patchwork30 17.06.05, 21:38 Jak sie nazywaja kotki Vitalii: Vitalis? (Vitalij?) Smoczej-pani: Smocz? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
vitalia Re: Miałkotki 17.06.05, 22:11 Mój miauuuukot sie Synek nazywa.poprost Synek i bardzo chętnie na paczłorku sie wyleguje, wylinia,wylizuje,wyciąguje.. Kot Dzejms Kot. Odpowiedz Link
patchwork30 Re: Miałkotki 17.06.05, 22:17 Jak odroznic w Synku kotka od osoby ludzkiej? Odpowiedz Link
patchwork30 Re: Miałkotki 17.06.05, 22:25 No tak, to wydaje sie tlumaczyc zagadke. Przesylam trzy glaski szanownemu Synkotkowi. Odpowiedz Link
mary.austin Re: Miałkotki 17.06.05, 22:45 Też mam kota, właśnie przechodzi quarantannę. Odpowiedz Link
quarantina Re: Miałkotki 18.06.05, 08:04 Ooo. Dziędobry Wuju. Wuj na długo zagości? Musimy z Marią zabezpieczyć lodówkę. W sensie zapasów. Odpowiedz Link
wujo_mike Re: Miałkotki 18.06.05, 15:08 nie jestem prorokiem, więc nie wiem ile zostanę...ale prorokuję że na conajmniej trochę... Odpowiedz Link
quarantina Re: Miałkotki 18.06.05, 17:33 Trochie, to jest bardzo niedokładne określenie. Miesiąc? Tydzień? Maria musi obliczyć ile lodówka zużyje prądu. Chyba, że Wuj preferuje rośliny zielone. Odpowiedz Link
wujo_mike Re: Miałkotki 18.06.05, 19:33 wpadam tu rekreacyjnie, więc jeden turnus proszę mi zaklepać...jak się prąd skończy to i mięso zielone będzie, nie tylko rosliny... Odpowiedz Link
quarantina Re: Miałkotki 19.06.05, 20:45 Umówmy się Wuju, że klepać to się będziemy jak wypijemy brudzia. Wuj przybędzie z ciotką czy z kotem? Pokój z widokiem przez okno ma być? Odpowiedz Link
wujo_mike Re: Miałkotki 19.06.05, 22:43 1. klepak siedzi albo nie żyje- nie wiem czy klepanie popłaca... 2. nie będę z ciotą ani tym bardziej jej zdrobnieniem... 3. widok winien być za okno, niekoniecznie z okna... Odpowiedz Link
wujo_mike Re: Miałkotki 19.06.05, 22:44 na razie pro forma wystarczy proszę słać na berdyczów... Odpowiedz Link
wujo_mike Re: Miałkotki 19.06.05, 22:33 przypomina mi to opowiadanie, gdzie zahipnotyzowane szopy znosiły drwa na ognisko, na którym następnie same się smażyły... odpowiadając jednakowóż na pytanie: NIE Odpowiedz Link
to.ya Re: Miałkotki 19.06.05, 22:36 wujo_mike napisał: > przypomina mi to opowiadanie, gdzie zahipnotyzowane szopy znosiły drwa na > ognisko, na którym następnie same się smażyły... "Stos kłopotów" ? ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Cudne jestDDDDDDDDDDDDDD Odpowiedz Link
wujo_mike Re: Miałkotki 19.06.05, 22:46 Dzięki! nie pamiętałem tytułu to pewnie to, tytuł pasuje! Odpowiedz Link
to.ya Szop 19.06.05, 22:59 Henry Kutner "Stos kłopotów". I opowiadanko pod tym samym tytułem. "(...)Lemuel nie był nawet na tyle zaradny, żeby mieć w domu jakieś zapasy. Budził się po prostu od czasu do czasu, żeby zahipnotyzować gdzieś w lesie szopa i ten szop przyłaził na żądanie, zupełnie ogłupiały, gotów do zjedzenia. Lemuel musiał się odzywiać głównie szopami, bo one mają bardzo zręczne łapy, zupełnie jak ręce. I niech ja skisnę, jeśli ten niezaradny wujek Lem nie potrafił tak zahipnotyzować szopa, żeby sam rozpalił ogień i sam się ugotował. Jednego tylko nie wiem do dziś: jak on je obdzierał ze skóry. Może po prostu wypluwał futro. Są ludzie za leniwi na wszystko. (...)" Odpowiedz Link
wujo_mike Re: Szop 19.06.05, 23:12 JASNE! o to chodziło dzięki! niezła z nich była rodzinka masz to może w wersji elektronicznej?? WM ps zdaje się, że epatujemy niszową literaturą Odpowiedz Link
to.ya Re: Szop 19.06.05, 23:20 Rodzinka była rewelacyjna... Ot, Bobas... A rodzina Pughów? ) www.e-biblioteka.com/e-bilioteka.htm Odpowiedz Link
quarantina Re: Miałkotki 20.06.05, 07:41 ....a dziadek był taki leniwy, że nie chciało mu się oddychać... A jakie było pytanie? Odpowiedz Link
wadera3 Re: Miałkotki najprawdziwsze..... 19.06.05, 12:24 dzikie i mniej dzikie mojej produkcji.... community.webshots.com/album/373134522YZphKj Odpowiedz Link
to.ya Łaspieski 19.06.05, 22:37 A tu jak? )) (chwilowo nie zdradzę jak mój dog się zwie ) Odpowiedz Link