malinaooo 15.09.09, 21:20 chciałabym posadzić na działce 2-3 wiśnie, jakie odmiany polecacie. mieszkam na południu kraju Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dar61 Re: odmiany wiśni antyszpacze 16.09.09, 13:00 Południe południu nierówne. Południe podgórskie to już w ogóle północ... Kto nie wie, jak smakują wiśnie odmian Nefris i Kelleris - zachwalam. Są to odmiany wczesne. One, w pełni dojrzałe, dorównują wielkością czereśniom, są mało kwaśne i smakują wybornie. Latami ich nie znałem, dopóki nie zajechałem wreszcie wcześniej w zaprzyjaźniony sad wiśniowy, po wiadrami kupowane u nich owoce na przetwory. Wczesny tam zajazd pozwolił mi odkryć, że kellerisowe i nefrisowe odmiany wiśni schodzą tam na pniu - z przyczyny swego cudnego smaku! Swe owoce zawsze zjadamy na surowo z naszych wiśni, żal je przetwarzać, kiej tak dojrzeją, że hej! Kupowane - kompotujemy bez żalu. Kwaśnice, z za szybko zbieranych na sprzedaż wiśni odmian Łutówka , kto zna - powinien je zostawiać na drzewie do pełni ich wysłodzenia. Wtedy też zadziwią one swą słodyczą - niespotykaną u tych w sklepie nabytych. I okażą się, o dziwo, wiśniami sokówkami. Zachwalam też porozglądać się za tzw. czerechami - krzyżówkami czereśni i wiśni - ich smak mnie kiedyś osłupił swą niepowtarzalnością. Do kompletu do posadzonych wiśni radzę {Malinie_z_Potrójnym_O} zakupić jak największego formatu siatki przeciw szpakom , formatu kwadratu [nie te podłużne - na truskawki jeno zdatne]. Takie 10x10 minimum. Jeśli większe - to brać od razu, bo w sezonie się ich nie uświadczy! Lepsze do tego są takie, co nie są plecione w "kratkę" - ale te, co mają splot skrętkowy, taki kłębiasty. Takie są lżejsze, nie czepiają się przy zakładaniu i zdejmowaniu. Wtedy {Malino}, można spokojnie na urlopik wyjechać i zajadać np. owoc łutówki spod siatki do początków września. Tydzień temu jeszcze takie łutówki wprost z drzewa smakowaliśmy. Cudo. A szpakom - figa! Odpowiedz Link Zgłoś
bellis.blog.onet.pl Re: odmiany wiśni antyszpacze 21.09.09, 19:53 Oj tak - ja też polecam Nefris. Mieliśmy kilka odmian i tylko ta się ostałą przez lata. Rok w rok wspaniałe owocowanie. Owoce są duże, ciemne i słodkie (jak na wiśnię :) ). Także mieszkam na południu. Odpowiedz Link Zgłoś
malinaooo Re: odmiany wiśni 22.09.09, 22:15 a to ciekawe, bo czytałam, że nefris to raczej chorowita odmiana Odpowiedz Link Zgłoś
bellis.blog.onet.pl Re: odmiany wiśni 28.09.09, 14:58 Mieliśmy kilka odmian (w tym nefris) i każda oprócz nefris "dała ciała". Natomiast wiśnie nefris ani razu nie były robaczywe, a drzewka ani razu nic nie tknęło - zdrowe jak się patrzy :) a drzewek mamy w tej chwili ok. 12 (każde więcej niż 10 lat) Odpowiedz Link Zgłoś
deerzet Ad nadzienie mięsne w wisience 28.09.09, 15:09 Pogłoski o nieatakowaniu przez nasionnicę trześniówkę owoców wiśni odmian kelleris czy nefris można między bajki włożyć, {Belliso.blogu.onecie}! Tylko tego nadzienia mięsnego nie zauważamy, jak cudny smak tych wisienek podziwiamy. Sprawdzone! I jedno [atak], i drugie [smak] Odpowiedz Link Zgłoś
bellis.blog.onet.pl Re: Ad nadzienie mięsne w wisience 11.10.09, 12:55 Przerabiamy właściwie co roku wiśnie, dryluję je ręcznie i nie zdarzył nam się rok by były robaczywe. Naprawdę :) Jest to jedyna odmiana, która nam się ostała z wiśni - inne albo zniszczyła pogoda albo zbyt atakowało robactwo. Odpowiedz Link Zgłoś
deerzet Ludzie noszący trzeci garnitur ... 11.10.09, 16:39 Ludzie noszący [?] okulary z plusem są nie do przekonania ludziom z dioptrią ujemną, jak widać... Kellerisy i nefrisy, choć odmiany wczesne - już noszą w sobie to białkowe nadzienie, ale jest ono jeszcze niedorostkiem, kiedy u {Bellisy.blogi.onety.pl} trafia [chyba] w twist czy w weck. Deerzet nie lubi marnować nawet wytłoków po soku wiśniowym na gorąco lub na zimno produkowanym - dżem z nich smaczny a zdrowy. Cóż, że z domieszką chityny? Deerzetowcy lubią te owoce dojrzałe, szpaki siatkami zniechęcają - tak mogą doczekać się takiego stadium rozwoju nasionnic, że dziurki po wylocie z owoców trześni kellerisowych naocznie stwierdzają. Co nie zniechęca ich od konsumpcji tych czereśni w stadium wielkości pozwalającej nie więznąć larwom pomiędzy zębami deerzetowców.. Ci z klanu deerzetowców, co noszą już trzeci garnitur zębów, wogóle już więźnięcia nie zauważają. Który garnitur noszą {Bellisowcy}? --- Mieliśmy coś chyba z 10 lat narastający pojaw nasionnicy na czereśniach odmian późnych - mimo i chemicznych, i niechemicznych naszych z nią wojen. Już jej pojaw się zmniejsza, tego roku był niezauważalny. Albo to zasługa ostrzejszej zimy, albo sąsiadów. Tych sąsiadów, co przez lat kilka narzekali na coraz bardziej robaczywiejące ich czereśnie, potem następne lat kilka pozwalali nasionnicy [i osom] szaleć, kiedy nie zbierali wogóle tych owoców - aż wreszcie swe czereśnie wytrzebili. Oby ten niezauważalny pojaw nasionnicy u {Bellisy.blogi.onety.pl} nie miał podobnej etiologii... Odpowiedz Link Zgłoś
bellis.blog.onet.pl Re: Ludzie noszący trzeci garnitur ... 11.10.09, 17:19 Hm... chadzam w podkoszulku :] Nie usiłuję Cię przekonać do tego, że odmiana wiśni nefris nie posiada robaczków :) Chciałam swoim słowem polecić te odmianę ponieważ uważam, że jest godna zauważenia, a sama przekonałam się o tym przez lata jej owocowania. Bądź równie miły i nie przekonuj mnie do swoich racji bo to po prostu nie ma sensu :) Odpowiedz Link Zgłoś