Dodaj do ulubionych

Nadchodzi bat na palaczy :)

30.01.09, 01:12
'Na wiosnę w Sejmie ma być głosowana nowelizacja ustawy "antynikotynowej",
zgodnie z którą palenie papierosów będzie zakazane we wszystkich miejscach
publicznych. Jej projekt jest niezwykle restrykcyjny. Pomieszczenia w
miejscach pracy, przeznaczone na palarnie, mają być zaopatrzone w wentylatory,
które w ciągu godziny wymienią powietrze aż 25 razy. Koszt takiego urządzenia
to ponad 25 tysięcy złotych. Ale nie ma przymusu. Pracodawca nie będzie
zobligowany do zorganizowania palarni, a to oznacza, że palacze będą musieli
wychodzić na zewnątrz budynków, tyle, że według nowej ustawy, muszą stać już
10 metrów od wejścia.

W klubach, restauracjach i kawiarniach papierosa będzie można zapalić w
wydzielonej palarni lub na zewnątrz, znów 10 metrów od wejścia. W samochodach
nie będzie można palić w obecności dziecka, które nie ukończyło 13 lat. Zakaz
będzie także obowiązywał na terenie uczelni i obiektów handlowych.'

'75 proc. społeczeństwa jest za ustawą o całkowitym zakazie palenia w
miejscach publicznych, tak jak ma to miejsce w innych krajach europejskich'

'- Z powodu biernego palenia tytoniu umiera w Polsce około 9 tys. osób, to
więcej niż w wypadkach samochodowych, samobójstwach i zabójstwach razem
wziętych - podkreśla prof. Jacek Jassem.'

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6216505,_Bierna__palaczka_domaga_sie_odszkodowania_od_pracodawcy.html
Obserwuj wątek
    • strikemaster Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 30.01.09, 01:16
      I z czego siętak cieszysz? Spadnie liczba palaczy i kto zapełni dziurę budżetową. IMHO to jest dowód na całkowitą bezmyślność naszych władz, które tylko kopiują niezbyt sprawdzone rozwiązania z zagranicy. Dobrze, że nie musieli na to kupować zagranicznej licencji LOL.
      • arek103 Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 30.01.09, 19:15
        strikemaster napisał:

        > I z czego siętak cieszysz? Spadnie liczba palaczy i kto zapełni dziurę budżetow
        > ą.

        Jak to kto? Ci sami palacze tylko juz jako niepalacy!!!! Leczenie ich bedzie
        mniej kosztowac i dziura budzetowa sie zmniejszy.

        • yoma Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 30.01.09, 19:37
          Bądź konsekwentny - to, co wydajesz na ich leczenie, oszczędzasz na ich
          emeryturach wskutek przedwczesnej śmierci

          poza tym palenie zapobiega alzheimerowi. Oszczędzasz na opiece spolecznej.
          • tlenek_wegla Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 30.01.09, 19:55
            Nie wszyscy emeryci maja Alzheimera. Wystepowanie alzheimera u ludzi w wieku:
            65-74 to 3%
            75-84 to 18,7%
            85+ to 47%

            Srednia zycia w Polsce to 79 lat dla kobiet i 71 lat dla mezczyzn.

            Tak wiec statystycznie tylko 3% , moze nieco wiecej, palaczy rozwinie Alzeimera.
            Duze oszczednosci.
            • Gość: djflak Re: Nadchodzi bat na palaczy :) IP: *.t-mobile.co.uk 30.01.09, 20:05
              ale na srednia duzy wplyw maja papierosy :D
              • tlenek_wegla Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 30.01.09, 20:09

                Serio? Podobno palenie nie szkodzi. Yoma zna kolesia, ktory pali dwie paczki
                dziennie i ma 80 lat! I ani raka, ani Alheimera nie ma.

                • Gość: djflak Re: Nadchodzi bat na palaczy :) IP: *.t-mobile.co.uk 30.01.09, 20:15
                  az cisnie sie na usta wszystko przed nim ;)
                  ale sie ugryze w jezyk.
          • arek103 leczenie jest drozsze niz oszczednosci na emerytur 31.01.09, 17:48
            yoma napisała:

            > Bądź konsekwentny - to, co wydajesz na ich leczenie, oszczędzasz na ich
            > emeryturach wskutek przedwczesnej śmierci
            >
            > poza tym palenie zapobiega alzheimerowi. Oszczędzasz na opiece spolecznej.

            Nie, leczenie jest drozsze niz oszczednosci na emeryturach. Teoretycznie jest
            jak mowisz - oplaca sie, zeby ludzie umierali wczesniej, bo nie trzeba im wtedy
            wyplacac emerytury. W ogole oplaca sie, zeby wszyscy umierali jako noworodki! -
            bo wtedy w ogole nie trzeba nic wydawac na czlowieka.
            Blad twojego myslenia polega na tym, ze leczenie chorob wywolanych przez palenie
            jest duzo drozsze niz ew. oszczednosci na wczesniej umierajacych ludziach.
            Leczenie to obejmuje rowniez inne przewlekle choroby ukladu oddechowego, nie
            tylko raka pluca.
            • strikemaster Re: leczenie jest drozsze niz oszczednosci na eme 01.02.09, 19:39
              Sam to policzyłeś? W polskiej służbie zdrowia i ubezpieczeniach społecznych jest taki burdel, że nikt nie jest w stanie oszacować, a co dopiero policzyć ani kosztó leczenia, ani kosztów emerytur/opieki społecznej/leczenia geriatrycznego i innych chorób starczych.
              • arek103 Re: leczenie jest drozsze niz oszczednosci na eme 02.02.09, 17:58
                strikemaster napisał:

                > Sam to policzyłeś? W polskiej służbie zdrowia i ubezpieczeniach społecznych jes
                > t taki burdel, że nikt nie jest w stanie oszacować, a co dopiero policzyć ani k
                > osztó leczenia, ani kosztów emerytur/opieki społecznej/leczenia geriatrycznego
                > i innych chorób starczych.

                To moze w ogole zlikwidowac szpitale? Same oszczednosci - po pierwsze nie trzeba
                bedzie utrzymywac szpitali, po drugie ludzei beda szybciej umierac i nie trzeba
                bedzie utrzymywac emerytow.
                • strikemaster Re: leczenie jest drozsze niz oszczednosci na eme 02.02.09, 19:13
                  To się już dzieje. Jednak uważam, że dane statystyczne powinny pochodzić z wcześniej przeprowadzonych badań a nie z głowy, tylko po to, żeby uzasadnić swoje opinie.
    • opornik4 Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 30.01.09, 02:24
      arek103 napisał:
      > '75 proc. społeczeństwa jest za ustawą o całkowitym zakazie
      palenia w
      > miejscach publicznych, tak jak ma to miejsce w innych krajach
      europejskich'

      W niektorych krajach europejskich, rzad wie najlepiej co mu sie
      oplaci.
      W Niemczech jak wprowadzono przepisy "antynikotynowe", tak tez
      szybko z nich zrezygnowano.
      Po prostu spadly obroty w restauracjach, kawiarniach, a nawet
      kasynach.
      Teoretycznie przepisy sa, ale w praktyce, mamy coraz wiecej zezwolen.
      A juz zupelnie bajecznie bylo z bylym kanclerzem Smidtem.
      Gosc fajurzy jak parowoz, ponad 60 papierosow dziennie,
      z owa szkodliwoscia palenia chyba tez niekoniecznie jest tak,
      jak sie nam teraz wciska, bo pan kanclerz w tym roku skonczy..
      90 lat.
      Jest bardzo ceniony w mediach, chciano aby wystapil w programie
      polityczno-gospodarczym, a on postawil warunek - bedzie palil
      w studio. No i pozwolono mu, fajnie to wygladalo,
      co 3 min 1 papieros.
      Czyli - "co wolno wojewodzie, to nie..."
      • arek103 Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 30.01.09, 19:14
        opornik4 napisała:

        > arek103 napisał:
        > > '75 proc. społeczeństwa jest za ustawą o całkowitym zakazie
        > palenia w
        > > miejscach publicznych, tak jak ma to miejsce w innych krajach
        > europejskich'
        >
        > W niektorych krajach europejskich, rzad wie najlepiej co mu sie
        > oplaci.
        > W Niemczech jak wprowadzono przepisy "antynikotynowe", tak tez
        > szybko z nich zrezygnowano.
        ...

        Zrezygnowano z tych przepisow? Z jakich konkretnie?
        • tlenek_wegla Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 30.01.09, 19:30

          A we Wloszech, Anglii, Irlandii, Finlandii, Francji jakos nie zrezygnowano :)

          Prosze o link do stosownej uchwaly znoszacej zakaz palenia w miejscach
          publicznych w Niemczech.
          • arek103 Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 31.01.09, 18:04
            tlenek_wegla napisała:

            >
            > A we Wloszech, Anglii, Irlandii, Finlandii, Francji jakos nie zrezygnowano :)
            >
            > Prosze o link do stosownej uchwaly znoszacej zakaz palenia w miejscach
            > publicznych w Niemczech.

            Mysle, ze w Niemczech tez nie zrezygnowano. Byla np. w Irlandii wielka obawa o
            to, ze ten narod przyzwyczajony niemal do mieszkania w punach, gdzie nawet
            samotne kobiety wpadaja po pracy na piwo, przestanie chodzic do pubow i one
            zbankrutuja! Nic takiego sie nie stalo. Do pubow zaczely ponadto chodzic osoby,
            ktore wczesniej nie chodzily ze wzgledu na zawiesine dymu.
        • opornik4 Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 31.01.09, 21:42
          arek103 napisał:

          > opornik4 napisała:
          > > W Niemczech jak wprowadzono przepisy "antynikotynowe", tak tez
          > > szybko z nich zrezygnowano.


          > Zrezygnowano z tych przepisow? Z jakich konkretnie?

          Nie zrezygnowano - wprowadzono zezwolenia, dla:
          - roznorodnych festynow pod namiotami, np.Bayerische Bierfest;
          - malych kawiarni i restauracji, gdzie nie jest mozliwe wydzielenie
          sali dla palaczy, w wiekszych sa po prostu sale dla niepalacych;
          - kasyn;
          - w szpitalach sa palarnie.
          Niemcy nie sa glupi, nie beda tracili kasy, bo urzedasy z Brukseli
          maja swoje "widzimisie".

          We Wloszech, kto ma glowe na karku, otworzyl sobie w domu "prywatne"
          kafejki. Chetnych jest wielu, a nie trzeba odprowadzac podatku.

          W Holandii, zarejestrowano Powszechny Kosciol Palaczy Bozych.

          Nie twierdze, ze palenie tytoniu to samo zdrowie,
          ale uwazam zarazem, iz restrykcje dla palaczy, to taki sam porabany
          pomysl, jak walka z globalnym ociepleniem.
          Po prostu kontynuatorzy ideii marksistowskiej musza z kims (czyms)
          walczyc.
          I stawiam dolary przeciw orzechom, ze gdyby jakims cudem
          wszyscy palacze zrezygnowali ze swojego nalogu, mielibysmy nastepna
          swiatowa kryze.
          Przemysl tytoniowy zatrudnia setyki tysiecy osob, a i akcyza,
          ktora kazde panstwo sciaga, jest nie do pogardzenia.
          Np. w NIemczech akcyza z tytoniu daje dochody rowne calemu budzetowi
          Bundeswehry.
          Skads budzet czerpac musi, nie zarobi na palaczach - dobierze sie do
          skory osob niepalacych.:)))



    • Gość: eleonora Re: Nadchodzi bat na palaczy :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.09, 14:20
      - Z powodu biernego palenia tytoniu umiera w Polsce około 9 tys. osób, to
      więcej niż w wypadkach samochodowych, samobójstwach i zabójstwach razem
      wziętych - podkreśla prof. Jacek Jassem.'


