29.06.05, 10:28
W obliczu zbliżającej się pory obiadowej postanowiłam doznać natchnienia i
zająć się inną sztuką. Mary, co Ty na to?
Obserwuj wątek
    • mary.austin Re: MaryLu 29.06.05, 10:33
      Sztuka mięsa jakby? Czy pozyskałaś na to fundusze?
      • quarantina Re: MaryLu 29.06.05, 10:39
        Mario, puść wodze swojej fantazji, wyobraźni i przyzwoitości. Popłyńmy do
        krainy marzeń, gdzie sztuka mięsa skojarzy Ci się z bezkresem zielonych łąk,
        czy tam pastwisk, na których pasą się baranki białe jak mleczne zęby dziecka.
        • bogulo Re: MaryLu 29.06.05, 10:55
          baranki w wyniku zaniezcyszczenia srodowiska i siebie sa szaro-kremowe tak
          jakby stety albo i nie
          • quarantina Re: MaryLu 29.06.05, 10:58
            Boguniu, napij się wina, wytęż wzrok i znajdź pięć szczegółów różniących Twoje
            baranki od moich baranków.
            • mary.austin Re: MaryLu 29.06.05, 11:08
              To nie baranki, ino białe myszki. A te kremowe to małe głody.
              • quarantina Re: MaryLu 29.06.05, 11:17
                Mario, nabierz krystalicznego powietrza w płuca, wypluj flegmę, przymknij oczy.
                Pod powiekami pojawi się obraz białych myszek oraz czarnego kota figlującego z
                nimi, pozbawionego trosk o niezapłaconą składkę. Wczuj się w ich radosny
                nastrój, pozwól by Twoje kocie nozdrza poczuły zapach świeżego mięsa. Utożsam
                się (cokolwiek to znaczy) z mysim uniesieniem robiącym kota w bambuko, czytam
                jajo.
                • bogulo Re: MaryLu 29.06.05, 11:23
                  Nie moge miec bialych myszek
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24677&w=25665173
                  • quarantina Re: MaryLu 29.06.05, 11:29
                    Boguś, jak się nie zlejesz (przepraszam) z tłem historycznym tego wątku, to
                    pójdziesz gotować obiad.
                    • bogulo Re: MaryLu 29.06.05, 11:31
                      jestem za zal, przeciw zl
                      obiad moge co najwyzej wymienic na tanie owocowe
                      howgh
                      • mary.austin Re: MaryLu 29.06.05, 11:32
                        Jak tak nie potrafię. Zjedzmy coś. Po prostu.
                        • bogulo Re: MaryLu 29.06.05, 11:34
                          dobra poswiece sie, proponuje zupe chmielowa, ma duzo kalorii
                        • quarantina Re: MaryLu 29.06.05, 11:37
                          Droga Mario, jeśli czegoś nie potrafisz, to zmień to w sukces. Wyjdź na przeciw
                          przeznaczeniu. Może to czego nie potrafisz jest tym co przyniesie się Ci
                          szczęście, jeśli oczywiście nie są to szemrane interesy z Bogusiem. Jeśli chce
                          Ci się jeść, jedź. Nikt Cię nie zatrzyma. Będziemy Cię opłakiwać krojąc cebulę.
                          Czy mam już objawy?
                          • mary.austin Re: MaryLu 29.06.05, 11:39
                            To brzmi jak wypowiedzenie.
                            • bogulo Re: MaryLu 29.06.05, 11:41
                              to byla wypowiedz pelna geba, znaczy zjadla obiad podczas wypowiedzi!
                              • quarantina Re: MaryLu 29.06.05, 11:44
                                I co Boguniu, zapluty monitor tak Ci przeszkadza?
                                • bogulo Re: MaryLu 29.06.05, 11:48
                                  poddaje sie!
                                  co ma twoj zapluty monitor do mojego przeszkadzania czy jakos tak?
                                  • quarantina Re: MaryLu 29.06.05, 12:24
                                    Znaczy się jesteś poddanym, czy jeńcem?
                                    • bogulo Re: MaryLu 29.06.05, 12:29
                                      jeniec jakos mi bardziej pasuje, konwencja genewska czuwa wtedy nade mna
                            • quarantina Re: MaryLu 29.06.05, 11:42
                              Mario, uszy Twe niemyte dokonały przekłamania i mózgownica otrzymała fałszywe
                              sygnały. Gardź bodźcami. Ważne są uczucia. Powiedz co czujesz, a powiem Ci co
                              ugotujesz jutro na obiad.
                              • mary.austin Re: MaryLu 29.06.05, 11:47
                                Skoro wciąż lejesz miód w uszy moje skąd zdziwienie Twoje?
                                Wypowiedz mi raz jeszcze.
                                • facet.taki Re: MaryLu 29.06.05, 12:36
                                  A miód jaki? Tegoroczny już?
    • facet.taki Ach droga Quarr... 29.06.05, 12:33
      też jestem głodny. Co sądzisz o wspólnie spożytym łososiu w sosie śmietanowym z
      kluseczkami francuskimi?
      • quarantina Re: Ach droga Quarr... 29.06.05, 12:46
        W tym wątku zaspokajam potrzeby wyższego rzędu.
        • bogulo Re: Ach droga Quarr... 29.06.05, 12:49
          znaczy minimum kawior astrachanski?!
          • facet.taki Re: Ach droga Quarr... 29.06.05, 13:46
            przecie to sa własnie potrzebt wyższego rzędu. Ale jak uwazasz.
        • wadera3 Re: Ach droga Quarr... 29.06.05, 14:06
          sektor A czy B?
          • oldpiernik Re: Ach droga Quarr... 29.06.05, 14:15
            balkon
            na wprost kuchni
            z widokiem na barek
            najbardziej uduchowina z potraw
            gin z tonicem

            lewitacja
            polot
            Małgorzata ulata

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka