iryska2604
09.10.15, 18:12
Do wrocławskiego szpitala kolejowego karetka przywiozła w 2006 r. pacjenta, który kilka godzin później zmarł. Ciało przekazano do sekcji zwłok i... zapomniano na cztery i pół roku. W tym czasie żona i córka mężczyzny - cenionego wojskowego lotnictwa - poszukiwały go w całej Polsce.
Cały tekst: wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/1,142076,18992864,latami-szukali-majora-z-policja-jasnowidzem-a-zwloki-zawieruszono.html#ixzz3o5Tw5AZG
To jakis horror...