Dodaj do ulubionych

Graj utracony: First Person Porn

30.04.09, 15:24
Jest w tym trochę racji. Często przechodzę gry na kodach, żeby tylko poznać historię. Bo męczą mnie wali z hordami wrogów.
Jako przykład- Half-Life 2 i epizody.
Obserwuj wątek
    • sirmike.org Graj utracony: First Person Porn 30.04.09, 15:27
      Dobry tekst. Jednak gdyby nikt nie kupowal gier w takiej postaci jakie sa to producenci przestaliby je robic. Jaki rynek, takie produkty wink

      Mi sie GTA4 bardzo podobało i chciałbym tego typu gier więcej. Mass Effect także łyknąłem i nie żałuję. Fallout 3 - jeszcze lepiej smile Gearsy maja koślawą fabułę wepchnietą na siłę ale przykuwają do telewizora bo sa świetną rozwałką. Takich gier też trzeba.

      Ostatnio gram w King's Bounty i pomimo tego, że gra praktycznie nie ma fabuły, dialogi są kretyńskie do bólu, to włączam ją z przyjemnością bo jest mega-grywalna. O to chyba chodzi.

      Z jednym się zgodzę - brak obecnie gier ze świetną fabułą i nad tym także ubolewam. Jednak dużo gier ciągle dostarcza dobrej rozrywki.
    • xello Graj utracony: First Person Porn 30.04.09, 15:27
      Fajny tekst. Temat mało odkrywczy, ale podejście do niego niezwykle obrazowe wink Czekam na więcej big_grin
    • gregmcrazy Re: Graj utracony: First Person Porn 30.04.09, 15:39
      Widzieliście co jest napisane pod numerem 8 na okładce? Czyżby taka zawartość miała się pojawić na PS3? wink
    • radek.zaleski Re: Graj utracony: First Person Porn 30.04.09, 15:45
      czewink
    • massca Re: Graj utracony: First Person Porn 30.04.09, 16:01
      dobry tekst, celne spostrzeżenie ale mam wrażenie że autor zapomina jakby troche o dwóch sprawach (no może o jednej, bo do pierwszej się przyznaje):

      1. gry caly czas zyskują nowych uzytkownikow, ktorzy maja po 5-15 lat i to co dla nas jest wyswiechtanym cliche, dla nich jest soczystą nowością

      2. nieco ważniejszy aspekt - gra tym sie rozni od innych form narracji (ksiazka, film) że dodaje bardzo wazny element - RYWALIZACJĘ. owszem, ja tez bym chcial uslyszes i zobaczyc fajna historie, ale z reguly po prostu wrzucam gre zeby zobaczyc czy dam rade rozwalic wszystkich przeciwnikow na najwyzszym poziomie trudnosci, czy dojade pierwszy do mety, czy skoncze gre w taki czy inny sposob.
    • engarde Re: Graj utracony: First Person Porn 30.04.09, 16:41
      Polygamia zaprosiła i sciągnęła mojego ulubionego recenzenta gier na świecie (ja mówię, kuźwa, poważnie...) - świetna sprawa.

      Zygmuncie, nie gadasz jak stary dziadek tylko jak swój ziom i nie masz za co przepraszać wink

      Samo pisanie o grach komputerowych i konsolowych już nie wystarczy. Jeżeli juz, powinno to być skonstruowane w sposób inny. Bardziej pokręcony, bardziej prześmiewczy. Bo w tej branży czegoś takiego nie ma. Gry traktuje się z namaszczeniem, rozpętuje wokół nich wojny na komentarze. Wszyscy traktują je z jakąś niepoważną powagą. Wszyscy czuja, ze Grają przez duże G (jak Gó#^@ chyba), że robią coś naprawdę ważnego. A to się przecież nie rożni niczym od całej reszty pop-"kultury". Są rzeczy głupsze, gorsze i takie, które można wyśmiać.

      Pozdrawiam!
    • glupota_mnie_drazni Re: Graj utracony: First Person Porn 30.04.09, 16:43
      a ja do znudzenia przypomne takie klasyki jak ICO - w tej grze zabijanie mogloby w ogole nie istniec - a na pewno bylo mniej wazne niz wspolpraca i rozwiazywanie lamiglowek. Shadow of The Colossus - gra z samymi bossami, pozornie pozbawiona zupelnie fabuly, ale jednak cos sie w trakcie rozgrywki we mnie zmienialo i z "Hurra! zalatwie tego kolosa!" wpadlem w zastanawianie sie, czy faktycznie to, co robi bohater, ktorym kieruje musi zabijac te bezbronne gory (doslownie) futra. chociaz oddajac sprawiedliwosc autorowi tekstu - w obu grach byl obecny caly jeden zwrot akcji wink
      ale jest i inna gra - Killer7. zdecydowanie moj faworyt jesli chodzi o przedstawienie historii. zeby bylo smieszniej - jest to jedna z najkrwawszych jatek, w jakich mialem mozliwosc uczestniczyc na ekranie telewizora. ale fabularnie jest to majstersztyk - nie chce spoilowac, ale zwrotow akcji spokojnie mozna tam naliczyc kilka (jesli nie kilkanascie - praktycznie co rozdzial zmienia sie cos w postrzeganiu calej historii), do tego zakonczenie zostawilo mnie z otwarta paszczeka, zasluchanego w muzyke lecaca do napisow koncowych. zadna zachodnia produkcja nie zblizyla sie do tego, jak ta niepozorna i strasznie niedoceniana gra podziala na moja wyobraznie i postrzeganie sensu w tym, co robi nasz bohater na ekranie TV. od ratowania swiata, do ratowania siebie, zeby skonczyc na probie... naprawde warto przezyc ta historie.
      dorzucmy do tego sage MGS - ja wiem, ze to, co sie dzieje z fabula w tych grach zasluguje na miano opery mydlanej - ale na pewno na brak zwrotow akcji nikt nie moze narzekac podczas gry (zeby wspomniec chocby tylko o trzeciej czesci).
      co ciekawe, nie przychodzi mi na mysl zaden tytul rodem z zachodnich studiow developerskich - ale to tym bardziej kaze mi czekac na Heavy Rain (ktory raczej na 100% powstanie, drogi Autorze - to z Alanem Wake'em nie wiadomo za bardzo co sie dzieje).
      w kazdym razie czytalo sie tekst przyjemnie smile
    • glupota_mnie_drazni Re: Graj utracony: First Person Porn 30.04.09, 16:44
      chociaz prawda jest, ze 95% gier na mojej polce to typowe "pornole growe", w ktorych cel jest jeden - byle do przodu, a fabula dodana jest na sile.
    • adic83 Re: Graj utracony: First Person Porn 30.04.09, 16:49
      Co za bzdury.

      Ico, fajnale, Silent Hill 2, Vagrant Story czy SOTC albo nawet Okami to gry najwyraźniej obce autorowi tego tekstu.

      A szczyt fabuły w grze to dla niego GTA4? W to się gra dla fabuły???
      Tzn. po fakcie okazuje się że owszem, wydarzenia w "4" były fajne, ale to tak czy siak tylko dodatek do rewelacyjnej- no właśnie- gry.
      A jego brat przewija (?) scenki, a potem- marudzenie na fabułę...? Bo "machanie rękami"?
      To najlepiej pokazuje po co brat gra! Dla "akcji", a fabuła, choć jest i to niezgorsza, to zostaje przez odbiorcę zignorowana! I weź bądź tu mądry na miejscu twórcy- jeden będzie marudził że mało tego fabularnego TŁA (caps celowy...), a drugi stwierdzi że "co to za machanie rękami, jak to skipnąć, gdzie jest akcjaaaa???!!!111"

      Czy autor tekstu idąc- powiedzmy- na strzelnicę, oczekuje duchowego przeżycia? Czy oczekuje że tam mu fabułę dorobią do tego strzelania do tarczy???
      Nie rozumiem tego całego <czynność dodawania pieprzu> - jeżeli ktoś ma pomysł na fabułę to robi załóżmy film/mangę, cokolwiek nieinteraktywnego. Jak ma pomysł na grę, a nie opowieść, to robi grę.
      Czy film musi zawierać interakcję? Jak autor nie ma na takową pomysłu to nie, bo i po co miała by być na siłę wciśnięta, po to "żeby była"?
      Odnoszę wrażenie że np. jrpgi to takie tak naprawdę anime, które ktoś na siłę zmienił w grę dodając konieczność biegania między scenkami... I co, to lepiej że muszę tak biegać i tłuc setki identycznych potworków żeby "dowiedzieć się co będzie dalej" ?
      Czy interakcja musi koniecznie zawierać elementy nie interaktywne (jak fabuła)? Nawet na siłę? Nawet jak ktoś ma fajny pomysł na interaktywną ZABAWĘ, a nie ma pomysłu na fabułę do tego?

      Jak twórca czuje że to jednak bez sensu tak podać odbiorcy suchą fabułę nie zmuszając go do zaangażowania, jak dochodzi do wniosku że fabuła zrobi wrażenie dopiero gdy się zmusi gracza do wzięcia udziału w tym co się dzieje, to wtedy robi grę i raz na jakiś czas wychodzi taki sajlent 2, i tu nie kumam marudzenia.

      Nawet w fpsach, czy rtsach (vide dawn of war, przynajmniej jedynka) fabuła jest raczej dobrze dostosowana do tego co jest osią- no właśnie- rozgrywki. I czy jest ona w grach gorsza niż np. w filmach sensacyjnych? Raczej odwrotnie! To od takiego medium jak film powinno się oczekiwać większego nacisku na fabułę, jest ona przecie dużo prostsza do "podania" niż w grze, jest dużo bardziej przewidywalne (a w sumie- wiadome co do tyś. części sek.) ile czasu minie między scenami itd. itp.
      W grze takich trudności jest delikatnie mówiąc więcej, zatem na tym dość wczesnym (moim zdaniem) etapie na jakim teraz mamy rozwój gier- i tak gry przed filmami nie mają się czego wstydzić.
      W końcu charakter gry jako medium nie ułatwia za bardzo możliwości przedstawiania fabuły, a mimo to przykłady gdzieś tam, hen daleko na górze tego postu pokazują że jednak można.
      Ja wiem czy to powód do narzekań że film sensacyjny nie ma zbyt porywającej fabuły, skoro nadrabia to akcją? Dlatego się nazywa filmem sensacyjnym właśnie.
      Narzekać że część gier (większa, owszem) nie ma za bardzo zaawansowanej fabuły to tak jakby narzekać na film poruszający, zmuszający do myślenia itd. "a bo nie ma akcji ani wybuchów, ani pościgów ani gorących laseczek"...
      To jest kwestia- co się chce pokazać.
    • engarde Re: Graj utracony: First Person Porn 30.04.09, 16:59
      @adic

      To przykład zacietrzewienia, o którym mówiłem. Przyznasz, że gry to w sumie nic wielkiego, ot rozrywka i już oburzenie na 100 akapitów wink
    • adic83 Re: Graj utracony: First Person Porn 30.04.09, 17:03
      No nie wiem czy mam zwidy czy jak, ale to autor tekstu wystukał z 300 akapitów "z przeciwnej strony" to kto tu udaje cietrzewia? (to taki ptak chyba???)
    • engarde Re: Graj utracony: First Person Porn 30.04.09, 17:10
      Różnica taka, że jego ktoś poprosił o napisanie akapitów - Ciebie nie. Że on włożył trochę wysiłku w przygotowanie artykułu - Ty nie. Że on poświęcił na to czas i napisał na spokojnie po przemysleniu - A ty pod wpływem impulsu.

      A o kompetencjach to już w ogóle sobie daruję wink
    • adic83 Re: Graj utracony: First Person Porn 30.04.09, 17:16
      No takiego odzewu to się nie spodziewałem, niniejszym PRZEPRASZAM całą polygamię że ośmieliłem się napisać komentarz pod jedyną słuszną prawdą.
      Gratuluję i żegnam bo z takim "kompetentnym" gó***m jak tY nie rozmawiam.
    • clover666 Re: Graj utracony: First Person Porn 30.04.09, 17:20
      Po kilku linijkach przyszło mi do głowy, że te uduchowione bzdety musiał napisać ktoś z "głównego nurtu". Nie myliłem się.

      Niestety.
    • michaelius_pl Re: Graj utracony: First Person Porn 30.04.09, 17:28
      Bardzo ciekawie napisany tekst.
    • pro_krawiec Re: Graj utracony: First Person Porn 30.04.09, 17:38
      engarde- co ty masz do chłopa ? postarał sie napisał dobrze sie czytalo jest git. A fakt jest taki ze prawda lezy posrodku tego co napisal Zygmunt a tym co napisal Adic.

      Natomiast odnosnie tego co napisales to brak mi slow.

      "Różnica taka, że jego ktoś poprosił o napisanie akapitów" - a co to juz trzeba kogos prosic zeby napisal cos od siebie,swoje odczucia ?

      "Że on włożył trochę wysiłku w przygotowanie artykułu"- po pierwsze nie wiesz czy Zyg wlozył duzo wysiłku w to co pisal, po drugie nie wiesz czy takiego wysiłku nie włożył Adic.

      "Że on poświęcił na to czas i napisał na spokojnie po przemysleniu - A ty pod wpływem impulsu." - czyli ze tylko wypowiedzi na spokojno sie liczą ? A te pod wplywem impulsu nie mają wartości ? <lol>

      "A o kompetencjach to już w ogóle sobie daruję wink"- co tu maja kompetencje ? Co to K**** trzeba byc rezyserem zeby sie o filmie wypowiedziec? Albo kucharzem zeby powiedziec czy smakowalo danie?


      Zamiast krytykowac innych, lepiej bys sam cos napisal a nie robil z siebie zawistnego ćwierćmózga niezdolnego do napisania niczego konstruktywnego.

      3ma slowami:

      ZAL MI CIE
    • engarde Re: Graj utracony: First Person Porn 30.04.09, 17:40
      Nie wiem tak naprawdę co Ci napisać, adic. Z mojego punktu widzenia sytuacja wygląda tak - nie odpowiada mi Twój styl pisania, forma twoich teksów, sposób formułowania myśli i to, że jesteś - co potwierdza też Twój ostatni komentarz - osobą trudną i agresywną. Nie wiem czy zasadny jest Twój gniew - po prostu w najbardziej prosty, racjonalny, pozbawiony emocji sposób nie wyrażam zainteresowania Twoimi opiniami (bo chyba nie muszę), w przeciwieństwie do opinii Z. Miłoszewskiego.

      Pozdrawiam i żegnam.
    • konrado0905 Re: Graj utracony: First Person Porn 30.04.09, 17:45
      Tak samo jest przy 3/4 filmów (nie porno) 1/2 książek, ale zawsze trafiają się perełki pokroju Slumdog (film), Kod Leonarda Da Vinci (książka). W branży gier też się trafiają. Heavy Rain będzie tego najlepszym przykładem. Gdyby świat był idealny to był by nudny
    • clover666 Re: Graj utracony: First Person Porn 30.04.09, 17:54
      engarde to ile wydaliście numerów waszego pisma-krzaka dla intelektualnie wyrobionych graczy? Co teraz szykujecie wortal? To miło będzie się z czego pośmiać.

      Dxiękuję. Dobranoc
    • lukasz.dulniak Re: Graj utracony: First Person Porn 30.04.09, 17:56
      A moim zdaniem, jednak marudzisz jak stary dziad i martwi mnie to, bo rowniez cenie sobie Twoje teksty. A juz najgorsze jest to, ze w swojej ocenie gier popelniasz fundamentalny blad.

      Probujesz je sprowadzic do sfery czysto fabularnej. A gry to nie jest literatura i dobrze. Poza ich wygladem, o ktorym rozpisujemy sie zreszta najczesciej, tym co je wyroznia jest przede wszystkim sama rozgrywka. To mechanika decyduje o odrebnosci gier jako medium. Fizyczny model rozgrywki, stopien interaktywnosci swiata - tutaj gry kopia inne media. A z tym najgorzej nie jest. Co jakis czas pojawia sie tytul, przed ktorym sciagamy czapki z glow i trzymamy sie za wyskakujace pikawki. Nikt wtedy nie pamieta o stopniu skomplikowania fabuly, psychologicznej wiarygodnosci postaci, literackiej jakosci opisow, ale tez jakosci grafiki, dzwieku i muzyki. Bo one sa jedynie nosnikiem samej gry. Istotnym na pewno, jak papier gazety. Ale tak jak milo jest czytac magazyn na ladnej kartce, tak ten papier nie uratuje go, jesli tekst jest gowniany. W grach tekstem nie jest fabula a wlasnie mechanika.

      Przy tym zastrzezeniu, zgadzam sie jednak co do oceny samej warstwy fabularnej gier. Rzadko kiedy sa one w stanie konkurowac z najlepszymi dzielami filmu czy ksiazki. Ale i samo kino nie jest w stanie pod wzgledem fabularnym nadazyc za ksiazka, tak jak ta w warstwie wizualnej nie podskoczy ruchomym obrazkom.

      Poza tym, mocno jednak zanizasz poziom fabuly najlepszych gier. Jakkolwiek trudno mi juz przelknac japonskie erpegi, to kiedy sabie przypominam historie z Final Fantasy VII, robi sie cieplo. Porzadna psychoanalityczna wycieczka w psychike bohatera, zarysowana w swiecie ociekajacym smakowitymi fabularnie kaskami, zgrabnie korzystajacymi z archetypow naszej kultury. Swoja droga, to w naszej rzeczywistosci trudno mowic, ktory skladnik kultury ma byc pop, a ktory nie. Bo na pewno nie o popularnosc tu idzie.

      Z tego tekstu najbardziej jednak nie podoba mi sie zestawienie gier z porno. Co ma piernik do wiatraka?! Pornografia przez wielu definiowana jest jako przedstawienie tresci zakazanych w sferze publicznej i jako taka moze wystepowac w grach (no i przeciez wystepuje).
      Twoje porownanie wyglada na pewno smakowitusko, co nie zmienia faktu, ze jest mocno gowniane.

      Pozdrawiam i czekam na powrot do lepszej formy!
    • adic83 Re: Graj utracony: First Person Porn 30.04.09, 18:04
      @pro_krawiec
      Jak to się mówi...? Thumbs up! smile
      Dzięki! Dobrze wiedzieć że nie wszyscy scrollują takie półstronowe komentsysmile


      A jak się "komuś" czyjś post nie podoba to ja zawsze myślałem że się choć pisze dlaczego się nie podoba, a nie że - nie podoba się i już, i "nie wiem co napisać". Nie komentuje się i po kłopocie.
      W necie jest pewnie ze sto miliardów komentsów miesięcznie które np. mi by się nie spodobały. I nie wyszukuje ich, i nie piszę pod nimi że "jesteś niekompetentny(???) i piszesz pod wpływem impulsu(???)".
      No i sory za to g****, pojechałem, my bad.
      Ale po co było napadać, niemal odmawiać mi prawa do komentowania, jak jakiś pan świata?
    • shellac Re: Graj utracony: First Person Porn 30.04.09, 18:26
      Gry są ułomne fabularnie-ok ale jeżeli ktoś oczekuje głębszej rozrywki niech ogląda filmy Bergmana, a do poduszki niech poczyta Joyca.
    • engarde Re: Graj utracony: First Person Porn 30.04.09, 18:47
      @adic83 - okej, luz. Może faktycznie nie byłem najtaktowniejszym z ludzi na świecie. Nie odmawiam prawa, ani Tobie, ani SOBIE - w tym rzecz wink

      @clover - ile razy mam powtarzać, że nie mam nic wspólnego z czasopismem engarde. "Engarde" to przede wszystkim takie słowo.

      Obstaję przy swoim - artykuł udowodnił, że gry - towar jak każdy inny - są dla graczy święte i nietykalne. Profanum jak Sacrum. To ten rodzaj wrażliwości, do której trudno mi znaleźć odniesienie.
    • verminaard Re: Graj utracony: First Person Porn 30.04.09, 19:01
      Hello,

      DS ma całkiem sporo gierek, które mogłyby zadowolić autora tekstu swoją fabułą. Myślę, że Resident Evil 1&2 też miałyby pewne szanse, podobnie Silent Hill albo Parasite Eve.

      Z drugiej strony przyznaję rację. Autor mówi o najważniejszych grach na najważniejsze platformy, czyli o tym, czym się wszyscy podniecają. A tu fabularnie faktycznie cienko.

      Tyle, że fabuła jest w grze (jak słusznie zauważono wcześniej) - dodatkiem do rozgrywki. Zawsze mnie bardzo cieszyły opowieści fanów starych Falloutów na temat wspaniałości jego fabuły, a przecież historyjka Fallouta nie dość, że słaba to jeszcze kupy się nie trzyma. Ale za to jakie to cholerstwo grywalne jest smile. Tak grywalne, że fani uwierzyli nawet w jego głębię fabularną smile.

      Vv

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka