Dodaj do ulubionych

Znów Jugendamty...

22.11.08, 21:47
Sławne z tego, że w czasie niemieckiej okupacji odebrały 100.000
polskich dzieci polskim rodzicom - w celu germanizacji (dzieci,
które nie poddały się germanizacji były mordowane...)

Dziś do germanizacji używaja śmiesznych pretekstów... :

"SZ" zaznacza, że faktycznie doszło do przypadków, w których
zabroniono polskim rodzicom z mieszanych małżeństw po rozwodzie
rozmawiania z dziećmi po polsku.

"Między innymi uzasadniano to tym, że rodzice - którzy mogli mieć
kontakt z dziećmi jedynie pod nadzorem władz - mogliby w trakcie
rozmowy po polsku przygotowywać dzieci do uprowadzenia "
Obserwuj wątek
    • Gość: Jan Re: Znów Jugendamty... IP: *.versanet.de 22.11.08, 21:55
      Palant,w Niemczech mowi siw po niemiecku.Jak przyjezdzasz do Polski
      to w urzedzie mowisz po polsku albo sprowadzas tlumacza?Ten polski
      pies w Niemcze umie po niemiecku ale sie stawia okoniem bo nie lubi
      niemieckosci.To powinien wrocic skad przyszedl..he,he..


      • kochanica-francuza Re: Znów Jugendamty... 22.11.08, 22:03
        Gość portalu: Jan napisał(a):

        > Palant,w Niemczech mowi siw po niemiecku.

        A w Polsce istnieją szkoły prowadzone w językach ojczystych dla dzieci
        ekspatriantów. No i...?
      • mg2005 Re: Znów Jugendamty... 22.11.08, 22:21
        Gość portalu: Jan napisał(a):

        > Palant,w Niemczech mowi siw po niemiecku.Jak przyjezdzasz do
        Polski
        > to w urzedzie mowisz po polsku albo sprowadzas tlumacza?

        czy każdy folksdojcz to kretyn ?... Chodzi o rozmowę ze swoim
        dzieckiem, nie z urzednikiem.

        Ten polski
        > pies w Niemcze umie po niemiecku ale sie stawia okoniem bo nie
        lubi
        > niemieckosci.

        Mój pies lubi siusiać na folksdojczów. Ukłony od psa :)
      • mg2005 Re: Znów Jugendamty... 27.11.08, 14:27
        Gość portalu: Jan napisał(a):

        > Palant,w Niemczech mowi siw po niemiecku.Jak przyjezdzasz do
        Polski
        > to w urzedzie mowisz po polsku albo sprowadzas tlumacza?Ten polski
        > pies w Niemcze umie po niemiecku ale sie stawia okoniem bo nie
        lubi
        > niemieckosci.To powinien wrocic skad przyszedl..he,he..

        Kropkowana cenzura tradycyjnie nie wycina antypolskiego g...
      • mg2005 Re: Znów Jugendamty... 27.11.08, 14:28
        Gość portalu: Jan napisał(a):

        > Palant,w Niemczech mowi siw po niemiecku.Jak przyjezdzasz do
        Polski
        > to w urzedzie mowisz po polsku albo sprowadzas tlumacza?

        Czy wszystkie folksdojcze to matoły ?...
        Nie odróżniasz dziecka od urzędu ? :)
      • Gość: Magnus Re: Znów Jugendamty... IP: *.dip.t-dialin.net 27.11.08, 14:55
        Jasiu-nie zrozumiales tekstu niestety.Chodzi o rozmowe z dziecmi, a
        nie z urzednikami.Przeczytaj sobie tekst jeszcze z 5-6 razy-moze
        dotrze do ciebie sens.
    • mg2005 Re: Znów Jugendamty... 27.11.08, 14:36
      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20081127&id=sw12.txt
      "Europoseł Marcin Libicki, szefujący Komisji Petycji w Parlamencie
      Europejskim, zapowiada przygotowanie pakietu rozwiązań, które mają
      przyjść w sukurs rodzicom pokrzywdzonym przez urzędników niemieckich
      Jugendamtów.

      Jak poinformował Libicki, do Komisji Petycji od końca 2005 roku
      wpłynęło ponad 200 skarg poruszających w różnych aspektach problem
      dyskryminacyjnych działań Jugendamtów.
      udokumentowanych przypadków jest dużo mniej niż faktycznych
      sytuacji dyskryminowania polskich, i nie tylko, rodziców. Często nie
      zgłaszają oni swoich problemów, mając do końca nadzieję, że
      jakoś "dogadają się" z wszechwładnym urzędami. Niestety, z reguły
      okazuje się, iż jest już za późno, i dochodzi do wyrwania dziecka z
      rodziny lub znacznego ograniczenie praw rodzicielskich. - Te sprawy,
      o których wiemy, to jedynie wierzchołek góry lodowej - powiedział
      nam Hambura.
      Jugendamty nie zwracają najmniejszej uwagi na OBYWATELSTWO (!)
      dziecka, o które toczy się dana sprawa. Jeżeli urzędnicy postanowią,
      że dziecku będzie lepiej w niemieckiej rodzinie zastępczej, to
      przestaje być ważny fakt jego obywatelstwa."
    • Gość: Magnus Nie tylko w czesie okupacji IP: *.dip.t-dialin.net 27.11.08, 14:53
      Jugendamty, ktore dzisiaj podlegaja(bardzo slabej) kontroli organow
      gminnych od 1947 do 1952 roku bezposrednio podlegaly niemieckiemu
      MSW.W tym czasie zalegalizowano tysiace adopcji dzieci porwanych na
      terenach okupowanych przez nazistow i przekazanych niemieckim
      rodzinom.Tak wiec legalizacja tych zbrodni miala miejsce nie tylko w
      czasie wojny,ale takze kilka lat po niej.
      • Gość: Peter Re: Nie tylko w czesie okupacji IP: *.dip.t-dialin.net 27.11.08, 15:26
        9 grudnia mozecie te wszechpolskie bzdury pani kanclerz w Warszawie
        osobiscie,wysyczec
        • Gość: Magnus Re: Nie tylko w czesie okupacji IP: *.dip.t-dialin.net 27.11.08, 15:54
          Bzdury?To sa fakty.Szkoda, ze ty z faktami dyskutowac nie
          potrafisz.Glupie teksciki o wszechpolskiej albo moherowej
          argumentacji tylko mnie smiesza.Pokazuja, ze merytorycznie nie masz
          nic do zaoferowania.
          • Gość: Peter Re: Nie tylko w czesie okupacji IP: *.dip.t-dialin.net 27.11.08, 17:09
            o Zgodzie w Swietochlowicach,Jaworznie, powojenych wywozkach na
            Sybir,marszach smierci w Gliwicach i tak powiesz:To nie my to oni.
            Znam te wasze"fakty"
            • Gość: Magnus Re: Nie tylko w czesie okupacji IP: *.dip.t-dialin.net 27.11.08, 19:42
              Chcesz sie naprawde licytowac na obozy zaglady i zbrodnie??Mozemy
              licytacje zrobic,ale cieniutko na tym wyjdziesz.
              Ja do dzisiaj nie moge sie nadziwic, ze tylu Niemcow przezylo w
              Polsce po wojnie.Gdyby Polacy byli tylko w 1/10 tak msciwym narodem
              jak Niemcy to zaden by nie przezyl uwzgledniajac poziom zbrodni
              popelnionych w czasie II WS przez Niemcow na Polakach.
            • mg2005 Re: Nie tylko w czesie okupacji 27.11.08, 21:45
              Gość portalu: Peter napisał(a):

              > o Zgodzie w Swietochlowicach,Jaworznie,

              Dowódcą obozów był Żyd z nadania komunistów. Więził tam nie tylko
              Niemców - także Polaków.

              >powojenych wywozkach na
              > Sybir,

              To niby Polacy ?!... :) Przeskoczyłeś własną głupotę...

              --
              polskojęzyczna świnia
          • mg2005 Re: Nie tylko w czesie okupacji 27.11.08, 21:40
            Gość portalu: Magnus napisał(a):

            > Bzdury?To sa fakty.Szkoda, ze ty z faktami dyskutowac nie
            > potrafisz.Glupie teksciki o wszechpolskiej albo moherowej
            > argumentacji tylko mnie smiesza.Pokazuja, ze merytorycznie nie
            masz
            > nic do zaoferowania.

            Peter to folksdojcz, wykręca kota ogonem - jak to folksdojcz...
    • snajper55 Re: Znów Jugendamty... 27.11.08, 17:18
      mg2005 napisał:

      > "SZ" zaznacza, że faktycznie doszło do przypadków, w których
      > zabroniono polskim rodzicom z mieszanych małżeństw po rozwodzie
      > rozmawiania z dziećmi po polsku.

      Mogła matka syna od ojca nie uprowadzać. Jeśli ktoś łamie prawo, to niech się
      nie dziwi, że podchodzi się do niego podejrzliwie.

      S.
      • mg2005 Re: Znów Jugendamty... 27.11.08, 21:39
        snajper55 napisał:

        >
        > Mogła matka syna od ojca nie uprowadzać. Jeśli ktoś łamie prawo,
        to niech się
        > nie dziwi, że podchodzi się do niego podejrzliwie.

        Mieszasz fakty...

        "Między innymi uzasadniano to tym, że rodzice - którzy mogli mieć
        kontakt z dziećmi jedynie pod nadzorem władz - MOGLIBY w trakcie
        rozmowy po polsku przygotowywać dzieci do uprowadzenia "


        --
        Precz z czosnkiem !
        • snajper55 Re: Znów Jugendamty... 27.11.08, 22:52
          mg2005 napisał:

          > Mieszasz fakty...

          Niczego nie mieszam.

          "Gazeta opisuje nagłośnioną przez polskie media sprawę poszukiwanej przez
          niemiecką policję Polki Beaty Pokrzeptowicz, która uprowadziła swego syna od
          niemieckiego ojca."

          Najpierw porywa syna od ojca, a potem się dziwi ograniczeniom.

          S.
          • mg2005 Re: Znów Jugendamty... 28.11.08, 13:16
            snajper55 napisał:
            >
            > Najpierw porywa syna od ojca, a potem się dziwi ograniczeniom.
            >

            Absurdalne rozumowanie : najpierw porywa syna, a potem rozmawia z
            nim (w obecności niemieckiego urzędnika !) o ew. porwaniu :)))

            Lepiej uwierz w to, co przyznają sami Niemcy:
            "Między innymi uzasadniano to tym, że rodzice - którzy mogli mieć
            kontakt z dziećmi jedynie pod nadzorem władz - MOGLIBY w trakcie
            rozmowy po polsku przygotowywać dzieci do uprowadzenia "
    • truten.zenobi Re: Znów Jugendamty... 27.11.08, 22:33
      gdy są dwie strony konfliktu to zwykle opowiesc każdej zestron różni
      sie znacznie.

      oczywiście to oczym pisza nasze gazety budzi oburzeie ale ... jaka
      jest historia drugiej strony?

      ale nawet jej nieznająć jest parę rzeczy które powinny trochę
      ostudzić wzburzenie.
      1. nie jest normalne że organa państwowe ingeruje w kontakty
      rodziców z dziecmi (nawet po rozwodzie) chyba że dochodzi do róznych
      patologii
      jeśli jakaś organizacja została zobowiązana do tego a wiec by
      wywiazać się ze swojego obowiazku musi mieć mozliwość pełnej
      kontroli tego co sie dzieje a więc jesli toczą się rozmowy to
      pracownik zobowiazany do ich kontrolowania musi je rozumieć - to
      chyba logiczne?
      2. jeśli dwoje dorosłych ludzi nie potrafi swoich spraw załatwić w
      sposób jak naj mniej szkodzący dziecku to koniecznosc zaangarzowania
      takich organizacji mnie jakoś nie dziwi
      3.z jakiegos powodu dziecko zostao w niemieckiej rodzinie, z
      jakiegoś wzgledu mozliwosć kontaktu z dzieckiem została
      ograniczona... może polskie panie przyzwyczajone do sądów
      realizujących ich zachcianki nie mogą pojąc że sąd może kierować się
      dobrem dziecka...

      to tylko pare watpliowści jakie mi sie nasunęły po przeczytaniu paru
      artykułów o tej sprawie. znając polska historię łatwo popaćś w takie
      jednostronne oceny wzak wiele złych rzeczy się wcześniej zdarzyło
      ale...
      może zanim zaczniemy surowo osadzać poznajmy stanowisko drugiej
      strony!
      • piwi77 Re: Znów Jugendamty... 27.11.08, 22:55
        truten.zenobi napisał:

        > może zanim zaczniemy surowo osadzać poznajmy stanowisko drugiej
        > strony!

        Dokładnie. Ale co forumowe, gorące głowy, obchodzi punkt widzenia
        drugiej strony? Druga strona nie ma racji i już.
      • mg2005 Re: Znów Jugendamty... 28.11.08, 13:23
        Stosunek Jugendamtów do polskich rodzin pokazuje ten przypadek:
        "Jugendamty nie zwracają najmniejszej uwagi na obywatelstwo dziecka,
        o które toczy się dana sprawa. Jeżeli urzędnicy postanowią, że
        dziecku będzie lepiej w niemieckiej rodzinie zastępczej, to
        przestaje być ważny fakt jego obywatelstwa.
        Tak było w przypadku polskiej rodziny Nyksów, gdy Jugendamt odebrał
        jej chore dziecko i pomimo próśb i walki sądowej dziadków przekazał
        je niemieckiej rodzinie zastępczej. W tym wypadku zarówno
        dziadkowie, jak i dziecko mają polskie obywatelstwo"

        Niemieckie sądy z reguły biorą stronę niemieckiego rodzica.
        Wystarczy jego twierdzenie ,że polski rodzic ma zły wpływ na dziecko
        - aby niemiecki sąd uniemożliwił mu normalne kontakty z dzieckiem...
        • truten.zenobi Re: Znów Jugendamty... 28.11.08, 13:46
          > Niemieckie sądy z reguły biorą stronę niemieckiego rodzica.
          > Wystarczy jego twierdzenie ,że polski rodzic ma zły wpływ na
          dziecko
          > - aby niemiecki sąd uniemożliwił mu normalne kontakty z
          dzieckiem...

          ale czy problem leży w stronniczości sądów czy w sposobie podejścia
          do sprawy "polskiej" strony.
          tak naprawdę obawiam się że w grę wchodzi jedno i drugie...
          tyle że jeśli zachowanie "polskiej" strony zdaje się potwierdzać
          stereotypy to może być to czynnik który jakby skłania sedziego
          do "pójścia na łatwiznę" i ki9erowanie się w soich decyzjach
          stereotypami.
          pewnie nie powinno tak być, ale nasze sady wszak nie sa lepsze,
          ludzie czesto dają popisy chamstwa, pieniactwa, menelarstwa... więc
          nie widze powodu dlaczego mielibyśmy od niemców oczekiwać odmiennego
          traktowania.

          nie chcę komentować tej konkretnej sprawy o której piszesz, ale
          prawie jestem pewien że popełniono wiele błedów, i strona polska tak
          do końca nie ma czystego sumienia...
          ale tylko moje suniektywne odczucie a nie opinia w tej konkretnej
          sprawie!

          dodam jeszcze że problem może wynikać z tego że w polsce śądy zwykle
          przyznają opieke matce nie wdając się w szczególy jakie tak naprawdę
          będą warunki zycia i rozwoju dziecka... tak więc może to być
          dla "nas" szokiem że sąd widząc znaczną dysproporcję warunków
          przyznaje opiekę niemcowi pewnie słusznie domniemując że tak
          naprawdę chodzi o wyłudzenie alimentów...
          czyli niemiecki sąd może kierować się zupełnie odmiennymi kryteriami
          niż polskie i tu może tkwić sedno problemu - różnica kulturowa,
          cywilizacyjna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka