Na lwy-by

30.06.05, 15:28
a może nie?
    • kolczatka Re: Na lwy-by 30.06.05, 15:32
      A może tylko na lwie paszcze?
      • to.ya Re: Na lwy-by 30.06.05, 15:36
        Paszcze się wypcha, po upolowaniu.
        • kolczatka Re: Na lwy-by 30.06.05, 15:39
          Fotkom chcesz paszcze wypchać?? Czym?? Celuloidem??
    • mary.austin Re: Na lwy-by 30.06.05, 15:40
      Jeśli wybierzesz lewkonie to to upieczesz dwie pieczenie na dowolnej ilości
      ognia.
      • to.ya Re: Na lwy-by 30.06.05, 15:42
        Paszcze wypcham tym, co w paszczę wpadnie... może być i LEWiatanem...

        Koni nie jadam. Zwłaszcza po lwie.
        • kolczatka Re: Na lwy-by 30.06.05, 15:45
          UWAGA! Po konsumpcji lwa obserwuje się dziwny stan zwany LEWitowaniem.
          • mary.austin Re: Na lwy-by 30.06.05, 15:47
            Miłe panie, to wszystko pachnie mi lewizną, a przy tym spalenizną także. Czy
            to aaaaby legalne?
            • kolczatka Re: Na lwy-by 30.06.05, 15:50
              To tylko taka malutka Lewolucja nie mylić z zapiekanką z lwa.
              • to.ya Re: Na lwy-by 30.06.05, 15:51
                Lewizna znaczy? A może kebabik z lwa?
            • to.ya Re: Na lwy-by 30.06.05, 15:52
              Jakieś pozwolenie na lwa trzeba mieć? Może być lewe?
              A lew na liście jest?
      • kolczatka Re: Na lwy-by 30.06.05, 15:43
        Najlepsza do tego celu jest płonąca stodoła.
        • to.ya Re: Na lwy-by 30.06.05, 15:45
          Mówi się: "płonąca żyrafa". Ale tylko mówi.
          • kolczatka Re: Na lwy-by 30.06.05, 15:52
            Ty żyraf do tego nie mieszaj, cięzkostrawne są. Zwłaszcza te płonące, bo mogą
            kością w gardle stanąć.
            • to.ya Re: Na lwy-by 30.06.05, 15:53
              A co, rasistka jesteś? Żyrafa Ci się nie podobie?
              • kolczatka Re: Na lwy-by 30.06.05, 15:56
                Rasistka lewostronna jestem, nie widać?
            • mary.austin Re: Na lwy-by 30.06.05, 15:54
              Ciężkostrawne? Lewatywka na deser?
              • kolczatka Re: Na lwy-by 30.06.05, 15:56
                Na deser to już prędzej dolewka.
                • mary.austin Re: Na lwy-by 30.06.05, 15:57
                  Może zadziałać wylewnie i co wtedy?
                • to.ya Re: Na lwy-by 30.06.05, 15:57
                  Wlewanie szlauchem to już nie moja specjalność.
                  Ja lwa w potrawce. "Ewętualnie" żyrafie zimne nóżki.
                  • kolczatka Re: Na lwy-by 30.06.05, 15:59
                    Polewanie lwa szlauchem to już może być sport ekstremalny.
                  • mary.austin Re: Na lwy-by 30.06.05, 16:03
                    To.yka, proszę, uracz gościa szlauchem, bo ja musze pędzic do magla.
                    • to.ya Re: Na lwy-by 30.06.05, 16:05
                      Gościu podejdź zatem do płota...
                      To nie przelewki teraz...
                      • kolczatka Re: Na lwy-by 30.06.05, 16:08
                        Zalew czy polew będzie grany?
                    • kolczatka Re: Na lwy-by 30.06.05, 16:06
                      Kogiel magiel ze spirytusem pod lwa, mniam.
                      • to.ya Re: Na lwy-by 30.06.05, 16:08
                        Pod lwa to prędzej nalewka z lewkonii...

                        Jajca o tej porze? Noooo... bez perwery bardzo proszę... obiad usiłuję zjeść...
                        • kolczatka Re: Na lwy-by 30.06.05, 16:18
                          Nie przy jedzeniu? A nalewek nie lubię, sierść mi przeszkadza.
                          • to.ya Re: Na lwy-by 30.06.05, 16:20
                            Sierść się wydłubie. Nitką. Wybrzydzasz. Albo plujesz.
                            • kolczatka Re: Na lwy-by 30.06.05, 16:41
                              A naczyń masz przygotowany na taką okazję? Podobno nie ma takiej rury której
                              nie można odetkać, ale nie mam ochoty próbować.
                              • drzejms-buond Re: Na lwy-by 30.06.05, 16:54
                                to może na poziomky?
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26334&w=25855390
                                • kolczatka Re: Na lwy-by 30.06.05, 16:56
                                  Mogom być i poziomki byle nie z brzytwą.
                              • to.ya Re: Na lwy-by 30.06.05, 17:00
                                Rura...
                                Przecież szlauch Ci próbuję zaoferować, a Ty mię od płota odlatasz...
                                • kolczatka Re: Na lwy-by 30.06.05, 18:00
                                  A co tak sama będę stała przy płocie, jeszcze zardzewieję i trza będzie mnie
                                  czyścić i pucować, a tak jestem taka śliczna i błyszcząca.
                                  • to.ya Re: Na lwy-by 30.06.05, 18:03
                                    O! błysło!
                                    O! poprawiło!!

                                    Burza idzie? czy cóś?
                                    • kolczatka Re: Na lwy-by 30.06.05, 18:04
                                      Uważaj bo siem zamienię w malutkie iglaste stworzonko i pojadę na antypody i
                                      tańczyć tango z płonącą żyrafom.
                                      • to.ya Re: Na lwy-by 30.06.05, 18:16
                                        Tango z różą w pysku?
                                        • kolczatka Re: Na lwy-by 30.06.05, 18:23
                                          Róża w pysku toż to masochizm jeśli już to w zębach, ale przy tangu
                                          przeszkadzają falujące wargi i policzki.
    • quarantina Re: Na lwy-by 30.06.05, 17:01
      Ja bym chciała zaproponować, ale tylko w sferze domysłów. Jakby tak kolczatkę
      zarzucić na lwa szyję, to co? Wściekłbyłby się? Czy byłby się zamyślił nad swym
      psim losem?
      • quarantina Re: Na lwy-by 30.06.05, 17:08
        Strzeliłam jak łysy lwią grzywą o beton. Pomysł z kolczatką wycofuję na
        straconą pozycję.
        • bogulo Re: Na lwy-by 30.06.05, 17:13
          a mnie sie on podobal i nie uwazam za sluszne pytac lwa i kolczatki o zdanie,
          nawet jak sie wypowiedza, ich zdania mozna wpakowac do garczka i zostawic na
          jutrzejsze sniadanie
          • quarantina Re: Na lwy-by 30.06.05, 17:27
            Myślisz, że do jutra zdania te nie zmienią się? W swej konsystencji?
            • bogulo Re: Na lwy-by 30.06.05, 17:30
              ok, dla swietego spokoju i dla sanepidu wlozymy je do -213 stopni celcjusza, to
              sie nie zmienia, najwyzej skruszeja smile
              • kolczatka Re: Na lwy-by 30.06.05, 17:54
                Jeśli ten lew przystojny to chętnie wokół lwiej grzywy się owinę, byleby
                pazuramy mnie nie sięgł bestia jedna. No chyba, żeby ewentualnie dopieścić.
                • quarantina Re: Na lwy-by 30.06.05, 18:20
                  Pacz Pani, człowiek myśli, że fopa jakieś walnął i chce zatrzeć wrażenie szoku,
                  a tu się okazuje, że wręcz naprzeciwny skutek osiągnął, powiem więcej sukces
                  niezamierzony. Trzebaby tego lwa skądś wypożyczyć może, albo odkupić za bezcen?
                  • kolczatka Re: Na lwy-by 30.06.05, 18:22
                    Czy Pani mnie aby nie obraża używając słów w słowniku polskiem nieznanych no
                    chyba, że one som w słowniku wyrazów powszechnie uważanych za obelżywe, które
                    to słowa w moim prywatnym słowniku miejsca nie majom. A lwa na własny użytek
                    bardzo chętnie, byleby nie był wyleniały znaczy się zbyt leniwy.
                    • quarantina Re: Na lwy-by 30.06.05, 18:26
                      A które by to były te słowa obelżywe ewętualnie? Ja potrzebuję dużo takich słów
                      do konwersacji z Bogusiem.
                      • kolczatka Re: Na lwy-by 30.06.05, 18:36
                        Siem tego fopa wystraszyłam bo jakoś mię się dziwnie z mopem skojarzył, ale
                        przerzuciwszy 5 stron mego bogatego słownika nic inszego nie zanotowałam.
                        • to.ya Re: Na lwy-by 01.07.05, 08:42
                          Słownika wyrazów parlamentarnych?
                          • kolczatka Re: Na lwy-by 01.07.05, 08:49
                            Jakiego stam słowika, słoik był grany, typu twist wink
                            • to.ya Re: Na lwy-by 01.07.05, 08:50
                              A ów słoik: w którą stronę odleciał był?
                              • kolczatka Re: Na lwy-by 01.07.05, 08:53
                                Słoik był na tyle bezczelny, że się rozszczelnił i zaczął przeciekać, więc
                                lotem koszącym w stronę kosza pofrunął.
                                • to.ya Re: Na lwy-by 01.07.05, 08:54
                                  Trafił?
                                  • kolczatka Re: Na lwy-by 01.07.05, 08:58
                                    Miszczunio NBA znaczy się sprzątaczka to nie przelewki.
                    • to.ya Re: Na lwy-by 30.06.05, 18:29
                      Ono słownictwo zaczerpłam pełną garścią z okrągłego budynku w niemalże centrumie
                      stolycy się znajdującego.
                      Lud słucha, lud się uczy od swych wybranych...
                      • bogulo Re: Na lwy-by 01.07.05, 08:46
                        lo la Boga!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja