Dodaj do ulubionych

mój syn nie chce się myć...

28.06.09, 11:43
Mój przyszywany syn nie chce się myć. Wyznaje zasadę, że myje sie
tylko rano, a i to rzadko mu sie zdarza. Wieczorem nie ma sensu sie
myc, tylko sie wtedy przebiera i juz - to jego filozofia i za nic w
swiecie nie chce zmienic myslenia, nie ma takiej opcji!!! Dla niego
mycie wieczorem nie istnieje! Przekonywanie, ze po calym dniu moze
byc brudny na nic sie zdaje. Ma 15 lat.
Jak go przekonac, co zrobic? jak o tym pogadac? Rozmawialismy juz
wiele razy w roznych kontekstach (dziewczyny, znajomi, otoczenie,
jest ciezko obrazony. Nie moge patrzec na jego brudne paznokcie,
uszy, zeby...
Moze macie podobne doswiadczenia i jakos udalo sie z nich wybrnac?
Obserwuj wątek
    • Gość: Kingston Re: mój syn nie chce się myć... IP: *.opera-mini.net 28.06.09, 11:53
      Jak nie chce to zostaw go w spokoju. Znajdzie sobie dziewczyne, ktora jednym slowem osiagnie wiecej w temacie, niz Ty seria swoich tyrad i pogadanek:). Zycie jest za krotkie na takie walki.
    • mjot1 Re: mój syn nie chce się myć... 28.06.09, 11:55
      Po kimś to ma...
      • anilorak Re: mój syn nie chce się myć... 28.06.09, 11:58
        nie wiem po kim to ma, moze po swojej mamie...

        ale racja, powinnam przestac z tym walczyc, tylko wiecie, jak sie
        widzi wylewajacy sie miod z uszu, to czlowiek zaczyna sie
        zastanawiac. Oby jak najszybciej poznal dziewczyne, oby mial szanse
        ja poznac, kazdy zwraca uwage na brak higieny...
        • gamaja Re: mój syn nie chce się myć... 28.06.09, 12:07
          przyszywany syn zapewne ma ojca. To ojciec może na niego wpłynąć. Najlepiej
          własnym przykładem, o ile syn nie jest zbuntowany także przeciw ojcu. Nie byłoby
          dziwne, gdyby był. Twoje uwagi mogą doprowadzić, ze i rano nie będzie udawał, że
          się myje. Jeżeli ma stale brudne ręce i uszy, to znaczy, że nie myje się także rano.
          Trzeba dużo wietrzyć, często zmieniać pościel, bieliznę...starać nie zwracać
          uwagi. A za mycie uszu zaproponować dodatkową kasę:))
          • anilorak Re: mój syn nie chce się myć... 28.06.09, 12:17
            sęk w tym ze z nami nie mieszka, wiem wiem, błedy przeszlosci, bunt,
            wszystko wiem... Ale mieszka z mama, i moze tez powinna miec na
            niego jakies wplyw co?
            • gamaja Re: mój syn nie chce się myć... 28.06.09, 12:21
              Myślę, że Ty masz problem. On nie leży w braku higieny nastolatka. Nie patrz na
              jego ręce, uszy. Nie zajmuj się jego mamą. Szkoda, że zajęłaś się jego tatą:((
              • anilorak Re: mój syn nie chce się myć... 28.06.09, 12:27
                nie zaluje ze zajelam sie jego tata, ale on jest bratem mojej corki,
                skomplikowane to prawda? zycie pisze rowniez takie scenariusz, a
                jesli pojawia sie problem to staram sie szukac rozwiazania
                • yoma Re: mój syn nie chce się myć... 28.06.09, 12:33
                  Pogadaj z mężem, niech postawi sprawę tak: dobrze synu, nie myjesz się, ale jak
                  przyjeżdżasz do mnie i do wicematki, to masz być czysty.
                  • Gość: Gienia Re: mój syn nie chce się myć... IP: *.chello.pl 28.06.09, 14:44
                    yoma napisała:

                    > Pogadaj z mężem, niech postawi sprawę tak: dobrze synu, nie myjesz się, ale jak
                    > przyjeżdżasz do mnie i do wicematki, to masz być czysty.

                    Bardzo mi się Twoja rada podoba. Mądra i rzeczowa.
                    Nie podoba mi się tylko ta wicematka. To obca kobieta dla tego dzieciaka.
                    • yoma Re: mój syn nie chce się myć... 28.06.09, 17:51
                      Dziękuję. Zwał jak zwał, macocha brzmi paskudnie, a druga żona ojca za długo...
                • Gość: Kingston Re: mój syn nie chce się myć... IP: *.opera-mini.net 28.06.09, 12:35
                  No, ale co do rozwiazan, to musisz przyznac, ze obecne jest nieskuteczne i wymaga przemyslen. Powodow nieskutecznosci moze byc wiele. Chlopak moze czuc sie kontrolowany, moze miec watpliwosci co do Twoich intencji, np mysli, ze probujesz dopiec w ten sposob jego mamie, moze czuc, ze probujesz go osmieszyc, zaklopotac. Slowem sprawa jest delikatna i wymaga takowego podejscia. Poki co, lepiej odpuscic na jakis czas do oczyszczenia sie atmosfery.
                • gamaja Re: mój syn nie chce się myć... 28.06.09, 12:40
                  >anilorak napisała:

                  > nie zaluje ze zajelam sie jego tata, ale on jest bratem mojej corki,
                  > skomplikowane to prawda? zycie pisze rowniez takie scenariusz, a
                  > jesli pojawia sie problem to staram sie szukac rozwiazania<

                  Tata syn, niemytek wnuk. Problem inny, ale nie taki wielki. To dobrze. Nawet
                  najlepsza matka i synowa ma problem z namówieniem nastolatka do mycia. Normalne.
                  Powinnaś pamiętać z własnego doświadczenia i nie doszukiwać się win w
                  niespełniającej Twych oczekiwań synowej/matce wnuka.
                  Wyrozumiałości, cierpliwości:)
    • matylda1001 Re: mój syn nie chce się myć... 28.06.09, 13:44
      Kogo ma słuchać, Ciebie, która wlazłas w brudnych buciorach w jego
      życie? Jestes ostatnią osobą, która ma prawo prawić mu morały. Jego
      matki też nie lubisz i na pewno nie kryjesz swoich uczuc przed
      chłopakiem. On to widzi i czuje. Lepiej skup sie na córce i przestań
      go wychowywać. Ma ojca i matkę.
      • tytanya Re: mój syn nie chce się myć... 28.06.09, 14:23

        Ale dlaczego tak krzyczysz, Matyldo?

        Nie masz pojęcia o sprawie i od razu huzia na Józia?
        • matylda1001 Re: mój syn nie chce się myć... 28.06.09, 14:34
          tytanya napisała:

          > Ale dlaczego tak krzyczysz, Matyldo?
          Nie masz pojęcia o sprawie i od razu huzia na Józia?<

          Krzyczę? a gdzie Ty tu krzyk słyszysz? Klasyczny przypadek, który
          można wyczytać między wierszami. Chłopak brydny, bo sie w matkę
          wrodził. Kto go nie dopilnował? oczywiście matka. Ciekawe dlaczego
          Autorka nie obwinia ojca? Czyżby wcale nie interesował sie synem?

          • tytanya Re: mój syn nie chce się myć... 28.06.09, 14:37
            Czasami nawet wykrzyknik nie jest potrzebny.
            Moim zdaniem niepotrzebnie naskoczyłaś na założycielkę wątku.
            • matylda1001 Re: mój syn nie chce się myć... 28.06.09, 14:41
              OK. Niepotrzebnie, bo po co sobie nerwy szarpać...
      • yoma Re: mój syn nie chce się myć... 28.06.09, 14:31
        Nie tak ostro, nie wiadomo, kto gdzie wlazł i skąd wylazł.
    • Gość: ares Re: mój syn nie chce się myć... IP: 212.106.24.* 28.06.09, 14:08
      Ja się czasami nie myję przez dwa tygodnie, a jakoś żyję. Zakupy robię na zapas, kiedy jeszcze za bardzo nie śmierdzę, a w drugim tygodniu już nawet listonoszą nie wpuszczam. Ale za to jaki się czuję świeży, jak się potem umyję!
      • Gość: ferment Re: mój syn nie chce się myć... IP: *.chello.pl 28.06.09, 14:14
        Z myciem nie należy przesadzać. Ponoć skraca życie:))
    • Gość: cebula Re: mój syn nie chce się myć... IP: *.chello.pl 28.06.09, 14:50
      Chłopcy są różni. Jedni się myją, inni mają wodowstręt, a właściwie mydłowstręt.
      Większość z tego wyrasta, pod warunkiem jednak, że nie zakochają się w
      dziewczynie brudasie, bo takie też bywają.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka