13.07.15, 19:33
Rośnie liczba nielegalnych imigrantów w Czechach. W ciągu pierwszego półrocza funkcjonariusze zatrzymali ich ponad 3 tysiące. Czeskie MSW apeluje do rządu o pomoc finansową, bowiem urząd imigracyjny ma zbyt mało pracowników.
www.bankier.pl/wiadomosc/Czechy-coraz-wiecej-nielegalnych-imigrantow-zlapanych-w-Czechach-3378571.html?comments=1#boxArticleComment
A o to jeden z komentarzy :
~saddd 2015-07-13 15:54 w
przyjęliśmy mnóstwo ludzi z Ukrainy pracują na budowach (czasem całe firmy) ale również jest ich dużo na uczelniach i w korporacjach jest to na pewno jakaś konkurencja ale jestem w stanie to tolerować. Nie jestem za to w stanie tolerować żeby w Polsce chodziły baby obwinięte szmatami i panowie z krzywymi mordami ubrani w adidasy i dres ala piżama, którzy śmiecą i robią po siebie. Nie, nie zniosę meczetów i innych gówien. Jedźcie sobie do pięknej Marsylii jak macie wątpliwości kto na tych statkach przypływa i zobaczcie jak wygląda centrum miasta.
Obserwuj wątek
    • pia.ed Re: Imigranci 14.07.15, 17:33
      Co to jest 3003 osoby? wink

      Dwadziescia lat temu rzad szwedzki przyjal i dal prawo stalego pobytu
      80 000 imigrantom z Bosni.
    • whystory Re: Imigranci 09.01.16, 21:29
      Tolerancja - Przywilej czy brzemię?
      www.whystory.pl/pl/podroze-i-obyczajowosc/emigracja/przywilej-czy-brzemie-tolerancji.html
    • estella50 Re: Imigranci 09.01.16, 22:22
      Jestem w stanie dyskutować o możliwościach naszego budżetu i służb społecznych w przyjęciu uciekinierów i przystosowaniu ich kulturowo i zawodowo do naszego życia. To nie jest łatwe, wymaga kompromisów, trudne także dla uciekinierów, ale i dla nas niełatwe, także ekonomicznie i logistycznie.
      Ale określenia typu "krzywa morda", "baby obwinięte szmatami" w moich oczach deprecjonuje natychmiast ewentualnego dyskutanta. Bo nie w tym rzecz, jak ktoś wygląda, jak chodzi ubrany, co zazwyczaj jada na śniadanie i jak wygląda jego świątynia.
      Człowiek w potrzebie, to także buszmen w opasce na biodrach, albo bezdomny z polskich kanałów.
      Są polskie dzieci, które każdego ranka na kuchennym stole obok pełnej petów popielniczki widzą nową butelkę wódki. Ale obok niej nie ma dla nich śniadania.
      Znam takich, dla których odkurzanie to strata czasu, bo i tak zakurzy się od nowa. A przy okazji znają na pamięć całego "Pana Tadeusza".
      Wielu z nas wyrosło w epoce dzieci-kwiatów, spodni-dzwonów, męskich fryzur po ramiona ("długie włosy = krótki rozum" pamiętacie?).
      Pogardliwe odnoszenie się do innych ludzi tylko dlatego, że inaczej wyglądają, inaczej ubierają się, inaczej żyją na co dzień i wychowują swoje dzieci to świadectwo prymitywizmu, albo przynajmniej kompleksów wynikłych z własnych niedoskonałości i niepowodzeń.
      Rozumiem, że kto chciałby zamieszkać w moim sąsiedztwie, to powinien dostosować się do tego na przykład, że wieczorem i w nocy obowiązuje u nas cisza (żeby tak powracająca z imprez polska młodzież zechciała o tym pamiętać!); wszelkie odpadki wyrzucamy do odpowiednio oznakowanych pojemników i nie bijemy żon, bo zupa za słona (na ogół, polskie wyjątki są całkiem częste).
      Rozumiem też, że bardzo trudno jest pozbyć się nawyków wdrażanych od urodzenia. Wiem sama, bo po ponad 50 latach zamieszkałam w nowym mieszkaniu. I po roku tutaj ciągle sięgam na pamięć do szuflad, których w tym miejscu nie ma, idąc w nocy do drzwi trafiam na stół itd.
      Zadaniem dla naszych służb społecznych byłoby wyłuskanie tych, którym zależy na asymilacji i pracy tutaj, a przede wszystkim wdrażanie (spokojne, cierpliwe) tych zainteresowanych do życia i współżycia z nami.
      Polacy mieszkający i pracujący na Wyspach dokładają się całkiem solidnie do tamtejszego budżetu. To tak na marginesie.
    • plater-2 Re: Imigranci 10.01.16, 08:36
      Odróżniam pojecie "uchodźca (wojenny, polityczny...") jakiego przykładem jest uchodźca z Bośni w Szwecji , od "emigrant-imigrant" ekonomiczny i socjalny. Od odróżniania migranta od uchodźcy wojennego jest procedura sprawdzająca.


      Celem polityki imigracyjnej nie jest czynieniem jałmuzny bliźniemu w ekstremalnej potrzebie, ale dbałościa o własną gospodarke. Jej celem jest uzupełniania własnych zasobów ludzkich przez ich import z zagranicy.

      Polska, jak każde państwo, ma prawo prowadzić własna polityke imigracyjna, stawiac warunki w interesie własnego państwa - zachęcac do przyjazdu fachowców, przyjmować imigrantów ekonomicznych o określonych korzystnych kwalifikacjach (drenaż mózgów), a blokowac napływ innych, kłopotliwych dla nas, oczekujacych prezentow od służb socjalnych , bo chodzi tu o nakłady na kształcenie i asymilacje.

      Nielegalne przekroczenie granicy jest przestepstwem.

      Rząd ma prawo ustalić warunki wjazdu i pobytu imigrantów ekonomicznych, określić liczby osób poszukujących pracy, jaką możemy przyjąć na nasze terytorium oraz kontrolowac legalnośc emigracji, zwalczac nielegalną i handel ludźmi, także deportować imigrantów kłopotliwych, którzy nie podejmują pracy, żyją z żebractwa (jak rumuńscy Romowie na początku lat 90), a nawet dopuszczają się wykroczeń.





      Sprawiedliwość społeczna polega na takiej organizacji systemu ekonomicznego mego kraju, by zachowany był równy dostęp do podstawowych dóbr materialnych dla wszystkich legalnych mieszkańców, równe szanse na uzyskanie tego dostępu, aby nie było osób pozbawionych szans na prowadzenie godnego zycia.


      Nie znaczy to, że każdy ma prawo na koszt podatnika do domku z ogródkiem.





Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka