Czytacie nowe umowy licencyjne przy okazji aktualizacji oprogramowania? A powinniście. Jak się okazuje, nowy system
operacyjny dla Xboksa 360 kryje bardzi niemiłą niespodziankę.
Xbox 360 dostał nowy, śliczny system operacyjny. Jedną z nowości jest obsługa kontrolera Kinect. I jak się okazuje, wiąże się z
tym parę „drobiazgów”. Według umowy licencyjnej, która wyświetla się po aktualizacji oprogramowania, Microsoft zastrzega
sobie prawo do… wykorzystywania wszystkiego, co rejestruje Kinect. Tak, oznacza to, że dziś tańczysz do Dance Central, a jutro
widzisz swoje wygibasy w internetowym spocie reklamowym. Klauzula mówi o wszystkich formach komunikacji: tekstowej,
głosowej i wideo. Umowa licencyjna zresztą ujmuje to dosłownie: „nie powinieneś spodziewać się żadnego poziomu prywatności
w usługach komunikacyjnych oferowanych przez naszą platformę”.
Oczywiście, nie oznacza to, że od teraz pracownicy Microsoftu będą obserwować nas wszystkich poprzez kamerę w Kinekcie. Ale
sam fakt zastrzeżenia sobie takiej możliwości jest dość… ujmując delikatnie, kontrowersyjny.
www.chip.pl/news/bezpieczenstwo/monitorowanie-i-szyfrowanie-danych/2010/11/kinect-moze-cie-szpiegowac-i-bedzie-to-robil#boxx1#ixzz14ghcEA8Q
ja juz tego nie kupie a mialem kupic ;/
Zobacz więcej:
www.chip.pl/news/bezpieczenstwo/monitorowanie-i-szyfrowanie-danych/2010/11/kinect-moze-cie-
szpiegowac-i-bedzie-to-robil#boxx1#ixzz14ghU7O3B