alexis1121
25.09.25, 13:31
Cześć dziewczyny 😅 Stałam sobie dzisiaj w kolejce w warzywniaku za pewnym panem. Nie potrafię go dokładnie opisać, więc zrobię to zgrubnie. Mężczyzna młodszy od mojego ojca, ale sporo starszy ode mnie. Wygląd poniżej przeciętnej, tak że nie ma opcji że pomyślał, że mogę być nim romantycznie zainteresowana. Moja prezentacja była schludna- sweter 100 procent wełny, dobrej jakości jeansy, całość uwieńczona mokasynami i shopperką. Włosy świeżo umyte, choć niestety przeze mnie, więc mogły trochę odstawać. On za to łysiejący.
I owy pan spytał ekspedientkę, czy może mu zarekomendować pomidory.
W efekcie pani rzuciła jakąś nazwę, którą poleca i pan poprosił o 2 sztuki tomatów. Wtedy ja zapytałam go, czy jadł już pomidory odmiany Lima. Na co on - słucham? Jakbym była jakąś brzęczącą muchą. Więc powtarzam, że polecam mu pomidory Lima, bo też długo szukałam odpowiednich i te są super. Mężczyzna nie podziękował mi, tylko jak ostatni bufon zignorował moje słowa, prosząc ekspedientkę o możliwość płatności kartą. Po czym sobie poszedł.
Rozumiecie to?? 🤣