Dodaj do ulubionych

zostałem zdradzony ale dalej ją kocham

08.01.08, 05:12
Po ośmiu latach wspólnie spędzonych/konkubinat/przed świętami
przyłapałem swą dziewczynie na zdradzie/nie w łóżku/Powiedziała mi
ze to tylko kolega lecz jej znajoma powiedziała ze pare razy się
spotkali.Powiedziałem jej co sądze o jej kłamstwach.Jednak mimo
wszystko spędziliśmy razem sylwester,mieszkała dalej u mnie.Ciągle
twierdziła ze kocha tylko mnie,lecz byłem wciąz podejrzliwy.Przy
mnie wymazała wszystkie jego numery.Dziś jednak znalazłem jej
połaczenie z nim.Choć parę minut wcześniej twierdziła ze nie ma z
nim kontaktu.Gdy jej to pokazałem stwierdziła,ze do niej dzwonił i
rozmawiała z nim o byle czym,ja jej jednak nie wierzę.Proszę
powiedzcie co byście zrobili na moim miejscu.Bo ja myślę o
całkowitym zerwaniu kontaktu z nią tylko chciałbym usłyszeć wasze
wypowiedzi czy dobrze zrobię.Jestem tak skołowany ze o niczym innym
nie umię myśleć.
Obserwuj wątek
    • madzioszek1 Re: zostałem zdradzony ale dalej ją kocham 09.01.08, 17:14
      ja wybaczalam przez piec lat a teraz zostalam sama .po takim czasie wiem ze
      jesli sytacja sie powtarza to robia to bo chca a zapewnienia ze to on dzwonil
      czy jakies inne bzdury to tylko wumowki w ktore my chcemy wierzyc bo kochamy.ale
      pozniej okazuje sie ze oszukujemy samych siebie bo nie chcemy widziec tego co
      sie dzieje naprawde.potem bol jest wiekszy wiec lepiej zakonczyc to raz a
      porzadnie.jasne ze bedzie bolalo ale poboli raz a nie co jakis czas ranimy sie
      na wlasne zyczenie.
    • jibik Re: zostałem zdradzony ale dalej ją kocham 09.01.08, 21:38
      Tylko uwaga może trochę obok tematu. Gdybym był dziewczyną i przez 8 lat związku
      byś się ze mną nie ożenił to bym cię dawno rzucił. Lub zdradzał.
      • ansil Re: zostałem zdradzony ale dalej ją kocham 11.01.08, 12:39
        calkiem nietrafiona uwaga, bo okolicznosci nie znasz.. nie kazdy za
        wszelka cene chce sie zenic..
      • michunia Re: zostałem zdradzony ale dalej ją kocham 11.01.08, 13:35
        dokladnie to samo chcialam mu napisac
        • michunia Re: zostałem zdradzony ale dalej ją kocham 11.01.08, 13:39
          to mialo byc pod wypowiedzia jiba
          • ygon71 Re: zostałem zdradzony ale dalej ją kocham 11.01.08, 16:42
            Dzięki za wasze opinie.Gdy troszeczkę ochłonąłem ,pomyślałem ze czas
            pokaze.Ona wciąz mnie przeprasza lecz ja juz ją inaczej
            traktuje,mówię jej ze czas pokarze lecz wduszy myślę to juz
            koniec.Nie wiem coś mnie powstrzymuje przed całkowitym zakończeniem
            tego ,czy strach przed pochopną decyzją..w marcu mam wyjechać z
            kraju do roboty i mozliwe ze to b.edzie tym momentem.Dziwne to
            uczucie być z kimś i mu nie ufać.
            • gobisia Re: zostałem zdradzony ale dalej ją kocham 15.01.08, 18:58
              witam, jeżeli nie ufasz, to będziesz ciągle się zadręczać i ciągle myśleć co ona
              robi, przed wyjazdem uporządkuj sprawę, bo jak wyjedziesz to będzie ci jeszcze
              gorzej,trzymaj się, pozdrawiam
              • tara34 Re: zostałem zdradzony ale dalej ją kocham 26.01.08, 16:28
                może nad sobą zastanów się ,co robisz nie "tak",moze nie dajesz z
                siebie tyle ile chciałaby a może niepewnie czuje sie przy Tobie i
                szuka wyjscia "awaryjnego"
                gdyby chciała odejśc zrobiłaby to ,nie macie slubu więc sprawa jest
                prosta ,pomyśl...............a przesadna podejrzliwośc to choroba
                • ygon71 Re: zostałem zdradzony ale dalej ją kocham 27.01.08, 14:42
                  Jestem z nią,ale teraz ja się to ;odbijam;Moze jak się dowie
                  poczuje,jak to jest.Wiem pomyślisz ze jestem ;świnia;,ale to teraz
                  jest super.Kocham ją dalej,chyba coś ze mną nie tak.
    • chantechante Re: zostałem zdradzony ale dalej ją kocham 03.02.08, 13:44
      Dokładnie w takiej sytuacji byliśmy z moim facetem, tylko, z w
      momencie gdy on sie dowiedzial o wszystkim - ja wybralam Jego, tzn.
      czliwieka z ktorym bylam, a z tamtym przestalam miec jakikolwiek
      kontakt, zupelnie nic, nie tesknie za tym, ani nie robi rzezy, ktore
      moglyby wzbudzac podejrzenia mojego (teraz juz) narzeczonego.

      Jezeli ona nie potrafi zerwac tamtej znajomosci i byc z toba
      szczerze i uczciwie to niech spada na drzewo :) a Ty i tak jestes
      cierpliwy...serio... Mysle ze gdyby moj narzeczony stwierdzil, ze
      nie jstem z nim uczciwa i nadal kontaktuje sie z tamtym to nie
      mialabym juz czego szukac w jego zyciu i rowniez mnie kocha, ale sa
      pewne granice :)

      Powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka