Siedzę i odciagam chwilę kiedy sie wreszcie połozę do łóżka ,bo za oknem cały czas straszliwie duje, wyje jak dusza potępiona i znów nie będę moga usnąć. A jak u was? No ale pólnoc, pora by była wreszcie sie położyć. Mam dla was coś optymistycznego na dobranoc. Zawsze mnie to wprawia w dobry humor. Amityr, mogę cie prosić do tanga?