kolczatka Re: Na lwy-by 30.06.05, 15:39 Fotkom chcesz paszcze wypchać?? Czym?? Celuloidem?? Odpowiedz Link
mary.austin Re: Na lwy-by 30.06.05, 15:40 Jeśli wybierzesz lewkonie to to upieczesz dwie pieczenie na dowolnej ilości ognia. Odpowiedz Link
to.ya Re: Na lwy-by 30.06.05, 15:42 Paszcze wypcham tym, co w paszczę wpadnie... może być i LEWiatanem... Koni nie jadam. Zwłaszcza po lwie. Odpowiedz Link
kolczatka Re: Na lwy-by 30.06.05, 15:45 UWAGA! Po konsumpcji lwa obserwuje się dziwny stan zwany LEWitowaniem. Odpowiedz Link
mary.austin Re: Na lwy-by 30.06.05, 15:47 Miłe panie, to wszystko pachnie mi lewizną, a przy tym spalenizną także. Czy to aaaaby legalne? Odpowiedz Link
kolczatka Re: Na lwy-by 30.06.05, 15:50 To tylko taka malutka Lewolucja nie mylić z zapiekanką z lwa. Odpowiedz Link
to.ya Re: Na lwy-by 30.06.05, 15:52 Jakieś pozwolenie na lwa trzeba mieć? Może być lewe? A lew na liście jest? Odpowiedz Link
kolczatka Re: Na lwy-by 30.06.05, 15:52 Ty żyraf do tego nie mieszaj, cięzkostrawne są. Zwłaszcza te płonące, bo mogą kością w gardle stanąć. Odpowiedz Link
to.ya Re: Na lwy-by 30.06.05, 15:57 Wlewanie szlauchem to już nie moja specjalność. Ja lwa w potrawce. "Ewętualnie" żyrafie zimne nóżki. Odpowiedz Link
kolczatka Re: Na lwy-by 30.06.05, 15:59 Polewanie lwa szlauchem to już może być sport ekstremalny. Odpowiedz Link
mary.austin Re: Na lwy-by 30.06.05, 16:03 To.yka, proszę, uracz gościa szlauchem, bo ja musze pędzic do magla. Odpowiedz Link
to.ya Re: Na lwy-by 30.06.05, 16:05 Gościu podejdź zatem do płota... To nie przelewki teraz... Odpowiedz Link
to.ya Re: Na lwy-by 30.06.05, 16:08 Pod lwa to prędzej nalewka z lewkonii... Jajca o tej porze? Noooo... bez perwery bardzo proszę... obiad usiłuję zjeść... Odpowiedz Link
kolczatka Re: Na lwy-by 30.06.05, 16:18 Nie przy jedzeniu? A nalewek nie lubię, sierść mi przeszkadza. Odpowiedz Link
to.ya Re: Na lwy-by 30.06.05, 16:20 Sierść się wydłubie. Nitką. Wybrzydzasz. Albo plujesz. Odpowiedz Link
kolczatka Re: Na lwy-by 30.06.05, 16:41 A naczyń masz przygotowany na taką okazję? Podobno nie ma takiej rury której nie można odetkać, ale nie mam ochoty próbować. Odpowiedz Link
drzejms-buond Re: Na lwy-by 30.06.05, 16:54 to może na poziomky? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26334&w=25855390 Odpowiedz Link
to.ya Re: Na lwy-by 30.06.05, 17:00 Rura... Przecież szlauch Ci próbuję zaoferować, a Ty mię od płota odlatasz... Odpowiedz Link
kolczatka Re: Na lwy-by 30.06.05, 18:00 A co tak sama będę stała przy płocie, jeszcze zardzewieję i trza będzie mnie czyścić i pucować, a tak jestem taka śliczna i błyszcząca. Odpowiedz Link
kolczatka Re: Na lwy-by 30.06.05, 18:04 Uważaj bo siem zamienię w malutkie iglaste stworzonko i pojadę na antypody i tańczyć tango z płonącą żyrafom. Odpowiedz Link
kolczatka Re: Na lwy-by 30.06.05, 18:23 Róża w pysku toż to masochizm jeśli już to w zębach, ale przy tangu przeszkadzają falujące wargi i policzki. Odpowiedz Link
quarantina Re: Na lwy-by 30.06.05, 17:01 Ja bym chciała zaproponować, ale tylko w sferze domysłów. Jakby tak kolczatkę zarzucić na lwa szyję, to co? Wściekłbyłby się? Czy byłby się zamyślił nad swym psim losem? Odpowiedz Link
quarantina Re: Na lwy-by 30.06.05, 17:08 Strzeliłam jak łysy lwią grzywą o beton. Pomysł z kolczatką wycofuję na straconą pozycję. Odpowiedz Link
bogulo Re: Na lwy-by 30.06.05, 17:13 a mnie sie on podobal i nie uwazam za sluszne pytac lwa i kolczatki o zdanie, nawet jak sie wypowiedza, ich zdania mozna wpakowac do garczka i zostawic na jutrzejsze sniadanie Odpowiedz Link
quarantina Re: Na lwy-by 30.06.05, 17:27 Myślisz, że do jutra zdania te nie zmienią się? W swej konsystencji? Odpowiedz Link
bogulo Re: Na lwy-by 30.06.05, 17:30 ok, dla swietego spokoju i dla sanepidu wlozymy je do -213 stopni celcjusza, to sie nie zmienia, najwyzej skruszeja Odpowiedz Link
kolczatka Re: Na lwy-by 30.06.05, 17:54 Jeśli ten lew przystojny to chętnie wokół lwiej grzywy się owinę, byleby pazuramy mnie nie sięgł bestia jedna. No chyba, żeby ewentualnie dopieścić. Odpowiedz Link
quarantina Re: Na lwy-by 30.06.05, 18:20 Pacz Pani, człowiek myśli, że fopa jakieś walnął i chce zatrzeć wrażenie szoku, a tu się okazuje, że wręcz naprzeciwny skutek osiągnął, powiem więcej sukces niezamierzony. Trzebaby tego lwa skądś wypożyczyć może, albo odkupić za bezcen? Odpowiedz Link
kolczatka Re: Na lwy-by 30.06.05, 18:22 Czy Pani mnie aby nie obraża używając słów w słowniku polskiem nieznanych no chyba, że one som w słowniku wyrazów powszechnie uważanych za obelżywe, które to słowa w moim prywatnym słowniku miejsca nie majom. A lwa na własny użytek bardzo chętnie, byleby nie był wyleniały znaczy się zbyt leniwy. Odpowiedz Link
quarantina Re: Na lwy-by 30.06.05, 18:26 A które by to były te słowa obelżywe ewętualnie? Ja potrzebuję dużo takich słów do konwersacji z Bogusiem. Odpowiedz Link
kolczatka Re: Na lwy-by 30.06.05, 18:36 Siem tego fopa wystraszyłam bo jakoś mię się dziwnie z mopem skojarzył, ale przerzuciwszy 5 stron mego bogatego słownika nic inszego nie zanotowałam. Odpowiedz Link
kolczatka Re: Na lwy-by 01.07.05, 08:49 Jakiego stam słowika, słoik był grany, typu twist Odpowiedz Link
kolczatka Re: Na lwy-by 01.07.05, 08:53 Słoik był na tyle bezczelny, że się rozszczelnił i zaczął przeciekać, więc lotem koszącym w stronę kosza pofrunął. Odpowiedz Link
kolczatka Re: Na lwy-by 01.07.05, 08:58 Miszczunio NBA znaczy się sprzątaczka to nie przelewki. Odpowiedz Link
to.ya Re: Na lwy-by 30.06.05, 18:29 Ono słownictwo zaczerpłam pełną garścią z okrągłego budynku w niemalże centrumie stolycy się znajdującego. Lud słucha, lud się uczy od swych wybranych... Odpowiedz Link