Dodaj do ulubionych

Heavy Rain - wrażenia po grze

    • Gość: haha Re: Heavy Rain - wrażenia po grze IP: *.multimo.pl 16.02.10, 23:43
      ale okey .Ja? przedwczesne oceny? co to to nie ja:d nawet na taki cud jak alien vs predator bym sie nie zlapal:d
    • gwozdziu2 Re: Heavy Rain - wrażenia po grze 17.02.10, 00:30
      Piotrze, właśnie sprzedałeś mi PS3 smile
      za dwa tygodnie, w zestawie z HR.
    • dziadek.parowka Re: Heavy Rain - wrażenia po grze 17.02.10, 00:46
      Cholercia, zniknął Szepard, a pojawił się Joker.
    • Gość: BUNCH Re: Heavy Rain - wrażenia po grze IP: *.2-0.pl 17.02.10, 01:01
      Ostatnio moda na dobre, dojrzałe gry się zrobiła.
      HR, B:AA, AW...
    • Gość: Miranda Re: Heavy Rain - wrażenia po grze IP: *.core.lanet.net.pl 17.02.10, 01:09
      Shepard?
    • Gość: hjk Re: Heavy Rain - wrażenia po grze IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net 17.02.10, 04:24
      No panie! Porównanie współczesnej gry z klasycznym Planescape: Torment, dla mnie osobiście jednej z najlepszych gier wszechczasów
    • at0m Re: Heavy Rain - wrażenia po grze 17.02.10, 09:51
      Ja bym chciał przeczytać recenzje od osoby, która zagrała w grę kilkakrotnie. Po demku mam odczucie, że obojętnie co zrobimy to finał sceny jest zawsze taki sam. Chciałbym dowiedzieć się czy sposób "odegrania" sceny ma wpływ na dalszy rozwój fabuły. Obawiam się, ze gra może być strasznie liniowa a wybory są tylko pozorne ... co najwyżej nie zobaczymy jakiś konkretnych scen/zdarzeń.
    • Gość: galnospoke Re: Heavy Rain - wrażenia po grze IP: *.adsl.inetia.pl 17.02.10, 10:10
      Czy ja odczuwam klimat gore? Sony twierdzilo, ze w zadnej ich produkcji nigdy sie cos takiego nie pojawi, tak jak i pornografia. To byl jeden z powodow i to jeden z wazniejszych powodow dla ktorych rozwazalem kupno PS3.
    • Gość: marcin Re: Heavy Rain - wrażenia po grze IP: *.wmdata.fi 17.02.10, 11:52
      Spoko, odpale to na emulatorze ps3 smile
    • Gość: Fes Re: Heavy Rain - wrażenia po grze IP: *.kielce.vectranet.pl 17.02.10, 12:47
      Kupiłbym konsole specjalnie dla tej gry... gdybym nie miał innych wydatków - ważnych. Ech, szkoda sad
    • raburski123 Re: Heavy Rain - wrażenia po grze 17.02.10, 16:09
      Troszke dziwne bo nie opisałes polskiej wersji językowej która odziwo jest lepsza niż angielska
    • Gość: zonczyslaw Re: Heavy Rain - wrażenia po grze IP: *.chello.pl 17.02.10, 16:54
      "Zastrzeżenia mam też do polskiej wersji językowej, ale nie do gry aktorów (moim zdaniem to jeden z bardziej udanych voice actingów), tylko do napisów, w których pojawiają się błędy językowe". Coś więc jest
    • Gość: sdt Re: Heavy Rain - wrażenia po grze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.10, 17:21
      To jest serwis o grach komputerowych, czy konsolowych?
      • szczqcz Re: Heavy Rain - wrażenia po grze 17.02.10, 17:31
        @sdt
        To jest serwis o grach generalnie. Z akcentem położonym na PC.
        Masz z tym problem, czy tak pytasz bo musisz mieć zaszufladkowane?
    • Gość: sdt Re: Heavy Rain - wrażenia po grze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.10, 18:17
      Tak. Wyobraź sobie, że porządkuję zakładki.
    • rasta_pl Re: Heavy Rain - wrażenia po grze 17.02.10, 21:27
      Wszystkim nie posiadającym PS3 polecam poprzednią grę twórców Heavy Rain - a konkretnie "Fahrenheit". W Heavy Rain nie grałem (bo konsoli brak), ale do wspomnianego Fahrenheita z chęcią powracam co jakiś czas, gorąco polecam smile
    • Gość: 44 Re: Heavy Rain - wrażenia po grze IP: *.chello.pl 22.02.10, 10:19
      Mnie podobnie czytając recenzję jak rasta_pl przypomniała się gra Fahrenheit. Jak ktoś nie grał to serdecznie polecam. Świetna gra z naprawdę wybitną muzyką
    • Gość: darek Re: Heavy Rain - wrażenia po grze IP: *.76.classcom.pl 22.02.10, 10:58
      A mnie nie wciągnęło. Fakt, gra fantastyczna pod względem grafiki i szczegółów wykonania. Ale to chyba nie mój klimat.
      Życzę wszystkim udanego grania.
    • Gość: Dominik Re: Heavy Rain - wrażenia po grze IP: *.aster.pl 22.02.10, 11:45
      no to mały komentarz do gry zrobiony przez twórców komiksu Ctrl+Alt+Del dkorunic.net/dailystrips/Ctrl+Alt+Del-2010.02.14.jpg
    • Gość: Stanley Re: Heavy Rain - wrażenia po grze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 11:50
      Czekałem na tą grę od pierwszych wzmianek w prasie. Jak tylko pojawiło się demo zasiadłem i... srodze się rozczarowałem. Gra jest najzwyczajniej w świecie nudna. Fakt, jest mroczna, jest czas aby wczuć się w bohatera ale naprawdę miała być rodzaje interaktywnego filmu, a nie jest.

      Interakcja ze środowiskiem jest praktycznie żadna. Wszystko jest przyklejone do siebie. Szklanki nie można strącić ze stołu. Tekturowe pudło stojące na chodniku jest jak wykonane z betonu.

      Nie można czegoś pominąć. Jest się uwięzionym w lokacjach z których nie można opuścić do chwili wykonania wszystkich przewidzianych czynności. Jak masz z kimś porozmawiać to porozmawiasz, jak masz coś zobaczyć to to zobaczysz. Jedyne co masz do zrobienia w trakcie rozmowy to bezcelowe włóczenie się po pomieszczeniu, lub wybranie jednej z kilku póz (oprzeć się o biurko, usiąść na krześle itp.). Jeśli to ma być ta swoboda to seria STALKER (FPS) powinna zostać uznana za poświęconą przeżyciom wewnętrznym i emocjom. Podczas rozmowy możemy chodzić i siadać.

      Grafika jest różna, ale nie ma w niej nic nadzwyczajnego. Nawet przysłowiowy deszcz wygląda gorzej niż woda w BIOSHOCK 2. To smutne.

      Ostatni bastion to grywalność. Sposób wykonywania czynności przez bohatera miał zależeć od naszej woli. Gwałtowne szarpnięcie drążka miało spowodować gwałtowne otwarcie drzwi, spokojne poruszenie drążkiem, delikatne, spokojne otwarcie itp. Nic z tego nie ma. Działania ograniczają się do konieczności wykonywanie serii takich samych ruchów. Półobrót analogiem i zwalniamy hamulec ręczny. Kolejny półobrót i przekręcamy kluczyk w stacyjce, naciskamy X i samochód opuszcza kadr. Tak jest na każdym kroku. W wąskiej uliczce stoi kontener. Aby obok niego przejść musimy wcisnąć jakieś dwa klawisze i tyle. Nie można nawet zdecydować czy chcemy się przeciskać obok, wspiąć się na niego, czy ominąć szukając innej drogi. Zero swobody. Cztery minuty filmu i dwa klawisze, kolejne cztery minuty i ruch analogiem. To jest zwyczajnie nudne a nawet denerwujące. Wolałbym już aby to był film, w trakcie którego co jakiś czas wybierzemy jedną z opcji przewijanych na ekranie.

      Reasumując. Demo przeszedłem dwa razy. Za każdym razem ziewając. Pieniądze przeznaczone na tą grę zainwestuje w jakiś inny tytuł. Może kupie go jako edycję Platynową (poniżej 100 zł) ale i wtedy nie jestem pewien czy warto.

      Wiem że długo ale warto przeczytać by oszczędzić 200 zł.

      Pozdrawiam
    • Gość: Stanley Re: Heavy Rain - wrażenia po grze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 11:59
      Czekałem na tą grę od pierwszych wzmianek w prasie. Jak tylko pojawiło się demo zasiadłem i... srodze się rozczarowałem. Gra jest najzwyczajniej w świecie nudna. Fakt, jest mroczna, jest czas aby wczuć się w bohatera ale naprawdę miała być rodzaje interaktywnego filmu, a nie jest.

      Interakcja ze środowiskiem jest praktycznie żadna. Wszystko jest przyklejone do siebie. Szklanki nie można strącić ze stołu. Tekturowe pudło stojące na chodniku jest jak wykonane z betonu.

      Nie można czegoś pominąć. Jest się uwięzionym w lokacjach z których nie można opuścić do chwili wykonania wszystkich przewidzianych czynności. Jak masz z kimś porozmawiać to porozmawiasz, jak masz coś zobaczyć to to zobaczysz. Jedyne co masz do zrobienia w trakcie rozmowy to bezcelowe włóczenie się po pomieszczeniu, lub wybranie jednej z kilku póz (oprzeć się o biurko, usiąść na krześle itp.). Jeśli to ma być ta swoboda to seria STALKER (FPS) powinna zostać uznana za poświęconą przeżyciom wewnętrznym i emocjom. Podczas rozmowy możemy chodzić i siadać.

      Grafika jest różna, ale nie ma w niej nic nadzwyczajnego. Nawet przysłowiowy deszcz wygląda gorzej niż woda w BIOSHOCK 2. To smutne.

      Ostatni bastion to grywalność. Sposób wykonywania czynności przez bohatera miał zależeć od naszej woli. Gwałtowne szarpnięcie drążka miało spowodować gwałtowne otwarcie drzwi, spokojne poruszenie drążkiem, delikatne, spokojne otwarcie itp. Nic z tego nie ma. Działania ograniczają się do konieczności wykonywanie serii takich samych ruchów. Półobrót analogiem i zwalniamy hamulec ręczny. Kolejny półobrót i przekręcamy kluczyk w stacyjce, naciskamy X i samochód opuszcza kadr. Tak jest na każdym kroku. W wąskiej uliczce stoi kontener. Aby obok niego przejść musimy wcisnąć jakieś dwa klawisze i tyle. Nie można nawet zdecydować czy chcemy się przeciskać obok, wspiąć się na niego, czy ominąć szukając innej drogi. Zero swobody. Cztery minuty filmu i dwa klawisze, kolejne cztery minuty i ruch analogiem. To jest zwyczajnie nudne a nawet denerwujące. Wolałbym już aby to był film, w trakcie którego co jakiś czas wybierzemy jedną z opcji przewijanych na ekranie.

      Reasumując. Demo przeszedłem dwa razy. Za każdym razem ziewając. Pieniądze przeznaczone na tą grę zainwestuje w jakiś inny tytuł. Może kupie go jako edycję Platynową (poniżej 100 zł) ale i wtedy nie jestem pewien czy warto.

      Wiem że długo ale warto przeczytać by oszczędzić 200 zł.

      Pozdrawiam

      Stanley
    • Gość: Dr Yamak Re: Heavy Rain - wrażenia po grze IP: *.chello.pl 22.02.10, 12:17
      Szczerze mówiąc każdy "interaktywny film" na PC czy konsole (a gram już od dawna i przeżyłem takie produkcje jak choćby Mad Dog McCree czy Phantasmagoria - dobre ale o swobodzie wyboru czy ruchu oczywiście mowy nie było) pozostawia wiele do życzenia.
      Mam nadzieję, że Stanley trochę marudzi, bo gierka zapowiadała się i wygląda kozacko, jednak miałem podobne przemyślenia.
    • kretynofil Re: Heavy Rain - wrażenia po grze 22.02.10, 12:41
      @Stanley:

      Marudzisz. Po prostu. Nie mozna przejsc gora nad kontenerem? Rzeczywiscie, to pozbawia gre podstawowych dylematow moralnych.

      Nie mozna kopnac pudla? No, rzeczywiscie, dramat. Ciekawe czy Joyce napisalby Ulissesa gdyby zabronic mu kopac pudla wink

      Natomiast masz troche racji w jednym: demo bylo marne. W sensie - nie bylo takiej mozliwosci zeby demo oddalo to co w grze najwazniejsze - poznawanie postaci, wczuwanie sie w jej punkt widzenia. Problem w tym, ze nie mam pojecia jak by to demo mialo byc zrobione, zeby to oddac.

      Moim zdaniem najlepszym demem HR byly Omikron: Nomad Soul oraz Farenheit. Dwie poprzednie gry studia QD pozwalaja (po obejrzeniu dema HR) wierzyc w to, ze znowu dostaniemy to samo - genialna opowiesc, prawdziwe dylematy, wiarygodne charaktery.

      A ze nie bedzie mozna kopac pudel? Od tego jest HL2.

      Co do recenzji - rzeczywiscie, bardzo sympatyczna - zwlaszcza przywolanie klasyki cRPG. A kpiacym sobie ze statystyk (i tym, ktorzy to biora na powaznie) radze zwrocic uwage na to jak bardzo P:T roznilo sie od "klasycznych" cRPG - tam statystyki byly troche "na boku", mozna je bylo modyfikowac, poza kilkoma scenami nie mialy wielkiego wplywu na rozgrywke.

      I wlasnie to uczynilo z Planescape najlepsza (IMHO, ale nie jestem sam) gre cRPG jaka powstala - bo mimo "splycenia" gry "pod publiczke", pozwalala zajac sie tym co w grach znacznie wazniejsze niz "statsy" - ROZGRYWKA, ZATOPIENIEM SIE W SWIECIE GRY.

      Po prostu trzeba sobie uzmyslowic ze model gier w stylu Quake to anachronizm niczym nie rozniacy sie od River Raida, a jesli rozrywka elektroniczna ma docierac do dojrzalego odbiorcy to trzeba zaakceptowac pewne ograniczenia.

      Zobaczcie sobie, marudy, klasyczne przygodowki Point'n'Click - tam swoboda jest praktycznie zerowa, a opowiesc - z reguly ciekawa...
    • Gość: Stanley Re: Heavy Rain - wrażenia po grze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 13:14
      Może rzeczywiści trochę przesadziłem. Możliwe że za dużo po te grze się spodziewałem. Pewnie gdybym zainwestował w ten tytuł, przeszedłbym go kilka razy i koniec, końców byłbym zadowolony. Jednak nie przekonam się o tym w najbliższym czasie bo to co przedstawiono nie zachęca, a chyba tak powinno być. Chcę jeszcze dodać że naprawdę nie jestem tzw. dzieckiem neostrady. Grałem i na ZX Spectrum i na Atari. Uwielbiam gry Point'n'Click (Gabriel Knight, Monkey Island, Indiana Jones, Amazon Queen, Police Quest itp.). Od tych tytułów minęło "kilka" lat i mamy prawo oczekiwać więcej. To że gra pod względem technicznym wygląda okazale nie jest jej wadą. Nie umniejsza wartości fabularnej, w wręcz przeciwnie. Dobrze wykorzystane nowinki techniczne czynią doznanie pełniejszym. Dlatego HR jak na chwilę obecną ma u mnie minus. Może to się zmieni... kto wie...

      Pozdrawiam
    • kretynofil Re: Heavy Rain - wrażenia po grze 22.02.10, 13:57
      @Stanley:

      "Dobrze wykorzystane nowinki techniczne czynią doznanie pełniejszym. Dlatego HR jak na chwilę obecną ma u mnie minus. Może to się zmieni... kto wie..."

      Rzecz w tym ze to musi miec rece i nogi - czy kopniecie szklanki wniosloby cos do rozgrywki?

      Jest to o tyle zabawne, ze w trailerach widac scene gdzie bohater (detektyw) prawie straca flaszke na ziemie wink Jak widac - tluc mozna, jesli ma to miec wplyw na rozgrywke. Tluczenie dla tluczenia - bez sensu, przynajmniej w takiej grze. Musisz zrozumiec ze nie da sie stworzyc gry w ktorej mozesz zrobic wszystko a NPC beda na to dynamicznie reagowac. To jest mozliwe w multi, ale tam jest za duzo dzieci neo zeby rozrywka byla strawna. Wyobraz sobie Origami Killera piszczacego glosem dwunastolatka, wrzeszczacego na wszystkich bo go zlapano wink Nie jestem pewien czy to by rekompensowalo ograniczenia techniczne...

      Faktem jest ze troche mi w demie zabraklo mozliwosci wykonywania czynnosci niepotrzebnych - moja pierwsza reakcja po rozmowie z recepcjonista z hotelu byla proba skorzystania z automatu telefonicznego. Nawet niech nie dziala (w sensie: odlaczony, urwana sluchawka), ale fajnie by bylo moc to zrobic wink

      Wiekszosc przygodowek Point'n'Click ma takie cos. Niby nic - ale cieszy wink

      "Możliwe że za dużo po te grze się spodziewałem."

      Niekoniecznie. Zapomniales napisac czy grales w poprzednie gry Quantic Dream - a to jest kluczowe. Po przejsciu Farenheita doskonale wiem czym ma byc HR i ciesze sie, bo to jest postep - nie bedzie calej "magicznej" otoczki, dzieki czemu klimat gry bedzie bardziej wiarygodny. Oczywiscie - musieli wcisnac te cholerne zabawki FBI, ktore tez mi nie do konca podeszly...

      Coz, zobaczymy. Moje wrazenia z dema tez byly raczej ponizej oczekiwan - ale rozumiem z czego to wynika i dlatego specjalnie sie nimi nie przejalem.

      Teraz czekam na realizacje preordera wink
    • kretynofil Re: Heavy Rain - wrażenia po grze 22.02.10, 14:01
      Uciekla mi mysl:

      To czego zabraklo mi w demie to mozliwosc skorzystania z uslug prostytutki. Mozesz jej zaplacic, ale i tak bohater zaczyna nadawac o tym ze nie jest klientem. Z drugiej strony, dziewczyna chetnie rozmawia przez 10 minut, nawet jak nie ma zaplacone.

      Pieniadze znikaja ze stolu.

      Tyle ze to drobiazgi. Drobiazgi bez znaczenia. Specjalnie przeszedlem demo dwa razy zeby zobaczyc czy mozna "skorzystac" - i dyskutowalem inaczej.

      Dziwka sie wkurzyla kiedy probowalem jej zaplacic za informacje o synu - "Mozesz kupic moje cialo, ale mojej duszy nie kupisz".

      I wystarczy - ten jeden tekst kompletnie mi rekompensuje pozostale braki wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka