Dodaj do ulubionych

7 grzechów głównych współczesnych gier

17.09.10, 22:40
(oczywiście z zachętą do dopisywania kolejnych)

Gry od paru lat rozwijają się przede wszystkim graficznie, ale nieszczególnie
mnie to boli. Niektóre, że tak po inżyniersku powiem, schematy rozgrywki są
naprawdę dobre, a ja jestem prostym człowiekiem, co lubi rzeczy, które już
zna, więc nie przeszkadza mi np. to, że nowy Mortal to tak naprawdę stary
Mortal, tylko ładniejszy. Mimo wszystko jest parę rzeczy, które w grach wydają
mi się niezwykle upierdliwe.

1. Kiepskie scenariusze

Tematem zająłem się już tutaj:
polygamia.pl/polygamia_forum/w,3051,116555971,,Do_realizmu_okrezna_droga.html
, więc nie będę się powtarzał.

2. FPSy na PC - gry z perspektywy ręki

FPSy na PC to dla mnie produkcje niegrywalne. Po prostu nie mogę na nie
patrzeć - na swoje czy cudze gameplaye. Gracze starają się wycelować co do
piksela, robiąc bez przerwy minimalne korekty oraz wykonując paniczne, szybkie
ruchy, przez co obraz nieustannie drży i porusza się strasznie chaotycznie.
FPSy na PC to gry, w których świat widzimy nie z perspektywy oczu bohatera,
tylko z perspektywy jego ręki, bo widok rusza się wraz z dłonią, a nie z
położeniem oczu. Wydaje mi się, że lepiej byłoby, gdyby myszka poruszała
celownikiem, ale nie całym ekranem. W każdym razie - tak jak jest teraz, jest
(moim zdaniem) źle.

3. Kretyńsko rozstawnione czekpojnty

Tak, na ciebie patrzę, GTA4. I GTA3. I GTA Vice City. I GTA San Andreas. Nie
ma co ściemniać - obecnie GTA to gatunek sam w sobie, który zagarnął kawał
growego rynku nie bez powodu. Tylko czemu, do jasnej cholery, Rockstar od 15
lat nie może się nauczyć, że w misjach trwających po pół godziny powinny być
checkpointy?! Ich brak lub złe rozstawienie doprowadza mnie do szału
(oczywiście nie tylko w serii GTA). Po tylu latach korzystania z tego
rozwiązania nieudolne checkpointowanie jest gigantycznym grzechem.

4. Cliffhangery

Rozwiązanie sprawdzające się w serialach - które możemy oglądać za darmo -
zastosowane w grach powoduje u mnie wystąpienie na skroni ciemnej, pulsującej
żyłki. Jeśli jeszcze jedna gra, która kończy się po pięciu godzinach, a była
tworzona przez trzy lata, zakończy się nierozwiązanym zwrotem akcji, obawiam
się że ta żyłka pęknie. Cliffhanger to tania, ograna, kiczowata zagrywka,
która świadczy albo o pazerności producenta (głównie właśnie o tym), albo o
zbytniej pewności siebie (to kiedy połatacie te wątki z Darkest of Days, hje
hje), albo o... patrz punkt pierwszy.

5. Bohater-niemowa. Albo bohater-gaduła

Obie opcje tak samo wkurzające. Kierując niemową wcale nie czuję się bardziej
wciągnięty w świat gry. Mam za to wrażenie, że moja postać to człek ułomny,
robiący wszystko co mu powiedzą, nieposiadający charakteru; po prostu
marionetka. Ale jeszcze gorzej jest, jeśli koleś gada - i gada bzdury,
ewentualnie ma głos, którego nie można słuchać. Tak jak Rochelle z L4D2 czy
absolutnie wszystkie postaci z dubbingowanych po angielsku gier jRPG.

6. Polski dubbing

Polscy aktorzy i reżyserzy nie znają takich gatunków jak s-f czy fantasy, nie
zwykli się w nich poruszać, na dodatek najwyraźniej są przekonani, że gry są
dla dzieci, a zatem cokolwiek by nie spolszczyli, wychodzi dobranocka. W ich
głosach albo słychać pogardę dla medium, jakimi są gry, albo zażenowanie z
faktu, że muszą udawać jakąś głupią czarodziejkę mówiącą wymyślonym językiem.
Jeśli gra, którą chcę mieć, pojawia się u nas wyłącznie po polsku - sprowadzam
z magicznego miejsca zwanego HMV.

7. Gałka w PSP (i inne dyskusyjne rozwiązania techniczne)

Co za kretyn umieścił ją tak nisko? Po dwudziestu minutach grania kciuk
odpada. Jaki baran projektował sterowanie w pierwszym Dead Rising? Po tylu
latach nadal nie mogę się do niego przyzwyczaić. Czemu krzyżak na padzie do
X360 zachowuje się gorzej niż w joypadach za 19 zł z Biedronki? Dlaczego na
Viście nie działa mi połowa gier z kolekcji, w tym tytuły mające ledwie parę
lat? Czasami mam wrażenie, że twórcy gier / oprogramowania / sprzętu chcą
celowo utrudnić mi życie.

Dodacie coś jeszcze?
Obserwuj wątek
    • turbogadkotick Re: 7 grzechów głównych współczesnych gier 18.09.10, 01:33
      Bohater niemowa też mnie denerwuje. O ile w Doomie ma to sens, to w przypadku
      HL, Valve najzwyczajniej w świecie (za przeproszeniem) pieprzy, że Freeman będąc
      niemową zapewnia lepszą imersję. Może by tak było gdyby jego pysk i biografia
      nie były ujawnione, albo były sztampowe do bólu (kosmiczny marine po przejściach
      z kwadratową szczęką jak w Doom właśnie).
      Złe rozstawienie checkpointów to też grzech śmiertelny.
      Od siebie dodam checkpointy przed trudnym fragmentem gry, ale jednocześnie przed
      długą cut-scenka nie do skrócenia; brak litości nad graczem (vide ostatnia misja
      w Reach, nie chodzi o samą trudność, tylko o fakt, że Bungie nie wiedziało kiedy
      skończyć); konieczność odwalania 100% brudnej roboty nawet kiedy ma się
      podwładnych; misje eskortowe z kretyńskim SI; X-ray vision w skradankach; a na
      sam koniec- konieczność patrzenia jak przeciwnik (zwykle boss) zwija się w
      konwulsjach zbierając siły na ostatni zryw, a w tym czasie nie możemy go
      rozwalić choć jest jak na widelcu.
      • eszuran Re: 7 grzechów głównych współczesnych gier 18.09.10, 08:44
        X-ray vision w skradankach? Możesz rozwinąć? Rzadko grywam w skradanki i chyba
        się jeszcze z czymś takim nie spotkałem. Rozumiem, że widzisz przez ściany - jak
        to jest uzasadnione fabularnie i dlaczego Ci sie nie podoba?
        • turbogadkotick Re: 7 grzechów głównych współczesnych gier 18.09.10, 09:17
          Nie, tu chodzi o przeciwników, którzy wykrywają gracza gdy ten (ta) siedzi w
          głębokich krzaczorach 100 od nich. Po wykryciu natomiast sa tez w stanie gracza
          zawsze zlokalizować, nawet gdy ten (ta) zaszyje się w jakimś labiryncie.
          Właściwie nie chodzi tu o skradanki, a sekcje skradankowe w rozmaitych grach
          akcji. Dwa najdobitniejsze przykłady to Far Cry i Sniper.
      • blademaster_pl Re: 7 grzechów głównych współczesnych gier 18.09.10, 22:44
        Temu panu to podziekujemy (Temu co pisze te recenzje i posty)
    • skrutten Re: 7 grzechów głównych współczesnych gier 18.09.10, 03:39
      Scenariusze są przeważnie najsłabszym elementem gier. Przypuszczam, że główną
      przyczyną takiego stanu rzeczy jest brak wiary twórców w inteligencję graczy. W dalszym
      ciągu gry są traktowane jak zabawa dla niezbyt rozgarniętych dzieciaków, dla których
      szczyt fabularnego geniuszu to Die Hard czy Terminator. Ale też nie ma się co oszukiwać,
      gry z idiotycznymi historiami sprzedają się najlepiej, w związku z tym nikomu za bardzo nie
      zależy na pracy nad fabułą. Muszę przyznać, że ja sam już w większości gier nie śledzę
      wydarzeń, nie bardzo mnie obchodzi, dlaczego strzelam, chowam się, po co gdzieś idę.
      Ignoruję treść, zupełnie jak nudną, bezpłciową muzykę puszczaną w knajpach. Po prostu
      oswoiłem się z myślą, że 90% gier równa się kompletnie obojętna mi fabuła, nieciekawe
      postaci i skupiam się tylko na gameplayu, grafice i dźwięku.
      Polski dubbing to totalne nieporozumienie. Aktorzy brzmią karykaturalnie, kompletnie nie
      czują tego medium. Ale co się dziwić, u nas nie kręci się filmów akcji, sensacyjnych, s-f,
      więc "gwiazdy" nie mają doświadczenia. Z dramatem psychologicznym albo kinem
      moralnego niepokoju sobie radzą, z nowoczesną rozrywką-nie. Nie mają zielonego pojęcia,
      jak się zabrać za podkładanie głosów do gier. Wychodzą z założenia, że skoro mają do
      czynienia z animacjami, należy uderzać w bajkowe tony rodem z Czerwonego Kapturka.
      Często zatrudniany jest jakiś facet, który podstawia głos albo czarnym charakterom,
      albo "generalicji". Każda kwestia w jego wykonaniu jest tak irytująco przerysowana, że
      nawet dziecięca widownia w teatrze Guliwer by go wygwizdała. Ten koleś nie mówi, on
      przemawia z groteskową, okropną manierą, no po prostu masakra.
    • sebeusz [...] 18.09.10, 09:09
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • yaccozi Re: 7 grzechów głównych współczesnych gier 18.09.10, 10:12
      Hehe, ale ten twój drugi punkt to jakaś pomyłka zupełna jest

      > 2. FPSy na PC - gry z perspektywy ręki
      >
      > FPSy na PC to dla mnie produkcje niegrywalne. Po prostu nie mogę na nie
      > patrzeć - na swoje czy cudze gameplaye. Gracze starają się wycelować co do
      > piksela, robiąc bez przerwy minimalne korekty oraz wykonując paniczne, szybkie
      > ruchy, przez co obraz nieustannie drży i porusza się strasznie chaotycznie.
      > FPSy na PC to gry, w których świat widzimy nie z perspektywy oczu bohatera,
      > tylko z perspektywy jego ręki, bo widok rusza się wraz z dłonią, a nie z
      > położeniem oczu. Wydaje mi się, że lepiej byłoby, gdyby myszka poruszała
      > celownikiem, ale nie całym ekranem. W każdym razie - tak jak jest teraz, jest
      > (moim zdaniem) źle.

      Grając w FPSy i na konsoli i na PC, jasno stwierdzam, że w obu wersjach jest taka sama
      perspektywa. I jest to perspektywa z oczów bohatera. A jego oczy podążają za jego
      bronią, gdyż jest to całkiem normalne, mało kto celuje w jedną stronę patrząc w drugą. I
      zarówno jest tak na PC, jak i na konsolach. Tak wiec zupełnie nie rozumiem, co miałeś na
      myśli, ale chyba celowo chciałeś doczepić się PC. Tak samo nie rozumiem o co chodzi Ci z
      tą chaotyczną grą, przecież na konsolach, gracze też celują do piksla, i robią jeszcze więcej
      korekt, gdyż dokładne wycelowanie w dany punkt używając gałki analogowej jest znacznie
      cięższe. Ale o jakim drżeniu i chaotycznym poruszaniu Ty mówisz, to nie mam zielonego
      pojęcia.
      • yaccozi Re: 7 grzechów głównych współczesnych gier 18.09.10, 10:14
        Kiedy ta cholerna edycja postów będzie? Nawet błędów nie mogę poprawić, kurczę.

        Zamiast: "I jest to perspektywa z oczów bohatera."
        Miało być: "I jest to perspektywa z oczu bohatera."

        -.-
    • nierusz Re: 7 grzechów głównych współczesnych gier 18.09.10, 10:42
      Pozwolę sobie odpisać na ten "artykuł". Pozwolę sobie również wytknąć Ci całą kupę
      błędów siekniętych w tych wypocinach. Na początek jednak informuję, że pominąłem
      czytanie punktu pierwszego i ostatecznie jestem z tego powodu zadowolony (dlaczego - o
      tym później).<br />
      <br />
      Odnośnie punktu drugiego. Na samym początku implikujesz, że FPS'y na PC to co innego
      niż FPS'y na konsole, jednak różnią się one tak naprawdę tylko kontrolerem i czasami
      autoaimem. Mechanika gry pozostaje taka sama. Nieumiejętnie operujesz pojęciem
      "perspektywy". Gra widziana z perspektywy ręki... W ogóle nie byłaby widziana, albo
      myśląc bardzo, bardzo awangardowo widzielibyśmy, no właściwie sam nie wiem co. Zależy
      w którym punkcie umieścilibyśmy oczy na tej "ręce". Swoją drogą, jak Ty sobie
      wyobrażasz celowanie z broni bez patrzenia za nią? Przecież bronią mierzy się przed siebie,
      stąd ten nieruchomy celownik na środku ekranu (chociaż w coraz to nowszych
      produkcjach buja się on podczas obracania "ciałem"). Jeżeli chcesz gry w której ruszasz
      samym celownikiem to sprawdź shootery "on rails", ale to zwykły arcade przecież.
      <br />
      3. Nie wiem czy ten punkt miał dotyczyć tylko jednej serii, ale jeżeli tak to troche głupio
      nazywać artykuł "grzechy współczesnych gier". Jeżeli nie, podaj może więcej przykładów i
      to konkretniejszych, bo ja np. nie odczułem tego o czym mówisz w żadnej z odsłon GTA.
      <br />
      4. No to co ma zrobić producent, żeby wydać drugą grę, która jest kontynuacją
      poprzedniej części? Zesr... się? Musi coś gry łączyć, musi być coś niewyjaśnione. Poza
      tym, jeżeli gra była kiepska to nie kupisz drugiej części, jeżeli była dobra to i tak kupisz.
      Żadne cliffhangery tego nie zmienią. No pomijając oczywisty fakt, że w sumie było kilka
      numerów, które skończyły się bez wyjaśnienia paru wątków, a jednocześnie nie było w
      tym żadnego zabiegu marketingowego, gdyż zwyczajnie nie wyszła następna część. To
      żaden grzech. Są osoby, które ubóstwiają enigmatyczne zakończenia. Ja do takich
      należę.<br />
      <br />
      5. Typowy bełkot typu "ja nie chcę, żeby było za zimno, ani za ciepło - ja chcę, żeby było
      w sam raz". Rozumiem, że popierasz niesławną amerykanizację gier gdzie bohater mówi
      niezbyt dużo, ale wchodzi w każdy możliwy dialog ze swoją chwytliwą, śmiechową ripostą?
      Tak na moje oko to chyba sam nie wiesz czego chcesz. No chyba, że ten kicz Ci
      odpowiada. Ja wolę ładnie (nie)uzasadnioną gadatliwość/mutyzm niźli trzymanie się
      konwencji rodzaju "ścieżki audio z głosem bohatera nie mogą przekraczać 30 minut i
      muszą zawierać dwa śmieszne kawały".<br />
      <br />
      6. Widzę, że jesteś kolejnym obrońcą gier z oryginalnym, angielskim językiem mówionym.
      Ok, po części się zgodzę, poza tym, że mamy kilka dobrze zdubbingowanych gierek. Każdy
      chyba trafił na jakiś koszmar lingwistyczny w wykonaniu polaczków, ale bez przesady.
      Niektóre nawet "śmieszne" kwestie z czasem rosną do miana epickich. Poza tym to nie
      kwestia samych gier, tylko polskich wydawców, którzy z producentem mają niewiele
      wspólnego, tak więc i z samą grą również nie.<br />
      <br />
      7. Nie pytam nawet co ma sprzęt typu PSP i gałka na nim, która nie przypasiła Twoim
      wymaganiom ergonomicznym do grzechów współczesnych gier.<br />
      <br />
      Słowem zakończenia: Wiem na jakim artykule się wzorowałeś i z jakiego pisma to wziąłeś.
      Cieszę się, że przynajmniej nie powtórzyłeś większości zarzutów, chociaż ostatecznie na
      jedno to wyszło i jest kiepsko, bardzo. Pismakiem to Ty nie będziesz - muszę Cię zmartwić.
      Dam Ci legendarne 0/10 bez szans na poprawę. Właśnie dlatego raduję się, że nie
      przeczytałem 1. punktu.
      • eszuran Re: 7 grzechów głównych współczesnych gier 18.09.10, 10:56
        Sorry, ale skończyłem czytanie po tym, jak oświadczyłeś, że będziesz wytykał
        błędy w moich OPINIACH. Nie spodziewaj się żadnej polemiki z mojej strony.smile
        • nierusz [...] 18.09.10, 11:44
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • skrutten Re: 7 grzechów głównych współczesnych gier 18.09.10, 12:01
        Nierusz, po co te wycieczki ad personam? Zdajesz sobie sprawę, że przez taki niczym nie
        uzasadniony agresywno-chamski ton twojej wypowiedzi nikt nie potraktuje jej poważnie?
        Kolego, nie jesteś żadnym autorytetem, by oceniać czyjeś umiejętności i zdolności
        dziennikarskie. Chcesz wydawać sądy? Najpierw sam zabłyśnij.
        • zgredpaskudka Re: 7 grzechów głównych współczesnych gier 19.09.10, 12:45
          "Nierusz" pisze dość spokojnie, sensownie... i jak najbardziej ma prawo do stawiania oceny
          0/10 (sam postawiłbym 1/7, jeden punkt na "pocieszenie" za docenianie fabuły, nota bene
          zdarzyło mi się czytać i naukowe prace na ten temat... ale przecież nie żądajmy w blogu aż
          tak wielkiej staranności! Niemniej jednak to dalej nędzny poziom i tekst niewiele lepszy niż
          pisane na KUL)

          Czym ty "skrutten" zabłysłeś? Zarzucaniem chamstwa? Umiejętnością napisania słowa
          "agresja" bez błędów ortograficznych? A może po prostu brakiem umiejętności czytania ze
          zrozumieniem?!
    • 5mieszek Re: 7 grzechów głównych współczesnych gier 18.09.10, 11:30
      2. FPSy na PC - gry z perspektywy ręki

      Czyzby pod tym wszystkim ukrywal sie tak naprawde "bez autoaima nie potrafie
      grac"? Granie w FPSy na PC i na konsoli wyglada podobnie, o ile nie wlaczysz
      autoaima. I tu, i tu przesuwasz nic wiecej, jak celownik, a reszta (bron, reka,
      ekran, co tam jeszcze widac) idzie za nim. A chaotyczne ruchy i drzenie? Nie
      wiem co ogladasz/jak grasz, ja tam zadnego drzenia nie mam, po prostu przesuwam
      myszke i strzelam. Juz predzej widze to na filmikach z konsol, gdy gosciu
      przesunie celownik za bardzo, i potem sie siluje tak zwana godzine by wreszcie
      celownik byl na przeciwniku, a nie pol centymetra dalej.

      Dodatkowo, twoj argument (ze gracze PCowi celuja dokladnie) jest dosc zabawny
      jak na kogos, kto apeluje "gry nie sa realistyczne". Wszak wiadomo, realistyczne
      strzelanie nie oznacza wycelowania tam, gdzie chcemy by trafil pocisk, tylko
      uznanie za prawdziwe powiedzenia "czlowiek strzela, pan bog kule nosi"...

      3. Kretyńsko rozstawnione czekpojnty

      Tu sie mozna zgodzic, ze ustawienie ich tylko po misji jest glupie. System z
      Sabotarzysty byl niezly - checkpoint po kazdym wykonanym poleceniu - tyle ze tez
      mial swoje glupie momenty, jak np zadanie wysadz 7 wiezyczek bedacych kolo
      siebie - wysadzales 3, gineles, miales pelne zycie (nie pamietam, czy amunicja
      tez sie odnawiala), ale juz tylko 4 do zniszczenia - przez co dosc fajne
      pomyslowo zadanie szybko okazywalo sie ZA LATWE.

      5. Bohater-niemowa. Albo bohater-gaduła

      O ile niemow nie znosze, bo na ogol oznacza to, ze fabula bedzie bardzo
      szczatkowa i nie bedzie pelnila wiekszej roli w grze, co najwyzej "milo ze
      jestes, idz teraz gdzies indziej", to gaduly lubie. Wszak Duke nie bylby tak
      zaje...- bardzo fajny, gdyby nie gadane przez niego glupoty. Gorzej, jak gadula
      dostaje beznadziejny glos. I dlatego wiekszosc polskich dubbingow jest slaba, i
      dlatego zamerykanizowana japonszczyzna bywa denerwujaca.


      • eszuran Re: 7 grzechów głównych współczesnych gier 18.09.10, 12:57
        Nie zwracam uwagi na auto-aim. A staż growy, jesli już porównujemy długości
        naszych wirtualnych penisów, mam ponad dwudziestoletni, więc sądzę że
        przeszedłem więcej FPSów myszką niż ty gier w ogóle. Może niewystarczająco jasno
        się wyraziłem i stąd nieporozumienia.

        Otóż poruszanie obrazem za pomocą pada w FPSach jest płynne, gałki nie pozwalają
        na wykonywanie urywanych, panicznych ruchów - bo nawet najbardziej nagła reakcja
        będzie miała ekranowy odpowiednik w postaci "przyspieszenia" i "spowolnienia"
        poruszania się postacią. Myszka takiej "latencji", czy jak chcesz to nazwać, nie
        oferuje, a każdy ruch ma odpowiednik 1:1 na ekranie. Przez to grając w FPSy na
        PC mam wrażenie, że mam widok z ręki postaci, bo tak dokładnie wzrok podąża za
        dłonią (w rzeczywistości ręce mogą ci przecież drżeć, a spojrzenie pozostaje
        stabilne). Tymczasem grając padem mam wrażenie, że kieruję głową bohatera
        (płynne, wolniejsze, bardziej naturalne dla ludzkiego ciała ruchy), a celownik
        podąża za moim wzrokiem. Chyba nie zabronisz mi odnosić takiego wrażenia?
        • turbogadkotick Re: 7 grzechów głównych współczesnych gier 18.09.10, 13:29
          Definitywnie w tym coś jest, z tym, że część graczy (np. mój dobry znajomy)
          uznaje to jako argument przeciwko konsolom ("jak mam mecz wygrać bez szybkości
          oferowana przez myszkę?") , a część stoi po Twojej stronie (np. mój brat, który
          twierdzi, że właśnie pad zapewnia bardziej realistyczne odczucie celowania z
          broni, lepszą immersję).
          Ja przychylam się do Twojego zdania, ale jednocześnie nie uważam tego za
          (starowania myszką) za jakiś ciężki grzech.
        • senseipl Re: 7 grzechów głównych współczesnych gier 18.09.10, 13:54
          >Nie zwracam uwagi na auto-aim. A staż growy, jesli już porównujemy długości
          naszych wirtualnych penisów, mam ponad dwudziestoletni, więc sądzę że
          przeszedłem więcej FPSów myszką niż ty gier w ogóle. Może niewystarczająco jasno
          się wyraziłem i stąd nieporozumienia.

          Skoro tak fps-y tak Ci nie odpowiadają, to po co przeszedłeś ich aż tyle?
          • zgredpaskudka Re: 7 grzechów głównych współczesnych gier 19.09.10, 08:07
            Najpierw o "miszczu". Ponad 20-letni? Zgadnij dlaczego nie robi to na mnie wrażenia.
            Absolutnie żadnego wrażenia.

            A teraz od FPS/FPP: brak wiedzy autora artykułu jest żenujący. I to z trzech przyczyn. Po
            pierwsze: obraz nie jest generowany tak, jak autor to opisuje; małe ruchy kontrolera
            (myszy) nie zmieniają kadru lecz przesuwają punkt celowania i zmieniają ułożenie broni/rąk.
            Po drugie: procedury obsługi myszy nie przekładają ruchu "gryzonia" na ruch kursora
            1:1, radziłbym zapoznać się z pełnym opisem przerwania 33h, aby nie pisać głupot. Po
            trzecie i najważniejsze: kolejny raz mamy przykład głupca, który twierdzi publicznie, iż
            na danej rzeczy się nie zna, nie używał jej, nie ma doświadczenia... ale właśnie dlatego ma
            najwięcej do powiedzenia o temacie.


            Ja w gry "sportowe" nie gram. I dlatego na temat np. nowej "Fify" nie wypowiadam się. Bo
            jestem w tym temacie niekompetentny. Autor artykułu przyznaje że w FPS nie gra - ale
            czuje się w tym temacie ekspertem. Mogłoby być śmieszne, gdyby nie fakt, że ktoś mu
            za to płaci.


            Jeszcze dwa drobiazgi na zakończenie. Aby obraz na monitorze był nieco spokojniejszy -
            wystarczy po prostu nie robić niezbornych ruchów.
            I zawsze oglądając cudzą grę w
            FPP będziemy mieli wrażenie, że obraz dziwnie skacze - podobnie jest gdy umieścimy
            kamerę (prawdziwą) na czyjejś głowie - obraz widziany "przez oczy" jest stabilny (mózg
            koryguje) - obraz z kamery trzęsie się, skacze, jest niemal nie do oglądania.
            • zgredpaskudka Re: 7 grzechów głównych współczesnych gier 19.09.10, 08:27
              Jeszcze drobna złośliwa uwaga: zamiast pisać głupoty o FPS - może lepiej poprawić
              formatowanie tekstu przez CMS obsługujący to forum? Bo przypadkowej długości wersy
              złożone w chorągiewkę... ładnie nie wyglądają. :-L

              A w editboksie nawet funkcji podglądu nie ma.
        • sweter Re: 7 grzechów głównych współczesnych gier 18.09.10, 13:59
          Grasz w FPS-y od 20 lat i nie slyszales o czyms takim jak chociazby "cl_mouseAccel" w
          Quake'ach czy nawet przyspieszenie myszy w Windowsie? To by wiele tlumaczylo.
          • eszuran Re: 7 grzechów głównych współczesnych gier 18.09.10, 18:02
            Dlaczego od razu taka wrogość i jakieś insynuacje ze strony twojej i
            poprzedniego komentującego? Czy fakt, że wolę pada, w jakiś sposób uderza w
            twoją godność? Wiem że można zmieniać latencję myszki, ale to nadal rozwiązanie
            dla mnie niewygodne. Jeśli bardzo ci to przeszkadza - wyjdź, przewietrz się i
            zastanów, czy nie ma ważniejszych rzeczy którymi możesz się przejmować.
    • saiwoh fpsy nie na pc? 18.09.10, 14:04
      buahahahahahahaha dobre! Lepiej padem i gałeczka ruszac niz myszka nie?
      Hueueue. I lepiej widziec plecy i cale otoczenie niz z oczu? A, nie, pardon.
      Nie z oczu tylko z reki. Bo prawdziwy hardkorowiec ma trzecia reke ktora
      steruje samymi oczami. Zalosc. Wlazlem tu z glownej strony gazety.pl bo
      myslalem ze cos sie tu konstruktywnego dzieje, a czytam tylko wypocina
      nastoletniego konsolowca.
      • turbogadkotick Re: fpsy nie na pc? 18.09.10, 14:13
        Wszyscy wiedzą, że FPS są dla PRO, a TPP dla n00bów....nie...
        Z opinią autora można się nie zgadzać, krytykować ją itp., ale co jak co to
        raczej konstruktywna ona jest (ludzie odpisują, dzielą się swoimi odczuciami) ,
        a sam autor ewidentnie nie jest nastolatkiem. Pewnie przeczytałeś tylko początek
        pierwszego punktu i od razu zapaliła się lampka ostrzegawcza w mózgu, ze trzeba
        się oburzyć, bo w zdaniu pojawiło się PC, ale bez przymiotników typu "boski" i
        "jedyny".
        • yaccozi Re: fpsy nie na pc? 18.09.10, 15:27
          Ale takie lampki ostrzegawcze w mózgu to całkiem normalna rzecz, Turbogadzie. Nawet Tobie
          włącza się lampka, gdy w zdaniu pojawia się Bobby Kotick i jednocześnie "Kolejny ku...ki
          pomysł", zamiast wyżej przez ciebie wspomnianych przymiotników jak "boski", "jedyny".

          To co napisał eszuran, ewidentnie prawdą nie jest, gdyż wersje PC FPSów są identyczne jak
          wersje konsolowe (tzn. chodzi mi tutaj o tytuły multiplatformowe). Co do TTP dla n00bów, to
          się nie zgodzę. Ot tak, po prostu.
          • vaderpl Re: fpsy nie na pc? 18.09.10, 16:06
            FPSy na PC to dla mnie produkcje niegrywalne???? i co tu napisać? Może... AHA!
            • vaderpl Re: fpsy nie na pc? 18.09.10, 16:10
              Wiesz czemu na konsoli masz celniej (tak ci się zdaje?) Auto-celowanie ,nawet w
              UT 3 Online tak jest uncertain w BS 2 dostawałem na głowę gdy ściągało mi celownik
              ,gdzie między czasie strzelałem w kogoś bliżej ....FPS zostały stworzone na pc
              jako na platformę docelową ,tak jak bijatyki na automaty ,lub symulatory na
              manetce i innych sprzętach,na konsoli FPP jest dostosowane lecz wyraznie za
              wolne...za to gry pokroju Ninja Gaiden są cudowne na padzie smile
              • vaderpl Re: fpsy nie na pc? 18.09.10, 16:14
                Często można też zauważyć jaki "FOV" jest na Konsoli a jaki na PC ... (nie
                jestem fanatykiem gier pc ani konsoli wink )ale jakbym miał grać w quake 3 na
                padzie vs mysz i klawiatura ,tu bym chyba pogryzł pada! Co innego Gry takie jak
                HALO/Killozne to są produkcje gdzie tępo jest dostosowane do pada..(nie wliczam
                COD bo to dla mnie naciągany crap w mp)
                • vaderpl Re: fpsy nie na pc? 18.09.10, 16:17
                  Wydaje mi się, że lepiej byłoby, gdyby myszka poruszała
                  celownikiem, ale nie całym ekranem.---> Powiedz mi co to za HEREZJA? I od jak
                  dawna ty grasz?
                  • vaderpl Re: fpsy nie na pc? 18.09.10, 16:19
                    To co na konsoli jest widok z kciuka ? HAHAHAH..no ciekawe masz teorie big_grin
        • zgredpaskudka Re: fpsy nie na pc? 19.09.10, 08:31
          Sorry, ale chyba nie zrozumiałem.

          W jakim sensie kłamstwo jest konstruktywne?

          W jakim sensie autor artykułu jest konstruktywny?

          W jakim sensie autor artykułu ma prawo twierdzić, że odpowiedzi w dyskusji na forum
          osób trzecich są jego własnością intelektualną?

          Proste trzy pytania.
          • turbogadkotick Re: fpsy nie na pc? 19.09.10, 11:26
            Czepiłeś się tego punktu o FPS i myszce niemiłosiernie. Może i tam jest napisana
            nieprawda ale jako całość tekst ma jak najbardziej sens. Ja w gram w FPS dużo i
            to nie od dziś, anie nie od wczoraj i jestem gotów przyznać częściową rację
            eszuranowi. Fakt, trochę to dziwnie sformułował, ale dla mnie sedno zarzutu
            wydało się sensowne i zrozumiałe. Jest to oczywiście moja opinia, którą możesz
            nazwać kłamstwem jeśli tylko zechcesz.
            Oczywiście, że nasze odpowiedzi nie są własnością intelektualna eszurana, co nie
            umniejsza konstruktywności jego oryginalnego posta, bo np. ja (ale nie wiem,
            może jestem jakiś "gorszy" i moja opinia się nielicza albo coś w tym stylu)
            uważam takie listy "growych grzechów" za ciekawe i wnoszące sporo do tematu o
            gamingu. Zawsze takie artykuły "konstruują" we mnie potrzebę stworzenia własnej
            listy, dorzucenia swoich trzech groszy do dyskusji, aby stworzył się pełniejszy
            obraz tego co na w grach boli.

            P.S. Kto mu za to płaci? Jest częścią tej albo innej redakcji?

            • zgredpaskudka Re: fpsy nie na pc? 19.09.10, 12:21
              Twój sposób rozumowanie można streścić tak: kibole zdemolowali stadion, wprowadzono
              zero tolerancji dla kiboli, poprawiło się bezpieczeństwo w dzielnicy - znaczy się kibole byli
              kreatywni!

              Autor artykułu napisał kilka truizmów (o fabule) i dużo bzdur o FPS.

              Te bzdury to kłamstwa. Że mocno? Albo ktoś pisze prawdę, albo kłamie. Trzeciej
              możliwości nie ma. A autor artykułu prawdy nie pisze.

              To co napisał autor artykułu spowodowało dyskusję, poziom gimnazjum+, ale parę
              wypowiedzi całkiem sensownych. Niemniej jednak te wypowiedzi nie są własnością
              intelektualną autora artykułu - lecz komentatorów.

              Jeżeli już zaś mamy o wadach gier pisać (lepsze słowo, choć rozumiem dlaczego pokolenie
              "z religią w szkole" odwołuje się do pojęcia "grzechu", nie bardzo jednak je rozumiejąc)...

              ...1. bugi; 2. robienie gier pod publikę; 3. robienie gier pod głupią publikę; 4. robienie
              głupich gier; 5. przerost formy; 6. tandetność rozwiązań; 7. robienie gier pod marketing;
              8. kalkowanie schematów; 9. słaby single-player; 10. źle zbalansowany multi; 11. zbyt
              płytkie rozumienie przemocy/seksu/narkotyków/wulgaryzmów (ogólnej to co w PEGI) w
              kategoriach wyłącznie "czy jest krew"; 12. brak save i pause (a przecież trzeba spać,
              czasem herbatki się napić); 13. automatyczne dobieranie poziomu trudności (przez co traci
              sens strategia, gdyż im lepiej tym gorzej); 14. brak wyboru wersji językowej z poziomu
              gry; 15. fałszowanie niealternatywnej historii, nieznajomość geografii i innych nauk
              (wymień w ilu grach IIWW zaczyna się w 1939? w ilu grach silnik fizyczny potrafi policzyć
              jednoczesną kolizję trzech kul bilardowych prawidłowo?); słaba AI, skrypty bez rozgałęzień.

              Wobec tego wszystkiego - dyskusje czy lepszy jest pad w kolorze białym czy myszka w
              kolorze czarnym - są nieuniknione. Bo aby zastanowić się nad czymś poważniejszym - na
              to 90% dyskutantów albo za młoda, albo po prostu nie ma wiedzy.
    • sssdd2 7 grzechów.... 18.09.10, 17:29
      Człowieku, do czego ty się w ogóle przyczepiasz? Zacznijmy od punktu 1- Tutaj
      mogę zgodzić że scenariusze nie są najlepsze. 2- Tu też się zgadzam. 3- Tu już
      naprawdę przesadziłeś. O jakich półgodzinnych misjach ty mówisz??? Te misje
      mogą trwać co najwyżej 10/15min. I nie są tak trudne żeby dodawać
      checkpointy!!! Te misje w większości są proste, chyba że się nie umie grać....
      4- Też się zgadzam. 5- Tutaj też cię nie rozumiem. Takie postacie dodaję grze
      dodatkowych przygód (choćby w Alpha Protocol- Siostrzyczka- bardzo tajemnicza
      postać). 6- Według mnie polski dubbing w większości przypadków jest bardzo
      dobry, pasujący do klimatu gry. 7- Gałka w psp... faktycznie męczy, tylko jak
      chciałbyś to zmienić? Usunięcie byłoby kompletnie nieudaną próbą,
      przeniesienie jej troche wyżej- niezły pomysł, tyle że wtedy palec mógłby
      zasłąniać głośniki lub coś innego albo w środku jest to niemożliwe.
      To tyle. Jak byś mógł odpowiedzieć jakoś to byłbym wdzięczny. Pozrawiam
      • eszuran Re: 7 grzechów.... 18.09.10, 18:07
        "Gałka w psp... faktycznie męczy, tylko jak chciałbyś to zmienić?"

        No cóż, to chyba wiązałoby się z przeprojektowaniem przynajmniej całej lewej
        strony PSP. Gałka na miejscu krzyżaka, krzyżak mniejszy i niżej (bo i tak rzadko
        się go używa).

        Co do pozostałych punktów - kwestia gusty, ty lubisz, ja nie. Napisz, czego ty
        nie lubisz w grach, a czego nie ma na mojej liście.
    • arian Re: 7 grzechów głównych współczesnych gier 18.09.10, 20:18
      > Wydaje mi się, że lepiej byłoby, gdyby myszka poruszała
      > celownikiem, ale nie całym ekranem. W każdym razie - tak jak jest teraz, jest
      > (moim zdaniem) źle.

      Są takie FPS na PC. Do nich zaliczyć można na przykład leciwe już Operation Flashpoint i
      nieco młodszą ARMA. Tam najpierw porusza się celownik, a dopiero później widok z oczu,
      więc minimalne korekty można wykonywać bez ruszania całym ekranem. Wyjątkiem jest
      widok przez celownik broni, ale to już chyba naturalne, że wtedy rusza się cały obraz.

      Bez wątpienia są to gry, które mocno stawiają na realizm. Mnie przypadły do gustu (choć
      męczenie się na PC z bugami i odpaleniem ARMA na W7 już mnie zmęczyło), ale dla
      niektórych mogą wydawać się zbyt wolne, bo nie da się wykonać natychmiastowego
      obrotu celownikiem o 360 stopni, jak w CS, czy Gears of War.
      • vaderpl Re: 7 grzechów głównych współczesnych gier 18.09.10, 21:24
        Gry FPP przestały się rozwijać pod względem technologicznym przez
        konsole..Konsole ograniczyły pc i ex na tą platformę,ale co się dziwić piractwo
        na pc jest gigantyczne więc po co robić tam jakieś ex hity wink Ostatnimi czasy to
        tylko StarCraft II jest taką ... Wracając do FPP/FPS na PC to tak jak kolega
        wyżej napisał Operation Flashpoint 1 jest dobrym przykładem gry na pc (fpp) czy
        ArmA 1/2,Zobaczcie co zrobili z Operation Flashpoint: Dragon Rising to jakiś
        SHIT!!!!!!!!!
    • sora_no_iro. Re: 7 grzechów głównych współczesnych gier 19.09.10, 11:16
      eszuran - nie wiem jak tam twoje doświadczenie growe, ale takie 7 grzechów można dopasować do każdej generacji. Zawsze były pozycje lepsze i gorsze. Gier nie brakuje, trzeba tylko wiedzieć w co grać. Polski dubbing to argument już całkiem z dupy. Dobrze bawiłem się przy god of war, uncharted, nawet infamous i nie zamieniłbym tego na żaden inny język. Po prostu jak ktoś czuje szczeniackie przywiązanie, przyzwyczai się do jednej wersji i nie jest wstanie przyswoić nowości, to jego problem. Rozwój dubbingu to jedna z najlepszych rzeczy w ostatnich latach.
      • eszuran Re: 7 grzechów głównych współczesnych gier 19.09.10, 11:29
        "Dobrze bawiłem się przy god of war, uncharted, nawet infamous "

        A ja nie. Idziemy na gołe klaty? W końcu tylko jeden z nas może mieć rację.
    • eszuran Re: 7 grzechów głównych współczesnych gier 19.09.10, 11:37
      Jestem zszokowany. Po prostu przechodzi moje pojęcie to, jak wiele zawiści,
      złośliwości, nienawiści i zwykłego ludzkiego chamstwa może wygenerować taki
      spokojny wątek, którego celem było zachęcenie forumowiczów do wypisywania
      rzeczy, które ich samych denerwują w grach (bo to ciekawy temat - mogło się np.
      okazać, że niektórych irytują rzeczy, na które inni nigdy nie zwrócili uwagi).
      Tymczasem tylko JEDNA osoba zrozumiała temat, reszta stara się mnie zajechać ZA
      FAKT POSIADANIA ODMIENNEJ OPINII.

      Po użytkownikach Polygamii spodziewałem się więcej niż np. po użytkownikach GC -
      dlatego otworzyłem wątek tutaj. Ale widzę, że po prostu nie ma sensu nawiązywać
      z wami żadnego kontaktu, bo wystarczy odmienna opinia i zaczyna się festiwal
      chamstwa. Że Internet jest pełen ludzi niedowartościowanych - to wiedziałem. Ale
      że jest ich pełne forum Polygamii - o tym nie miałem pojęcia.

      Jakkolwiek miło dyskutować z takimi osobami jak turbogadkotick, to na jednego
      sensownego forumowicza przypada 30 niedojrzałych krzykaczy. Wchodzenie tutaj
      stało się prawdziwym wyzwaniem, bo naprawdę ciężko rozmawiać w miejscu, w którym
      napisanie "wolę grać na padzie" wywołuje burzę komentarzy w stylu "jesteś
      idiotą", "nie znasz się", "jesteś pryszczatym nastolatkiem" i "moja racja jest
      najmojsza". Drodzy komentujący: polactwo wyłazi z was przez palce.

      Dziękuję, do widzenia.
      • sora_no_iro. Re: 7 grzechów głównych współczesnych gier 19.09.10, 12:43
        Czemu nie bawiłeś się dobrze wyjaśniłem w następnym zdaniuwink Nie dotyczy to tylko dubbingowania, ale choćby ostatnich zmian bohaterów, rzygam już tym. Nie podoba się polonizacja, zmieniasz na angielski i jaki grzech? Tylko jedna gra nie miała języka do wyboru, to był błąd, ale tak zawsze dostajesz wybór co jest zaletą nie wadą. Nikt inny nie zwrócił na coś uwagi piszesz. Bo nikomu to nie przeszkadza. Gier które irytują nie kupuje się. Chamstwo i złośliwość. Powiedział człowiek zakładający temat, w którym chciał zachęcić forumowiczów do wypisywania rzeczy, które ich samych denerwują. Dla większości gry to jakieś hobby i wolą skupić się na zaletach, a nie katować się wadami. Można mieć własne zdanie, ale każde zdanie podlega krytyce, twoje też. Wysuwając argumenty, zazwyczaj można spodziewać się kontrargumentów, bo zdania są różne i nie koniecznie zgodne z twoim. Nazywa się to dyskusją i jest o wiele "twórcze" od wzajemnego przytakiwania sobie i lizania dupy. Więc osiągnąłeś więcej niż chciałeś. Po prostu jak nie jesteś w stanie obronić swoich tez, zostaniesz zjedzony, jako ten co nie ma racji. Podstawą jest przemyśleć to co ma się do powiedzenia i być gotowym na konsekwencje
      • vaderpl Re: 7 grzechów głównych współczesnych gier 19.09.10, 13:03
        Hmm a czego się spodziewałeś ? Przedstawiając swoje zdanie musisz je
        argumentować ,chyba ze argument to że FPP na pc to widok z dłoni....Czy gałka
        analogowa(pseudo) w PSP..Też mam z nią problem jak gram w MGS PW ,paluchy mi
        odpadają,ale co poradzisz? Świat growy stał się prostszy i bardziej przystępny
        dla innych.Kiedyś to był sport dla wybranych.Bohater-niemowa-ja osobiście zawsze
        wolałem takiego bohatera np: w GTA 3,ale nie zniósłbym niemowy w Serii
        MGS.Polski dubbing nigdy nie zastąpi oryginalnych głosów np: David Hayter czy go
        da się zastąpić kimkolwiek na j.Polski?(gra straciłaby chyba swoją magię) Jedna
        gry takie jak Planescape: Torment / Baldur's Gate są z świetnym Dub.(ale kiedy
        to było wink ) Jeśli już miałbym pisać co mnie denerwuje w grach to ,,,na konsolę
        auto-celowanie które ściąga mój celownik podczas akcji ,nie raz już tak dostałem
        po dupie przez ten "dinks" Na PC denerwuje mnie łatanie gier,np: Gothic 3
        .Czekpojnty w grach nie zawsze są takie złe,są gry które bez tego się nie obejdą
        ,ale fakt że są często głupawe."Kiepskie scenariusze " realizmu w grach nigdy
        nie będzie ,to nie przejdzie jako produkt który ma się sprzedać w
        milionach..Mnie też to boli,zastanawiałem się jaki realizm chciałbym zobaczyć w
        grach , taki OPF czy taki SoF ,hmm OPF to niemal symulator jednak brak uszkodzeń
        ciała ,poziom trudności czy realistyczne wodotryski z kończyn? Jest przecież
        jeszcze środowisko gry,woda,deszcz,wiatr,fizyka/przyciąganie,wygląd gry.Autorzy
        gier zawsze stawiają na jeden element świata gry w M$ Flight Simulator X nie
        postawili na realistyczne wybuchy po uderzeniu,ale na sam model lotu,w HL2
        postawili na fizykę,zawsze jest jakiś jeden element realizmu (dość słabego)
        infamous też postawili na jeden element gry...To co jeszcze mnie drażni w grach
        to liniowość nie chodzi o sam scenariusz ale o lokacje,gra killzone 2 jest
        klaustrofobiczna ,jednak ą gry które mogą to wykorzystać poprawnie np: Doom 3
        który nie musiał mieć marsjańskich lasów smile Jednak w killozne 2 postawili na
        grafikę (zafiltrowaną)
        Jeśli Cię uraziłem poprzednimi wypocinami to przepraszam ,każdy ma prawo do
        swojego zdania ,i zapewne nie po to by je oczerniać smile pozdrawiam
    • omizq kłamstwo a fałsz to nie to samo 19.09.10, 17:36
      "Albo ktoś pisze prawdę, albo kłamie. Trzeciej
      możliwości nie ma. A autor artykułu prawdy nie pisze."
      Pierwsze z powyższych zdań jest fałszywe. Jest to alternatywa rozłączna a więc
      zdanie prawdziwe wtedy i tylko wtedy gdy dokładnie jeden jej człon jest
      prawdziwy. Żeby było ono prawdziwe kłamstwo musiałoby być tożsame z fałszem, a
      nie jest. Zdanie nazwiemy fałszywym wtedy i tylko wtedy gdy to co ono głosi
      jest niezgodne ze stanem rzeczy/rzeczywistością. Kłamstwem nazwiemy takie
      zdanie, którego autor uważa, iż jest inaczej w rzeczywistości niż owo zdanie
      głosi. Innymi słowy można kłamiąc mówić/pisać prawdę. smile
      Dodatkowo przekonania autora wyrażone w formie zdań mogą być co najwyżej
      niezgodne z rzeczywistością, a więc fałszywe, ale nie mogą być same w sobie
      błędne. Co najwyżej tok rozumowania, który do nich prowadził mógłby być błędny.
      Kontynuując odniosę się do Twoich 3 powyższych pytań.
      Za Słownikiem języka polskiego PWN: "konstruktywny: 1. «dający pozytywne
      rezultaty, wnoszący coś nowego, konkretnego»
      2. «zdolny do stworzenia czegoś nowego, wartościowego»".
      Kłamstwo jest przejawem konstruktywności z samej definicji.
      Autor "artykułu" jest konstruktywny, gdyż sam rozpoczyna od zachęcenia do
      polemiki, uzupełniania, dyskusji.
      Ma prawo twierdzić to co mu zarzucasz (a czego nie można przeczytać w jego
      postach, przynajmniej ja nie znalazłam) w sensie zarówno prawnym jak i
      formalnym. Błędność twierdzenia nie ma nic do tego.

      A tak na temat to zgadzam się co do fabuły oraz niektórych polskich dubbingów
      (jest również sporo niezłych jak chociażby BG, BG2 itd.) co do reszty nie mam
      zdania bo nie gram w takie gry. Przedstawione przez przedmówcę zarzuty również
      są moim zdaniem trafne choć głównie techniczne.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka