Dodaj do ulubionych

O co toczy się gra - debata w Dzienniku

25.09.09, 14:49
Jasne, od razu lecę do kiosku kupować gazety... bo jest w nich tekst o grach... po co? big_grin Skoro mogę sobie wejść choćby na GC? smile
Z drugiej strony mają rację, coraz więcej ludzi chce sobie odpocząć/zamęczyć się grając w gry.
Mam jednak wrażenie, że w Polsce dyskusję nigdy nie przynoszą nic dobrego... zaraz wyciągną jakąś porno grę i uznają nas za zboczeńców, nas, którzy w gry gramy...

Pozdrawiam,
william_dr
Obserwuj wątek
    • Gość: no comment Re: O co toczy się gra - debata w Dzienniku IP: 195.116.128.* 25.09.09, 14:55
      brzmi górnolotnie i to trochę śmieszy ale chyba niewiele ogólnopolskich dzienników wydawanych w formie papierowej zajmuje się taką tematyką
    • pankomentarz Re: O co toczy się gra - debata w Dzienniku 25.09.09, 14:59
      rozumiem ze warunkiem uczestniczenia w debacie jest uzywanie pseudointelektualnego, wypelnionego nomenklatura i glupimi teoriami, pelnego zdan dziesiekrotnie zlozonych jezyka? odpadam
    • Gość: vounsky Re: O co toczy się gra - debata w Dzienniku IP: 91.199.246.* 25.09.09, 15:11
      A ja rozumiem, że w Debacie uczestniczyć będą polskie standardowe autorytety na każdy temat - czyli osobistości gotowe do wypowiedzi na każdy temat... Nie, nie jestem zainteresowany debatą w Dzienniku
    • pankomentarz Re: O co toczy się gra - debata w Dzienniku 25.09.09, 15:16
      a poza tym, wtf z tym "interaktywny film". czy gra to nie jest po prostu gra? czy literatura to nie literatura, a nie "pisany kanal komunikacyjny wyobrazni", a film to "wizualizacja retrospektywnosci ozeniona z mimetyzmem"?

      jesli w ten sposob bedzie wygladac ta debata, to nie mam zamiaru nawet jednej literki z niej zczytac.

      dosc bufonom!
    • pankomentarz Re: O co toczy się gra - debata w Dzienniku 25.09.09, 15:17
      "Zdając sobie sprawę, że wyruszamy z pierwszą zorganizowaną ekspedycją na dziewiczą ziemię, jesteśmy podekscytowani i zaciekawieni tym, co nas czeka. "

      jedno zdanie: tu żyją trolle
    • Gość: ja Re: O co toczy się gra - debata w Dzienniku IP: *.promax.media.pl 25.09.09, 15:29
      Zróbcie "debata watch", jak zczuba.pl ;p
    • sad-hu Re: O co toczy się gra - debata w Dzienniku 25.09.09, 15:30
      Ludzie, ale o co Wam chodzi?! O to, że język nie taki, jakiego używa się "na co dzień". vounsky, a skąd wiesz kto będzie uczestniczył w debacie, jakąś dziwną masz postawę - założyłeś sobie coś, uznałeś to za rzeczywistość i z oburzeniem ją odrzuciłeś. Moja rada: poczekajmy, przyjrzyjmy się tej debacie.
      Myślę, że może z niej wyniknąć wiele ciekawych spostrzeżeń i jestem nią żywo zainteresowany.
    • Gość: Stone Re: O co toczy się gra - debata w Dzienniku IP: *.krakow.pl 25.09.09, 15:31
      zgadzam się z przedmówcąwink
      wypadałoby się tylko zorientowac kto jest procentowym odbiorcą: "Kultura", magazyn "Dziennika Gazety Prawnej"
    • pankomentarz Re: O co toczy się gra - debata w Dzienniku 25.09.09, 15:39
      pożyjemy, zobaczymy kto będzie zaproszony. założymy się?
    • bialygolabek Re: O co toczy się gra - debata w Dzienniku 25.09.09, 15:46
      Eee tam niszowy temat. W "Gazecie" recenzje gier były już 10 lat temu a w Polityce już od bodajże 2 lat są obecne. Tak więc każdy już wie że gry są równoprawnym uczestnikiem szeroko rozumianej kultury i robienie na ten temat jakichś debat, sympozjów czy odczytów mija się z celem.
    • wincenty.okon Re: O co toczy się gra - debata w Dzienniku 25.09.09, 15:48
      Tak naprawdę poza prodeucentami gier i starymi graczami nikt w Polsce nie zna zjawiska gier video.
      Dziennikarze śledzą "gwiazdy" biznesu i polityki. Te gwiazdy znowu skupiają sie tylko n pieniądzach a gry? Ne znają gier.

      Psycholodzy i socjolodzy są uczeni na uczelniach starą szkołą czyli z lat góra 80-90-tych gdzie gry traktuje się jako atrakcje dla dzieci lub jak telewizje.
      Dalej jesli już się bada gry to jako coś złego, bo jak sie nie jest graczem a widzi sie gościa pół życia grającego to się to odczytuje że zmarnował życie.

      Dlatego też dopóki gracze nie zostaną dziennikarzami, ludzmi z biznesu, psychologami i socjologami to możemy zapomnieć o jakiejkolwiek rzeczowej debacie.

      Co najwyżej jakiś Pan może odczytać statystyki ile gry zarabiają, ilu jest graczy, w jakim wieku i gdzie ich najwięcej.

      Dla mnie to strata czasu, pieniędzy i wiem że jakbym ich wynik debaty przeczytał to bym parsknął śmiechem gorzej niż jak słyszę polityków w TV.

      Dopóki gracze nie bedą mówić o grach to bedzie to shit.
      To tak jakby wziąć pigmeja z buszu i miałby mówić o Polskiej literaturze pięknej.
      Sorry.
    • grignard Re: O co toczy się gra - debata w Dzienniku 25.09.09, 15:50
      Boję się jacy to specjaliści będą i co powiedzą na temat "szkodliwości" gier.
    • wincenty.okon Re: O co toczy się gra - debata w Dzienniku 25.09.09, 15:53
      Najwięcej się wypowiadają Ci, co nigdy albo najmniej grają.

      Ja się nie wypowiadam na temat rzucania papierosów skoro nigdy nie paliłem.

      Sorry ,wciskanie fikcji i próba wyciągnięcia kasy, żeby ktoś to czytał i obejrzał reklamę lub kupił gazetę.
      GTH !
    • sad-hu Re: O co toczy się gra - debata w Dzienniku 25.09.09, 15:55
      Nie chcę się zakładać, ale jeśli masz rację to bez oporów Ci ją przyznam. Jednak póki co, odczuwam umiarkowany entuzjazm.
      Gry to kawał mojego życia, cieszę się, że będzie debata, że w Polsce szerszy krąg odbiorców zapozna się z tematem. Liczę na wysoki poziom merytoryczny i kulturalny debaty i że organizatorzy podejdą do niej na poważnie, a wygląda na to, że tak będzie.
    • pankomentarz Re: O co toczy się gra - debata w Dzienniku 25.09.09, 16:04
      odbiorcow dziennika i specjalistow przezen wybranych?

      na przyklad pan ziemkiewicz moze sie wypowiedziec! to bedzie interesujace!
    • Gość: TJ Re: O co toczy się gra - debata w Dzienniku IP: *.acn.waw.pl 25.09.09, 16:04
      Ja bede zaintersowany sledzeniem tej debaty bo dostrzegam duzy potencjal komiczny.

      I tak wartosciowy sie nie wypowie bo po cholere mamy uczestniczyc w "badaniu zjawiska gier komputerowych".
    • venmort Re: O co toczy się gra - debata w Dzienniku 25.09.09, 16:10
      Jeżeli ktoś już na wstępie zawęża fenomen gier do "interaktywnego wideo", to ciąg dalszy nie rokuje niestety pomyślnie.
      Podstawą sukcesu każdej dyskusji jest ustalenie wspólnego języka a ten pseudo-intelektualny bełkot o zacięciu poetyckim od razu tworzy niepotrzebną przepaść, tak między poszczególnymi gośćmi jak i czytelnikami. Nie sądzę, by jakikolwiek twórca gier, bloger czy wydawca zechciał się nim posługiwać. Sami gracze z tego co się orientuje także nie gustują w tego typu wydumanej egzaltacji.
      Ponadto debata będzie miała sens tylko i wyłącznie wtedy, jeśli wypowiadający się w niej uczestniczy nie będą próbowali na siłę robić wycieczek w rejony, o których nie mają pojęcia. Niestety w dzisiejszych czasach coraz trudniej oczekiwać od kogokolwiek świadomości ograniczenia własnej kompetencji.
      Niemniej idea sama w sobie jest godna pochwały a ktoś zawsze musi być pierwszy. Nawet jeśli skończy w ogniu krytyki.
    • Gość: vbm Re: O co toczy się gra - debata w Dzienniku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.09, 16:15
      Od dawna zastanawiam się nad odpowiednim terminem dla nowych tekstów kultury jakim są gry wideo (pewne gatunki, nie wszystkie). Podoba mi się użyty w artykule termin 'interaktywne wideo', wskazuje na inny aspekt gier, bo samo pojęcie 'gry', 'grania' wydaje mi się zbyt wąskie w stosunku do procesu odbioru niektórych gier jak i tego czym są/stają się niektóre gry. Zobaczymy co z tej debaty wyjdzie. Z pewnością jednak nie jest to debata dla przeciętnych graczy, a dla badaczy kultury, medioznawców, kulturoznawców, etc.
      • slawomir.serafin Re: O co toczy się gra - debata w Dzienniku 25.09.09, 16:20
        Z pewnością jednak nie jest to debata dla przeciętnych graczy, a dla badaczy
        kultury, medioznawców, kulturoznawców, etc.

        -----

        ja się czuję przeciętnym graczem i bardzo mi miło, że ktoś będzie o mnie
        debatował smile
    • Gość: wołga Re: O co toczy się gra - debata w Dzienniku IP: 80.51.101.* 25.09.09, 16:18
      @venmort albo jesteś jeszcze za młody albo słabo wykształcony i... niezbyt gramotny. Np. film - chcesz żeby słownictwo z branży filmowej było proste i płytkie, bez pogłębionych analiz interdyscyplinarnych na poziomie polskich komedyji romantycznych ?! Zwykle, jak ktoś nazywa coś pseudo-intelektualnym bełkotem to sam jest niezbyt rozgarnięty i po prostu nie rozumie głębszej treści. A co do tematyki to faktycznie jest to dziwne w nie na miejscu, że gracze są wyraźnie poszkodowany przez media - chyba nie tylko w Polsce. Nasza branża znacznie przerasta rynek filmu, a poważne media niewiele się tym rynkiem interesują. Zapaść pokoleniowa ? Prawda natomiast jest też taka, że starzy gracze, wymagający od gier tego, co było naście lat temu i tamtego poziomu gier będą mieli w tej nowej rzeczywistości mniej więcej tak, jak wielbiciele głębokiego kina. Gry wyraźnie zmieniają swe oblicze dla klienta masowego, który potraktuje tytuł jako przerwę w pracy, niż wymagającego masterowania pryszczatego nerda siedzącego nad klawą i myszką parę godzin po szkole. No offense.
    • Gość: juzek Re: O co toczy się gra - debata w Dzienniku IP: 78.8.136.* 25.09.09, 16:21
      Co tu pisać. Idea okej, z oceną wykonania najlepiej poczekać.

      @wincenty.okon:

      "Dlatego też dopóki gracze nie zostaną dziennikarzami, ludzmi z biznesu, psychologami i socjologami..."

      To już się stało, debata trwa od jakiegoś czasu, chociaż na razie jest dosyć cicha.
    • Gość: vounsky Re: O co toczy się gra - debata w Dzienniku IP: *.ghnet.pl 25.09.09, 16:25
      @ sad-hu - masz rację, założyłem z góry. Jeśli będzie inaczej niż napisałem, zobowiązuję się przeprosić w tym samym miejscu i publicznie wyrazić skruchę. Niestety, na podstawie np. debat w prasie/tv nad trenerem reprezentacji wydaje mi się ze głos zabiorą:

      - jeden z publicystów Dziennika (Ziemkiewicz, jak kolego wyżej wspomniał smile

      - ze dwie osobistości które albo w ogóle nie grają, bo nie mają czasu ale chętnie sprobuja, lub rzucą jakis tytuł, który obił im się o uszy

      - Pan/i psycholog społeczny
      - przedstwaiciel branży (jesli autorzy w miarę rzetelnie podejdą do tematu)

      - być może jakaś przypadkowa osoba (Marek, 20l. by pasował, choć to jednak nie Fakt)

      Przepraszam, że marudzę jak jeszcze się nie zaczęlo, ale tak wnioskuję na podst. poprzednich Wielkich Debat Społecznych.

      PS. Jeżli będzie Daniec, ktoś z YouCanDance, albo Superniania, to poproszę o piwo za jasnowidztwo smile
    • Gość: smu Re: O co toczy się gra - debata w Dzienniku IP: 212.160.172.* 25.09.09, 16:32
      Życzę "dziennikarzom" starych mediów, "autorytetom" i innym takim miłego odkrywania tego tajemniczego świata gier komputerowych. Może przynajmniej troszku (? by SS) nadciągną rażące niekompetencje w tym temacie.
      Ja tych wypocin nie zamierzam czytać.
    • venmort Re: O co toczy się gra - debata w Dzienniku 25.09.09, 16:33
      @vbm
      Ale przecież "wideo" oznacza ruchomy obraz a w grach często jedynym ruchem, jakiego doświadczysz jest przesuwający się kursor myszy. Każdy nowo-wprowadzany termin powinien mieć adekwatny zakres znaczeniowy a ten ma po prostu zbyt wąski.

      @wołga
      Słownik swoją drogą a konstrukcja wypowiedzi i dobór odpowiednich środków wyrazu swoją.
    • sad-hu Re: O co toczy się gra - debata w Dzienniku 25.09.09, 16:35
      @ vounsky - rozumiem Twoje obawy i w pewnym stopniu je podzielam. Mam jednak nadzieję, że się nie ziszczą.

      PS. "Jeżli będzie Daniec, ktoś z YouCanDance, albo Superniania, to poproszę o piwo za jasnowidztwo smile"
      To raczej CZARNOWIDZTWO wink Ale jeśli się ziści, to osobiście stawiam Ci browara.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka