gramczasami
23.03.09, 19:23
Niestety muszę zgodzić się z Maćkiem. Jako fan Ace Combat jeszcze z czasów ps2 miałem nadzieję na podobną do Ace'a grywalność i patetyczną fabułę. Uwielbiam kiedy symulator między misjami daje nam szansę poznania członków swojej eskadry, utożsamienia się z głównym bohaterem i poznania ciekawej historii. Daleko pod tym względem Hawx'owi do Ace Combat 5: Unsung War. Tego zabrakło w grze Ubisoftu, chociaż całkiem nieźle wyszło w poprzedniej grze rumunów, czyli Blazing Angels. Ale skoro na bezrybiu i rak ryba, starałem się czerpać jak najwięcej przyjemności z gry i stwierdzam, że jest całkiem dobrze. Muszę tylko jeszcze sprawdzić co-op. Może wtedy moja ocena nawet wzrośnie...