Dodaj do ulubionych

Medal of Honor - recenzja PCtowca z krwi i kości

17.10.10, 14:52
Właśnie to przeszedłem - kupiłem wieczorkiem i zagrałem sobie w nocy: siadłem o
23:00, wstałem o 4.

Nie żeby mi tak zależało aby grać w nocy, ale w sumie spałem w ciągu dnia, a że
dziewczyna pojechała do rodziców no to w nocy tłukłem MoHa wink

Wracająć do gry to wrażenia mieszane - kilka misji zagrałem powtórnie, bo są fajne, ale
całościowe wrażenie jest raczej średnie - solidny shooter, ale bez rewelacji - 117 plnów
jakie wydałem na grę to jest w sam raz, bo za mniej kasy już jest Sniper Ghost Warrior,
a to już może być niebezpieczne dla zdrowia.

Afganistan, którego losy śledzę dość szczegółowo i z tego względu miałem kilka
zastrzeżeń co do fabuły, która w mojej ocenie była mimo wszystko lepsza niż w MW2 -
po pierwsze była bardziej zbliżona do tego, co naprawdę robią SF i ogólnie ISAF. Po
drugie fajnie było "uczestniczyć" w misjach, które dość mocno umoczone są w
rzeczywistych eventach (chociażby słynna operacja Red Wing), "być" w miejscówkach o
których wiele się czytało we wspomnieniach żołnierzy walczących tam naprawdę - to było
fajne. Natomiast oczywiście Talibowie są przedstawieni totalnie mylnie - bezmyślna
masa biegnąca pod karabin - to jest b. duże spłycenie tej kwestii, które powoduje to, że
cała fabuła staje się znacznie mniej ciekawa bo narzuca pewne schematy myślenia i
toku samej gry, które psują pozytywne, pierwsze wrażenie po spotkaniu z
MoHowym "autentyzmem".

Gra jest troszkę powyżej pewnego standardu, który wyznaczył CoD w dniu swojej
premiery w dziedzinie militarnych shooterów, ale ciągle jest troszkę poniżej gier
traktujących tematykę II wojny światowej w kontekście zaangażowania emocjonalnego -
mnie ta gra nie ruszyłaby totalnie, gdyby nie to, że miałem okazję rozmawiać z ludźmi,
którzy zaciągali strzępy swoich kolegów do rowu melioracyjnego po tym jak konwój
wjechał na IED, próbując przerwać ostrzał czekając na CASEVAC. Ktoś, kto o tym nie
wie, nie słyszał wypowiedzi i nie znał emocji prawdziwych ludzi, którzy wyszli z takich
sytuacji będzie miał problem aby wczuć się w historię bo jest ona b. płaska i generyczna
emocjonalnie.

Technicznie gra jest taka sama jak każdy inny tytuł oparty na UE3 - widac, że twórcy
akcetują jakościowo te elementy, które najbardziej rzucają się w oczy: głównie modele
postaci. Reszta często ma dość niską jakość tekstur, modeli, tworzone z myślą, że
agresywne miejscami cieniowanie i oświetlenie odwróci uwagę od takich jakościowych
kompromisów. Fizyka w grze jest kosmiczna - 30mm działko AH-64 jest w stanie
przepołowić korpus, pourywać kończyny łącznie ze stawami ale nie odrzuca ciał na
dziesiątki metrów, nie wspominając już o broni kalibru 5.56 - nie, headshoot nie
powoduje, że trafiony wykonuje salto do tyłu...

Efekty eksplozji, szczególnie tych będących efektem CAS są b. słabe, a szkoda bo
samo zjawisko jest wizualnie przytłaczające.

Modele broni są szczegółowe, ładnie zanimowane, ale czasami z błędami, których
jednak laik nie dostrzeże.

Dźwiek jest rewelacyjny, bardziej filmowy jednak niż autentyczny, IMHO lepszy niż w
BC2. Jedna uwaga należy sę rozmówkom radiowym: oni nie gadają w ten sposób,
naprawdę - rozmawiałem z ludxmi, którzy służyli, wysłuchałem dziesiątki godzin nagrań i
to nie jest tak, że walą skrótami co drugie słowo i równie często pozwalają sobie na
komentarze w stylu: fajnie go rozmazało po skałach - tak sobie komentują między sobą,
w drużynie, to racja, ale do oficjalnej przestrzeni radiowej, nagrywanej i analizowanej
później pod wieloma kątami takie teksty trafiają rzadko, bo zwyczajnie mogą być
przedmiotem postepowania dyscyplinarnego przeciw ich autorowi. Nalezy się jednak
uznanie za angielski voice-acting - było więcej emocji w tym co mówili i to było fajnie bo
w niektórych momentach autentycznie człowiek zapominał na ułamek sekundy, że to
gra, a nie "raw footage" z pola walki... ale niestety tylko na ułamek...

Ten MoH jest odrobinkę dojrzalszy niż MW2, ale to ciągle jest pop-kulturowa rozgrywka,
żerująca na aktualnie "modnym" temacie - i to jest OK dla kogoś, kto niczego więcej po
tej grze się nie spodziewa. Dla kogoś jednak kto wziął na poważnie PRową
kamapanię "dojrzałości" MoHa będzie to rozczarowanie.
Obserwuj wątek
    • pedro_84 Re: Medal of Honor - recenzja PCtowca z krwi i ko 18.10.10, 19:56
      Pograłem u kumpla, kasy wydać szkoda. Jak dla mnie to co najwyżej słaba
      produkcja, szkoda czasu na pisanie imo. BF2, czy nawet BFBC2 ta gra nie dorasta
      do pięt. W moim odczuciu nawet MW2 było ciut lepsze - choć to samo g*wno dla
      motłochu.

      Pozdrawiam
    • matio.k Re: Medal of Honor - recenzja PCtowca z krwi i ko 18.10.10, 20:56
      To już recenzje piszą za Was czytelnicy? Poważnie - na GC od dłuższego czasu mam wrazenie, ze redaktorzy są gdzies na wakacjach i korzystają z generatora newsow tongue_out
    • mathiuss Re: Medal of Honor - recenzja PCtowca z krwi i ko 18.10.10, 21:42
      Moja ocena Moha, na podstawie tego co gralem u kumpla na X360 (caly singiel i
      ok. godzina w multi) plus obu bet (ze 3-4h pewnie poswiecilem), w ktore gralem
      na pc:

      Single
      Graficznie i technicznie srednio, tekstury slabe, wybuchy brzydkie, ciagle
      dogrywajace sie modele. Rozgrywka to po raz kolejny to samo,
      misja-skrypt-custcenka misja-skrypt-cutscenka. AI kretynskie, kiepsko strzela,
      kiepsko i bez pomyslunku sie porusza (misja gdzie tabunami zbiegaja z gor a my
      bronimy sie w chatce wola o pomste). Zadania standardowe, a to szturm, a to
      skradanie ze snajperka, a to obrona jakiegos punktu- to wszystko wymyslil juz i
      lepiej pokazal MW1 (i wczesniejsze gry). Troche bugow, durni towarzysze,
      zacinanie sie na oslonach/kamykach/czymkolwiek, "ociezale" sterowanie, brak
      recolia. Jak na gre autentyczna/realistyczna wybijanie setek wrogow jak Rambo
      chyba nie przystoi. Za krotka, 4h to zart.
      ALE
      Fabula nie jest rewelacyjna, jednak duzo lepsza niz te idiotyzmy w MW2, poza tym
      jej przedstawienie jest naprawde niezle. Zadania sa szablonowe, ale dosc
      zroznicowane, nie powtarzaja sie za czesto. Autentyzm na dosc wysokim poziomie
      (nie mylic z realizmem)- nazwy sprzetu, skroty militarystyczne itp.
      Udzwiekowienie bardzo dobre. Grafika nie straszy. Mimo wszystkich wad gra sie
      przyjemnie, nie ma takiego chaosu jak w MW2, gdzie gnasz do przodu na zlamanie
      karku. Spokojne misje na zlapanie oddechu powoduja, ze gra nie nuzy, jak
      napakowany akcja emwu2. Generalnie przez te pare godzin mozna sie pobawic, ocena
      singla 7,5/10.

      Multi
      Tu bedzie krotko- bieda. Nie da sie go nie porownywac do BC2 czy MW2, poniewaz
      Moh mial byc niejako ich hybryda.
      Na plus- dzwieki i ogolnie grafika jest ladna (w sensie
      estetyczna/realistyczna), sa tez rozne bronie do wyboru wink
      Na minus- ni to pies ni wydra. Mialy byc polaczone zalety obu gier, ale wyszlo
      slabo. Nie wykorzystano dobrze silnika Frostbite, nie ma takich zniszczen jak w
      BC2. Rogrywka niby na modle MW2, ale nie tak plynna i szybka. Niestety strasznie
      nagradza kampienie. Zmniejszono mapy, wiec i zmniejszono hp wojakow, ale
      zrobiono to az do przesady. Bardzo duza celnosc karabinow i maly recoil (bronie
      szturmowe vs smg niewiele sie od siebie roznia) w polaczeniu z masa kamperstwa
      oraz idiotycznym systemem spawnowania powoduja, ze ginie sie czesto i gesto.
      Przegiete snajperki, w druzynach obronnych wiekszosc graczy to snajperzy.
      Kolejny wielki minus- zalosne mapy. Beznadziejnie male, z waskimi punktami
      latwymi do obstawienia, przez co calosc zamienia sie w kampfest i spawnrape-
      gorsza druzyna nie ma szans wyjsc ze swojego startu, a jak sie zaczna naloty to
      juz w ogole mogila. Nie dosc ze mapy male, to jeszcze ich niewiele- naliczylem
      8, ale w niektore nie da sie grac w okreslonych trybach, wiec jak ktos gra tylko
      w mini-rush (czy jak nazwali te imitacje rusha) to szybko sie znudzi.
      Brak killcama- zawsze bylem za graniem skillowym i przeciwko takim durnym
      pomagaczom (to samo sie tyczy tych wszystkich perkow dla slabych graczy), ale
      przy takiej nieprzemyslanej rozgrywce by sie przydal, jeden koles na tylach
      wroga potrafi bezkarnie loic caly team przez dluzszy okres czasu i nikt nie wie
      gdzie jest.
      Zlewaja sie z tlem postacie zolnierzy, ciezko ich odroznic czasem od przeciwnika
      (kiepsko widac trojkaciki nad postaciami, podobne stroje), latajacy syf w
      powietrzu- to wszystko rowniez wplywa na tak kamperski styl gry.
      Brak teamplaya, brak spotowania, brak roznych ciekawszych klas (nie ma pojazdow,
      nie ma mechanikow ani wsparcia, nie ma medyka, a spec ops rozni sie od
      szturmowaca tym, ze jeden ma rpg a drugi granatnik). Biedna customizacja
      ekwipunku. Hud malo czytelny w ferworze walki.
      Podsumowanie MP- bardzo zubozony BC2, zrobiony na modle MW, ale bez jego
      dynamiki, perkow, customizacji, plynnosci rozgrywki, beznadziejne mapy i
      utrudniajaca zycie grafika. Zwyczajnie nie wciaga, mam ochote wylaczyc to po
      dwoch rundach. Za multi daje 5/10 bo to DICE, ale naprawde naciagana to ocena.
      Lepiej pograc w jakakolwiek z dwoch gier, ktore nieudolnie stara sie Moh kopiowac.

      Liczac srednia arytmetyczna SP i MP, wychodzi mi 6/10. Jakbym pisal tego posta
      na zachodzie, to bym napisal Rent it. Ani dno, ani cudo- zwyczajny sredniak,
      pograc mozna.
    • drake84pl Re: Medal of Honor - recenzja PCtowca z krwi i ko 18.10.10, 21:50
      Nie będę się dużo rozpisywał bo w większości zgadzam się ze "strzykawką w kolanie" dodam jedynie że Medal of Honor od zawsze miał emocjonującą kampanię dla pojedynczego gracza i tak samo w tym przypadku według mnie stanął na wysokości zadania. Fakt grafika do najlepszych nie należy, od czasu do czasu jakiś błąd się pojawi a multi w BC2 i MW2 lepsze ale jeśli chodzi o singla to jednak MoH jest klasą samą w sobie.
    • aryman222 Re: Medal of Honor - recenzja PCtowca z krwi i ko 18.10.10, 22:35
      ta gra to niestety porażka. jest kilka fajnych momentów (AH 64 jest kultowe i basta!!!!)
      ale też sporo chaosu i nudy co jak na tak krótką grę jest dziwne... inteligencja
      przeciwników nie istnieje, skrypty aż kłują w oczy. brak cywilów na polu walki w mieście -
      to ma być realizm?no i te praktycznie niezniszczalne otoczenie - kto raz brał w BC2
      rozumie, że granie w warunkach rozpadającego się miasta jest niezwykle
      satysfakcjonujące. ja już w inne strzelanki grać nie potrafię - otoczenie ma się rozpadać
      pod wpływem działań wojennych - i to jest autentyzm, to jest klimat! dopóki takich gier
      nie było to problem nie istniał. skoro juz jest silnik, który potrafi takie otoczenie
      wykreować to tworzenie oldschoolowych niezniszczalnych modeli trąci myszką i drażni.
      także ja bardzo dziękuję za granie w MoH.
    • kwadrat005 Re: Medal of Honor - recenzja PCtowca z krwi i ko 19.10.10, 00:17
      Ogolnie zgadzam sie z wieszoscia tego co napisałes, ale MOH jest wzorowany głownie na operacji "Anaconda". Z "Red Wing" tak naprawde mozna porownac tylko sytuacje rangers i chinook "spadamy spadamy".

      Ogolnie napewno gra jest bardziej wciagająca i ogolnie "realistyczna" niz MW2. SF maja bardzo duża swobodę działania, szczegolnie jednostki pokroju "tier1" wiec ich dialogi i komunikacja radiowa moze wygladac dokładnie tak jak jest przedstawiona w grze. Ja po rozmowie z "misjonarzami" usłyszałem ze miedzy soba moga gadac jak chca, wazne zeby przepływ informacji był płynny i wyraźny. I oczywiscie ze wala skrotami na lewo i prawo. Proponuje zobaczyc "tip of the spear" czy "restrepo".

      Gdyby urealistycznić walkę do poziomu np. army czy project reality, moh zniszczyłby zarowno mw 1 i 2 jak i najprawdopodobniej black ops.

      Nie wiem czy znajomi z ktorymi rozmawiałes sa z SF (moi nie, zreszta nie sadze zeby polskie sf wykonywały tego typu misje w afganistanie), wiec moze wiesz cos lepiej na ten temat ale wydaje mi sie ze tak naprawde nie jestesmy w 100% wyobrazic sobie jak wygladają ich operacje. Moze rzeczywiscie byli zalewani falami talibów, moze tylko zaznaczyli peq'iem pozycje a reszte załatwił cas. W kazdym razie MOH zdecydowanie lepiej oddaje misje SF głęboko na tyłach wroga.

      Pozdrawiam
    • haha-to-ja Re: Medal of Honor - recenzja PCtowca z krwi i ko 19.10.10, 01:23
      co to znaczy recenzja pctowca z krwi i kosci?czy on ma podwyzszony cholesterol od siedzenie i szukania crackow, oraz bialaczke od promieniownia monitora? czy takie objawy prowadza do mylenia zawisci z elitarnoscia?;d
      • kwadrat005 Re: Medal of Honor - recenzja PCtowca z krwi i ko 19.10.10, 01:28
        bo wszyscy wiedza konsole ssą i graja na nich tylko lamusy tongue_out

        czy to ze zatytuował to tak a nie innaczej jest najważniejszą częscia tego co napisał ? uncertain
      • aryman222 Re: Medal of Honor - recenzja PCtowca z krwi i ko 19.10.10, 02:24
        @ hhtj
        oj nie zrozumiałeś, znowu big_grin pisząc, ze recenzja pctowca z krwi i kości twórca
        prawdopodobnie miał na myśli, że to recenzja kogoś kto się zna na strzelankach i ma
        wobec nich wysokie wymagania; kogoś kto rywalizuje z najlepszymi w tego typu grach w
        najbardziej bezlitosnych potyczkach jakie zna świat gier smile
        • haha-to-ja Re: Medal of Honor - recenzja PCtowca z krwi i ko 19.10.10, 13:27

          Cos slaby ten wyspecjalizowany gatuenk gracza pctwoegosmile Byli tak zaangazowani,tak oszukiwali gdzie sie da ze ich kochani elitarni spelniajacy wymagania developerzy w koncu ich olali lol
      • strzyka_w_kolanie Re: Medal of Honor - recenzja PCtowca z krwi i ko 19.10.10, 22:57
        haha-to-ja napisał:

        > czy
        > takie objawy prowadza do mylenia zawisci z elitarnoscia?;d

        Kolego sympatyczny - zawiści czego? Mam oba systemy konsolowe w domu: PS3 i Xbox
        360, i to, że gram na PC w FPS to mój świadomy wybór. Elitarność w moim wieku wyraża
        się w sposób znacznie bardziej "sofistikejted" niż flame'owanie za jakimś konkretnym
        pudłem wink
    • bocian_z_bagien Suuper recka! 19.10.10, 11:20
      ...dzięki za podzielenie się opinią kogoś, kto wie o konflikcie więcej, niż
      tylko "tam się tłuką".

      Nie uzupełnie jej, bo nie mam takiej wiedzy. Mogę powiedzieć, jak gra wygląda ze
      strony szeregowego, PCtowego gracza.

      A wypada bardzo słabo. Sztywność otoczenia w tej produkcji mocno przeszkadza,
      rzeczywiście BF:BC2 wprowadziło nowy standard, którego większość graczy będzie
      wymagać od nowych produkcji. Bo kiedy ściana ulepiona z czegośtam skutecznie ratuje
      mnie przed kolejnym pociskiem z RPG, to ciężko się wczuć w klimat.

      Wtórność niestety widać na każdym kroku, wszystko co widzę mam ochotę
      skomentować: było! Nie byłoby to wadą, bo wychodzą gry które płyną z nurtem dawno
      już przetartym (np. Torchlight) a mimo wszystko robią to w takim stylu, że chce się nad
      nimi spędzać długie godziny.

      Najbardziej uderzyły mnie w produkcji:
      - Misja ze skradaniem. Przechodzenie 3 metry za wrogiem?
      - Jazda quadem - matko, w tunelu uncertain
      - Poziom trudności wysoki polegał na tym, że jeśli jakiś wróg miał nas w polu widzenia,
      na pewno zacznie do nas strzelać, raczej na pewno trafi. Gra na tym poziomie polegała
      na: schowaj się, delikatnie wyjrzyj, znajdź wroga, zabij, schowaj się. I tak np. przez 4
      minuty, czekając aż przeciwnik skończy się respić
      - Respy. Niestety widziałem parę miejsc, gdzie postacie wrogów dosłownie pojawiały
      się na mapie. Za jakimś kamieniem czy czymś takim.

      Niewątpliwe plusy:
      - rzeczywiście klimat momentami porywał,
      - fajnie, że gra przenosi nas w tamte realia, nie np. II W.Ś.

      Ogólnie słabo. Dodatkowo miałem przyjemność grać online w obydwie bety, dla mnie
      totalna nuda. Rozgrywka przypomina Counter Strike, nie działania wojenne. Ale z
      drugiej strony, jestem graczem raczej z serji BC2, więc domyślam się, że po prostu multi
      nie podoba się mi ze względu na gusta.
      • demicanadian Re: Suuper recka! 19.10.10, 18:09
        "Poziom trudności wysoki polegał na tym, że jeśli jakiś wróg miał nas w polu widzenia,
        na pewno zacznie do nas strzelać, raczej na pewno trafi. Gra na tym poziomie polegała
        na: schowaj się, delikatnie wyjrzyj, znajdź wroga, zabij, schowaj się. I tak np. przez 4
        minuty, czekając aż przeciwnik skończy się respić"

        Hmm... albo za dużo grałem w MW1, albo te cztery strzelanki asg na krzyż coś mi dały, albo graliśmy w zupełnie inne gry big_grin
        Nie spotkałem się z takim problemem żeby gdzieś mnie zatrzymało na 4 minuty. Tylko ostatnia ostatnia akcja, z bunkrem, zatrzymała mnie na 2 minuty w jednym miejscu.
        A wyższego poziomu trudności w tej grze nie było, nie licząc Tier1
    • strzyka_w_kolanie Re: Medal of Honor - recenzja PCtowca z krwi i ko 19.10.10, 22:50
      kwadrat005 napisał:
      > Ogolnie zgadzam sie z wieszoscia tego co napisałes, ale MOH jest wzorowany głow
      > nie na operacji "Anaconda". Z "Red Wing" tak naprawde mozna porownac tylko sytu
      > acje rangers i chinook "spadamy spadamy".

      Racja, to garściami czerpie z Anacondy - misja snajperska, skok z (M)CH-47 gdy został
      trafiony RPG i na ziemi wylądowali Roberts i Chapman (obaj zgineli, w przeciwieństwie
      do tego jak to zostało przedstawione w MoH). "Red Wing" to ten moment lądowania
      rangers i trafienie z RPG - w rzeczywistości cała załoga oraz obsada zginęli, ok. 15
      członków różnych formacji SF.

      > Proponuje zobaczyc "tip of the spear" czy
      > "restrepo".

      Tip nie widziałem, ale Restrepo to genialny film - szczególnie disco z telefonu wink Nie
      zauważyłem tam slangu na lewo i prawo, no ale to jest szczegół. Tak teraz sobie o tym
      myślałem i w przeciwieństwie do MW2 mam ciągle w pamięci niektóre momenty z gry,
      szczególnie pod koniec gdy biegną od LZ do LZ, w drużynie, razem, to było świetne,
      niesamowcie klimatyczny moment. Szkoda jednak, że to są tylko fragmenty...

      > Nie wiem czy znajomi z ktorymi rozmawiałes sa z SF (moi nie, zreszta nie sadze
      > zeby polskie sf wykonywały tego typu misje w afganistanie),

      GROM tam działa dość prężnie cały czas. Rozmawiałem z misjonarzami i z borowikiem,
      który tam służył - zazdroscili gromowym sprzętu i luźnej dyscypliny... Nasze QRFy często
      też wspierają amerykański armijny SF (ODA) np.

      > wiec moze wiesz cos
      > lepiej na ten temat ale wydaje mi sie ze tak naprawde nie jestesmy w 100% wyob
      > razic sobie jak wygladają ich operacje. Moze rzeczywiscie byli zalewani falami
      > talibów, moze tylko zaznaczyli peq'iem pozycje a reszte załatwił cas

      I to i to - na początku wojny były to bardziej konwencjonalne działania militarne, czyli
      starcia na większą skalę gdzie SFy wspierały działania Sojuszu Północnego, zanim
      grunty wylądowali (vide Anaconda). Teraz głównie to są raidy po jakiś HVT,
      rozpoznanie, naświetlanie celów, akcje bardziej dywersyjne, lokalne - tam non-stoper
      jest do odłowienia jakiś miejscowy watażka, który ma swoją świte - czasem do kilkuset
      rozbójników. Wyeliminują tego, pojawia się nastepny i tak w kółko - to są zadania dla
      SFów. Regularne wojsko patroluje, osłania PRT, rozdaje plecaki i długopisy, wjeżdza na
      IED.

      Trzeba dodac, że w Afganistanie działa teraz praktycznie każdy element SF jaki tylko
      jest w amerykańskich strukturach wojskowych: poczynając od armijnych, poprzez
      marynarkę, lotnictwo, CIA, nawet paramilitarne jednostki DEA - biura do walki z
      narkobiznesem, formacja stricte policyjna.


      ..
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/we/ia/qsz1/wmfAJsYCB5bJ9v3i7A.jpg
      • kwadrat005 Re: Medal of Honor - recenzja PCtowca z krwi i ko 22.10.10, 10:02
        nawet nie zdajesz sobie sprawy jak miło trafic na kogos kto wie o czym mowi wink
        Slangu moze nie zauważyłes bo jestes z nim obyty i wiesz ocb. ale dla wiekszosci szarej masy Lima Charlie czy np. LZ sa zwrotami prosto z księgi magicznej.

        Tak jak pisałem, single MOH wrył mi sie w pamięc zdecydowanie bardziej niz MW 2 czy bad company z racji własnie ogolnego realizmu operacji w jakich gracz ma możliwosc uczestniczyc.

        Przesyłam Tip of the spear, jakość jest karygodna ale da sie obejrzec

        www.apacheclips.com/media/23363/Cant_wait_to_watch_Restrepo_Watch_Richard_Engels_Docu_-_Tip_of_the_SpearPart_1/
        Zapewne trzeba sie zarejestrowac, ale warto stronka naprawde ma duzo ciekawego materiału.

        Peace
        • strzyka_w_kolanie Re: Medal of Honor - recenzja PCtowca z krwi i ko 24.10.10, 12:44
          Spoko, dzięki za link - obejrzę asap.
          ..
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/we/ia/qsz1/wmfAJsYCB5bJ9v3i7A.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka