ira.mak 01.10.06, 11:24 kuchnia.gazeta.pl/kuchnia/0,68726.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
grenka1 Re: -grzybki?-proszę bardzo... 02.10.06, 21:52 Ty tutaj nam oczu nie mydlij obrazkami. Lepiej byś podrzuciła kilka pierogów. Odpowiedz Link
dama-kanaliowa Re: -grzybki?-proszę bardzo... 03.10.06, 15:47 Moi zachodni znajomi opowiadali, ze zamawiajac danie z grzybami nalezy rachunek uiscic przed konsumpcja, ja bylam gotowa w to uwierzyc - znajac troche zachod i ich mentalnosc. Nie bylo to w Szkocji)A sama kupowalam przed laty w Polsce na ulicy, pod sklepem od babiny albo podchmielonego faceta koszyk grzybow. Wcale sie nie znalam, ale jakos zyje. Po jedzeniu bylo mi jednak zawsze troche dziwnie. W zyciu nie zbieralam grzybow samodzielnie. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: -grzybki?-proszę bardzo... 03.10.06, 20:13 img105.imageshack.us/img105/8334/1my8.jpg To sa moje grzybki,które zebraliśmy z mężem i tylko w takie wierze,które sama zbieram,nie znam sie na wszystkich grzybach,zbieramy tylko te które znami,przeważnie są to podgrzybki,kozaczki,prawdziwki. Jak już sie wysuszą to zrobie pierogi i zaproszę was do stołu)))) Odpowiedz Link
grenka1 Delwuś 03.10.06, 20:35 powieś te grzybki w mieszkaniu, a nie gdzieś tam upchnęłaś w piwnicy, przecudowny zapach. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Grenka:)) 03.10.06, 20:42 W mieszkaniu nie mam ich gdzie suszyć,mamy na dole w piwnicy takie pomieszczenia gdzie stoja piece do ogrzewania budynku jest tam bardzo ciepło,niektórzy suszą tam pranie,suszarnie tez mamy na dole.No nie wiem czy ten zapach Grenus taki miły. Odpowiedz Link