Dodaj do ulubionych

Taka dziwna sytuacja...

18.08.13, 22:25
Jadę sobie dzisiaj rowerem i nagle patrzę a przed barem facet tłucze kobietę.
No to się zatrzymałam i głupio pytam:
- Czemu pan biję tę panią?
Faceta lekko zamurowało a na to odzywa się kobita:
- Spier.... ku... co się wtrącasz!

No cóż, niektóre kobity chyba lubią być bite https://www.emotikony.friko.pl/emots/2/boje_sie.gif
Obserwuj wątek
    • ame_belge34 Re: Taka dziwna sytuacja... 18.08.13, 22:29
      no musieli sobie panstwo wyjasnic co nie co, moze innego języka nie znają ? wink
    • kira_koslin Re: Taka dziwna sytuacja... 18.08.13, 22:47
      O matko
      • wysoki_blondyn Re: Taka dziwna sytuacja... 18.08.13, 22:48
        "niechby pił, niechby bił - byle BYŁ", niestety sad
        • kira_koslin Re: Taka dziwna sytuacja... 18.08.13, 22:51
          wiem, ze tak jest ale to bezsensu
        • szarlotka_ja Re: Taka dziwna sytuacja... 18.08.13, 23:05
          wysoki_blondyn napisał:

          > "niechby pił, niechby bił - byle BYŁ", niestety sad


          No cóż... na wsiach praktykowane po dzień dzisiejszy sad
          • kira_koslin Re: Taka dziwna sytuacja... 18.08.13, 23:08
            Właśnie tak się zastanawiam, czy aby na pewno.
            Po prostu istnieją takie kobiety które tak lubią i to już dla mnie pewnego rodzaju patologia a ta moze zdarzyć sie wszędzie
            • szarlotka_ja Re: Taka dziwna sytuacja... 18.08.13, 23:13
              kira_koslin napisała:

              > Właśnie tak się zastanawiam, czy aby na pewno.
              > Po prostu istnieją takie kobiety które tak lubią

              Ale jak można lubić być bitym? Nie pojmuję tego uncertain
              • kira_koslin Re: Taka dziwna sytuacja... 18.08.13, 23:36
                Ja też nie..no ale jak sama widzisz, za innych zycia nie przezyjesz. Lubi tak jej sprawa
                • szarlotka_ja Re: Taka dziwna sytuacja... 18.08.13, 23:41
                  kira_koslin napisała:

                  > Ja też nie..no ale jak sama widzisz, za innych zycia nie przezyjesz. Lubi tak j
                  > ej sprawa

                  Nigdy nie zrozumiem tego świata suspicious

                  No nic idę spać bo jutro ciężki dzień tongue_out
                  Dobranoc kiss
                  • kira_koslin Re: Taka dziwna sytuacja... 18.08.13, 23:44
                    ja też mam jutro ciężki dzień, więc dzisiejszy spokój wykorzytuję jeszcze na maksasmile

                    dobranoc.
              • najall Re: Taka dziwna sytuacja... 19.08.13, 07:52
                To chyba nawet nie jest tak, że lubią, często po protu wywodzą się z rodzin gdzie były bite i taki świat znają, i, wedle wszelkich przeciwnych oznak, taki wydaje im się bezpieczny, bo wiedzą, co będzie sad
                smutne to jednak
                • agnimi Re: Taka dziwna sytuacja... 19.08.13, 08:25
                  ni i teraz rozumiem, że policja niechętna interweniować w takich sprawach, a może maja takie przypadki na co dzień
    • mayenna Re: Taka dziwna sytuacja... 19.08.13, 08:44
      Dobrze, ze nie pomyślała, ze jej chcesz pana odbić.
      • witamina_b12 Re: Taka dziwna sytuacja... 19.08.13, 08:45
        big_grin big_grin big_grin
        • zed-is-dead Re: Taka dziwna sytuacja... 19.08.13, 08:52
          Czy "odbicie" pana byłoby traktowane jako przemoc? wink
          • mayenna Re: Taka dziwna sytuacja... 19.08.13, 08:54
            zed-is-dead napisał:

            > Czy "odbicie" pana byłoby traktowane jako przemoc? wink
            No myślę, że w tym wypadku pani by pomoc wezwała.
            Może to ona te maile pisze?smile
      • szarlotka_ja Re: Taka dziwna sytuacja... 19.08.13, 22:11
        mayenna napisała:

        > Dobrze, ze nie pomyślała, ze jej chcesz pana odbić.

        No cóż... uczyli mnie, że są tematy w których nie powinno się żartować bo zawsze "lepiej wydawać się głupim niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości"...

        Skoro Ciebie temat przemocy śmieszy...
        • kira_koslin Re: Taka dziwna sytuacja... 19.08.13, 22:18
          A wiesz szarlotko, tak całkiem poważnie pisząc, włąsnie wcale nie zdziwiłabym się gdyby u tej kobiety powstał taki schemat się pojawił. Skoro pozwala że facet ja leje, Ty wtrącasz się, to Ona nie uważa, że stajesz po jej stronie, tylko a nuż może przeciw Niej, czepiając się jej faceta i reaguje agresywnie.

          Nie wiem, tak dumam, jakaż normalna kobieta chciałaby aby lał, ją facet...?
          • szarlotka_ja Re: Taka dziwna sytuacja... 19.08.13, 22:22
            kira_koslin napisała:


            > Nie wiem, tak dumam, jakaż normalna kobieta chciałaby aby lał, ją facet...?

            Myślę, że taka, która taki schemat przerabiała z matki na córkę. Ojciec lał matkę, dziadek tłukł babkę no to ją też tłucze facet. Myślę, że dla niej to jest normalka - dzień bez siniaka to dzień stracony.
            Życie bywa czasami brutalne.
            • kira_koslin Re: Taka dziwna sytuacja... 19.08.13, 22:26
              szarlotka_ja napisała:

              > kira_koslin napisała:
              >
              >
              > > Nie wiem, tak dumam, jakaż normalna kobieta chciałaby aby lał, ją facet..
              > .?
              >
              > Myślę, że taka, która taki schemat przerabiała z matki na córkę. Ojciec lał mat
              > kę, dziadek tłukł babkę no to ją też tłucze facet. Myślę, że dla niej to jest n
              > ormalka - dzień bez siniaka to dzień stracony.
              > Życie bywa czasami brutalne.

              To, że zycie bywa bardzo brutalne to bardzo dobrze wiem, na swoim przykłądzie aczkolwiek nie tego klimatu....

              Natomiast nie wiem, pewnie tak co piszesz..ale i nie tylko...po prostu są takie kobiety z czego to wynika, nie mam pojęcia ale może zabrzmi to okrutnie skoro się na to godzi jest także i w tym jej wina.
              • witamina_b12 Re: Taka dziwna sytuacja... 19.08.13, 22:35
                kira_koslin napisała:

                >
                > Natomiast nie wiem, pewnie tak co piszesz..ale i nie tylko...po prostu są takie
                > kobiety z czego to wynika, nie mam pojęcia ale może zabrzmi to okrutnie skoro
                > się na to godzi jest także i w tym jej wina.

                nie oceniałabym tak ostro... nigdy nie będąc w takiej sytuacji...
                np totalne uzaleznienie ekonomiczne, dzieci z którymi nie ma dokąd odejśc i poczucie własnej wartości totalnie zgnojone...

                można isc dalej i głosić, ze gwałt to też jej wina - bo się nieodpowiednio ubrała...
                żadne cechy osobnicze czy zachowanie nie usprawiedliwia agresji i przemocy...
                • szarlotka_ja Re: Taka dziwna sytuacja... 19.08.13, 22:52
                  witamina_b12 napisała:

                  > kira_koslin napisała:

                  > nie oceniałabym tak ostro... nigdy nie będąc w takiej sytuacji...
                  > np totalne uzaleznienie ekonomiczne, dzieci z którymi nie ma dokąd odejśc i poc
                  > zucie własnej wartości totalnie zgnojone...
                  >

                  Właśnie mam taką daleką sąsiadkę, której mąż zmienia życie w piekło.
                  Uciekła do rodziców i co się dowiedziała? Że mąż widocznie ma powód i ma im wstydu nie przynosić. I wróciła i cierpi. I tak mi jej strasznie żal bo teraz odmawia wszelkiej pomocy a chłop się śmieje wszystkim w twarz...
                • kira_koslin Re: Taka dziwna sytuacja... 19.08.13, 23:36
                  Nie, tu już uogólniasz we gwałcie nie ma możliwości przewidzenia sytuacji...to zdarzenie nagłe., podobnie jak napaść.

                  Chodzi mi o to, że analogicznie jest współuzależniona, współwinna sytuacji poniekąd.
          • wysoki_blondyn Re: Taka dziwna sytuacja... 19.08.13, 22:24
            Niestety przemoc domowa to działania w 2 strony. Społeczeństwo zdaje się o tym zapominać. Jak słyszymy "przemoc domowa" to od razu widzimy faceta tłukącego kobietę. A bywa też odwrotnie...Trudno oszacować ile kobiet leje facetów, ponieważ ci ostatni mało kiedy do tego się przyznają ( wstyd ). Ja sam znam taki przykład.
            Ale chyba dość tej rozkminy...Temat bardzo ponury.
            • szarlotka_ja Re: Taka dziwna sytuacja... 19.08.13, 22:28
              wysoki_blondyn napisał:

              > Niestety przemoc domowa to działania w 2 strony. Społeczeństwo zdaje się o tym
              > zapominać. Jak słyszymy "przemoc domowa" to od razu widzimy faceta tłukącego ko
              > bietę. A bywa też odwrotnie...Trudno oszacować ile kobiet leje facetów, poniewa
              > ż ci ostatni mało kiedy do tego się przyznają ( wstyd ). Ja sam znam taki przyk
              > ład.
              > Ale chyba dość tej rozkminy...Temat bardzo ponury.

              Tu masz rację.
              I w drugą stronę to rzeczywiście inaczej działa. Mężczyźnie trudniej jest szukać pomocy. Chyba nawet trudniej przełamać wstyd....
          • witamina_b12 Re: Taka dziwna sytuacja... 19.08.13, 22:24
            > Nie wiem, tak dumam, jakaż normalna kobieta chciałaby aby lał, ją facet...?

            przemoc domowa - fizyczna czy werbalna nie jest udziałem "nienormalnych"... ani wyłacznie tak zwanej patologii
            łatwo ocenic " że ja bym nigdy niepozwoliła tak sie traktować" ale tak mysli wiekszośc ofiar przemocy przed jej wystąpieniem...
            • czarny.onyks Re: Taka dziwna sytuacja... 19.08.13, 22:28
              dokładnie!

              a często najpierw jest miłość... różnie okazywana...
              i pani tak kocha pana, że przymyka oko na występki.....obolałe oko dodam...

              a wyzwolić taką osobę z zaklętego kręgu przemocy jest bardzo trudno...;/
              • kira_koslin Re: Taka dziwna sytuacja... 19.08.13, 22:46
                Nie do końca jednak się z Wami zgodzę.

                Mimo wszystko uważam, że kobieta która pozwala się tak traktować, równiez jest winna swojej sytuacji.

                pewne symptomy pojawiają się najpierw delikatnie potem coraz bardziej wyraźnie, jest czas aby to przerwać. OK można mi zarzucić że łatwo jest pisać o tym nie znając tematu, faktycznie nie znam.
                Biorę pod uwagę pewnego rodzaju współuzależnienie ofiary, mimo wszystko nie rozumiem jak można do tego dopuścić.
                Mam koleżankę, ślub po poł roku okazało się ze facet alkoholik, kłamca, stracił cały majątek...dziewczyna choć kochała go bardzo i wcale nie jest jakąś mega silną osobowością, przecięła to raz dwa. Absolutnie mi zaimponowała, przede wszystkim tym, że pomimo miłości nie brnęła w to dalej, rujnując przede wszystkim swoje życie.
                • stefcia41 Re: Taka dziwna sytuacja... 19.08.13, 22:48
                  >> OK można mi zarzucić że łatwo jest pisać o tym nie
                  > znając tematu, faktycznie nie znam. >>
                  no własnie
                  łatwo

                  • stefcia41 Re: Taka dziwna sytuacja... 19.08.13, 22:52
                    Bardzo nie lubię takich deklaracji : ja nigdy, ja w takiej sytuacji itp.
                    Nigdy nie wiem jakbym sie zachowała w sytuacji, w której nie byłam.
                    • kira_koslin Re: Taka dziwna sytuacja... 19.08.13, 23:04
                      Nie rozumiesz mnie chyba stefciu....

                      To nie jest deklaracja pt Bo ja bym się tak zachowała...ale raczej staram się myśleć i przewidywać pewne rzeczy..więc i tak myślałam o tym, co by było gdyby, na co powinnam zwrócić uwagę i jak sie zachować. Nie byłam nigdy w takiej sytuacji ale zastanawiałam się nad tym jakbym sie zachowała gdybym była, czy zwróciłabym na coś uwagę i jak bardzo byłabym w stanie, żyć przeciw sobie.

                      Życie nie jest jasne i różowe i staram się żyć w myśl zasady, że coś może się wydarzyć.
                      • stefcia41 Re: Taka dziwna sytuacja... 20.08.13, 06:31
                        a jednak chyba rozumiem confused
                        sama piszesz :
                        >> To nie jest deklaracja pt Bo ja bym się tak zachowała...ale raczej staram się m
                        > yśleć i przewidywać pewne rzeczy..więc i tak myślałam o tym, co by było gdyby,
                        > na co powinnam zwrócić uwagę i >>
                        jeśli mnie coś nigdy nie spotkało , nie znam pewnych sytuacji to skąd mogę ich oczekiwać?
                        >>Życie nie jest jasne i różowe i staram się żyć w myśl zasady, że coś może się w
                        > ydarzyć.>>
                        zupełnie się nie zgadzam z tym co piszesz smile
                        • kira_koslin Re: Taka dziwna sytuacja... 20.08.13, 08:52
                          Oczywiście Stefciu, nie musimy się zgadzać.

                          Dla mnie tkwienie w sytuacji patologicznej jest poniekąd współwiną wynikająca na pewno ze współuzależnienia. I dlatego uważam że nie ma sensu po prostu się użalalać tylko trzeba działać.
                • butellishka Re: Taka dziwna sytuacja... 19.08.13, 22:54
                  kira_koslin napisała:

                  > jest czas aby to przerwać. OK można mi zarzucić że łatwo jest pisać o tym nie
                  > znając tematu, faktycznie nie znam.

                  też kiedyś mówiłam, że nigdy nie pozwolę na to, żeby facet mnie uderzył
                  teoria jedno, a życie...
                  • kira_koslin Re: Taka dziwna sytuacja... 19.08.13, 23:38
                    ale odeszłaś, przerwałaś to???

                    ja cały czas piszę o stanie trwania w takiej sytuacji. Nie ratowanie siebie samej, dzieci.
            • szarlotka_ja Re: Taka dziwna sytuacja... 19.08.13, 22:30
              witamina_b12 napisała:

              > przemoc domowa - fizyczna czy werbalna nie jest udziałem "nienormalnych"... ani
              > wyłacznie tak zwanej patologii

              No właśnie oprócz przemocy fizycznej jest jeszcze psychiczna tę zdecydowanie łatwiej zatuszować a boli tak samo.

              • wysoki_blondyn Re: Taka dziwna sytuacja... 19.08.13, 22:32

                szarlotka_ja napisała:


                >
                > No właśnie oprócz przemocy fizycznej jest jeszcze psychiczna tę zdecydowanie ła
                > twiej zatuszować a boli tak samo.
                >

                bardziej. Boli bardziej.
                • szarlotka_ja Re: Taka dziwna sytuacja... 19.08.13, 22:55
                  wysoki_blondyn napisał:

                  > bardziej. Boli bardziej.

                  Przyznam się szczerze nigdy nie doznawałam przemocy ani fizycznej ani psychicznej ale mam w pracy taką koleżankę, o której mówimy wampir emocjonalny. Ona potrafi dopiec człowiekowi. I osiem godzin spędzonych z nią boli. Bardzo boli. Nie wyobrażam sobie spędzić z takim człowiekiem całego życia...
    • 81belona30 Re: Taka dziwna sytuacja... 19.08.13, 18:36
      -no głupio,że tak myślisz.
    • butellishka Re: Taka dziwna sytuacja... 19.08.13, 22:40
      szarlotka_ja napisała:

      > No cóż, niektóre kobity chyba lubią być bite

      coś w tym jest...
      i nawet to, że głowa takiej kobiety była uderzana wielokrotnie o podłogę, bo tak... nie otwiera oczu...
      trzeba czasu żeby zrozumieć i się ogarnąć...
      ale w sumie... to są takie kobiety, które myślą, że zasługują tylko na takie coś... na nic więcej...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka