09.01.14, 14:40
.....oprócz mnie przyzna się do sklerozy?Zostawiłam dzisiaj w markecie okulary-na szczęście syn był w domu i uratował mnie-inaczej nic bym dzisiaj do Was nie wklepała. uncertain smile
Obserwuj wątek
    • wikul Re: Kto....? 09.01.14, 14:48
      ajaksiowa napisała:

      > .....oprócz mnie przyzna się do sklerozy?Zostawiłam dzisiaj w markecie okulary-
      > na szczęście syn był w domu i uratował mnie-inaczej nic bym dzisiaj do Was nie
      > wklepała. uncertain smile


      Dziewczyna z telewizyjnej reklamy przyznawała się że skleroza to siostra moja rodzona ...
      • tamaryszek44 Re: Kto....? 09.01.14, 15:07
        Moja niestety też. Czasem portfel znajduję w lodówce przy wędlinach a klucze w koszu na śmieci. Jestem zakręconą sklerotyczkąwink
        • iryska2604 Re: Kto....? 09.01.14, 15:39
          Przewracałam wczoraj wszystkie kąty w poszukiwaniu ładowarki. Znalazłam ją nie wiedzieć czemu - w torebce.
          • wikul Re: Kto....? 11.01.14, 15:11
            iryska2604 napisała:

            > Przewracałam wczoraj wszystkie kąty w poszukiwaniu ładowarki. Znalazłam ją nie
            > wiedzieć czemu - w torebce.


            Ładowarki mam zawsze w pudełeczku w tym samym miejscu, telefony (mam dwa) czasem szukam po kieszeniach).
    • martok11 Re: Kto....? 09.01.14, 18:16
      Kiedyś wychodziłem z pokoju, którego drzwi były zamknięte (nie na klucz - na klamkę). Był to mój własny pokój, w moim własnym domu. Mimo to, zanim z niego wyszedłem, to najpierw zapukałem.
      • ewa9717 Re: Kto....? 09.01.14, 18:58
        Zapisuję się do klubu wink
        • aga-kosa Re: Kto....? 09.01.14, 19:07
          Pojechaliśmy na imprezę. Zabawa była doskonała. Wracamy do domu i jeszcze w trasie sięgam do kieszeni kluczy od domu nie ma. W torebce też nie. Mąż klepie po kieszeni kluczy brak. Wracamy 5 km na imprezę kluczy nikt nie widział. Jedziemy do domu kombinując, który zamek najłatwiej rozwalić bo okna zostawiliśmy pozamykane i wejście przez piwnicę też. Klucz w drzwiach! smile aga
          Polecam: Kabaret Hrabi "Skleroza" najbardziej mi odpowiada ostatnia zwrotka:
          skleroza jest moim atutem
          skleroza mą największą siła
          bo wy nie wiecie jak to będzie
          ja nie pamiętam jak to było. smile aga
          • zajbel Re: Kto....? 09.01.14, 19:39
            Klucze w drzwiach wejściowych też przerabiałam , ale ja mam jeden z kluczy do domu przypięty do kluczykow samochodowych więc zawsze dom otworzę. A to dlatego że mój mąż jak jeszcze pracował siał kluczami do domu gdzie popadło więc nie dostawał klucza osobno a razem z samochodowymi , jak juz przyjechał do domu to i otworzył a ja nie bałam się że ktoś nas okradnie. Ale te klucze w drzwiach zostawiłam sama osobiście w ubiegłym roku, też szukałam po kieszeniach, w torebce i gdzie sie dało ale jak dojechaliśmy do domu to one sobie tkwiły w drzwiach. Dobrze że mieszkam na takim zadupiu gdzie nikt nie przychodzi więc i włamu nie było.
            • tamaryszek44 Re: Kto....? 09.01.14, 19:43
              Ja zrobiłam dokładnie to samo, klucze w drzwiach od frontu, z wielkim, rzucającym się w oczy breloczkiem a my z miasta po 3 godzinach nieobecności wróciliśmy. Też na zadupiu i też dzięki Bogu nic się nie stało.
              • jaga_22 Re: Kto....? 09.01.14, 20:50
                Zapisuję się do klubu i jestem szczęśliwa,że nie jestem osamotniona
                Ja ciągle zapominam i potem wracam żeby myśl odnaleźć,zwykle
                się udaje,ciągle szukam okulary,potem oboje szukamy.
                Pod choinkę kupiłam piżamkę dla synowej,a potem nie mogłam znaleźć.Oczywiście była w szafce pod ręką.Kluczy nie zdążyłam poszukać,bo sąsiadka zapukała,że mam klucze w drzwiach.
                • anoagata Re: Kto....? 09.01.14, 21:22
                  Weszłam do biura zamknęłam drzwi i powiedziałam do widzenia.
    • martok11 Re: Kto....? 09.01.14, 21:23
      Był sobie słoń, wielki - jak słoń.
      Zwał się ten słoń Tomasz Trąbalski.
      Wszystko, co miał, było jak słoń!
      Lecz straszny był Zapominalski.
      Słoniową miał głowę i nogi słoniowe,
      I kły z prawdziwej kości słoniowej,
      I trąbę, którą wspaniale kręcił,
      Wszystko słoniowe - oprócz pamięci.
      • alfredka1 Re: Kto....? 09.01.14, 22:31

        To i ja do KZ /klub zapominalskich bo sklerotyków brzmi nieelegancko/.
        Przykłady podam jutro bo dzisiaj .... nie pamiętam smile)
        • tamaryszek44 Re: Kto....? 09.01.14, 22:45
          Okularów to i ja ciągle szukam, a mam je najczęściej w ręku. Masakra.
          • estella50 Re: Kto....? 09.01.14, 23:08
            Byłam z kilkuletnimi wnukami na wakacjach na wsi. Stałym punktem codziennego programu było czytanie im kolejnego rozdziału ulubionej lektury.
            Ale tego dnia okularów nie było na stoliku, nie było w kuchni, nie było w ogrodzie. Dzieci prosiłam o przeszukanie pozostałych pomieszczeń, a sama w panice sprawdzam torby, torebki, kieszenie. Bez skutku, a były to moje ostatnie okulary do czytania (na przedostatnie usiadłam osobiście).

            Na szczęście do domu wróciła druga babcia i to ona znalazła okulary - na moim własnym nosie !!!
            Od tego czasu dzieci wołają do mnie "pani Hilarowa !"
            • tamaryszek44 Re: Kto....? 09.01.14, 23:18
              Bo ja pęknę ze śmiechu. Ja jak czasem szukam okularów to mąż pyta czego ja się tak szwendam po domu bez celu, a ja że szukam okularów, a on, toć w reku je maszwink
              • jaga_22 Re: Kto....? 10.01.14, 10:49
                Miałam dwa przypadki kiedy szukałam okulary mając je na nosie.
                Kiedy wstaję od komputera zdejmuję okulary i zamiast je zostawić na miejscu
                po drodze gdzieś wetknę,były już na balkonowym parapecie,
                bo poszłam podlać kwiatki co ja się naszukałam.
                Alfredziu,przypomniałaś sobie? https://forum.vectra-unlimited.pl/images/smilies/wink.gif
    • olaa54 Re: Kto....? 10.01.14, 11:35
      Super wątek. Przypomniał mi, że zapomniałam poszukać kuzynowi pewne pismo na wzór. Czeka już trzy dni, a miałam zaraz.smile)
      • anoagata Re: Kto....? 10.01.14, 12:42
        Ja okularów nigdy nie szukałam,bo bez okularów nie jestem wstanie cokolwiek szukać.
        Szukałam w okularach popielniczki i nawet była awantura z tego powodu.
        Po kilku godzinach znalazłam popielniczkę z petami w lodówce.
        • anoagata Re: Kto....? 10.01.14, 12:50
          Od czasu do czasu piorę niektóre ubranie we Frani /około 40-to letniej/
          Odmierzyłam 4 miski wody wlałam.. sypię proszek a tu nie ma wody we Frani.
          Okazało się że te miski z wodą wylewałam do sedesu tuz obok.

          Myślę że to nie skleroza,to należy myśleć o tym co się w danej chwili robi.
          • ajaksiowa Re: Kto....? 10.01.14, 14:32
            Uśmiałam się do łezbig_grin,czuję się podniesiona na duchu i mam złośliwą tongue_outnadzieję na odświeżanie tego wątku.wink
            • jaga_22 Re: Kto....? 10.01.14, 14:58
              Rano umyłam głowę,idę się uczesać,bo zapomniałam.Na szczęście mam krótkie.
              • ajaksiowa Re: Kto....? 10.01.14, 15:03
                Umyłaś łepetynę i zapomniałąś się rozczesać????big_grin
                • jaga_22 Re: Kto....? 10.01.14, 15:39
                  No tak,napuszyłam ręcznikiem żeby przeschły i zapomniałam
                  Specjalnie się nie różnią po uczesaniu.big_grin
              • tamaryszek44 Re: Kto....? 10.01.14, 15:42
                Nie ma lepszej komediibig_grin
                Jaga napisała...
                >>Kiedy wstaję od komputera zdejmuję okulary i zamiast je zostawić na miejscu
                po drodze gdzieś wetknę,były już na balkonowym parapecie,
                bo poszłam podlać kwiatki co ja się naszukałam. <<

                Ja też ciągle zdejmuje i zakładam okulary i jak latem robię na ogrodzie to więcej czasu ich szukam niż robię, do tego ciągle gdzieś pizgne łopatkę i grabki i też zamiast robic to chodzę i szukam.
                • iryska2604 Re: Kto....? 10.01.14, 19:56
                  Szukaliście kiedys spodni? Bo ja tak. W końcu machnęłam ręką i ubrałam spódnicę. A były własnie potrzebne mi te spodnie-rurki,pasowały mi do kurtki a jechałyśmy z siostrą na zakupy. I dziwna sprawa bo wszystkie spodnie mam w jednym miejscu na specjalnych wieszakach. Rozstąp sie ziemio,portek nie ma, wszyscy sie śmieją...Po paru dniach sie znalazły,wisiały jak bozia przykazała tylko wywrociłam je na lewa stronę (nie pamiętam czemu) i byłam pewna ze to spodnie siostry bo ja z takiego materiału nie mam.
                  • dwa-filary Re: Kto....? 10.01.14, 20:09
                    Ostatnio robiłam sobie kawe, nasypałam do filiżanki, dosypałam odrobine cukru i gdy woda się zagotowala wlewam ją i myślę, ze jakas dobra ta kawa, bo tak się pieni, przetarlam oczy a ja wodę leje do pojemnika z kawa, a nie do foliżanki, ale to chyba nie skleroza tylko roztargnienie big_grin
                    • iryska2604 Re: Kto....? 10.01.14, 20:17
                      Ja nalałam wodę to pustej filiżanki i myślę co ta kawa taka cienka...
                      • jaga_22 Re: Kto....? 10.01.14, 20:55
                        Oj,z kawą to ja miałam tak....zamiast z czajnika wrzątkiem,to zalałam
                        zimną wodą z Britty (czajnik do filtrowania wody)
                      • m4-6 Re: Kto....? 10.01.14, 21:34
                        He, he... a zrobiłyście pranie bez środka piorącego, włączyłyście zmywarkę bez tabletki? big_grin Kawe zalałam zimnym mlekiem z kartonu.tongue_out
                        Hej Tamaryszku, toć młoda z Ciebie kobieta i w taki wątek weszłaś? tongue_out
                        • tamaryszek44 Re: Kto....? 10.01.14, 21:40
                          Ja tu od dawna jestemsmile Może to nie skleroza a roztarnienie, albo nie myślenie o tym co sie robi.
                          • lusia_janusia Re: Kto....? 10.01.14, 23:22
                            Dobry wieczor, dawno tu nie zagladalam, ale sciagnal mnie ten watek
                            i usmialam sie tez, chetnie przystepuje do tego klanu,
                            Ja to juz dwa brygi do kawy zepsulam, raz wsypalam tylko kawe bez wody
                            i wlaczylam, a drugi raz wlalam tylko wody a kawy nie wsypalam i mysle
                            cos to kawa dzisiaj nie pachnie.

                            W takim ukladzie przydalaby sie druga mysl, ktora by podpowiadala,
                            gdzie zostala zguba, lub przypomniala kolejnos rzeczy, o.....
                            • dorka556 Re: Kto....? 11.01.14, 08:44
                              Jesteście bardzo pomysłowe. Ja mam widocznie gorzej, bo nie mogłam sobie nic przypomnieć, o czym zapomniałam.
                              Dopiero Lusia uświadomiła mi, że posiadam kolekcję zepsutych kawiarek, w kórych spaliły się plastikowe rączki, bo zapomniałam wlać wodę.
                              Uff, trochę mi ulżyło.
                              Mam 1 parę okularów i od zawsze ją szukam. Pani doktór uspokoiła mnie, że to nie ma nic wspólnego ze sklerozą, tak samo jak szukanie kluczy (mnie to akurat nie dotyczy, zawsze są na swoim miejscu).
                        • estella50 Re: Kto....? 11.01.14, 00:35
                          Byłam kiedyś młodą kobietą i mamą małego chłopaczka, któremu się zachorowało. Należało rano pobrać mocz do laboratorium. Przygotowałam słoiczek, poinstruowałam synka, że siusiać ma rano tylko w mojej obecności i do naczynia. Ok.
                          Jest rano, mały mnie budzi, idziemy razem do łazienki, tam synuś pięknie siusia, a ja tak patrzę zadowolona jak te siuśki spływają ... wprost do sedesu ! Nie do słoiczka ! Do sedesu; sama otworzyłam klapę !
                          A byłam młoda !
    • martok11 Re: Kto....? 11.01.14, 09:15
      Estella napisała:

      >A byłam młoda !

      Ja też wcześnie wystartowałem – starcza demencja zaczęła się u mnie już jakieś 50 lat temu. Mam na to niezliczone dowody. Na przykład kiedyś, dawno temu, z parkingu pod sklepem ukradli mi auto. Był to mercedes, nówka ze sklepu, więc się o mało na serce nie przekręciłem, a rabanu narobiłem pod niebiosa. Żeby nie zanudzać, mocno skrócę to opowiadanie. Ten sklep miał dwa parkingi i okazało się, że auto zostawiłem wyjątkowo na tym drugim.
      • ajaksiowa Re: Kto....? 11.01.14, 11:06
        Dawno temu ,dziecko mniej roczne naszykowałam do zmiany pieluchy i lecę z tą pieluchą do syna ponad rocznego/trochę/i zdziwiona jestem że przecież był naszykowany do ,,wymiany,,big_grin
    • julinka601 Re: Kto....? 11.01.14, 15:47
      O,jak to miło ,ze nie jestem odosobniona!
      Kilka lat temu uderzyłam się w rękę /nadgarstek/,poszłam do lekarza ,dostałam skierowanie do ortopedy, a wiadomo ,do specjalisty się czeka .Po miesiącu /już mniej bolało/poszłam do rzeczonego ortopedy. Wyczekałam się w kolejce zabijając czas czytaniem. Weszłam do gabinetu, pokazałam rękę,lekarz kazał zrobić zdjęcie na cito /naprzeciwko/ i.............nic nie wypatrzył.Kazał obserwować............Wracam do domu i ręka zaczyna mnie boleć,tylko..............nie ta którą pokazałam lekarzowi!
      • aga-kosa Re: Kto....? 11.01.14, 17:12
        Miałam taką przygodę z nerwem trójdzielnym. Bolało strasznie a do neurologa trzeba było czekać pół roku. Znalazłam w internecie prywatnego. Przypisał amizepin i dał skierowanie na tomografię głowy. Myślałam wink , że to tak z marszu. Owszem tak ale podali mi cenę dużo ponad 300 zł a tabletki zadziałały postanowiłam poczekać na neurolog z NFZ. Dostałam od niej skierowanie i czekałam na TK jeszcze cztery miesiące. W tym czasie nerw już dawno mnie nie bolał. Ale jak już miałam skierowanie to co sobie będę żałować. Jadę na to badanie i do pani obsługującej TK mówię, że nie jestem pewna, która to strona mnie bolała... Na to pani: nie szkodzi - robimy całą głowę.
        Po kilku dniach odbieram wyniki i pytam czy coś znaleźli?
        - Na szczęście, nic pani w głowie nie ma - padła odpowiedź.
        Teraz mam wytłumaczenie, że nawet tomografem komputerowym nic mi w głowie nie zobaczyli. smile aga
        • jaga_22 Re: Kto....? 11.01.14, 17:22
          Julinka,Aga chyba jesteście nie do pobicia. http://s9.rimg.info/1268f46e0bbc95ca24bf9e3339ed7711.gif
        • estella50 Re: Kto....? 11.01.14, 17:24
          To ja dodam coś w podobnej poetyce.
          Weszłam do pokoju, w którym było już kilkoro mało mi znanych ludzi, witam się z każdym. Jeden z panów grzecznie pyta mnie: - i jak się pani czuje ?
          A ja na to: - dziękuję, mam nadzieję, że pan też nie najlepiej (!)

          Po miesiącu ten pan zmarł...
        • alfredka1 Re: Kto....? 11.01.14, 17:44

          Z okularami nigdy !! kłopotów nie mialam, jako że od urodzenia byłam krótkowidzem. Zanim mama zorientowała się żem slepawa, przeżyłam masę nieprzyjemności, klapsów i takie tam.
          Natomiast teraz, od kilku lat przeżywam same niespodzianki
          - szukam pojemnika z herbatą, który zawsze stoi obok czajnika elektr. Dochodzi do tego, że zamykam oczy i zaczynam go "wyobrażać" nooo biały w niebieski kwiaty ze srebrnym zamykaniem. Po jakimś czasie otwieram oka dwa - a toto stoi przed moimi oczyma.
          • tamaryszek44 Re: Kto....? 11.01.14, 18:50
            Afi napisała...
            >dwa razy zdarzyło mi się wsiąść nie do naszego samochodu, tylko dlatego, że był włączony silnik i przy kierownicy siedziało coś wielkiego, rodzaju męskiego, <

            Oj joj! to ja chyba naście razy tak zrobiłam. Teraz jak zmieniliśmy auto to jak wyjde ze sklepu i tak szukam starego z przyzwyczajenia. Męża szlak na mnie trafia a ubawi sie przy tym!
            • ewa9717 Re: Kto....? 11.01.14, 20:13
              A jakie możliwości otwierają przyniesione do domu zakupy, a potem np. serek w pralce, a świeżo zakupiony biusthalter w lodówce wink
              • alfredka1 Re: Kto....? 11.01.14, 20:34

                Przypomnialaś mi "przygodę" sklerotyczną z ub. tygodnia.
                Zianiałam stanik, co wiąże się z wyjęciem lewej protezki i przełożenie jej do kieszonki zmienianego biusthaltra.
                Stanik elegancki, z dwiema kieszonkami... i wyobraźcie sobie, że włożyłam protezkę w prawą kieszonkę a nie mam lewej piersi.
                Nazajutrz usiłuję sie ubrać i aż dziw mnie bierze, że nie ma miejsca na prawą pierś smile)) Siadłam na sedesiku i nie mogłam przestać się śmiać. Lewa strona plaskata a prawa ..............
                nie ma dla siebie miejsca. Trudno, trza
                było wyciągnąć, co nie jest takie proste i wpakować na właściwą stronę.
                Teraz będę kupowała tylko z jedną kieszonką ale też w Amoenie. Ma swietną bieliznę, nawet kosiumy kapielowe z kieszonkami.
                .
                • jaga_22 Re: Kto....? 11.01.14, 21:05
                  Jakiś czas temu zapisywałam się do specjalisty,pani spytała mnie o domowy numer telefonu.Nie mogłam przypomnieć,co za wstyd http://s14.rimg.info/31b1aa39afab52953417d38d927f6242.gif powiedziałam
                  że odzwonię i podam.Jak wyszłam odrazu sobie przypomniałam.
                  • dorka556 Re: Kto....? 12.01.14, 07:51
                    https://e-fotek.pl/images/83091508350639629694.jpg

                    Ku przestrodze...
                    • iryska2604 Re: Kto....? 12.01.14, 09:53
                      Niezłe...
            • iryska2604 Re: Kto....? 11.01.14, 20:23
              Ojej, ostatnio bylismy na zakupach z synem, moją siostrą i małą Izą. Syn został w samochodzie. Wychodzimy i ja walę jak w dym do samochodu,cos tak blisko stoi - pomyslałam ze syn przeparkował aby było blizej. W samochodzie nikogo nie ma. Chwilke stoimy, w końcu Iza wrzeszczy na cały parking tatuś!!!, ja za telefon,dzwonię i pytam gdzie sie moje dziecko szwenda.... A on parę samochodów dalej wychodzi i pyta gdzie my sie z tymi zakupami ładujemy? I dopiero wtedy przyjrzałam sie lepiej - owszem ,czerwony, w numerze ma 83 ale nie tylko bo 838 no i marka nie ta....

              Nie wiem czy to normalne ale nieraz idę po cos do innego pomieszczenia i zastanawiam sie po co tam poszłam...
    • julinka601 Re: Kto....? 12.01.14, 20:33
      Całkiem niedawno ,bo miesiąc temu, leczyłam się furaginem ,2 tabletki co 8 godzin.
      Wypadło o 24 00 i o 8 00 rano.Zażyłam przykładnie tabletki i postanowiłam wziąć jeszcze tę na nadciśnienie i wtedy okazało się................że wzięłam 4 tabletki na nadciśnienie a nie furagin! po prostu pomyliłam je. Myślałam ,ze zejdę ,mierzyłam ciśnienie i czekałam co się wydarzy ale przeżyłam, może te tabletki na nadciśnienie są mało skuteczne?

      Inna rzecz,ze wściekła byłam na swoje roztrzepanie,które mogłam przepłacić zdrowiem.
      • jaga_22 Re: Kto....? 13.01.14, 11:30
        http://i40.tinypic.com/2l8x180.gif

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka