Dodaj do ulubionych

jestem rozdarta

10.05.06, 12:34
pomiędzy pracą, nauką, domem, dziećmi...Mam straszne przeświadczenie, ze
zaniedbuję rodzinę a przy tym ostatnio osiadłam na laurach i niczego się
nowego nie nauczyłam poza wyrokiem TK sygn 6/06.
Czuję, ze potrzeba mi wyciszenia, przemyślenia własnej sytuacji,rozważenia za
i przeciw ale zabrakło we mnie opanowania, rozwagi,czuję się zagubiona. Nie
wiem, czy zaczynać aplikację adwokacką, cieniutko u mnie z pieniędzmi, z
czasem, z zapałem do podejmowania nauki na nowo.A z drugiej strony dostałam
się, szkoda stracić szansę - mam dwa lata na wpis na listę aplikantów, ale
czy jest sens czekać.
Co mi radzicie? Jak wy byście postąpiły?
Obserwuj wątek
    • akikoo Moje zdanie 10.05.06, 17:36
      Nie bądź rozdarta, ciesz się z tego co osiągnęłaś, nie trać tej wspaniałej
      szansy. Myślę, że czekanie i odkładanie nie jest dobrym rozwiązaniem. W
      dzisiejszych czasach trudno rezygnować z pracy, szans rozwoju, możliwości
      nauki, a będąc normalną kobietą trudno rezygnować z dzieci, rodziny. Więc po
      prostu trzeba przyjąc do wiadomości istnienie różnych "rozdarć", że teraz tak
      musi być, jak jest i koniec. A czekanie i odkładanie to stanie w miejscu.
      • tennesee Re: Moje zdanie 10.05.06, 19:58
        jak sobie czytam różne Twoje wpisy na forach, to mam przekonanie, ze jesteś
        osobą, która nie marnuje czasu i nie drepcze w miejscu. Masz dwoje małych
        dzieci, skończyłaś aplikację i masz sznse zrobić drugą, cały czas pracujesz,
        masz męża itp. Pieniądze jak sama pisałaś nie sa najważniejsze, ale wiem, ze ich
        brak dołuje. może po prostu przyszło do Ciebie zwyczajne zmęczenie, tym bardziej
        że w ostatnim czasie zdałaś sedziowski. Podziwiam takie osoby jak Ty, ale będę
        Cię podziwiać jeszcze bardziej, jeżeli będziesz umiała dać dobie czas dla siebie
        i miejsce na wątpliwości. Człowiek to nie cyborg i ma prawo byc zmęczony czy
        zniechęcony. A ty, droga fiordilligi próbujesz chyba byc perfekcjonistką, a to
        nie zawsze sprzyja dobremu samopoczuciu.
        Konkludując: zastanów się dobrze czego Ty chcesz, przelicz na co Cię stać
        finansowo, daj sobie miejsce na oddech i czas do namysłu. jak nie będziesz
        najdoskonajlszejszą matką i najperfekicyjniejszym prawnikiem to świat sie nie
        zawali.
        • fiordilligi Re: Moje zdanie 10.05.06, 23:41
          Dziękuję wam za te wpisy. Ja zdaję sobie sprawę, że mam pewną przypadłość
          polegającą na irracjonalnym wewnętrznym poczuciu pośpiechu, jakby za chwilę
          miał skończyć sie mój odliczony czas na osiągnięcie zawodowego sukcesu.
          Irracjonalny ten pospiech ostatnio dopada mnie w moim życiu codziennym, nawet
          jak sadzę kwiaty na balkonie to mam wrażenie, że muszę to robić prędko, bo.....
          no właśnie nie wiem , po co. Przeciez jest sobota i sprzątanie nie
          zając....Prowadzę samochód i sie zastanawiam, po co ja tak szybko jadę, po co
          wrzucam czwórkę skoro dojeżdżam do skrzyżowania ze światłami, a na moim pasie
          jest czerwone. Poczucie pośpiechu istotnie mnie zmęczyło. Macie zatem rację, ze
          to jest jakiś rodzaj zmęczenia. Jest to widocznie sygnał, ze powinnam
          odetchnąć.


          co to jest : stu prawników na dnie morza? Dobry początek :-)

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29806
          • nula9 Re: Moje zdanie 19.05.06, 16:18
            Kochana Fiordiligi,
            Czytam Twoją ostatnią wypowiedz i widze siebie....pośpiech ....czas...

            Ja własnie dostała nauczke i prztyczek w nos od losu, mocno podupadłam na
            zdrowiu,leżąc w szpitalu strasznie żal mi było straconego czasu ze jest taka
            ładna pogoda a ja nie mogę pobiegać z moją malutką po dworku...

            Teraz tez jeszcze nie wiem co bedzie dalej wiem ze MUSZE zwolnic, moj organizm
            nie da rady ani jedno dnia dłużej, nawet zastanawiam się nad powrotem na moją
            ukochaną wieś, i nawet czasami nad zmianą pracy....
            Mam pomału gdzieś zawodowy sukces, moje dziecko powiedziało mi mamusiu tak się
            o Ciebie martwie, i to ja zafundowałam jej ten strach, a moje dziecko ma 3
            lata...

            Pozdrawiam bardzo serdecznie,
            • fiordilligi Re: Moje zdanie 22.05.06, 17:36
              Witam Nula
              Pozdrawima Cię i życzę powrotu do zdrowia. To najwazniejsze.
              Ja podjęłam już decyzję o rezygnacji z zawodu. Zakładamy z mężem firmę, żeby
              jakoś zarabiac na poziomie i może z czasem się przyzwyczaję.
              Ta idiotyczna zawierucha na górze, której powodem jest nie za bardzo wiem co ,
              najbardziej godzi w takie osoby jak ja, nadto ja to najwidoczniej za bardzo
              przeżywam.Obawiam się, że swoich zainteresowań nigdy się nie pozbędę, ale może
              moim dzieciom juz łatwiej przyjdzie realizacja własnych marzeń.
              W każdym bądź razie nie rozpoczynam juz żadnej aplikacji - mam dość.Nic nie
              gasi mnie bardziej niż rozbudzone i na powrót stłumione nadzieje.
              No i zamierzam wrócić do zdrowia i nabrać ochoty do tego, żeby się cieszyć
              życiem.
              pozdrawiam i życze powrotu do zdrowia
              Fiordilligi
              • akikoo Re: Moje zdanie 22.05.06, 19:58
                Fiordilligi, to smutne co napisałaś.
                I pozdrawiam forumowiczki :)
              • nula9 Re: Moje zdanie 23.05.06, 12:24
                Fiordiligi,

                Strasznie mi żal, że ktoś taki jak Ty jednak przez głupotę Tych na górze
                rezygnuje, myśle , ze to wielka strata, ale jednocześnie myśle że Ty na tym
                zyskasz i Twoja rodzina, wierze że uda Ci Wam się, jak już ruszycie z firmą daj
                znać,
                No i trzymam za słowo, ze pobiegamy z naszymi córeczkami po Polach Mokotowskich
                teraz jest tak pięknie na dworze...)Pojdziemy do ogrodu botanicznego, moze do
                zoo, chociaz nie za bardzo lubie widok zwierzat w klatkach i na lody

                Ściskam bardzo mocno,
                • fiordilligi Re: Moje zdanie 24.05.06, 11:31
                  Hej. Mój mąż od dawna już planuje działalność. Ja go popieram i zajmę się tym,
                  bo on póki co w swoim zawodzie się realizuje i szkoda, zeby go rzucał dla
                  firmy. Jak będę jechać do Wawy to bezwzględnie dam znać:-) Obiecałam córce i
                  ona co jakiś czas mnie upomina, że obietnicę trza spełnić :-)
                  • pom Re: Moje zdanie 30.05.06, 12:21
                    Bardzo dobrze rozumiem Twoje rozterki.
                    Mój synek niedlugo skonczy 3 miesiące a ja już biorę się za zlecenia, bo właśnie
                    kupujemy mieszkanie i wiadomo - pieniądze są bardzo potrzebne.
                    A wcale mi się to nie uśmiecha.:(
                    Bo nie mam zupełnie czasu dla siebie...

                    Nie pędź tak, naprawdę nie warto. Dwoje dzieci, kolejna aplikacja i nerwy...
                    pomóż meżowi rozkręcić interes i zapewne zrealizujesz się jako prawnik.
                  • pimkie1 Re: Moje zdanie 25.07.06, 19:31
                    Fiordiligi!
                    nie rezygnuj z zawodu!. Tyle juz osiagnęłaś. Chyba, że potraktujesz to
                    prejściowo, u nas nie traci się prawa do wykonywania zawodu tak jak u lekarzy ;-
                    )
                    Ja właśnie kończę apl. sędziowską i mam ten sam problem co TY - czy iść do
                    sądu, cy może czekac na rozwój wypadków w związku z OTK w celu wpisania się na
                    listę, czy może robić cos zupełnie innego...A moja córezcka ma dopiero 2
                    miesiące...
                    NIe poddawajmy się! A myślałaś o doradztwie prawnym jako takim? To otwiera
                    pewne możliwości, mówi sie, że nawet ma powstac odrębny samorząd.
                    POza tym ja nie wierzę, że osoby ze zdanym egzmaminem sęzdiowskim nie będą się
                    mogły wpisywać do adwokatury/radców. To se ne vrati! ;-) Rozpoczynanie obecnie
                    kolejnej aplikacji mija sie moim zdaniem z celem. Musimy tylko cierlpiwie
                    poczekać na nowelizację ustaw korporacyjnych.
                    Swoją drogą bardzo chciałabym Cię wypytać o egzamin w ministerstwie i o to jak
                    da się go zdać mając małe dziecko. Wiem, że Ty tego dokonałaś :-)
                    Czy mogłabys podać mi swojego priva albo napisać na mojego?
                    pimkie@poczta.onet.pl?
                    Z góry bardzo dziękuję :p-))
                    PIMKIE (katowiczanka z urodzenia, mieszkanka Warszawy)
                    • fiordilligi Re: Moje zdanie 25.07.06, 20:46
                      Witam
                      Dzięki za te miłe słowa. W zasadzie okres czarnego humoru minął mi już. To
                      forum mnie wyciaga ze złych nastrojów , a kontakt z Wami pomaga wierzyc, ze nie
                      warto rezygnowac. Jednak nie warto.
                      Teraz chwilowa mam małą przerwę, ale podjełam parę działań i może wyjdzie coś z
                      tego. Na razie jestem tajemnicza, ale za parę dni część moich spraw się
                      rozstrzygnie i może cos o nich napiszę.
                      W ORA zaliczyli mi praktyki sądowe i bardzo zachecają do wpisu na liste
                      aplikantów - ale ja się zastanawiam. Zaliczenie 1,5 roku niekoniecznie musi
                      mnie w zupełności satysfakcjonować. Nie ukrywam, ze czekam na rozwój wypadków.
                      Aplikacja jest kosztowna i długa, a po sedziowskim jednak wiekszość wiedzy
                      merytorycznej przerobilismy, pozostaje tak naprawdę kwestia praktyki.
                      Próbowałam dac sobie spokoj, ale ja chyba nie potrafie :-(
                    • fiordilligi Re: Moje zdanie 25.07.06, 20:46
                      Zapraszam na priva gazetowego fiordilligi@gazeta.pl
    • mansfeld Re: jestem rozdarta 25.07.06, 14:31
      Dziewczyny - PODZIWIAM WAS! Jestem facetem i też nie zawsze chce mi się
      zakuwać, ale czytając o was po prostu zaczynam wstydzić się za siebie! Jak Wam
      się to udaje? Podziwiam Was i gratuluję Waszym mężom i chłopakom!
    • a.mas1 Re: jestem rozdarta 25.07.06, 15:02
      moja droga mowia widzialy galy co braly!!!tez zawod jest ciezki ale mozna
      wszystko pogodzic wiem to z wlasnego doswiadczenia widzac swoja rodzine i sama
      tak samo zrobilam a aplikacje rob bo to bardzo cenny papier na cale
      zycie,pozdrawiam agata

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka