Dodaj do ulubionych

PC nie umiera

    • Gość: mis Re: PC nie umiera IP: *.adsl.inetia.pl 29.01.09, 16:42
      @prezii: eee, bez przesady smile. Oczywiście są to wady, ale... czy jest coś co ich nie ma smile. Konsola też ma swoje minusy. Co byś nie wybrał: zawsze można się do czegoś przyczepić smile. To z tą grafiką i sprzętem to troszkę przesada. Mój komputer ma 8 miesięcy, grafika jaką wtedy kupiłem już nie była najaktualniejsza ("najtańsza z lepszych"), ale do dzisiaj się świetnie sprawdza: we wszystko gram na max. i zero zaciachów. A jak będę musiał w jakieś grze zrobić "medium" czy nawet "low" to nie będzie co płakać wink.
    • d_pawel Re: PC nie umiera 29.01.09, 16:43
      noone -> "@fix: okay, tylko zastanawiam się co jeszcze może nam zaoferować ten rozwój i ta nowa technologia? Wyższą rozdzielczość? Lepszą grafikę? Po co, ta co jest dziś jest już i tak bardzo ładna... Nie wierzę, że ktoś może psioczyć na grę w HD..."

      Co może zaoferować? Już piszę: fizykę, która działa jak fizyka, a nie zestaw dziwnych przedmiotów, które podskakują, kiedy dotkniesz je tylko nogą.

      Masowość, czyli coś więcej niż 15 postaci na krzyż - co i tak jest wyczynem, producenci nazywają walki 30 stworków "wielkimi".

      Realizm, czyli zdolność komputerów do obliczania zależności, fizyki, itp.

      Otwartość świata na działania gracza, czyli np. osławione drzewko Petera Molyneux w Fable I, które miało rosnąć razem z nami w grze. To także prawdziwy "sandbox", możliwość większego ingerowania w świat gry, niż tylko jego zwiedzanie.

      Można by wymienić kilka innych jeszcze, ale to, co wyminiłem, to i tak wiele. Nie wystarczy osiągnąć tylko te rzeczy, np. zrobić fajnie działająca fizykę, jak w Mirror's Edge z Physx, ale także jakoś włączyć ją w grze, wykorzystać, aby rzeczywiście była czymś ważnym, a nie tylko ozdobnikiem. I nie, nie mam tu na myśli zagadek typu połóż 5 pudełek na jednym końcu deski, aby drugi się podniósł, dzięki czemu przejdziesz nad murkiem wink.

      Ps. Zrobiłem update newsa, bo jak powęszyłem, to te 701 mln chyba nie dotyczy tylko amerykańskiego rynku, a całego, światowego... Co jest trochę dziwne, bo NPD siedzi w Ameryce, ale cóż.
    • kretynofil Re: PC nie umiera 29.01.09, 16:51
      Heh, ale z Was wszystkich w tym GC skonczone barany smile

      Juz osiemnascie lat temu gadaliscie o smierci Atari - i co? Nadal zyje?

      Amiga tez miala zdechnac, tak jak Spectrum i Commodore - a przeciez wszystkie dobrze sie maja, i nic jeszcze nie zdechlo smile)))

      Taaaak, drogie dzieci, w historii kazdej z tych platform bylo mnostwo artykulow o ich smierci, o braku ich smierci - a teraz zyja tylko w naszej pamieci.

      I tak samo bedzie wkrotce z PC. I bardzo dobrze, hehehehe (demoniczny rechot).

      A tak na powaznie, co za idiota wymyslil ze PC umrze?

      Dopoki uznajemy za PC cos w metalowym opakowaniu, co mozna podlaczyc do monitora, drukarki i klawiatury, to chyba nie ma szansy zeby to zdechlo...
    • Gość: fix Re: PC nie umiera IP: 89.174.255.* 29.01.09, 16:55
      można wiele zmienić i dodać, co bez nowszego sprzętu się nie obejdzie, bo ten obecny nie poradzi sobie z tym, raytracing z pełnym i dynamicznym oświetleniem globalnym, fizykę cieczy i płomieni, zacząć budować świat, nie na trójkątach, tylko np. na voxelach... itd.
    • Gość: mis Re: PC nie umiera IP: *.adsl.inetia.pl 29.01.09, 16:59
      @kretynofil: Też mi coś ;P. PS1 też "umarło". Pierwszy XBox - także. Pamięta ktoś Dreamcast? I tak dalej, i tak dalej. Poumierały marki, koncerny i ich produkty, ale urządzenia o ogólnym specyfikacji żyją dalej. Aktualny PS i X-pudło też kiedyś "padną" wyparte przez swoje nowe wersje lub... kompletnie nowe konsole. Z komputerami do grania może być co najwyżej tak, że umrą "PCty" a... będzie można kupić tylko MACi :], które przecież... też są komputerami ;D.
    • Gość: prezii Re: PC nie umiera IP: *.adsl.inetia.pl 29.01.09, 17:05
      @mis
      Masz rację, nie chciałem żeby z mojego wpisu wynikało, że uważam, że konsola nie ma wad. Wiadomo, że ma i tutaj się zgadzamy. Co do przykładu to był to szlagier - gta4 czyli "gra na przyszłe komputery", który na radku 4850 chodzi jak kupa... a gdzieś ostatnio czytałem, że została wybrana przez jakiś portal sprzętowy jako produkt roku... ale nie o to chodzi. Ja zawsze miałem grafy z przedziału 200zł i nie narzekałem, radek 9200, 9500, gf 7600, hd2600 i teraz dopiero hd 4850. Jednak jakiej z nich bym nie miał, zawsze był ten moment oczekiwania - jak i czy będzie chodziło. Teraz tego nie mam. Nie muszę grzebać w opcjach, ustawiać detali... Może się starzeje i się wygodny robię, wolę włączyć konsolę na godzinkę dwie przy napiętym dniu i się rozluźnić. Też mam kompa na którym wszystko śmiga nadal w high ale wolę konsolę.
    • Gość: Wnerwiony PCtowiec Re: PC nie umiera IP: *.kol.tke.pl 29.01.09, 17:12
      A ja kupuje PS3 i nareszcie będę miał w ***** Intela, AMD/ATI, NV i całą resztę, już na mnie nie zarobią, będę grał parę lat na full detalach bez żadnej modernizacji!!
    • Gość: gość Re: PC nie umiera IP: *.chello.pl 29.01.09, 17:17
      Wiecie... Pc to Pc a konsola to konsola heh roznice? na pc zagramy w kazdy gatunek gry a na konsoli bedziemy mieć po prostu gry do przodu na kciuka czasem dodamy malego palcasmile ja lubie takie gry rowniez, dlaczego nie! Pc to "uniwersalizm", konsola nigdy nie pozna co to oznacz... a napewno nie jej uzytkownicy. Smierc Pc heh wyobrazmy sobie ze mamy w pobliżu restauracje z bogatym menu (pewnie wiekszosc z was ma) i nagle te menu ograniczyli do parowek i schabowego oraz jaja na miekko. Mozna by było rzec swietny pomysł gdyby tylko nie było zapotrzebowania na reszte menusmile pzd
    • Gość: ddd Re: PC nie umiera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 17:18
      @prezii
      radeon hd4850 i wszystko ci chodzi na high? ja mam dwa radeony 3870 kupione za 1400 zl okolo rok temu i wielu grach moge pomazyc o high (mirror's edge, cryostasis, gta iv)
    • Gość: noone Re: PC nie umiera IP: *.icpnet.pl 29.01.09, 17:27
      @d_pawel: okay, ale wszystko co opisałeś jest już dziś do zrobienia, o ile nie było już wczoraj... Weźmy na warsztat chociażby WoWa, w którym gra jednocześnie kilkaset tysięcy, o ile nie kilka milionów ludzi... Zresztą dość ciekawie rozwiązano "multigrowość" także w Fable II. Jako gracz widzę wszystkich innych graczy (opcjonalnie, można to wyłączyć), którzy w danej chwili znajdują się w danej lokacji. Z każdym z nich mogę wejść w interakcję - wymienić się przedmiotem, czy popisać, a nawet pogadać przez headseta. Z każdym mogę porównać swoje osiągnięcia, choć faktycznie jednocześnie mogę zagrać w kooperacji tylko z jedną osobą. Ale samo kumulowanie większej ilości graczy w tym samym miejscu i tym samym czasie to już dziś żadna rewelacja smile

      A co do fizyki, to nie jestem pewny, czy to dobry przykład, ale spróbujmy: "Burnout Paradise". Każda kolizja oznacza kolejną rysę na karoserii, każde zawadzenie o przeszkodę zmienia trajektorię jazdy. Elementy mniej wytrzymałe niż Twój samochód ustępują, a przed bardziej wytrzymałymi ustępuje samochód. Jasne, jest tam jeszcze sporo umowności, jak chociażby latarnie, które można kosić jak zboże, ale w grach taki element umowności występuje wszechobecnie... Bez przesady, nikt by chyba nie chciał realizmu dochodzącego do tego, że na stacji benzynowej masz mini-grę "jak trafić wężem od dystrybutora we wlew paliwa" smile

      Pojedyncze przykłady (jak Mirror`s Edge czy LBP) dobitnie pokazują, że dzisiejsze komputery/konsole potrafią dużo. Problem w tym, że deweloperzy z tego nie korzystają.
    • Gość: Brak Re: PC nie umiera IP: *.icpnet.pl 29.01.09, 17:51
      No i sie zaczyna dyskusja wszelkiej maści fanbojów konsoli i PC...typu : A bo komputer trzeba modernizowac, A bo gry na konsole są droższe, A bo na komputerze gra sie na małym monitorze, a w konsoli na duzym telewizorze, A bo typowe gry na konsole są krótkie, A bo... A bo... Nudne te dyskusje się robią, ile można ?

      Konflikt podobny do tego teraźniejszego na bliskim wschodzie, niektórzy zapewne pragneli by śmierci PC , teraz tylko kto tutaj jest Izraelem, a kto Palestyńczykami i hamasem, to może każdy sam w własnym zakresie oceni ;>
    • Gość: prezii Re: PC nie umiera IP: *.adsl.inetia.pl 29.01.09, 18:06
      @ddd
      Gta 4 to wyjątek, ale fakt faktem, że od grudnia nic nowego na moim pc nie próbowałem. Cryostasis nie znam a mirror's edge grałem na klocku. Skoro piszesz, że już w tych grach radek nie daje rady to faktycznie kaplica.
    • Gość: antek79 Re: PC nie umiera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 18:08
      tutaj się nic nie zmienia. byle pierdoła i już grono mędrców przedstawia światu swoje mądrości. żal to czytać codziennie...
    • d_pawel Re: PC nie umiera 29.01.09, 18:46
      noone -> Co do masowości, sorry, ale to co opisujesz to nadal stare pojmowanie tego, co ja nazywam masowością.

      Zacznijmy od World of Warcarft, fakt, gra w to miliony, ale raz, że na danym serwerze jest kilkanaście tys. graczy (no, może do 20-30 tys.) (jedyna gra MMO, gdzie wszystko się odbywa na jednym "serwerze" to EVE Online z ćwierć milionem graczy), dwa, że w danym miejscu spotyka się ich do 300, może 400 - i to przy jakiej grafice.

      Ja nie piszę o masowości 100 postaci, ja piszę o masowości setek tysięcy. Chciałbym zagrać w Empire: Total War w którym strony nie mają 2-3 tys. (i pod względem liczebności stron seria się nie zmieniła ani trochę od czasów Shoguna), ale po 100 tys. Krótko mówiąc, jak w Empire dają mi bitwę pod Waterloo to rzeczywiście chcę batalię o skali ok. 180 tys. wojska, a nie stokrotnie pomniejszoną potyczkę.

      O takiej masowości piszę, a taka masowość jest jak na nasze komputery dzisiaj nie dostępna. A raczej jak na nasze procesory.

      Linię graniczną wytrzymałości naszych komputer wyznacył np. Flight Simulator X, w którym, z dodatkami, nie da się włączyć HDR, bowiem dzisiejszy, nawet 4 rdzeniowe, procesory nie radzą sobie z obliczeniami takiej ilości zależności.

      Fizyka, z fizyką jest taki problem, że zawsze da się dodać coś nowego. Ty piszesz o rysie, za 10 lat ktoś będzie pisał o setce rys. Zawsze da się pójść krok naprzód. Czy w Burnout jak przejedziesz przez płótno, to ono się ładnie rozrywa? Kolejny element do wprowadzenia!

      Dodatkowo ty piszesz o pobieżnym zastosowaniu fizyki, a możemy jeszcze fizykę wykorzystać w prawdziwych symulatorach, gdzie nie tylko kraksa zmienia model jazdy, ale rodzaj nawierzchni, pędzący wiatr itp. I tutaj jest jeszcze pole do popisu.

      Jeśli sądzisz, że dzisiaj osiągnęliśmy wszystko, to ja się nie zgadzam smile. Jest jeszcze dużo do zrobienia, jak choćby taki detal: krople deszczu, które ładnie spływają po naszym karabinie wink.

      Inna sprawa, że już teraz są potężne narzędzia i to jest fakt smile. Ale zawsze można zrobić jeszcze ten krok naprzód.
    • Gość: noone Re: PC nie umiera IP: *.icpnet.pl 29.01.09, 19:24
      @d_pawel: faktycznie, pisaliśmy o dwóch różnych rzeczach. Na Twoim tle to ja chyba wypadam na minimalistę, dla którego grafika wyrastająca ponad poziom "Ponga" jest już akceptowalna big_grin

      Co do masowości, to sądziłem, że mówimy o żywych graczach, a nie o jednostkach generowanych przez komputer... Bo chyba nie wyobrażasz sobie bitwy, w której gra jednocześnie kilka(naście? dziesiąt? set?) tysięcy graczy? wink

      BTW, bitwa pod Waterloo trwała coś koło 12 godzin, całkiem krótko jak na jej rozmiar. Ile godzin byłbyś w stanie spędzić nad jedną bitwą?

    • Gość: Krabpszczółka Re: PC nie umiera IP: *.as.kn.pl 29.01.09, 19:33
      Dokładnie.

      @Noone, co w tym momencie robisz? Wyobraź sobie, że dokładnie możesz to zrobić w grze. Każdą dowolną czynność ze świata rzeczywistego. Wyobraź sobie, że świat w grze ma tak ogromną liczbę detali, że Ty nie jesteś w stanie powiedzieć czy to gra czy rzeczywistość. Wyobraź sobie rozdzielczość tak ogromną, że aby wskazać piksel potrzebujesz mikroskopu. Wyobraź sobie tak realistyczne modele ludzi, że nie jesteś w stanie odróżnić ich od prawdziwych aktorów.

      Tego wszystkiego nie potrafią dzisiejsze komputery osobiste. To wymaga potężniejszego sprzętu.

      Idźmy dalej. Wyobraź sobie wirtualną rzeczywistość podłączaną do Twojego układu nerwowego. Wyobraź sobie, że mając kod DNA dowolnej osoby i podając go komputerowi, on wygeneruje ją dla Ciebie w wirtualnej rzeczywistości. Ty tylko podasz mu wiek, i to czy ma być otyła, szczupła, wysportowana itd.. Dzięki temu będziesz mógł uprawiać seks ze sławnymi aktorkami np. bez żadnych konsekwencji smile

      I tak długo jeszcze mogę wymyślać zastosowań do rozrywki komputerów, które dopiero powstaną.
    • Gość: gosc Re: PC nie umiera IP: *.acn.waw.pl 29.01.09, 19:45
      PC nie umrze nigdy do poki bede ludzie kupujacy oryginalne oprogramowanie... dlaczego?? Bo im wiecej osbo piraci tym mniej producentow robi noew gry - przyklad? sw pamieci Midway.
    • d_pawel Re: PC nie umiera 29.01.09, 19:48
      noone -> "Bo chyba nie wyobrażasz sobie bitwy, w której gra jednocześnie kilka(naście? dziesiąt? set?) tysięcy graczy? wink"

      Jeśli kiedyś by powstał MMOFPS osadzony w II wś to jestem gotów sobie wyobrazić smile. Dajmy np. na to operację Overlord, jesteś jednym żołnierzem w drużynie, która ląduje na Omaha Beach, nad tobą jest dowódca squadu, jakiś tam jeszcze gracz dowodzi całą operacją itp. Owszem, na danym obszarze mielibyśmy może i "tylko" kilkanaście tysięcy żołnierzy, ale w całej operacji? Człowieku! To jest dopiero skala! I wtedy byłby widać te 11 i pół mln graczy smile. Kiedy ty jesteś dopiero przy bunkrach, twój kumpel z Anglii właśnie przebył plaże Sword i kierował się na swoje miasto docelowe smile. I byście sobie pisali na Steami (lub GfW) czy się może spotkacie w Caen, czy też dopiero później, zależy jak gracze po stronie niemieckiej stawialiby opór.

      Ach, rozmarzyłem się suspicious.
      • don_wroc_love Re: PC nie umiera 29.01.09, 20:40
        @fix
        jestem grafikiem, zboczenie "zawodowo-egzystencjalne" żeby wszystko było zawsze najdoskonalszej jakości, żeby nie było fabuła i gameplay też jest bardzo ważny.
        ----------------------
        heh, ja też jestem grafikiem, zboczonym do tego stopnia na punkcie swojego zawodu, że raz oglądając kalendarz Playboya zacząłem szukać błędów, zamiast gapić sie na laski a wolę konsolkę...

        Dla mnie grafika to tylko część zabawy... popatrz zresztą na Crysis i Far Cry2 - niby ładne ale co z tego... po paru chwilach ogarnia cie nuda... nuda... nuda... nuda... nuda... nuda... nuda... nuda... nuda... nuda... nuda... nuda... nuda... nuda... nuda... nuda... nuda... nuda... nuda... nuda... nuda... nuda... nuda... nuda... nuda...
    • Gość: ddd Re: PC nie umiera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 20:38
      @prezii

      mirror's edge cielo mi sie przy wiekszych starciach z aa x8, a z wlaczonym physXem w ogole nie dalo sie grac
    • Gość: noone Re: PC nie umiera IP: *.icpnet.pl 29.01.09, 20:47
      @Krabpszczółka: jest taki film z Michaelem Douglasem i Demi Moore, "W sieci". Aha, i był jeszcze "Kosiarz umysłów". Czy o coś takiego Ci chodzi? Bez urazy, ale to science-fiction. Póki co to jeszcze telewizji daleko do ideału, a co dopiero grze, która przecież musi w przeciwieństwie do filmu być interaktywna.

      @d_pawel: ludzie są indywidualnościami. Wyobrażasz sobie, że kilkadziesiąt osób jednocześnie o te samej porze wciela się w członków niewielkiego oddziału i robi dokładnie to, co im każe dowódca, człowiek taki sam jak oni? Nie ma szans, sam grywam często w sieciówki, gdzie działanie zespołowe jest kluczowe dla wygranej i widzę, że 2/3 graczy gra sama dla siebie. Wolą sami się włóczyć po mapie zamiast trzymać się z drużyną, nie mówiąc już o słuchaniu kogokolwiek. To już prędzej szansę na taką rozgrywkę upatruję w grze klanowej, ale to też nie na kilkanaście-kilkadziesiąt osób.
    • Gość: m461k Re: PC nie umiera IP: *.adsl.alicedsl.de 29.01.09, 20:50
      ME akurat super mi działa.
      powiem tak, ceny już są takie że mogę sobie z powodzeniem pozwolić na niemalże wszystkie nowości, z wyjątkiem tych najdroższych, ale zwykle te najdroższe są najgorsze(nieraz sobie pozwalam na coś typu EK Wiedźmina) , ale nie o tym .
      Wkurza mnie traktowanie PCtowców jako potencjalnych piratów, odinstaluj antywirusy firewalle.
      NIE! Jeszcze zapomniałeś o daemonu ! I dopiero wtedy możesz zainstalować naszą grę. I tak graj przy włączonej sieci... Pomijam zabezpieczenia już typu starforce itp.
      Po prostu chce się płakać...
      Albo olewanie typu -GTA IV ...
      Czasami myślę że przejdę na konsole- to nie jest zła myśl, lecz każdy wie jak tam się kształtują ceny...
      Do tego brak rzeczy typu cover cd etc. nie wspominając już o mniejszych możliwościach poza grami... I może przejdę... Ale dopiero będę wtedy TAM piracił... Producenci olewając dobrze sobie zdają z tego sprawę... Więc nie będą tego robić mimo iż tworzenie gier na konsole jest łatwiejsze(jedna konfiguracja , a nie milion kombinacji)
    • Gość: tr Re: PC nie umiera IP: *.chello.pl 29.01.09, 21:20
      Atari żyje!
    • Gość: Temujin Re: PC nie umiera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.09, 21:22
      @noone
      To ja Ci zanucę tak: "We're the MC raiders...".
      Trudno było zebrać 40 ogarniętych osób,
      ale jak już się udało zabawa, satysfakcja oraz poziom adrenaliny były niebotyczne. Teraz niestety "aby więcej zarobić" również endgame w MMO-sach podlega systematycznemu ogłupianiu.
      A już najbardziej bawią mnie ludzie którzy w takim WoW dobili do 60/70/80 (czyli zaledwie skończyli tutorial) i twierdzą że gra jest nudna.
      Pocieszającym jest fakt że endgame content nadal skutecznie blokuje "graczy" poniżej 18 roku życia.
    • Gość: Krabpszczółka Re: PC nie umiera IP: *.as.kn.pl 29.01.09, 21:38
      @ddd, "mirror's edge cielo mi sie przy wiekszych starciach z aa x8, a z wlaczonym physXem w ogole nie dalo sie grac"

      Nie rozumiem ludzi, którzy włączają antyaliasing. Przecież przy rozdzielczośći 1920x1200, różnica w jakości grafiki jest minimalna. A spadek ilości klatek na sekundę ogromny. Dlatego ja nigdy nie włączam tego AA, bo i po co.

      @Noone, "Bez urazy, ale to science-fiction. Póki co to jeszcze telewizji daleko do ideału, a co dopiero grze, która przecież musi w przeciwieństwie do filmu być interaktywna."

      Ha, no sam widzisz. Sam przyznałeś, że daleko komputerom do czegoś takiego. Tak więc nie mogą one jeszcze wszystkiego. Zatem jest sens w ciągłym ich rozwijaniu i w dążeniu do urealniania rozrywki cyfrowej.

      Każda rzecz zanim nie zostanie wynaleziona, należy do science-fiction. Ale dzięki temu mamy marzenia, do których możemy dążyć. Bo w przyszłości się one urzeczywistnią.


      Co do MMOFPS, to jak o tym pomyślę, to wydaje mi się super sprawą. Brać udział w bitwie, gdzie na tym samym polu obok mnie stoi 100 tysięcy graczy sprzymierzeńców i 100 tysięcy graczy wrogich. Tylko aby to było jeszcze bardziej realne, śmierć gracza powinna by oznaczać koniec rozgrywki. Tak jak w prawdziwej bitwie. A czy coś takiego podobałoby się graczom, to sam nie wiem.
    • Gość: marloon Re: PC nie umiera IP: *.chello.pl 29.01.09, 22:06
      @ddd
      AA x8? No wiesz, przy porządnej rozdzielczości (nawet 1280*1024, nie mówie o wyższych) takie wygładzanie jest w stanie zarżnąć nawet najlepszy sprzęt. Pytanie jest takie: po co Ci taki anty aliasing? U mnie w 1680*1050 z AAx2 wygląda bajecznie. A, że Ci physX zwalnia to się nie ma co dziwić. Jakby się nie klikało bezmyślnie OK w wyskakujących komunikatch, to by się wiedziało, że PhysX (by Nvidia) jest dostępny tylko w Geforcach od serii 8xxx z minimum 256 MB VRAM. Jak masz Radeona, to funkcję obliczania fizyki przejmuje procesor, a to nie wpływa na wydajność. Na Radkach PhysX się wyłącza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka