nasz kochany
znikasz i zadajesz rany
sercom,które ciągle płaczą:
Kiedy znowu Cię zobaczą?
Wróć nasz luby,wróć kochanie
przeca Tobie sie nie stanie
krzywda ,ani trud znikomy
kiedy zaspokoisz ..hym..oskomy
nasze na Twój widok i obecność.
Nie mów ,że to ostateczność
to zniknięcie ,to odejście.
Dla mnie to następne przejście.
stara kobieta po przejściach