sztukę", bo to wszyscy przypadkowi katolicy właśnie wypełniają przykazanie "przynajmniej raz w roku spowiadać się i Komunię Świętą przyjmować", co owocuje tłumem pod konfesjonałami, a ksiądz się nie sklonuje.
            Tak patrzę po znajomych "praktykujących" katolikach i ich zachowaniu... szkoda gadać, to już osoby niepraktykujące, albo ateiści nierzadko są lepsi od nich.
            A co do św. Antoniego - ja też zaznałam łask przez Niego wyproszonych :) piszę to bez ironii, ale pamiętajmy, że to Bóg je czyni poprzez upodobanego św.
            • marywita Re: wielkanocna spowiedź 18.03.08, 17:26
              Gość portalu: jaija napisał(a):

              > A mnie się wydaje, że faktycznie osoba zakładająca wątek ma wstręt do tej całej
              > szopki pt. spowiedź wielkanocna, która, nie ukrywajmy, robiona jest przeważnie
              > "na sztukę", bo to wszyscy przypadkowi katolicy właśnie wypełniają przykazanie
              > "przynajmniej raz w roku spowiadać się i Komunię Świętą przyjmować", co owocuj
              > e tłumem pod konfesjonałami, a ksiądz się nie sklonuje.
              > Tak patrzę po znajomych "praktykujących" katolikach i ich zachowaniu... szkoda
              > gadać, to już osoby niepraktykujące, albo ateiści nierzadko są lepsi od nich.
              > A co do św. Antoniego - ja też zaznałam łask przez Niego wyproszonych :) piszę
              > to bez ironii, ale pamiętajmy, że to Bóg je czyni poprzez upodobanego św.

              NO WŁAŚNIE :))))))
            • hypatia69 Re: wielkanocna spowiedź 18.03.08, 21:01
              Słuchaj, ja rozumiem. Ale skoro mnie irytuja obrady sejmu to nie
              włączam TV, jak nie lubię cyrku, to tam nie chodzę... Itd. Takie to
              proste.
          • zagloba59 Re: wielkanocna spowiedź 18.03.08, 17:22
            hypatia69 napisała:

            > Można i nie musi. Zatem po licho do owej szopki latać i jeszcze
            > sarkać na innych? Czyż to nie obłuda?

            chodzi się modlić do świętego, a nie uczestniczyć w ceremoniach. Istotna różnica.
            • hypatia69 Re: wielkanocna spowiedź 18.03.08, 20:59
              Wbrew drugiemu przykazaniu. Kościół jest światynią Boga nie śniętego
              Antoniego. W ogóle głupie i karygodne w tym przypadku. Zwłaszcza
              jeśli deklaruje sie jako niekatoliczka.
              • zagloba59 Re: wielkanocna spowiedź 19.03.08, 14:48
                hypatia69 napisała:

                > Wbrew drugiemu przykazaniu. Kościół jest światynią Boga nie śniętego
                > Antoniego. W ogóle głupie i karygodne w tym przypadku. Zwłaszcza
                > jeśli deklaruje sie jako niekatoliczka.

                Jest świątynią w której dziwnym trafem znajdują się również wizerunki świętych,
                do których się modli. Poza tym nawet niektórzy katolicy widzą kretynizmy w KK,
                a co dopiero osoba, która się za katolika nie uważa.
                • hypatia69 Re: wielkanocna spowiedź 20.03.08, 16:51
                  No owszem. Ale jeśli kogoś boli chodzenie do kościoła to po kiego
                  grzyba tam łazi? I w ogóle...
                  • marywita Re: wielkanocna spowiedź 20.03.08, 17:42
                    hypatia69 napisała:

                    > No owszem. Ale jeśli kogoś boli chodzenie do kościoła to po kiego
                    > grzyba tam łazi? I w ogóle...

                    Gdzieś napisałam, że mnie to boli ?????
                    Chodzę, siedzę tam w ławce, rozmawiam z moim świętym i nic mnie nie boli

                    Może hypatia69 napisz coś innego, na co z chęcią odpowiem


                    • hypatia69 Re: wielkanocna spowiedź 21.03.08, 07:43
                      "siedzę tam w ławce, rozmawiam z moim świętym: i rozglądasz sie
                      bacznie i ze stoperem, kto ile czasu się spowiada... I po co? eby
                      założyć wątek o tym, ze te ludzie to beznadziejne som? A już
                      katolicy to wogle?

                      Też, jeśli mną potrzeba szarpnie, wchodzę do tej czy innej świątyni.
                      Nie tylko w celach turystycznych. Ale nie sprawdzam, co robi pan
                      ksiadz w wygódce i ile czasu wierni mu szepczą na uszko. Bo co mnie
                      to obchodzi. Idę w odmiennym celu, a jak ktoś chce odbębnić spowiedź
                      w dwie minuty to jego brocha. I tyle.
      • marywita Re: wielkanocna spowiedź 18.03.08, 17:24
        gato.domestico napisała:

        >
        > Dla kogos Twoje oddanie sw Antkowi moze byc smieszne.pomyslalas o
        > tym.

        Może być smieszne... absolutnie się zgadzam.
        ale.... tak jest :)
    • 0golone_jajka przecież nasi katolicy prawie nie grzeszą 19.03.08, 10:12
      a całe zło to wina wrednych ateistów i pedałów. No to z czego ci katolicy mają się spowiadać?
    • Gość: Lena Re: wielkanocna spowiedź IP: *.multimo.gtsenergis.pl 19.03.08, 10:21
      To co ty uprawiasz (tak w życiu jak i teraz na forum) jest sensu
      stricto PRYMITYWNE. We wszystkich znaczeniach.
      • marywita Re: wielkanocna spowiedź 20.03.08, 16:09
        Gość portalu: Lena napisał(a):

        > To co ty uprawiasz (tak w życiu jak i teraz na forum) jest sensu
        > stricto PRYMITYWNE. We wszystkich znaczeniach.

        Hmmm.. a to ciekawe. Dlaczego ?Jakieś uzasadnienie .. ?
        • Gość: Lena Re: wielkanocna spowiedź IP: 83.136.224.* 20.03.08, 23:57
          Wystarczy wziąć słownik i przeczytać co oznacza słowo prymitywny
          i ... pasuje i do twojego zachowania wobec wybranego "świętego" i do
          krytyki innych.
    • Gość: marajka Re: wielkanocna spowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 12:14
      A u protestantów spowiadają hurtowo. Jeszcze szybcjej niż katolicy.
      To ci gnoje!
      Jak czasem się modlisz, otwórz Biblię i poczytaj, jak rozgrzeszał
      Jezus. Łotra na krzyżu, czy Marię Magdalenę.
      Jakby katolicy spowiadali się długo, pewnie miałabyć pretensje"Co
      tak długo? Ale grzeszą!". Jak ktoś niewiele nagrzeszył, to ile ma
      klęczeć przy konfesjonale?
Pełna wersja