      No popatrz a jeszcze wczoraj w telewizorni mówili że tylko 2000. Wniosek, ludzie
      umierają bo tak mają pisane a nie od czynnego czy biernego palenia. Tak samo
      umierają od jedzenia pomidorów.
      • arek103 dajesz swoim dzieciom papierosy tak jak pomidory? 30.01.09, 19:11
        Gość portalu: eleonora napisał(a):

        > - Z powodu biernego palenia tytoniu umiera w Polsce około 9 tys. osób, to
        > więcej niż w wypadkach samochodowych, samobójstwach i zabójstwach razem
        > wziętych - podkreśla prof. Jacek Jassem.'
        >
        >
        > No popatrz a jeszcze wczoraj w telewizorni mówili że tylko 2000. Wniosek, ludzi
        > e
        > umierają bo tak mają pisane a nie od czynnego czy biernego palenia. Tak samo
        > umierają od jedzenia pomidorów.

        I co, dajesz swoim dzieciom papierosy tak jak pomidory?
        • Gość: hej Re: dajesz swoim dzieciom papierosy tak jak pomid IP: *.eranet.pl 30.01.09, 19:33
          Atmosfera jest zatruta, żywność szkodliwa, spaliny swoje też robią, więc co da
          zakaz palenia? Szkoda tylko, ze najpierw zmuszają zakłady do robienia
          oddzielnych palarni, wentylacji - a jak juz koszty zostaną poniesione, to chcą
          wprowadzić następne zmiany.
          Ja zabroniłbym jeść wszystkim starszym osobom - bo mają za duzy cholesterol.
          Cukrzyków /typ II/ od groma. Zlikwidować cukiernie i słodycze, bo bedzie ich
          jeszcze więcej.
          Po co leczyć alkoholików? - Zlikwidować alkohol, wprowadzić zakaz picia w
          kawiarniach, restauracjach.itd,
          • tlenek_wegla Re: dajesz swoim dzieciom papierosy tak jak pomid 30.01.09, 19:56

            To, ze niepalacy nie beda dodatkowo truci przez osoby narkotyzujace sie
            nikotyna, ktroe wraz z dymem tytoniowym wydmuchuja mase innych szkodliwych
            substancji.


          • arek103 Re: dajesz swoim dzieciom papierosy tak jak pomid 31.01.09, 18:08
            Gość portalu: hej napisał(a):

            > Atmosfera jest zatruta,

            W knajpach przez dym papierosowy owszem.

            > żywność szkodliwa,

            To zalezy co jesz.

            > spaliny swoje też robią, więc co da
            > zakaz palenia?

            Zakaz palenia w miejscach publicznych w tym w knajpach poprawi zdrowie ludzi.

            > Szkoda tylko, ze najpierw zmuszają zakłady do robienia
            > oddzielnych palarni, wentylacji - a jak juz koszty zostaną poniesione, to chcą
            > wprowadzić następne zmiany.
            > Ja zabroniłbym jeść wszystkim starszym osobom - bo mają za duzy cholesterol.

            A jak jedza cos niezdrowego to inni to musza wdychac?

            > Cukrzyków /typ II/ od groma. Zlikwidować cukiernie i słodycze, bo bedzie ich
            > jeszcze więcej.
            > Po co leczyć alkoholików? - Zlikwidować alkohol, wprowadzić zakaz picia w
            > kawiarniach, restauracjach.itd,

            Alkohol w malych dawkach jest dobry dla zdrowia, papierosy nigdy.
            • strikemaster Re: dajesz swoim dzieciom papierosy tak jak pomid 01.02.09, 19:37
              > W knajpach przez dym papierosowy owszem.

              Skąd wiesz, przecież napisałeś, że do knajp nie chodzisz?
              • arek103 Re: dajesz swoim dzieciom papierosy tak jak pomid 02.02.09, 18:05
                strikemaster napisał:

                > > W knajpach przez dym papierosowy owszem.
                >
                > Skąd wiesz, przecież napisałeś, że do knajp nie chodzisz?

                To tu sie specjalnie parzysz, zeby wiedziec, ze ogien jest niebezpieczny? I
                zarazasz sie HIVem, zeby wiedziec, ze jest smiertelny?
                • strikemaster Re: dajesz swoim dzieciom papierosy tak jak pomid 02.02.09, 19:12
                  Nie, jak nie byłeś w knajpie, to skąd możesz wiedzieć, czy jest tam zadymione? A może mają klimę z dobrum wywiewem?
                  • tlenek_wegla Re: dajesz swoim dzieciom papierosy tak jak pomid 02.02.09, 19:21

                    Ja bylem w niejednej - zawsze bylo zadymione.

                    Oprocz knajp w Finlandii, Irlandii, Francji... Tam bylo pzyjemnie i nie smierdzialo.
                    • strikemaster Re: dajesz swoim dzieciom papierosy tak jak pomid 02.02.09, 19:36
                      I dużo wolnych stolików... Bo ludzie tam trują się alkoholem i nikotyną w warunkach domowych, a knajpy są głównie dla antynikotynowych turystów z Polski.
                      • tlenek_wegla Re: dajesz swoim dzieciom papierosy tak jak pomid 02.02.09, 19:47

                        Bnie zauwazylem wielu wolnych.... Puby w Finlandii sa pelne w weekend. To samo w
                        Anglii, we Francji... Przynajmniej te, w ktorych bylem. Chcesz powiedziec, ze
                        wlasciciel zorganizowal na moje potrzeby fikcje, poniewaz normalnie to doklada
                        do interesu?

                        Byles w chociaz w klubie, albo pubie w wymienionych przeze mnie krajach po
                        wprowadzeniu tam zakazu palenia? Pewnie nie, ale zawsze mozna nieuzasadnione
                        opinie przedstawiac jako fakty.... Dobrze Ci to idzie.
                        • strikemaster Re: dajesz swoim dzieciom papierosy tak jak pomid 02.02.09, 19:50
                          Przyznaję, nie byłem, znam tylko z opowiadań :(.

                          > opinie przedstawiac jako fakty.... Dobrze Ci to idzie.

                          Tobie też całkiem nieźle :).
                          • tlenek_wegla Re: dajesz swoim dzieciom papierosy tak jak pomid 02.02.09, 19:59
                            >
                            > Tobie też całkiem nieźle :).

                            Ja w odroznieniu od Ciebie bylem w takich barach... Opowiadam co widzialem. Zero
                            dymu, masa ludzi... Wszyscy na dymka wychodzili na zewnatrz. I chodzilem do nich
                            z przyjemnoscia!
                            • strikemaster Re: dajesz swoim dzieciom papierosy tak jak pomid 02.02.09, 20:28
                              Jeżeli tak, to może się przyjmie. Tylko po co taka zaciekłość w wypowiedziach? Czas pokaże (i tam, i tu). Poza tym polscy rządzący mają w swoim zwyczaju uchwalać rzeczy, które potem nie są lub nie dają się egzekwować. Piszę też tak, ponieważ widziałem całkowity zakaz palenia w polskim wydaniu w szpitalach. Dym, smród, kto tylko jeszcze może, kurzy ile wlezie, na korytarzach zawiesina, do kibla nie da się wejść, a wystarczyłoby wydzielić gdzieś palarnię z oknem.
                              • tlenek_wegla Re: dajesz swoim dzieciom papierosy tak jak pomid 02.02.09, 20:38

                                To nie jest cecha rzadzacych, tylko gleboko drzemiaca w Polaka pogarda do
                                prawa... Czlowiek, ktory lamie prawo nie budzi odrazy, tylko podziw... Jest
                                "zaradny". I to jest smutne.

                                Ogolne przyzwolenie na lamanie prawa i zla praktyka niekarania za drobne
                                wykroczenia psuja caly system sprawiedliwosci. Gdyby palaxz zaplacil w miesiacu
                                3-4 kary za palenie poczulby roznice w portfelu i szybko zmienil swoje nastawienie.

      • Gość: jaija Re: Nadchodzi bat na palaczy :) IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.01.09, 19:29
        Eleonoro, a nie pomyślałaś o tym, że prof. ma dokładniejsze dane? Sama znałam panią, która w ogóle nie paliła, zdrowo się odżywiała, a zachorowała na raka płuc i zmarła, a dlaczego? No dziwnym trafem była okadzana przez innych w miejscu pracy i zapewne nie tylko.
        Czy z taką wiedzą chętnie sponsorowałabyś leczenie swojej koleżanki, która zachorowałaby na skutek palenia Twojego i innych?
        9 tys. zachorowań wskutek palenia innych - palacze, przejrzyjcie na oczy!
        • yoma Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 30.01.09, 19:39
          A ja znałam osobę, która nie paliła i nie przebywała wśród palaczy i dostała
          raka i umarła. Znam też osobę, która ma 80 lat i pali 2 paczki dziennie, a raka
          jak nie było, tak nie ma.
          • tlenek_wegla Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 30.01.09, 20:00

            POnad 90% palaczy choruje na raka pluc. Rak pluc stanowi najczestszaz przyczyne
            smierci na nowotwor zlosliwy wsrod mezczyzn i druga co do czestosci przyczyne
            zgonu na raka wsrod kobiet.

            Powtarzam - u 9 na 10 palaczy rozwija sie zlosliwy nowotwor pluc.

            Twoj znajomy ma przyslowiowego fuksa.
            • yoma Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 30.01.09, 20:52
              A znajoma miala przysłowiowego pecha? Ale w ten sposób możesz wytłumaczyć wszystko.
              • tlenek_wegla Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 30.01.09, 23:25

                To sie nazywa staystyka.

                Nie, nie miala pecha. Poniosla konsekwencje trucia sie karcynogenami. Sama, czy
                tez z winy swoich kolegow.

          • Gość: eleonora Re: Nadchodzi bat na palaczy :) IP: *.stk.vectranet.pl 30.01.09, 20:05
            No właśnie, w paleniu tytoniu nie ma żadnych reguł tak jak i w piciu alkoholu
            czy jedzeniu cebuli (od niej też można dostać wrzodów żołądka i zejść z tego
            padołu). Jedni umierają od nadmiaru zdrowia inni od fajek inni od denaturatu,
            ktoś kituje bo mu ość z karpia zaszkodziła, komuś teściowa dała popalić i
            wykończył go stres. No właśnie stres, to on jest przyczyną większości chorób.
            Mcdonald też wykańcza ludzi a gonicie tam z dzieciakami jak mucha do gówna.
            • tlenek_wegla Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 30.01.09, 20:08

              Alez ma. 90% osob palacych choruje na raka pluc. Oczywiscie palacych nalogowo...

              Bierne palenie odpowiedzialne jest za 9000 nowych przypadkow raka rocznie... To
              duzo, czy malo wg palaczy i czy pala spokojnie wiedzac, ze byc moze to oni
              przyczynuli sie do zgonu jednej, dwoch, a moze 20 takich osob....
              • Gość: eleonora Re: Nadchodzi bat na palaczy :) IP: *.stk.vectranet.pl 30.01.09, 20:12
                No popatrz na 1000 znajomych mi palaczy ani jeden nie ma raka płuc a ich średnia
                wieku to 60 lat. Aha mamy szczęście być tymi 10%.
                • tlenek_wegla Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 30.01.09, 20:19
                  Rak pluc diagnozowany jest z reguly zbyt pozno i w koncowej fazie, kiedy mamy do
                  czynienia z przerzutami na inne organy.

                  Ile z tych osob robi sobie regularnie przeswietlenia pluc? To, ze o raku nie
                  wiedza, nie znaczy, ze go nie maja. Kliniki onkologiczne sa pelne tego typu
                  szczesliwych palaczy, ktorzy o chorobie dowiaduja sie w ostatniej chwili. te
                  staystyki to dane szpitali.

                  jak mowie 9 palaczy na 10 dostanie, albo ma raka. Tak to niestety juz jest i
                  zadne zaklinanie rzeczywistosci tego nie zmieni. A, ze jest to najgorzej
                  rokujacy nowotwor... Sami sie prosicie palacze.
                  • yoma Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 30.01.09, 20:50
                    Rak szyjki macicy to pewnie też od palenia?

                    > jak mowie 9 palaczy na 10 dostanie, albo ma raka.
                    Mówić możesz...
                    I kto zaklina rzeczywistość?
                    • tlenek_wegla Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 30.01.09, 23:26

                      Po co chodzisz do lekarza, przeciez zaklinaja rzeczywistosc. Co Ci jakis konowal
                      bedzie mowil o bakteriach.. Przeciez nie widac ich...

                      Co Ci lekarz bedzie mowil o raku. Wiesz lepiej.
                  • Gość: lol Re: Nadchodzi bat na palaczy :) IP: *.92b.tarnobrzeg.pilicka.pl 30.01.09, 21:29
                    > To, ze o raku nie
                    > wiedza, nie znaczy, ze go nie maja.

                    Oczywiscie! Nie ma zdrowych, sa tylko zle przebadani lub w ogole nieprzebadani :)
          • Gość: ;-) Re: Nadchodzi bat na palaczy :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 20:18
            yoma napisała:

            > A ja znałam osobę, która nie paliła i nie przebywała wśród palaczy i dostała
            > raka i umarła.


            Dokładnie. Żyjemy w blokach z wielkiej płyty gdzie występuje radon, wiele tych
            bloków jest po dziś dzień nafaszerowane azbestem, że o zasyfieniu środowiska
            przez przemysł i spaliny z rur wydechowych nie wspomnę. Palenie papierosów jest
            jednym z czynników wywołujących raka płuc, ale nie jedynym. Niepalenie i
            nieprzebywanie wśród palących wcale nie daje gwarancji, ze się nie zachoruje.

            >Znam też osobę, która ma 80 lat i pali 2 paczki dziennie, a raka
            > jak nie było, tak nie ma.

            Ja znałam i znam mnóstwo takich osób. Jeśli którejś z nich się pomarło, to z
            powodu starości, a nie dlatego, że paliły.

            Mnie ta cała histeria antynikotynowa przypomina histerię antycholesterolową z
            początku lat 90-tych. Trąbiono, że masło jest be, a wszelkie smarowidła powstałe
            z utwardzanych olejów są cacy. Wszyscy żarli tę margarynę jak małpa kit, aż tu
            nagle się okazało, że jednak poczciwe masełko jest zdrowsze.
            • tlenek_wegla Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 30.01.09, 20:34

              Serio radon? A skad on jest w tych blokach? Cos Ci sie
              pomylilo...Najpowszechniejszy izotop radonu Rn 222 pochodzi z rozpadu radonu
              226, ktory jest produktem rozpadu uranu w skalach. Ma okres polowicznego rozpadu
              okolo 4 dni.

              4 dni - 505
              8 dni - 25%
              12 dni 12,5
              16 dni 6,7
              20 dni 3,35
              24 dni 1,8
              28 dni 0,9%
              32 dni 0,45%


              Po miesiacu radonu by juz nie bylo w Twoim domu. Radon podczas rozpadu emituje
              promieniowanie alfa. Prawda jest, ze promieniowanie pochodzace z rozpadu radonu
              stanowi okolo 40% dawki tla... Ale nie demonizujmy jego wplywu .. Zwlacszcza
              wydzielania z materialow budowlanych.

              Niepalenie i
              > nieprzebywanie wśród palących wcale nie daje gwarancji, ze się nie zachoruje.

              Nic nie daje takiej gwarancji. jednak niepaleni i przebywanie w otoczeniu
              palaczy znaczaco zwieksza ryzyko. to tk jak z chodzeniem po pustyni.
              Prawdopodobienstwo potracenia przez auto marki fiat jest znikome. Ale jesli
              chodzimy po ruchliwej autostradzie, szansa na zaliczenie blizszego kontaktu z
              maska takiego samochodu wzrasta...

              > Ja znałam i znam mnóstwo takich osób. Jeśli którejś z nich się pomarło, to z
              > powodu starości, a nie dlatego, że paliły.

              W Polsce wszyscy sa lekarzami i inzynierami i znaja sie na wszytkim lepiej.

              > Mnie ta cała histeria antynikotynowa przypomina histerię antycholesterolową z
              > początku lat 90-tych. Trąbiono, że masło jest be, a wszelkie smarowidła powstał
              > e
              > z utwardzanych olejów są cacy. Wszyscy żarli tę margarynę jak małpa kit, aż tu
              > nagle się okazało, że jednak poczciwe masełko jest zdrowsze.

              To sa dwie rozne rzeczy. Karcynogeny w dymie nikotynowym nadal maja dzialanie
              szkodliwe i nie zmienily swojej chemicznej natury. Nadal uszkadzaja DNA. To jest
              FAKT. Porownanie tego do akcji marketingowych firm sprzedajacych produkty do
              smarowania pieczywa jest przejawem ignorancji...
              • yoma Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 30.01.09, 20:55
                Za Wiki:

                Radon może stanowić zagrożenie dla zdrowia człowieka, bowiem gromadzi się w
                budynkach mieszkalnych, zwłaszcza w piwnicach, przedostając się tam z gleby w
                wyniku różnicy ciśnień (efekt kominowy). Dotyczy to zwłaszcza podłoża
                granitowego, zawierającego większe ilości uranu w swoim składzie niż np. skały
                osadowe. Aktualnie w Polsce obowiązuje limit stężenia radonu w nowych budynkach
                mieszkalnych wynoszący 200 Bq/m3. Szkodliwość radonu jest wynikiem stosunkowo
                szybkiego jego rozpadu, prowadzącego do powstania kilku krótkożyciowych
                pochodnych, również radioaktywnych, emitujących promieniowania alfa. Ich
                zatrzymanie w płucach będzie powodować uszkodzenia radiacyjne, prowadzące do
                rozwoju choroby nowotworowej.

                Obserwuje się niekorzystny wpływ radonu na zdrowie, szkodliwe efekty działania
                radonu polegają na uszkadzaniu struktury chemicznej kwasu DNA przez
                wysokoenergetyczne, krótkotrwałe produkty rozpadu radonu 222Rn, co wywołuje
                rozwój komórek rakowych. Powoduje to np. zachorowania na raka płuc wśród górników.
                • Gość: ;-) Re: Nadchodzi bat na palaczy :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 23:25
                  yoma napisała:

                  >(...)

                  Otóż to, radon gromadzi się w budynkach na bieżąco, a owe 40% dawki
                  promieniowania, którą otrzymujemy rocznie od naturalnego tła, to jest średnia
                  krajowa. Ja mieszkam na Śląsku i u nas wygląda to trochę gorzej. Ponadto należy
                  też wziąć pod uwagę wiek budynku, po prostu dawniej przepisy dotyczące budowy na
                  terenach, gdzie promieniowanie jest szczególnie duże, były mniej restrykcyjne.
                  Są metody zabezpieczenia budynku od podłoża, ale też chyba stosowane od
                  stosunkowo niedawna. A że nie wszyscy na tych terenach zapadają na nowotwory?
                  Cóz, kwestia indywidualna, u wielu organizm po prostu się dostosowuje do
                  panujących warunków, a niektórych zmiecie szybko.

                  Najgorsze jest popadanie w skrajności. Nie da się całkowicie wyeliminować
                  czynników kancerogennych z naszego życia. To jest cena postępu. Zresztą
                  nikotynizm nie jest niczym nowym. Dziwne, że jakoś w przeszłości palacze nie
                  marli masowo na raka płuc, a raptem od kilku dekad padają jak muchy ;-/
                  • tlenek_wegla Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 30.01.09, 23:30

                    W przeszlosci rowniez padali. Tylko ich nie dignozowano.
                    • tlenek_wegla Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 30.01.09, 23:40

                      PS
                      Nawyk palenia papierosow to wymysl stosunkowo mlody.

                      "Palenie tytoniu pod postacią papierosów stało się bardzo rozpowszechnione w
                      XVIII wieku, a pierwsza fabryka papierosów została założona w Hawanie na Kubie w
                      1853. "

                      palenie.esculap.pl/historia.htm
                • tlenek_wegla Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 30.01.09, 23:29

                  Wiki sie myli. Skoro krotko trwajace formy, to jakim cudem sie gromadza?

                  Okres polowiczengo rozpadu radonu to 3,8 dnia. Obliczenia pozostawiam Tobie.
                  • tymon99 Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 07.02.09, 22:59
                    tlenek_wegla napisała:

                    > Wiki sie myli. Skoro krotko trwajace formy, to jakim cudem sie
                    > gromadza?

                    miałaś w szkole fizykę? jeśli tak, złóż reklamację..

                    (a potem wróć, to ci ktoś wytłumaczy, że radon jest końcowym produktem
                    naturalnego szeregu promieniotwórczego, na początku którego stoi uran..)
                    • tlenek_wegla Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 08.02.09, 10:17
                      Mam lepszy pomysl, moze Ty mi wytlumaczysz?

                      Z checia dowiem sie czegos nowego.
                      • tymon99 Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 09.02.09, 16:20
                        bana masz na google i bibliotekę publiczną?
          • Gość: jaija Re: Nadchodzi bat na palaczy :) IP: 78.8.27.* 30.01.09, 21:39
            Chyba wiesz, Yomo, że akurat rak płuc jest w porażającej większości przypadków powodowany przez dym tytoniowy, a nie np. przez alergię na kurz. Bądźmy poważni, jak ktoś chce siętruć, niech robi to sam, ale nie naraża innych osób. Tym bardziej, ze ludzie teraz są słabsi. To tłumaczy "fenomen" 80-latków palących 2 paczki dziennie i zdrowych, ale też, niestety, coraz cześciej chorujących 40-, 50-, 60-latków. Takie smutne czasy. Może nie wywołujmy więc wilka z lasu, tym bardziej, jeśli jest szansa na zachowanie zdrowia innych.
    • Gość: lol Zlikwidowac cywilizacje IP: *.92b.tarnobrzeg.pilicka.pl 30.01.09, 20:03
      w ten sposob uchronimy ludzkosc przed chorobami cywilizacyjnymi.
      :)
      • arek103 prosciej zlikwidowac palenie w miejscach publiczny 31.01.09, 00:33
        Gość portalu: lol napisał(a):

        > w ten sposob uchronimy ludzkosc przed chorobami cywilizacyjnymi.
        > :)
        • Gość: lol Zakazem palenia likwidowac wszystkie choroby cywil IP: 194.181.131.* 31.01.09, 10:22
          Zakazem palenia likwidowac wszystkie choroby cywilizacyjne? To mogl wymyslic tylko Arek
          :)
          • arek103 Re: Zakazem palenia likwidowac wszystkie choroby 31.01.09, 18:18
            Gość portalu: lol napisał(a):

            > Zakazem palenia likwidowac wszystkie choroby cywilizacyjne? To mogl wymyslic ty
            > lko Arek
            > :)

            Wystarczy, ze zakaz palenia likwiduje czesc tych chorob. Rak pluca jeszcze przed
            wojna niemal sie nie zdarzal. Tak jak przewlekla obturacyjna choroba pluc.
            • opornik4 Re: Zakazem palenia likwidowac wszystkie choroby 31.01.09, 21:49
              arek103 napisał:
              > Rak pluca jeszcze prze
              > d
              > wojna niemal sie nie zdarzal. Tak jak przewlekla obturacyjna
              choroba pluc.

              A moze po prostu nie potrafiono go zdiagnozowac?
              Przypominam Ci, ze przed wojna ludzie masowo umierali na pluca,
              najczesciej z powodu gruzlicy, ale nie tylko.
              • arek103 Re: Zakazem palenia likwidowac wszystkie choroby 01.02.09, 18:19
                opornik4 napisała:

                > arek103 napisał:
                > > Rak pluca jeszcze prze
                > > d
                > > wojna niemal sie nie zdarzal. Tak jak przewlekla obturacyjna
                > choroba pluc.
                >
                > A moze po prostu nie potrafiono go zdiagnozowac?
                > Przypominam Ci, ze przed wojna ludzie masowo umierali na pluca,
                > najczesciej z powodu gruzlicy, ale nie tylko.

                Potrafiono. Przebieg gruzlicy jest calkiem inny niz raka pluca czy przewleklej
                obturacyjnej choroby pluc. Ludzie umierali nie tylko na gruzlice ale przede
                wszystkim tez na zwykle zapalenie pluc co kiedys czesto bylo smiertelne a
                dzisiaj leczy sie latwo antybiotykami. To samo dotyczy zapalenia wyrostka
                robaczkowego, kiedys sie na to umieralo, teraz z powodzeniem operuje.
            • Gość: lol Re: Zakazem palenia likwidowac wszystkie choroby IP: *.92b.tarnobrzeg.pilicka.pl 01.02.09, 12:32
              A dlaczego walczysz tylko z czescia chorob? Strasznym minimalista jestes.
              • arek103 Zakazem palenia likwidowac mozliwe choroby 01.02.09, 18:20
                Gość portalu: lol napisał(a):

                > A dlaczego walczysz tylko z czescia chorob? Strasznym minimalista jestes.

                Walcze ze wszystkimi chorobami. Zakaz palenia miejscach publicznych i w
                samochodach zalatwi sporo tych chorob.
                • strikemaster Re: Zakazem palenia likwidowac mozliwe choroby 01.02.09, 18:46
                  Zakaz niczego nie zlikwiduje.
                  1. Prohibicja w USA. Zlikwidowała alkoholizm? Tylko powstała mafia i wzrosła liczba alkoholikó.
                  2. W szpitalach obowiązuje bezwzględny zakaz palenia. Złamanie grozi wywaleniem za szpitala zarówno przyłapanego pracownika jak i pacjenta, I co? Pacjenci kurzą w kiblach a personel w swoich gabinetach. Gdyby ktoś na serio chciał z tym walczyć, szpitale byłyby puste (ani lekarzy, ani pielęgniarek ani pacjentów).
                  3. Spotkałem sięz opiniami, że przynajmniej 40% zachorowań na raka płuc spowodowana jest PICIEM ALKOHOLU, palenie tytoniu żadziej jest przyczyną zachorowań. Gdyby ta teoria siępotwierdziła, należy wprowadzić prohibicję, będziemy mieli swojego własnego Ala Capone.
                  • arek103 Re: Zakazem palenia likwidowac mozliwe choroby 01.02.09, 19:26
                    strikemaster napisał:

                    > Zakaz niczego nie zlikwiduje.
                    > 1. Prohibicja w USA. Zlikwidowała alkoholizm? Tylko powstała mafia i wzrosła li
                    > czba alkoholikó.

                    Zakaz palenia w knajpach nie pozwoli na zmuszanie do wdychania trucizny!!!

                    > 2. W szpitalach obowiązuje bezwzględny zakaz palenia. Złamanie grozi wywaleniem
                    > za szpitala zarówno przyłapanego pracownika jak i pacjenta, I co? Pacjenci kur
                    > zą w kiblach a personel w swoich gabinetach.
                    > Gdyby ktoś na serio chciał z tym w
                    > alczyć, szpitale byłyby puste (ani lekarzy, ani pielęgniarek ani pacjentów).

                    Ale zaden pacjent nie kurzy w swojej sali i nie zmusza innych do wdychania trucizny!

                    > 3. Spotkałem sięz opiniami, że przynajmniej 40% zachorowań na raka płuc spowodo
                    > wana jest PICIEM ALKOHOLU, palenie tytoniu żadziej jest przyczyną zachorowań. G
                    > dyby ta teoria siępotwierdziła, należy wprowadzić prohibicję, będziemy mieli sw
                    > ojego własnego Ala Capone.

                    Spotkales sie z nieprawdziwa opinia...
                    • strikemaster Re: Zakazem palenia likwidowac mozliwe choroby 01.02.09, 19:32
                      > Ale zaden pacjent nie kurzy w swojej sali i nie zmusza innych do wdychania truc
                      > izny!

                      Przeciwnie. W WC i na korytarzach unoszą się kłęby gęstego dymu i wszyscy są zmuszeni do jego wdychania. Gdyby były tam cywilizowane palarnie z wywiewem/otwartymi oknami nie byłoby tego problemu.

                      > Zakaz palenia w knajpach nie pozwoli na zmuszanie do wdychania trucizny!!!

                      A nie prościej podzielić knajpę na dwie sale (większość i tak skłąda się z więcej niż jednej sali), bar umieścić w sali dla niepalących, żeby PIP sięnie doczepiał do warunkó pracy barmanów?

                      > Spotkales sie z nieprawdziwa opinia...

                      Bo Twoja opinia jest jedynie prawdziwa? Przeprowadziłęś badania kliniczne na reprezentatywnej próbce, które dodatkowo nie były sponsorowane przez żadne lobby pronikotynowe/antynikotynowe/proalkoholowe/antyalkoholowe?
                      • arek103 Re: Zakazem palenia likwidowac mozliwe choroby 02.02.09, 18:22
                        strikemaster napisał:

                        > Bo Twoja opinia jest jedynie prawdziwa? Przeprowadziłęś badania kliniczne na re
                        > prezentatywnej próbce, które dodatkowo nie były sponsorowane przez żadne lobby
                        > pronikotynowe/antynikotynowe/proalkoholowe/antyalkoholowe?

                        To nie moja opinia, to powszechnie dostepne wyniki badan medycznych, jakich na
                        ten temat zrobiono mnostwo.
                        • strikemaster Re: Zakazem palenia likwidowac mozliwe choroby 02.02.09, 19:17
                          > To nie moja opinia, to powszechnie dostepne wyniki badan medycznych, jakich na
                          > ten temat zrobiono mnostwo.

                          Odpowiedź:


                          > na re
                          > > prezentatywnej próbce, które dodatkowo nie były sponsorowane przez żadne
                          > lobby
                          > > pronikotynowe/antynikotynowe/proalkoholowe/antyalkoholowe?

                          Widzisz, za paleniem, niepaleniem, piciem alkoholu i niepiciem alkoholu stoją poważne pieniądze, podobnie jak za sektorem farmaceutycznym oferującym wątpliwej jakości leki wspomagające odzwyczajanie się od uzależnień. Stąd nie bardzo ufam ich wynikom.
                          • tlenek_wegla Re: Zakazem palenia likwidowac mozliwe choroby 02.02.09, 19:23
                            Dziwie sie, ze bierzesz jakiekolwiek leki, albo wchodzisz do windy.

                            W koncu grawitacja to moze byc naciagane statystycznie wyobrazenie jakiegos
                            lobby ludzi, ktorym podoba sie przyciaganie.
                            • strikemaster Re: Zakazem palenia likwidowac mozliwe choroby 02.02.09, 19:34
                              Wiem, że taka jest specyfika forów internetowych, im ostrzejsza wypowiedź i bardziej zacietrzewiony forumowicz, tym większe jest jego samodowartościowanie.
                              IMHO Twoja wypowiedź jest całkowicie pozbawiona sensu. Próbujesz mnie ośmieszać w imię swojego dobrego samopoczucia. Przyznaję, sam palę jak elektrociepłownia ale nie lubię przy tym truć innych. W związku z tym np. nie palę w towarzystwie znajomych mi osób, o których wiem, że one nie palą. Popieram też postulat, żeby knajpy podzielić na sale dla palących i sale dla niepalących, wydzielić we wszystkich budynkach publicznych palarnie, żeby osoby niepalące nie musiały siętruć dymem. Za to całkowity zakaz palenia jest przepisem dyskryminującym, dlatego, że tytoń jest legalny, więc osoby od niego uzależnione mają prawo go legalnie używać.
                              • tlenek_wegla Re: Zakazem palenia likwidowac mozliwe choroby 02.02.09, 19:45
                                IMHO

                                "> Wiem, że taka jest specyfika forów internetowych, im ostrzejsza wypowiedź i bar
                                > dziej zacietrzewiony forumowicz, tym większe jest jego samodowartościowanie.
                                > IMHO Twoja wypowiedź jest całkowicie pozbawiona sensu. "

                                To tylko Twoj aopinia, bez zwiazku z moim postem. le to tak modnie napisac, ze
                                mimo atakow jestem dobry i Ci odpowiem. Nie potrafisz dyskutowac - nie dyskutuj.
                                Poniewaz dyskusja nie polehga na potakiwaniu sobie, tylko wymianie argumentow.
                                Twoj poprzedni wpis byl absurdalny i pokazalem Ci to na analogicznym przykladzie.

                                "Przyznaję, sam palę jak elektrociepłownia
                                > ale nie lubię przy tym truć innych. W związku z tym np. nie palę w towarzystwi
                                > e znajomych mi osób, o których wiem, że one nie palą. Popieram też postulat, że
                                > by knajpy podzielić na sale dla palących i sale dla niepalących, wydzielić we w
                                > szystkich budynkach publicznych palarnie, żeby osoby niepalące nie musiały sięt
                                > ruć dymem. "

                                Twoj nalug nie powinien miec wplywu na prace urzedow, szkol, szpitali,
                                prywatnych budynkow i wszystkich miejsc, gdzie dostep maja osoby, ktore na ten
                                nalog nie cierpia i , ktorzy zyja w szponach tego nalogu...

                                Rownie zasadne moze byc przyjecie, ze ja lubie wypic sobie setke etanolu i
                                pracodawca, szpitale, urzedy powinny miec specjalne sale z dobrze zaopatrzonym
                                barkiem, gdzie moglbym w spokoju spozyc przyniesiony, badz zakupony na miejscu
                                alkohol.

                                Albo osoba uzalezniona od heroiny powinna miec zapewnione sale z wygodnymi
                                lezankami i sterylnym sprzetem do wstrzykiwania sobie substancji ooduzajacej.

                                "Za to całkowity zakaz palenia jest przepisem dyskryminującym, dlateg
                                > o, że tytoń jest legalny, więc osoby od niego uzależnione mają prawo go legalni
                                > e używać."

                                Powtarzasz sie i to calkowicie bez sensu. To nie jest CALKOWITY ZAKAZ PALENIA.
                                Mozesz sobie palic w domku i na powietrzu. Nie bedzie Ci mozna palic tam, gdzie
                                Twoje wyziewy naraza osoby postronne na ich wdychanie. 10 m od budynkow
                                dostepnych publicznie i w nich samych, publicznym transporcie i lokalach
                                dostepnych dla wszystkich... Nie kwestionuje Twojego prawa do zazywania
                                nikotyny. jako osoba dorosla masz prawo truc siebie czym chcesz... Kwestionuje
                                Twoje nieuzasadnione podejscie do tego, ze chcesz truc innych.
                • Gość: lol Re: Zakazem palenia likwidowac mozliwe choroby IP: 84.234.4.* 01.02.09, 22:38
                  > Walcze ze wszystkimi chorobami. Zakaz palenia miejscach publicznych i w
                  > samochodach zalatwi sporo tych chorob.

                  Czyli nalezy zlikwidowac cywilizacje. I problem chorob cywilizacyjnych masz z glowy
                  :)
    • 10iwonka10 Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 30.01.09, 20:20
      Ja jestem za- bierny palacz ma zero przyjemnosci a ubranie, wlosy
      smierdzace dymem.
      • arek103 Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 31.01.09, 18:36
        10iwonka10 napisała:

        > Ja jestem za- bierny palacz ma zero przyjemnosci a ubranie, wlosy
        > smierdzace dymem.

        Kazdy normalnie myslacy czlowiek jest za :)
    • mjot1 Nadchodzi 30.01.09, 20:25
      Widzę żeś Waćpan chyba zbliżony do kręgów dobrze poinformowanych
      albo też śledzisz uważnie zamiary i poczynania mędrców naszych.
      Mam zatem pytanie nieśmiałe:
      Czy owi światli mężowie zamierzają może zająć się głupotą?
      Czy są jakoweś choćby i nieśmiałe zamiary, co by ją nieco ograniczyć?

      Najniższe ukłony!
      Zainteresowany M.J.
      • tlenek_wegla Re: Nadchodzi 30.01.09, 20:35

        Alez owszem... Zaczalbym jednak od samoograniczania sie mjot1. Po co czekac na
        ustawodawce?
        • yoma Re: Nadchodzi 30.01.09, 20:56
          A zaczynaj, kto ci broni? :)
          • tlenek_wegla Re: Nadchodzi 30.01.09, 23:30
            Panie maja pierwszenstwo.
    • sammler Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 30.01.09, 20:43
      Popieram... Nie jestem zwolennikiem regulowania wszystkiego odgórnymi zakazami
      czy nakazami, ale skoro na kulturę palących liczyć nie można, trzeba problem
      załatwić inaczej...

      S.
      • Gość: jaija Re: Nadchodzi bat na palaczy :) IP: 78.8.27.* 30.01.09, 21:41
        Otóż to. Można prosić, grozić i nic. Jak ktoś chce żyć dłużej i nie śmierdzieć, musi uciekać się do pomocy prawa, bo na kulturę nie ma co liczyć.
    • mjot1 Nadchodzi :) 30.01.09, 22:32
      > Z powodu biernego palenia tytoniu umiera w Polsce około 9 tys.
      osób, to więcej niż w wypadkach samochodowych, samobójstwach i
      zabójstwach razem wziętych - podkreśla prof. Jacek Jassem.

      Oczywiście wnikliwy prof. Jassem w badaniach swych żmudnie policzył
      ofiary biernej inhalacji spalinami automobilowymi tudzież innymi
      wyziewami cywilizacji.
      Uważam, że należałoby jakoś dopomóc panu profesorowi w opublikowaniu
      pełnych efektów tych badań.
      • tlenek_wegla Re: Nadchodzi :) 30.01.09, 23:32

        Palacz?

        Chcesz - pal... Nie truj innych!
        • mjot1 :) 31.01.09, 11:13
          Ty żeś to Tlenku wraz z Arkiem pospołu ów przesławny profesor Jassem
          niechybnie!
          Z wielkim szacunkiem i podziwem postrzegam Was w misyjnym Waszym
          trudzie, który nie bacząc na trudności z mozołem konsekwentnie tu na
          forum uprawiacie nie dla prywaty przecie a dla dobra naszego
          wspólnego.

          Najniższe ukłony!
          Z gębą podziwem rozdziawioną szczerze M.J.
    • matylda1001 Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 31.01.09, 00:22
      Zdelegalizować papierosy! Zaprzestać produkcji! Zakazać handlu!
      Karać jak za narkotyki! Jeżeli coś jest szkodliwe, to nie powinno
      istniec! Nieee? aha, akcyza potrzebna... No to sie odczepić od
      palących.
      • tlenek_wegla Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 31.01.09, 00:34

        Wpływy z akcyzy na wyroby tytoniowe to 9,25 mld zł w 2004 roku....

        Koszty leczenia onkologicznego 50 tys zl za jeden etap chemioterapii raka
        niedrobnokomórkowego dla jednej osoby ( w drugim rzucie stosuje się droższe
        cytostatyki).

        Pomnóż to przez 0,9 osób palących, dodaj wcześniejsze renty, zapomogi, emerytury
        etc i będziesz mieć obraz kosztów, jakie ponosi społeczeństwo na leczenie i
        utrzymanie umierających narkomanów nikotynowych.
        • matylda1001 Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 31.01.09, 00:49
          Od 2004 roku papierosy bardzo zdrożały, to i akcyza jest wyższa.
          Poza tym palący płacą składki na fundusz zdrowia tak jak wszyscy
          inni.
          ---------------------------------------------------------
          pl.youtube.com/watch?v=8P-9dQb1JGw&feature=related
          • Gość: Mamamija Re: Nadchodzi bat na palaczy :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.09, 11:42
            I bardzo dobrze, niech drożeją jeszcze bardziej. Za głupote powinno się płacić
            :) Nienawidzę gdy ktoś przy mnie pali i zwracam uwagę, nie pozwalam palić u
            siebie w domu gosciom - balkon jest. A już karygodne jest palenie przy kobiecie
            w ciąży - ktoś z mojej rodziny ma ten problem, niestety brzucha jeszcze nie
            widac i ona musi uciekać od dymu. Zanim palacz zapali przy kimś ma obowiazek
            spytać czy może!
            • matylda1001 Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 31.01.09, 13:11
              >I bardzo dobrze, niech drożeją jeszcze bardziej.<

              A niech sobie drożeją, a Ty ockniesz się jak dojdą do wniosku, że
              szkodliwe są wyziewy z samochodów i "karnie" podniosą cenę benzyny.
              Wspomniałas o balkonie... wyganiasz palących gości na balkon, a nie
              szkoda Ci sąsiadów? Masz szczęście, że obok nie mieszka jakiś czubek.
              • Gość: mieszka Re: Nadchodzi bat na palaczy :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.09, 13:29
                matylda1001 napisała:

                > Masz szczęście, że obok nie mieszka jakiś czubek.

                Mieszka nad nią, taki z wiertarą. I jak by co, nie zawaha się jej użyć :-)
                • maamamija Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 01.02.09, 15:29
                  I tak za kilka lat się wyprowadzam bo będę budowac dom :) A wiertnik
                  stary jest to długo juz nie pociągnie ;)
              • maamamija Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 01.02.09, 15:27
                Pleciesz kompletne bzdety :) Z palenia mozna zrezygnować, to jest
                zwykła bardzo szkodliwa używka, ty "chodzisz" na nikotynę?:))
                Rozumiem że zamiast śniadania obiadu i kolacji sobie fundujesz kilka
                papierosków, skoro tak to dużo zdrowia. Ja akurat jestem alergikiem
                i nikotyna mi po prostu szkodzi, nie wolno przy mnie palic bo kończy
                sie to kaszlem, łzawieniem oczu i bólem głowy. Sorry ale nie pozwolę
                sobie robic krzywdy. Haha, gdy pali się na powietrzu to nikomu nie
                szkodzi, dym sie nie kumuluje. Nic wam palacze nie pomoże, cały
                cywilizowany świat dąży do ograniczenia palenia a przede wszystkim
                trucia innych, Bogu ducha winnych.
    • Gość: bestyjaa Re: Nadchodzi bat na palaczy :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.09, 15:08
      ja sie bardzo ucieszę, jeśli ustawa zostanie przegłosowana.
      nie cierpię zapachu papierosów a na palaczy natykam się wszędzie, na przystanku, w ulubionej knajpce, na mieście, podczas wychodzenia ze sklepu itd itp. Obecnośc osoby, która właśnie pali papierosa, zapach dymu i koniecznosć wdychania wyziewów to dla mnie udręka. Nie mówiac już okropnym papierosowym zapachu , jakim przesiąkają moje ubrania.

      NIe mam nic osobistego do osób palących, nie bedę im moralizowac o szkodliwości palenia- to ich sprawa. Ale kiedy ja muszę wdychac papierosowy dym-bardzo mi to przeszkadza.
      • arek103 Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 31.01.09, 18:45
        Gość portalu: bestyjaa napisał(a):

        > ja sie bardzo ucieszę, jeśli ustawa zostanie przegłosowana.
        > nie cierpię zapachu papierosów a na palaczy natykam się wszędzie, na przystanku
        > , w ulubionej knajpce, na mieście, podczas wychodzenia ze sklepu itd itp.

        Na przystanku jest jeszcze ok, przynajmniej to sie od razu rozwiewa.

        > Obecn
        > ośc osoby, która właśnie pali papierosa, zapach dymu i koniecznosć wdychania wy
        > ziewów to dla mnie udręka. Nie mówiac już okropnym papierosowym zapachu , jakim
        > przesiąkają moje ubrania.

        Oczywiscie.

        > NIe mam nic osobistego do osób palących, nie bedę im moralizowac o szkodliwości
        > palenia- to ich sprawa. Ale kiedy ja muszę wdychac papierosowy dym-bardzo mi t
        > o przeszkadza.

        Oczywiscie.
    • czyngis_chan Odsyłam do sygnaturki :( 31.01.09, 18:13

      • arek103 przepisy i prawo to dla ciebie totalitaryzm? 31.01.09, 18:47
        czyngis_chan napisał:

        > Oto na NASZYCH OCZACH "świat demokratyczny" staje się tak
        > totalitarny, jak nie marzyło się Stalinowi w najlepszych snach.

        Przepisy i prawo to dla ciebie totalitaryzm? Ales ty glupek :)
        • Gość: lol Re: przepisy i prawo to dla ciebie totalitaryzm? IP: *.92b.tarnobrzeg.pilicka.pl 01.02.09, 15:27
          Nadmiar przepisow i chec kontrolowania wszystkich dziedzin zycia to wlasnie
          totalitaryzm glupku.
          :)
          Bo co jak sobie bede chcial otworzyc knajpe w ktorej bedzie mozna palic przy
          piwku? Chcesz mi tego zakazac. O ile sie orientuje papierosy sa legalnym towarem
          w Polsce.
          • arek103 Re: przepisy i prawo to dla ciebie totalitaryzm? 01.02.09, 19:17
            Gość portalu: lol napisał(a):

            > Nadmiar przepisow i chec kontrolowania wszystkich dziedzin zycia to wlasnie
            > totalitaryzm glupku.
            > :)

            Totalitaryzm to zmuszanie ludzi do wdychania trucizny.

            > Bo co jak sobie bede chcial otworzyc knajpe w ktorej bedzie mozna palic przy
            > piwku? Chcesz mi tego zakazac. O ile sie orientuje papierosy sa legalnym toware
            > m
            > w Polsce.

            Po prostu nie bedziesz tego mogl zrobic, tak jak nie mozesz otworzyc knajpy z
            marihuana, mimo ze posiadanie jej nie jest zabronione. Legalna jest tez benzyna
            w Polsce, ale juz knajpy z oparami benzyny nie wolno ci otworzyc.

            • Gość: lol Re: przepisy i prawo to dla ciebie totalitaryzm? IP: 84.234.4.* 01.02.09, 22:34
              > Totalitaryzm to zmuszanie ludzi do wdychania trucizny.

              Ktokolwiek zmusza cie do wdychania tych smrodow? WIaza do kaloryfera i dmuchaja w twarz? Serio?

              > Po prostu nie bedziesz tego mogl zrobic,

              I wlasnie dlatego twoja postawa zasluguje na okreslenie: totalitaryzm.

              > tak jak nie mozesz otworzyc knajpy z
              > marihuana, mimo ze posiadanie jej nie jest zabronione.

              Ale handel maryska jest zabroniony. Natomiast handel papierochami i ich posiadanie nie jest niemal niczym ograniczone.

              > Legalna jest tez benzyna
              > w Polsce, ale juz knajpy z oparami benzyny nie wolno ci otworzyc.

              Jestes tego absolutnie pewien?
        • czyngis_chan Zależy jakie. Taki zakaz palenia owszem. 01.02.09, 18:38

          • arek103 Totalitaryzm to zmuszanie do wdychania trucizny ja 01.02.09, 19:05
            Totalitaryzm to zmuszanie do wdychania trucizny jaka jest dym papierosowy.
            • strikemaster Re: Totalitaryzm to zmuszanie do wdychania truciz 01.02.09, 19:23
              Jeżeli w knajpach będą osobne sale dla palęcych i niepalących a bar będzie znajdował się w części niepalącej, nie ma totalitaryzmu. Każdy sam wybiera czy chce się truć. Praktycznie wszystkie większe lokale i tak składają się z więcej niż jednej sali, więc podział jest prosty i tani do wykonania. W większości firm i użędów są wydzielone palarnie. Tam gdzie tego nie zrobiono, należy po prostu zobligować zarządców budynków do wydzielenia palarni i tyle. Nikt wtedy nie będzie truty wbrew swej woli.

              Arek, czemu się tak zapiekłeś? Syndrom odstawienia nikotyny?
              • arek103 Re: Totalitaryzm to zmuszanie do wdychania truciz 02.02.09, 18:24
                strikemaster napisał:

                > Jeżeli w knajpach będą osobne sale dla palęcych i niepalących a bar będzie znaj
                > dował się w części niepalącej, nie ma totalitaryzmu.

                Owszem. Prosciej jednak wprowadzic calkowity zakaz. Z korzyscia rowniez dla
                palacych.

                • strikemaster Re: Totalitaryzm to zmuszanie do wdychania truciz 02.02.09, 19:36
                  Ja na tym odniosę korzyść jak cholera. Przestań mnie na siłę uszczęśliwiać!!!
                  • tlenek_wegla Re: Totalitaryzm to zmuszanie do wdychania truciz 02.02.09, 19:48

                    Przetan mnie truc w imie swojej tzw "wolnosci". Nalog nie jest wolnoscia.. Jest
                    choroba.
      • mjot1 Re: Odsyłam do sygnaturki :( 31.01.09, 19:02
        Hm... jakby to ująć...
        Widzisz Czyngis_chan... Jakiś Arek powiada żeś głupek i nadal
        ośmiela się cieszyć życiem.
        Zdecydowanie postrzegam tu jednak upadek obyczajów.
    • Gość: jaija Re: Nadchodzi bat na palaczy :) IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.01.09, 22:13
      U mnie w robocie tylko szef pali, ale za to zdarza mu się w kibelku. Jak kto wejdzie po nim - komora gazowa czeka. Wychodzę śmierdząca od dymu, zaczadzona i z obłędem w oczach. No i co mam zrobić?
      A, poza tym jakoś nie mam serca do chodzenia do niegdyś ulubionej knajpy. Zaczęło mi przeszkadzać, że po kilku godzinach siedzenia w niej wracam prześmiardnięta dymem aż do bielizny. Wiem też, że sporo osób tam nie chodzi właśnie ze względu na dym. Inne knajpy nie sa takie fajne, więc może coś ten przepis wreszcie zmieni. Dlaczego mamy być wszędzie osmradzani i truci? Bo wystarczy jeden palacz, by pozostałym pięciu zepsuć humor i zatruć powietrze. Dlaczego większość palaczy jest taka egoistyczna i krótkowzroczna?
      • arek103 Ja w Polsce w ogole nie chodze do knajp 01.02.09, 18:23
        Gość portalu: jaija napisał(a):

        > U mnie w robocie tylko szef pali, ale za to zdarza mu się w kibelku. Jak kto we
        > jdzie po nim - komora gazowa czeka. Wychodzę śmierdząca od dymu, zaczadzona i z
        > obłędem w oczach. No i co mam zrobić?

        No i wlasnie zakaz palenia zalatwi takie przypadki.

        > A, poza tym jakoś nie mam serca do chodzenia do niegdyś ulubionej knajpy. Zaczę
        > ło mi przeszkadzać, że po kilku godzinach siedzenia w niej wracam prześmiardnię
        > ta dymem aż do bielizny. Wiem też, że sporo osób tam nie chodzi właśnie ze wzgl
        > ędu na dym. Inne knajpy nie sa takie fajne, więc może coś ten przepis wreszcie
        > zmieni. Dlaczego mamy być wszędzie osmradzani i truci? Bo wystarczy jeden pala
        > cz, by pozostałym pięciu zepsuć humor i zatruć powietrze. Dlaczego większość pa
        > laczy jest taka egoistyczna i krótkowzroczna?

        Ja w Polsce w ogole nie chodze do knajp ze wzgledu na smrod papierosowy i
        trucizne w powietrzu.
        • strikemaster Re: Ja w Polsce w ogole nie chodze do knajp 01.02.09, 19:36
          A na ulicę wychodzisz? Smród samochodowy i trucizna w powietrzu.
          • arek103 Re: Ja w Polsce w ogole nie chodze do knajp 02.02.09, 18:26
            strikemaster napisał:

            > A na ulicę wychodzisz? Smród samochodowy i trucizna w powietrzu.

            Smrod samochodowy to nic w porownaniu do smrodu papierosowego w polskich
            knajpach. Zlaszcza jak sie zasmakowalo w knajpach irlandzkich, brytyjskich i
            snakdynawskich...
            • strikemaster Re: Ja w Polsce w ogole nie chodze do knajp 02.02.09, 19:19
              > Smrod samochodowy to nic w porownaniu do smrodu papierosowego w polskich
              > knajpach. Zlaszcza jak sie zasmakowalo w knajpach irlandzkich, brytyjskich i
              > snakdynawskich...

              Podobno do polskich knajp nie chodzisz?
              A ja nie cierpię spalin z diesla, czasem po nich rzygam, i co? Domagam się zakazu jeżdżenia pojazdami z silnikiem diesla na polskich drogach publicznych!!! Chcecie się truć spalinami, jeźdźcie sobie po swoich garażach.
              • tlenek_wegla Re: Ja w Polsce w ogole nie chodze do knajp 02.02.09, 19:26
                Transport publiczny i prywatny ma pewna funkcje do spelnienia. Bardzo witalna.
                Transportuje sie ludzi, towary etc... Wynajdz bezspalinowy srodek lokomocji,
                skoro Ci spaliny przeszkadzaja.


                Ja mam pytanie... Jaka witalna funkcje w gospodarce, spoleczenstwie pelni Twoje
                palenie i trucie innym wyziewami z Twoich ust?
    • luci-fer Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 31.01.09, 22:50
      Choć jestem palaczem- popieram to w 100%. Dlaczego inni muszą się truć razem z
      nami?? Na dodatek im szkodzi to bardziej niz palaczom!
      • Gość: rowerzysta Re: Nadchodzi bat na palaczy :) IP: *.t-mobile.co.uk 01.02.09, 15:32
        > Na dodatek im szkodzi to bardziej niz palaczom!

        to jedno z tych stwierdzen, ktore uciekaja memu zrozumieniu. Jak to jest mozliwe
        ze palaczom nie szkodzi dym? Przeciez palacze czynni w interwalach miedzy
        kolejnymi sztachnieciami sa zwyaczajnymi, nudnymi, upierdliwymi palaczami
        biernymi, nie?
        • arek103 Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 01.02.09, 18:43
          Gość portalu: rowerzysta napisał(a):

          > > Na dodatek im szkodzi to bardziej niz palaczom!
          >
          > to jedno z tych stwierdzen, ktore uciekaja memu zrozumieniu. Jak to jest mozliw
          > e
          > ze palaczom nie szkodzi dym? Przeciez palacze czynni w interwalach miedzy
          > kolejnymi sztachnieciami sa zwyaczajnymi, nudnymi, upierdliwymi palaczami
          > biernymi, nie?

          Palaczom szkodzi faktycznie bardziej. Ryzyko raka pluca u czynnych palaczy jest
          wieksze ponad 20 razy niz w ogolnej populacji, u palaczy biernych 'tylko' ok. 3
          razy.
      • arek103 Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 01.02.09, 18:36
        luci-fer napisała:

        > Choć jestem palaczem- popieram to w 100%. Dlaczego inni muszą się truć razem z
        > nami?? Na dodatek im szkodzi to bardziej niz palaczom!

        Oczywiscie, wielu palaczy woli tez miec swieze powietrze w kanjpach.
        • strikemaster Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 01.02.09, 19:34
          A na dymka zapieprzać do innego kraju, bo w swoim nie mogą? Co ty pieprzysz i skąd masz te swoje wyniki (ryzyko, sondaże itp.)?
          • arek103 Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 02.02.09, 18:29
            strikemaster napisał:

            > A na dymka zapieprzać do innego kraju, bo w swoim nie mogą? Co ty pieprzysz i s
            > kąd masz te swoje wyniki (ryzyko, sondaże itp.)?

            Dymka mozesz sobie uskuteczniac na swiezym powietrzu. W zamknietych
            pomieszczeniach powinno byc to absolutnie zabronione, w tym w prywatnym domu
            przy dzieciach. Dane nt. ryzyka raka pluca sa powszechnie znane.
            • strikemaster Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 02.02.09, 19:23
              Następny. Nak ktoś chce coś uwiarygodnić, mówi, że to jest oczywiste, jak wiadomo itd. A w czym Ci przeszkadza, jeżeli dymka sobie będę uskuteczniał w zamkniętej palarni albo w oddzielonej dość hermetycznie sali dla palących w knajpie? Obawiasz się, że jak wyobrazisz sobie, że goście tak kurzą w sali obok, to do nich przyjdziesz, zaczniesz sępić papierosy i koniec z rzucaniem nałogu?
              • tlenek_wegla Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 02.02.09, 19:32

                Twoja propozycja izolowania dwoch roznych pomieszczen jest absurdalna. Nie da
                sie tego zrobic w 100% bez wprowadzenia hermetycznych przegrod i systemu sluz.

                Na dodatek w tych barach i knajpach pracuja ludzie, ktorzy nie przychodza tam
                dobrowolnie i oni moga domagac sie od pracodawcy, zeby srodowisko pracy
                pozostalo czyste i wolne od toksyn. Bezpieczne.

                Chcesz pal sobie. Nikt nie zabrania palenia per se... Powinno sie zabronic
                palenia PUBLICZNIE, kiedy swoimi wyziewami narazach innych ludzi na powazna
                chorobe, ktora zbiera spore zniwo w Polsce.

                Czy ta kwestia budzi u Ciebie kontrowersje? Uwielbiasz truc innych
                ludzi?Dlaczego maja oni w imie Twojej wolnosci musiec wdychac trucizne z Twojego
                papierosa?
                • strikemaster Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 02.02.09, 19:41
                  > Na dodatek w tych barach i knajpach pracuja ludzie, ktorzy nie przychodza tam
                  > dobrowolnie i oni moga domagac sie od pracodawcy, zeby srodowisko pracy
                  > pozostalo czyste i wolne od toksyn. Bezpieczne.

                  Jeżeli bar będzie sięznajdował w strefie bezdymnej, nie będzie problemu. Jak raz na kilka godzin któryś z pracowników pójdzie na pół minuty pozbierać kufle, ryzyko zachorowania mu nie wzrośnie znacząco. Możnaby też zakwalifikować pracę w barze jako pracę w trudnych warunkach. Z tym stopniem hermetyzacji i śluzami też nie przesadzaj, pojedyncze drzwi prawdopodobnie wystarczą, jak nie to podwójne i sprawa załatwiona. Bar to nie fabruka mikroprocesorów.
                  • tlenek_wegla Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 02.02.09, 19:57
                    Twoje rozwiazanie jest nieekonomiczne. nie dosc, ze wprowadza koniecznosc
                    montowania wydajnych i drogich klimatyzatorow, to jeszcze przebudowy lokalu.

                    na dodatek pociaga za soba koniecznosc doplaty pracownikom za prace w warunkacgh
                    szkodliwych (ciekawi mniem, czy teraz maja taki dodatek)... Latwiej i taniej
                    jest zakazac palenia w tych miejscach.

                    Nie wyobrazam sobie, zeby Twoj nalog mial spowodowac, ze z publicznych pieniedzy
                    wydaje sie pieniadze na montowanie specjalnych systemow wentylacyjnych w
                    urzedach, szpitalach, szkolach etc... To jest absolutnie niemozliwe.

                    Prosty przyklad...

                    Kapac mozna sie tylko w specjalnych miejscach, gdzie z reguly zatrudniona jest
                    odpoiwednia kadra.

                    Dlatego nie mamy ratownikow nad kazdym mozliwym zbiornikiem wodnym. Jest ZAKAZ
                    KAPIELI w miejscach niestrzezonych. A ratownicy sa w nielicznych miejscach,
                    gdzie to mozna robic.

                    Analogicznie z paleniem. Zmaiast pmontowac drogie i pradozerne systemy wetylacji
                    i przebudowywac kazdy urzad, szkole, szpital, knajpe, metro , przystanki itd -
                    latwiej zakazac w miejscach publicznych... Mozesz sie w domku dymkiem zaciagnac.
                    • strikemaster Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 02.02.09, 20:23
                      > Dlatego nie mamy ratownikow nad kazdym mozliwym zbiornikiem wodnym. Jest ZAKAZ
                      > KAPIELI w miejscach niestrzezonych. A ratownicy sa w nielicznych miejscach,
                      > gdzie to mozna robic.

                      Dobry przykład. Jest zakaz a ludzie się kąpią. Ciekawi mnie jak chcesz wyegzekwofać zakaz palenia w knajpach? Zakaz spowoduje, że bywalcy zaczną palić w uryciu (WC, kanciapy i tym podobne miejsca), znajomi barmana będą palić na zapleczu, zrobi się dopiero ciekawie. WC w lokalach przeważnie są i tak za małe, a teraz właduje się tam cała masa palaczy, siekiery będą wisiały w powietrzu (pod warunkiem, że to coś będzie jeszcze można nazwać powietrzem). A odnośnie egzekucji prawa, antyterroryści będą wyważali drzwi od kabin w WC, żeby sprawdzić, czy ktoś tam nie pali?
                      • tlenek_wegla Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 02.02.09, 20:32

                        Identycznie jak zakaz kapieli... Grzywna i mozliwosc pozwania Cie o narazenie na
                        utrate zdrowia przeez osoby, ktore znajda sie w Twoim zasiegu razenia.

                        Zdaje sobie sprawe, ze zakaz kapieli nie wyeliminowal ludiz, ktorzy popelniaja
                        to wykroczenie. Tak samo jak kodeks drogowy nie wyeliminowal piratow drogowych...

                        Bezwzglednosci konsekwencja kary dla lamiacych przepis pomoze osognac calkiem
                        zadowalajacy efekt.

                        Byc moze rowniez kara dla wlasciciela lokalu, gdzie sie pali pomoze podniesc te
                        statystyki jeszcze bardziej. Dbajacy o wlasne pieniazki wlasciciel nie bedzie
                        mogl sobie pozwolic na zezwolenie lamania przepisu przez klientow.

                        Rownie dobrz moglbys domagac sie zniesienia calego KK. Skoro nadal istnieja
                        zbrodnie, nie ma potrzeby, zeby utrzymywac fikcje taka jak kodeks karny.
                        • strikemaster Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 07.02.09, 18:18
                          teraz wyobraź sobie sytuację. Porównujemy dwie knajpy. Jedna znajduje się w parku, otoczona alejkami i ławkami, druga w centrum, przy głównej ulicy. Kilenci przychodzący do knajpy w parku, po wprowadzeniu zakazu palenia, idą sobie na dymka 10m od drzwi, siadają na ławce i kurzą. W przypadku knajpy w centrum, 10m od drzwi znajduje się przystanek autobusowy, następnie urząd skarbowy, przystanek tramwajowy, biurowiec z firmami (też budynek publiczny), dalej szkoła i coś tam jeszcze, więc klienci tego baru na dymka muszą zapierniczać pół kilometra albo i więcej. Jeki jest skutek? Bar w centrum traci klientów na rzecz tego w parku a następnie bankrutuje, nie z winy właściciela, złego zarządzania, tylko z winy nagle zmienionych prawnych warunków działalności gospodarczej, w dodatku nierówno, więc niesprawiedliwie traktujących poszczególne przedsiębiorstwa. Ustawa taka jest więc łatwa do zaskarżenia przed TK, co powoduje, że nie wróżę jej długiej przyszłości.
                          Ponadto, znając możliwości naszych osłanek i osłów, jak wprowadzą do niej kilkadziesiąt, czy kilkaset poprawek, będzie dziurawa jak sito (w końcu posłowie też ludzie, zakurzyć muszą a i co poniektórzy knajpy własne mają). Efekt będzie taki, że większość właścicieli znajdzie dla siebie jakąś furtkę, żeby ominąć zakaz palenia. Ktoś może chciał dobrze a w Polsce wyjdzie jak zwykle, knajpy dalej będą zadymione, więc nie macie się z czego cieszyć. IMHO lepsze skutki dał by nakaz wydzielenia palarni, choćby dlatego, że dotyczyłby on wszelkich budynków publicznych w sposób jednakowy, czyli sprawiedliwy i nie dało by się go zaskarżyć do TK ani ominąć.
                          • tlenek_wegla Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 07.02.09, 19:59

                            To Ty chodzisz do baru palic, czy milo spedzic czas ze znajomymi przy
                            szklaneczce czegos mocniejszego?

                            Skoro Twoim glownym celem podczas wizyty w pubie i restauracji jest "puszczenie
                            dymka", to chyba ewidentnie nie rozumiesz przeznaczenia danych miejsc.
    • Gość: grenzik Re: Nadchodzi bat na palaczy :) IP: *.chello.pl 03.02.09, 15:17
      Ja tylko nie rozumiem, czemu w tych pubach i restauracjach!? Przecież to już
      prawie zakaz palenia w domu! Jeśli ktoś chce mieć lokal dla palących, a ktoś
      chce do niego chodzić to volenti non fit iniuria.
      • tlenek_wegla Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 03.02.09, 15:47

        pRACOWNICY NIE MAJA TEGO WYBORU.. Prawie robi wielka roznice.
        • arek103 Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 03.02.09, 18:11
          tlenek_wegla napisała:

          >
          > pRACOWNICY NIE MAJA TEGO WYBORU.. Prawie robi wielka roznice.

          Oczywiscie
        • Gość: lol Re: Nadchodzi bat na palaczy :) IP: 84.234.4.* 03.02.09, 23:22
          Maja wybor. Moga sie zwolnic.
          Poza tym gy ktos bedzie sobie chcial otworzyc palarnie to to zrobi zatrudniajac palace osoby i zaden zakaz tego nie zmieni.
          • tlenek_wegla Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 04.02.09, 00:22

            Ty rowniez masz wybor - mozesz nie palic :)
            • Gość: lol Re: Nadchodzi bat na palaczy :) IP: 84.234.4.* 04.02.09, 01:37
              Ja nie o tym czy ktos lubi palic czy nie (jestem niepalacy). Nie pcham sie do zadymionych pomieszczen.
              Tylko jesli sobie wymysle interes polegajacy na otwarciu palarni to ty chcesz mi tego zabronic w imie "czystosci powietrza".
              • tlenek_wegla Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 04.02.09, 09:05

                Pracownik ma prawo pracowac w "czystyn powietrzu"". bez trucizny.
                A zatrudnianie tylkjo palacych do dyskryminacja ludiz, ktorzy ni emaja nalogu.

                Widzisz - palenie to choroba. Na dodatek choroba, ktora nie szkodzi tylko
                palaczowi, ale rowniez osobom trzecim. Tego nalezy zakazac bezapelacyjnie.

                -
                • Gość: zina timofiejewna Re: Nadchodzi bat na palaczy :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.09, 10:31
                  tlenek_wegla napisała:

                  >
                  Na dodatek choroba, ktora nie szkodzi tylko
                  > palaczowi, ale rowniez osobom trzecim.

                  Hmmm... A drugim?
                • Gość: lol Re: Nadchodzi bat na palaczy :) IP: 84.234.4.* 04.02.09, 17:51
                  > A zatrudnianie tylkjo palacych do dyskryminacja ludiz, ktorzy ni emaja nalogu.

                  Nie. To zatrudnianie ludzi, ktorzy spelniaja wymagania do pracy w specyficznych warunkach. To tak jakby powiedziec, ze iezatrudnianie ateistow w ksiegarni sw Jacka jest dyskryminacja niewierzacych.

                  > Widzisz - palenie to choroba.

                  Nie choroba, tylko nalog, ktory powoduje choroby. Przeciez niepalacy nie zaraza sie paleniem tylko np. rakiem. A papierosy, w przeciwienstwie do narkotykow (tych miekkich i tych twardych) sa legalnym towarem.

                  > Tego nalezy zakazac bezapelacyjnie.

                  Czyli chcesz zakazac otwierania palarni - miejsca, gdzie z zalozenia niepalacy przychodzic nie beda. Troche to pokretne. Bo co innego zakazywac palenia na przystanku autobusowym, czy w urzedzie. A co innego w prywatnym przedsiebiorstwie.
                  • tlenek_wegla Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 04.02.09, 17:56


                    > Nie choroba, tylko nalog, ktory powoduje choroby.

                    Nalofg sam w sobie jest choroba... Fakt, ze ten alog powoduje rozwoj innych
                    chorob tylko pogarsza jego sytuacje...


                    Przeciez niepalacy nie zaraza
                    > sie paleniem tylko np. rakiem. A papierosy, w przeciwienstwie do narkotykow (t
                    > ych miekkich i tych twardych) sa legalnym towarem.

                    Rakiem nieda sie zarazic. Choroba nowotworowa nie jest choroba zakazna.

                    Nalogiem rowniez nie da sie zarazic... Nalog mona z kolei wywolac, przeze czeste
                    obcowanie z substancja uzalezniajaca. legalnosc, nielegalnosc substancji
                    uzalezniajacej nie gra roli.

                    > Czyli chcesz zakazac otwierania palarni - miejsca, gdzie z zalozenia niepalacy
                    > przychodzic nie beda. Troche to pokretne. Bo co innego zakazywac palenia na prz
                    > ystanku autobusowym, czy w urzedzie. A co innego w prywatnym przedsiebiorstwie.

                    Nie wiem gdzie to wyczytales.. Palarnie moga sobie istniec. Nie obchodzi mnie
                    czym truja sie nalogowcy. Ja postuluje zakaz palenia tam, gdzie moze to narazic
                    osoby niepalace na wdychanie trujacego dymu. Czyli w urzedach, restauracjach,
                    pubach, szkolach, szpitalach etc...

                    Warunek jest jeden. W tych palarniach nie bedzie pracownikow. Gdyz pracownik
                    moze byc osoba niepalaca.
                    • Gość: lol Re: Nadchodzi bat na palaczy :) IP: 84.234.4.* 04.02.09, 22:54
                      > Nalofg sam w sobie jest choroba... Fakt, ze ten alog powoduje rozwoj innych
                      > chorob tylko pogarsza jego sytuacje...

                      OK. Ale nalogiem samym w sobie (na przyklad paleniem) nie mozna nikogo zarazic.

                      > Rakiem nieda sie zarazic.

                      Sluszna uwaga. Chodzilo mi o spowodowanie np raka. W sumie na jedno wychodzi.

                      > Nalogiem rowniez nie da sie zarazic...

                      No widzisz? Dokladnie to samo napisalem w stosunku do nalogu palenia papierosow. :)

                      > Nalog mona z kolei wywolac, przeze czest
                      > e
                      > obcowanie z substancja uzalezniajaca.

                      Tak jak nie slyszalem o zarazeniu kogokolwiek homoseksualizmem takl samo nie slyszalem by ktos kogos zarazil paleniem papierosow.

                      > legalnosc, nielegalnosc substancji
                      > uzalezniajacej nie gra roli.

                      W proponowanej ustawie gra role - oczywiscie nie chodzi mi o strone medyczna, tylko prawna. Bo oto stawia sie ludzi w dwuznacznej sytuacji: z jednej strony panstwo dopuszcza (i zarabia na tym!) papierosy do obrotu a z drugiej strony z kolei probuje sie zakazywac uzywania tego towaru.

                      > Nie wiem gdzie to wyczytales..

                      O tu(pokreslenie moje): "Na wiosnę w Sejmie ma być głosowana nowelizacja ustawy 'antynikotynowej', zgodnie z którą palenie papierosów będzie zakazane we WSZYSTKICH miejscach publicznych."

                      > ja postuluje zakaz palenia tam, gdzie moze to narazic
                      > osoby niepalace na wdychanie trujacego dymu. Czyli w urzedach, restauracjach,
                      > pubach, szkolach, szpitalach etc...

                      Pomijam tutaj szpitale, urzedy i szkoly. Ale jesli wlasciciel restauracji chce by jego klienci mogli sobie zapalic papieroska to niepalacy moga chodzic do innej knajpy.

                      > Warunek jest jeden. W tych palarniach nie bedzie pracownikow. Gdyz pracownik
                      > moze byc osoba niepalaca.

                      Zaden tam warunek. Po prostu do pracy zostanie przyjeta albo osoba palaca, albo osoba niepalaca. W obu rypadkach osoba zatrudnniona wyraza zgode na przebywanie w zadymionym pomieszczeniu. Jesli tego nie chce zrobic to moze sobie poszukac innej pracy.
                      • tlenek_wegla Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 07.02.09, 20:04
                        > No widzisz? Dokladnie to samo napisalem w stosunku do nalogu palenia papierosow
                        > . :)

                        Ignoryjesz istote zakazu. Nie jest nia mozliwosc zarazenia nalogiem innych,
                        tylko trujace wyziewy z ust palaczy. Nie zarazaja, ale truja innych. O to tutaj
                        chodzi.

                        > Tak jak nie slyszalem o zarazeniu kogokolwiek homoseksualizmem takl samo nie sl
                        > yszalem by ktos kogos zarazil paleniem papierosow.

                        Kiedy zaczales palic i dlaczego? Dlaczego gimnazjalista siega po fajke, kiedy
                        koledzy mowia mu - "no zapal, co tydziecko jestes?"
                        Przyklady z zycia wziete. Kto nie palil w kopcacym towarzystwie byl wyrzutkiem.

                        > W proponowanej ustawie gra role - oczywiscie nie chodzi mi o strone medyczna, t
                        > ylko prawna. Bo oto stawia sie ludzi w dwuznacznej sytuacji: z jednej strony pa
                        > nstwo dopuszcza (i zarabia na tym!) papierosy do obrotu a z drugiej strony z ko
                        > lei probuje sie zakazywac uzywania tego towaru.
                        Juz to gdzies mowilem. Pal ile wlezie... Ale truj tylko siebie. Ustawa nie
                        zakazuje palenia jako takiego. Zakazuje palenia w miejscu publicznym. Drobny
                        szczegol, acz istotny.

                        PS - jetsem za tym, zeby ludzie mieli prawo do uzywania dowolnych substancji, na
                        wlasne ryzyko i koszt.
                        • Gość: lol Re: Nadchodzi bat na palaczy :) IP: 84.234.4.* 07.02.09, 21:36
                          > Ignoryjesz istote zakazu. Nie jest nia mozliwosc zarazenia nalogiem innych,
                          > tylko trujace wyziewy z ust palaczy. Nie zarazaja, ale truja innych. O to tutaj
                          > chodzi.

                          To ty ignorujesz moje prawo do otwarcia restauracji w ktorej mozna sobie zapalic.

                          > Kiedy zaczales palic i dlaczego?

                          Nigdy nie zaczalem palic.

                          > Dlaczego gimnazjalista siega po fajke, kiedy
                          > koledzy mowia mu - "no zapal, co tydziecko jestes?"
                          > Przyklady z zycia wziete. Kto nie palil w kopcacym towarzystwie byl wyrzutkiem.

                          Czyli to kwestia uleglosci wobec namow znajomych, a nie samego w sobie przebywania w obecnosci palacych. Nie ma obowiazku przebywania w palarni.

                          > Juz to gdzies mowilem. Pal ile wlezie... Ale truj tylko siebie. Ustawa nie
                          > zakazuje palenia jako takiego. Zakazuje palenia w miejscu publicznym. Drobny
                          > szczegol, acz istotny.

                          Ja tez juz gdzies mowilem, ze co innego zakaz palenia w urzedach a co innego w prywatnym przedsiebiorstwie. Moze nie zauwazyles, ale ja caly czas mowie o tym drugim przypadku.

                          PS Do kogo mowisz "pal ile wlezie"?

                          • tlenek_wegla Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 07.02.09, 22:20

                            > To ty ignorujesz moje prawo do otwarcia restauracji w ktorej mozna sobie zapali
                            > c.

                            > Czyli to kwestia uleglosci wobec namow znajomych, a nie samego w sobie przebywa
                            > nia w obecnosci palacych. Nie ma obowiazku przebywania w palarni.

                            Nie, nie ma dla klientow. Dla pracownikow nakaz nazywa sie "umowa o prace"... A
                            ta czesc postu odnosila sie do kwestii "zarazania" nalogiem.

                            Pracownikow przepytasz, czy chca wdychac trujace wyziewy i czy pala? masz
                            sprawe w sadzie jak w banku.

                            > Ja tez juz gdzies mowilem, ze co innego zakaz palenia w urzedach a co innego w
                            > prywatnym przedsiebiorstwie. Moze nie zauwazyles, ale ja caly czas mowie o tym
                            > drugim przypadku.

                            Jezeli prywatne przedsiebiorstwo jest miejscem publicznym i istota jego
                            prowadzenia opiera sie na zapraszaniu tam ludzi, to nie mozesz wymagac od nich,
                            zeby nauczycli sie palic, albo zgodzili na podtruwanie przzez innych, ktorzy
                            wpadliw szpony nalogu. to samo tyczy sie pracownikow tych przedsiebiorstw.
                            Pracodawca ma obowiazek zapewnic im BEZPIECZNE stanowisko pracy.
                            • Gość: lol Re: Nadchodzi bat na palaczy :) IP: 84.234.4.* 07.02.09, 22:26
                              > Nie, nie ma dla klientow. Dla pracownikow nakaz nazywa sie "umowa o prace"... A
                              > ta czesc postu odnosila sie do kwestii "zarazania" nalogiem.

                              Powtorze: zatrudnie palacych. I to nie bedzie dysryminacja niepalacych, tylko spelnienie specyficznych wymagan dla prowadzonej dzialnosci gosapodarczej

                              > Pracownikow przepytasz, czy chca wdychac trujace wyziewy i czy pala? masz
                              > sprawe w sadzie jak w banku.

                              I wybronie sie.

                              > Jezeli prywatne przedsiebiorstwo jest miejscem publicznym i istota jego
                              > prowadzenia opiera sie na zapraszaniu tam ludzi, to nie mozesz wymagac od nich,
                              > zeby nauczycli sie palic, albo zgodzili na podtruwanie przzez innych, ktorzy
                              > wpadliw szpony nalogu. to samo tyczy sie pracownikow tych przedsiebiorstw.
                              > Pracodawca ma obowiazek zapewnic im BEZPIECZNE stanowisko pracy.

                              Ale ja nie chce nikogo do niczego zmuszac! Ja chce by palacy przyszli do mnie, zjedli obiad (albo wypili piwko) przy dymku. Bo wyobraz sobie jest takie zapotrzebowanie. Jakt to sie ma do "nauczania palenia"?
                            • brumbak111 Re:bat nadszedł- palacze do klatek 26.02.09, 18:40
                              np na wielu lotniskach
                              sa takie boksy z wyciągiem

                              nadeszła pora gdy palacze znaleźli się we wlaściwym miejscu
                              i choc przez lata wydawalo im sie ,że nie znajdzie się na nich bata

                              a jednak można

                              tym razem: brawo Unia !
        • Gość: grenzik Re: Nadchodzi bat na palaczy :) IP: *.chello.pl 04.02.09, 13:11
          Heh... Drugi raz cię CO spotykam na forum i widzę, że ty słyszysz to co chcesz
          usłyszeć, jak to się mówi. Czy ja pisałem o pracownikach ? Nie! I zgadzam się z
          zakazem palenia w miejscach pracy. Napisałem o pubach i restauracjach. O co
          tobie chodzi ?
          • tlenek_wegla Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 04.02.09, 17:20
            Puby i restauracje rowniez sa miejscami pracy - o to mi chodzi... Czyzbys o tym
            nie wiedzial?
      • tlenek_wegla Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 03.02.09, 15:47

        >Przecież to już
        > prawie zakaz palenia w domu!

        Marchewka jest prawie jak penis... Tylko trudniej sie ja mocuje.
        • Gość: grenzik Re: Nadchodzi bat na palaczy :) IP: *.chello.pl 04.02.09, 15:44
          To jest zwykłe czepianie się słówek tlenek... Specjalnie użyłem mocnego
          porównania, bo wprowadzanie zakazów w miejscach o charakterze prywatnym,
          przebywanie w których jest tylko i wyłącznie kwestią osobistego wyboru to gruba
          przesada.

          PS: Miłej zabawy z mocowaniem marchewki ;)
          • tlenek_wegla Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 04.02.09, 17:22

            Powtorze wiec - pracownicy oblsugujacy Cie w tych miejscach "prywatnych" wyboru
            nie maja. Puby i bary to nie miejsca prywatne. To miejsca dotepne publicnzie
            (kazdy moze wejsc) na dodatek sa to miejsca pracy.
            • Gość: grenzik Re: Nadchodzi bat na palaczy :) IP: *.chello.pl 04.02.09, 17:34
              Ha! I tu mnie masz. O tym nie pomyślałem :) Szkoda, szkoda...
            • luci-fer Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 04.02.09, 17:40
              Dobre i całkiem słuszne!;) dlatego jestem za wydzielaniem miejsc dla palących i
              nie- ja jako palacz!! Jestem za właściwa klimatyzacją itd... I nie
              uszczęślciwiać nikogo na siłe- bądźmy otwarci nooo;)
              • tlenek_wegla Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 04.02.09, 17:48

                POlecam wypowiedz:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=90588317&a=90760289
    • Gość: kula Re: Nadchodzi bat na palaczy :) IP: 83.1.16.* 07.02.09, 11:29
      Eee, taki projekt to mnie nie urządza. Wolałabym, żeby zabronione
      było palenie na ulicach w obszarze zabudowanym. Teraz, idąc ulicą,
      co chwila załapuję się na dym jakiegoś palącego przechodnia. Ohyda.
      I mniej petów leżałoby na ulicach. Natomiast wszystkie lokale dla
      niepalących, to wylewanie dziecka z kapielą. Właściciel lokalu
      powinien mieć możliwość zdecydowania, czy jego placówka będzie dla
      palących czy nie i wywiesić stosowne ostrzeżenie na zewnątrz. Takie
      są moje osobiste preferencje. Natomiast obiektywnie patrząc, nie
      można ignorować faktu, że wpływy z akcyzy na papierosy stanowią aż
      6% wszystkich wpływów do budżetu. Wydatki na leczenie palaczy to
      kwota marginalna w porównaniu do tych 6%, z których korzystają
      wszyscy, również niepalący. Wprawdzie rząd ciagle podnosi akcyzę,
      więc na razie zmniejszanie się liczby palaczy daje się
      zrekompensować, ale gdyby liczba palaczy spadła drastycznie, to
      rekompensować nie będzie już czego. Tak więc bardzo rygorystyczna
      ustawa antynikotynowa może nam wszystkim odbić się czkawką.
      • tlenek_wegla Re: Nadchodzi bat na palaczy :) 07.02.09, 20:05

        Podaj wyliczenia, bo z moich podanych powyzej wynika cos innego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka