Dodaj do ulubionych

Karmnik dla ptaków

19.10.09, 22:19
Witam wszystkich!

Ogród i ptaki to w zasadzie dwie nierozłączne sprawy, nie? W ogrodzie jest ich
mnóstwo (raz nawet był u nas dzięcioł zielony).
Ale do karmnika nie chciały przylatywać.
W tym roku (a nawet dzisiaj) zawiesiłem karmnik i ... Właśnie. Jak teraz
sprawić żeby ptaszki przyleciały? Czy macie może sprawdzone gotowe mieszanki
ziarenek? Sami kupujecie zboże i mielicie? Proszę o parę rad, bo obiecałem
synkowi, że będziemy patrzeć na ptaszki w karmniku.

Dzięki!
Obserwuj wątek
    • ciociaklementyna Re: Karmnik dla ptaków 20.10.09, 01:24
      tomek.sawyer napisał:

      > Sami kupujecie zboże i mielicie?

      To znaczy, że sypiesz im mąkę? Pewnie dlatego nie chciały przylatywać.
      Bo im zaklejała dzioby :)
    • cereusfoto Re: Karmnik dla ptaków 20.10.09, 07:58
      Zapraszam na moje frum:
      forum.gazeta.pl/forum/f,12827,ORNITOLOGIA.html
      Dowiesz się więcej.
      A tak w skrócie: kupuję słonecznik - wyłącznie ołuskany;) sypię do
      karmnika tubowego ( 2 szt. bo jeden to za mało), dodatkowo mam
      karmnik - kratkę na orzechy (włoskie i ziemne). Mam też taki duży
      stojący na mieszankę ziaren ( kupuje się je na kilogramy np. w
      prywatych warzywniakach albo w sklepach nasienniczych ( są różne
      rodzaje jak kupuję taką nie za drobną - średnio grubą ). Mam również
      karmnik pieniek z wywierconymi otworami, do których daję mieszankę
      samlcu z nasionami oleistymi ( słonecznik, dynia, mak ) ale ten
      karmnik daję jak jest już mroźno i śnieg. Generalnie przylatują
      sikorki (bogatki, modre),mazurki,wróble, dzwońce, czyżyki,kosy,
      sójki,dzięcioł duży, czasem rudzik, kwiczoł, kowalik, sporo
      synogarlic.
      • smutas13 Re: Karmnik dla ptaków 21.10.09, 18:42
        cereusfoto napisała:


        A tak w skrócie: kupuję słonecznik - wyłącznie ołuskany;) sypię
        do
        karmnika tubowego


        Zaciekawiło mnie, dlaczego słonecznik tylko ołuskany? Jak dotąd
        sypałam i nadal sypię moim ptasim gościom - słonecznik nieołuskany.
        Bardziej śmiecą, to fakt. Szczególnie, kiedy karmnik odwiedzają
        dzwońce.
        Zaopatruję się też (stopniowo - bo jest drogi) w słonecznik ołuskany.
        Czy jest możliwość kupić gdzieś taniej słonecznik ołuskany?
        Chyba to tylko moje marzenie ;)
    • deerzet Albo kot - albo ptak zimorodny 20.10.09, 10:19
      Dzieńdobruję witającego.

      Ogród z ptakami to obraz takiej okolicy, gdzie koty są przekarmione
      serdecznie, a budki lęgowe i karmniki tak usytuowane, by kot obszedł
      się smakiem.
      Podstwy wolno stojące karmnika, pnie drzew z budkami powyżej,
      należałoby opasać specjalnymi drucianymi kołnierzami,
      rozczapierzająco uniedostępniającymi budki i karmniki.

      A i tak okolic penetrowanych przez te ogrodowe "szkodniki" zawsze
      ptaki unikają.

      W każdym ogrodzie, parku - nawet w pustyni kamiennej [na ulicy
      wyasfaltopolbrukowanejodlewadoprawa] - jest miejsce na pomoc zimową
      ptakom.

      Jeśli kto chce pomóc - musi stać się niewolnikiem terminów.
      Nie wolno dokarmiania wtedy przerwać w środku lutej zimy ani na
      jeden dzień wycieczki w góry na narty! Bo to uśmierca awifaunę.

      Lepiej wtedy w ogóle nie podejmować dokarmiania - każdy ekologista i
      ekolog poświadczy, że ptaki sobie zimą świetnie radzą - a wróble
      stopniowo wracają do swej ojczyzny - na południe Europy, bo u nas są
      sztucznie implementowane, przez setki lat nęcone zimą gubionym w
      budynkach inwentarskich zbożem.
      Dziś - wymierają z głodu - próbowały się osiedlać w supermarketach -
      ale je tam wytruto. Nie żartuję!

      Ptaki przylecą z północnych krajów do nas, jak u siebie powyjadają
      wszystkie nadrzewne i nakrzewowe zapasy owoców - a także, jak pogoda
      zrobi się zimowa, właściwa dla skarmiania zapasów KASZ [po co mleć i
      mielić, kiej kaszę sprzedają?].

      Chce mieć {Tom} i {Tomusiowy syn} zimą gości w ogrodzie swym, bez
      wielkiego karmika budowania i terminów trzymania [ o niesoleniu
      słoninki nie zapominając]?

      Niech przez wiele lat prócz
      t[h]uj,
      żywotników,
      trawska
      i niszczenia owocodajnych kwiatów na żywopłocie ciętym w kancik
      - podosadza wszędzie u siebie, za płotem, w alejkach do sadyby
      {Tomaszowej} multum
      owocodajnych
      drzew,
      krzewów
      i krzewinek.

      A niekoszone łąki w okolicy, pełne nasion do ich śniegiem
      przykrycia, spasają zapewne teraz te ptaki, co w sterylnie koszony
      trawnik u {Toma} nie chcą w ogóle zaglądnąć.

      Pod byle leżącym liściem jest tyle przekąsek.

      ---

      Smacznego, zimorodku...
      • tomek.sawyer Re: Albo kot - albo ptak zimorodny 21.10.09, 20:04
        "...co w sterylnie koszony trawnik u {Toma} nie chcą w ogóle zaglądnąć"

        Pamiętasz Tomka Sawyera? Chyba nie - Tomek nie bardzo lubił pracować ;o)
        Może właśnie tam jest pies pogrzebany. Znaczy się w moim trawniku. Wygląda
        raczej jak łąka, a nie trawnik. Koszony raz na miesiąc (czasem częściej),
        orzechy jesienią leżą niepozbierane, wysiana trawa została w sporej części
        zeżarta przez szpaki i wróble.
    • kurier.radom.pl Re: Karmnik dla ptaków 20.10.09, 16:51

      Ja kupuje na targu troszkę ziarna.



      tomek.sawyer napisał:

      > Witam wszystkich!
      >
      > Ogród i ptaki to w zasadzie dwie nierozłączne sprawy, nie? W
      ogrodzie jest ich
      > mnóstwo (raz nawet był u nas dzięcioł zielony).
      > Ale do karmnika nie chciały przylatywać.
      > W tym roku (a nawet dzisiaj) zawiesiłem karmnik i ... Właśnie. Jak
      teraz
      > sprawić żeby ptaszki przyleciały? Czy macie może sprawdzone gotowe
      mieszanki
      > ziarenek? Sami kupujecie zboże i mielicie? Proszę o parę rad, bo
      obiecałem
      > synkowi, że będziemy patrzeć na ptaszki w karmniku.
      >
      > Dzięki!
      • cereusfoto Re: Karmnik dla ptaków 21.10.09, 08:33

        > Ja kupuje na targu troszkę ziarna<

        Troszkę tzn. ile??? Bo u mnie ilości ogromne są wyjadane - samego
        słonecznika idzie przez zimę pewnie ze 100 kg! ( listopad-marzec)
        nie licząc mieszanki i innych smakołyków...
        • deerzet Re: Karma dla ptaków. Z natury 21.10.09, 10:41
          Ulęgałko przydrożna - gdzieżeś ty, ach, gdzież??
          Płonko śródleśna, jarzębino, kalino, antypko i limbo -
          gdzieżeście?
          Człek was z lasów wykorzenił, do sadów poprzenosił - potem,
          zauroczon importowanym cytrusem, skrzętnie zastąpił tujami,
          grabieniem liści gardząc i gustując w dżemie z azotynami?

          * * *

          Prawidłowość ponownego wprowadzania owocodajnego podszytu do lasów
          jest realizowana stopniowo w całych Lasach Państwowych - po udanej
          ich re-introdukcji w Leśnych Kompleksach Promocyjnych.

          Wprowadzenie takowych do miejskich parków - dziwnie zmanierowanych w
          usuwaniu podszytu, uniemożliwiającego pono jednym okiem wypatrzeć
          patrolowi policji miejskiej* przestępcę w całym parku widzianym na
          wskroś - ulżyłoby kieszeni {Cereusyfoty}...

          Nie od tyłu problem rozwiązywać warto, a znaleźć przyczynę zimowych
          potrzeb ptasich.

          200-300 lat temu nakaz władcy Prus wprowadził przydrożną uprawę
          drzew owocowych z przeznaczeniem przerobu tych owoców na marmo[e]
          ladę dla pruskiego wojska.
          Dziś - aleje takowe są tu u nas wycinane w pień. Komu przeszkadzają?

          Mnie przeszkadzają bardziej chmary głodnych teraz szpaków, połowę
          nadrzewnych owoców zwalające na ziemię.
          Tych - nie wyżywi i tysiąc karmników u {Cereusfoty} - ale drzewa
          śródpolne na-miedzne, aleje przydrożne śródleśno-polne i śp. leśne
          podszyty - jak najbardziej.

          ---

          */ to cytat z postulatu miejskiej policj w rodzinnym mieście
          Deerzeta, zrealizowany przez debilnych biurokratów co do krzaczka.
          • cereusfoto Re: Karma dla ptaków. Z natury 21.10.09, 15:12
            Spokojnie, spokojnie... u mnie mnóstwo: ognika, berberysu, irgi,
            jarząba szwedzkiego, ostrokrzewu, winorośli - tylko... amatorów
            tychże samkołyków jak na lekarstwo;). Wiedzą co dobre, bo czemu się
            męczyć z zamarzniętym owocem o do tego czasem pod śniegiem skoro
            świeżutki słonecznik bez zbędnej łupiny leży w zasięgu dzioba:)))))
            • deerzet Napitek 22.10.09, 18:54
              W ornito-badaniach widać, że skutkują zimowe ptaków u {Cereusfoty}
              podkarmiania?
              Jeśli tak, to pogratulować warto by wysiłków z karmnikami!

              Jabłko zimą na szpilkę, w karmniku u {Cereusfoty} nadziane -
              bywa?
              ;-)
              Koty aby chodzą obtłuszczone jak trzeba, podskakiwaniu do karmników
              niechętne?
              Budki lęgowe bywają? Czyszczone?

              A jak rozwiążą w osadzie {Cereusfotowej} ewentualne dokarmianie
              ptaków wodnych?
              Tu u nas mój kumpel zaprojektował i przeforsował śródmiejski staw z
              wyspą na błoniach śródmiejskich, mamy tam "pielgrzymki" z sąsiednich
              osiedli, są kaczki, gęsi, łąbędzie. I to tamże się nawet lęgnące...

              ---

              Ongi, bywając w moim interiorze ,nadwyżki nasion drzew i krzewów
              siałem byłem gdzie popadnie.
              Z radością patrzę na zarośla kalin, czeremch i tarnin tą ręką, co
              klawiaturuje, sprokurowanych.
              A stratyfikować pestek mi się nie chciało - natura sama sobie
              poradziła z tymi kilogramami nasion.

              Dokarmianie jest pięknym sposobem nauki dla dziatwy, i nie tylko,
              gatunków - ale jeśli mamy wstrzymać zanik drobnej awifauny w Polsce,
              należy wymusić zmiany naszego krajobrazu okolic, degradację i
              urbanizację biotopów powstrzymać ...

              Temat rzeka - ale oddolny ruch buntu na chodźby niszczenie korytarzy
              zieleni w większych miastach przydałby się, Szanowna {Cereusfoto}.
              Nieprawdaż?

              Ciekawym rozmiarów karmnika u {Cereusfoty}.
              A dzikie odmiany winorośli u nas też nad Odrą mamy, pamiątka po
              Germańcach.
              • cereusfoto Re: do Deerzet 23.10.09, 08:28




                Witam

                deerzet napisał:

                > W ornito-badaniach widać, że skutkują zimowe ptaków u {Cereusfoty}
                > podkarmiania?

                A JAKŻE;)
                > Jeśli tak, to pogratulować warto by wysiłków z karmnikami!

                A JAKAŻ RADOŚĆ Z PODGLĄDANIA PTACTWA - CHĆBY TYLKO PRZEGANIAJĄCYCH
                SIĘ SIKOREK

                > Jabłko zimą na szpilkę, w karmniku u {Cereusfoty} nadziane -
                bywa?
                A KTO BY SIĘ TEGO CHWYCIŁ:)? DLA KOSA I KWICZOŁA WYSYPUJĘ NA ZIEMIĘ
                JABŁKA ALE POKROJONE W KOSTKĘ
                > Koty aby chodzą obtłuszczone jak trzeba, podskakiwaniu do
                karmników niechętne?
                OMIJAJĄ MÓJ TEREN SZEROKIM ŁUKIEM - DOBRZE WIEDZĄ, ŻE NIC DOBREGO
                ICH U MNIE NIE SPOTKA - NIEKTÓRE TEGO DOŚWIADCZYŁY NA SWOJEJ SKÓRZE

                > Budki lęgowe bywają Czyszczone?
                A JAKŻE - JUŻ SĄ WYCZYSZCZONE ODNOWIONE I NA POWÓRT POWIESZONE DLA
                PTACTWA, KTÓRE BĘDZIE CHCIAŁO PRZENOCOWAĆ W ZIMIE

                > A jak rozwiążą w osadzie {Cereusfotowej} ewentualne dokarmianie
                > ptaków wodnych?
                CHOĆ U MNIE W "OSADZIE" WODA JEST ( ALE GŁÓWNIE KASKADA I MAŁE
                OCZKO ) TO PTAKI PRZYLATUJĄ WIOSNĄ I LATEM GŁÓWNIE W CELU ZAŻYWANIA
                KĄPIELI ( ALEŻ TO RADOŚĆ DLA OKA EHHH ). OBECNIE WODA NIECZYNNA - NA
                ZIMĘ WG ZALECEŃ - ZAMKNIĘTA. ALE POIDEŁKO PTASZKOM WYSTAWIĘ - MUSZĄ
                PRZECIEŻ CZYMŚ PRZEPIĆ TO JADŁO;)
                > Dokarmianie jest pięknym sposobem nauki dla dziatwy, i nie tylko,
                > gatunków - ale jeśli mamy wstrzymać zanik drobnej awifauny w
                Polsce,
                > należy wymusić zmiany naszego krajobrazu okolic, degradację i
                > urbanizację biotopów powstrzymać ...
                POPIERAM
                > Temat rzeka - ale oddolny ruch buntu na chodźby niszczenie
                korytarzy zieleni w większych miastach przydałby się, Szanowna
                {Cereusfoto}.Nieprawdaż?
                PRAWDA, PRAWDA TYLKO ŻEBY TO BYŁO TAKIE PROSTE....
                > Ciekawym rozmiarów karmnika u {Cereusfoty}.
                STOJĄCY DOŚĆ DUŻY - MUSI POMIEŚCIĆ I MIEŚĆI JEDNORAZOWO JAKIEŚ 20
                NP. MAZURKÓW, TUBOWE SĄ DWA ( WISZĄCY I STOJĄCY O DŁUGOŚĆI ZBIORNIKA
                NA ZIARNO OK. 70 CM, PIENIEK NA TŁUSZCZ TAK OK. 40 CM
                A tu kilka zdjęć z ubiegłego roku:
                fotoforum.gazeta.pl/72,2,533,73363552,73363596,0,2.html?v=2

                Pozdrawiam
                • deerzet Re: karmnikologia 23.10.09, 12:57
                  Ciekawe te zeszłoroczne, choć z 2007 roku, zdjęcia od Szanownej {C}.
                  Szczególnie ten dach falisty na karmniku, oby nie z eternitu ...

                  Zachwalam mój typ karmnika na tłuszcze - zamiast puszek [ależ
                  pojemne!] u nas stosujemy wieszany jednopunktowo kawał
                  nieokorowanego pieńka, z czapką z wiechcia słomy - co upodobnia go
                  do małego starodawnego ula.
                  Dziuple w nim przewiercone na wskroś, pięterkami na krzyż,
                  nadziewamy mieloną słoniną z dosypką słonecznika niełuskanego.
                  Przypomina to z daleka ciastka, pieguskami chyba zwane, - słoninę
                  sprzedaje w postaci zmemłanej, tanio a pięknie, koncern Muszkieterów.
                  Tym samym wysiłek wykuwania z płata słoniny kąsków odpada, a samo
                  łuskanie słonecznika chwilę nam ptaszęta na pobliskich gałęziach
                  unaocznia.

                  Spady zwabiają nam tylko kosy rasy zimowej, przy opadach śniegu nie
                  mogące odnaleźć smacznych odpadów z dzioba sikorzego. Wymyśliłem im -
                  z braku przepiórek i kuropatw - karmnik naziemny w okolicy dobrze
                  widocznej [koty!], karmnik żadnych opadów śniegu się nie bojący, bo
                  dach szeroki i przysadzisty mający.
                  Jak koty mi tam słoninę w płatach porywały, przygwoździłem ją do
                  podstawy karmnika i uniedostępniłem nakładką ze starej drucianej
                  suszarki do talerzy. Niestety koty poszły na skróty i kosów zabrakło.

                  Są opinie fachowe, że (mimo siedlisk kleszczy ptasich) pozostawiać
                  starą wyściółkę gniazd w budkach lęgowych ptakom na zimę warto,
                  dając cieplejsze łoże na zimę.
                  Uprzątamy to dopiero na przedwiośniu.

                  Cieszyć może u Szanownej {C.} i to, że nie karmi zimą gęsi, kaczek i
                  łąbędzi - ino je lornetkuje na dorocznym dwukrotnym ptasząt
                  zliczaniu. [?]

                  Kto chce darmowy budzik o świcie - tysiącem bębnięć o karmę szybami
                  dźwięczący, wymagający cotygodniowego mycia szyb zimą z odbryzgów
                  tłuszczu - niech wiesza karmnik dla sikor na ramę okna, jako ja, nie
                  chwaląc się, i nie myśląc, ongi uczyniłiłem - ale zmądrzałem
                  niewyspany i - przewiesiłem.
                  Ale cośmy się, z łóżka o poranku nie podnosząc, napatrzyli - to
                  nasze...

                  ---
                  {Cereusfotowym}, o poranku, w komputerku:

                  Przy karmniku,
                  (Mój budziku!)
                  Słoninka,
                  Żonka,
                  Rodzinka.

                  Przy pojniku,
                  Mój Dezetku,
                  Kląska coś
                  Pluska...

                  Przy rudziku,
                  Mój kosiku,
                  Słodkość,
                  Błogość,
                  A wzdętość.

                  Przy filmiku
                  W ekraniku
                  kwa kwa,
                  Y! Ach-ach...
                  • cereusfoto Re: karmnikologia 23.10.09, 18:22


                    deerzet napisał:

                    > Ciekawe te zeszłoroczne, choć z 2007 roku, ( NO TAK NAJPIERW
                    NAPISAŁAM A POTEM POSZPERAŁAM ;)zdjęcia od Szanownej {C}.Szczególnie
                    ten dach falisty na karmniku, oby nie z eternitu ...
                    > TAKI BYŁ TO JEST GOTOWY KARMNIK - TO SĄ DESECZKI
                    > Zachwalam mój typ karmnika na tłuszcze - zamiast puszek [ależ
                    > pojemne!] u nas stosujemy wieszany jednopunktowo kawał
                    > nieokorowanego pieńka, z czapką z wiechcia słomy - co upodobnia go
                    > do małego starodawnego ula.
                    TEŻ MAM PIENIEK TYLKO BEZ SŁOMKI!
                    > Są opinie fachowe, że (mimo siedlisk kleszczy ptasich) pozostawiać
                    > starą wyściółkę gniazd w budkach lęgowych ptakom na zimę warto,
                    > dając cieplejsze łoże na zimę.
                    > Uprzątamy to dopiero na przedwiośniu.
                    > DADZĄ SOBIE RADĘ - JUŻ ZAGLĄDĄŁY SIKORKI - A KIEDYŚ DO TAKIEJ PO
                    ZIMIE BUDKI ZAGLĄDNĘŁAM W LUTYM I DOŚĆ SPORO MCHU I PIÓR BYŁO
                    NANIESIONE - ZATEM SIKORKI NIE PRÓŻNOWĄŁY. JA JEDNAK JESTEM ZA
                    POSPRZĄTANIEM BUDEK PRZED ZIMĄ. ZDANIA NT SĄ PODZIELONE...
                    > Cieszyć może u Szanownej {C.} i to, że nie karmi zimą gęsi, kaczek
                    i Łąbędzi -
                    KARMI, KARMI NAD WISŁĄ W KRAKOWIE ...
                    ino je lornetkuje na dorocznym dwukrotnym ptasząt
                    > zliczaniu. [?]
                    NIE - JEDYNIE Z DRUGĄ POŁOWĄ ( TEŻ ORNITOLOG:) NA WYCIECZKACH -
                    TYLKO LORNETKA JUŻ NIE POTRZEBNA I LEŻY ZAKURZONA NA DNIE SZAFY...
                    >
                    > Kto chce darmowy budzik o świcie - tysiącem bębnięć o karmę
                    szybami
                    > dźwięczący, wymagający cotygodniowego mycia szyb zimą z odbryzgów
                    > tłuszczu - niech wiesza karmnik dla sikor na ramę okna, jako ja,
                    nie

                    NIE POLECAM - U MNIE MNÓSTWO PRZYPADKÓW ŚMIERCI W WYNIKU ZDERZEŃ Z
                    SZYBĄ. ODKĄD JEDNAK NAKLEIŁAM NAKLEJKI PTASIE ( DRAPIEŻNE ) - ZERO
                    OFIAR.
                    MUSZĘ SIĘ POCHWALIĆ, ŻE FAJNE SĄ TE NAKLEJKI ( AŻ Z USA) Z PRAWIE
                    FOTOGRAFICZNYMI SYLWETKAMI ( WIZERUNKAMI ) LECĄCYCH DRAPIEŻNIKÓW -
                    TZN. OD ZEWNĄTRZ SĄ CZARNE A OD POKOJU JAK ŻYWE I ŁATWO JE ODKLEJAĆ.
                    NIESTETY U NAS TAKOWYCH NIE SPOTKAŁAM A SZKODA BO ŁADNE SĄ.

                    > {Cereusfotowym}, o poranku, w komputerku:
                    > Przy karmniku,
                    > (Mój budziku!)
                    > Słoninka,
                    > Żonka,
                    > Rodzinka.
                    >
                    > Przy pojniku,
                    > Mój Dezetku,
                    > Kląska coś
                    > Pluska...
                    >
                    > Przy rudziku,
                    > Mój kosiku,
                    > Słodkość,
                    > Błogość,
                    > A wzdętość.
                    >
                    > Przy filmiku
                    > W ekraniku
                    > kwa kwa,
                    > Y! Ach-ach...


                    ŁADNE:)
                    A MOŻE BY TAK SZANOWNY DEERZET ZAGLĄDNĄŁ CZASEM NA FORUM ORNITOLOGIA
                    I PTAKI HMMM?
                    • cereusfoto Re: karmnikologia- antyptaki 24.10.09, 12:15
                      żeby nie być gołosłowną zamieszczam link do zdjęć moich antyptaków...

                      fotoforum.gazeta.pl/72,2,638,47179791,102018743.html
                    • deerzet Re: może by 25.10.09, 23:39
                      Może i by zaglądnął - ale mając za kumpli ornitologów pisujących
                      ornito-publikacje, niejedną z nimi eksursyją uskuteczniwszy -
                      kompleksów o swym wzroku zaokularzonym Deerzet nabawił się, o
                      zapóźnieniach w nauce kwileń, kląskań a pitpilitpiju nie
                      wspomniawszy.

                      Jam na etapie lornetek.
                      Mam ich kilka, monookular tudzież ze dwie lunety.

                      Ale odróżniania słowika szarego od rdzawego jeszcze nie do końca
                      pojąłem.

                      Okna nasze podzielone na sześć pól, rzadko pacnie o nie coś w locie.
                      Może dlatego, że zaległości w myciu ich duże - nie to co u
                      {Cereusfotowców}.
    • mjot1 A czy... 26.10.09, 20:21
      ... nie nazbyt rychłe to ptasząt dokarmianie przypadkiem?
      • cereusfoto Re: A czy... 27.10.09, 08:02
        Ja się trochę wystraszyłam tych kilkudniowych śniegów i dałam
        karmnik - póki co tylko jeden ze słonecznikiem. Zainteresowanie
        początkowo było niewielkie. Teraz coraz większe. Najlepiej wystawiać
        karmnik pod koniec października nie czekać na mrozy i śnieg. Może
        się tak zdarzyć ( często ), że jak damy karmnik dopiero z nadejściem
        zimy, to ptaki mogą sobie znaleźć wcześniej inną stołówkę i trudno
        będzie je namówić na wizytę u nas:)
        • dar61 Mozna i ... 27.10.09, 11:08
          Można i tak - mieć sąsiada, jak my, co posiał w ogródku zagonek
          słonecznika dla dzieci i spóźnil się kapkę z jego zbiorem.
          Słoneczniki, zerknę ... - tak, są nadal.
          Dzieci, jak wyłuszcza pytany ten sąsiad, nadal czekają by im
          słonecznik zerwać, wyłuskać i
          do
          łóżka
          podać.

          Ogródek tenże nowomodnie proporcją warzywnika do trawnika 1:20.

          Ptaków zero.
          • mjot1 Re: Mozna i ... 27.10.09, 20:32
            Spoglądając na ilość ziaren wszelakich jeszcze dostępnych,
            i na owada licznie jeszcze latającego, ciepłymi nocami się
            delektując sądzę, że nazbyt wczesna to na karmnik pora.
            Ośmielam się też mniemać, że dokarmianie już!
            to nie pomoc, lecz krzywda.
            • tomek.sawyer Re: Mozna i ... 27.10.09, 23:27
              nie chcę już dokarmiać, ale skłonić ptaszki, do tego żeby zimą zechciały
              skorzystać ze stołówki.
              BTW deerzet ma wiele racji. Dokarmiając trochę porozpieszczaliśmy ptaki i teraz
              trzeba im pomagać, bo same na to czekają - vide głównie miejskie łabędzie i kaczki.

              Pszenica jest ok? Może jęczmień? Słonecznik i słonina (bez soli) to wiem od
              zawsze :o)
            • cereusfoto Mjot'cie... 28.10.09, 08:33
              Masz pewnie rację ale u mnie jest tak, że ptaki odkąd dostały
              karminik to same decydują czy z niego i ile jeść. Zauważyłam, że jak
              jest cieplej to częśćiej obżerają mszyce na brzozie a słonecznik
              traktują jako przegryzkę:) Tak, że nie ma szkody przynajmniej u mnie
              dla nich, bo wybór należy do nich...
              • smutas13 Re: Mjot'cie... 29.10.09, 09:09
                cereusfoto napisała:

                > Masz pewnie rację ale u mnie jest tak, że ptaki odkąd dostały
                > karminik to same decydują czy z niego i ile jeść. Zauważyłam, że
                jak
                > jest cieplej to częśćiej obżerają mszyce na brzozie a słonecznik
                > traktują jako przegryzkę:) Tak, że nie ma szkody przynajmniej u
                mnie
                > dla nich, bo wybór należy do nich...

                To samo zauważyłam u siebie.
                W zeszłym roku karmnik wywiesiłam późno i długo trwało, zanim ptaki
                zorientowały się, że tu mogą coś zjeść. One nie jedzą "na zapas".
                W tym roku karmnik wywiesiłam wcześniej, ptaki sporadycznie
                zaglądały do niego, ale kiedy spadł śnieg wiedziały, że w karmniku
                jest dla nich jedzonko.
                I jeszcze jedna korzyść z wcześniejszego wywieszenia karmnika -
                - poznałam kowaliki - gatunek ptaków, który pojawił się w moim
                karmniku pierwszy raz. Oberwowanie ich to wielka radość :)
                • pinkink3 radosc 29.10.09, 18:03
                  smutas13 napisała:

                  . Oberwowanie ich to wielka radość :)

                  Otoz to!
                  W krajach, gdzie zima nie zaglada, karmniki wg Mjota nie powinny
                  miec racji bytu, a jednak sa. Sa i ciesza ludzkie oko, bo ptaszyska
                  przybywaja w duzej ilosci i roznorodnosci.
                  Uwzgledniajac te ostatnia jadlo tez jest roznorodne, odpowiednie
                  dla kazdego dzioba. Goldenfinch dostaja nasiona pewnego gatunku ostu
                  [Nyjer seeds], wsypane do 'ponczoszki', kolibry--nektar z cukru i
                  wody w odpowiedniej proporcji, a reszta towarzystwa slonecznik
                  zmieszany z innymi ziarenkami. No i poidla wszelakie, bo zapic
                  trzeba.
                  Ptaki, mimo, ze maja mnostwo jedzenia w naturze przylatuja na latwy
                  zer a ja sypiac im to i owo mam nadzieje, ze chociaz troche odwroce
                  ich uwage od owocow i zostawia ich troche dla mnie.;))

                  Odkad zaprosilam ptaki, pojawily sie motyle no i wszystko wreszcie
                  jest jak nalezy.))
                  • mjot1 Złośliwie ;-) 29.10.09, 19:16
                    Tak jakoś jest, że każda ingerencja człowieka w „świat natury” (nie
                    ważne w dobrej czy też złej wierze) przynosi tejże naturze skutki
                    opłakane.
                    Dlatego każda akcja podejmowana przez człowieka dla dobra natury,
                    dla poprawy warunków jakiegoś gatunku mnie napawa przerażeniem!

                    Najniższe ukłony!
                    Z premedytacją M.J.
                    • ptasik I choć fioła mam.... 29.10.09, 20:54
                      .....na punkcie ptaszat w ogrodzie to zgadzam się z MJotem
                      zbyt wczesne ptaków dokarmianie to straszna krzywda jest i basta...
                      I choć na początku miałam napisać, że skala krzywdy od strefy klimatycznej zależy to sztybko doszłam do wniosku, że skala krzywdy od niczego nie zależy i nawet "pomagać" należy z głową:)
                      Na dokarmianie mam taki zapas, że całe województwo bym zaopatrzyła, ale wyrosłam z "pomagania" dla swojej własnej uciechy wiec cierpliwie czekam na właściwy moment:)
                      Na mroźne zimowe dni
                      • dagusia333 Re: I choć fioła mam.... 29.10.09, 22:49
                        ale wyrosła
                        > m z "pomagania" dla swojej własnej uciechy<

                        Święte słowa - podpisuję się pod nimi nieśmiało
                      • cereusfoto Re: I choć fioła mam.... 30.10.09, 10:34
                        Ciekawe skąd możesz wiedzieć kiedy ten WŁAŚCIWY moment nadszedł? Nie
                        możesz polegać tylko na swoim przypuszeniu i rzekomej wiedzy - nie
                        można też wystawiać karmika automatycznie bo np. zawsze wystawiam
                        np. 05.11. Tak naprawdę to ptaki same sobie ustalają kiedy i co chcą
                        jeść a mądre bestie są - daj im słonecznik w łupinie i bez - jak
                        myślisz, który wybiorą?
                    • pinkink3 to z egoizmu i pobudek niskich 30.10.09, 06:06
                      O, nie, nie, nie, drogi Mjocie.
                      Jak Cie lubie szalenie, tak nie dam sie wziac na Twoje prowokacje.
                      Widze zastawione wnyki;))

                      Nie zamierzam przepraszac za karmniki i sie kajac tylko dlatego, ze
                      ktos ma nos spuszczony na kwinte i nic mu nie w smak.:)))

                      A tak na powaznie
                      Wiesz znakomicie, Szanowny, ze ten "ingerujacy w 'swiat natury'
                      czlowiek", jest tejze natury immanentna czastka.
                      Czy nam sie to podoba, czy nie, jestesmy drapieznikami okrutnikami
                      i czasem bezmyslnymi szkodnikami, ale widac natura miala jakis w tym
                      cel, zeby obdarzyc nas tyloma obrzydliwymi (a zdarza sie czasami, ze
                      i wspanialymi) cechami.

                      Jak myslisz, jaki?;)

                      Tak, szanowny Mjocie. To MY jestesmy tacy paskudni, MY, nie jacys
                      abstrakcyjni ONI.
                      Jesli o mnie chodzi, akceptuje to bez zachwytu, niemniej nie katuje
                      sie tym od rana do nocy, bo nic z tego dobrego nie wynika. Co
                      najwyzej, przybylaby jeszcze jedna zgorzkniala i kwasna osoba.
                      Po co mi to?
                      Na nic zda sie udawanie, ze mam dusze motylka, co to tylko zyje o
                      kropelce rosy. [Z tym motylkiem to moze nie najlepiej dobrany
                      przyklad, bo ma on ci za uszami--wystarczy wspomniec teorie
                      chaosu...;)]

                      I zeby nie zostawiac zadnych watpliwosci, oswiadczam, co nastepuje
                      • pinkink3 to tak, jak sie chce odpisywac nocna pora 30.10.09, 06:17
                        sprawia mi, nie--mnie, przyjemnosc

                        ....i pare innych bykow, za ktore przepraszam najlepszego ze
                        stylistow, a takoz innych, ktorym zdarzylo sie przebrnac przez
                        powyzszy tekst


                        i nieodmiennie macham z sympatia
                        p.
                        • cereusfoto Re: Pinkink wrzuć fotki! 30.10.09, 10:39
                          Pokaż parę tych cudownych zachodnich karmników! Uwielbiam te
                          designerskie cuda. Bezskutecznie można by ich poszukiwać na polskim
                          rynku. Czasem wypatrzy się to i owo na internecie ale to rzadkość:(
                          • dar61 Pinkink - bez fotki! 30.10.09, 11:47
                            Bez przesady.
                            Albowiem
                            napisane jeść:
                            nie forma - a treść.

                            ---

                            Pasza treściwa
                            • cereusfoto Re: Pinkink - bez fotki! 30.10.09, 12:25
                              Nic nie poradzię ( i nie chcę ), że jestem estetką...
                              • deerzet Ad ptak - bez_lotny 30.10.09, 14:05
                                {Cereusfoty} wybiórczo zacytowane słowa:

                                ... Nic nie poradzię ( i nie chcę ) ...

                                W kwestii uestetyczniania nas przez płeć krąglejszą, lotniejszą
                                duchem i ciałem:

                                Są takie ptaki, które samcom zezwalając obrastać w ozdobne piórka -
                                piórka zwabiające płeć przeciwną, wyczuloną na estetykę tych równo
                                przyciętych i bez żałoby paznokci - odbierają temu gotującemu się od
                                hormonów ptakowi zdolność latania.
                                Tak więc nie zawsze miłość uskrzydla.

                                Czy tylko skrzydła zabiera samcowi?
                                Samiczki tych ptaków - i tylko one - oczywiście są zdolne do lotu.
                                W okolicach wajrakowych ostatnio donoszą, że nawet nie tylko lotne,
                                ale i zdolne do posiadania wielu takich nielotnych partnerów -
                                pozostawiające im krągłe owoce ich związku, w wapno obrosłe.

                                Mało lotne są więc samce nie tylko w kwesti estetyki.
                                I niech mnie np. {Cereusfoto} nie przekonuje, że w naturze zawsze
                                oliwa na wierzch wypływa.
                              • pinkink3 Re: Pinkink - bez fotki! 30.10.09, 18:29
                                Odzywam sie dopiero teraz, bo spalam.
                                Nie umiem tu fotek wstawiac,choc wiem, ze to mozliwe. Wstawie link
                                do foty.
                                img18.imageshack.us/img18/5055/karmniki.jpg
                                Reszte z przyjemnoscia pokaze w Ogrodach.
                                Tyle, ze musze Cie rozczarowac, Cereus. Moje karmniki nie sa w zaden
                                sposob 'fancy'.
                                Jeden, to dosc ordynarnie wygladajaca plastikowa butelka tyle, ze z
                                dosc zmyslnym zamknieciem. Szczegoly pokaze j.w., bo porobilam
                                szczegolowe foty, z nadzieja, ze moze beda uzyteczna dla kogos w
                                Polsce, bo latwo i tanio je zrobic.
                                Kupilam je w ramach akcji popierajacej przedsiewziecia ekologiczne,
                                chroniace srodowisko.

                                Drugi, ten z czerwonym to niemniej ordynarnie wygladajacy karmnik
                                dla kolibrow. Podobno lubia wzory--maja widac marny gust;))

                                Dla uspokojenia urazonych estetycznie posylam link z maciupenkim
                                kolibrowym gniazdkiem. W srodku--dwa jajeczka.
                                img130.imageshack.us/img130/6421/gniazdkokolibra.jpg
                                Wylegly sie szczesliwie, mimo, ze gniazdko bylo o metr od wejscia do
                                domu i polecialy w swiat.
                                • pinkink3 Re: Pinkink - bez fotki! 30.10.09, 18:31
                                  DRZ-wybacz.))
                                  • pinkink3 jak zwykle-pokrecilam wszystko 30.10.09, 18:35
                                    Prosze o wybaczenie Dara 61.
                                    Deerzeta nie mam [chwilowo] za co przepraszac, ale to sie moze
                                    zmienic w kazdej chwili;))
                                  • pinkink3 oczywiscie-pokrecilam. Cala ja 30.10.09, 18:39
                                    Prosba o wybaczenie byla do Dara.
                                    Zdjec nie ma, sa linki. Po prostu nie patrz.

                                    Deerzeta nie mam [chwilowo przynajmniej] za co przepraszac, choc to
                                    sie moze zmienic w kazdej chwili.;))
                                    • dar61 Ad każda chwila 01.11.09, 11:53
                                      Szanowna {Pinkink}!
                                      Dar61 nie patrzy, ale wyobraźnia działa, szczególnie w dzień tak
                                      nasycony transcendencją, jak dzisia.
                                      A sam nie jest bez winy, boć przeć:

                                      Czy to była ta ciekawa chwila, w której Dar61 stał w sklepie o
                                      nazwie złożonej z czterech literek, nazwie zaczynającej i kończącej
                                      się "eLką" w kombinacji z "I" i z "D", przemyśliwał nad tym, czy
                                      widzi to samo, co widział nie dalej jak wczoraj w sklepie o nazwie
                                      czteroliterowej złożonej z "I", "A", "L" plus "D", czy może jego
                                      opór w kupowaniu nowomodnych karmników zaimportowanych z Niemiec
                                      wynika z Darowego daru majsterklepkowania, czy z oszczędności, czy w
                                      umiejętności budowania zdań barokowych w - nie licząc spójników -
                                      siedemdziesiąt sztuk tych słów bez mała zawierających?
                                      Tak - to była ta chwila.

                                      Dar61 się dał namówić podszeptom pań {C} i {P}, zasięgnął opinii u
                                      pana {D}, i kupił.
                                      A była to butelka zwykła PETowa z haczykiem, słonecznika
                                      niełuskanego pełna, w cenie niższej niźli sam, wagowo licząc,
                                      słonecznik luzem kupowany.
                                      Butelka żywcem z opisu pani {P}.

                                      Drugi karmnik, w postaci rulona siatki z haczykiem, Dar61 postanowił
                                      skopiować, ordynarnie lekceważąc 5-letnią ochronę wzoru użytkowego,
                                      nie biorąc żadnych ® i © pod uwagę.


                                      {Deerzet} podpowiada Darowi61, żeby wybaczenie to przyjął i nie
                                      czynił fochów.

                                      ---

                                      {Cioci K.} - z podzięką, dedykowane.

                                      D61
                                      • pinkink3 Re: Ad każda chwila 02.11.09, 06:59
                                        Brawo, drogi Darze.
                                        Bardzo sie ciesze. Czyzby plastikowe ekologiczne z haczykiem
                                        przedsiewziecie dalo susa przez Atlantyk?
                                        Swietnie! U mnie tez byly napelnione butle, ale ja kupilam dwie
                                        puste, bo wiadro (pomieszanych i roznorodnych) nasion czekalo juz w
                                        domu.


                                        Mam dzis fajny dzien. Opowiem.

                                        Dzieki ogromnej ornitologicznej wiedzy niejakiego palczaka
                                        madagaskarskiego
                                        [niechaj jej slawa sie roznosi, gdzie tylko
                                        moze!] z forum Ornitologia udalo mi sie rozszyfrowac ptaszyne, ktora
                                        w Czerwonej Ksiedze Zagrozonych Gatunkow sie znajduje.

                                        No tak sie ciesze, ze hej!
                                        Ptaszyna ma na imie mniszka muszkatowa Lonchura punctulata
                                        i wyglada nawet lepiej niz sie nazywa. Niby zyje tylko w Azji a
                                        tu, prosze bardzo--przyleciala razem z kolezankami [i kolegami]do
                                        pinkinkowego ogrodu. W Orange County.
                                        Alleluja!
                                        Cala historyja tu:
                                        forum.gazeta.pl/forum/w,12827,102358871,102364059,Re_czy_ktos_rozpoznaje_te_ptaszki_.html
                                        • cereusfoto Re: Ad każda chwila 02.11.09, 10:57
                                          Ojej ale śliczne ptasio Ci się trafiło. Szczerze zazdroszczę.
                      • mjot1 Re: to z pobudek niskich :-) 30.10.09, 19:29
                        No macie oczywiście rację absolutną.
                        Wszak to „oczywista oczywistość”, że bez istoty rozumnej ten marny
                        świat już dawno trafiłby szlag.
                        „Oczywista to oczywistość”, że ptaszęta mają ptasie móżdżki.
                        Już dawno stwierdziły to istoty rozumne; oczywiście zupełnie
                        bezstronnie i bezinteresownie. ;-)

                        Najniższe ukłony!
    • saluin Re: Karmnik dla ptaków 02.11.09, 14:27
      Saluin.mondozoo.com załóż ogród zoologiczny :) dla wszystkich
      miłośników zwierząt i ogrodów :) ja nie mogę się oderwać a zimma
      idzie
    • cereusfoto Re: Jak zrobić coś takiego??? 04.11.09, 14:55
      Czy ktoś z Was ma pomysł jak coś takiego zrobić??? Jak "skleić"
      ziarno, żeby nie odpadło? I nie chodzi mi tu o zalanie tego ciekłym
      tłuszczem (smalcem), bo to wiem, że tak można ale te na zdjęciu
      bloki wg mnie nie są scementowane tłuszczem tylko ... no właśnie
      czym??? Myślałam o żelatynie spożywczej ale nie wiem czy to aż tak
      będzie twarde czy się to wszystko nie rozlezie...
      Chodzi coś takiego za mną od lat - pewnie jest to super proste tylko
      co to za "cement"???
      www.duncraft.com/Seed-Bar-Value-Pack-Set-of-3--P2877C241.aspx
      • pinkink3 Re: Jak zrobić coś takiego??? 04.11.09, 17:35
        Juz Ci odpisalam na 'PTAKACH'.
        Dzisiaj bede w specjalnym sklepie i przeczytam sklad takiego klocka
        z ziarenkami.
        I oczywiscie, niezwlocznie dam Ci znac.))
      • dar61 Okap 07.11.09, 13:12
        Wilgoć w zimowym powietrzu rozpuści żelatynę, sklejenie więc
        syropem, jako w ciastkach sezamkami zwanych, też nic nie da.

        Tajemne producentów mikstury i składniki nie będą więc odkryte.

        Ale starodawny sposób wyposażenia karmników w zewnętrzne szybki,
        odkryte dołem, w daszki czy wysokobrzegie korytka - sprawdza się od
        wieków, karmę SYPKĄ podawać umożliwiając.
        Świetne są też te przezroczyste butelki, wstawione w specjalnie
        podziurkowane korytka, gdzie zasyp ziaren sam się obsuwa w miarę
        wydziobywania, nie zamaka, samoczynnie się dziurkami odsączając,
        widok dla wychowywanych telewizją czlowiekowatych dając.

        A kto woli stare konstrukcją karmniki wielopiętrowe, wielopółkowe,
        zacienione i zadaszone, a telewizję chce mieć - niech pomyśli o mini-
        kamerach, kabelkiem lubo radiowo obraz rzucające na pobliskie
        telewizorki.

        Patrzeć - czy dokarmiać?
        Oto jest pytanie...
        • cereusfoto Re: Okap 08.11.09, 14:18

          To wszystko już nam, chiałam spróbować czegoś innego - a żelatyna
          jeszcze się nie rozpuściła pomimo deszczu ( może dlatego, że proporcje
          były zawyżone)
    • tomek.sawyer Re: Karmnik dla ptaków 06.11.09, 20:53
      Sikorki siedzą na jarzębinie. Z rzadka zajrzą, żeby sprawdzić co to takiego
      śmiesznego się pojawiło (sam robiłem karmnik) na podwórku.
      Ale największą frajdę mają sroki (w sumie to je nawet lubię, chociaż szkodniki)
      - są dostatecznie małe żeby wleźć do karmnika (muszę go trochę zmodyfikować) i
      dostatecznie duże żeby sięgnąć do kawałka słoninki (bez soli - oczywiście!),
      który został zawieszony dla zachęty pod karmnikiem.

      Ale generalnie, to mało ptaków przylatuje. Nie robią rozpoznania przed zimą ;o)
    • e_natka Re: Karmnik dla ptaków 09.11.09, 21:44
      ja tez kupilam karmnik - tylko, ze razem z karma ...

      sklep.ekologuj.pl/index.php/dom-i-ogrod/dla-zwierzat/karmniki.html

      powodzenia :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka