madau
21.07.13, 14:29
Przepraszam z gory za ten watek bo moze bedzie cyniczny.
Ale ja czegos nie rozumiem.
To, co sie dzieje na redakcynej Schizofrenii to jakas pomylka. Pisalam tam czesto, ale chyba zaniecham bo mi sie po prostu to w pale nie miesci! Kazdy post ma przechodzic przez "cenzure" i to tak ostra jak w owych czasach mojej mlodosci?( a byly to lata pozno 80te)
Napisalam jednego posta, potem drugiego, ktory ukazal sie z tygodniowym opoznieniem. Dzieki Ci Lasko Boska ze mialam przy sobie ludzi piszac watek "atak". Przeszedl on po kilku dniach, a po tygodniu moje "wyjasnienia" ktore, przez brak odazewu na forum, dopiero dwa dni temu potwierdzily to, co pisalam na innych forach - ze owszem mialam atak ale ze to juz przeszlosc...
Napisalam chyba ze 3 watki,w tym jeden, o cenzurze, ktory uwazalam za tyle trafny i neutralny ze prosilam by mogl by on byc "przyszpilony". Zero odzewu.
Sytuacja na dzien dzisiejszy jest taka, ze ta wspaniala inicjatywa cenzurowania postow po prostu doprowadzi do tego ze forum zdechnie. Nie tedy walka z trollami. Nie tedy dbanie o to, by kazdy watek zostal przeczytany - a juz napewno nie ma mowy o udzieleniu szybkiej pomocy komus, kto o nia wzywa.
Moj zignorowany przez cenzure post w ktorym pisalam o ksiazce jeszcz moge zrozumiec jako "reklame", "lansowanie sie". Ale czy nie przyszlo Wam do glowy ze schizofrenik tez moze cos osiagnac, zdobyc, zainspirowac? zalosne...
Forum "zdechnie" jak mowi wiekszosc ludzi. Administracje gazety uwazam w tym miejscu za skandaliczna. I ja, osobiscie, nie bede tam pisac bo nie ma po co, nie po to w komunizmie przechodzilismy przez cenzure by w 2013 roku zaczynac od nowa.
zatem à Dieu i... powodzenia...