Dodaj do ulubionych

dlaczego ?

14.09.08, 22:24
dlaczego administracja portalu przy udziale snajpera i bertrady z
forum depresja pomogła policji w odtajnieniu mojej anonimowości ?
dlaczego, tym samym, administracja zdecydowała o najściu mnie w domu
przez policję i brygadę antyterrostyczną ?
dlaczego administracja zdecydowała się na tak pochopny i
niefrasobliwy krok, który spowodował tak ogromne szkody dla mnie :
zdrowie, straty moralne, materialne...?
dlaczego posłuchano takiej osoby, jak bertrada, ktora mnie nie zna,
nie zna depresji, bo nigdy nie chorowała, która chciała być
bohaterką moim kosztem ?
dlaczego snajper, jeśli jest tak wrażliwym adminem, nie doprowadza
do nasłania policji na ludzi, którzy , już w temacie wątku piszą, że
chcą umrzeć, zabiją się itd.?

przecież ja niczego takiego nie napisałam
czemu zrobiliście mi tyle złego?
czemu pomogliście policji mnie namierzyć?
co ja złego komuś zrobiłam ?!
za co to ?!
za co ten mord psychiczny ?
/opis szkód, jakie mi wyrządziliście na prywatnym "forum depresja
bez cenzury"/
Obserwuj wątek
    • siwa Re: dlaczego ? 14.09.08, 23:05
      W momencie kiedy otrzymujemy zgłoszenia z kilku źródeł na kilka adresów, musimy
      zacząć działać.
      Jeśli jest cień podejrzenia, że takie zgłoszenie jest prawdziwe i rzeczywiście
      komuś grozi niebezpieczeństwo (a były już takie przypadki), a my nie podejmiemy
      określonych działań i współpracy z policją, wtedy odpowiadamy za zaniedbanie
      obowiązków.
      Niestety wszyscy w internecie są anonimowi, nie nam oceniać czy dana osoba jest
      wiarygodna i na ile. Prywatnie możemy mieć swoje zdanie, służbowo musimy
      udzielić policji wszelkich informacji.

      Czytałam co Cię spotkało i w imieniu swoim i administracji mogę Cię jedynie
      przeprosić.
      • aidka Re: dlaczego ? 14.09.08, 23:17
        Siwa,
        przed tym wszystkim
        nie wyobrażałam sobie, że mogę się czuć gorzej
        /jak zawsze zresztą przy nawrocie/
        ale to, jak się czuję teraz
        jest już nie do opisania
        nie wiem, co będzie
          • shangri.la Re: Siwa..... 15.09.08, 07:37
            ...tobie nigdy nie jest przykro!
            Dlaczego nie nasłałaś policji na wampira, kiedy przeklinał mnie tutaj w
            tysiącach postów i publikował moje dane osobowe? Dlaczego nie wysłałaś policji
            do anuli36 ,jego "rękawiczki" i jej kumpelek z gazety, kiedy pomagały mu
            niszczyć mnie na forum?
            Kiedy piesbaskervil, czyli psychiczna kobieta z forum psycho pisała do mnie
            maile grożąc mi śmiercią, odpisaliście do prokuratury podając jej fikcyjne dane
            i tym samym wprowadziliście w błąd wymiar sprawiedliwości opóźniając śledztwo w
            tej sprawie.
            Ty i twoi kumple z gazety jesteście pozbawieni elementarnych zasad; zero
            przyzwoitości, zero moralności, a sprzyjacie tutaj najgorszym szumowinom typu
            wampir i a36, chroniąc ich podłości na forum.
            • siwa Re: Siwa..... 15.09.08, 08:37
              Dlatego, że to o czym piszesz podlega pod powództwo prywatne.
              Ty jesteś stroną i świetnie sobie radzisz. Twoje dane były zawsze kasowane.
              Nie wiemy czy użytkownik podaje prawdziwe dane, więc podajemy policji to, co wpisał.
              To niepokojące, że wciąż widzisz wszędzie "rękawiczki" i "kumpele".
          • drugie_wcielenie Re: dlaczego ? 15.09.08, 09:21
            moim zdaniem im (b. i s.) wydaje sie, ze wiele moga i staraja sie te mysl skutecznie wprowadzac w czyn. niestety przez brak jakiejkolwiek wyobrazni i przyzwoitego zachowania nic dobrego z tego nie wynika. administracja powinna sie powaznie zastanowic, czy powinni oni wystepowac na forum z takiej jak dotychczas pozycji. rozumiem, ze administracja lubi obstawac przy swoim i prawdopodobnie bedzie bronila ich do upadlego, ale przeciez sa jakies granice. czy moze czekacie, az te 'zabawy' zaowocuja czyms nieodwracalnym ?
    • drugie_wcielenie do wiadomosci ogolnej (z mojej poczty) 15.09.08, 09:25
      czy to prawda ? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69731&w=84525476

      trzecie itd.
      _____

      Kompletna bzdura.
      Brygada antyterrorystyczna nie jest angażowana w tego typu akcje. Jak jest zgłoszenie, to tylko dwóch funkcjonariuszy puka do drzwi i pyta czy wszystko w porządku, po czym jak nic się nie dzieje to wracają skąd przyszli. Jak nie wierzysz to wejdź sobie na jakiekolwiek forum czy czat dla osób z depresją i zapytaj jak takie akcje wyglądają w praktyce.
      Nie mam pojęcia skąd u Aidki te konfabulacje. Zapytaj jej o to dlaczego musi zapłacić te 250PLN, może to nieco rozjaśni całą sytuację.

      pozdrawiam
      Berta
      _____

      poprednio nieprecyzyjnie napisalem. chodzilo mi o to, czy to dzieki tobie pojawila sie u niej policja ?

      trzecie itd.
      _____

      tutaj juz brak odpowiedzi.
      • aidka brak empatii, taktu, brak "przepraszam" 15.09.08, 10:50
        bertrada zachowuje się haniebnie, wg mnie.
        jak zwykle wyrokuje o czymś autorytarnie - przecież to ona była w
        moim domu, a nie ja, więc to ona wie lepiej czy byli antyterroryści
        czy nie.
        lepiej też ode mnie wiedziała, czy chcę się zabijać czy nie.

        ludzie piszący jak ja na fd od wielu lat, także chorujący, umieli
        właściwie ocenić sytuację. wiedzieli, że mam nawrót choroby i
        starali się pomóc - rzecz jasna nie poprzez nasyłanie policji i
        antyterrorystów.
        bertrada jest zdrowa, nie zna mnie tak, jak oni, nie umie odróżnić
        spadku nastroju w depresji od myśli i tendencji 's', ale wyszła
        przed szereg robiąc mi tyle złego...
        gdyby faktycznie chciała pomóc, to teraz, by pomagała mi podnieść
        się po tym, co stało się z powodu jej bezmyślności. zamiast tego
        woli ona mnie gnębić dodatkowo zarzucając kłamstwo i przedstawiając
        fałszywe oceny mnie i całej sytuacji.
        wiedząc też ode mnie na co te 250 zł, wiedząc, jak przykro mi o tym
        publicznie mówić, nie wahała się prowokować i nakłaniać mnie, bym to
        publicznie powiedziała. to jest wielkie świństwo, brak
        współodczuwania i taktu.

        ja mogę przysiąc na najdroższe mi osoby, iż w mej relacji z wydarzeń
        nie ma cienia konfabulacji. stwierdziłabym raczej, iż jeszcze nie
        powiedziałam o wszystkich upodleniach, jakich doznałam.
        Siwa przynajmniej wyjaśniła i wyraziła ubolewanie z powodu tego, co
        się stało.
        ale bertrada nie tylko obstaje przy tym, że dobrze zrobiła, ale
        jeszcze zarzuca mi kłamstwo. nie stać ją na proste "przepraszam".

        wydawać by się mogło, iż jej i snajperowi mało było mego
        upokorzenia, więc pod nickiem magda.ona przypierali mnie do muru na
        forum depresja bez cenzury, bylem się poniżyła ponownie i
        powiedziała na co jest te 250 zł. dobrze - więc powiedziałam - teraz
        obraz mej osobistej tragedii sprowokowanej przez bertradę jest pełen.

        dodatkowo, snajper, wycinając moje posty z fd, które, BYŁY ZWIĄZANE
        z tematem depresji, nie obrażały nikogo itd. , udowodnił, że nie
        chce mnie na fd widzieć. czemu ? mechanizm obronny, by nie czuć się
        winnym za to, że współdziałał z bertradą?
        zatem, na dodatek, pozbawiono mnie miejsca, na którym od lat mogłam
        sobie pomagać, kontaktować się z tymi, którzy wiedzą czym jest ta
        piekielna choroba.
          • snajper55 Re: brak empatii, taktu, brak "przepraszam" 15.09.08, 12:40
            siwa napisała:

            > Niesłusznie obwiniasz snajpera, przypadkiem znalazł się na linii strzału.

            Ja bym tego tak nie nazwał. :) Ponieważ posty Aidki mnie zaniepokoiły, ponieważ
            zaniepokoiły też innego użytkownika forum Depresja, przekazałem nasze
            zaniepokojenie tym, którzy mają większe doświadczenie w takich sprawach.
            Przekazałem domyślając się, iż oni praktycznie nie będą mieli wyjścia i takiego
            zgłoszenia nie będą mogli zlekceważyć. Domyślając się, że decyzję o interwencji
            i tak podejmie policyjny psycholog a nie jakiś użytkownik forum, społeczny
            administrator, administracja czy sam Adam Michnik. Jeśli ktoś ma pretensje co do
            przeprowadzonej interwencji, to właściwym jej adresatem jest policja, a nie bogu
            ducha winni ludzie.

            Uważam, że administracja, że ja sam zrobiliśmy właśnie to, co trzeba było zrobić
            i w przyszłości w takiej sytuacji zrobię to samo. Bo jeśli widzę człowieka
            stojącego na skraju dachu to nie zastanawiam się czy jest to samobójca, czy
            pijany amator świeżego powietrza, tylko wszczynam alarm.

            S.
            • aidka Re: brak empatii, taktu, brak "przepraszam" 15.09.08, 14:52
              snajper
              niepokoiłeś się o mnie ?
              a teraz już się nie niepokoisz?
              depresja to wszak nie katar
              nie mija po tygodniu, zwłaszcza, jeśli w czasie tego tygodnia
              dochodzi do złamania praw człowieka, bezprawnego pozbawienia go
              wolności, upokorzenia i upodlenia takiego, jakiego nie jesteś sobie
              w stanie wyobrazić.
              gdybyś wyobraźnię i empatię miał, to teraz byłoby Ci głupio.
              i teraz chciałbyś mi pomóc, a nie troszczyć się wyłącznie o swój
              wizerunek.
              tyle, że Ty i bertrada pomóc mi nie chcieliście - ani wtedy, ani
              teraz.
              np. Dolor, Jura pomóc mi chcieli i zrobili coś zupełnie innego.
              teraz, po tym wszystkim, tym bardziej się o mnie niepokoją.
              a Ty i bertrada macie mnie w nosie.
              bertrada na forum i na priva do ludzi pisząc podpuszczała ich, by
              ode mnie wymogli wyznanie, że wywieziono mnie na izbę.
              jakby to miało być czegoś tam dowodem.
              ohyda.
              tak postępuje ktoś, kto chciał, chce pomóc?!

              administracja niewinna, bo procedura...
              policja niewinna, bo procedura...
              lekarze niewinni, bo procedura....
              bertrada i snajper, to już w ogóle...Bogu ducha winni.
              ale kto słynną "procedurę" nakręcił ?
              otóz byli to bertrada i snajper - dwie zdrowe osoby, wsławione tym
              jeszcze, że wypędziły z forum depresja całą rzeszę stałych bywalców,
              chorych ludzi...

              dzięki Tobie, a głównie bertradzie i Waszej beznadziejnie
              nieadekwatnej ocenie sytuacji, nakręcono spiralę, jak to
              nazwano, "procedury" wobec mnie.
              i Tobie nie jest głupio nic, a nic ?
              TERAZ się o mnie nie martwisz już ?
              a powinieneś.
              wierz mi.

        • bertrada Re: brak empatii, taktu, brak "przepraszam" 15.09.08, 14:11
          > wiedząc też ode mnie na co te 250 zł, wiedząc, jak przykro mi o tym
          > publicznie mówić, nie wahała się prowokować i nakłaniać mnie, bym to
          > publicznie powiedziała. to jest wielkie świństwo, brak
          > współodczuwania i taktu.

          Gdzie ja cię do tego prowokowałam? Nie przypominam sobie, żebym brała udział w
          jakichkolwiek dyskusjach na ten temat.
    • bertrada Re: dlaczego ? 15.09.08, 14:06
      Aidka, każdy obywatel ma obowiązek prawny udzielić pomocy osobie, której życie i
      zdrowie jest zagrożone. Jak nie osobiście, to poprzez zawiadomienie odpowiednich
      służb. W przeciwnym wypadku, może zostać oskarżony o nieudzielenie tejże pomocy.
      A ponieważ przeciętny człowiek nie jest ekspertem od wszystkiego, to musi
      dmuchać na zimne i zdać się na ocenę mądrzejszych od siebie.

      Ponieważ zaniepokoiło mnie to, co napisałaś na forum a potem na czacie, to
      zgłosiłam to pod numerem 112. Eksperci, po przeanalizowaniu tego wszystkiego,
      sami stwierdzili, że są podstawy do wszczęcia postępowania. Dalej sprawą zajęli
      się policyjni informatycy. I podejrzewam, że nawet jakby administracja forum ani
      gg nie udostępnili twojego IP, to i tak by go namierzyli.


      • lucyna_n Re: dlaczego ? 15.09.08, 14:09
        a ja podejrzewam że mogłabyś chociaż napisać "przepraszam, nie wiedzialam że tak
        ta interwencja będzie wyglądała, nie chciałam Ci zaszkodzić". ale gdzi etam, ty
        zrobiłaś bardzo dobrze i nei czujesz się winna. Jak zwykle operacja się udala
        tylko pacjent zmarł.
      • aidka Re: dlaczego ? 15.09.08, 15:13
        bertrado,
        ależ Ty przecież nie jesteś przeciętna.
        Ty pokazujesz, że we wszystkim jesteś ekspertem.
        Ty piszesz do ludzi, że ja konfabuluję, że nie było u mnie
        antyterrorystów - zatem Ty wyrokujesz : ja się chciałam zabić, a
        ponadto mam omamy - antyterrorystów nie było, bo bertrada wie, że
        nie przychodzą w takich sytuacjach.
        a ci trzej inwigilujący, jak za komuny, policjanci następnego
        dnia ...- to z kolei omamy słuchowe i wzrokowe mego lokatora? tak ?
        to, co wypisujesz o mnie, że mam żal, bo w szpitalu nie zostałam...
        też wiesz lepiej ?
        i nic nie pomaga - że pisałam, iż do szpitala nie pójdę za nic, że
        stwierdziłam, iż musiałam na piśmie odmówić zgody na
        hospitalizację...- nic nie dociera, by Ty wiesz lepiej. i już.
        i jeszcze te bzdury o tym, że ja raz o szpitalu przychylnie, a raz
        negatywnie.
        dziewczyno ! - jest szansa , by do Ciebie dotarło, że ja zaliczyłam
        więcej pobytów w szpitalach, niż wyjazdów na wakacje?
        że szpital szpitalowi nierówny, a w W-wie jest jeden jedyny oddział
        jednego jedynego szpitala, gdzie można uzyskać rzeczywistą pomoc ?!
        i o pobycie tam piszę dobrze, a o pobycie gdzie indziej źle ?

        narobiłaś olbrzymich szkód dlatego, że jesteś przekonana o swych
        kompetencjach w jakiejś dziedzinie, podczas, gdy są one zerowe. do
        tego dochodzi coś takiego jak empatia i intuicja - Ty ich nie
        posiadasz. nie pogarszaj zatem swojej i mojej sytuacji, i, skoro na
        przeproszenie Cię nie stać, to już nic nie mów.
        ani na forach.
        ani też nie rozsyłaj kłamstw i falszywych domniemań na mój temat
        ludziom na priva.
        ja wsparcia tych ludzi bardzo teraz potrzebuję.
        przecież na Ciebie liczyć nie mogę - prawda?
        bo Ty z gatunku tych, co to zrobią bałagan, a inni niech sprzątają.
        • bertrada Re: dlaczego ? 15.09.08, 16:31
          Nie rozsyłam żadnych kłamstw na twój temat. Ktoś mnie pytał czy to wszystko jest
          prawda, to mu odpowiedziałam, że nie. Bo z tego co wiem to te wszystkie
          procedury wyglądają zupełnie inaczej. Antyterroryści nie służą do niesienia
          pomocy tylko do łapania przestępców i odbijania zakładników. Poza tym nikt nie
          ładowałby się w takie koszty. I nawet policja nie ma prawa wkroczyć sama z
          siebie do cudzego domu. Do tego potrzebny jest nakaz sądowy.

          Podobnie jest z zabieraniem do szpitala. Tylko w jakiś szczególnych
          okolicznościach można to zrobić wbrew woli chorego. Normalnie wystarczy podpisać
          oświadczenie, że nie wyraża się takiej zgody. Poza tym tego typu interwencje
          najczęściej kończą się tym, że podjeżdża patrol policji i pyta czy wszystko w
          porządku, bo było zgłoszenie. I jak dowiadują się, że wszystko jest ok a
          zgłoszenie było na wyrost, to odnotowują to i wracają skąd przyszli. Policja
          otrzymuje za dużo tego typu zgłoszeń, żeby robić z każdego jakieś spektakularne
          akcje.
          Dlatego twoja opowieść wydaje mi się mało prawdopodobna. Nie twierdzę, że
          kłamiesz, ale być może masz nieco zakrzywiony obraz rzeczywistości. Człowiek jak
          jest w dołku psychicznym i stresie, nie zawsze jest w stanie rzeczowo ocenić
          sytuację.
          Ale jeżeli się mylę i to co mówisz jest prawdą, to oznacza, że policja złamała
          wszelkie możliwe przepisy i faktycznie masz prawo oczekiwać jakiegoś
          zadośćuczynienia.

          A co do tych 250PLN, to skoro w ogóle wspomniałaś, że masz coś płacić i swoimi
          wypowiedziami sugerowałaś, że przeze mnie musisz płacić za nieuzasadnioną akcję
          i ludzie mi się pytali czy to prawda, to nie dziw się, że im odpowiadałam, żeby
          sami ciebie zapytali o szczegóły. Ja nie miałam zamiaru, jak poniektórzy,
          wywlekać szczegółów tej sprawy na światło dzienne.
          • aidka Re: dlaczego ? 15.09.08, 17:08
            bertrado
            ja już Ci na priva powiedziałam - Ty jesteś nieprzemakalna
            dalsza dyskusja z Tobą nie ma sensu
            dlaczego Siwa wyraziła ubolewanie i mnie przeprosiła?
            jak sądzisz?
            mnie się administracja bać nie musi
            po pierwsze zachowali słynną procedurę
            a ponadto
            wiadomo
            ja nie zrobię nic przeciw portalowi TEJ Gazety
            w Gazecie lata pracowałam
            mogłam pisać najbardziej kontrowersyjne i odważne teksty i mi to
            puszczano
            realizowałam się
            nie będę się Gazety czepiać i już

            to Ty nakręciłaś wszystko będąc, jak teraz, przekonana o swej
            nieomylności
            mnie nie zalezy na odgrywaniu się za to wszystko na kimkolwiek
            to, że piszę o tym, wynika z chcęci ratowania siebie
            gdybym nie napisała, poczucie krzywdy i niesprawiedliwości już, by
            mnie zżarło
            albo udusiło
            na razie jeszcze żyję
            po raz kolejny Cię jednak proszę, byś uszanowała mój ból
            uważasz, że nie zrobiłaś mi krzywdy i przeprosiny mi się nie należą -
            ok.- Twój wybór
            ale już nie pisz bzdur
            nie tłumacz mi od czego jest brygada antyterrorystyczna
            i nie opowiadaj głupstw o przymusowym leczeniu w szpitalu
            i o tym, jak powinna wyglądać ewentualna interwencja
            bo ja to wiem tysiąc razy lepiej od Ciebie
            i z autopsji
            i z powodu zawodu, jaki wykonywałam
            i z powodu wyuczonego zawodu
            nie przeskoczysz mnie wiedzą w tej akurat dziedzinie
            mogę sobie mieć niskie poczucie wartości, zwłaszcza teraz
            ale co do mej wiedzy w w/w tematach - to nie harcuj, bo ja się znam,
            a Ty nie
            no i nie insynuuj mi wykrzywiania rzeczywistości
            to mnie obraża
            a obrażania i szmacenia mnie mam już dość

            /a kłamstwa i kłamliwe sugestie na mój temat i owszem, rozsyłasz.
            widziałam je. i nawet w tym wątku jest umieszczony Twój mail, w
            którym bezpodstawnie twierdzisz, że ja zmyślam. a ja ponownie
            mówię : mogę przysiąc na najbliższe mi osoby - prawdą jest,
            niestety, każde słowo, które napisałam o tej sprawie i tej, pożal
            się Boże, pomocy : Twojej, administracji, policji, lekarzy/




            • bertrada Re: dlaczego ? 15.09.08, 17:33
              Jeżeli te wydarzenia miały miejsce, to jak już wcześniej wspomniałam, świadczy
              to tylko i wyłącznie o tym, że policja, pogotowie i szpital złamali wszelkie
              możliwe paragrafy. I pretensje można mieć tylko i wyłącznie do pracowników tych
              instytucji a nie do forumowiczów ani administracji, którzy starali się pomóc. A
              zawiadomienie odpowiednich służb było w tamtym momencie jedyną dostępną formą
              pomocy.

              I wszelkie pretensje kierowane pod adresem forumowiczów i administracji są
              równoznaczne z pretensjami do osoby, która wezwała pogotowie do wypadku a w
              tejże karetce siedział pijany lekarz i zamiast pomóc to uśmiercił
              poszkodowanego. Czy w tym przypadku też winny jest świadek wypadku który wezwał
              karetkę? Według twojego rozumowania tak, bo przecież gdyby nie wezwano karetki,
              to poszkodowany by przeżył, bo wypadek tylko groźnie wyglądał a w rzeczywistości
              nic poważnego się nie stało.

              A wszelkie maile w twojej sprawie wysyłałam, żeby uzyskać jakiekolwiek
              informacje o twoim samopoczuciu i zasygnalizować osobom, które cię prywatnie
              znają, że potrzebujesz pomocy. Bo podejrzewam, że potrzebujesz jakiegoś wsparcia
              w leczeniu. Niestety nie znam cię prywatnie, więc jedyną rzeczą jaką mogłam
              zrobić to poprosić osoby które cię znają, o pomoc dla ciebie. Podobne maile
              wysyłałam tej feralnej nocy, niestety bez żadnego odzewu z niczyjej strony, więc
              wtedy nie pozostało mi nic innego jak tylko wezwać pomoc z zewnątrz.
                • bartoszcze a ja popieram bertradę 15.09.08, 20:14
                  Ile już było przypadków takich jak ten:
                  fakty.interia.pl/news/niedoszly-samobojca-uratowany,1100127?source=rss
                  Moja forumowa znajoma C. też pisała do mnie kiedyś, że rozmawia w Sieci z jakimś
                  człowiekiem, który zachowuje się, jakby miał popełnić samobójstwo. O ile
                  pamiętam, pomogła mu wyjść z tego.
                  • genoveva Podobno piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami 16.09.08, 09:19
                    Być może faktycznie należało tak postąpić, być może sama bym tak
                    postąpiła, jednak czy dobre chęci w pełni nas rozgrzeszają ?Czy
                    fakt, że chcieliśmy dobrze zdejmuje z nas odpowiedzialność za
                    krzywdę, którą komuś niechcący wyrządziliśmy ? I na miłość boską,
                    czy zamiast okazać współczucie, powiedzieć że jest nam przykro
                    musimy udowadniać, że postąpiliśmy słusznie i racja jest po naszej
                    stronie ? Strasznie, strasznie mi przykro.
                    • bertrada Re: Podobno piekło jest wybrukowane dobrymi chęci 16.09.08, 16:42
                      To nie jest kwestia dobrych chęci tylko przestrzegania obowiązującego prawa. Czy
                      nam się to podoba, czy nie, każdy obywatel ma obowiązek poinformować odpowiednie
                      służby jak widzi, że czyjeś życie lub zdrowie jest zagrożone.

                      I jak kiedyś znajdziesz się w podobnej sytuacji, to radzę ci nie zastanawiaj
                      się, tylko od razu dzwoń na policję. Nie tobie oceniać, czy sytuacja jest
                      prawdziwa czy nie ani czy jest poważna czy nie. A w momencie jak taka osoba
                      faktycznie popełni samobójstwo, albo tylko próbę samobójstwa to zawsze
                      wszczynane jest śledztwo. I jak w trakcie tego śledztwa wyjdzie, że byłaś
                      ostatnią osobą, z którą się kontaktowała i sygnalizowała ci że ma zamiar targnąć
                      się na swoje życie a ty nie powiadomiłaś odpowiednich służb, to na 100% będziesz
                      mieć prokuraturę na głowie.
                      • siwa Re: Podobno piekło jest wybrukowane dobrymi chęci 16.09.08, 20:01
                        Bertrando,
                        zareagowałaś zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą, jeśli podejrzewałaś, że aidce
                        grozi niebezpieczeństwo, to zawiadomienie policji było jedynym ruchem.
                        My (administracja) po otrzymaniu zgłoszenia (tak jak mówiłam, nie jednego)
                        również zawiadomiliśmy policję.
                        Ale na litość Boską
                        • bertrada Re: Podobno piekło jest wybrukowane dobrymi chęci 16.09.08, 20:28
                          To nie ja ciągnę ten temat. Jest on od ponad tygodnia wałkowany na różnych
                          forach. Ja się dopiero pierwszy raz wypowiedziałam. I skoro jestem nękana różnej
                          maści oskarżeniami, z których wynika, że dopuściłam się nie wiadomo jakiej
                          zbrodni, to wydaje mi się że mam prawo się bronić i złożyć wyjaśnienie.
                          Zresztą już w jednym z poprzednich postów tego wątku, powiedziałam, że dla mnie
                          sprawa jest zakończona i dalsze dyskusje na ten temat są bezzasadne.
                    • bartoszcze Re: Podobno piekło jest wybrukowane dobrymi chęci 16.09.08, 21:43
                      genoveva napisała:

                      > Być może faktycznie należało tak postąpić, być może sama bym tak
                      > postąpiła, jednak czy dobre chęci w pełni nas rozgrzeszają ?Czy
                      > fakt, że chcieliśmy dobrze zdejmuje z nas odpowiedzialność za
                      > krzywdę, którą komuś niechcący wyrządziliśmy ?

                      Nie chciałbym już drążyć tego tematu, ale czy jeżeli wezwiesz straż do pożaru,
                      policję do napadu czy karetkę do chorej, to naprawdę będziesz się czuła
                      odpowiedzialna, jeżeli strażak, policjant czy lekarz kogoś skrzywdzi zamiast
                      pomóc? Odpowiadasz za to, co jesteś w stanie rozsądnie przewidzieć, a nie jesteś
                      chyba wróżką.
                      A czy we własnym sumieniu będziesz się czuła nie w porządku, to kwestia tylko
                      Twojego sumienia, do którego inni nic nie mają.

                      PS. [OT] Myślałem, że to, co masz w sygnaturce, to jedno z praw Murphy'ego:)
                  • hiperrealizm nie jestem jasnowidzem 16.09.08, 20:44
                    przewidywałem kłopoty zwiazane z admnowanie snajpera na FD ale nie
                    sądziłem że nastąpi to tak szybko i w takim kształcie.
                    Podtrzymuję swoje zdanie. Na FD powinien adminować zawodowiec z
                    branży.
                    PS
                    Czy administracja konsultowała się w sprawie aidki z kimś
                    kompetentnym zanim powiadomiła policję?
                    A właściwie kto zawiadomił policję?
              • eela Re: dlaczego ? 15.09.08, 20:28
                Gazetę chcesz pozywać za to, że podała dane na żądanie policji? Ma taki obowiązek. A Bertranda i Snajper zachowali się tak jak powinni, pokazali, że nie są obojętni na to, co się wokół nich dzieje. Gdyby tak wszyscy postepowali, mnie by na ulicy umierało ludzi, którzy zasłabli i nikt nie wezwał do nich pomocy. Bertrandę i Snajpera każdy sąd uniewinni.
                • skiela1 Re: dlaczego ? 15.09.08, 20:56
                  Dlatego niech odejda od komputera.
                  na slonce i swieze powietrze.Real ich potrzebuje,ludzie "za sciana" potrzebuja
                  pomocy.Niech sie skonentruja na tym co wokol nich sie dzieje....
                  Nie wyszukujmy w wirtualnym swiecie ofiar,oni nas wcale nie potrzebuja i o pomoc
                  nie prosza.

                  Najwyzsza pora wyjsc z tego zakreconego matrixu.
                • jureek Re: dlaczego ? 16.09.08, 17:29
                  eela napisała:

                  > Gazetę chcesz pozywać za to, że podała dane na żądanie policji? Ma taki obowiąz
                  > ek. A Bertranda i Snajper zachowali się tak jak powinni, pokazali, że nie są ob
                  > ojętni na to, co się wokół nich dzieje. Gdyby tak wszyscy postepowali, mnie by
                  > na ulicy umierało ludzi, którzy zasłabli i nikt nie wezwał do nich pomocy. Bert
                  > randę i Snajpera każdy sąd uniewinni.

                  Jeśli widzę, że ktoś słabnie na ulicy, to wzywam lekarza, a nie hydraulika.
                  Wysyłanie policji do osoby chorej na depresję nic nie da. Nasza policja do
                  takich interwencji się nie nadaje, a jej zachowanie u Aidki tylko potwierdza to,
                  co właśnie napisałem. Poza tym, nie było powodów do wzywania policji.
                  Rozmawiałem z Aidką przez telefon tego wieczora jeszcze zanim pojawiła się
                  brygada policyjna i nic nie wskazywało na to, żeby potrzebna była interwencja z
                  zewnątrz i na pewno nie policji.
                  Jura
                  • snajper55 Re: dlaczego ? 16.09.08, 18:01
                    jureek napisał:

                    > Wysyłanie policji do osoby chorej na depresję nic nie da.

                    A kogo się wysyła i dokąd w przypadku osoby znanej jedynie z internetu ?

                    > Poza tym, nie było powodów do wzywania policji. Rozmawiałem z Aidką

                    Ale inni nie rozmawiali i sytuację oceniali na podstawie tego, co Aidka pisała
                    na forum i (być może) na czacie.

                    S.
                    • jureek Re: dlaczego ? 16.09.08, 18:15
                      snajper55 napisał:

                      > jureek napisał:
                      >
                      > > Wysyłanie policji do osoby chorej na depresję nic nie da.
                      >
                      > A kogo się wysyła i dokąd w przypadku osoby znanej jedynie z internetu ?

                      Wolontariusza. Lekarza. Przyjaciela, żeby nie była sama. Ale Aidka na czacie z
                      Bertradą pisała jej, że nie jest sama w domu. Na pewno nie wysłałbym policji.

                      > > Poza tym, nie było powodów do wzywania policji. Rozmawiałem z Aidką
                      >
                      > Ale inni nie rozmawiali i sytuację oceniali na podstawie tego, co Aidka pisała
                      > na forum i (być może) na czacie.

                      No i ocena okazała się błędna. To chyba nie wstyd przyznać się, że niechcący
                      (zakładam, że nie było złej woli) przyczyniło się do koszmaru kogoś, komu
                      chciało się pomóc. Siwa przeprosiła Aidkę i pokazała tym klasę.
                      Jura
                      • snajper55 Re: dlaczego ? 16.09.08, 19:38
                        jureek napisał:

                        > snajper55 napisał:
                        >
                        > > jureek napisał:
                        > >
                        > > > Wysyłanie policji do osoby chorej na depresję nic nie da.
                        > >
                        > > A kogo się wysyła i dokąd w przypadku osoby znanej jedynie z internetu ?
                        >
                        > Wolontariusza. Lekarza. Przyjaciela, żeby nie była sama. Ale Aidka na czacie z
                        > Bertradą pisała jej, że nie jest sama w domu. Na pewno nie wysłałbym policji.

                        A skąd tego wolontariusza czy przyjaciela moderator ma wziąć i dokąd go wysłać,
                        gdy nie zna adresu osoby, której życie jest zagrożone ?

                        S.
                        • jureek Re: dlaczego ? 16.09.08, 20:45
                          snajper55 napisał:

                          > A skąd tego wolontariusza czy przyjaciela moderator ma wziąć i dokąd go wysłać,
                          > gdy nie zna adresu osoby, której życie jest zagrożone ?

                          Wiem, że zaraz posypią się na mnie gromy, ale raczej nikogo bym nie wysyłał, niż
                          miałbym wysłać policjanta. Taj samo do kogoś, kto zasłabł na ulicy, gdybym nie
                          dorwał lekarza, to też w zastępstwie nie posyłałbym hydraulika.
                          Rozumiem, że policja potrzebna była do namierzenia adresu według IP. W takiej
                          sytuacji nie powiedziałbym złego słowa, gdyby admini sami (tzn. we współpracy z
                          dostawcą internetu), bez mieszania w to policji, ten adres namierzyli.
                          Żebym nie został źle zrozumiany. Nie odmawiam Ci dobrych zamiarów, ani chęci
                          niesienia pomocy. Niestety, wyszło, jak wyszło, bo niestety policja do takich
                          zadań się nie nadaje. W przypadku depresji nawet sporo lekarzy też się nie
                          nadaje do niesienia pomocy.
                          Jura
    • institoris1 to w koncu kto? 15.09.08, 23:15
      snajper napisal:

      >Ponieważ posty Aidki mnie zaniepokoiły, ponieważ
      >zaniepokoiły też innego użytkownika forum Depresja, przekazałem >NASZE
      (podkreslenie moje)
      >zaniepokojenie tym, którzy mają większe doświadczenie w takich >sprawach.
      >Przekazałem domyślając się, iż oni praktycznie nie będą mieli >wyjścia i takiego
      >zgłoszenia nie będą mogli zlekceważyć.

      bertrada napisala:

      >Ponieważ zaniepokoiło mnie to, co napisałaś na forum a potem na >czacie, to
      >zgłosiłam to pod numerem 112.

      rozumiem, ze najpierw konsultowaliscie sie ze soba , a potem kazde z Was,
      niezaleznie i osobno powiadomilo policje?
      • snajper55 Re: to w koncu kto? 15.09.08, 23:59
        institoris1 napisał:

        > rozumiem, ze najpierw konsultowaliscie sie ze soba , a potem kazde z Was,
        > niezaleznie i osobno powiadomilo policje?

        Nie. Ja powiadomiłem administrację.

        S.
        • institoris1 Re: to w koncu kto? 16.09.08, 00:28

          > Nie. Ja powiadomiłem administrację.
          >
          > S.

          ustaliliscie z bertrada, ze ona zadzwoni na policje, a Ty powiadomiles
          administracje o zaistnialej sytuacji, podales o kogo chodzi i, ze zaraz zglosi
          sie w tej sprawie policja?
          Czy tez moze administracja, po Twoim powiadomieniu, skontaktowala sie z policja
          niezaleznie od bertrady?
            • institoris1 jeszcze drobnostka.. 16.09.08, 16:32
              snajper55 napisał:

              > Niczego nie ustalaliśmy.

              dzieki, rozumiem, ze powiadomiles o zaistnialej sytuacji kogos z administracji
              portalu (i to w taki sposob, o czym sam piszesz powyzej, ze osoba ta nie miala
              innego wyjscia, jak powiadomic nastepnie policje).
              Wynika z tego, ze byly dwa zgloszenia na policje, jedno z administracji portalu
              i drugie od osobniczki wystepujacej pod nickiem bertrada (o czym na tym watku
              sama napisala).
              Zgadza sie?

              Czy tez moze bylo jedno zgloszenie, a "bertrada" to prywatny nick pracownika
              administracji portalu?


                • institoris1 Re: jeszcze drobnostka.. 16.09.08, 17:04
                  giwi napisała:

                  > Masz zamiar pisać ksiązkę, że tak się wypytujesz?
                  hmm, to tez pytanie, tym razem o MOJE motywy:)

                  >Ciebie ta sprawa nie dotyczy.
                  skoro nie kasujecie tego watku, to sprawa jest publiczna
              • bertrada Re: jeszcze drobnostka.. 16.09.08, 16:50
                A co za różnica ile było zgłoszeń? Może było jedno, może dwa a może nawet 10.
                Póki co tylko 2 osoby przyznały się, że zawiadomiły policję. A ile się nie
                przyznało, to trudno powiedzieć. I pewnie nigdy tego się nie dowiemy, bo po
                takiej nagonce jaką tutaj zorganizowano pewnie nikt więcej się nie przyzna że
                też maczał w tym palce. A może dyżurny policjant sam przegląda fora o tematyce
                depresyjnej i zbiera informacje o potencjalnych samobójcach? A może to nie
                policja tylko jakaś organizacja charytatywna zajmująca się depresjami monitoruje
                fora i czaty depresyjne?

                Zamiast spekulować, to zadzwoń do rzecznika warszawskiej policji i zapytaj jak
                to naprawdę było. Bo podejrzewam, że jest to jedyna osoba, która zna odpowiedź
                na to pytanie.
                • institoris1 Re: jeszcze drobnostka.. 16.09.08, 17:01
                  bertrada napisała:


                  > Póki co tylko 2 osoby przyznały się, że zawiadomiły policję.

                  jak na razie, to przyznala sie do tego jedna osoba, a mianowicie Pani (tego
                  przynajmniej doczytalem sie w tym watku).
                  Kto jest ta druga osoba o ktorej Pani pisze?
                  • bertrada Re: jeszcze drobnostka.. 16.09.08, 17:15
                    Tylko ja? Nawet nie wiedziałam. Myślałam, że jeszcze ktoś, skoro taki szum się
                    zrobił. Jak już mówiłam, chcesz wiedzieć więcej, rzecznik prasowy policji na
                    pewno wszystko ci wyjaśni. Statystyki ani procedury nie są tajemnicą służbową.

                    Wystarczy zadzwonić:
                    Rzecznik prasowy komendanta głównego Policji
                    podinspektor dr Mariusz Sokołowski

                    - od poniedziałku do piątku w godzinach 9.00 - 16.00 (rzecznik dyżurny do 17.00)
                    - w soboty od 10.00 do 14.00
                    - niedzielę i święta od 12.00 do 16.00

                    telefon: +48 22 601 30 07
                    faks: +48 22 601 26 71
                    dyżurny numer komórkowy: +48 601 261 446

                    więcej na:
                    tiny.pl/8jzg
                    • institoris1 alez moja droga.. 16.09.08, 17:22
                      w poprzednim poscie stwierdzila Pani kategorycznie, ze (cytuje)
                      "Póki co tylko 2 osoby przyznały się, że zawiadomiły policję", spodziewalem sie,
                      ze wskaze mi Pani te druga osobe, a Pani mnie tutaj dane rzecznika policji
                      podaje. Podejrzewam, ze to jednak nie rzecznik policji interweniowal?

                      P.S.
                      czy jest Pani pracownikiem portalu?
                      • bertrada Re: alez moja droga.. 16.09.08, 17:34
                        A niby z jakiej racji ja mam ci wskazywać jakieś osoby?
                        Jedyną osobą, która zna dokładnie wszystkie fakty jest rzecznik warszawskiej
                        policji. Ja mogę mówić tylko za siebie. A do kontaktów z policją przyznałam się
                        ja i administracja forum. Nie udawaj, że tego nie wiesz. A jak nie wiesz, to
                        najpierw poczytaj wszystkie wątki z danej tematyki a dopiero później zabieraj głos.

                        ps.
                        nie jestem pracownikiem portalu.
                        • institoris1 Re: alez moja droga.. 16.09.08, 17:50
                          bertrada napisała:

                          > A niby z jakiej racji ja mam ci wskazywać jakieś osoby?

                          na zadawane wprost pytania moze Pani odpowiedziec lub nie, Pani wybor, wiec moje
                          racje nie sa tu konieczne.

                          Ja mogę mówić tylko za siebie.

                          w rzeczy samej, dlatego tez pytam o konkretne, znane Pani sprawy.

                          A do kontaktów z policją przyznałam się
                          > ja i administracja forum.

                          piszac o dwoch osobach miala Pani zatem na mysli jedna osobe fizyczna i jedna
                          prawna. Dziekuje za wyjasnienie.

                          Nie udawaj, że tego nie wiesz. A jak nie wiesz, to
                          > najpierw poczytaj wszystkie wątki z danej tematyki a dopiero później zabieraj g
                          > łos.

                          wszystkim droga Pani nie jestem w stanie, bo sporo z nich zniknelo.

                          > ps.
                          > nie jestem pracownikiem portalu.

                          dziekuje, a na inne pytania nie mozna w ten sposob?
                  • bertrada I jeszcze jedno 16.09.08, 17:27
                    Jak już będziesz rozmawiał z panem rzecznikiem to nie zapomnij mu wysłać linków
                    do tych wszystkich wątków opisujących złe traktowanie niewinnego obywatela przez
                    policję, łamanie procedur i wszczynanie akcji z powodu jakiś nieuzasadnionych
                    donosów i używanie brygad antyterrorystycznych w celu odwożenia ludzi do
                    szpitala wbrew ich woli. Powiedz, że to wszystko jest zamieszczone na publicznym
                    forum. A policja powinna wydać jakieś oświadczenie ustosunkowujące się do tego,
                    chociażby dlatego, że liczni użytkownicy gazety.pl uwierzyli w to wszystko i są
                    zbulwersowani. A cała ta akcja podważa zaufanie obywateli do instytucji policji.
                • aidka Re: jeszcze drobnostka.. 16.09.08, 18:46
                  żaden dyżurny i żadna organizacja niczego nie przegląda.
                  nikt na to nie ma czasu, ni chęci.
                  teraz od policji wiem, że było jedno zgłoszenie - Twoje.

                  /czemu nie zrobicie ze snajperem kolejnej akcji ratowniczej?
                  przecież wiszą na fd posty, w których jest mowa o chęci popełnienia
                  samobójstwa./
                  • bertrada Re: jeszcze drobnostka.. 16.09.08, 19:09
                    Podstawą zgłoszenia był czat na gg a nie to co na forum jest napisane. To nie ja
                    tylko ekspert policyjny stwierdził, że są podstawy do wszczęcia postępowania.
                    Jak rozmawiałaś z policją, to poproś ich o uzasadnienie tej akcji, czyli
                    wyjaśnienie co konkretnie spowodowało, że te wszystkie procedury zostały
                    rozpoczęte. Bo zawiadomienie policji, że komuś może grozić niebezpieczeństwo nie
                    jest równoznaczne z przyjęciem zgłoszenia. Oni sami oceniają, czy zawiadomienie
                    było zasadne czy nie. I z jakiegoś powodu stwierdzili, że było. Ja nie zostałam
                    poinformowana o żadnych szczegółach. Kazali mi tylko udostępnić komputer.
                    • aidka Re: jeszcze drobnostka.. 16.09.08, 19:35
                      to Ty jednak zaczęłaś nakręcać spiralę, mimo, że wiedziałaś z
                      rozmowy na gg : idę spać, nie jestem sama w domu.
                      i skrzywdziłaś mnie, a czytanie Twych 'mądrości', ciągłe sugerowanie
                      innym, że ja kłamię na temat przebiegu wydarzeń, dodatkowo mnie
                      dołuje.
                      nie mam już sił na gadki z Tobą. jesteś taką zimną rybą...
              • snajper55 Re: jeszcze drobnostka.. 16.09.08, 17:55
                institoris1 napisał:

                > dzieki, rozumiem, ze powiadomiles o zaistnialej sytuacji kogos z administracji
                > portalu

                Będę precyzyjny. Napisałem po prostu na adres forum@agora.pl.

                > (i to w taki sposob, o czym sam piszesz powyzej, ze osoba ta nie miala
                > innego wyjscia, jak powiadomic nastepnie policje).

                Jeśli pod pojęciem "sposobu zgłoszenia" uważasz zgłoszenie poparte argumentami, to się zgodzę. Podałem te linki:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=84224306&a=84250508
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=84224306&a=84251354
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=84224306&a=84252572

                > Wynika z tego, ze byly dwa zgloszenia na policje, jedno z administracji portalu
                > i drugie od osobniczki wystepujacej pod nickiem bertrada (o czym na tym watku
                > sama napisala).
                > Zgadza sie?

                Wszystkie informacje o zgłaszaniu sprawy na policję mam z różnych maili i postów na forum. Rozumiesz więc, że trudno mi oświadczać kto zgłaszał, a kto nie zgłaszał. Wiem, że ja nie zgłaszałem.

                > Czy tez moze bylo jedno zgloszenie, a "bertrada" to prywatny nick pracownika
                > administracji portalu?

                Nie mam zielonego pojęcia.

                S.
                • institoris1 Re: jeszcze drobnostka.. 16.09.08, 18:14
                  snajper55 napisał:

                  > Wszystkie informacje o zgłaszaniu sprawy na policję mam z różnych maili i postó
                  > w na forum. Rozumiesz więc, że trudno mi oświadczać kto zgłaszał, a kto nie
                  zgłaszał. Wiem, że ja nie zgłaszałem.

                  rozumiem i sie nie domagam.
                  Przyznasz, ze skutki interwencji, aczkolwiek nie mam zadnych zastrzezen do
                  Twoich intencji, byly katastrofalne, uwazam, ze powinienes aidce o tym napisac,
                  moze latwiej jej przyjdzie uwierzyc w Twoje dobre intencje.
                  i.

                  p.s fatalnie wypadasz laczony z bertrada
                  • bertrada Re: jeszcze drobnostka.. 16.09.08, 18:37
                    Póki co, to dalej jest to słowo przeciwko słowu. Czyli bezpodstawne pomówienia,
                    oskarżania i nękania kogo się da. Żadnych obiektywnych i rzeczowych dowodów nie
                    ma. Dlatego uważam, że dalsza dyskusja na ten temat nie ma żadnego sensu i nie
                    ma szans skończyć się żadną konstruktywną konkluzją.
                    • institoris1 Re: jeszcze drobnostka.. 16.09.08, 18:40
                      jureek napisał:
                      To chyba nie wstyd przyznać się, że niechcący
                      (zakładam, że nie było złej woli) przyczyniło się do koszmaru kogoś, komu
                      chciało się pomóc. Siwa przeprosiła Aidkę i pokazała tym klasę.
                      • bertrada Re: jeszcze drobnostka.. 16.09.08, 19:00
                        Przepraszać to można, jak się zrobi coś niechcący albo chcący i ma się
                        świadomość, że zrobiło się źle i w momencie jak wystąpi analogiczna sytuacje to
                        na pewno nie postąpi się więcej w podobny sposób. Ja tego o sobie powiedzieć nie
                        mogę. Jak mi się jeszcze raz kiedyś przytrafi podobna sytuacja, to również
                        powiadomię policję.

                        Niestety nie mogę brać odpowiedzialności za to, że ktoś robi sobie jaja i pisze
                        co mu ślina na język przynosi. Z pewnych rzeczy nie można sobie żartować, bo
                        skutki mogą być fatalne i żartowniś powinien brać to pod uwagę i nie mieć do
                        całego świata pretensji z powodu konsekwencji swoich żartów.
                        • institoris1 Re: jeszcze drobnostka.. 16.09.08, 19:12
                          bertrada napisała:

                          > Przepraszać to można, jak się zrobi coś niechcący albo chcący i ma się
                          > świadomość, że zrobiło się źle i w momencie jak wystąpi analogiczna sytuacje to
                          > na pewno nie postąpi się więcej w podobny sposób. Ja tego o sobie powiedzieć ni
                          > e
                          > mogę. Jak mi się jeszcze raz kiedyś przytrafi podobna sytuacja, to również
                          > powiadomię policję.

                          postaraj sie rozroznic intencje Twoich dzialan od skutkow tychze, a moze
                          zrozumiesz dlaczego naleza sie przeprosiny.
                          No i zauwaz, ze prowadzac ta dyskusje (zamiast przeprosic) jestes
                          niekonsekwentna; chcialas pomoc, a teraz co chcesz?


                          > Niestety nie mogę brać odpowiedzialności za to, że ktoś robi sobie jaja i pisze
                          > co mu ślina na język przynosi. Z pewnych rzeczy nie można sobie żartować, bo
                          > skutki mogą być fatalne i żartowniś powinien brać to pod uwagę i nie mieć do
                          > całego świata pretensji z powodu konsekwencji swoich żartów.
                        • aidka Re: jeszcze drobnostka.. 16.09.08, 20:00
                          bertrada :
                          >
                          > Niestety nie mogę brać odpowiedzialności za to, że ktoś robi sobie
                          jaja i pisze
                          > co mu ślina na język przynosi. Z pewnych rzeczy nie można sobie
                          żartować, bo
                          > skutki mogą być fatalne i żartowniś powinien brać to pod uwagę i
                          nie mieć do
                          > całego świata pretensji z powodu konsekwencji swoich żartów.

                          wiesz co, teraz to już cholerne świństwo robisz.
                          dobrze wiesz z fd, że nawrót miałam i mam od tygodni.
                          nie pisałam nigdy na fd tego, co mi 'ślina na język przynosi', tylko
                          starałam się sobie pomóc pisząc prawdę. i korzyść była - wzięłam
                          sobie do serca to, co napisała Abasia - pomogło, mogłam wywalać złe
                          emocje, zamiast kłaść się do łóżka i gapić w sufit. Tobie na gg też
                          mówiłam, jak źle się czuję. zaufałam Ci.
                          teraz sugerujesz, że jestem żartownisiem?! do reszty Ci się wszystko
                          pokręciło?!
                          myślisz, że czemu udało mi się wywinąć od przymusowego leczenia?
                          maskowanie depresji - mówi Ci to coś ? - i w szpitalu, i na tej
                          izbie. tylko dlatego, że ukryłam cały ból i gadałam bzdury jak
                          dobrze się czuję i że nie wyrażam zgody na żaden szpital,
                          poprzestali na moim podpisie pod odmową hospitalizacji. niemniej
                          chcieli mnie na oddziale umieścić. a Ty tu o żartach gadasz.
                          Jura w czasie rozmowy ze mną po 2 zdaniach moich wiedział, że jest
                          bardzo źle, ale też wiedział, że tendencji "s" nie przejawiam.

                          najpierw gadałaś, że policję powiadomiłaś, bo byłam zagrożona.-
                          nieprawda. nie chciałam się zabić.
                          teraz sugerujesz, że jestem idiotką, która robi sobie żarty z
                          depresji- nieprawda po stokroć.

                          przestań więc wreszcie być takim szkodnikiem.


                    • aidka Re: jeszcze drobnostka.. 16.09.08, 19:16
                      bertrada napisała:

                      > Póki co, to dalej jest to słowo przeciwko słowu. Czyli
                      bezpodstawne pomówienia,
                      > oskarżania i nękania kogo się da. Żadnych obiektywnych i
                      rzeczowych dowodów nie
                      > ma. Dlatego uważam, że dalsza dyskusja na ten temat nie ma żadnego
                      sensu i nie
                      > ma szans skończyć się żadną konstruktywną konkluzją.

                      słucham ?!
                      na co nie ma dowodów? i jakie "dowody rzeczowe" winny być w tej
                      sprawie, Twym zdaniem?
                      słowo przeciwko słowu? pomówienia, nękanie? to może ja nękam Ciebie?
                      może mam Cię przeprosić i podziękować za "pomoc" ?
                      o czym Ty gadasz? - wszystko jest jasne - powiadomiłaś policję, bo
                      sama o tym powiedziałaś, że to Ty. było to bezzasadne - o pomoc Cię
                      nie prosiłam, powiedziałam : nie, dziękuję, nie mówiłam, że się
                      zabiję, wiedziałaś, że nie jestem sama w domu.
                      policja i lekarze, miast mi pomóc, urządzili mi piekło.
                      Ty na dodatek masz tyle w sobie pychy i poczucia wyższości, że bez
                      przerwy usiłujesz bagatelizować to, co przez Ciebie przeszłam i
                      obrażasz mnie próbując wmawiać ludziom, że zmyślam. to taki Twój
                      mechanizm obronny ? może jednak jest Ci nieco głupio z powodu tego,
                      na co mnie naraziłaś i usiłujesz wypierać to, co mówię podważając
                      fakty o których wiedzieć nie możesz, bo to ja tam byłam, a nie Ty.

                      zapytam ponownie: jeśli wszystko od a do z było OK. - czemu Siwa
                      mnie przeprosiła ? administracja wszak zadziałała tak, jak jej prawo
                      nakazuje, a jednak... Siwej było przykro. Tobie nie? wcale? no to Ty
                      zimna ryba jesteś. zimne ryby powinny trzymac się jak najdalej od
                      ludzi z depresją. ja tam się Ciebie boję.

                      Ty, przeciwnie, niż administracja, zadziałałaś, bo chciałaś, bo coś
                      Ci się zdawało - a ja Ci powiedziałam przecież : idę spać
                      a nie : idę się zabijać.

                      • bertrada Re: jeszcze drobnostka.. 16.09.08, 19:32
                        Aidka, mogę ci powiedzieć tylko, że bardzo ci współczuję tego, przez co musiałaś
                        przejść i tego, co przeżywasz. Ale mimo wszystko jak jeszcze raz znalazłabym się
                        w podobnej sytuacji, to postąpiłabym dokładnie tak samo.

                        Już mówiłam wcześniej, że to jest tak jak z wzywaniem pomocy do osoby, która
                        miała wypadek. Nie można przewidzieć tego, że zamiast kompetentnych ratowników
                        przyjedzie pijana załoga karetki albo jacyś łowcy skór, którzy zamiast pomóc to
                        uśmiercą chorego. Nie można też przewidzieć tego, że delikwent miał tylko
                        niegroźne zadrapania i gdyby nie wezwano karetki, to żyłby długo i szczęśliwie.
                        I nie można też zostawić rannej osoby samej sobie, zwłaszcza jak samemu nie
                        potrafi udzielać się pomocy. Nie mówiąc o sytuacji, kiedy jest się daleko od
                        miejsca zdarzenia.
                  • snajper55 Re: jeszcze drobnostka.. 16.09.08, 19:34
                    institoris1 napisał:

                    > rozumiem i sie nie domagam.
                    > Przyznasz, ze skutki interwencji, aczkolwiek nie mam zadnych zastrzezen do
                    > Twoich intencji, byly katastrofalne

                    Przyznam, że opisywane są skutki, które różne osoby różnie nazywają. Ty je na
                    przykład nazywasz katastrofalnymi. A mnie katastrofa kojarzy się z
                    roztrzaskaniem się samolotu, zawaleniem chodnika w kopalni czy przynajmniej
                    tragicznym wypadkiem samochodowym.

                    > uwazam, ze powinienes aidce o tym napisac, moze latwiej jej przyjdzie
                    > uwierzyc w Twoje dobre intencje.

                    Mam wrażenie, że jeśli ktoś nie wierzy w dobre intencje osoby, która widząc
                    niebezpieczeństwo alarmuje, to żadne słowa nie skłonią ją do uwierzenia.

                    > p.s fatalnie wypadasz laczony z bertrada

                    Ja już jestem połączony z kimś całkiem innym. ;)

                    S.
                    • jureek Re: jeszcze drobnostka.. 16.09.08, 20:37
                      snajper55 napisał:

                      > institoris1 napisał:
                      >
                      > > rozumiem i sie nie domagam.
                      > > Przyznasz, ze skutki interwencji, aczkolwiek nie mam zadnych zastrzezen d
                      > o
                      > > Twoich intencji, byly katastrofalne
                      >
                      > Przyznam, że opisywane są skutki, które różne osoby różnie nazywają. Ty je na
                      > przykład nazywasz katastrofalnymi. A mnie katastrofa kojarzy się z
                      > roztrzaskaniem się samolotu, zawaleniem chodnika w kopalni czy przynajmniej
                      > tragicznym wypadkiem samochodowym.

                      Jeżeli komuś wali się w gruzy poczucie osobistego bezpieczeństwa, bo przeżywa
                      sytuację, że w środku nocy wyrywany jest z własnego domu, mimo iż niczego złego
                      nie zrobił, i robi się z nim takie koszmarne rzeczy, jakie przeżyła Aidka, to
                      jest to jak najbardziej osobista katastrofa. Zdrowemu nyłoby się trudno
                      pozbierać po takich przejściach.
                      Jura
    • wciaz_chlodno Re: dlaczego ? 16.09.08, 01:10
      ludzie piszacy na forum depresja pisali przez kilka lat i nikomu nie
      przeszkadzalo. jedna pani ktora dostala bana od siwej uratowala zycie
      dziewczynie po probie samobojczej nawet poprzez forum. ale przyszli bertranda i
      snajper. rozpie...li forum i wsadzili chora za kratki i sa z siebie zadowoleni.
      • aidka Re: dlaczego ? 16.09.08, 17:53
        bertrada 16.09.08, 16:42 Odpowiedz To nie jest
        kwestia .dobrych .chęci tylko przestrzegania obowiązującego prawa.
        Czy nam się to podoba, czy nie, każdy obywatel ma obowiązek
        poinformować odpowiednie
        służby jak widzi, że czyjeś życie lub zdrowie jest zagrożone.
        --------------------------------------
        a jeśli ja teraz widzę, mam wrażenie, wydaje mi się, intuicja mi
        mówi itd., że Ty jesteś zagrożona? to mam obowiązek?

        Ty akurat wiedziałaś,bertrado, że ja nie targam się na życie, tylko
        idę spać.
        -------------------------------------
        I jak kiedyś znajdziesz się w podobnej sytuacji, to radzę ci nie
        zastanawiaj
        się, tylko od razu dzwoń na policję. Nie tobie oceniać, czy sytuacja
        jest
        prawdziwa czy nie ani czy jest poważna czy nie.
        -----------------------------------------
        pewnie. policja i antyterroryści ocenią najlepiej...
        ------------------------------------------
        A w momencie jak taka osoba
        faktycznie popełni samobójstwo, albo tylko próbę samobójstwa to
        zawsze
        wszczynane jest śledztwo.
        -----------------------------------------
        jak zwykle powalająca kompetencja bertrady...
        a skąd to wiesz? miałaś tak czy wyczytałaś?
        bo ja miałam tak. parę razy. ale nigdy, nikt nie prowadził śledztwa
        i nigdy nikt nie miał przeze mnie na głowie prokuratury.
        podobnie było z udanym samobójstwem mego Brata Ciotecznego.
        i tak samo z nieudanym drugiego brata. - zero śledztwa. i co ?
        -----------------------------------------
        I jak w trakcie tego śledztwa wyjdzie, że byłaś
        ostatnią osobą, z którą się kontaktowała i sygnalizowała ci że ma
        zamiar targnąć
        się na swoje życie a ty nie powiadomiłaś odpowiednich służb, to na
        100% będziesz
        mieć prokuraturę na głowie.
        ---------------------------------------
        nooooo
        nareszcie oficjalnie się przyznałaś, że nie o mnie Ci chodziło, a o
        prokuraturę na głowie.
        to tłumaczy czemu teraz masz w nosie to, jak się czuję i nie umiesz
        zamilknąć w temacie swego "ratownictwa".
        tyle, że chęci zamachu na swe życie Ci nie sygnalizowałam, a ponadto
        wiedziałaś, że żadną ostatnią osobą z jaką się kontaktuję nie
        jesteś, bo nie mieszkam sama.

        • aidka no to pięknie - policja znów przyszła mnie leczyć 17.09.08, 14:37
          gratuluję sukcesów i skuteczności działania tym, którzy uważają, że
          policja jest gwarantem efektywnego leczenia depresji.
          z okazji mej choroby dziś, po raz trzeci już od czasu donosu
          bertrady, była u mnie policja. teraz to dopiero można się pochorować
          na amen. sił i słów brak.
          to jest historia absolutnie nieprawdopodobna jak można zadręczyć
          człowieka, który tak bardzo chce wyjść z kryzysu.
          żeby choć w cywilu przyszli, ale nie - i znów pożywka dla sąsiadów...
          dlaczego nie daje mi się szansy na wyzdrowienie...?
          • wacikowa Re: no to pięknie - policja znów przyszła mnie le 17.09.08, 14:53
            aida sory ale nie rozumiem czemu tu o tym piszesz? Chcesz żeby ktoś zawiadomił
            administracje że policja Cię nęka?
            Przecież możesz załatwić to sama. Pisałaś że masz przyjaciół blisko tam, czemu
            ich nie poprosisz jeśli sama nie masz siły żeby załatwili to z Policją. Przecież
            mogą zgłosić to,że maja Cię pod kontrolą ,że znają Cię i opiekują się Tobą.
            Jeśli chcesz to ja zgłoszę oficjalne zawiadomienie do administracji.? Bo
            niestety Nie jestem z Wawy i nie mogę w inny sposób pomóc.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka